piątek, 30 października 2009

Chcę mieć swój pokój!


Witam! ! Błagam Was ratujcie... A więc jest tak: moja mama obiecała mi remont pokoju ;) ale problem w tym, że miał od być odnowiony na wiosnę 2009 roku niestety nie jest :(( mama teraz mówi, że coś bedą robić u mnie w domu z prądem i będą rozburzać ściany i że się nie opłaca na razie ;(( ja chciałabym mieć pokój według swojego stylu, a mama postanowiła ze zrobi moj pokój i jednocześnie moj pokój jako pokój gościnny... jest mi smutno blagam poradzcie coś!!!

~Załamana marlenka

Droga Marlenko!
A starałaś się porozmawiać o tym na spokojnie z mamą? Teraz wydaje Ci się, że nie ma rozwiązania, ale napewno sobie poradzicie :) Warto ponegocjować. Twoja mama chce zrobić Twój pokój jako gościnny, tak? W takim razie możecie spróbowac przedzielić go na pół. Przecież są specjalne drzwi, które oddzielałyby dwie części pokoju, a każda z Was byłaby zadowolona. Jeśli jednak Twoja mama się nie zgodzi i uzna, że wtedy gościnny będzie zbyt mały by pomieścić gości, to zaproponuj coś innego. Możesz na przykład powiedzieć, że jak będą u Was goście, to nie będziesz miec warunków do nauki (ten argument zazwyczaj działa). Porozmawiaj z nią szczerze i spokojnie. Przeciez ona też kiedyś była nastolatką, która chciała mieć swój własny kąt. Pamiętaj! Poprzez krzyki, złość, groźby - niczego nie osiągniecie! Powodzenia!
Pozdrawiam, cykcyk

czwartek, 29 października 2009

Jak ją przekonać do depilacji?


Hej jestem tu na próbnym i mam nadzieję, że spodoba się Wam moja odpowiedź :)

'Depilacja nóg? Jesteś za młoda' Tak. A więc ja sądzę że mam już za długie włosy na nogach i krępują mnie one przy chłopakach. Chciałabym się golić ale moja mam sądzi że jestem za młoda. Jeśli jeszcze trochę poczekam, będę włochatym potworem. Proszę o pomoc. 

~pstars




















Droga Pstars!
Myślę, że Twoja mama trochę boi się, że jeśli zaczniesz już teraz golić włosy, to staną się one mocniejsze i będziesz musiała powtarzać tą czynność coraz częściej. Z drugiej strony doskonale Cię rozumiem, bo moja mama miała takie same nastawienie do tej sprawy. Właściwie, to bardzo duża zależy od koloru Twoich włosków. Jeśli są one jasne, to nie będą tak widoczne, a jeśli ciemne, to masz trochę większy kłopot. Uważam, że najlepszym rozwiązaniem będzie szczera rozmowa z mamą. Opowiedz jej o tym problemie. Na pewno ona też kiedyś miała takie kłopoty. Możesz przygotować taką małą "prezentację" swoich argumentów. Pamiętaj jednak, by nie dać unieść się emocjom, bo wtedy kłótnia gotowa. Warto też podsunąć jej delikatne sugestie o depilacji w dzisiejszych czasach. Poopowiadaj jej o nowych sposobach depilacji, np. o kremach. Przedstaw jej wszystkie argumenty i... daj jej czas do zastanowienia się! Napewno będzie potrzebowałą troszkę czasu. Po kilku dniach wróć do rozmowy i zapytaj się czy zastanowiła się nad tym. Nie używaj jednak sarkastycznego tonu, bo potraktuje to jako wyzwanie. U mnie się udało i mam nadzieję, że u ciebie też :) Powodzenia!
Pozdrawiam, cykcyk

środa, 28 października 2009

Jak im pomóc w rzuceniu palenia?

Mam problem. otóż mam 14 lat, i razem z moimikoleżankami palimy papierosy niecałe trzy lata. Niektóre nie chcąrzucić, niektóre chcą i próbują. ale gdy tylko ktoś ma kasę lub fajkęto zapominają o wszystkim. Cały czas prawie im anegdotki jak rzucić,żeby się postarały, a one mnie ignorują ja już nie palę od roku ijestem bardzo zadowolona.

~Chiński ognomiot

 

Kochana!

Przede wszystkim: gratuluję rzucenia nałogu :). Domyślam się, że było to bardzo trudne, jestem pełna podziwu.
Niestety pierwszą rzeczą, o której chcę Ci napisać, jest ta, że nie każdy ma tak silną wolę, jak Ty. Nie każdy potrafi tak łatwo zwalczyć nałóg, po prostu każdy jest inny, każdy ma inny charakter, sytuację i jednemu walka z nałogiem przyjdzie szybciej niż temu drugiemu.
Rzeczą, która może Cię zmartwić, jest taka, że nie możesz zmienić podejścia Twoich koleżanek bez żadnego wysiłku, tak szybko, hop siup! Jest to niestety bardzo trudne i wymaga czasu, czasu i jeszcze raz czasu, więc gdy efekty na samym początku nie będą zbyt widoczne, nie zniechęcaj się, z czasem będzie coraz łatwiej ;). Powinnaś pamiętać także o tym, że palenie można rzucić tylko wtedy, kiedy się tego bardzo, bardzo chce!
Nie przestawaj prawić swoim koleżankom anegdotek, mów o samych zaletach rzucenia palenia (bo chyba nie ma żadnych wad, prawda? ;>). Twoim zadaniem będzie zachęcanie ich do zmienienia ich dotychczasowego trybu życia.
Gdy tylko ktoś w Waszym towarzystwie będzie częstował koleżanki, które obiecały nie palić papierosami, przypomnij im o tym, że miały rzucić palenie.
Na mikołajki, urodziny, imieniny lub bez okazji możesz dawać im w prezencie książki o rzucaniu palenia, albo jakieś preparaty, które im w tym pomogą.
Niektóre dziewczyny, w kompletnej bezradności mówią o wszystkim swoim rodzicom, lub rodzicom swoich koleżanek, nauczycielom albo pedagogom szkolnym. Ale raczej tego unikaj! Chyba nie chcesz stracić dobrych koleżanek, prawda?
Cóż, jak już wspomniałam, wszystko to wymaga czasu, czasu, czasu...

Pozdrawiam,
Crazy

poniedziałek, 26 października 2009

Uroda: Pękające naczynka na twarzy

Macie SUPEROWSKIEGO bloga, naprawde! Sama chcialabym takiego miec. Mój prodblem moze nie jest taki straszny, jak niektore a dotyczy on zimy. No bo ja mam cere mieszanom, czyli mam skóre normanlną, a nos brodę i zcoło mam tłuste, w dodatku moja skura jest dosc delikatna i od zimna pekaja mi naczynka ;/. Mozecie podac jakies kremy na zime, czy cos, aby chronily mnie pzred zimnem i zebym się nie błyszczala? Mam 13 lat

~ Bells



Droga Bells!

W przypadku bardzo wrażliwej skóry i pękania naczynek na twarzy, należy dbać o nią i chronić ją regularnym stosowaniem odpowiednich kosmetyków. Aby pozbyć się tego problemu można też stosować odpowiednie zabiegi dermatologiczne i estetyczne, ale myślę, że Twoja młoda skóra jeszcze ich nie potrzebuje.

Przede wszystkim, zalecam udać się do dermatologa. Mogę oczywiście dać Ci wskazówki, jak powinnaś pielęgnować cerę i czego unikać, podać nazwy kilku sprawdzonych kremów chroniących przed zimnem itd., ale uważam, iż sprawę naczynek trzeba skonsultować ze specjalistą. Może być to przypadłość wrodzona lub nabyta, ale w każdym przypadku należy ją zwalczyć.

Codzienna pielęgnacja skóry wrażliwej ze skłonnością do pękających naczynek.

1) Kosmetyki do skóry wrażliwej / hypoalergiczne, najlepiej nie zawierające specjalnie dużo składników, lekkie i koniecznie bezalkoholowe. Mleczka do mycia twarzy lub delikatne preparaty myjące.

2) Chroniące przed mrozem i promieniowaniem UV preparaty nawilżająco-łagodzące, np.:
- z wyciągiem z kasztanowca
- z panthenolem
- witaminą C lub E.

Większość takich kremów przeznaczonych jest dla niemowląt i dla dzieci - taka jest powszechna opinia. Nie prawda! Będą one znakomitą pielęgnacją dla każdej wrażliwej skóry.

Flos-Lek Cera Naczynkowa Krem
maseczka z suchym wyciągiem z kasztanowca
Cena: ok. 14-15 zł
Pojemność: 75 ml

"Przeznaczona do pielęgnacji każdego typu skóry z rozszerzonymi naczynkami, z tendencją do ich pękania i powstawania wybroczyn oraz ze skłonnością do rumienia."
(nokaut.pl)

ATW kosmetyki - Krem z wyciągiem z kasztanowca
Cena: 19,50 zł
Pojemność: 50 ml

"Poprawia wygląd skóry zmęczonej z widocznymi rozszerzonymi naczynkami, zapewnia uczucie jędrności, elastyczności i odpowiedniego natłuszczenia i nawilżenia. Chroni skórę wrażliwą przed niekorzystnymi warunkami środowiskowymi. Balsam może być stosowany do pielęgnacji twarzy lub ciała."
(atw.krakow.pl)

Bambino - krem pielęgnacyjny z pantenolem
Cena: 7 zł
Pojemność: 150 ml
 

Dieta dla osób ze skłonnością do pękających naczynek:

Czego nie jeść? Białego pieczywa, ciężkostrawnych, tłustych potraw, słodyczy.
Co jest zalecane? Pomarańcze, otręby przenne, soki z czarnej porzeczki, napój drożdżowy.

Co zrobić, aby nawilżona twarz się nie świeciła?

Możesz stosować krem nawilżająco-matujący (upieczesz tym sposobem dwie pieczenie na jednym ogniu, wspomagając działanie specyfików nawilżających). Taki krem jest dodatkowo zalecany do skóry mieszanej!
Jeśli nie chcesz przesadzać z ilością produktów do twarzy, a nie masz nic przeciwko makijażowi, jest wiele podkładów matujących. Ja polecam te w postaci musu.

Maybelline - Dream Matte - Mousse make-up
Cena: 30 zł

 

Pozdrawiam!
Megu;) 

niedziela, 25 października 2009

Nie interesuje się mną

WItam załogę NBS. Mam problem z którym sięzmagam od dłuższego czasu. Mam przyjaciółkę którą bardzo kocham, zawszemnie wysłucha, i gdy potrzeba również pomoże, ale problem w tym, żesama nie zapyta co mi jest, (gdy widać że mam gorszy dzień ) niezadzwoni, tylko tyle co piszemy ze sobą na gg, odrazu mówię że niemieszkamy blisko siebie i nie widujemy się codziennie. Jak mam jej otym powiedzieć, że fajnie by było gdyby czasami zapytała co ze mną? Jajak widzę że jest z nią coś nie tak, do odrazu pytam .. Z góry dziękujęza jakąkolwiek pomoc.

~Tatianne

 

Droga Tatianne!

Dziewczynom bardzo często wydaje się, że tylko one angażują się w przyjaźń, a druga strona tylko czerpie z tego korzyści, nie dając nic w zamian. Możliwe, że faktycznie tak jest, w końcu egoizm w dzisiejszych czasach się szerzy, jednak raczej skłaniałabym się w kierunku tej drugiej wersji...
Może po prostu Twoja przyjaciółka nie jest taka "domyślna" jak Ty ;)? Wydaje mi się, że tak właśnie jest, ale to nie jej wina, prawda? Każdy jest inny, każdy zwraca uwagę na coś innego, a Twoja przyjaciółka może po prostu nie "wyczuwa" Twojego humoru na odległość i o pewnych sprawach powinnaś mówić jej wprost? Gdy będziesz chciała się jej zwierzyć, poczuć od niej jakieś zainteresowanie Tobą i Twoją obecną sytuacją, napisz jej na gg "Mam zły dzień.", wtedy na pewno zapyta o co chodzi i będzie starała się Ci pomóc, musisz po prostu pokazać jej, że coś z Twoim humorem dzisiaj nie tak. Gdy będziesz chciała, aby do Ciebie zadzwoniła, może po prostu powiedz jej o tym. Zawsze przecież możesz Ty zadzwonić i poopowiadać co u Ciebie ;).
Naprawdę, nie jest tak źle, jak Ci się wydaje ;). Wystarczy ruszyć głową i popatrzeć na problem jeszcze raz, spokojnie.

Trzymam za Ciebie kciuki,
Crazy

sobota, 24 października 2009

Duże oczy

Hej! Na samym początku chciałabym Wam podziękować za to, że ten blog wogóle istnieje xD To niesamowite, jak wielu nastolatkom pomogłyście :P Ja też postanowiłam zwrócić się do Was z problemem. Otóż mam strasznie duże oczy. Czy możne jakoś je optycznie "zmniejszyć"? Tylko żeby makijaż nie był zbyt mocny, tak abym mogła w nim chodzić do szkoły itp.

~ vestonia <14 lat>



Kochana Vestonio!

Cała przyjemność po mojej stronie, ja osobiście bardzo dziękuję za docenienie naszej pracy:)!
Oczywiście, istnieje wiele sposobów na optyczne zmniejszenie oczu. Makijaż. Niestety, może on rzucać się w oczy, więc nie zawsze jest dobrym wyjściem, jeśli chodzimy do szkoły.

W przypadku dużych oczu:

- ciemne kolory cieni (czerń, grafit, zgaszona zieleń, b. ciemny brąz...),
- cienie muszą być matowe,
- zakaz jasnych, perłowych, brokatowych cieni,
- im większe oczy tym ciemniejszy odcień cienia,
- tusz do rzęs - wydłużający, absolutnie nie pogrubiający i w małej ilości.

Niestety dla Ciebie, najlepszym rozwiązaniem jest eyeliner (kreska na górnej powiece), ale z kolei jest on bardzo odważnym wyborem dla czternastolatki.



Takie optyczne zmniejszanie oczu ciemnym, przytłaczającym makijażem jest dobre, ale dla kogoś starszego. Poczekaj z tym kilka lat, gdyż: po pierwsze - w większości szkół jest to niedozwolone, po drugie - czternastolatka z czarnym cieniem do oczu? Do wygląda co najmniej śmiesznie:).
A poza tym, dziewczyno, każda kobieta marzy o dużych oczach! Oczywiście, niektórzy zazdrośnicy mogą nazywać je "wytrzeszczem". Olej ich! Musisz zaakceptować tę cechę swojego wyglądu, bo z odpowiednim nastawieniem nie wyda Ci się już taka poważna!

Przesyłam "wirtualne uściski",
Megu;)
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x