piątek, 4 czerwca 2010

Styl Emmy Roberts


Hej! Napiszcie coś o stylu Emmy Roberts - jej ciuchach, jak się umalować tak jak ona?
Z góry dziękuję i pozdrawiam! :)
~milka



Droga Milko!

Emma Roberts to młoda aktorka (ma 19 lat), która zagrała w wielu filmach młodzieżowych, m.in. „Wild Child” czy „Akwamaryna”. Jest bratanicą Julii Roberts.


Emma ma bardzo dziewczęcą urodę i wybiera
ubrania stosowne do swojego wieku, a nie postarzające czy zbyt infantylne. Zalety sylwetki podkreśla dopasowanymi do ciała elementami garderoby.


W świetle słońca...
Na co dzień stawia na wygodę, lecz nie na nudę. Klasyczne czarne lub szare dżinsy rurki, gładkie topy czy proste w kroju sukienki to podstawa, Emma jednak kupuje je w różnych kolorach pasujących do jej karnacji i koloru włosów- fuksji, oliwkowym,niebieskim. Kiedy jednak decyduje się na klasykę- czerń, biel czy szary lub beż, urozmaica całość dużą torbą w mocnym kolorze lub dodatkach vintage. Aby uczynić strój jeszcze wygodniejszym, Roberts ubiera buty na płaskim obcasie-lekkie sandałki czy baleriny.

   

...i księżyca!
Wielkie gale to nie problem dla zachowania dziewczęcego i lekkiego stylu. Emma odsłania i podkreśla smukłe nogi, wybierając sukienki mini lub te do kolana oraz zakładając buty na obcasie, co całą sylwetkę wyszczupla i wydłuża (kilka sentymentów więcej to rozkład wagi na większym wzroście!). Jej wybory to jasny kolor, blask czy szyk vintage(sukienki inspirowane poprzednimi epokami). 

  

Elegancko? Jak najbardziej!
Nie tylko na galach,ale i na pokazach mody, premierach filmów czy hollywoodzkich eventach Roberts pokazuje swój smak i gust. Zamiast wytwornych kreacji decyduje się na proste marynarki, dzięki którym całość prezentuje się elegancko, a zarazem niesztywno. Kiedy ubiera ozdobną marynarkę, reszta pozostaje prosta, dzięki czemu Emma zachowuje umiar i wychodzi jej to na dobre. Dodaje najwyżej jeden przykuwający uwagę dodatek- zdobioną kopertówkę czy zabójczo wysokie czółenka.

    

Naturalnie!
Na co dzień Roberts raczej się nie maluje, używa tylko pomadki pielęgnującej.
Makijaż Emmy na uroczystości to głównie świetliste smokey-eye, kości policzkowe muśnięte różem i naturalnie zaróżowione usta.Stosuje wtedy cienie do powiek w kolorze brązu, beżu i złota (kolory pasujące do jej karnacji, włosów i tęczówki). Innym wyborem pełnego makijażu to dobrze wytuszowane rzęsy, powieki podkreślone lekko rozmazaną czarną kredką i delikatna pomarańczowa lub czerwona szminka.

    

Przepis na makijaż wstylu Emmy:

Składniki:
- Zestaw 3 cieni dopowiek dopasowane do karnacji i tęczówki (3 odcienie tego samego koloru)
- Czarna kredka do oczu
- Brzoskwiniowy lub świeżoróżowy róż do policzków
- Pomadka pielęgnująca

Krok 1- oczy
Zaczynamy od cieniapo środku: malujemy nim całą powiekę do jej załamania. Następnie najciemniejszymcieniem malujemy górną od połowy powieki do zewnętrznego kącika oczu i dolnąpowiekę w samym kąciku. Na koniec najjaśniejszym cieniem rozjaśniamy wewnętrznykącik oczu. Rysujemy kredką linię nad całą linią rzęs na górnej powiece i lekkorozcieramy pędzelkiem. Dokładnie tuszujemy rzęsy.

Krok 2- modelowanietwarzy
Nabieramy na dużypędzel róż, strzepujemy nadmiar, uśmiechamy się i wystające kości policzkowemalujemy od policzków w kierunku skroni.

Krok 3- usta
Malujemy ustapielęgnacyjną pomadką dla uzyskania naturalnego wyglądu zdrowych ust. Jeślichcesz, aby wydały się pełniejsze, na środek ust nałóż kropelkę błyszczyku irozetrzyj go, lecz nie na całość ust. Łuk kupidyna (łuk ust nad górną wargą) zaznaczjasnym cieniem lub kredką, usuń nadmiar.

Miłej zabawy z modą!
taodwinyla

czwartek, 3 czerwca 2010

Styl - boho!


Mogłybyście napisać coś o stylu boho?Czy ten styl nadaję się dla osób z nadwagą? 

~Nacia

   
Droga Naciu!
Na początek może trochę teorii… Styl boho to przede wszystkimkreatywność, różnorodność, pomysłowość i wolność.Nazwa pochodzi od słowa „Bohemianism”, czyli artystyczny styl i osobowość.„Bohema”, to po francusku „cyganeria”. Boho tym właśnie jest. Pomieszaniem głównie stylu Romów z hipisami oraz elementami surferskimi.
     
Styl boho, to przede wszystkim wygoda,wyrazistość, soczyste kolory. Sukienki maxi, tego lata bardzo modne,są właśnie jego elementem. Poza tym, jeżeli chcesz być boho, wybieraj prawierównie trendy jak maxi – dżinsowe kurtki. Do tego postaw na kolorowe, wzorzyste tuniki, a w okresie zimowym - futrzane kamizelki. Jeżeli chodzi o dodatki, to zdecydowanie duże haftowane torby, albo te „włóczęgi”, wszelakie chusty i szerokie paski. Możesz również polubić kapelusze, ale te wyglądające na słomkowe,właśnie w tym kolorze. Obowiązkowa jest – duża ilość etnicznej biżuterii! Naszyjniki, wisiorki,bransoletki, kolczyki. We wszystkich kolorach, z dużą ilością koralików i zawieszek. Efekt dopełnią buty kowbojki lub te wiązane na rzemyki.
Kolory? Jak napisałam wyżej – soczyste. Ciepłe, mocne,zdecydowane. Fiolet, czerwień, żółć, zielony, pomarańczowy. Wzory? Prawie wszystkie!Szerokie pasy, kwadraty, kropki, duże kwiaty i ciapki. Ma być efektownie!
Makijaż? Pamiętając, że ubiór jest mocny, makijaż musi być raczejstonowany. Brązowy, fiolet. Lekko podkreślone oczy i kości policzkowe,usta delikatne. Jeżeli chodzi o włosy, to długie, luźno puszczone na ramiona.Ma być naturalnie.
      
Czy styl boho nadaje się dla ludzi z nadwagą? Myślę, że tu głosy będą podzielone. Moim zdaniem, można wyglądać bardzo dobrze, a można wyglądać dużo grubiej. Jeśli masz kilka kilo za dużo, to zapomnij o poziomych pasach! Za to sukienka maxi uszyta z lekkiego materiału w wąskie, pionowe paski, lekko podkreślająca talię – wydłuży Cię, a dzięki temu i wyszczupli. Pamiętaj, aby wybierać rzeczy,które nie sprawiają wrażenia ciężkich. Uważam, że styl boho dla osób z nadwagą może być świetną rzeczą, ale dopiero po wykonaniu pewnej pracy. Musisz bardzo się skupiać, wybierając rzeczy. Patrz, czy aby cię nie pogrubiają. Stawiaj na te, które podkreślają twoje atuty. Sprawę ułatwi Ci możliwość zakrycia niedoskonałości pod szerokimi fasonami. Bądź jednak świadoma, że możesz wyglądać topornie, ciężko i bezkształtnie, właśnie przez to, że kroje są luźne.W każdym razie, boho, to kreatywność, odkryj w sobie artystyczną duszę, jeżeli zdecydujesz się ubierać w tym stylu. Mam nadzieję, że pomogłam, a decyzję pozostawiam Tobie. Pozdrawiam, Inka. :)
   
Inka

środa, 2 czerwca 2010

Jak przekonać mamę do fotomodelingu?


Hej, mam pytanie. Jak przekonać mamę do fotomodelingu? Wiem, że miałabym szansę w tym kierunku, chciałam założyć konto na jednej ze stron dla początkujących modelek, ale moja mam się nie zgodziła. Dodam, ze uczę się bardzo dobrze, i na pewno nie przeszkodziłoby to w mojej dalszej edukacji. Pozdrawiam ;*


~ooOptymistka




Droga Optymistko!
Świat mody pociąga wiele dziewczyn, które marzą o tym by pracować jako modelki i występować na pokazach największych projektantów. Wiąże się to przecież ze sławą, pieniędzmi, wejściem do elity. Niestety, nie wielu się to udaje - trzeba mieć naprawdę wiele siły, cierpliwości, szczęścia i urody, by zaistnieć. Konkurencja jest ogromna, a praca wbrew temu, co się powszechnie myśli jest bardzo ciężka i wymagająca. Sesje i przygotowania do nich trwają po kilka, a nawet kilkanaście godzin dziennie.  Tak więc rozumiem Twoją mamę - ona nie chce, żeby coś odwracało Twoją uwagę od szkoły i nauki. Jesteś mądrą dziewczyną, przynosisz dobre stopnie i według niej fotomodeling może zmienić Twoje życiowe priorytety. W dodatku wiele się teraz słyszy o zaburzeniach związanych z odżywianiem i trzeba przyznać, że bardzo często dotyczy to właśnie osób związanych ze światem mody. Piszesz również, że chciałabyś założyć konto na portalu dla początkujących modelek - niestety, wiele z nich to targowisko próżności, gdzie dziewczyny pozbawione szacunku do samej siebie pozują prawie nago, by zwrócić na siebie czyjąś uwagę. Twoja mama chcę Cię przed tym uchronić i postaraj się docenić jej dobre chęci!

Nie jest tu jednak po to, by Cię odwodzić od Twoich marzeń i pragnień - wręcz przeciwnie, postaram Ci się poniżej podać sposoby jak przekonać mamę, że fotomodeling nie jest wcale tak straszny.

We wszelkich kontaktach międzyludzkich podstawą jest SZCZERA ROZMOWA. W tym przypadku również uważam, że będzie to najlepsze wyjście. Zanim podejmiesz temat, dokładnie przyjrzyj się swojej rodzicielce. Wybierz taki moment, w którym Twoja mama będzie miała czas, a co najważniejsze dobry humor. Bądź spokojna i opanowana. Rzeczowo wymieniaj wszystkie zalety modelingu i przygotuj się na kontrargumenty Twojej mamy. Na pewno zarzuci Ci, że przestaniesz się uczyć - pokaż jej wtedy swoje wszystkie wzorowe świadectwa i wytłumacz, że choć fotomodeling jest dla Ciebie bardzo ważny to szkoła i tak zawsze pozostanie na pierwszym miejscu.
Zaprezentuj jej zdjęcia, które chciałabyś zamieścić na portalu dla początkujących modelek. Niech widzi, że to nie jest jakaś tandetna golizna, ale fotki, które mogą otworzyć Ci drzwi do kariery. Obawy Twojej mamy mogą wynikać również z obawy, że ktoś podszyje się pod agenta zajmującego się sprawami modelek i Cię wykorzysta. Po pierwsze razem z nią poprzeglądaj strony dla modelek - niech powie Ci co podoba jej się w każdym ze zdjęć dziewczyn, a co uważa za przesadę. Obiecaj, że jeśli się zgodzi na założenie Twojego profilu na takim portalu nie będziesz przekraczała granic dobrego smaku, a każde kolejne zdjęcie, które będziesz chciała dodać pokażesz najpierw jej. Twoja mama powinna przecież mieć w tym udział i możliwość pełnej oceny sytuacji.

Jeśli jednak mama się nie zgodzi, to nie zakładaj konta wbrew niej. Prędzej czy później to i tak się wyda, a przez to możesz stracić jej zaufanie. 

Dobieranie stroju kąpielowego do sylwetki


dziewczyny, moglybyscie napisac o dobieraniu kostiumu kapielowego do sylwetki? z gory dzieki.

~Liv.~

  

Hej Liv!
Jasne, że możemy! Wiele dziewczyn stoi przed takim dylematem - jak w wakacje podkreślić to co w nas najpiękniejsze, a co nam przeszkadza (choć i tak wszystkie jesteśmy cudne) :)

1. Masz mały biust?

- Twoim wakacyjnym przyjacielem będą staniki typu push-up (lub wypełnione gąbeczką) z fiszbiną (to jest drucik usztywniający stanik)
- staraj się odnaleźć taki stanik, który w okolicy biustu jest przyozdobiony dużymi kolorowymi wzorami, koralikami, haftami, kwiatami, groszkami...
- tylko chude dziewczyny z małym biustem mogą nosić te super wykrojone staniki bez ramiączek, należysz do grona tych szczęśliwych :)
- jasne, kolorowe, intensywne odcienie, lśniące dodatki, które załamują światło to sprawi, że Twój biust nabierze krągłości
- jeśli stanik jest wiązany na górze (szyi) to automatycznie ściśnie piersi i je powiększy
- a może podobają Ci się staniki z marszczoną górą? Dla Ciebie są one idealne!


Strzeż się staników:
- jednokolorowych
- bez usztywnień
- wąskich, "bandażowych" to Twój plażowy wróg

 
  
 
  

2. Masz za duży biust?

- to Twój duży atut, ale pamiętaj o dobrym usztywnieniu (tu się kłania fiszbina, ale zrezygnuj z push-up) i szerszych ramiączkach (mają one pomóc w utrzymaniu biustu na swoim miejscu)
- wybierz stanik masywniejszy by nie było zbyt dużego kontrastu między nim, a biustem
- jednak dwa wyższe punkty nie oznaczają, że masz nosić jakieś bezkształtne staniki, które dyskretnie nie podkreślą Twoich atutów - cieńsza tkanina i fantazyjne wzory to Twój typ!
- a może chcesz zawiązać biust na szyi?

Strzeż się:
- wybierania za małych staników
- bikini na sznureczkach
- kostiumów bez ramiączek
- kostiumy zakrywające biust tylko do połowy czy łączonych kółeczkami

 
  
  
  

3. Masz duży brzuch, pulchniejszą sylwetkę?

- jednoczęściowy kostium? Tak, ale taki, który ma ciemniejszy dół!
- jeśli jednak wolisz dwuczęściowy kostium (jakoś trzeba się opalić!^^) to polecam Ci kostiumy, który ma dół o podwyższony stan lub dłuższy top
- krzyżowe wiązanie pod biustem wysmukli talię, podobny efekt mają: ozdoby, drobny wzorek
- spory dekolt w kształcie V wiązany na szyi może dużo zdziałać
- są teraz typy kostiumów: a'la mini sukienka czy koszulka na ramiączkach i majtki (tankini)
- pionowe i ukośne wzory wysmuklą sylwetkę

Strzeż się:
- błyszczących, jaskrawych jak i białych tkanin
- dużych wzorów
- poziomych pasków, które poszerzają sylwetkę
- kostiumów jednoczęściowych jednokolorowych
- skąpych bikini
- zbytniego zakrywania!
  
  


4. Masz krótkie nogi?

- to dla Ciebie zostały stworzone majtki z podwyższonym stanem dzięki nim wydłużysz nogi, wysmuklisz talię i efektywnie odsłonisz uda
- a kostiumy jednoczęściowe - wybierz taki z mocno wyciętym dołem
- jeśli Twoje nogi są zgrabne możesz pozwolić sobie na bardziej wykrojone figi
- pionowe paski wydłużają, wiesz o tym? Zawsze możesz zastosować jeszcze jedną sztuczkę - dół jednolity za to góra kolorowa, pełna wzorów, wzrok będzie bardziej skupiony na górze ciała, co sprawi, że będziesz wyglądać na wyższą
- lubisz wyglądać seksownie? Załóż kostium jednoczęściowy z mocno zaznaczonym dekoltem! :)


Strzeż się:
- zbyt niskich majtek biodrówek
- szortów
- spódniczek bikini


  
  
  

5. Masz dużą pupę i spore uda?

- kostium z szortami/figami/bokserkami będzie idealny dla Twojej figury
- doszyta do majtek falbanka też się sprawdzi przy sporych udach(zdjęcie takich mocno falbankowych jest w kategorii mały biust)
- spódniczki bikini są świetne dla osób, które mają dużą pupę, ale nie wybieraj tych plisowanych; te gładkie i obcisłe, które są krótkie, ale zakrywają wszystko to, co trzeba
-marszczona i zdobiona falbankami góra stroju odwróci to uwagę od dołu
- gładki, ciemny dół sprawi, że będziesz czuć się świetnie


Strzeż się:
- skąpych, kolorowych, mocno wyciętych majtek
- ozdób na biodrach
- stringów

  
  



6. Masz szerokie biodra?

- jeśli masz ładny brzuch, wcięcie w talii i długie nogi możesz skusić się na kupno szortów w postaci niskich biodrówek
- kostiumy w jednolitych kolorach
- na wysokości bioder mogą być naszyte jakieś dodatki, spowoduje to skoncentrowanie wzoru na świecidełkach, nie na biodrach
- nogawki majtek powinny być mało wykrojone; dobrym wyjściem są majtko-spodnie
- jeśli lubisz bikini to góra powinna być jaśniejsza od dołu


Strzeż się:
- stringów^^


  
    
  
 

7. Nie masz wcięcia w talii?

- dobrze zaprezentujesz się w kostium w ukośne paski/prążki
- jeśli w miejscu w talii będą naszyte aplikacje i wstawki wyszczuplą one sylwetkę
- jeśli kostium dwuczęściowy to dobre będą majtki wycięte na kształt trójkąta
- zestaw jednolity dół i jaskrawą pełną w nadruki górę
- możesz założyć pasek, w ten sposób utworzysz talię :)
- bikini to będzie dobry strój dla Ciebie jeśli do majtek dodasz trochę falbanek, kokardek (jeśli masz mały biust wybierz stanik bez ramiączek)
- stroje z drapowanym, ozdobnymi na biodrach lub pionowymi paskami biegnącymi po obu stronach ciała będą też dobrym wyborem
- możesz postawić na ciemne jednoczęściowe kostiumy z jasnym deseniem w okolicach talii

Strzeż się:
- wysoko wciętych majtek w odblaskowy deseń
- unikaj jednoczęściowych kostiumów w poprzeczne paski

    
  
  

8. Masz krótką szyję?

- wybierz strój z mocnym wcięciem w kształcie litery V
- możesz zaufać stanikom o cienkim wiązaniu


Strzeż się:
- biustonoszy z szerokimi ramiączkami
- małych, okrągły dekoltów


  
 
dla starszych i odważniejszych^^:
 



9. Masz szerokie ramiona?

- staniki z szerokimi szelkami, a jeśli masz mały biust to push-up Twoim przyjacielem
- góra wiązana na szyi to obowiązek, dzięki temu wizualnie zwężysz ramiona 
- na dół załóż bikini w wielu kolorach lub sportowymi akcentami typu: wiązania, paski, szarfy


Strzeż się:
- pionowych i cienkich ramiączek
- bandażowej góry
- deseni w poziome paski
- skąpego dołu
- dekoltów w kształcie litery V


  
  




10. Masz sylwetkę idealną?

- gratulacje!
- klasyczne bikini
- możesz zaszaleć wybierając niby dwuczęściowy kostium, bardzo mocno podkreśla i uwypukla niektóre części naszego ciała, jest on głównie dla dziewczyn, które chcą wyglądać baaaardzo sexy
- nie wstydź się swojego ciała w końcu pracowałaś nad nim

Strzeż się:
- zakrywania tego co w Tobie piękne :)

  
 
  


Pamiętaj by sprawdzić wcześniej czy Twój kostium w zetknięciu z wodą nie prześwitywuje :)
Pareo - świetny "wynalazek", w którym możesz chodzić po plaży, uatrakcyjni Twój wygląd i zakryje niedoskonałości
Callamelli

wtorek, 1 czerwca 2010

Denerwuje mnie koleżanka mojej przyjaciółki!

Mam problem z przyjaciółką (nazwijmy ją Gosia). Chodzimy razem do klasy, teraz kończymy gimnazjum i zaprzyjaźniłyśmy się bardzo na początku tego roku szkolnego. Ona ma jednak inną przyjaciółkę, która mieszka obok niej ale chodzi do innej klasy (nazwijmy Ala). No i problem jest taki, że ja tej jej koleżanki nie cierpię. Po prostu strasznie mnie irytuje, każdym słowem i gestem. Jest okropna. -.- No i niedługo będą dni mojego miasta i będą koncerty i dzisiaj się dowiedziałam że Ala też idzie z nami. :/ Mogłabym pójść z kimś innym ale wolałabym z Gosią ale nie wiem co mam robić bo Ala jest strasznie irytująca, niedobrze mi się robi jak pomyślę że mam z nią spędzić tyle czasu :/ Pomóżcie co mam zrobić? :( 

~K



Kochana!

Niestety tak to już w życiu bywa, że przyjaciele naszych przyjaciół niekoniecznie nadają się na naszych znajomych, często po prostu denerwuje nas ich charakter, albo nawet sama obecność jak w Twoim przypadku. Przyznam, że świetnie Cię rozumiem ^^.
W takiej sytuacji najlepiej rozpatrzeć wszystkie za i przeciw i na ich podstawie zastanowić się nad całą sprawą. W pierwszej kolejności zastanów się, co możesz zyskać, a co stracić na takim wyjściu, bo jeśli puszczą Ci nerwy i powiesz Ali coś nieprzyjemnego, możesz stracić sympatię Gosi.
Najlepiej będzie gdy (bardzo delikatnie) powiesz jej bądź zasugerujesz, że nie masz ochoty na spotkanie z Alą. Zapytaj ją, może np. jedną godzinę spędzi z Tobą, drugą w towarzystwie Ali? A może po prostu pójdziesz z jakąś inną koleżanką, wcześniej wyjaśniając oczywiście sytuację Gosi, aby nie musiała się denerwować, że po prostu ją wykiwałaś.
Myślę jednak, że w takiej sytuacji jednak najlepiej będzie po prostu jakoś spróbować wytrzymać towarzystwo Ali. Po prostu nie poświęcaj jej dużo uwagi, ale nie bądź dla niej też niemiła. Po prostu raczej unikaj rozmów z nią, ale gdy o coś zapyta, lub sprowokuje rozmowę, odpowiedz grzecznie, ale w sposób, który nie rozwinie dialogu (o ile wiesz o co mi chodzi :D). Myślę, że jej towarzystwo da się jakoś ścierpieć. Powinnaś spróbować, choćby pocieszając się myślą, że ten czas spędzisz również z Gosią.
Możesz także spróbować przyzwyczaić się do towarzystwa Ali. Zazwyczaj, gdy spędzamy dużo czasu z osobami, które nas irytują, bo jakimś czasie nerwy mijają i przyzwyczajamy się do obecności i zachowań tych osób. Możesz spróbować, może w Twoim przypadku też to zadziała?
Najważniejsze to nie martwić się na zapas ;).

Pozdrawiam,
Crazy

Ps. Do czytelniczek: Wszystkiego Najlepszego Dziewczyny, z okazji Dnia Dziecka! ;p

ubierać się jak Rihanna


Hej. Bardzo lubię styl Rihanny, ale nie wiem jak mam się ubierać. Proszę o waszą pomoc. 

~Klaudia

     
Droga Klaudio!
Rihanna, to chyba znana doskonale każdej z nas piosenkarka z Barbadosu. W ciągu kilku lat przeszła całkowitą metamorfozę – od grzecznej, dziewczęcej nastolatki, do pewnej siebie,drapieżnej i seksownej wokalistki.
Ubiór
Kobieta wprost uwielbia nosić rzeczy od znanych projektantów – Dolce & Gabbana, Christian Louboutin, Alexander Wang. W zasadzie, zawsze ma na sobie coś designerskiego od najdroższych modowych dyktatorów mody. A ci bardzo zabiegają o to, by nałożyła coś sygnowanego ich nazwiskiem – wszystko, co nakłada Rihanna od razu rozchodzi się jak świeże bułeczki. Na początku kariery nosiła sportowe buty, jasne, dżinsowe spodenki i sportowe t-shirty. Jednak teraz możemy ją oglądać w zupełnie innym wydaniu. Piosenkarka lubi podkreślać swoje krągłości. Na co dzień wybiera rzeczy raczej wygodne,praktyczne, choć raczej kuse. Obowiązkowe są wysokie czółenka, długie kozaczki.Na galach stosuje się do jednej reguły: ma być efektownie! Rihanna chce się wyróżniać. Klasyczne sukienki (najczęściej satynowe), raz krótkie, raz długie, za wszesą w wyrazistych kolorach, często w odważne wzory. Mimo łączenia wielu mocnych kolorach, artystce udaje się uniknąć kiczu. Dodatkowo niezbędne są niebotycznie wysokie szpilki!
Na scenie, Rihanna wygląda dużo drapieżniej, niż prywatnie. Przeważają czarne kolory, skóra, krótkie spódniczki, falbany. Nie boi się odsłonić ciała, nałożyć odważne dodatki. Nie muszę wspominać o bardzo wysokich butach? :)
 
Dodatki
Najważniejszym dodatkiem jest duża torba. Dziewczyna prywatnie je uwielbia, jedynie na gale, zgodnie z modą,wybiera te malutkie. Dodaje do tego duże kolczyki-koła, mnóstwo bransoletek. Czasami jakiś pomysłowy naszyjnik. Ma być żywo, ale bez przesady. Dziewczyna ubiera się efektownie, więc nie może przesadzać z biżuterią.
 Fryzura
Riri dawno ścięła swoje długie,falowane włosy. Zaczęłaeksperymentować. W tym temacie ciężko za nią nadążyć.Wiadomo, że gustuje w krótkich fryzurkach. Zaczęła od boba, był jeszcze grzybek, irokez z podgolonymi bokami. Ostatnio postawiła na bardzo krótkie,chłopięce fryzury. Nie umiem Ci doradzić, jaka fryzura jest najlepsza, ponieważ Rihanna we wszystkich wygląda świetnie. Musisz po prostu wybrać tą, w której według Ciebie wygląda najlepiej.
 
Make-up
To kolejny dział, w którym wszystko jest możliwe. Można już było chyba zobaczyć Rihannę w każdej odsłonie.Krwistoczerwone usta, delikatne oczy, albo dla odmiany mocno zaakcentowane powieki, a delikatne wargi. Artystka preferuje jednak mocno pomalowane oczy. Swoje możesz mocno wytuszować, a na większe imprezy dodać eye-liner i grafitowy cień do powiek. Na usta nałóż transparentny błyszczyk i voila!
Rihanna ma świetne wyczucie mody, umie mieszać style, wybierać to, co najbardziej jej odpowiada. Jeżeli chcesz być jak ona, ubieraj się efektownie, kolorowo. Nie bój się zmian i ryzyka.Eksperymentuj.
Powodzenia, Inka.

piątek, 28 maja 2010

Boję się dentysty!

Chcę was się poradzić. Otóż bardzo boje się dentysty. Mam 13 lat. W swoich zębach mam 3 lub 4 dziurki oraz próchnicę. Zawsze gdy usiądę na fotel, a stomatolog dotknie mojego zęba zaczynam płakać i uciekam. Dentystka powiedziała, że ostatnią szansą jest narkoza. Moi rodzice się jednak na to nie zgadzają. Wiem, że od nie leczonej próchnicy zęby wypadają. Moje dziurki też już zaczynają powoli szarzeć. Rodzice nawet obiecali mi już moje największe marzenie, czyli psa goldena. Tylko muszę iść do dentysty. Gdy jem jakąś potrawę czasami lekko, a czasami okropnie zaczyna mnie boleć któraś z dziurek. Moi znajomi uważają, ze nie mam poczucia humoru, gdyż nigdy się nie uśmiecham i nie śmieję, a to z powodów tych okropnych, żółtych zębów. Błagam, pomóżcie mi, bo co raz bardziej zaczyna mnie boleć zęby, a do dentysty jak pójdę to zacznę histeryzować i ucieknę! 

~ Anty Dentist




Droga Anty Dentist!

Twój problem jest poważny. Jeżeli nie będziesz chodziła do dentysty, uciekała przed problemami, możesz zapomnieć o pięknych i zdrowych zębach. Nie ma się czego wstydzić, każdy ma jakieś wady, ale trzeba próbować je zwalczyć. Jak na razie dentysta kojarzy Ci się z czyś złym i nieprzyjemnym. Pamiętaj, że on chce Ci pomóc. Spróbuję rozwiązać Twój problem.

Po pierwsze, to dobrze, że Twoi rodzice nie zgadzają się na narkozę. To jest czasami dosyć niebezpieczne i trochę drogie. W dodatku takie rozwiązanie nie pomoże Ci przezwyciężyć strachu, a chodzi o to byś chodziła do dentysty z uśmiechem na twarzy. Jeżeli już chcesz nie czuć bólu podczas zabiegu zdecyduj się na bezpieczne znieczulenie miejscowe. Jest ono bezbolesne i niedrogie. Nie przynosi żadnych skutków ubocznych, więc jak najbardziej Ci to polecam.

Jeżeli chodzi o przezwyciężanie Twojego strachu... Musi do Ciebie dotrzeć do stanie się jeżeli nie będziesz chodziła do dentysty lub uciekała przed nim. Powieś sobie w widocznym miejscu zdjęcia zębów chorych i zdrowych. Niech te drugie służą Ci za motywacje, a pierwsze pokarzą efekty Twojego strachu oraz uciekanie przed dentystą. Wiemy przecież, że zależy Ci na ładnych zębach, prawda?

Spróbuj kojarzyć sobie gabinet dentystyczny z czymś miłym i pozytywnym. Pamiętaj, ból jest tym większy, im bardziej o nim myślimy. Dlatego kojarz dentystę z osobą, która chce Ci pomóc, nie zaszkodzić. Jeden z mądrych dentystów powiedział: "Im bardziej się zwleka, tym większa dziura, a i dłuższa wizyta". Spróbuj przychodzić do dentysty z kimś bliskim, gdyż w jego obecności będziesz miała większe poczucie bezpieczeństwa. Gdy siedzisz na fotelu dentystycznym nie myśl o tym, że lekarz za chwile będzie borował Ci zęba. Wyobraź sobie coś miłego i przyjemnego. Zapytaj stomatologa, do którego chodzisz, czy możesz słuchaj muzyki przez słuchawki w czasie zabiegu. Muzyka Cię odpręży i zrelaksuje. 

A może to dentystka jest powodem Twojego strachu? Może to jej się boisz? Jeżeli wydaje Ci się być nieprzyjemną osobą, która nie jest delikatna w czasie wizyty, a to u takich lekarzy podstawa, poproś mamę o zapisanie Cię do prywatnego stomatologa. Oni są zazwyczaj przyjemniejsi i bardziej profesjonalni. 

I uśmiechaj się jak najczęściej. W końcu do tego nie zawsze potrzebne są zęby. :D 



Trzymaj się,
Siedmiokropka

wtorek, 25 maja 2010

Ozdabiamy ramki

Witam.

Dziś przygotowałam coś naprawdęsympatycznego i idealnie nadającego się chociażby do waszych pokoi. Założę się,że większość z was ma pokój wręcz osaczony zdjęciami. Albo rodzinnymi, albo zprzyjaciółmi – wszystko jedno. No dobrze, ale zdjęcia znajdują się przecież wramkach. Ile z was miało problemy ze znalezieniem odpowiedniej ramki nazdjęcia? Tak, wiem jest to częsty problem i sama go miałam. Ciężko jest zgraćobramowanie tak, aby pasowało chociażby do koloru ścian czy wzoru dodatków.Dziś ten problem minie, a to wszystko za sprawą tego iż od dziś same będzieciemogły zrobić idealną i podobającą się wam ramkę.
Potrzebne będą: zwykła, najtańsza, drewniana,jasna ramka (zobacz); płynny klej, pędzelek,  serwetki z wybranym przez was, bądź narysowanymwzorem (jeżeli kupicie serwetki z wzoremznajdującym się na białym lub innym jasnym tle, musicie zaopatrzyć się również w białą farbę i pędzelek)
Kosz: ok. 15zł
Czas pracy: ok. 45 min.


Krok 1: Całą ‘operację’ przeprowadzamyw wygodnym miejscu z dużą ilością wolnej dla nas przestrzeni. Może to być,chociażby ziemia. Zanim cokolwiek zaczniemy, wykładamy miejsce pracyniepotrzebnymi gazetami, które uchronią ją przed niekontrolowanymi wyciekamikleju czy farby.
Krok 2: Przygotowujemy ramkę. Wyciągamyszkło, tak abyśmy mieli swobodny dostęp do wszystkich części ramki. (Jeżeli kupiłyście serwetki z wzoremznajdującym się na białym lub innym jasnym tle musicie pomalować całą ramkębiałą farbą, tak aby drewno ramki nie prześwitywało. Jeżeli musicie ją pomalować,nie przystępujcie do kolejnego kroku dopóki ramka nie wyschnie)
Krok 3: Przygotowujemy serwetki.Składają się one zazwyczaj z kilku warstw, więc trzeba je rozdzielić abyuniknąć ich przesuwania i marszczenia się. Możecie użyć dowolnej ilości warstw,ja natomiast preferuję użycie dwóch górnych. Na jedną ramkę zazwyczaj wystarczajedna serwetka, lecz wszystko zależy od ich wielkości.
Krok 4: Przelewamy klej do małegopojemniczka i przygotowujemy duży pędzel. Dokładnie rozsmarowujemy klej naramce. Róbmy to dokładnie i docieramy do każdego zakamarka. Gdy ramka jestpokryta klejem musimy działać bardzo szybko, aby nie wyschnął.
Krok 5: Ostrożnie przykładamy serwetkędo ramki, wzorem do góry. Lekko przyciskamy i wygładzamy. Następnie ostrożniewycinamy dziurę w środku serwetki i wszystkie jej pozostałości, znajdujące siępo bokach – zaginamy i przyklejamy z tyłu. Gdy nie widzimy już żadnychdenerwujących nas niedociągnięć odstawiamy ramkę aby wyschła.
Krok 6: Gdy klej wyschnie możemywsadzić szkiełko z powrotem i cieszyć się niebanalnym efektem. =) 

Pozdrawiam,
Everything

niedziela, 23 maja 2010

Chorobliwa zazdrość przyjaciółki

Hey. Mam problem z przyjaźnią. Nie wiem co robić. Otóż mam dwie najlepsze przyjaciółki, nazwijmy jedną X, drugą Y. Bardzo denerwuje m nie fakt, że X jest taka zawistna i zazdrosna. Raz była sytuacja, że miałam się spotkać z X, ale potem powiedziała, że raczej nie da rady bo za dużo jest nauki. Więc spotkałam się z Y, a gdy X się dowiedziała to zaczęła robić wyrzuty dlaczego to jej nie wzięłyśmy bo się nudziła i od razu zaczęła dzwonić do Y czy one sie we dwie spotkają. I cały czas tak jest. A potem ciągle próbuje gdzieś wyciągać Y, żeby tylko nie była przy mnie. Owszem czasem są dni, że świetnie bawimy się razem, ale nienawidzę w X tej zazdrości jeżeli spotkam się z Y bez niej. Po tym jak wtedy spotkałam się z Y to w szkole tylko były docinki ze strony X do mnie o byle co. To samo jak się spotkamy we trzy. Szczera rozmowa? Da efekt ale na krótko, bo już jakieś 4 miesiące temu była identyczna sytuacja. Spotkałam się z Y bez X więc ta miała wyrrzuty i mściła się na mnie. W końcu ja i Y rozpłakałyśmy się mówiąc o tym wszystkim, bo już nie mogłyśmy wytrzymać tego co się dzieje więc X odpuściła i do tej pory było OK. A teraz znów to samo. I najgorsze jest to, że X myśli, że nic złego nie robi. Raz do mnie mówi, że ciągle ją na przerwach zostawiam i chodzę smutna, i o to też miała pretensje, mimo to, że psuć się zaczęło gdy to ona ciągle spędzała czas z dziewczynami, na które wcześniej mówiła 'fałszywe modnisie'. ;/ Może to trochę zawiłe przez te X i Y, ale mam nadzieję, że sobie dacie radę ;P Dziękuję z góry i pozdrawiam!

~Zagubiona...

 

Droga Zagubiona!

Po dokładnym przeczytaniu Twojego problemu (przyznam, że musiałam czytać go kilka razy, aby nic mi nie umknęło ^^) sprawa, jak dla mnie, jest jasna. Ty i Y jesteście dobrymi przyjaciółkami, a X niestety, ale tylko Wam zawadza. Zastanów się, czy X jest godna tego, abyś nazywała ją przyjaciółką?
Co powinnyście zrobić?
> Pogadajcie jeszcze raz z X. Wiem, że pisałaś, że szczera rozmowa nic nie daje, ale spróbujcie trochę inaczej. Powiedzcie jej, że naprawdę ją lubicie, ale postawcie sprawę jasno i powiedzcie, że jeżeli jej zachowanie nie zmieni się, ale tak na zawsze, nie na chwilę, będziecie musiały po prostu zerwać z nią kontakty.
> Mimo wszystko zawsze pamiętajcie o tym, aby zachowywać się w stosunku do niej w porządku. Kiedy gdzieś wychodzicie, zaproponujcie jej spędzenie tego czasu także z nią. Żeby było sprawiedliwie możesz czasem spotkać się z nią samą, a albo sama X z Y. Wszystko po to, aby X mogła zobaczyć, że nie musicie zawsze spotykać się całą grupą.
> Dobrze byłoby także, gdybyście w jej obecności nikogo nie obgadywały(najlepiej to nigdy nikogo nie obgadywać :D). Wszytko po to, aby nie pomyślała, że kiedy jesteście same możecie mówić źle także o niej (myślę, że także z tego lęku może brać się jej chorobliwa zazdrość).
> Możecie także od razu zerwać z nią kontakt, choć przyznam, że będzie to dość brutalny krok.
Chyba nic więcej nie mogę w tej sprawie poradzić, jednak mam nadzieję, że wykorzystacie któryś z moich pomysłów na rozwiązanie tej sprawy :).

Pozdrawiam,
Crazy

Przetłuszczające się włosy

Hej. Mam problem. Od pewnego czasu strasznie przetłuszczają mi się włosy. Wyglądają całkiem przyzwoicie przez 2 dni od mycia. Czy są jakieś tanie szampony lub domowe sposoby na to, aby moje włosy mniej się przetłuszczały? Natalia

~ Natia97

 

Droga Natalio!

Takowych szamponów jest na pęczki (i tych tanich, i tych drogich), gorzej już idzie z ich skutecznością. Kiedy dorastamy wszystko się zmienia, również stopień przetłuszczania się włosów (niestety). Choć kiedyś mogłyśmy myć co kilka dni, nawet co tydzień i miałyśmy spokój, teraz nie ma tak dobrze.

"Najczęściej nadmierne przetłuszczanie się włosów spowodowane jest zaburzeniami w układzie hormonalnym, sprzyjający temu czas to okres dojrzewania, menopauzy, ale także w okresie miesiączki." (portretkobiety.pl)

Po pierwsze, dopasuj częstotliwość mycia do potrzeb Twoich włosów. Jeśli są w porządku przez dwa dni, myj je co dwa dni.
Po drugie, oczywiście, szampon do włosów przetłuszczających się i koniec. W opinii przeważającej liczby osób najlepsze są te z rzepy. Polecam te z czarnej rzepy, z linii Ziaja. Na szczęście nie są bardzo drogie.

Co do domowych sposobów, podobno niezawodnie działa płukanie włosów w wodzie z cytryną/octem. Możesz też płukać je w rumianku. Ja sama zrobiłam kiedyś najgłupszą rzecz pod słońcem i podczas leżenia w wannie w olejku do kąpieli zanurzyłam włosy, po czym wylegiwałam się przez godzinę. Nawet nie wyobrażasz sobie efektu x). Kilka razy umyłam je w wodzie z cytryną (na 1 litr wody - pół cytryny) i zeszło. Także uważam, że na Twoje podziała tym bardziej.

Oto opinie specjalistów:
- Zbyt niska i zbyt wysoko temperatura wody stymuluje pracę gruczołów łojowych skóry głowy, więc postaraj się myć włosy w odpowiedniej temperaturze, czyli niewiele cieplejszej od temperatury Twojego ciała (oj wiem, to może być trudne, bo sama kocham gorący strumień).
- Susz włosy tylko zimnym nawiewem (wyjaśnienie: patrz wyżej).

Domowe maski na przetłuszczające się włosy:

Maska nr 1
Ubij białko na pianę, połącz z żółtkiem, papkę pozostaw na wilgotnych włosach przez ok. 20 min. Głowę owiń folią i ręcznikiem. Na sam koniec dokłanie spłucz i umyj głowę delikatnym szamponem.

Maska nr 2
Raz na 2 tygodnie wcieraj w skórę głowy drożdże, możesz je rozpuścić w odrobinie ciepłego mleka.

Maska nr 3
Do wykonania maski niezbędne będzie żółtko, 25ml oleju z orzechów ziemnych, kilka kropel soku z cytryny. Wszystko razem należy wymieszać, nałożyć na włosy, pozostawić maskę na włosach przez około 30 minut, a następnie dokładnie spłukać.


Ziaja, Plantica, Szampon 'Czarna rzepa'
Cena: 6 zł
Pojemność: 200 ml

 

"Najlepszy szampon do włosów przetłuszczających się. Nie tworzy sztucznego połyskującego i usztywniającego filmu na włosach. Włosy pachną ziołami a nie ostrymi perfumami, stają się naturalnie miękkie i wygładzone.
Zawiera delikatne składniki myjące pochodzenia roślinnego, Octopirox, wyciąg z czarnej rzepy, sok z aloesu, prowitaminę B5 (D-panthenol).
Zmniejsza aktywność gruczołów łojowych. Eliminuje łupież i zapobiega jego powstawaniu. Działa wzmacniająco na cebulki włosowe. Włosy wolniej się przetłuszczają i dłużej pozostają świeże. Stają się mocniejsze, lepiej się rozczesują i układają. Specjalna substancja aktywna zwiększa optycznie objętość włosów."

Pozdrawiam,
Megu;)

piątek, 21 maja 2010

Jest wredna i kłótliwa!

Hej.
Mam problem dotyczący mnie i mojej przyjaciółki.
A więc my robimy wszystko razem, tzn. mamy takie same pasje itp.
Ale od jakiegoś czasu często się kłócimy, jesteśmy dla siebie wredne. Wczoraj pokłóciłyśmy się dość poważnie. 
Ona była u mnie i sobie gadałyśmy, i przyszedł mój brat z laptopem i wszedł na swoje gg, a ja byłam na swoim, no i zaczęliśmy sobie gadać na gg i ja się śmiałam, że jesteśmy w tym samym pokoju a gadamy na gg, a ona myślała że ja się śmieje z niej i że o niej gadamy, więc się obraziła i wyszła a później wieczorem napisała mi, że jestem najgorszą przyjaciółką jaką miała. Ja jej nic nie odpisałam bo nie miałam kasy na koncie, ale dzisiaj weszłam na gg i jest napisałam, że to ona jest wredna i nawet się śmieje z mojej mamy, zawsze jak chcemy gdzieś wyjść dużą grupką ale się okazuje , że ja nie mogę to ona mówi coś w stylu 'to dobrze' ale ona jest ciągle na zaraz wracam i nawet mi nie odpisała. 
Ona naprawdę jest najgorszą przyjaciółką jaką miałam, bo nigdy mi nie powiedziała, że mnie lubi zawsze tylko wszystko krytykuje,
ale jak przyjdzie co do czego to chce żebym jej pomogła to od razu jest milutka. Nie chcę zrywać tej przyjaźni, ale nie chcę też żeby ona nadal była taka wredna, a już tyle razy jej mówiłam, że to jest irytujące i żeby chociaż spróbowała się zmienić to ona nic z tego sobie nie robi, więc przejęłam inną taktykę : zachowuję się tak jak ona, ale to też nie działa, bo ona mówi że jestem najwredniejszą dziewczyną jaką zna, i że wgl nie zachowuje się jak przyjaciółka i takie tam..

Co mam zrobić?

~Kasia.

 

Droga Kasiu!

Moim zdaniem wina leży po obu stronach. I Ty często zachowywałaś się nie w porządku i ona, nie ma tutaj winy większej lub mniejszej ;).
Dlatego więc pierwsza rzecz nad którą powinnaś, a nawet musisz się zastanowić jest to, co Ty robisz. Pomyśl o tym, kiedy to Ty zrobiłaś coś wrednego swojej przyjaciółce i zastanów się jak możesz to zmienić, albo przynajmniej zniwelować te sytuacje. Wystarczy chwilę pomyśleć i odpowiedź gotowa, musisz po prostu krytycznie i konsekwentnie popatrzeć na swoje zachowanie, a dopiero potem wymieniać listę rzeczy, które przeszkadzają Ci w Twojej przyjaciółce ;).
Poza tym, uważam, że sytuacja z rozmawianiem z Twoim bratem na gg była po prostu nie w porządku. Po pierwsze przyjaciółka była Twoim gościem, a Ty zamiast porozmawiać z nią, spędzić trochę czasu, zaczęłaś rozmawiać z bratem na gg. Wyobraź sobie siebie w tej sytuacji. Też zapewne pomyślałabyś, że Twoja przyjaciółka i jej brat Cię obgadują, prawda? Myślę, że powinnaś jak najszybciej wyjaśnić tę sytuację zamiast tylko denerwować się na przyjaciółkę, której reakcja, moim zdaniem, była słuszna.
A gdy już będziesz wiedziała co masz zmienić w swoim zachowaniu...
Co zrobić z przyjaciółką?
> Spróbuj pogadać z nią jeszcze raz. Wiem, że już parę razy to robiłaś, ale może teraz zadziała? Najważniejsze to nie dać ponieść się emocjom i mówić spokojnie. Pamiętaj: nigdy, kiedy chcesz dać komuś do myślenia nie możesz nagle zacząć mu wypominać pewnych sytuacji, a co gorsza zacząć go wyzywać.
> Jeżeli spokojna rozmowa nie pomoże możesz spróbować zagrać ofiarę i przy najbliższej okazji być bardzo zmartwioną i mówić, że np. "nie dajesz już sobie rady", "chciałabyś, aby Wasza przyjaźń nie odbywała się kosztem licznych kłótni" itp. Po prostu się wyżal ;).
> Obraź się. Tak, spróbuj tego sposobu. Przestań się do niej odzywać, unikaj jakiegokolwiek kontaktu. Po jakimś czasie sama przyjdzie i przeprosi, a jeśli nie, będziesz przynajmniej wiedziała na czym dotychczas stałaś i będziesz miała świadomość, że nie zależało jej na tej przyjaźni.
> Zaproponuj chwilową rozłąkę. Poproś o "rozstanie" na tydzień, dwa, może miesiąc? Wykorzystajcie ten czas na odpoczynek od siebie i przemyślenie kilku spraw. Zobaczysz, że po tym czasie wszystko wróci do normy, a wy zrozumiecie (lub nie, co oznaczało będzie, że nie opłaca się utrzymywanie Waszej znajomości), że ciężko Wam bez siebie wytrzymać.

Pozdrawiam,
Crazy
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x