niedziela, 20 kwietnia 2014

Czerniak

Dawno nie pojawiła się żadna notka ze Zdrowia, więc postanowiłam sama coś dodać. Myślę, że notka okaże się przydatna i praktyczna, szczególnie, że robi się coraz cieplej i słonko coraz częściej zaczyna przygrzewać. Zapraszam do lektury ;).

Czym są pieprzyki?

Pieprzyk, to inaczej mówiąc nagromadzenie melaniny w jednym punkcie. Melanina z kolei jest grupą pigmentów, które występują w skórze właściwej, naskórku, włosach oraz oczach (naczyniówka). Jej ilość odpowiada za barwę. Jej duża ilość we włosach i naczyniówce oka powoduje ich ciemną barwę. Podczas działania promieni UV na skórę, jej ilość wzrasta w celu ochrony niższych warstw skóry, a skóra staje się ciemniejsza. Dodatkowo, dzięki melatoninie zawartej w naczyniówce, promienie świetlne dostają się do oka tylko przez źrenicę. Jak widać melatonina spełnia bardzo ważną rolę w organizmie, dlaczego więc pieprzyki, złożone przecież praktycznie z melatoniny, mogą być tak groźne?

Czerniak - niebezpieczne pieprzyki.
Czerniak jest nowotworem złośliwym skóry najczęściej występującym w obrębie pieprzyka, chociaż nie jest to ścisłą regułą. Jest bardzo groźny, powoduje wiele przerzutów i jego leczenie jest bardzo trudne. Zachorowalność z roku na rok coraz bardziej się zwiększa. Jak wspomniałam, jest to bardzo groźna choroba, która w stadium zaawansowania jest mało podatna na leczenie, dlatego ważne jest szybkie rozpoznanie i usunięcie niepokojącej zmiany. Nowotwór ten może doprowadzić nawet do śmierci.

Grupa ryzyka.
Jak to zazwyczaj z nowotworami bywa, istnieje grupa ryzyka bardziej podatna na zachorowanie od innych. Są to osoby, które:
- mają jasną karnację
- często się opalają lub używają solarium
- doznały oparzeń słonecznych
- trudno się opalają
- w rodzinie występowały przypadki zachorowań
- posiadają dużą liczbę znamion i pieprzyków

Niepokojące objawy.
Okey, ale nie każdy pieprzyk jest czerniakiem. Szczególnie w przypadku osób z wieloma pieprzykami panikowanie nad każdym jest bezsensu. Na co więc należy zwrócić szczególną uwagę? Istnieje metoda ABCDE pozwalająca samodzielnie wykryć, który z pieprzyków wymaga konsultacji z lekarzem.

A - asymetria - pieprzyk jest nierówny; z jednej strony większy; o nieregularnym kształcie.
B - brzegi - są nierówne i/lub poszarpane
C - czerwony, czarny - kolor jest inny od reszty pieprzyków, ciemniejszy lub bardziej czerwony; kolor na jednym pieprzyku nie jest jednolity
D - duży rozmiar - pieprzyki zdrowe powinny mieć poniżej 5mm średnicy
E - ewolucja - pieprzyk z czerniakiem cały czas się zmienia (rozrasta, ciemnieje)

Na szczególne zainteresowanie powinny zasługiwać pieprzyki umiejscowione w miejscach często podrażnianych (np. na łydkach i udach często podrażnianych przy wkładaniu spodni) oraz miejsca praktycznie cały czas wystawiane na działanie promieni słonczych (np. twarz, szyja).

Leczenie
Jeżeli znalazłaś pieprzyk, który spełnia chociaż jedno z wymienionych powyżej punktów powinnaś zgłosić się do lekarza dermatologa. Badanie jest całkowicie bezbolesne i polega na obejrzeniu pieprzyka przez dermoskop. Jest to coś jak szkło z bardzo dużym powiększeniem i oświetleniem. Lekarz po obejrzeniu pieprzyka stwierdza, czy wymaga ono interwencji chirurgicznej. Jeżeli jest takie wskazanie, pieprzyk jest w całości wycinany i odsyłany do badania laboratoryjnego aby określić, czy nie zaszły zmiany nowotworowe. Wycięcie trwa kilka minut i jest przeprowadzane pod znieczuleniem miejscowym. Zabieg jest w pełni refundowany. Jeżeli zostały wykryte komórki rakowe rozpoczyna się leczenie onkologiczne.

Lepiej zapobiegać, niż leczyć
Bardzo ważne jest kontrolowanie swoich znamion chociaż raz na miesiąc. Nawet, jeżeli uważasz, że wszystko jest w porządku, powinnaś odwiedzić lekarza dermatologa lub chirurga-onkologa raz w roku. Dzięki temu będziesz mieć pewność, że wszystko jest w porządku, a w razie jakichkolwiek zmian, zostaną one szybko wykryte. Opalanie, kiedy słońce przygrzewa najbardziej (11-16), również nie jest wskazane. Jednak jeśli mimo to, chcemy piękną opaleniznę, pamiętajmy o kremach z filtrem. Dobierajmy je również prawidłowo do swojej karnacji. Tutaj również potwierdza się szkodliwość solarium. Nie jest to alternatywne wyjście w przypadku opalania, jest ono zdecydowanie gorsze. Nie powinnyśmy w ogóle używać solarium.

Media
Problem czerniaka jest bardzo poważny. W celu uświadomienia problemu są przeprowadzanie kampanie. W telewizji mogłyśmy zobaczyć ostatnio kampanię społeczną: ,,Przed czerniakiem możemy chronić się sami." przeprowadzaną przez Mam haka na raka!. Jednak to nie jedyna taka inicjatywa. Kampania ,,Znamię! Znam je?" jest przeprowadzana przez Akademię Czerniaka (link). Na stronie oprócz informacji możecie znaleźć również krótką grę interaktywną ;).


Mam nadzieję, że podane informacje jakoś na Was wpłynęły i, jeśli jeszcze tego nie zrobiłyście, skontrolujecie swoje pieprzyki. Notka również nie jest tak bez powodu. Często myślimy, że pewne sprawy nas nie dotyczą. Nowotwory niestety również się do tego zaliczają. Również tak myślałam, dopóki podczas wspólnej wizyty u dermatologa z moją siostrą lekarz stwierdził, że jeden z jej pieprzyków wymaga usunięcia. Na szczęście była to niegroźna jeszcze zmiana i na usunięciu się skończyło, jednak kto wie, czy za miesiąc lub dwa nie byłby to nowotwór. Lepiej dmuchać na zimne, szczególnie, jeżeli chodzi o coś tak groźnego jak nowotwory. Dlatego jeszcze raz Was zachęcam abyście wzięły sprawy w swoje ręce i nie dały szansy czerniakowi ;).


Pozdrawiam, 
Lullaby.

sobota, 19 kwietnia 2014

Jak rozwinąć luźną znajomość?


Jak widać, wróciłam już z urlopu, poukładałam swoje życie na pewien czas i nabrałam sił, żeby znów pomagać. :)

Droga załogo. Na wstępie chce powiedzieć że macie świetnego bloga a mój problem może być trochę pomieszany bo nie mam daru do pisania.
Więc zacznę od początku, pół roku temu "poznałam" chłopaka. Chodzimy do jednej szkoły jest on ode mnie rok młodszy, kiedyś we wrześniu kiedy jeszcze nie za bardzo wiedziałam kim jest nie interesowałam się nim. Potem gdy koleżanka powiedziała mi jak się nazywa postanowiłam sprawdzić kim jest. Weszłam na jego profil na Fb zobaczyłam że wiele nas łączy. I zaczęłam się nim interesować. Potem. w szkole dawałam mu znaki tzn. uśmiechałam się do niego, często patrzyłam w jego kierunku. Potem zaprosiłam go do znajomych na Fb, oczywiście przyjął zaproszenie. Niedawno w Grudniu gdy byłam u przyjaciółki na piżama party napisałyśmy do niego. Niestety nasza rozmowa polegała na wymianie "cześć" , "co tam"... Teraz tzn. w sobotę gdy wstawiłam na Fb swoje zdjęcie w koszulce ReZiego (osoba która nagrywa na YT i wiem że ten chłopak też go ogląda) on napisał do mnie! było to coś szokującego gdy chłopak który mi się podoba pisze do mnie. Pisaliśmy 3h z małymi przerwami. I myślę że ta "znajomość" może się rozwinąć. Ale ja nie jestem taka jak dziewczyny z mojej szkoły i myślę że jednak mogę mu nie podpasować. Jak myślisz czy nasza znajomość może przerodzić się w coś więcej? Mi jednak na tym zależy nie wiem jak jemu.
Bardzo proszę o szybką odpowiedź! c:
Ps. W Niedziele prawie w ogóle nie pisaliśmy i w Poniedziałek też. W Poniedziałek tylko napisał mi "wszystkiego najlepszego!:)" (bo urodziny miałam) i nasza rozmowa się skończyła. Teraz pisaliśmy ze sobą pół godziny. + Gdy on mi nie odpisuje czuje się taka samotna, smutna... Ech. Bardzo, bardzo proszę. o szybką odpowiedź!
~Katerina



Kochana Katerino,
Na początku przepraszam, że odpowiadam dopiero teraz, ale niestety jak już chęci do pomocy mam, to zazwyczaj pojawiają się problemy z internetem... Na szczęście na razie się same rozwiązały, więc wykorzystam ten czas i zabieram się za odpowiedź.
Przede wszystkim podejdź do tego na spokojnie. Na razie jesteście na etapie luźnej znajomości. Jeszcze nie można przewidzieć, jak się wszystko potoczy, ale jeśli tylko się postarasz, to możliwe, że wasza znajomość się rozwinie. Już pierwszy krok zrobiłaś, zaprosiłaś go na fb i napisałaś do niego. Później on napisał do ciebie, a to już bardzo dobry znak, bo znaczy, że on również chce cię poznać. Jeśli dobrze wam się pisze, to może powinnaś zastanowić się nad jakimś wyjściem, żeby zobaczyć, czy na żywo będzie się wam tak samo dobrze rozmawiało. Jest ciepło, można się wybrać na spacer, wycieczkę rowerową. Jeśli mieszka blisko ciebie, będzie łatwiej, jeśli nie, to możecie się umówić po szkole. Spróbuj jakoś delikatnie zaproponować mu w następnej rozmowie wyjście. Nie mówię, żebyś go wprost zapraszała, bo jeśli jesteś nieśmiała, to będzie ci bardzo ciężko, ale możesz wspomnieć, że byłaś ostatnio w ciekawym miejscu, że jest ładna pogoda, że chętnie byś wyszła z domu, bo jest taka piękna wiosna, że dawno nie jeździłaś na rowerze itp. Myślę, że po pewnym czasie powinien zrozumieć twoje aluzje i cię zaprosić, jeśli jednak nie zaprosi, to też nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś ty zaprosiła jego. Wtedy już będziesz się musiała przemóc, łatwo nie będzie, ale dasz radę.
Poza tym dalej z nim pisz. Postaraj się pisać codziennie o tej samej godzinie przez tydzień, a później zrób małą jedno- lub dwudniową przerwę, zobaczysz, że tym razem to on napisze pierwszy, bo przyzwyczai się do rozmów z tobą, ta rozmowa stanie się częścią jego dnia i będzie w końcu sam do niej dążył. W rozmowach nawiązuj do tego, co was łączy. Zacznij jakiś temat od tego, że widziałaś, że on lubi np. jakiś zespół, który ty też lubisz i zapytaj o ulubioną piosenkę. To tylko przykład, bo nie wiem, co naprawdę was łączy. Nie przejmuj się, że możesz mu nie podpasować. I tak nie możesz nic z tym zrobić, bo zmienianie się dla chłopaka jest bez sensu. Uwierz, że jeśli on ma cię polubić, to właśnie taką, jaka jesteś. Trochę więcej wiary w siebie, gdyby cię nie lubił, to w ogóle nie wchodziłby w tą znajomość. ;)
Trochę różnych rad znajdziesz też tutaj:
http://nasze-babskie-sprawy.blogspot.com/2013/11/jak-rozwinac-dobry-kontakt.html
Powodzenia,
Cocalotte.