niedziela, 20 września 2009

Jak przekonać mamę do mojego chłopaka?

Cudowny blog ;).Witam mam 14 lat. Mama ostatnio widziała mnie z chłopakiem, lecz z poprzednich doświadczeń mojej siostry ( siostra zaczęła pić, palić, okłamywać ją)jest na to uczulona i twierdzi że chłopak jest mi nie potrzebny ( ja sama do niedawna utwierdzałam ją w tym fakcie, mówiłam, że chłopk jest mi nie potrzebny etc.)Lecz pan "x" jest przeciwieństwem chłopaków siostry inteligenty, nie pali, z dobrego domu. Nie mam pojęcia co robić, możecie mi coś doradzić, jakich argumentów użyć żeby do niej dotrzeć ?~magg

  

Droga Magg!

Naprawdę fajnie jest znaleźć takiego wspaniałego chłopaka ;). Tylko pozazdrościć.
Sprawa jest bardzo prosta, wystarczy trzeźwo na nią spojrzeć. Zaproś chłopaka do domu! Zapoznaj go z mamą, niech zamienią parę zdań. Wtedy mama będzie miała okazję dokładnie mu się przyjrzeć i zrozumieć, że to porządny gość ;p.
Po drugie. Czas na poważną rozmowę z mamą. Powiedz jej, że papierosy i alkohol Cię absolutnie nie interesują (bo zrozumiałam, że chyba tak jest? ;>). Wytłumacz, że może być absolutnie spokojna, że nie zadajesz się z dziwnym towarzystwem, które może wciągnąć Cię w nałóg, a Twój chłopak jest naprawdę wspaniały.
Poproś, żeby dała Ci szansę, a raczej Twojemu chłopakowi. Niech się mu trochę poprzygląda. Dlatego możesz zapraszać go często do domu ;).
Gdy będziesz gdzieś z nim wychodzić, mów mamie gdzie. Na przykład "Idę do kina z X!" albo "Idziemy na spacer, mamo! Biorę komórkę!".
Aby wzbudzić w mamie większe zaufanie, może poopowiadać jej jak dobrej przyjaciółce o tym, gdzie byliście, jaki on jest i jakie uczucia do niego żywisz.

Pozdrawiam, 
Crazy

sobota, 19 września 2009

Jak spławić natrętną plotkarę?

witajcie ! mój problem polega na tym - mam 2 letnie dziecko . Ja mam 16 lat, ojciec dziecka 20 .. Mieszkamy razem gdyż mama odwróciła się ode mnie kiedy dowiedziała się o malcu . Do tego się przyzwyczaiłam. Ale... Jestem teraz w liceum. No i ze mną w klasie ,jest córka mojej mamy koleżanki ,straszna plotkara. Ona powiedziala całej klasie o dziecku i przedstawiła mnie z jak najgorszej strony! Dowiedziałam sie tego od innych osób. Probowalam to naprawic, mowiac im ze to naprawde przyjemne mieć takiego malca. No i pare osó przekonalam do siebie. Znaczy większosc klasy:) . I teraz ona próbuje nawiązac ze mna kontakt, bo juz klasa nie jest po jej stronie. Ja nie chce sie znia zadawac, bo wiem jaka jest ..... Powiedzialam to jej delikatnie, ale ona nie daje za swoje. Jakoś klasa nie za bardzo przepada za nią, a ona w szkole podchodzi do mnie i na cały głos "cześć kochana jak tam Marika twoja malenka i co tam" . Zachowuje sie jak dziecko, mowiłam zeby tego nie robila , jest gorzejj .. Co mam zrobic? Z gory serdecznie dziekuje za odpowiedz :)) 
~ Karolina:))



Kochana Karolino!

Dziewczynie ewidentnie jest nieswojo, ze względu na odsunięcie jej przez klasę. Najwyraźniej jest osobą wyjątkowo płytką, czerpiącą przyjemność z obgadywania innych i głupią, ponieważ nie rozumie Twoich sygnałów. Być może robi to tylko po to, aby pokazać reszcie, jak bardzo jest wyrozumiała i wspierająca i aby zyskać wysoką pozycję. Jak już pewnie sama wiesz, wcale nie warto się nią zajmować, a tym bardziej zawierać bliższej znajomości.

Skoro subtelne działania nie skutkują, musisz użyć tych nieco bardziej bezpośrednich i drastycznych;). Pokaż jej, że nie masz ochoty gadać, a jej krzyczenie na cały korytarz nie daje zamierzonego efektu. Jeśli przy wszystkich zrobisz z niej idiotkę, przestanie, nie chcąc dalszego upokorzenia. Wtedy oczywiście może próbować znów Cię obgadywać, ale kto potraktuje ją serio? Nie sądzę, by ktoś był na tyle ciemny, że nie dostrzeże jej prawdziwego charakteru.

Najlepszą metodą będzie nie zwracanie na nią uwagi, ignorowanie, a także kpiące zachowanie względem niej. Kiedy zobaczy Cię na korytarzu i zacznie wykrzykiwać, jakbyście były najlepszymi przyjaciółkami, poślij jej sarkastyczne spojrzenie, unieś brwi, a najlepiej wymień znaczące spojrzenie z którąś z wtajemniczonych w sprawę koleżanek. Rzucaj też teksty:
- "Wybacz nie mam dla Ciebie czasu, kobieto. Znajdź sobie inną ofiarę", lub coś w tym stylu.

Możesz nie chcieć być aż tak niemiła, ale odpowiedz sobie na podstawowe pytanie: wolę zachować się nieuprzejmie, czy być męczoną przez tę dziewczynę? Opinia najsympatyczniejszej niesie ze sobą ryzyko, iż ludzie pomyślą, że mogą wchodzić Ci na głowę. Wytworzenie dystansu między Tobą, a tą plotkarą, a także raczenie jej znaczącymi uwagami, powinno przynieść spodziewane rezultaty;).

Pozdrawiam i trzymam kciuki, aby udało Ci się jakoś ją spławić!

Magu;).

piątek, 18 września 2009

Pielęgnacja skóry po przebytym trądziku

heej dziewczyny. otóż mam 14 lat i ostatnio pozbyłam się największego problemy nastolatek czyli trądziku. i mam pytanie. jakich powinnam teraz używac kosmetyków aby tradzik nie powrócił? chodzi mi o konkretne kosmetyki, bądź maseczki które moge sama zrobić w domu. z gory dziękuje.

~ ola



Droga Olu!

Gratuluję:). Walka z trądzikiem jest trudna, cieszę się, że Ty się go pozbyłaś. Myślę, że wszystkie czytelniczki będą bardzo ciekawe, jak do tego doszłaś.

Przede wszystkim, skóra po takiej walce jest bardzo zmęczona. Dodatkowo, powinnaś zapobiegać powracaniu trądziku. Utrzymuj więc dietę przeciwtrądzikową, stosuj odświeżające maseczki i łagodne, acz skuteczne kosmetyki. Polecam też dobrze nawilżać skórę.

Dieta.
Moim zdaniem, warto ustalić sobie jadłospis, którego będziesz przestrzegać. Wiem, że często takie wskazówki dot. tego, czego nie możesz, a co powinnaś spożywać, są mało przydatne i tylko robią zamęt w głowie. Dlatego posiłkując się tymi wskazówkami, sporządź sobie kilka wymiennych menu. Dzięki temu pomożesz utrzymać w dobrej kondycji nie tylko skórę, ale także figurę, a zwłaszcza swoje zdrowie. Niestety, dieta przeciwtrądzikowa jest dosyć rygorystyczna, ale moim zdaniem w połączeniu z odpowiednią pielęgnacją pomoże.

Przede wszystkim, ogranicz słodycze. Zwłaszcza czekolada nie najlepiej działa na cerę, podobnie jak ostre przyprawy, tj. papryka, pieprz i sól (zamiast nich polecam zioła). Produkty powinny być zdrowe i lekkostrawne, bez konserwantów. Unikaj kolorowych napojów gazowanych, tłustych potraw i serów oraz masła (lepsza będzie margaryna). Zapomnij o fastfoodach. Białe pieczywo zastąp czarnym, lub, jeśli takiego nie lubisz, jedz brązowe, pełnoziarniste (takie bułeczki są pycha, ja sama nie znoszę czarnego chleba, ale takie uwielbiam).

Skórze dobrze robią zwłaszcza błonnik i cynk, poza tym witaminy z grupy B i witamina A.

Zajadaj jak najwięcej warzyw i owoców, np. marchwi, pomidorów, papryki,
szpinaku, sałaty, brokuł, pomarańczy, brzoskwini, melonów. Dodatkowo koniecznie: orzechy, rośliny strączkowe, ziemniaki, kasze i drób oraz jaja i drożdże. Bardzo polecana jest wątróbka, zawiera bardzo wiele witamin, ale nie każdy jest jej wielbicielem (ja np. nie mogę nawet na nią patrzeć ;)).
Powinnaś oczyścić swój organizm z toksyn, a pomogą że Ci w tym błonnik (otręby, kasze, ryż, awokado, fasola, groch, soja, seler, rzepa, czosnek, chrzan, szpinak, soczewica, pietruszka i koper). Owoce koniecznie powinny znaleźć się w tym jadłospisie: jeżyny, maliny, jabłka, gruszki, porzeczki i żurawina.

W skrócie: białe pieczywo zmień na pełnoziarniste, a masło na margarynę, jedz też koniecznie dużo warzyw. Najłatwiej będzie, jeśli przekonasz do tej diety swoich rodziców, bo trudno byłoby Ci samej jej dotrzymać, poza tym zwykle mama gotuje jeden obiad dla całej rodziny (nie wiem, jak jest u Ciebie). Namów ją, aby do każdego posiłku dodawała np. groszek, marchewkę, fasolkę szparagową itd., a zamiast jedzenia 7 dni w tygodniu czerwonego mięsa, wprowadziła też ryby i drób. Owoce i warzywa pogryzaj też w przerwach między posiłkami. Jeśli zgłodniejesz, chwyć za jabłko, gruszkę czy marchewkę. W szkole unikaj słodkich bułek, chipsów i czekoladek, najlepiej szykuj sobie kanapki.

Polecam też herbatkę z bratka, która wyreguluje pracę gruczołów łojowych.

Pielęgnacja skóry.

Skóra wymaga teraz intensywnej, ale delikatnej pielęgnacji. Polecam oczyszczające produkty Clean&Clear, które nie podrażnią skóry.

Maseczki.
Maseczka miodowa z białkiem:
2 łyżeczki płynnego miodu, 1 białko.
Ubić luźno białko z miodem. Przygotowaną masę nałożyć na twarz na 25 min., następnie spłukać letnią wodą.
Maseczka działa przeciwzapalnie, kojąco i napinająco
.

Maseczka miodowo-jabłkowa:
1 łyżka płynnego miodu, jabłko.
Zetrzeć drobno jabłko i zmieszać płynnym miodem. Przygotowaną masę nałożyć na twarz na 20 min., następnie spłukać letnią wodą,

Maseczka z pomidorów I:
Maseczka działa antybakteryjnie i rozjaśniająco: 1 dojrzały pomidor zmiksować 2 łyżkami jogurtu i łyżeczką gliceryny. Nałożyć na twarz (oczy i usta pominąć). Po 10 min. zmyć ciepłą wodą.


Maseczka odżywcza:
Drożdże rozdrobnij w mleku i dodaj utartą marchew, pokrop wszystko oliwą i wszystko utrzyj na papkę. Nałóż na 20 minut. Zdejmij i umyj twarz ciepłą wodą.


Działania różnych maseczek:
(będziesz mogła wybrać coś dla siebie)
MASECZKA ODŚWIEŻAJĄCA; Tampon z waty zamocz w gorącej herbacie i połóż gorący na twarz na 20 minut, po czy umyj twarz.
MASECZKA Z BIAŁKA KURZEGO; ściąga pory, osusza. Stosuj raz w tygodniu.
MASECZKA Z CEBULI – leczy ropnie, wysypki skóry tłustej.
MASECZKA Z CYTRYNY – tonizuje, goi spierzchnięcia i popękaną skórę. Kilka kropel cytryny rozpuść z wodą mineralną lub przegotowaną i przemywaj twarz.
MASECZKA Z KISZONEJ KAPUSTY -Zmiękcza naskórek, goi spierzchnięcia i popękania, wybiela, ściąga, matowi skórę tłustą.
MASECZKA Z DROŻDŻY - wzmacniająco działa na zwiotczałą skórę, oczyszcza tłustą i zanieczyszczoną skórę.
MASECZKA Z JABŁEK - działa wzmacniająco na skórę, oczyszcza, łagodzi jej podrażnienia.
MASECZKA Z MAŚLANKI – łagodzi i schładza podrażnioną skórę.
MASECZKA Z MARCHWI - łagodzi podrażnienia, goi spierzchnięcia, leczy wypryski, matowi skórę.
MASECZKA Z MIODU – oczyszcza skórę, oraz wiąże wilgoć.
MASECZKA Z MLEKA - przywraca skórze naturalną elastyczność.
MASECZKA Z PŁATKÓW OWSIANYCH – łagodzi podrażnienia, swędzenia, łuszczenia.
MASECZKA Z POMIDORÓW – oczyszcza skórę tłustą, odżywia suchą.
MASECZKA Z PORZECZEK – ściąga pory, osusza, pojędrnia, wybiela.
MASECZKA Z SELERA - leczy skórę tłustą, zaparzone liście selera wybielają PIEGI.
MASECZKA ZE ŚLIWEK – ściąga pory.
MASECZKA Z TWAROŻKU – nawilża, odświeża, wygładza, łagodzi podrażnienia.
MASECZKA Z TRUSKAWEK – Lekko zwęża naczynka krwionośne i wybiela zaczerwienienia.
MASECZKA Z ZIEMNIAKÓW – ujędrnia zwiędłą, zmęczoną skórę, leczy też wysuszoną nieostrożnie opaloną skórę.
MASECZKA Z ZIELONEGO GROSZKU – matowi skórę tłustą, łagodzi podrażnienia, wygładza i pojędrnia.

Pozdrawiam!
Megu;)

środa, 16 września 2009

Sposoby na przetarte spodnie



Mam problem z przecieraniem się spodni na udach i w kroku. Ćwiczę i mam dość masywne uda. Co mogę zrobić aby spodnie mi się nie przecierały? Gdzie kupować jeansy by były mocniejsze? Czy znasz może jakiś sposób na ciekawe niewidoczne łatki?
~Fiona






Droga Fiono!


Na przetarcia spodni w kroku i udach istnieje kilka sposobów.

Jeśli spodnie są dość luźne, możesz spróbować je zwężyć, a wtedy przetarte miejsca po prostu zostaną ucięte z nadmiarem materiału przy ponownym zszywaniu nogawki.



Kiedy przetarcia są dość nisko (w połowie lub wyżej uda), możesz z dżinsów zrobić modne na lato szorty. Końce nogawek postrzępić, a przy kieszeniach dodać np. kilka ćwieków.






Ulubione dżinsy przetarte w kroku? Udaj się do pasmanterii i spytaj o łatki termoprzylepne w kolorze twoich spodni- są wykonane z różnych materiałów, a więc nie tylko dżinsy możesz „naprawić”, ale i sztruksy. Na opakowaniu znajdziesz instrukcję. Głównie termoprzylepne łatki przykleja się dzięki wysokiej temperaturze, w przypadku ubrań działaj żelazkiem.




Gdy kupujesz dżinsy, zwracaj uwagę na ich skład- te z dodatkiem lycry nie powinny się tak szybko przecierać.




Miłej zabawy z modą!


taodwinyla

poniedziałek, 14 września 2009

Nie pasuję do mojej nowej klasy

Kochane dziewczyny! 
Zdecydowałam się na pójście do gimnazjum oddalonego o kilkanaście kilometrów od mojego domu. Mimio tego,że znałam tam tylko jedną osobę,cieszyłam się , bo tam jest wyższy poziom niż w rejonowej szkole. Jednak wszystko zmieniło się 1 września. Owszem , szkoła jest naprawdę w porządku, nauczyciele są mili ,ale... nie potrafię się odnaleść w nowej klasie. Nie potrafię z nikim nawiązać kontaktu. Jak patrzę na tą klasę , mam wrażenie,że jestem z zupełnie z innej bajki-wolę czytać książki, niż chodzić na imprezy,nie jestem na bieżąco z modą, nie umiem kogoś udawać... Do tego jedna dziewczyna obraziła się na mnie,że nie chcę się przenieść do innej klasy i robi mi na złość. 
Nie wiem już co mam robić. Przeraża mnie ta cała sytuacja. 
Pozdrawiam.~Iza

 

Droga Izo!

Dla każdej z nas początki w nowej szkole są bardzo trudne. Nieważne czy jest to gimnazjum, liceum, a może zmiana podstawówki. Zawsze jest to stresujące. Ale powiem Ci, że każdy jest nowy i każdy bardzo się denerwuje, chociaż są różne sposoby okazywania owych emocji. U jednych je dostrzeżesz, u innych nie (bo skryją je tak głęboko, że nikt ich nie znajdzie) ;).
Nie możesz wiecznie siedzieć na uboczu i mówić "Ja do nich nie pasuję", "Nie jestem taka jak oni". Bo jest oczywistym, że nie jesteś taka jak oni, w końcu każdy jest inny! Ale kto powiedział, że do nich nie pasujesz? Co przeszkadza połączeniu się dwóch zupełnie innych "bajek"? NIC A NIC!
Po prostu uwierz w siebie. Zastanów się, co Ty możesz wnieść do takiego towarzystwa, czy brakuje im czegoś, co możesz im dać! A jest takich rzeczy na pewno sporo. Musisz po prostu odważyć się ten jeden jedyny raz i zagadać do kogoś. Powiedzieć mu coś o sobie. A może jakaś zawzięta modnisia uwielbia buszować po bibliotece? Pozory mogą nieraz bardzo zmylić!
A może po prostu nie dość dobrze rozejrzałaś się po klasie? Może jest jeszcze jakaś jedna dziewczyna, która trzyma się na uboczu i nigdy z nikim nie rozmawia? A może warto zamienić z nią parę zdań i przekonać się, jak fajnym jest człowiekiem?
Co do dziewczyny, która obraża się na Ciebie z bardzo głupiego powodu. Czy ja dobrze zrozumiałam? Ona chce abyś zmieniła klasę? A dlaczego niby?! Powiedz jej, że skoro jej coś nie odpowiada, niech sama ją zmieni. Pokaż jej, że nie dasz sobie tak zwyczajnie pluć w twarz, bo znasz swoją wartość. Albo... zaskocz ją zabójczą uprzejmością. Bądź dla niej bardzo, bardzo miła. Każde jej niegrzeczne słowo skierowane w Twoim kierunku obracaj w żart i uśmiechaj się do niej dużo. Zwykle takim osobom robi się po prostu głupio, że są wredne dla kogoś tak życzliwego jak Ty ;) i po prostu same przerzucają się na "uprzejmy styl bycia".
Pamiętaj, że przeciwieństwa się przyciągają! ;) Nie załamuj się, ale podnieś głowę wysoko w górę i powiedz "Dam radę!".

Pozdrawiam,
Crazy

niedziela, 13 września 2009

Czy to anoreksja?

Moja koleżanka podczas wakacji schudła 11-13 kg. Niby fajnie, każdy ją komplementuje i pyta się jak schudła, ale jest też druga strona medalu: 
1. Z tego co wiem, dieta wyglądała tak, że prawie nic nie jadła, a to co wzięła już do ust to owoce/warzywa. Do tego piła zieloną czy czerwoną herbatę. 
2. Zanikła jej miesiączka. Od czerwca ciągle nie dostała. Nigdy nie miała regularnej, ale to była kwestia kilku dni. 
3. Przez to szybkie odchudzanie w takich miejscach jak pachy czy szyja ma luźną skórę, trochę obwisłą. Piersi jej zmalały, również trochę wiszą.
4. Gdzie matka? 
5. Chyba wciąż nie je. W szkole żadnych paluszków, gruszek (nowość w szkolnym sklepiku) ani nic, choć kiedyś miała na to ochotę. O wfie i basenie myśli teraz tak, że będzie mogła albo jeszcze schudnąć albo utrzymać obecny efekt (nie wiem dokładnie). 

Co robić? Zaczynamy się martwić. Jakie są objawy anoreksji? Po czym mogę poznać, że dalej odchudzanie jej w głowie? I ostatnie, najważniejsze pytanie - jak ją uświadomić, że coś jest nie tak, że musi z tym skończyć i ma zacząć jeść? 
To na prawdę pilne. Tu chodzi o coś więcej niż płaski brzuch. Tu chodzi o zdrowie... nawet życie.~Asia

 

Droga Asiu!

Notka o anoreksji, jej objawach, skutkach ubocznych i innych ważnych kwestiach już była, a możesz przeczytać ją >tu<.
Znajdziesz tam na pewno wiele informacji, które Ci się przydadzą.
Anoreksja jest przede wszystkim chorobą psychiczną, dlatego trzeba działać jak najszybciej, póki stan choroby nie jest jeszcze zbyt głęboki. Zadanie jest bardzo trudne i wątpię, czy Ty albo Twoje inne koleżanki z klasy będą w stanie mu podołać. Nie dlatego, że coś z Wami nie tak, ale dlatego, że sprawa jest bardzo poważna.
Dlatego uważam, że z problemem powinnaś zgłosić się do osoby dorosłej. Najlepiej do pedagoga szkolnego, który doradzi Ci najlepiej i podpowie jak zachować się w takiej sytuacji. Problem możesz zgłosić także do wychowawczyni/wychowawcy, który z pewnością zacznie działać w tej sprawie.
Powinnaś przede wszystkim zachować spokój i trzeźwo, jeszcze raz przyjrzeć się całej sytuacji. Najważniejsze, abyś nie panikowała!
Niestety nie pomogą żadne rozmowy czy kłótnie z koleżanką. Ona i tak będzie robiła swoje, bez względu na Twoje zdanie na ten temat.
Pamiętaj, że powinnaś ją przede wszystkich bardzo wspierać i być wyrozumiałym na różne jej dziwactwa. Wszystko należy bardzo powoli, ale skutecznie załatwić.
Co do mamy Twojej koleżanki. Oczywiście, nie będę Cię zachęcać, abyś o wszystkim jej powiedziała, bo chcąc nie chcąc wyszłoby trochę głupio ;p. Może ona o wszystkim wie, ale nie potrafi pomóc córce, lub (jak bardzo często się zdarza) nie potrafi zrozumieć, że jej dziecko jest chore i udaje, że problemu po prostu nie ma?

Pozdrawiam i życzę powodzenia Tobie i Twojej koleżance,

Crazy
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x