piątek, 11 grudnia 2009

Idę na drugi plan


Czuję, że idę w drugi plan. 
Otóż były już podobne problemy, ale jednak inne. 
Więc moja najlepsza przyjaciółka (X) zaczęła się bliżej zadawać z naszą koleżanką (Y). No i one się tak zadają, ja też zadaję się z Y i bardzo ją lubię. 
Ostatnio zaproponowała żebyśmy poszły do kina, powiedziałam że nie wiem czy będę mogła bo miałam wyrzuty, że jak się zgodzę to X się na mnie obrazi, że idę z Y a nie X. No więc później powiedziała, że nie mogę bo muszę się uczyć. A wczoraj przyszła do mnie X i powiedziała, że idzie z Y do kina. 
Wkurzyłam się, bo ja się nie zgodziłam a ona tak po prostu się z nią umówiła, 
więc powiedziałam, ze mnie Y też zaprosiła więc chyba idziemy w 3 a ona nic nie odpowiedziała ale po jej minie było widać, że chciała iść tylko z Y. 
Ostatnio pani na lekcji na poprzesadzała bo mamy nieznośną klasę, i X dosadziła do Y. Więc one ciągle teraz się nie rozłączają, a kiedy raz usiadłam z moją koleżanką za nimi bo nie miałam miejsca, X powiedziała 'o niee' i zrobiła głupią minę a później się uśmiechnęła i powiedziała 'żarcik' ale czuję, że ona nie chce się już ze mną zadawać. 
Do kina raczej z nimi nie pójdę, ale z drugiej strony nie chcę żeby one poszły same bo wtedy na serio zaczną się przyjaźnić i mnie wystawią.. 
Co robić? 

~Odst

 

Kochana!

X wyraźnie Cię olewa, więc zastanów się poważnie, czy chcesz takiej "przyjaźni"? Trudno jest ufać człowiekowi, który Cię nie szanuje, prawda? Myślę, że Y wcale nie chce zepsuć Waszej znajomości, po prostu chce zaprzyjaźnić się z Wami obydwoma, a Wy obie traktujecie to jako konkurencję. Czyli zaczęły się wyścigi, kto pierwszy kogo zostawi.
Myślę, że powinnaś poważnie porozmawiać z X i wyjaśnić, że nie podoba Ci się jej zachowanie i poprosić ją, żeby powiedziała Ci szczerze, czy nadal chce utrzymywać Waszą znajomość, bo masz dość zabaw w kotka i myszkę. Powiedz jej szczerze, co czujesz i wyjaśnić, że cała ta sytuacja wydaje Ci się chora i niezrozumiała, a przede wszystkim jest Ci bardzo ciężko.
Jeżeli kolejnym razem Y Cię gdzieś zaprosi, zaproponuj, że może pójdziecie także z X. To z pewnością będzie w porządku wobec niej, a w dodatku Ty będziesz miała czyste sumienie :). A może po prostu ta wyprawa do kina zaplanowana była dla Waszej trójki, ale Ty zbyt szybko z niej zrezygnowałaś?
Generalnie powinnaś sprawę przemyśleć i przede wszystkim porozmawiać w cztery oczy z X. Bez niepotrzebnych świadków, wtedy będzie Ci prościej mówić szczerze to, co myślisz. Pamiętaj: nie owijaj w bawełnę, powiedz wprost o co Ci chodzi. Powinnaś także pamiętać, że krzyki i kłótnie nic tutaj nie zdziałają. Lepiej, żeby wszystko było jasne.

Pozdrawiam,
Crazy

czwartek, 10 grudnia 2009

Jak jej powiedzieć, że nie potrzebuję przyjaciółki?

Cześć dziewczyny Mam problem i nadzieję, że mipomożecie.Otóż jestem ja. Posiadam najlepszą przyjaciółkę (powiedzmy Y)i bardzo ją kocham. Teraz moja wychowawczyni przesadziła mnie do Z, boza dużo z Y rozmawiałyśmy. Teraz Z bez przerwy mówi "chodź ze mną nazapiekankę/kebaba", "czuję, że nasza koleżeńskość rozkwita kiedy razemsiedzimy". Stawia mi czekolady, picia, fast-foody itp. Najgorsze jestto, że Y jest zazdrosna! Odgania Z, obgaduje (na szczęście nie do mnie,bo jestem straszną paplą!). W sumie się jej nie dziwie. Też bym sięwkurzyła jakby tak się ktoś zachowywał względem Y. Stąd moje pytanie:Jak delikatnie powiedzieć Z, że ja już mam przyjaciółkę? Proszę oszybką odpowiedź.

~załamana.



Kochana!

To, że masz już jedną przyjaciółkę, nie wyklucza drugiego faktu - że możesz mieć jeszcze jedną. Najwyraźniej Z nie ma dobrej koleżanki, dlatego próbuje się z Tobą w jakiś sposób zakolegować, więc nie utrudniaj jej tego, bo dochodzi do tego, że dziewczyna Cię przekupuje. Chyba nie chcesz, aby ktoś kupował sobie Twoją przyjaźń, prawda? Więc nie dopuszczaj do tego!
Najlepiej będzie, gdy jej po prostu powiesz, że Ciebie nie można kupić. Niezależnie od tego, czy masz zamiar nawiązać z nią bliższą znajomość, czy nie, nie wypada Ci brać żadnych "łapówek", ponieważ jest to krótko mówiąc - nie w porządku.
Myślę, że powinnaś jednak dać Z szansę. Możliwe, że jest jej bardzo ciężko, bo nie ma żadnych koleżanek, a Ty jesteś jej szansą ;). Jeżeli zaprosi Cię na coś do jedzenia, zgódź się, ale zapłać za siebie. A może po prostu zakolegujecie się we trzy? Weź ze sobą jeszcze Y i razem idźcie coś przekąsić, może się jeszcze do siebie przekonają :). Myślę, że wszystko to kwestia czasu.
Przede wszystkim zazdrosną Y powinnaś przekonać, że bez względu na wszystko jest Twoją i przyjaciółką i nią będzie, niezależnie od tego, z kim będziesz siedziała w ławce.
Zawsze możesz po prostu podziękować Z za znajomość, ale jak już sama zauważyłaś, musisz być delikatna. Po prostu powiedz jej kiedyś, że masz już przyjaciółkę i niestety, ale z Waszej znajomości nic nie wyjdzie. Najważniejsze do przedstawić swoje argumenty, ale bardzo grzecznie.

Pozdrawiam,
Crazy

środa, 9 grudnia 2009

Powrócić do dawnej przyjaźni?

Cześć ;) Mam pewien problem... Półtora roku temutak jakby pokłóciłam się z przyjaciółką, bo opisałam w pamiętniku pewnezłe zdarzenie, któremu obie byłyśmy winne, a moja mama przeczytała tenpamiętnik i zrozumiała go tak, jakby tylko ona była winna. Gdy pewnegodnia spotkała tą przyjaciółkę, ochrzaniła ją. Ta przestała się do mnieodzywać, mi też specjalnie nie spieszyło się do pogodzenia i tymsposobem nie odzywałyśmy się do siebie przez półtora roku. Dopieroniedawno pogodziły nas nasze wspólne koleżanki i wyjaśniłyśmy sobiecałe nieporozumienie. Teraz normalnie gadamy w szkole itp, ale... nicpoza tym. A ja chciałabym żeby znowu było tak, jak dawniej, żebyśmy sięspotykały... A nie tylko gadały na przerwach. Tylko nie wiem, czy onateż chcę i boję się, że wyjdę na idiotkę proponując jej odnowienieprzyjaźni...
~Dżeryś


Droga Dżeryś!

Pierwszą rzeczą, jaką powinnaś zrobić, to rozmowa z mamą. Wytłumacz jej, że nie może naruszać Twojej prywatności, przynajmniej nie w ten sposób. Dobrze byłoby, gdybyś jeszcze raz przedstawiła jej całą zaistniałą sytuację między Tobą, a Twoją przyjaciółką (powinnaś zatrzeć złe zdanie o niej). Następnie poproś mamę, aby nigdy więcej nie załatwiała za Ciebie Twoich spraw, gdy ją o to nie poprosisz. Przecież to tak samo, jakbyś poszła do jej szefa w pracy i poprosiła go o podwyżkę dla mamy. Prawda? ;p Głupio by wyszło. Oczywiście porozmawiaj z nią spokojnie i bez nerwów. W końcu Twoja mama na pewno nie chciała Ci zaszkodzić. Może po prostu nadal ma Cię za małą dziewczynkę, która potrzebuje jej pomocy na każdym kroku? Musisz po prostu wyprowadzić ją z błędu. Oczywiście jak już prawie dorosła, poważna i kulturalna córka ;).
Kolejna rzecz - Twoja przyjaciółka. Z pewnością jest jej teraz trudno, bo tak długiej rozłące, zacząć wszystko nagle od nowa. Po prostu sytuacja między Wami zmieniła się po bardzo długim czasie i z pewnością ta dziewczyna potrzebuje jeszcze trochę czasu.
Jednak z drugiej strony, kto powiedział, że nie możecie się spotykać? Zaproś ją kiedyś do siebie albo na spacer, może wspólny wypad na zakupy? Wszystko zależy od Ciebie i od Waszych upodobań ;>. Powinnaś wszystko, małymi kroczkami naprawiać, a po pewnym czasie Wasza przyjaźń zapewne znowu się odrodzi i będzie tak jak dawniej. Jednak nie narzucaj się jej zbytnio, to może ją tylko odstraszyć.
Jeżeli jednak wolisz mówić wprost o co Ci chodzi. Czyli pospolicie walić prosto z mostu ;p. Po prostu podczas jednej z Waszych rozmów (w cztery oczy!!!), zapytaj ją, czy chciałaby wszystko odbudować i wrócić do tego, co było między Wami kiedyś.
Jednak ja osobiście polecam Ci odbudowę przyjaźni małymi kroczkami. Czyli sposób pierwszy,.

Pozdrawiam,
Crazy

poniedziałek, 7 grudnia 2009

To nieodpowiednie towarzystwo dla mnie?


Witajcie ; ] ,,, 
mam pewien problem, 
a mianowicie... 
spotykam się z kumplami, dokładnie to trzema, czasem dojdą jeszcze jakieś dziewczyny lub inni chłopacy, ale głownie jesteśmy sami. jeden z nich jest moim chłopakiem. siedziałam sobie z tymi dwoma kumplami [chłopaka akurat nie było] i przejeżdżali moi rodzice... oberwało mi się, bo oni palili fajki i teraz zabronili mi wychodzić z domu i się z nimi spotykać. a ja ich naprawdę lubię, bo wiem, że mogę im ufać, że obronią mnie jakby coś się działo i nie obgadują za plecami jak Ci ,,porządniejsi". ja z nimi nie palę, ale mimo to mam zakaz spotykania się z nimi. powiedzieli mi, że to wstyd prowadzać się z takimi ,menelami, . a ONI są normalni i niefałszywi, jeżeli ktoś ma coś do nich to mają coś też do mnie! tyle, że moi rodzice nie potrafią tego zrozumieć. mam to gdzieś co myślą inni. są dla mnie jak rodzina i najlepsi przyjaciele... nie chcę tracić z nimi kontaktu. :(( 

~Love Sound . ;]

Kochana!
Spójrzmy prawdzie w oczy: rodzice wprost nie cierpią, kiedy ich dzieci przyjaźnią się z tymi, co palą. Uważają, że źle oni wpływają na ich dzieci. Nie oszukuj się, bo wiesz dobrze, że mają rację. Nie znaczy to jednak, że to towarzystwo jest fałszywe, nieszczere. Nie wiem ile masz lat, ale uważam, że palenie nie jest zdrowe dla nikogo ;) Spróbuj przekonać do tego znajomych. Kiedy rodzice dowiedzą się, że nie dają Ci złego przykładu, łatwiej będzie ich namówić. Dobrze by było, gdybyś pogadała o tym z mamą. Niby od niechcenia możesz rzucić coś w stylu: "Wiesz, Ola/Aga/Zośka pomogła mi dzisiaj w matmie..." Pokażesz dzięki temu rodzicom, że Twoi znajomi są szczzerzy i pomocni. Jednak chyba najlepiej będzie pilnować się samej. Co z tego, że przekonasz rodziców, jak niedługo potem zaczniesz przeklinać i palić? Uwierz, rodzice będą mieli jasne dowody, którymi mogą się zawsze posłużyć. Z drugiej strony- zastanowiłaś się nad słowami rodziców? Warto mieć wielu znajomych, na których możesz polegać. Naprawdę, wielu ludzi jest szczerych i niejednokrotnie przypomnisz sobie ich słowa ;)
Pozdrawiam, Cykcyk

niedziela, 6 grudnia 2009

Nic nie umie, ale jest wysoka

mam problem. przyjeźnię się z E. Trenuję od 3lat siatkówkę, niestety jestem dosyć niska. E. jest b.wysoka. Kiedyśprzyszła ze mną na trening i tak przychodzi od pół roku mniej wiecejraz w miesiącu, trenerka ją po prostu ubóstwia, mówi ze jest super itpale ona naprawde nie umie nawet odbic pilki. cały czas mowi ze mamprzyprowadzic E. na trening itp itd. raz powiedziala mi ze ewelakoniecznie musi chodzic bo ona ją weźmie do kadry bo to kasa za samwzrtost czy cos takiego i jej potrzebne takie co są tylko wysokie a nicpoza tym nie umieją. myslalam wtedy że ją trzepnę. w dodatku odjakiegoś czasu cos sie zaczelo miedzy nami psuc, ona poszla do innegogim., nie widujemy sie czesto. i ostatnio dowiedzialam sie ze onajedzie z nami na oboz z klubem pewnie bedzie chciala byc ze mną wpokoju itp ale ja chyba juz jej nie lubie, nie wiem jak to powiedziec.irytuje mnie że jest taka dziecinna, czesto nawet nie zdajac sobie ztego sprawy olewa mnie, krytykuje. juz nieraz doprowadzila mnie dopłaczu. mam to ciągnąć?
~grosiku



Droga Grosiku!

Sprawa jest bardzo jasna. Jesteś po prostu zazdrosna o swoją przyjaciółkę. Dlatego powinnaś z tym walczyć ;p. Naprawdę nie masz jej czego zazdrościć, co z tego, że jest wyższa, przecież to nie wszystko. Pomimo tego, że nie dorównujesz jej wzrostem, o wiele lepiej od niej grasz i tego się trzymaj. Zastanów się czego inni mogą Ci zazdrościć (a jest mnóstwo takich rzeczy), zamiast zazdrościć innym.
Następnie poważnie się zastanów nad waszą znajomością. Może jednak warto ją utrzymać? A może nie warto? Przemyśl dokładnie wszystkie za i przeciw. Może decyzję o "rozstaniu" podjęłaś pod wpływem chwili, tego, co zdarzyło się na treningu? A może ta myśl dojrzewała w Tobie już bardzo długo, a to zdarzenie tylko pomogło Ci ją ostatecznie podjąć? Sama na pewno wiesz najlepiej i decyzję pozostawiam Tobie. Trudno jest jednak przebywać z kimś kto Cię nie szanuje.
Zawsze jednak możesz z nią porozmawiać o wszystkim, co Cię w niej irytuje.
Jeżeli jednak uznasz, że to koniec Waszej znajomości, po prostu przed wyjazdem umów się z innymi dziewczynami na wspólny pokój, a E. omijaj szerokim łukiem. Nie bądź dla niej niemiła, po prostu z nią nie rozmawiaj, a jeśli już, to odpowiadaj bardzo lakonicznie.

Pozdrawiam,
Crazy

piątek, 4 grudnia 2009

Zginął tato naszej koleżanki, jak się zachować?

Cześć. Dziewczyny, bardzo proszę o pomoc. Mojej bliskiej koleżance zmarł ojciec. Nie chorował- nieszczęśliwy, tragiczny wypadek- spadła na niego maszyna w pracy. Nie wiemy, jak się w stosunku do niej zachowywać. To świetna dziewczyna, dla wszystkich miła, nie da się jej nie lubić. Czy rozmawiać z nią o tym? udawać, że nic się nie stało? proszę, pomóżcie. 

~M.



Kochana!

Sytuacja jest bardzo trudna i wymaga przede wszystkim Waszej delikatności i zrozumienia. Każdy nieprzemyślany krok, każde nieodpowiednie słowo może odbić się na psychice Waszej koleżanki i pozostać tam na bardzo długo.
Myślę, że powinniście zachowywać się tak jak wcześniej, udawać, że nic się nie stało. Pokażcie jej, że niezależnie od tego, co się dzieje i tak ją lubicie. Powinna mieć teraz Wasze wsparcie, ale na pewno będzie się denerwowała, gdy będziecie aż za bardzo się nią przejmowali. Wasza koleżanka z pewnością wolałaby, aby Wasz stosunek do niej nie uległ zmianie i tego się trzymajcie.
Co do rozmowy. Wszystko zależy od niej. Nie narzucajcie się z rozmową na ten temat. Jeżeli Wasza koleżanka będzie chciała, sama zacznie opowiadać o swoich przeżyciach. Póki co, nie wyciągajcie od niej szczegółów, nie każcie o tym opowiadać. Najlepiej w ogóle o tym nie wspominajcie. Jeżeli koleżanka poczuje taką potrzebę, z pewnością sama zacznie rozmowę na ten temat.

Pozdrawiam,
Crazy
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x