środa, 7 października 2009

Okulary i aparat razem

Chyba jeszcze nie było takiego pytania, więc zadaję ;) Otóż niedługo będę zakładać stały aparat na zęby. Bardzo się z tego cieszę ;) Nie powinni się z tego śmiać, bo coraz więcej osób go nosi, a to oznaka dbania o zęby ;) Problem tkwi jednak w tym, że noszę też okulary. Nie jestem jakaś brzydka czy coś, ale boję się, że będą się śmiać z tego, że noszę i okulary i aparat :( Co w takiej sytuacji robić?

~ meggyyy ;00



Droga Meggyyy!

Oczywiście, że nie powinni się śmiać, chyba że są wyjątkowo dziecinni i opóźnieni. Aparat staje się coraz modniejszy, wiele osób upiera się przy założeniu go tylko po to, aby być "na czasie". Poza tym efekty takiej kuracji są powalające, a za rok, dwa lata wszyscy zazdrościć Ci będą olśniewająco prostego uśmiechu;)!
Cóż, znam kilka osób, które noszą i okulary i aparat, nic sobie z tego nie robiąc:). Rzadko kiedy spotykają się z jakimiś docinkami. Jeśli to Cię nie przekonuje i będziesz się tym martwić mimo wszystko, pewnym wyjściem jest zakupienie szkieł kontaktowych.
Coraz częściej młodzież zaczyna nosić szkła kontaktowe (np. ja:)). Naturalnie, jest to droższa impreza niż okulary, ale jakże ułatwia życie! Nie ograniczają Cię już żadne oprawki na nosie, podczas wf-u widzisz każdy najdrobniejszy szczegół, a zwłaszcza zbliżającą się piłkę, wchodząc z zimna do ciepłego pomieszczenia nie spotyka Cię problem parowania itp. itd.
Aby nie przesadzać i nie uzależniać się od soczewek, możesz nosić je tylko do szkoły, na ważne spotkania i zajęcia dodatkowe, w domu zaś włożyć z powrotem stare, dobre okulary. To najzdrowsze rozwiązanie.
Jeśli chodzi o koszt, dla przykładu miesięczne soczewki kontaktowe, opakowanie 6 sztuk (czyli na 3 miesiące), które nosimy przez cały dzień, a zdejmujemy na noc, kosztują ok. 140 zł. Inne, o wiele bardziej komfortowe dla noszącego, bo zdejmowane tylko pare razy w tygodniu, w opakowaniu 3-miesięcznym mają cenę 180 zł. Mają one wyjątkowo wysoką przepuszczalność tlenu, ale pamiętaj, że chociaż dopuszczalne jest niezdejmowanie ich przez cały tydzień, tak naprawdę powinno zwiększyć się to do kilku razy. Wszystko w trosce o nasze zdrowie.
Przemyśl to i rozważ wszystkie "za" i "przeciw". Nie podejmuj decyzji w oparciu o strach przed komentarzami ze strony rówieśników. Szkła mają służyć przede wszystkim Twojej wygodzie (choć na początku zakładanie ich będzie baaardzo żmudną pracą).

Pozdrawiam serdecznie!
Megu;)

Czy będziemy się jeszcze spotykać?

Cześć ! ;) Mam taki trochę dziwaczny problem... A więc na początku tamtego roku jak poszłyśmy z kumpelami do gimnazjum to poznałyśmy taką Luizkę. No i ona zapoznała nas z osobami ze swojego środowiska, zaczęłyśmy codziennie wychodzić z nimi na dwór i stworzyłyśmy grupkę. Zależało nam na tym, bo zawsze łaziłyśmy wszędzie tylko my, ale teraz wyłaziłyśmy na dwór nawet z chłopakami. No i potem pokłóciłyśmy się z tą Luizkę, a że ona jest popularna to mało się tym przejęła. Chłopcy byli po stronie naszej w tej kłótni, bo zaczęli uważać ją za głupią i pustą. Z chłopakami utrzymywałyśmy kontakt. Tzn. pewnego dnia się spotkaliśmy i wszystko zaczęło się na nowo, zaczęli po nas dzwonić itp. Wakacje spędziliśmy w większości z nimi, ale teraz oni poszli do liceum i nie mamy z nimi kontaktów. Nie piszemy już nawet na gg, a jak ich spotkamy gdzieś przez przypadek w weekend to mówią nam tylko 'cześć' i idą dalej. A przecież byliśmy przyjaciółmi. Ja nadal ich lubię i chce się z nimi kolegować. Mogę coś zrobić by odnowić tą przyjaźń .? 

~dżust. [ 14 lat ]

 

Kochana Dżust!

Myślę, że określenie "przyjaźń" to trochę za dużo jak na tę znajomość. Przyjaciel to ktoś więcej niż zwykły kolega, z którym się często spotykamy, umawiamy, smsujemy. To przede wszystkim ktoś, komu bezgranicznie ufamy i mówimy mu o wszystkim. Cóż... chyba nie da się tego zdefiniować, trzeba to poczuć i wszystko będzie jasne ;). W ciągu całego swojego życia spotykamy jednego prawdziwego przyjaciela, może dwóch, przy dużej ilości szczęścia trzech albo więcej, ale na pewno nie są to pierwsze lepsze, przelotne znajomości z osobami, które znamy od zaledwie paru miesięcy.
A teraz przejdę do problemu. Wydaje mi się, że chłopcy po prostu rozpoczęli nowy rozdział w swoim życiu, są już na pewno poważniejsi i dojrzalsi, może mają więcej nauki. Z resztą sama na pewno wiesz, jak to jest przyjść do nowej szkoły - trzeba się przyzwyczaić do nauczycieli, poznać lepiej nową klasę itp. Może na razie nie mają czasu, ale gdy tylko się trochę zaaklimatyzują, może się jeszcze do Was odezwą ;).
Inną hipotezą może być taka, że chłopcy po prostu poczuli się na tyle dorośli, że stwierdzili, że jesteście dla nich za młode i szukają znajomych wśród ludzi w swoim wieku. Najprościej będzie po prostu porozmawiać z nimi o tym, zapytać "Co z naszą znajomością?" i umówić się na spotkanie ;>.

Pozdrawiam,
Crazy

Czy ja mam własne zdanie?

hej;*** 
mam problem, a w zasadzie to nie wiem co zrobić(; 
teraz poszłam do gimnazjum, w klasie nie znałam nikogo, tylko dwie osoby, ale tak z widzenia tylko. z Kasią i Moniką zaprzyjaźniłyśmy się od razu. Potem jeszcze Julka i Ola- polubiłyśy się, chociaż nie zaprzyjaźniłyśmy. Kasia chodziła ze mną do szkoły ale nawet nie mówiłysmy sobie cześć. No i jest jeszcze Daria- nawet nie wiem jak ją poznałysmy, chyba w autobusie. No i jak gadałam z takimi ' fajnymi' dziewczynami z naszej klasy to mówiły ze tej darii nie lubią, bo nie lubią ( ? ). i potem ja zaczęłam bardziej ' dostrzegać ' jej wady. dziś jak wracałyśmy z Moniką ze szkoły [ miałysmy dodatkowe zajęcia z darią ale bez kaśki ] monika powiedziała żebysmy nie czekały na darię bo ona jej nie lubi. no to poszłysmy szybciej i czekałysmy na autobus. isie umówiłysmy ze pojdziemy sobie w sobotę do aquaparku. jak sie zapytałam czy z kaśką to ona powiedziała ze pewnie nie bedzie mogła, bo przecież nigdy nie ma czasu zeby gdzies pojsc po lekcjach. i to prawda. ale teraz sie zastanawiam czy to że teraaz bardziej ' znielubiłam ' darię jest dlatego, że jej nigdy nie lubiłam czy dlatego że inni mi tak powiedzieli. i czy teraz Kaśkę też bdę traktować inaczej... zawsze liczyłam sie ze zdaniem innych, i niestety robiłam wszystko żeby sie podpasować grupie... ;[[ 

~kamila

 

Kochana Kamilo!

Musisz nauczyć się po prostu tego, aby zawsze mieć własne zdanie i nie bać się go wyrazić. Jeżeli np. cały autobus ludzi mówi, że nie lubi koloru niebieskiego, nie bój się wyznać, że to jest Twój ulubiony kolor. Umiejętność wyrażania własnego zdania czyni Cię niepowtarzalną i pozwala dostrzec Cię innym, z resztą tak zawsze jest łatwiej. Jeżeli powiesz, co sądzisz na dany temat, ludziom będzie łatwiej dopasować się do Ciebie, Twoich wymagań i potrzeb. Będzie Ci w życiu łatwiej, po prostu ;). Bo po co masz sobie je jeszcze bardziej utrudniać? A niech ludzie wiedzą, że Twoje dobro jest równie ważne!
Co do Darii. Skoro sama dostrzegłaś jej złe strony, to wszystko jasne, myślę, że to niekoniecznie dla tego, bo większość Twoich koleżanek stwierdziła, że za nią nie przepada, ale dlatego, że po prostu nie przepadasz za jej towarzystwem i tyle. Gdybyś ją lubiła, nie przeszkadzałoby Ci jej towarzystwo i wiedziałabyś, że ta osoba jest fajna na podstawie własnych obserwacji i zdania. Wtedy nie sugerowałabyś się wcale zdaniem koleżanek.
A jeżeli lubisz Kasię, traktuj ją tak, jak dawniej. Bądź dla niej miła i rozmawiaj z nią tak jak kiedyś, nie sugerując się tym, co powiedziała o niej Monika. Może mają jakieś własne sprawy, konflikty, niewyjaśnione sprawy, przez które chwilowo za sobą nie przepadają.
Powinnaś wiedzieć, że czasami zdanie innych pomaga nam dostrzec wiele rzeczy. Może po prostu wypowiedzi znajomych otworzyły Ci oczy na "prawdziwą" Darię. Dostrzegłaś jej wady, właśnie dzięki wyrażonemu zdaniu na jej temat przez Twoje koleżanki.

Pozdrawiam,
Crazy

Kto kogo lubi?

Mam problem. Moja przyjaciółka - Nati jest w sumie ok. Ale często rozmawia z Asią. Asia parę dni temu pokłóciła sie ze swoja przyjaciółką i przyczepiła do Nati. Ma wiecznie ma o cos pretensje, wykłóca o wszystko, nie potrafi przegrywać i uważa, że wszystko co się mówi to "na pewno cos złego o niej". Tłumaczyłam jej kilka razy, że to nie prawda, ale ona wie swoje. 
Ja natomiast rozmawiam z Gosią. Gosia to dobra koleżanka, można na niej polegać, nie kłóci się o byle co, ogólnie jest super, ale ona ma przyjaciółki... 
Nati bardzo często rozmawia z Asią, ja często rozmawiam z Gosią, ale nadal jesteśmy przyjaciółkami. Nati i Gosia bardzo dobrze się dogadują (chodziły razem do przedszkola), ale czasem Nati to nie odpowiada, że ja z nią rozmawiam. Asia jest raz dobra koleżanką dla mnie: 
a) gdy coś chce 
b) jest rano, jesteśmy w szkole a ona nie ma z kim pogadać 
c) nie ma Nati 
Ta cała sytuacja jest chora, kilka razy rozmawiałam z Nati o tym, przyjaźnimy się już 4 lata i nie chcę tego psuć. Ona kupuje prezenty dla mnie na rózne okacje itp. i bardzo mi na niej zależy.... CO ROBIĆ? 

~SoVa x D

 

Droga Sovo!

Właściwie to nic złego nie dzieje się w Waszej przyjaźni, po prostu jesteście o siebie zazdrosne, bo bardzo się lubicie. Skoro jesteście ze sobą blisko, nie macie czego się obawiać, Wasza przyjaźń nie skończy się, gdy druga przyjaciółka będzie kolegowała się także z kimś innym. Przecież nie jesteś jedyną osobą na świecie, a gdyby Nati rozmawiała tylko z Tobą, chybaby prędzej czy później oszalała, albo można by stwierdzić, że coś z nią nie tak. Pamiętaj, że świat nie zamyka się tylko wokół Waszej przyjaźni.
Skoro dobrze się dogadujesz z Gosią, możesz z nią rozmawiać, kolegować się, a nawet zaprzyjaźnić, ale nie oznacza to przecież końca Twojej przyjaźni z Nati ;). To samo tyczy się Nati i Asi. Przecież mogą się zakolegować i nic w tym złego.
Co do Asi. Nie musisz się z nią zadawać, jeśli nie odpowiada Ci jej towarzystwo. Po prostu jej unikaj, ale uszanuj to, że inni ją lubią i nie zniechęcaj ich, bo nie o to chodzi ;). Po prostu tak kręci się świat i na takich zasadach pracuje.
Trochę więcej zaufania.

Pozdrawiam,
Crazy

wtorek, 6 października 2009

Uroda: Kaszka na twarzy, plamki na nogach

Hej!! moj problem jest taki ze mam bardzo chropowata skore, taka kaszke. czasami sa to taki czerwone gruzki czsami maja w sobie cos czanrego :/ uzywam tej szorstkiej czesci gabki, nawilzam skore jak moge ale to nic nie daje!! jak moge zlikwidowac ta kasze tak zeby miec gladka skore jak wszyscy?? aha i jeszcze jedno na skorze nog mam takie czerwone plamki nie wystaja on znad skory po prostu to nieciekawie wyglada. czesciej sie pojawiaja jak mi jest zimno, ale kiedy jest mi cieplo i np. posmaruje sie kremem to ich nie widac ale na krotki czas. co mam zrobi??
ps. uwielbiam Wasz blog jest najlepszy, ale zeby porownac opinie dodalam taki komentarz tez na inne trzymajcie tak dalej:*

~ Kler



Droga Kler!

Prawdopodobnie dopadły Cię popularne wypryski i wągry:). Są to zanieczyszczenia o podłożu bakteryjnym, z tym że pierwsze są to stany zapalne, drugie - niezapalne.
Aby się ich pozbyć, musisz zastosować następujące kroki:

1) Oczyszczanie.
Najlepiej dobrym peelingiem, toniki działają po dłuższym czasie i są mniej skuteczne. Nie ruszaj wyprysków, nie zaniedbuj ich, nie wyciskaj samodzielnie - zostaną blizny.
Oto polecane przeze mnie peelingi:

St. Ives, Morelowy peeling głęboko oczyszczający
Cena: 12 zł
Pojemność: 150 ml

"Głęboko oczyszczający peeling dokładnie złuszcza martwe komórki naskórka, usuwa tłuszcz i zanieczyszczenia. Natychmiast odsłania gładką, promienną i zdrowo wyglądającą skórę. Pomaga przywrócić zdrowy wygląd skóry.
Nadaje się do każdego rodzaju skóry. Testowany dermatologicznie / Hipoalergiczny."


Garnier, Czysta Skóra PureActive
Peeling eliminujący zaskórniki
Cena: ok. 20 zł
Pojemność: 150 ml

"Kremowa formuła peelingu działa podwójnie - przeciw niedoskonałościom oraz przeciw śladom po niedoskonałościach
1. wzbogacona w innowacyjny składnik o właściwościach przeciwbakteryjnych i aktywne mikrogranulki eliminuje zaskórniki
2. dzięki właściwościom złuszczającym i obecności regenerującego składnika aktywnego pochodzenia naturalnego pomaga złuszczać ślady po niedoskonałościach."


2) Nawilżenie.
Zazwyczaj kaszka bierze się stąd, ze skóra twarzy jest przesuszona. Musisz więc dobrze ją nawilżyć! W tym przypadku polecam np. kremy Nivea. Oczywiście, wszystko zależy od Ciebie.

Nivea Visage, Aqua Sensation
(Intensywnie nawilżający żel-krem)
Cena: 20 zł
Pojemność: 50 ml

"Delikatnie chłodząca, beztłuszczowa formuła kremów daje wspaniałe odczucie zmysłowego orzeźwienia rozpływającego się po całej twarzy. Natychmiast po nałożeniu kremu, cera nabiera świetlistego i zrelaksowanego wyglądu, który utrzymuje się przez długi czas. Oprócz intensywnego nawilżenia i wyjątkowego orzeźwienia odczuwalnego podczas nakładania kosmetyku na skórę twarzy, kremy dostarczają skórze także moc składników pielęgnujących, które sprawiają, że:
- twarz nabiera blasku i promiennego wyglądu,
- dzięki utrzymującemu się przez cały dzień efektowi nawilżenia skóra jest dobrze napięta i świeża,
- skóra nabiera gładkości i miękkości odczuwalnej natychmiast po nałożeniu kremu,
- twarz wygląda świetliście, a oznaki widocznego na niej zmęczenia są znacząco zredukowane."


Nivea Visage, Kremowy żel do mycia twarzy
z nawilżającymi mikrogranulkami, aloesem i rumiankiem
do cery suchej i wrażliwej
Cena: 17 zł
Pojemność: 150 ml

"Zawiera tylko niezbędne składniki, aby oczyścić i odświeżyć bardzo wymagającą skórę suchą i wrażliwą. Dzięki kremowej konsystencji zapewnia skórze wyjątkowe uczucie komfortu. Wyciąg z rumianku i aloesu łagodzi podrażnienia. Skóra po użyciu żelu nie jest napięta."


Jeżeli kosmetyki nie zadziałają - zalecam udać się do kosmetyczki, w ostateczności do dermatologa:).

Jeśli chodzi o problem czerwonych plamek na nogach:
Nie jestem pewna, gdyż nie widziałam tego na własne oczy, ale może być to efekt wysuszenia (ewentualnie działania naszej "kranówki"). Czy pojawia się to po goleniu nóg? Bo rozumiem, że najbardziej widoczne jest pod wpływem zimna. Czy może jesteś na coś uczulona? Powinnaś zacząć używać nawilżającego balsamu do ciała i odpowiedniej pianki do golenia. Jeżeli to nie poskutkuje - nic więcej nie mogę zaradzić. Powinnaś skonsultować się z lekarzem / dermatologiem.

Avon Care, Dry Skin SOS
Body Lotion Rice Oil Moisturizing Complex
(Nawilżający balsam do ciała do skóry suchej)
Cena: 22 zł
Pojemność: 400 ml
(rewelacyjne recenzje)

"Zapewnia suchej skórze miękkość i promienność. Zawiera glicerynę, wazelinę, olejek ryżowy, lecytynę, aloes, prowitaminę B5, olej sojowy i sól PCA. Sprawia ze skóra wygląda zdrowiej."


Pozdrawiam serdecznie!
Megu;)

Niezapomniana impreza urodzinowa

Czy możecie napisać notkę jak zorganizować niezapomnianą imprezę urodzinową.

~Ola






Droga Olu!

Jak sama na pewno dobrze wiesz, każdy ma inny gust i dla każdego "niezapomniana impreza urodzinowa" wygląda nieco inaczej. Ale mimo wszystko mam dla Ciebie parę wskazówek, które z pewnością choć trochę Ci pomogą. Oto pięć najważniejszych punktów, jeśli chodzi o urodziny:

1. Zaproszenia.
Wprawdzie wiele osób nie bawi się w takie rzeczy, zapraszają swoich gości najczęściej telefonicznie, ustnie albo drogą internetową, jednak miło jest mieć wszystko na piśmie, wtedy impreza wydaje się porządniejsza, a ludzie chętniej przychodzą ;).
Zaproszenia możesz kupić w jakimś sklepie albo... zrobić sama! Jeśli tylko lubisz tego typu prace, nie ma żadnych przeszkód, kup papier, kredki, farby, wszystko co tylko Ci się przyda i do roboty! Jeżeli nie masz pomysłów, zawsze możesz zaglądnąć do internetu ;). 
Z resztą... kto powiedział, że musisz robić to sama? Poproś o pomoc kumpelkę, albo dwie i razem stwórzcie coś fajnego!

2. Miejsce imprezy.
Oczywiście nie ma imprezy bez odpowiednio dobranego lokalu ;). Wszystko zależy od tego, ilu gości masz zamiar zaprosić (nie zapomnij zrobić listy gości!!!) oraz sprawy oczywistej, czyli funduszy, jakie możesz na to przeznaczyć.
Jeżeli Twoi rodzice się zgodzą, urodziny możesz zorganizować w domu, ale pamiętaj, aby zapytać ich o zgodę, aby potem nie było awantur ;p. A może macie np. działkę, gdzieś poza domem, jakąś altankę, albo domek letniskowy? To też będzie dobry pomysł ;).
Jeżeli natomiast masz nieco więcej funduszy do przeznaczenia na tę imprezę, proponuję wynająć lokal w pizzeri, kawiarni albo restauracji. Dobrym pomysłem będzie także wynajęcie jakiejś dużej sali, gdzie można by było także potańczyć ;).

3. Muzyka.
Wydaje się sprawą błahą, ale to bardzo ważna rzecz ^^. Możesz po prostu przynieść sprzęt grający (jakiegokolwiek typu) i płyty z jakimiś fajnymi piosenkami i puścić ;). Jeżeli możesz wydać na to więcej pieniędzy, wynajmij DJ'a, a może któryś z Twoich kolegów się tym zajmuje? Na pewno wziąłby mniej pieniędzy nić profesjonalny DJ.

4. Zabawy.
Towarzystwo na pewno będzie samo się jakoś zabawiać, ale żeby impreza była bardziej niezapomniana i niepowtarzalna możesz zorganizować zabawy albo konkursy z drobnymi nagrodami, co tylko zechcesz ;). Na pewno znasz dużo zabaw przy muzyce (np. tradycyjne krzesełka), a Twoje kumpelki na pewno podrzucą Ci więcej pomysłów ;).

5. Jedzenie i picie.
Zabieraj przyjaciółkę, silnego przyjaciela, brata, tatę kogokolwiek, kto pomoże Ci w niesieniu reklamówek z supermarketu. Zrób listę rzeczy, którymi chcesz poczęstować gości (nie zapomnij o torcie!) a następnie wybierz się między półki. Na tego typu imprezy proponuję Ci zrobić zakupy w sklepie typu Biedronka, gdzie dostaniesz dużo, za niewielką cenę.
Możesz także przygotować coś sama! Upiec ciasteczka, zrobić sałatkę itp.

Pamiętaj jednak, że aby się dobrze bawić, musimy mieć fajne towarzystwo! Dlatego staraj się dobrać fajną, przyjazną grupkę ludzi, którzy w miarę się lubią, ale przede wszystkim kumplują się z Tobą! Unikaj raczej zapraszania osób z którymi nie masz zbyt dobrych kontaktów. Cóż, nie pozostaje mi nic innego jak życzyć miłej zabawy ;).

Pozdrawiam,
Crazy
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x