wtorek, 10 listopada 2009

Chłopak z którym nie rozmawiam, powierza mi swoje tajemnice

Moje drogie dziewczyny ! Mam problem . Otóżpewien chłopak z mojej klasy (nazwijmy go A) cały czas mi się zwierzaze wszystkiego na GG . W szkole nie rozmawiamy ze sobą za często , niejesteśmy nawet przyjaciółmi . Zwierzył mi się , że babcie go wyswatałyz taką jedną dziewczyną (B) , teraz mówi , że zdradził ją dla innejdziewczyny (C) i że B już dla niego nic nie znaczy . Czuje się dziwnie, bo A mówi mi o wszystkim . Co robić ?

~daktyl

 

Kochana!

"Co robić?" - nic nie robić. Robić swoje, po prostu.
Od Ciebie już tylko zależy, czy chcesz, aby chłopak powierzał Ci swoje sekrety, czy nie i do Ciebie należy decyzja, czy będziesz kontynuowała bycie jego powierniczką, czy nie.
Najwyraźniej A stwierdził, że Ty możesz doradzić mu najlepiej i utrzymasz jego tajemnice w sekrecie. Może próbuje się w ten sposób z Tobą zaprzyjaźnić?
Nie miej mu tego za złe, to świadczy tylko dobrze o Tobie ;).
Jeżeli denerwuje Cię to, że w szkole wcale nie rozmawiacie, podejdź do niego na przerwie, zapytaj jak jego samopoczucie i co słychać u B albo C. Rozmawiaj z nim tak, jak zrobiłabyś to na gadu gadu. Nic prostszego ;).
Jeżeli natomiast nie chcesz, aby A powierzał Ci swoje najskrytsze tajemnice, powiedz mu o tym, albo po prostu (co jest dość brutalne) nie odpisuj mu na wiadomości.
Decyzja zależy już tylko od Ciebie ;).

Pozdrawiam,
Crazy

poniedziałek, 9 listopada 2009

Nie wiem, jak im o nim powiedzieć.


Mam chłopaka... i nie mamy sie kiedy spotkać ;/ on ma do mnie straszne pretensje ponieważ chce czegoś więcej niż buziaka przez gg, nie dziwie sie ;/ ale moi rodzice mnie kontrolują na każdym kroku. Mieszkam w małej wsi, i nawet mi nie pozwalają nigdzie autobusami jeździc, a mam juz 15 lat, a on mieszka od 16 km odemnie. Co mam zrobic ? ponieważ rodzicą napewno nie powiem ;( Pozdrawiam ;* 

~Marti

Mój problem jest taki: w moim domu nigdy nie rozmawiało się o chłopakach czy seksie. Moi rodzice są świetnymi ludźmi, ale to zawsze były tematy tabu. Poza tym jestem jedynaczką i chyba dlatego traktują mnie jakbym była kilka lat młodsza - a mam 17 lat. Często powiadam mojej mamie o chłopakach moich koleżanek czy co ''odwalili'' w szkole moi koledzy, ale sama nigdy nie miałam chłopaka. Niedawno poznałam świetnego faceta, ale nie chodzi do mojej szkoły (i jest rok starszy). Bardzo się lubimy, ale... Nie wiem, jak powiedzieć o nim mamie! Czasem kiedy spotykam się z nim po szkole mówię jej, że idę na dodatkowe zajęcia czy gdzieś z koleżankami, ale nie chcę jej dłużej okłamywać. Z drugiej strony, nie wiedziałabym jak zacząć i jak ona mogłaby zareagować. Gdyby jeszcze chodził do mojej szkoły, udałoby się go jakoś ''przemycić'' w opowieściach, a tak, nawet nie wiem, jak jej wytłumaczyć, gdzie go poznałam (koleżanka nas kiedyś umówiła). Pomóżcie :( 

~Christine


Kochane!
Czytając Wasze pytania doszłam do wniosku, że dużo Was łączy. Obie boicie się powiedzieć rodzicom o swoich chłopakach. Nie wiecie jak zareagują, co powiedzą. To jest normalne- każda z nas się tego boi. Ale u każdej z Was ten problem jest trochę inny.

Marii.
Twoi rodzice bardzo się o Ciebie boją i starają się Ciebie chronić. Może kiedyś coś nabroiłaś i teraz nie mają do Ciebie takiego zaufania? Jeśli tak, to postaraj się je odbudować. Pokaż im, że wyrosłaś już z fazy 'dzieciaka' i mogą na Tobie zawsze polegać. Wykonuj swoje obowiązki i bądź typową, ułożoną córeczką. wiem, że to może być trudne, ale chyba warto, prawda? Możesz zagadać do mamy, że Twoje koleżanki znalazły juz sobie chłopaków itp. Potem możesz powiedzieć coś w stylu: "Wiesz mamo, podoba mi się taki jeden..." Tak- pewnie obie będziecie się czuć troche niepewnie, ale to minie ;) Każdy rodzic jest troche mniej lub bardziej nadopiekuńczy. Ważne jest, żeby się nie wściekać, obrażać i nie robić 'scen'. Wtedy każdy rodzić dojdzie do wniosku, że ich dziecko to jeszcze... dziecko. A tego chyba nie chcemy, prawda? Co do chłopaka: Pogadaj z nim i wszystko mu wytłumacz, powinien zrozumieć. Po mału, drobnymi kroczkami rodzice nabiorą do Ciebie zaufabnia i pozwolą Ci na więcej. Może to trochę potrwać dlatego musisz uzbroić się w cierpliwość.

Christine.
Napisałaś, że Twoi rodzice to świetni ludzie. Dlaczego więc boisz się im o wszystkim opowiedzieć? Wiadomo, że rodzice chcą 'chronić' swoje dzieci przed 'chodzeniem' ;) Nie musisz od razu mówić: "Mamo, tato mam chłopaka..." Zbyt wielki szok wtedy byłby gwarantowany. Coś w stylu: "Mamo jak poznałaś tatę i jak to było między Wami?" Byłoby delikatną sugestią. Musisz ich oswoić z nową myślą, że ich córka nie jest już taka mała. Potem powiedz im, że poznałaś 'kolegę' itd.

Życzę Wam obu powodzenia i wiem, że sobie poradzicie ;)
Pozdrawiam, Cykcyk.

niedziela, 8 listopada 2009

Ludzie mówią do mnie po nazwisku

Dopiero dzisiaj znalazłam tego bloga i musze przyznać , że to najlepszy blog jaki widziałam ;) Otóż mam pewien problem . W szkole większość osób wyzywa mnie po nazwisku . Próbowałam już to ignorować , nie pomogło . Zwracałam im uwagę , żeby tak na mnie nie mówili , nie pomogło . Próbowałam nie zwracać uwagi na to że tak na mnie mówią , ale nie daje rady . Teraz zaczął tak na mnie mówić pan od matematyki . A to jest bardzo wkurzające . Prosze pomóżcie ! 

~mis888

 

Kochana!

Przede wszystkim, nikt Cię nie wyzywa ;p. Wyzywanie polega na formułowaniu niezbyt pochlebnych słów w Twoją stronę. A Twoje nazwisko chyba takie nie jest, prawda? ;D
Myślę, że Ci wszyscy ludzie, którzy mówią do Ciebie bezpośrednio po nazwisku, nie chcą zrobić Ci na złość, ale tak się już przyzwyczaili i trudno jest im zmienić ten nawyk, nie jest to ich wina. Oczywiście mogą to zmienić, ale na pewno sama dobrze wiesz, że trudno jest oduczyć się nawyków, dlatego niektórzy nawet jeśli nie chcą, nie potrafią inaczej na Ciebie powiedzieć.
Oczywiście da się z tym walczyć! Jak?

> Uzbroić się w cierpliwość i cały czas wszystkich upominać

> Poprosić o pomoc wychowawczynię, która może zrobić na godzinie wychowawczej pogadankę na temat tego, aby nie nazywać ludzi w sposób w jaki nie chcą

> Wymyślić razem z koleżankami dla Ciebie jakąś fajną ksywkę, która odwróci uwagę innych od Twojego nazwiska

> Przyzwyczaić się 

Sprawa wymaga jednak czasu, a przede wszystkim Twojej cierpliwości! Nie możesz odpuszczać. Nikomu.
Jeśli chodzi o pana od matematyki. Podejdź do niego po lekcji lub powiedz na lekcji, gdy tylko zwróci się do Ciebie bezpośrednio po nazwisku, że nie życzysz sobie, aby tak się do Ciebie zwracał. Oczywiście zrób to bardzo grzecznie. Wyjaśnij, że próbujesz z tym walczyć, aon Ci tego nie ułatwia. Nauczyciel zapewne chciałby być taki "młodzieżowy", dlatego próbuje się jakoś przypodobać uczniom, właśnie dlatego podłapał Twoją "ksywkę".
Pamiętaj: cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość!

Pozdrawiam,
Crazy 

sobota, 7 listopada 2009

Koleżanka mnie denerwuje!

Mam koleżankę, ale strasznie mnie wkurza! Jak jej nie znałam wydawała sie dużo fajniejsza. Teraz nie mogę jej ufać. Ciągle kłamie i przesadnie się podlizuje. Ona nie jest miła, ona się po prostu chce do każdego upodobnić! Za plecami każdego obgaduje .. po prostu jej nie lubię! A ona na dodatek pisze mi ciągle sms typu: Dobranoc <3 KC <3 Hejo <3to mnie jeszcze baardziej wkurza! Ona chce być fajna, ale nie wiem.. może to we mnie jest problem. Po prostu nie lubię, gdy ktoś sie tak zachowuje. Nie umiem przy niej być sobą i jestem dla niej szczera. Powiedziałam jej ostatnio, że jej nie ufam, bo juz tyle razy się wygadała, że nic jej nie mówię. Ostatnio też zaczęła .. .;/. Wygadała się przy takiej dziewczynie.. No i ja jej mówię że mnie wkurza i to ja wychodzę na tą złą.Ale z nią się inaczej nie da!! Kurde aż mi ciśnienie podskoczyło jak to wszystko sobie przypomniałam ...Na dodatek to jest tylko jakieś marne 10% wszystkiego co zrobiła. ;p. 
Błagam o odpowiedź ;**. Jeśli nie dacie rady to proszę chociaż o jakieś info, że przeczytałyście czy co . :]. Dziękuję :*:*:* 

~Miloy ;]



Droga Miloy!

Często zdarza się, że osoby w kręgu naszego towarzystwa są nieszczere, dwulicowe, fałszywe, rozgadują wszystkim każdy sekret jaki zostanie im powierzony, w dodatku nie widzą w tym nic złego. Dlaczego? Bo nikt nie powiedział im o tym, że robią źle!
Wydaje mi się, że Twoja koleżanka nie chce być złośliwa czy nielubiana. Wręcz przeciwnie. Nie wie jednak, że przyjaciół zdobywa się poprzez bycie tylko i wyłącznie sobą, a nie udając, lub próbując być kimś, kim się nie jest. Chciałaby się jakoś przypodobać, ale nie wie jak. Chciałaby zdobyć nowe koleżanki, ale nie potrafi ich przy sobie utrzymać. Chciałaby być lubiana, ale nie potrafi tego dokonać, ponieważ poprzez swoje nadmierne starania zatruwa ludziom życie.
Jaki z tego morał?
Póki co, nie powierzaj jej żadnych tajemnic! Problem możesz rozwiązać na dwa sposoby: całkowicie odciąć się od jej towarzystwa lub spróbować jej pomóc.
Pierwsza droga jest dla osób wygodnickich, którzy chcą po prostu mieć święty spokój i żyć sobie własnym życiem.
Jeżeli wybierzesz ten sposób to:
> Nie odpisuj jej na smsy
> Nie rozmawiaj z nią
> Unikaj jej towarzystwa
> Nie spotykaj się z nią
> Dawaj jej wyraźnie do zrozumienia, że nie jesteś zainteresowana jej "ofertą"

Druga droga jest dla osób, które chcą dobra na świecie (xP) i chcą jakoś pomóc owej koleżance. Jeżeli wybierzesz ten sposób to:
> Zacznij z nią rozmawiać, tłumaczyć, wyjaśniać wszystko, co robi źle
> Zapewniać, że najlepiej jest być tylko sobą
> Przede wszystkim na początku nie powierzać żadnych tajemnic

Nie znam Cię, nie wiem, jaki masz charakter, dlatego podałam Ci dwa sposoby na koleżankę ;p. Wybór pozostawiam już Tobie. Oby był dobry!

Pozdrawiam,
Crazy

Nie ma dla mnie czasu

Siemka, dziewczyny. Macie super bloga ibardzodobre porady, dlatego i ja proszę o pomoc,ale może najpierwopowiemwszystko po kolei. Gdzieś w Maju tego roku do mojego blokuwprowadziłasię nowa dziewczyna. Postanowaiłam ją poznać i dowiedziałamsię odniej, że przeprowadziła się tu z innego miasta i codzienniemusidojeżdżać tam do szkoły, ale od przyszłego roku szkolnegobędziechociła tam gdzie ja. W ciągu wakacji bardzo sięzaprzyjaźniłyśmy.Teraz ona chodzi do nas do szkoły, ale ostatniookazało się, że jejbabcia jest ciężko chora i codziennie musi jeździćdo tego miasta gdziekiedyś mieszkała. Przez to nie ma czasu dlamnie.Rozumiem to, że jejbabcia jest chora, ale mogła by chociażpoświęcic mi chwile w szkole,ale nawet w szkole mnie ignoruje, ponieważkeidy zaczęła jeżdzić dobabci odrodziła się jej przyjaźń ze starymiznajomymi. Teraz ona całyczas w szkole do nich pisze SMS'y itd. Proszepomóżnie! Co moge zrobićżeby odzysać z powrotem przyjaciółkę?

~Ta co ma problem

 

Kochana!

Zastanawiamsię, czy po tak krótkiej znajomości mogła zrodzić się między Wamiprzyjaźń... Nie znam Waszej sytuacji, ale zastanów się, może to poprostu dobra koleżanka, a "przyjaciółka" to za dużo powiedziane? Cóż,sama wiesz najlepiej ;).
Twoja przyjaciółka jest teraz w bardzo trudnej sytuacji, powinnaś raczej jej współczuć i wspierać,niż wymagać od niej rzeczy niemożliwych. Może tego po niej nie widaćlub widać, ale z pewnością bardzo przejmuje się chorobą babci i jestjej krótko mówiąc ciężko z tym wszystkim. Skoro jest gotowa codziennie do niej jeździć, to znaczy, że są bardzo zżyte, a Twoja przyjaciółka bardzo ją kocha. Nie możesz robić jej teraz wyrzutów i wymagać, aby się z Tobą spotykała, kiedy masz na to ochotę.
Co do znajomych z miejscowości, w której Twoja przyjaciółka kiedyśmieszkała. To chyba dobrze, że utrzymuje kontakty z ludźmi, z którymi spędziła kawał swojego życia i przeżyła wiele chwil? Wydaje mi się, że jesteś troszkę zazdrosna, czyż nie ;>? Powinnaś po prostuzaakceptowaćfakt, że Twoja przyjaciółka koleguje się także z innymi, ale toprzecież nie znaczy, że Ciebie już nie lubi! Szczerze wątpię, żedziewczyna nic innego nie robi na przerwach, jak pisze smsy. Na pewnoznajduje dla Ciebie czas, jeśli uważasz, że nie, problem możeszrozwiązać inaczej... Możesz np. zaproponować przyjaciółce, że pojedziesz razem z niądo babci. Pogadałybyście sobie w autobusie/aucie, potem pomogłabyś jejnp. w robieniu kolacji dla staruszki, mogłabyś ją na bieżąco wspierać i zorientować się w całej tej sytuacji.Jeśli przyjaciółka nie przystanie na taką propozycję, porozmawiaj z niąo tym, poproś, aby poświęcała Ci więcej czasu, abyście mogły więcejrozmawiać podczas przerw w szkole.
To chyba już wszystko. Trzymaj się z daleka od paskudnej zazdrości! ;)

Pozdrawiam,
Crazy

piątek, 6 listopada 2009

Uroda: Szara, niezdrowo wyglądające cera

Mam pewien problem. Mam bardzo jasną karnację. Niedawno stojąc obok innych dziewczyn zauważyłam, że większość z nich ma ładną skórę, jednolitego koloru. Moja niestety taka nie jest. W porównaniu do ich twarzy moja jest szara, nawet lekko sina i pozbawiona jakiegokolwiek blasku, czy koloru. Nie chciałabym używać jakichś kremów brązujących, albo walić na siebie tony pudru.. Nie wiem już co robić. Pomóżcie..

 ~ Biała dama xD

 

Droga Biała Damo!

Powodów takiego wyglądu Twojej skóry twarzy może być wiele. Stres, zmęczenie, niedosypianie, złe odżywianie się, odwodnienie organizmu, rzadkie wychodzenie na świeże powietrze czy palenie papierosów (o to Cię nie posądzam). Musisz więc zatroszczyć się przede wszystkim o swój tryb życia i zmienić go. Zacząć zdrowiej się odżywiać, pić przepisowe 2 litry wody dziennie, odbywać częste spacery po świeżym powietrzu, wcześniej chodzić spać (lepiej się wysypiać), ograniczyć stres. Wiem, że to ostatnie może przyjść Ci z trudem. Szkoła przynosi nam codziennie mnóstwo zmartwień i stresu: sprawdziany, kartkówki, pytanie, a nieraz także kłopoty z koleżankami czy chłopcami. Trzeba jednak próbować!

Dieta.
Co należy ograniczyć?
Kawa, herbata, konserwowane i sztucznie przetworzone produkty żywnościowe.

Co trzeba włączyć do diety?
Dieta powinna być bogata przede wszystkim w kobalt i kwas foliowy, witaminy z grupy B, beta-karoten oraz żelazo i jod.
Zalecane produkty: czerwone buraki (właściwości odświeżające skórę i chroniące kobiecy organizm przed nowotworami, bogate w kobalt i kwas foliowy), jajka, wątróbka (żelazo dotlenia i nadaje zdrowy wygląd naszej skórze), warzywa zielonolistne (szczególnie szpinak), rośliny strączkowe (zwłaszcza fasola), pestki dyni i słonecznika, chleb pełnoziarnisty, miąższ dyni, grzyby, suszone owoce, marchew, pomidory i morele (beta-karoten), ryby (jod nawilża skórę).

Aby Twoja skóra nabrała wymarzonego kolorytu (chociaż blada cera ma swój niezwykły, niepowtarzalny urok i moim zdaniem jeśli tylko odpowiednio o nią zadbasz, będziesz wyglądać niepowtarzalnie), zadbaj o nią od wewnątrz! Polecam np. Capivit sun system. Dodatkowo, marchewka poprawi koloryt Twojej skóry.

Capivit Sun System
Cena:  13,85–17,50zł



Poza tym, powtarzam jeszcze raz: ruch, 2 litry wody dziennie, więcej snu, mniej stresu!

Pozdrawiam!
Megu;)
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x