piątek, 25 września 2009

Moja przyjaciółka zamknęła się na ludzi!

witajcie.....mam problem.. yhhhhmm . no bo moja przyjaciółka jest taka zamknięta w sobie. ona boi się ludzi.. zrobiła się taka od tego czasu kiedy jeden chłopak bardzo ją zranił .. ehh .. ja tak nie umiem ... na przerwach siedzimy tylko w koncie, jak kumpele chcą nas gdzies wyciągnac, ona tylko odmawia .zwierzyła mi się, że boi się każdego dnia ,że ktoś ją skrzywdzi tak jak tamten palant.... powiedziała ,że ufa tylko mi, i nikomu więcejj . Chcę ją wyciągnac do ludzi zawsze mówie "Iza no chodz trochę się powygłupiamy" . aa ona tylko patrzy i kiwa głową "nie" ... mówiłam jej delikatnie ,żeby się otworzyła, że zawsze stane po jej stronie i nie musi sie bać az tak ludzi .. ale ona jakos nie moze tego pojac ... ehhhhhh co mam zrobic ?~Dorin

  

Droga Dorin!

Sprawa, jak już sama zauważyłaś jest rzeczywiście bardzo delikatna. Domyślam się, że Twoja przyjaciółka była zakochana w tamtym chłopaku? Jeśli tak, to faktycznie musiała bardzo źle to wszystko przeżyć. 
Rozumiem, że może być to dla Ciebie uciążliwe - ciągłe siedzenie w kącie i nieodzywanie się do nikogo. Ale musisz teraz bardzo wspierać swoją przyjaciółkę. Ona teraz tego najbardziej potrzebuje. Powinnaś z nią dużo rozmawiać i obchodzić się jak z jajkiem, tak aby jej nie urazić, nie zranić. Musisz po prostu razem z nią to wszystko przeczekać i poświęcić jej dużo czasu. Unikaj jakichkolwiek kłótni i nieporozumień, bądź bardzo delikatna. Jeśli przyjaciółka powie, że nie chce nigdzie iść, nie ciągnij jej na siłę, nie proś, aby poszła, po prostu zostań razem z nią i spokojnie porozmawiajcie. Nie upieraj się tak bardzo, bo jak sama widzisz, niewiele to niestety daje. Tutaj potrzeba przede wszystkim czasu.
Zacznij małymi kroczkami. Powoli oswajaj swoją przyjaciółkę na nowo ze środowiskiem. Poproś czasami jakąś koleżankę z klasy, aby się do Was przysiadła i zagadała. Pamiętaj, aby nie robić tego za często, bo Twoja przyjaciółka zwietrzy jakiś postęp i straci zaufanie także do Ciebie. Czyli kolejna ważna rzecz, o jakiej musisz pamiętać, to ostrożność. Każdą decyzję związaną z Twoją przyjaciółką dokładnie przemyśl kilka razy i zastanów się nad słabymi punktami owej "akcji".
Innym razem poproś przyjaciółkę, aby poszła z Tobą na zakupy. Powiedz, że potrzebujesz np. nowej bluzki, a tylko ona potrafi Ci tak świetnie doradzić. Pochodźcie trochę razem po sklepach. Wszystko po to, aby na nowo nauczyła się obcować z innymi ludźmi.
Najważniejsze to abyś wytłumaczyła jej, że może na Tobie zawsze polegać, ale nie może bać się ludzi. Powiedz, że nikt jej nie skrzywdzi, jeśli sama nie będzie tego chciała. Musisz ją ciągle motywować do spotkań z ludźmi. Przyjaciółka musi wiedzieć, że zawsze będziesz stać za nią murem i pomożesz jej w każdej sytuacji i nikt nie jest w stanie jej skrzywdzić. Powiedz jej, że musi być silna, nie może się tak po prostu załamać.
Innym rozwiązaniem będzie po prostu udanie się do pedagoga szkolnego i opowiedzenie mu o wszystkim. Powiedz, że nie chcesz ujawniać tożsamości swojej przyjaciółki (i tego nie rób!), ale wytłumacz dokładnie Waszą sytuację i zapytaj, co możesz w tej sprawie zrobić.
Sprawa jest rzeczywiście dość trudna, a ja nie chcę Ci źle doradzić, dlatego uważam, że najlepiej będzie gdy porozmawiasz właśnie ze szkolnym pedagogiem, ewentualnie z kimś dorosłym, do kogo masz pełne zaufanie.

Pozdrawiam,
Crazy

czwartek, 24 września 2009

Jak ukryć "boczki"?

hej... mam problem... moglibyście dać poradę wktórej znajdzie się: jakie ubrania [spodnie, bluzki itp] nosi się dlaosób które mają "boczki" ? . to taka jakby figura gruszki (?) z górydziękuje wam bardzo ;*;)

~kasia. :)

 
(tunika House, narzutka Tatuum, sukienka KappAhl)

Droga Kasiu!
"Boczki", które opisujesz, łatwo da się ukryć, nie jest to jednak cecha figury gruszki, bowiem taka sylwetka charakteryzuje się nieproporcjonalnie szerokimi biodrami i dużą pupą w stosunku do szerokości ramion.

Aby zatuszować tak zwane "boczki", nie trzeba wiele wysiłku. Co ubierać, a czego się wystrzegać- oto proste zestawienie:
Góra:
na plus: tuniki i bluzki odcinane pod biustem i rozszerzające się ku dołowi, dłuższe marynarki, narzutki (takie jak pokazana na obrazku spowoduje wysmuklenie sylwetki i ukrycie boczków poprzez lekkie opadanie)
na minus: krótkie topy odsłaniające brzuch i mocno przylegające do ciała, krótkie kamizelki
Dół:
na plus: dość głębokie spodnie, mogą być te z podwyższonym stanem (na wysokość talii)
na minus: przyciasne spodnie, biodrówki
Całość:
na plus: sukienki odcinane pod biustem
na minus: sukienki "tuby"
A więc podsumowując można by rzec, że luz w strefie brzucha obowiązkowy ;). Rozszerzane sukienki i bluzki nie będą opinać brzucha, dzięki czemu "boczki" nie będą widoczne.

Pamiętaj też o odpowiedniej bieliźnie- głębokie, zabudowane majtki będą bardziej odpowiednie niż figi czy stringi. Na rynku dostępny jest też szereg rajstop modelujących okolice brzucha- w dopasowanych spódnicach czy sukienkach będziesz się czuła bardziej komfortowo.

Powodzenia!
taodwinyla

wtorek, 22 września 2009

Tata wyjechał, a mama zdradza...


Hej, a więc mam taki problem... Jestem jedynaczką, wychowuje mnie mama i tata. Tata pojechał ponad tydzień temu na dwa miesiące do Holandii (do pracy jak się można domyślić). Więc jestem teraz sama z mamą, a ona... no cóż zachowuje się jak chora umysłowo! Sprowadza do domu jakiegoś faceta i w ogóle. Zdradza ojca i teraz widzę, że ''Pana Marcina'' zna już dłużej. Nie chcę aby ich małżeństwo się rozpadło. A jak tak będzie to nie chcę mieszkać z tą dziw*ką pod jednym dachem! Robiłam już różne akcje, mówiłam przy tym całym Marcinie, że tata pojechał, wrzeszczałam, groziłam, że zadzwonię do taty. Kłóciłam się z mamą strasznie. Teraz chciałam z nią normalnie pogadać, to ona do mnie cytuje '' Nie wtrącaj się w sprawy moje i twojego ojca, jak zobaczę chociaż jedną jedynkę na zebraniu to zobaczysz''! I co ja mam robić! Mam dość jej! Nienawidzę tej su*ki !! Myślałam nad tym żeby uciec z domu, byle gdzie... ; ((( 

~nieszczesliwa


~~~~
Droga nieszczęśliwa!

Ominę temat zachowania Twojej mamy w sosunku do Ciebie, to mogło by wywołać dodatkowe kłótnie, a lepiej byście tego unikały.
Pamiętaj tylko, że niezależnie od wszystkiego to Twoja mama i powinnaś ją szanować.

Nie ukrywając tego faktu, masz bardzo trudny wybór. Dla każdego, kto patrzy na to z boku, sprawa wydaje się łatwa, ale wiem, że dla Ciebie będzie to trudna decyzja.
Mianowicie, musisz zdecydować, czy ważniejsze jest małżeństwo Twoich rodziców, (które, już przeciesz nie istnieje. Zdrada Twojej mamy zniszczyła je). Czy szczęście Twoje i Twojego taty.
Ja, patrząc na całą sytuacje z boku zdecydowanie wybrałabym tę drugą możliwość.
Postaram się też, przekonać Ciebie do niej. Wiadomo, że jeśli Twój tata dowie się o wszystkim, będzie to dla was wszystkich trudny czas, ale koniec końców jest to lepszym rozwiązaniem niż patrzenie w oczy mamie, która oszukuje Ciebie i Twojego tatę.
Jeśli rozmowa z mamą, ani krzyki ani nic innego nie pomaga proponuję zostawić tę sprawę. Nie ma, co prawda liczyć na to, że ten związek (twojej mamy i pana Marcina) rozejdzie się, ale zostawić to chociasz do czasu przyjazdu Twojego taty, To oczywiście moja propozycja, jeśli wolisz możesz powiadomić go o całej sytuacji telefonicznie, ale w ten sposób może nie uwierzyć Ci.
Jeśli chodzi o prawo, nie znam się za bardzo. Ale sądzę, że będziesz miała prawo zdecydować, z którym z rodziców chcesz zamieszkać.

Mam szczerą nadzieję, że Twoja sprawa wyjaśni się i skończy dobrze.

Lenny. 

poniedziałek, 21 września 2009

Siostra nie ma dla mnie czasu przez chłopaka


Hej! Macie na serio bardzo fajnego bloga XD piszę do Was, bo mam problem: Mam siostrę, która ma 17 lat. Może trudno w to uwierzyć, ale ona jeszcze nigdy nie miała chłopaka. U niej na pierwszym miejscu zawsze była nauka :P Ciągle wkuwała i nagle... ONA MA CHŁOPAKA! No niby to dobrze, ale teraz cały czas spędza z nim ;( Kiedy się jej pytam "jakie masz plany na dzisiaj?" ona mówi "lecę do Huberta" i tak ciągle! Rozumiem ją, w końcu już jest prawie pełnoletnia, ale ja też chciałabym spędzić z nią trochę czasu... w końcu to siostra! I nie mówię tu o jakiejś zabawie lalkami barbie XD tylko, żeby ze mną porozmawiała, żebyśmy rozłożyły koc przed domem i się może troszkę poopalały... albo żebyśmy nawet do sklepu poszły!!! Proszę o radę, bo ja już nie wiem co mam robić ;( Dla niej liczy się tylko ON... :( 
~Kinia

 

Droga Kiniu!

Przede wszystkim powinnaś cieszyć się szczęściem siostry ;). Nie miej jej tego za złe, że nie raz zachowuje się, jakby o Tobie zapominała. Tak to już jest z zakochanymi.
Jednak rozumiem Twój ból. Była siostra - teraz nie ma. Ciężko jest się od tego odzwyczaić. W dodatku ta mała zazdrość... ^^
Kiedy tylko będziesz miała okazję, porozmawiaj z siostrą. Wyjaśnij, że bardzo cieszysz się z tego, że szczęśliwie się zakochała, ale Ci jej brakuje. Powiedz, że chciałabyś spędzić z nią trochę czasu; wyjść razem na zakupy, spacer, poopalać się, czy nawet wspólnie pomilczeć ;).
Na pewno Cię zrozumie i postara się naprawić swój błąd.
W końcu nie wierzę, że ona tylko i wyłącznie siedzi u tego chłopaka. Na pewno będzie okazja do rozmowy.
Pamiętaj o tym, że Twoja siostra może być teraz nieco rozkojarzona. Ale tak to już jest na tym świecie ;D.

Pozdrawiam,
Crazy

niedziela, 20 września 2009

Jak przekonać mamę do mojego chłopaka?

Cudowny blog ;).Witam mam 14 lat. Mama ostatnio widziała mnie z chłopakiem, lecz z poprzednich doświadczeń mojej siostry ( siostra zaczęła pić, palić, okłamywać ją)jest na to uczulona i twierdzi że chłopak jest mi nie potrzebny ( ja sama do niedawna utwierdzałam ją w tym fakcie, mówiłam, że chłopk jest mi nie potrzebny etc.)Lecz pan "x" jest przeciwieństwem chłopaków siostry inteligenty, nie pali, z dobrego domu. Nie mam pojęcia co robić, możecie mi coś doradzić, jakich argumentów użyć żeby do niej dotrzeć ?~magg

  

Droga Magg!

Naprawdę fajnie jest znaleźć takiego wspaniałego chłopaka ;). Tylko pozazdrościć.
Sprawa jest bardzo prosta, wystarczy trzeźwo na nią spojrzeć. Zaproś chłopaka do domu! Zapoznaj go z mamą, niech zamienią parę zdań. Wtedy mama będzie miała okazję dokładnie mu się przyjrzeć i zrozumieć, że to porządny gość ;p.
Po drugie. Czas na poważną rozmowę z mamą. Powiedz jej, że papierosy i alkohol Cię absolutnie nie interesują (bo zrozumiałam, że chyba tak jest? ;>). Wytłumacz, że może być absolutnie spokojna, że nie zadajesz się z dziwnym towarzystwem, które może wciągnąć Cię w nałóg, a Twój chłopak jest naprawdę wspaniały.
Poproś, żeby dała Ci szansę, a raczej Twojemu chłopakowi. Niech się mu trochę poprzygląda. Dlatego możesz zapraszać go często do domu ;).
Gdy będziesz gdzieś z nim wychodzić, mów mamie gdzie. Na przykład "Idę do kina z X!" albo "Idziemy na spacer, mamo! Biorę komórkę!".
Aby wzbudzić w mamie większe zaufanie, może poopowiadać jej jak dobrej przyjaciółce o tym, gdzie byliście, jaki on jest i jakie uczucia do niego żywisz.

Pozdrawiam, 
Crazy

sobota, 19 września 2009

Jak spławić natrętną plotkarę?

witajcie ! mój problem polega na tym - mam 2 letnie dziecko . Ja mam 16 lat, ojciec dziecka 20 .. Mieszkamy razem gdyż mama odwróciła się ode mnie kiedy dowiedziała się o malcu . Do tego się przyzwyczaiłam. Ale... Jestem teraz w liceum. No i ze mną w klasie ,jest córka mojej mamy koleżanki ,straszna plotkara. Ona powiedziala całej klasie o dziecku i przedstawiła mnie z jak najgorszej strony! Dowiedziałam sie tego od innych osób. Probowalam to naprawic, mowiac im ze to naprawde przyjemne mieć takiego malca. No i pare osó przekonalam do siebie. Znaczy większosc klasy:) . I teraz ona próbuje nawiązac ze mna kontakt, bo juz klasa nie jest po jej stronie. Ja nie chce sie znia zadawac, bo wiem jaka jest ..... Powiedzialam to jej delikatnie, ale ona nie daje za swoje. Jakoś klasa nie za bardzo przepada za nią, a ona w szkole podchodzi do mnie i na cały głos "cześć kochana jak tam Marika twoja malenka i co tam" . Zachowuje sie jak dziecko, mowiłam zeby tego nie robila , jest gorzejj .. Co mam zrobic? Z gory serdecznie dziekuje za odpowiedz :)) 
~ Karolina:))



Kochana Karolino!

Dziewczynie ewidentnie jest nieswojo, ze względu na odsunięcie jej przez klasę. Najwyraźniej jest osobą wyjątkowo płytką, czerpiącą przyjemność z obgadywania innych i głupią, ponieważ nie rozumie Twoich sygnałów. Być może robi to tylko po to, aby pokazać reszcie, jak bardzo jest wyrozumiała i wspierająca i aby zyskać wysoką pozycję. Jak już pewnie sama wiesz, wcale nie warto się nią zajmować, a tym bardziej zawierać bliższej znajomości.

Skoro subtelne działania nie skutkują, musisz użyć tych nieco bardziej bezpośrednich i drastycznych;). Pokaż jej, że nie masz ochoty gadać, a jej krzyczenie na cały korytarz nie daje zamierzonego efektu. Jeśli przy wszystkich zrobisz z niej idiotkę, przestanie, nie chcąc dalszego upokorzenia. Wtedy oczywiście może próbować znów Cię obgadywać, ale kto potraktuje ją serio? Nie sądzę, by ktoś był na tyle ciemny, że nie dostrzeże jej prawdziwego charakteru.

Najlepszą metodą będzie nie zwracanie na nią uwagi, ignorowanie, a także kpiące zachowanie względem niej. Kiedy zobaczy Cię na korytarzu i zacznie wykrzykiwać, jakbyście były najlepszymi przyjaciółkami, poślij jej sarkastyczne spojrzenie, unieś brwi, a najlepiej wymień znaczące spojrzenie z którąś z wtajemniczonych w sprawę koleżanek. Rzucaj też teksty:
- "Wybacz nie mam dla Ciebie czasu, kobieto. Znajdź sobie inną ofiarę", lub coś w tym stylu.

Możesz nie chcieć być aż tak niemiła, ale odpowiedz sobie na podstawowe pytanie: wolę zachować się nieuprzejmie, czy być męczoną przez tę dziewczynę? Opinia najsympatyczniejszej niesie ze sobą ryzyko, iż ludzie pomyślą, że mogą wchodzić Ci na głowę. Wytworzenie dystansu między Tobą, a tą plotkarą, a także raczenie jej znaczącymi uwagami, powinno przynieść spodziewane rezultaty;).

Pozdrawiam i trzymam kciuki, aby udało Ci się jakoś ją spławić!

Magu;).
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x