Hej! chodzę do 1 gim. Mam problem zprzyjaciółką. Jest, jakby to delikatnie powiedzieć, męcząca iwkurzająca. Cały czas mnie krytykuje. Jeżeli ja coś powiem strzela tąswoją minę, a potem mówi "Ale ja nie wiedziałam o co ci chodzi", no ido tego udaje, że nic nie rozumie! Ktoś powie "miód", a ona "Jakismród?'' na początku to było śmieszne, ale przestało mnie już bawić. Noi jeszcze Specjalnie tuli się i chodzi po szkole z taką dziewczyną,żebym ja była zazdrosna. Mówiłam jej to wiele razy, a ona na to "Awiesz jak ja się czuję jak ty tak robisz?" fakt raz była taka sytuacja,ale wszystko wyjaśniłyśmy i już staram się tak nie robić. Czy ona jestzazdrosna i dlatego tak się zachowuje? No, bo ja jestem,hm...popularniejsza, po prostu wszyscy mnie lubią. PS: Gadałam z nią otym wiele razy, ale jak grochem o ścianę. Zawsze jest nie miła iokropna! Pomocy!!!!
Amelllka

Kochana!
Wydaje mi się, że Twoja przyjaciółka jest nieco zmęczona Waszą przyjaźnią i dlatego zachowuje się dziwnie i nieraz bardzo męcząco.
Moim zdaniem najlepiej będzie, gdy od siebie odpoczniecie. Takie małe rozstanie na jeden, może dwa tygodnie. Ale z tego co zrozumiałam chodzicie razem do klasy, dlatego będzie to trochę trudniejsze. Poproś przyjaciółkę, o krótki "urlop" od siebie, wytłumacz jej całą sytuację i wyjaśnij, że to będzie póki co dla Was najlepsze rozwiązanie, a po tych kilku tygodniach rozłąki, gdy już zrozumiecie, że nie możecie bez siebie żyć, wszystko samo wróci do normy ;). Przez ten czas będziecie mogły wszystko sobie przemyśleć.
Jeżeli natomiast uważasz, że rozłąka nie jest Wam potrzebna, proponuję naśladować przyjaciółkę. Przytulać się do kogoś, aby wzbudzić w niej zazdrość, "strzelać fochy" i robić to samo w każdej sytuacji, co zrobiłaby ona. Takie lustrzane odbicie. Może zrozumie, jak bardzo jest to denerwujące ;).
Poradziłabym Ci jeszcze szczerą rozmowę, ale skoro ona nie pomaga (chociaż zawsze można spróbować ;p), proponuję wykorzystać moje powyższe rady ;).
Pozdrawiam,
Crazy
hej dziewczyny ;) świetny blog, czytam go od dawna i dzisiaj jakoś postanowiłam sama sie Was poradzic .. otoz problem jest taki. mam pięć bliskich koleżanek. ostatnio się dowiedzialam ze wszystkie sie na mnie obrazily, ze niby ja je obgadywalam a nic takiego nie mialo miejsca, tlumaczylam im ale one nie chca mi wiezyc, sadze ze wszystkie nawzajem coś na mnie poprzekręcały.. i nie wiem co robic.. z jednej strony skoro im nie zalezy na znajomosci ze mną to nie powinnam sie przejmowac, ale z drugiej chcialabym byc z nimi w zgodzie.. co robic? sprobowac porozmawiac, a jak tak to co powiedziec, czy poczekac az sie samo rozwiąze?? pomozcie.. z gory wielkie dzieki :**
~Olka

Droga Olu!
Rozmowa z wszystkimi na raz nic nie pomoże, może Cię niestety tylko pogrążyć. Gdybyś rozmawiała ze wszystkimi, naskoczyłyby na Ciebie i wyjęły z rękawa 1000 argumentów przeciwko Tobie, nawzajem się wspierając. Niestety.
Powinnaś poszukać okazji w której mogłabyś porozmawiać z jedną z nich (najlepiej z tą, z którą najlepiej się dogadujesz). Wypytaj ją szczegółowo o co tak naprawdę chodzi i powiedz jej swoje racje, jednym słowem przekonaj ją do siebie i do swojej niewinności (jeżeli rzeczywiście nic nie przeskrobałaś ;p). Jeśli ona jedna zrozumie swój błąd, przekona do Ciebie resztę koleżanek. Tak sądzę ;p. Chyba że tamte mają tak mocne argumenty, że nic tu się nie da poradzić.
Jeśli w dalszym ciągu koleżanki nie będą się do Ciebie odzywały, poszukaj innych i zaczekaj. W końcu na nowo się do Ciebie przekonają i zapomną o wszelkich Waszych nieporozumieniach. I wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie xP.
Pozdrawiam,
Crazy
Potrzebuje porady. Ogólnie lubię modę i dobrze wyglądać. zawsze mam wszystko do siebie dopasowane itd. Od pewnego czasu moja koleżanka zaczęła mnie naśladować : nosi takie same rzeczy jak ja, używa tych samych tekstów, a nawet czasem się tak samo ubiera. Kiedy widzę ze mnie kopiuje zaczynam wariować. A i przede wszystkim próbuje być mną. I nie wiem co robić, koleżanki mówią ze powinnam być zadowolona że komus podoba się moj styl, ale mi to nie pasuję. Proszę poradźcie.!!! Zanim urwę jej głowę
~kreatywna

Droga Kreatywna!
Mam nadzieję, że bez urywania głowy i ludobójstwa się tutaj obędzie ;D. Cóż, chyba musi, na szczęście! ;p
Zgadzam się z Twoimi koleżankami - powinnaś się cieszyć, że komuś podoba się Twój styl, ale nie powinnaś się cieszyć, kiedy ktoś bezczelnie Cię kopiuje. Wtedy przestajesz być unikatem.
Co możesz zrobić? Oto kilka rad:
> Porozmawiaj z koleżanką, powiedz, że długo pracowałaś nad swoim stylem i robiłaś wszystko, żeby był jak najlepszy. Poproś ją grzecznie, aby Cię nie kopiowała.
> Poproś ją, aby wybrała się z Tobą na zakupy. Podobieraj jej kilka fajnych ubrań i powiedz, że "grunt to wypracować własny styl", może po prostu trzeba jej trochę pomóc? (pamiętaj, aby ubrania dobierać całkiem inne od Twoich)
> Powiedz jej po prostu, że ten styl do niej nie pasuje i doradź jej coś w sprawie mody ;).
> Terapia szokowa. Zapewne nie spodoba Ci się ten pomysł, ale właściwie nie jest taki zły ;D. Zacznij chodzić zupełnie inaczej ubrana niż wcześniej, ubrania możesz np. kupować w szmateksie, przecież takich samych Twoja koleżanka nigdy nie znajdzie! Zmień prawie całkowicie swój styl na coś zupełnie nowego, oryginalnego i odlotowego! ;)
Inna hipoteza na temat stylu Twojego i Twojej koleżanki może być taka, że ona Cię wcale nie kopiuje, ale podobają jej się podobne ciuchy. Cóż, nie znam aż tak dobrze tej sytuacji. Mam nadzieję, że dobrze wybierzesz.
Pozdrawiam,
Crazy
Czy mogę was prosić o pomoc w pewnej sprawie?Jestem w II klasie gimnazjum i mam kuzyna w III. Moja naj kumpela kochasię w tym kuzynie. Chodzi o to, że jest tak: on jej nie widzi, bo madziewczynę, poza tym inne stoją do niego w kolejce, ze względu na to,że jest naprawdę przystojny i miły. Ona się upiera, żebym zaaranżowałaich spotkanie, ale boję się, że... coś z tego wyjdzie. Wtedy poczujęsię winna, że z mojej winy rozstał się z dziewczyną. A jeśli nic z tegonie wyjdzie, to nie wiem, co zrobi moja przyjaciółka. Czy możecie midoradzić, co mam zrobić?
~Jula

Droga Julo!
Jednym słowem mówiąc, znajdujesz się miedzy młotem a kowadłem. Jedna osoba jest Ci bliska, tak samo jak i ta druga. Chcesz dla nich jak najlepiej, ale nie wiesz co zrobić, żeby tak było i po prostu gubisz się w tym wszystkim. Jedna strona oczekuje od Ciebie czego innego niż ta druga. No i co tu zrobić? ;>
Moim zdaniem nie ma przeszkód. Możesz zorganizować im spotkanie. I jeżeli cokolwiek się wydarzy, jeśli zostaną parą, nie możesz brać za to odpowiedzialności i obarczać się poczuciem winy. Bo to nie będzie Twoja wina ;). Jeśli już, to Twoja zasługa.
Jeżeli coś z tego wyjdzie, a Twój kuzyn zostawi swoją poprzednią dziewczynę dla Twojej przyjaciółki, nie będziesz miała z tym nic wspólnego, w końcu to jego uczucia. Po co ma okłamywać dziewczynę, jeżeli po prostu dla dobra ich obojga może z nią zerwać dlatego, bo pokochał inną? Byłoby nie w porządku, gdyby kochał jedną, a drugą okłamywał, żeby jej nie zranić. Czyż nie? ;>
Jeśli natomiast nic z tego nie wyjdzie, przyjaciółka też nie będzie miała prawa Cię winić, bo spełniłaś jej życzenie i doprowadziłaś do spotkania tych dwojga. Przynajmniej nie będzie miała do Ciebie pretensji o to, że jej nie pomagasz, a będzie wiedziała, ze powinna rozglądnąć się za kimś innym niż Twój kuzyn ;).
Pozdrawiam,
Crazy
Mam problem, który jest chyba trudny do rozwikłania. Otóż moja przyjaciółka zdradziła mi sekret, obiecałam, że nikomu tego nie powiem. Normalnie nie mam problemu z trzymaniem buzi na kłódkę. Ale poszłam na niewielką imprezę, taka jakby piżamowa impreza u innej koleżanki. Moja przyjaciółka nie zostawała na noc, następnego dnia miała coś ważnego. Zostałam ja, ta koleżanka, i jeszcze jedna, która jest spoko. Zaczęłyśmy grać w szczerość - ale z oddawaniem fantów, gdy nie odpowiemy. Miałam na sobie: sweter, bluzkę, dżinsy, skarpetki, kolczyki i bieliznę. Cóż, grałyśmy ze trzy godziny, a na końcu zostałam tylko w bluzce i dżinsach. Na końcu ''wykupywałyśmy fanty'' - trzeba było odpowiedzieć na pytanie, a w zamian otrzymywało się rzeczy z powrotem, natomiast znowu gdy nie chciało sie odpowiadać, trzeba było oddać fant. Więc odzyskując sweter dostałam pytanie o sekret owej przyjaciółki. Przykro mi to mówić, ale - wyjawiłam go. Nie żeby tamte dwie były gadułami, ale... jeśli ona się dowie, że zdradziłam jej tajemnice? Pomóżcie mi.
~t.a.k.a.k.a.k.a

Kochana!
Mam nadzieję, że rozumiesz swój błąd. Wygadałaś tajemnicę przyjaciółki i nic Cię nie usprawiedliwia. Nic a nic! Prawdziwa przyjaciółka woli zostać naga niż wygadać sekret swojej przyjaciółki! Nawet jeśli wydaje Ci się on błahy, jeżeli uważasz, że nic się nie zmieni, jeśli komuś o tym powiesz, nie ważne, nie możesz o tym powiedzieć i koniec! Nawet gdyby to był sekret typu "Zjadłam wczoraj kanapkę z dżemem", nie możesz go wygadać, nie możesz, nie możesz, nie możesz! Wbij sobie to do głowy raz na zawsze! Przepraszam, jeśli jestem trochę za ostra, ale takich rzeczy nie nauczysz się w szkole, powinnaś to wiedzieć!
Skoro już wygadałaś ten sekret, niestety tego nie odwrócisz, nie cofniesz czasu, nie sprawisz, że tamte koleżanki o tym zapomną. Zawsze pamiętaj o tym, że za nim coś powiesz, powinnaś się najpierw cztery razy zastanowić.
Może być to dla Ciebie trudne, ale musisz przyznać się do swojego błędu przed przyjaciółką. Opisz jej, jak wyglądała Twoja sytuacja i powiedz, że był to po prostu impuls, nie zastanowiłaś się nad tym co robisz i jakie będą tego konsekwencje. Przeproś ją i pokaż jej, że żałujesz tego co zrobiłaś. Gdy będzie miała do Ciebie pretensje, albo będzie na Ciebie krzyczeć, nie kłóć się z nią, ale przyznaj jej rację i po prostu wysłuchaj tego, co ma Ci do powiedzenia lub "wykrzyczenia". Nie wdawaj się z nią w kłótnię, ale pamiętaj, że ma pełne prawo być na Ciebie zła. Sądzę, że jednak Ci wybaczy. Pod warunkiem, że się do tego przyznasz. Tak będzie najlepiej.
Jeśli natomiast nie przyznasz się do swojej gafy, a przyjaciółka od kogoś dowie się, co zrobiłaś, może być jeszcze gorzej, a Twoja kumpelka może zerwać przyjaźń.
Pamiętaj o tym, aby brać odpowiedzialność za swoje czyny, a nie zasłaniać się błahostkami.
Trzymam kciuki za Twoją szczerość ;),
Crazy
Witam. Potrzebuję rady w sprawie... tak, właśniechłopaka. Od niecałego roku, podoba mi się pewien chłopak. Jesteśmy wdrugiej klasie gimnazjum. Jego klasa jest tuż obok mojej. Przez pewienczas mnie zaczepia, lecz robi to większości dziewczyn w szkole. Oddwóch tygodni mojej kumpeli, Sandrze spodobał się jeden chłopak,również z tej klasy. Problem w tym, że to właśnie na mnie zwraca onwiększą uwagę, a ja też zaczynam się nim interesować. Również mniezaczepia, a na zakończenie pierwszej klasy gimnazjalnej tańczyliśmyrazem na dyskotece. Od tamtego czasu na przerwach międzylekcyjnych niespuszcza ze mnie wzroku... Proszę, pomóżcie!
~Bezradna romantyczka

Kochana!
Sprawa jest tak bardzo zawiła, więc może żeby się nie pomylić, chłopaka, który Cię zaczepia nazwijmy X, a chłopaka, który podoba się Twojej przyjaciółce nazwijmy Y. Chcę wprowadzić jakiś porządek, bo w końcu i Ty i ja pogubimy się w tym wszystkim i nie będziemy wiedziały co do czego ^^.
Na samym początku najlepiej będzie, jeśli się zdecydujesz na jednego z tych chłopców. Zastanów się, który podoba Ci się bardziej - X czy Y? A potem dopiero możesz podjąć jakieś kroki ^^. Najlepiej będzie, jeśli pokierujesz się głosem serca, ono wskaże Ci tego właściwego. Zastanów się, który ma bardziej odpowiedni charakter, jak dla Ciebie, który z nich jest bliższy Twojemu ideałowi.
Jeżeli wybierzesz X, zastanów się, czy to przypadkiem nie jest zwykły "podrywacz". Czy on nie podrywa każdej dziewczyny? Czy np. co tydzień nie ma innej? Bo jeśli taki jest, nie zaprzątaj sobie nim głowy, po prostu wyrzuć go z pamięci, nie warto tracić swojego czasu na kogoś, krótko mówiąc - nieodpowiedzialnego.
Jeżeli natomiast do gustu przypadnie Ci bardziej pan Y, musisz działać ostrożnie. Najlepiej będzie, gdy pogadasz o tym ze swoją przyjaciółką. Nie ukrywaj niczego przed nią, lepiej powiedzieć jej teraz, niż później, gdy będzie już za późno, a ona nie będzie potrafiła wybaczyć Ci Twojej nieszczerości. Wyznaj, że chłopak Y bardzo Ci się podoba i nie możesz przestać o nim myśleć, pozwierzaj jej się trochę i zapytaj co możesz zrobić. Powiedz, że nie chcesz ani jej urazić, ani bezczelnie odbić jej chłopaka i poproś o radę. Ona najlepiej powie Ci, co czuje i na pewno wspólnie znajdziecie coś, co pomoże rozwiązać Wam problem i wszelkie wątpliwości z nim związane ;).
Ale pamiętaj o tym, aby nie pokłócić się z przyjaciółką! Nie rób tego, pamiętaj! Skieruj Waszą rozmowę tak, aby nie doszło do konfliktu, a jeśli zejdziecie na "kłótliwą drogę rozmowy", staraj się wszystko jak najszybciej załagodzić.
Pamiętaj, że szczerość w przyjaźni jest najważniejsza ;)
Pozdrawiam,
Crazy