Czytam Waszego bloga i przyznaję, że potraficie pomóc w wielu problemach ;)
Tak więc i ja zdecydowałam się poprosić Was o radę, mam nadzieje, że mi pomożecie, mimo, że problem naprawdę wydaję się głupi.
Poznałam pewnego chłopaka. Za pierwszym razem dobrze nam się rozmawiało, często widzę go na korytarzu w szkole, uśmiechamy się do siebie,kiedy tylko zdarzy się okazja, rozmawiamy. Jak zawsze na powitanie przytulimy się do siebie, śmiejemy się, dzielimy zainteresowania ...Gdy idąc w przeciwną stronę mijamy się na korytarzu ''poczochra'' mnie po włosach, gdy stoimy w grupie, zawsze stara się być koło mnie itp. Mam wrażenie jakby mnie wyróżniał wśród innych dziewczyn. Ale mój problem polega na tym, że on jest towarzyski, zna większość osób w szkole (liceum plastyczne, gdzie jest mało osób ;] ), no i parę dziewczyn oprócz mnie, podobnie traktuje, ale między tymi dziewczynami i nim jest to mniej zaawansowane. Sama już nie wiem, co on myśli, niby to ja rozmawiam i przebywam z nim najwięcej, ale pozostają też inne. Koleżanki mówią, że ja mu się podobam, w co nie bardzo wierzę. Pomóżcie mi odgadnąć co on może o mnie myśleć, czy mam u niego jakieś szanse ?
~chmurka
Tak więc i ja zdecydowałam się poprosić Was o radę, mam nadzieje, że mi pomożecie, mimo, że problem naprawdę wydaję się głupi.
Poznałam pewnego chłopaka. Za pierwszym razem dobrze nam się rozmawiało, często widzę go na korytarzu w szkole, uśmiechamy się do siebie,kiedy tylko zdarzy się okazja, rozmawiamy. Jak zawsze na powitanie przytulimy się do siebie, śmiejemy się, dzielimy zainteresowania ...Gdy idąc w przeciwną stronę mijamy się na korytarzu ''poczochra'' mnie po włosach, gdy stoimy w grupie, zawsze stara się być koło mnie itp. Mam wrażenie jakby mnie wyróżniał wśród innych dziewczyn. Ale mój problem polega na tym, że on jest towarzyski, zna większość osób w szkole (liceum plastyczne, gdzie jest mało osób ;] ), no i parę dziewczyn oprócz mnie, podobnie traktuje, ale między tymi dziewczynami i nim jest to mniej zaawansowane. Sama już nie wiem, co on myśli, niby to ja rozmawiam i przebywam z nim najwięcej, ale pozostają też inne. Koleżanki mówią, że ja mu się podobam, w co nie bardzo wierzę. Pomóżcie mi odgadnąć co on może o mnie myśleć, czy mam u niego jakieś szanse ?
~chmurka
Droga Chmuro!
Moim
zdaniem jak najbardziej, masz u niego szanse. Uwierz w siebie, skoro
koleżanki mówią, że mu się podobasz, to czemu mają kłamać? Z naszego
punktu widzenia wygląda to nieco inaczej, nie mamy do siebie dystansu.
Nie mówię, że od razu masz się na niego rzucić czy Bóg wie co ;).
Zachowuj
się naturalnie, najwidoczniej wpadłaś mu w oko. Może zaproś go na
spacer? Sam-na-sam będziesz miała idealną okazję wyczytać jego zamiary.
Poza tym sytuacja się rozwinie.
Wasze
relacje są świetne i wierzę, że coś z tego będzie. Także uszy do góry,
Szczęściaro ;). Ciesz się, bo nawet jeśli nie jesteście [jeszcze] parą,
masz świetnego kumpla, no i jesteście na świetnej drodze ;).
Trzymam kciuki!
Pozdrawiam,
Małpa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz