piątek, 20 sierpnia 2010

Niedobór kwasu foliowego.


Mam taki problem: Od 3 tygodni w szkole mam ciężki okres typu 6 kartkówek- 10 tygodniowo. Ostatnio jak już się trochę uspokoiło zauważyłam, że nie mam na nic siły, jestem osłabiona, nie mam ochoty na naukę, czasami występuje stan podgorączkowy, zdarza mi się takie wahania nastroju. Czy powyższe czynniki mogą być spowodowane brakiem witamin, a głównie kwasu foliowego?

~ Dommi



Droga Dommi!

Jako że przejęłam to pytanie, a nie jestem specjalistką w tej dziedzinie, poprosiłam o pomoc pewną studentkę medycyny, uznając, iż to wiarygodne źródło informacji. Jej odpowiedź jest następująca:

"Objawy świadczą o niedoborze kwasu foliowego. W takiej sytuacji zalecam uzupełnienie jego poziomu w organizmie poprzez zakupienie multiwitaminy oraz wzbogacenie codziennych posiłków o produkty zawierające kwas foliowy;). Najlepiej udać się do lekarza rodzinnego (ewentualnie szkolnej pielęgniarki)".

A teraz co nieco o kwasie foliowym:

"Kwas foliowy reguluje wzrost i funkcjonowanie komórek; wpływa dodatnio na system nerwowy i mózg, decyduje o dobrym samopoczuciu psychicznym; zapobiega uszkodzeniom tzw. cewy nerwowej u rozwijającego się w łonie matki dziecka, ma pozytywny wpływ na wagę i rozwój noworodków; bierze udział w zachowaniu materiału genetycznego, w przekazywaniu cech dziedzicznych komórek, reguluje ich podział; usprawnia funkcjonowanie układu pokarmowego, uczestniczy w tworzeniu soku żołądkowego, zapewnia sprawne działanie wątroby, żołądka i jelit; jest czynnikiem antyanemicznym, pobudza procesy krwiotwórcze, czyli powstawanie czerwonych krwinek; chroni organizm przed nowotworami (szczególnie rakiem macicy).

Skutki niedoboru:

    * zahamowanie wzrostu i odbudowy komórek w organizmie,
    * mała ilość czerwonych ciałek we krwi, tzw. anemia megaloblastyczna (makrocytowa),
    * uczucie przemęczenia i kłopoty z koncentracją,
    * stany niepokoju, lęku, depresja, nadmierna drażliwość,
    * bezsenność, roztargnienie, problemy z pamięcią,
    * zaburzenia w trawieniu i we wchłanianiu składników odżywczych, niedożywienie, biegunka, zmniejszony apetyt, obniżona masa ciała,
    * stany zapalne języka oraz błony śluzowej warg, bóle głowy, kołatanie serca, przedwczesna, siwizna,
    * u dzieci i młodzieży zahamowanie wzrostu.

Źródła w pożywieniu:

Znajduje się w liściastych warzywach, szczególnie zielonolistnych (sałata, szpinak, kapusta, brokuły, szparagi, kalafiory, brukselka) a także w pomidorach, grochu, fasoli, soczewicy, soi, burakach, orzechach, słoneczniku, drożdżach piwnych, wątrobie, żółtku jajka, pszenicy, pomarańczach, bananach, awokado. W wielu krajach (nie w Polsce) kwasem foliowym wzbogaca się chleb."



(Źródło: niezawodna Wikipedia.)

Kwas foliowy w medykamentach:

np. FOLIK 0,4 mg x 30 tabletek

Skład:
1 tabl. zawiera 400 µg kwasu foliowego.
Cena w aptekach: 8,39 zł

Pozdrawiam!
Megu;)

Megu (20:21)

Pofałdowane paznokcie

o właśnie czegoś takiego szukałam, bardzo lubie "artystyczny niaład na głowie ";) A mój problem jest następujący:
Paznokcie... a dokładnie to paznokcie od dużych palców u rąk. A jeszczeprościej to paznokcie na kciuku. Są jakoś dziwnie " pofałdowane" niewiem jakiego użyć okreslenia. Poprostu brzydkie. Nie mam zielonegopojęcia co zrobić żeby było ładnie, schludnie i czysto:) hm?

~ paznokietka



Droga Paznokietko!

Nie opisałaś tego, w jaki sposób pofałdowane są Twoje paznokcie, ale i tak postaram się Ci pomóc.

Nie wiem czy wiesz, ale po paznokciach możemy poznać, jakie choroby przechodziliśmy i przechodzimy, dlatego często choroba objawia się również w ten sposób (zależy jaka). Jeśli paznokcie na kciukach mają podłużne lub poprzeczne "rowki" na płytce, może być to skutek niedoboru witamin i soli mineralnych, zaburzeń w układzie trawiennym, początkowej fazy łuszczycy, nieprawidłowego usuwania skórek lub malowania paznokci (jeśli są one słabe). Aby zorientować się, co tak w zasadzie Ci dolega, zalecam wizytę u dermatologa (zresztą, powinnaś skontrolować paznokcie u specjalisty bez względu na to, czy na płytce są rowki, czy jest ona pofałdowana inaczej).

Jeśli wgłębienia są większe, macierz paznokcia może być uszkodzona. Powodem Twojej dolegliwości może być też lekko powiększona tarczyca. Skonsultuj to najpierw z mamą (opowiedz o objawach) i zastanówcie się, czy iść do lekarza.Tę opcję polecam. Udaj się zatem do lekarza prowadzącego, on może skierować Cię do endokrynologa, który następnie powinien kazać Ci zrobić badania. Oczywiście, to tylko jedna z możliwych opcji. Jak wspominałam, przyczyn może być wiele.

Na stan paznokcia wpływa również dieta, dlatego jego zły stan może być powodowany złym odżywianiem się i np. niedoborem niektórych składników (żelaza, cynku, magnezu, wapnia i jodu, błonnika). Pozwoliłam sobie skopiować wypowiedź dietetyka, Anny Szczygłowskiej, zamieszczonej na portalu ochoroba.pl, w odpowiedzi na pytanie czytelniczki z podobną przypadłością.

"Jeśli paznokieć jest pofałdowany to prawdopodobnie uszkodzona jestjego macierz, czyli część paznokcia ukryta pod skórą. Inną przyczynąpowstawania bruzd na płytce paznokcia jest niedobór żelaza.
Żelazo znajdziesz w mięsie,żółtku jaj, kaszach: gryczanej, jęczmiennej, jaglanej, pieczywiepełnoziarnistym i z ziarnami, zarodkach pszennych, nasionach roślinstrączkowych, suszonych morelach, natce pietruszki, porzeczkach,pestkach dyni i słonecznika, orzechach laskowych, pistacjowych imigdałach.
Aby zwiększyć wykorzystanie żelaza zawartego w produktach, wykorzystaj w posiłkach produkty bogate w witaminę C(np. papryka czerwona, natka pietruszki, brokuły, pomidory, truskawki,czarne porzeczki, cytrusy, aronia oraz soki owocowe, zwłaszczapomarańczowy, grejpfrutowy, z czarnej porzeczki). W obecności witaminy C żelazo wchłania się lepiej.
Na stan paznokci wpływ mają także cynk, magnez, wapń i jod. Kiedy w diecie brakuje tych pierwiastków paznokcie stają się kruche, łamliwe i mogą się rozdwajać. Bogate w cynk są: sery, mięso,żółtko jaja, kasz e: gryczana i jaglana, pieczywo pełnoziarniste i z ziarnami, płatki owsiane, pszenne, żytnie, buraki, nasiona roślin strączkowych, migdały, orzechy pistacjowe, laskowe, włoskie, pestki dyni i słonecznika.
Magnez znajdziesz w: kaszach,pełnoziarnistym pieczywie, serach, płatkach owsianych, pszennych,żytnich, otrębach i zarodkach pszennych, nasionach roślin strączkowych,natce pietruszki, owocach suszonych (banany, daktyle, morele, jabłka) ,migdałach, orzechach arachidowych, pistacjowych, laskowych, włoskich, pestkach dyni i słonecznika.
Wapnia dostarczysz wprowadzającdo diety: mleko i jego przetwory, pełnoziarniste pieczywo, nasionaroślin strączkowych, jarmuż i inne warzywa kapustne, suszone morele ifigi, migdały, orzechy laskowe i pistacjowe, nasiona dyni i słonecznika.
Ryby morskie, sól, warzywa i owoce to produkty, dzięki którym Twój organizm otrzyma właściwe ilości jodu."
(ochoroba.pl, dietetyk Anna Szczygłowska)


Jeśli nie wydaje Ci się, aby było to coś poważnego, ale chcesz temu zaradzić, przede wszystkim zmień sposób wycinania skórek (rób to znacznie delikatniej). Zaprzestań malowania paznokci (jeśli robisz tona co dzień). Możesz też wypróbować odpowiednich "specyfików". Polecam te z serii Nail Space i Scholl.

Pozdrawiam!
Megu;)

środa, 18 sierpnia 2010

Nerwica natręctw - co to takiego?

Mam 13 lat i mój problem jest raczej związany z psychologią. No więc polega on na tym, że zanim położę się spać muszę wszytko posprawdzać po paręnaście razy np. czy jakaś figurka nie spadnie, czy komputer jest odłączony, czy okno jest zamknięte, czy światełko na holu się pali, itd, itd! Nie mogę przestać tego sprawdzać bo jak odejdę to w łóżku tylko myślę czy nie powinnam się wrócić i jeszcze raz to sprawdzić. A wiem, że jak tego nie sprawdzę to nie usnę do rana. Proszę pomóżcie mi jak najszybciej bo jestem już przez to wykończona. Z góry dzięki!

~Nienormalna




Droga Nienormalna!

Przede wszystkim nie nazywaj siebie osobą nienormalną, gdyż Twój problem dotyka wielu ludzi i w żadnym wypadku nie można ich tak nazwać. Wydaje mi się, że źródłem Twojego zmartwienia jest nerwica natręctw, nazywana fachowo zaburzeniami obsesyjno - kompulsywnymi. Ta choroba potrafi ludziom bardzo uprzykrzyć życie codzienne. Jednak nie martw się, gdyż w Twoim przypadku nie są aż tak natarczywe. Niektórzy ludzie boją się nawet wychodzić w domu, z obawy, że w pod ich nieobecność może się coś wydarzyć. Inni zaś muszą codziennie wzywać fachowców, którzy sprawdzają, czy sufit nie spadnie na ich głowę. 

Nerwica natręctw jest to choroba polegająca na obsesyjnym myśleniu i przymusu wykonywania jakiejś czynności, która zazwyczaj jest kompletnie niekonieczna. U podnóża takich zachowań jest częstopaniczny lęk przed czymś, czego nie powinniśmy się bać. Chory często zdaje sobie sprawę z tego, że to co robi jest bezcelowe, jednak zaprzestanie tych czynności, czy odwrócenie uwagi od myślenia o tym, nie przynosi efektu. Schorzenie to zazwyczaj utrudnia człowiekowi funkcjonowanie w społeczeństwie. Osoby, które cierpią na nerwicę natręctw boją się powiedzieć innym o swojej chorobie z obawy, że zostaną wyśmiani.

Osobami, które najczęściej popadają na to schorzenie są: 
- single (chociaż osobiście nie bardzo rozumiem, jakie to ma znaczenie, chyba tylko pod względem ewentualnego wsparcia),
- osoby z niską samooceną,
- osoby, które pod wpływem jakiegoś wstrząsającego wydarzenia straciły nad sobą kontrolę i poprzez obsesyjne powtarzanie czynności chcą ją przywrócić,
- osoby z fobiami (arachnofobia, achluofobia, klaustrofobia, keraunofobia, itp.),
- introwertycy (osoby, które mają trudności z nawiązywaniem kontaktów międzyludzkich),
- osoby zestresowane. 

Jakie są sposoby na nerwicę natręctw? W Twoim przypadku powinnaś przed snem robić kontrolę wszystkiego co do czego masz wątpliwości. Najlepiej chodź po domu z kartką, długopisem i pisz: "zamknęłam okno", "zgasiłam światło w kuchni". Połóż tę kartkę obok łóżka i zawsze gdy będziesz chciała wstać i sprawdzić czy zrobiłaś co miałaś zrobić, przeczytaj to. Skupiaj się maksymalnie nad tym co robisz. Gdy jesteś w łóżku, zacznij czytać książkę, oglądać telewizję. Zajmij się czymś. Szukaj zastępczych czynności, ignoruj natrętne myśli. Jeśli to nie pomoże musisz wybrać się do specjalisty. Psycholog zastosuje psychoterapię, będzie rozmawiał z Tobą na temat tego, czego nie możesz przestać sprawdzać. 

Mam nadzieję, że pomogłam. 

Pozdrawiam :)
Siedmiokropka


wtorek, 17 sierpnia 2010

Znajomi mi się "znudzili"

A ja mam dziwny problem.
Otóż, mam kilku przyjaciół. Znamy się trochę. Tylko... poprostu mi się znudzili. Przyjaźń mnie nudzi. Ciągle szukam prawdziwych przyjaciół tak, jakbym ich nie miała. Nie chodzi o to, że z nimi jest nudno, tylko o to, że jakoś nie mam wielkiej ochoty się z nimi spotykać, mimo iż z nimi jest zawsze zabawnie. Dziwne, prawda? Ale chyba nie powinnam się zmuszać do przyjaźni z kimś, z kim nie chcę się przyjaźnić?

~Akaia

  

Droga Akaio!

Z jednej strony masz rację... nie można przyjaźnić się z kimś na siłę. Jeżeli nie masz ochoty z kimś się spotykać, nie powinnaś tego robić. W takich sprawach nie można się do niczego zmuszać, bo przez to może tylko ktoś ucierpieć ^^. Dlaczego piszę, że ktoś może ucierpieć? Bo któregoś dnia możesz nie wytrzymać, wybuchnąć, pokłócić się z kimś i tylko narobisz sobie wrogów.
Ale z drugiej strony... miałam podobną sytuację. Po prostu zaczęłam izolować się od niektórych ludzi i... po pewnym czasie zostałam całkiem sama. Szczerze powiedziawszy nie miałam się do kogo odezwać i zrozumiałam, że popełniłam naprawdę duży błąd i do dzisiaj wyrzucam sobie, że powinnam wtedy zachować choć odrobinę zdrowego rozsądku i docenić to, że tak naprawdę mam wspaniałych znajomych, którzy bardzo mnie lubią.
Dlatego, w oparciu o własne doświadczenie proponuję Ci, abyś jeszcze raz dokładnie, bardzo dokładnie wszystko przemyślała. Zastanów się nad wszystkimi za i przeciw. Jeżeli uznasz, że faktycznie nie chcesz mieć z nimi nic wspólnego, stopniowo się od nich odizoluj. Jeżeli jednak zrozumiesz, że bez nich będziesz bardzo samotna (czego z całego serca Ci nie życzę!), po prostu ciesz się każdą chwilą spędzoną z tymi wspaniałymi ludźmi ;).
Nie mogę Cię do niczego zmusić, ani niczego zakazać, ale bardzo bym nie chciała, abyś popełniła mój fatalny i niewybaczalny błąd, dlatego proponuję Ci jeszcze raz wszystko bardzo, bardzo dokładnie przemyśleć.

Pozdrawiam,
Crazy

niedziela, 15 sierpnia 2010

Uroda: Rozprawa z wągrami

Zwracam się do Megu. Kochana, mogłabyś podać mi jakieś skuteczne żele, peelingi lub toniki na wągry? Skuteczne! Czytałam Waszą notkę o wągrach, ale nie była napisana przez Ciebie, i szczerze mówiąc nie wiele się z niej dowiedziałam. Tylko przykłady! Nawet w komentarzu! Bardzo proszę!

~ Maja



Droga Maju!
Pierwsze, o czym musisz pamiętać to to, że każda skóra ma swoje właściwości, inaczej reaguje na pewne czynniki, w tym także na kosmetyki. Wystarczy, że rozejrzysz się po forach czy recenzjach różnych produktów - są zarówno dobre, jak i złe opinie tego samego kosmetyku. Dlatego skuteczne to w tym wypadku pojęcie dosyć względne. Nie mniej jednak chętnie dam Ci kilka wskazówek i wymienię kosmetyki, które powinnaś przetestować.

Najpierw jednak krótko o tym, czym jest wągier, ponieważ czasem łatwo się pogubić czy pomylić.

Zaskórnik, potocznie wągier, to rozszerzony por skóry wypełniony rogowo-tłuszczową substancją, ciemniejącą od tlenu i światła. Wągry mają twardą i zbitą lub miękką i półpłynną konsystencję. Dzielimy je na dwie kategorie.
Wągry kamienne, czyli twarde, często wystają ponad powierzchnię skóry, tak, że mamy do nich łatwiejszy dostęp. Natomiast wągry głębokie, czyli utajone, pozostają pod powierzchnią skóry i po jakimś czasie, kiedy rogowo-tłuszczowa substancja nie ma gdzie już się odkładać, ulegają zakażeniu, stanowi zapalnemu i opuchliźnie. Wówczas szybko przekształcają się w pryszcze, a później równie szybko ropieją. Powstają z tzw. patologicznych gruczołów łojowych, a ich uaktywnieniu sprzyjają zwykle drażniące czynniki zewnętrzne i nieodpowiednia pielęgnacja cery.
W skrócie, jeśli na twarzy widzimy małe, czarne kropki, najczęściej na nosie i w jego okolicach, są to wągry utajone, które tylko czekają, aby przekształcić się w brzydkie wypryski. Po wyciśnięciu miejsce po wągrze zapada się (powstaje mała dziurka) lub przekształca się w bliznę. Podczas wyciskania zaskórnika bardzo prawdopodobne jest, że bakterie rozniosą się na inną cześć twarzy. Co więcej, zwykle po dwóch tygodniach na tym samym miejscu powstaje nowy wągier.

Dlatego właśnie nie powinno się ich wyciskać, ale zwalczać je odpowiednią pielęgnacją lub powierzyć ich usunięcie kosmetyczce, która posiada więcej wprawy i możliwości, niż my. W wielu salonach kosmetycznych oferuje się oczyszczanie twarzy przy pomocy urządzenia z parą wodną.
Jako pierwszy krok w rozprawie z wągrami polecam udanie się do kosmetyczki na takie właśnie oczyszczanie. Najlepiej jednak zarezerwować sobie na wizytę dzień wolny od zajęć. Po wyjściu od kosmetyczki twarz usiana będzie gojącymi się rankami i nie będzie wyglądać dobrze, ale po kilku dniach jej stan będzie znacznie lepszy niż wcześniej.

Jeżeli chcemy już samodzielnie usuwać zaskórniki (co naprawdę odradzam), najpierw zróbmy twarzy kąpiel parową:
Zagotowaną wodę wlewamy do miski, do tafli wody przystawiamy twarz (nie moczymy, chodzi o to, aby unosząca się para wodna otworzyła pory na twarzy), a głowę przykrywamy ręcznikiem. Natomiast po wyciśnięciu trzeba koniecznie buzię zdezynfekować!

Teraz jednak przejdźmy do odpowiedzi na Twoje pytanie, czyli jak pielęgnować buzię, żeby się tych wągrów pozbyć.

1. Maseczki oczyszczające.
Szczególnie polecam glinki w postaci maseczek, które mają naprawdę świetne opinie. Ja sama po użyciu Dermaglinu byłam zachwycona ;).

Dermaglin, maseczka przeciwtrądzikowa

Oczyszcza i zwęża pory, reguluje wydzielanie łoju, wchłania zanieczyszczenia i toksyny, odżywia i regeneruje skórę, likwiduje i hamuje powstawanie wyprysków, łagodzi podrażnienia.

Argiletz, Maseczka z glinki (miałka i w tubce)

Możesz wybrać rodzaj dla siebie.
Cytując z portalu Wizaż.pl:
"Maseczka z glinki to rewelacyjny kosmetyk dla każdego rodzaju cery. Firma Argiletz (Ar-Pol) proponuje maseczki z glinki zielonej, żółtej, różowej, białej, czerwonej. Te maseczki są naturalne, bez środków zapachowych i konserwantów.
GLINKA ZIELONA (ARGILE VERTE)
Pochodzi ze skał krzemionkowo-aluminiowych. Posiada około 20 różnych soli mineralnych istotnych dla organizmu, takich jak: krzem, magnez, wapń, potas, fosfor, sód i inne oraz cały szereg mikroelementów i pierwiastków śladowych: selen, molibden, cynk. Glinka zielona ma wspaniałe właściwości dezynfekujące, absorpcyjne i gojące. Doskonale leczy trądzik, wypryski,wrzody, pielęgnuje i regeneruje zmęczoną cerę również podczas leczenia, odkażając ją i wzmacniając. Odżywia zmęczoną cerę, zmniejsza i zapobiega zmarszczkom.
GLINKA BIAŁA (ARGILE BLANCHE)
Glinka biała jest produktem w 100% naturalnym (nawet proces suszenia odbywa się na słońcu), a jej zaskakujące i bardzo kompleksowe właściwości wynikają ze szczególnej struktury oraz obecności licznych mikroelementów i soli mineralnych. To glinka z dużą zawartością aluminium, które decyduje o właściwościach ściągających i zabliźniających. Zawiera również krzem, wapń, magnez, żelazo, potas i sód. Jest łagodną glinką do pielęgnacji cery suchej, delikatnej, wrażliwej lub zmęczonej ze zmarszczkami. Łagodnie ściąga pory, odżywia i wygładza cerę. Przy zastosowaniu tej glinki zaleca się dodanie do sypkiej maseczki kilku kropel oliwy na zimno tłoczonej dla poprawienia komfortu kuracji.
GLINKA CZERWONA (ARGILE ROUGE)
Szczególnie dobrze działa na skórę tłustą i mieszaną, a jednocześnie wrażliwą. Leczy i łagodzi trądzik różowaty, zapobiega także pękaniu naczynek krwionośnych. Zwiera dużą ilość krzemu, żelaza, aluminium oraz wapń ,magnez, sód, potas, tytan i mangan. Podobnie jak poprzednie glinki łagodnie ściąga pory i wygładza skórę. W rezultacie skóra staje się świeża, gładka i aksamitna o brzoskwiniowym zabarwieniu. Systematyczne stosowanie glinki czerwonej zapewni obkurczenie i uszczelnienie naczynek krwionośnych.
GLINKA RÓŻOWA (ARGILE ROSE)
Jest połączeniem glinki białej i czerwonej. Będąc glinką bardzo delikatną posiada jednocześnie, tak jak inne glinki, właściwości absorpcyjne. Glinka różowa ma zastosowanie głównie w kosmetyce do pielęgnacji skóry wrażliwej i delikatnej, również ze skłonnościami do alergii i podrażnień. Daje efekt ściągający, wzmacniający, a jednocześnie kojący i odprężający.
GLINKA ŻÓŁTA (ARGILE JAUNE)
Jej struktura, skład i działanie przypomina glinkę czerwoną. Charakteryzuje się jednak większą niż inne glinki zawartością żelaza. Z dużym powodzeniem stosowana jest do cery tłustej, a jednocześnie wrażliwej oraz do cery normalnej. Łagodnie oczyszcza twarz, remineralizując."

Montagne Jeunesse, Chantelle, Sea Herbs & Mud Cleansing Masque
(Maseczka oczyszczająca z wodorostami i minerałami)
Oczyszcza pory i nawilża, zbiera równie dobre opinie :).

2. Peelingi.
Raz w tygodniu zafunduj twarzy porządny peeling oczyszczający, np.
Avon Clearskin, Cleansing Scrub (Antybakteryjny peeling do twarzy)

Do codziennego stosowania używaj lepiej żel z dodatkiem peelingu, np.
 L'Oreal, Pure Zone, Żel odblokowujący pory z peelingiem


3. Oczyszczanie za pomocą szczoteczki.
Raz w tygodniu proponuję wyszczotkować twarz miękką szczoteczką do zębów z mydłem, a następnie przemyć twarz tonikiem. Polecam zwłaszcza tonik lub napar z bratka. Bratek ma bowiem właściwości oczyszczające i przeciwtrądzikowe.

4. Nawilżanie.
Nawilżanie jest bardzo ważnym czynnikiem w walce z zaskórnikami. Cera powinna być stale nawilżona i nie ma tu znaczenia, czy jest typu tłustego, mieszanego czy suchego. Może się wydawać, że skoro cera jest tłusta, dodatkowe nawilżanie zadziała na jej niekorzyść. Nic bardziej mylnego! Idealny do codziennego stosowania będzie krem z zawartością witamin (np. witaminą E) i filtrem przeciwsłonecznym - ochrona przed promieniowaniem UV to ważny element, jeśli chcemy mieć piękną i zdrową skórę. Niski filtr powinnyśmy stosować nawet w pochmurne dni.
Oprócz nawilżania z zewnątrz należy działać także od wewnątrz, dlatego pij 1,5 litra mineralnej wody niegazowanej dziennie, a Twoja skóra szybko stanie się gładka.

Mam nadzieję, że te informacje pomogą Ci w walce z zaskórnikami ;).
Pozdrawiam,
Megu;)

sobota, 14 sierpnia 2010

Pudry i ich wpływ na naszą skórę

Hej. Mały problem. Mam 14 lat i chciałabym zacząć używać puder, ale mama powiedziała mi, że puder nie jest mi potrzebny i że wcześniej będę miała zmarszczki. Czy pudry antybakteryjne są zdrowsze od pozostałych? Proszę pomocy

~ Latisha



Droga Latisho!

Według mnie, Twoja mama ma rację. Malowanie się (a więc również nakładanie podkładu) męczy skórę, przyspiesza jej starzenie się i wywołuje zmarszczki. Oczywiście, możesz się zdziwić, bo przecież sporo sławnych kobiet starzeje się naprawdę ładnie, a na co dzień nakłada tonę pudru (i nie chodzi mi tu tylko o te po operacjach plastycznych, bo niektóre mają bardzo gładkie, ładne szyje i po tym właśnie poznać, że zestarzałyby się godnie nawet bez pomocy chirurga). Jednak stan ich skóry świadczy o tym, że nie robiły tego w latach młodości. Wyszło im to na dobre. Ja nie muszę zresztą szukać przykładu po kolorowych magazynach i plotkarskich portalach - moja własna mamina oceniana jest zawsze na 10 lat młodszą i na taką wygląda, a nie przebyła w życiu żadnego liftingu czy czegoś takiego. Dlaczego? Bo aż do skończenia liceum nie używała makijażu.
Co do pudrów antybakteryjnych, ich działanie polega na tym, że zawierają substancje bakteriobójcze, przyspieszające proces redukcji zanieczyszczeń. Od tej strony na pewno SĄ zdrowsze. Jeśli chodzi o starzenie się skóry - nie sądzę, choć nie znam nikogo, kto posiada zmarszczki przez stosowanie tego kosmetyku. Może dlatego, że w czasach starszego pokolenia zwyczajnie go nie było?
Myślę, że skoro masz 14 lat i jesteś właśnie w samym środku okresu dojrzewania, o którym tak lubię gadać i pisać, potrzebujesz czegoś, co zakryje niedoskonałości cery. Wobec tego polecam korektor antybakteryjny, bo nakładany jest tylko punktowo, a ma takie same działanie, jak puder to takim samym członie.

Pozdrawiam!
Megu;)
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x