piątek, 28 stycznia 2011

Domowe sposoby na zgagę.


Najpierw chciałam się przywitać ze wszystkimi czytelniczkami NBS. Przepraszam za moją długą nieobecność i zaległości w odpowiedziach, ale miałam problemy zdrowotne i nie mogłam pisać na NBS :)

Ostatnio często męczy mnie zgaga. Co może ją powodować? Czego powinnam unikać, żeby jej nie powodować? Jak mogę ją zwalczyć? (nie chodzi mi o leki, tylko bardziej naturalne sposoby)
~Asia

Droga Asiu!

Picie mleka, jedzenie mięty pod różnymi postaciami, aby złagodzić zgagę może dać chwilową ulgę, ale w dalszej perspektywie niesie ryzyko nasilenia objawów. 

Niektórzy chorzy popełniają błąd myśląc, że pewne pokarmy są naturalnymi lekarstwami na zgagę, dlatego, że po ich spożyciu na krótko odczuwają ulgę w dolegliwościach. 

Mleko, na przykład, zmywa kwas z przełyku z powrotem do żołądka i chwilowo łagodzi i neutralizuje jego działanie, ale samo w sobie stymuluje żołądek do zwiększenia produkcji kwasu. Godzinę po tym jak pacjent wypił mleko, aby ulżyć dolegliwościom, ból może powrócić. 

Mięta neutralizuje kwaśne środowisko w przełyku, ale także zwiększa wydzielanie śliny, która pomaga spłukać kwasy na powrót do żołądka, ale przede wszystkim mięta osłabia zwieracz przełyku, mięsień, który chroni przełyk przed cofaniem się treści żołądkowej. 

I kółko się zamyka. 

Zgaga ma miejsce, kiedy kwaśna treść pokarmowa z żołądka cofa się do przełyku. Objawami są: palący ból za mostkiem bez związku z wykonywanym wysiłkiem, gorzkie uczucie w ustach. 

Postępowanie zwykle obejmuje zmianę przyzwyczajeń żywieniowych i przyjmowanie leków obniżających kwaśność treści żołądkowej. Leczenie chirurgiczne bywa konieczne tylko w najpoważniejszych przypadkach. 

Jedzenie które może pogorszyć objawy: 

Czekolada – rozluźnia dolny zwieracz przełyku na granicy z żołądkiem. 
Kawa i alkohol – zwiększają wydzielanie kwasu. 
Cebula – rozluźnia zwieracz przełyku. 
Tłuste jedzenie – zwiększa wydzielanie kwasu. 
Napoje gazowane – bąbelki i zawarty w nich gaz dodatkowo rozdymają żołądek. 
Soki cytrusowe i pomidorowy – są kwaśne i zwiększają kwaśność treści żołądkowej. 

Jeśli nie potrafisz zrezygnować całkowicie z tych pokarmów, przynajmniej ogranicz ich ilość. 

Możesz też przyjmować leki neutralizujące kwasy ( Maalox ; Alugastrin ) i obniżające produkcję kwasu w żołądku z grupy H2 blokerów, które w małych dawkach dostępne są w aptekach. Leki z najsilniejszej grupy ( inhibitory pompy protonowej ) dostępne są tylko na receptę. 

Gdy zgaga nie mija powinno się skontaktować z lekarzem. Może się okazać, że konieczne jest badanie endoskopowe w poszukiwaniu zmian w śluzówce przełyku. Warto pamiętać, że nie leczony refluks objawiający się zgagą może doprowadzić do powstania zmian nowotworowych. 

Przed wizytą u lekarza warto przypomnieć sobie od jak dawna, jak często i po jakich posiłkach cierpisz na zgagę.

Pozdrawiam, Anitt.
Anitt (13:24)

Włoski na ramionach

Cześć. :) Zacznę może od tego, że macie wspaniałego bloga. ;) I co prawda piszę do was pierwszy raz, ale ile razy mi już pomogłyście .. ;D
A więc. Mój problem polega na tym, że mam długie i ciemne włosy na rękach! Ładnie wyglądają na głowie, bo są grube, ale na rękach - fuuu. Wiele razy widziałam ludzi, albo nawet moje koleżanki, jak miały gładkie ręce, mimo, że miały włoski. Ale one były jasne i cienkie!
Ja raz uzywałam kremu depilacyjnego. Na początku świetnie, ale to głupio wygląda mieć takie swiecące pustką ręce! ;/ A jeszcze gorzej, jak zaczynaly odrastać! Wyglądałam jak jeż, włoski byly sterczące i ostre!.
Jak uzyskać efekt gładkich, cienkich i jasnych włosków na rękach? Są może jakieś sposoby? Możecie o nich napisać? ;)Proszę pomóżcie mi .. Z góry dziękuje! :* :D

~ jeż xD



Kochana!

Wszystko zależy właśnie od barwy i grubości naszych włosów. Blondynki to mają dobrze, prawda? Co nie znaczy, że brunetki mają źle. Po prostu trzeba wiedzieć, co z tym fantem zrobić.
Moim zdaniem depilacja nie jest dobrym pomysłem. Kiedy włoski zaczną odrastać, jak słusznie zauważyłaś, będą one sterczeć i być dosyć sztywne. Poza tym, takie "puste" ręce mogą przyciągać uwagę i informować o tym, że je goliłaś:). Ale to tylko Twój wybór.
Dobrą metodą będzie wybielenie. Możesz spróbować robić to wodą utlenioną. To dobry rozjaśniacz. Niektóre osoby farbują je, ale jak dla mnie jest to raczej kiepski pomysł.
Polecam produkty rozjaśniające włoski na ramionach.


Sally Hansen, Creme Hair Bleach
Wybielacz do włosów na ramionach, nogach i twarzy)
Cena: 34 zł



"Rozjaśnia ciemne, niepożądane włosy, dopasowując je do koloru Twojej skóry. Działa łagodnie dzięki zawartości aloesu."

Pozdrawiam!
Megu;)

W towarzystwie mnie obraża.


Hej dziewczyny! Świetny blog. Mam pewien problem dotyczący mojej przyjaciołki. A więc tak.. Przyjaźnimy się juz jakis czas. Ale ostatnio strasznie się od siebie oddalamy. Chodzi o to ze czasami spędza przerwy z innymi kolezankami (ktorych nie lubie, ale nie z tego powodu) i ja poprostu jestem na przerwach sama. Zauważyłam że kiedy jesteśmy same wszystko obraca się o 180 stopni. Normalnie rozmawiamyci w ogóle jest jakos milej. Teraz druga sytuacja. Kiedy jestesmy w szkole i czasem dosiądziemy się do innych kolezanek i zartujemy z nimi ona poprostu zaczyna sie popisywać. Kiedy jeszcze przed chwilą wszystko było normalnie ona zaczyna mnie obrażać, wtedy jest mi przykro..A dziwi się potem ze siedze zdenerwowana.. Czasami mam ochotę zakończyć tę przyjaźń, ale wszystko wraca do normy.. Rozmawialam z nią o tym co mysle o jej zachowaniu.. Ale widocznie na marne.. Kiedys mi nerwy puszczą, będę miala wszystkiego i dość wygarne jej to wszystko w twarz. Ona nie wie jaka jest. Już nie wiem co mam robić. Opadają mi ręce. 

~Miss nothing


     

Moja droga!
Jeszcze raz poważnie porozmawiaj ze swoją przyjaciółką. Powiedz jak się czujesz i przedstaw sytuację ze swojego punktu widzenia. Zapytaj, czy przyjaciółka jest na Ciebie zła, czy coś jej w Tobie nie pasuje, że właśnie tak się zachowuje w towarzystwie. Możliwe tylko, że chce pokazać kto tu rządzi. Dlatego nie daj się i wyjaśnij z nią wszystko. Poproś, aby się tak więcej nie zachowywała. Zapytaj, czy jest zazdrosna. Jeśli tak, dowiedz się o co i spróbuj wyeliminować powody, zapewnij, że nie ma o co być zazdrosna. Oczywiście nie narzucaj się i nie próbuj jej udowodnić tego na siłę, bo możecie się niepotrzebnie pokłócić.
 Jeżeli rozmowa nie zadziała musisz jej pokazać jak się zachowuje. I przedstawię Ci trzy opcje, które mogą coś tutaj zdziałać.
 1. Gdy tylko koleżanka Cię obrazi, zwróć jej na to uwagę. Powiedz, że to nie było miłe i nie życzysz sobie więcej takich numerów. Przyznaj, że to Cię uraziło. Tylko nie rób z tego afery, bo może uznać, że przesadzasz. Powiedz to spokojnie i z opanowaniem.
 2. Obraź się. Wspomnij, że to Cię uraziło i nie masz ochoty wysłuchiwać dalej jak Twoja przyjaciółka Cię obraża. Pamiętaj, że musisz powiedzieć to tylko jej, nie przy wszystkich, bo może sobie pomyśleć, że zachowujesz się tak na pokaz. Może zastanowi się i następnym razem ugryzie się w język.
3. Graj tak jak ona i też ją obraź. Gdy usłyszysz coś nieprzyjemnego na swój temat, odpowiedz podobnie. Ta opcja jest ryzykowana, bo może zaostrzyć między Wami konflikt. 

Jeżeli nic nie zda egzaminu, powiedz jej, że masz dosyć wiecznego obrażania i chcesz, aby dziewczyna wreszcie zaczęła traktować Cię jak przyjaciółkę. Skoro tego nie robi, odsuń się od niej. Może to da jej do myślenia. 

Mam nadzieję, że wszystko się ułoży. Pamiętaj, nie przejmuj się za bardzo uwagami przyjaciółki i porozmawiaj z nią o tym. Pozdrawiam, 
Margaret

czwartek, 27 stycznia 2011

Nie może zaakceptować moich zmian.


Witajcie dziewczyny ;) Sprawa z którą się do was zwracam ... 
Witajcie dziewczyny ;) Sprawa z którą się do was zwracam myślę, że podchodzi pod kategorię 'przyjaźń' więc o pomoc proszę Margaret. 
W gimnazjum zaprzyjaźniłam się z jedną dziewczyną ( umownie X) , bardzo szybko zostałyśmy najlepszymi przyjaciółkami, dobrze czułyśmy się w swoim towarzystwie, śmieszyły nas te same sytuacje itp. Jednak ja zawsze czułam się przy niej jakoś bardziej nijako, przechodziłam wtedy okres dojrzewania więc moja twarz wyglądała dosłownie strasznie, a co chyba jest tutaj najistotniejsze byłam naprawdę gruba (167 / 78kg),a X była osobą bardzo drobnej budowy, to taka słodka blondyneczka, którą lubi się po prostu od pierwszej chwili. Do tego ja ubierałam się nie najlepiej ( bo wiadomo ciężko znaleźć było na mnie jakieś modne ciuchy) Dlatego też ona miała o wiele więcej przyjaciół ode mnie, gdy się pokłóciłyśmy klasa i znajomi zawsze brali jej stronę, a mnie odsuwali na boczny tor do czasu, aż się pogodziłyśmy. Ech, myślę, że to był ten okres gdy ona wszędzie ze mną chodziłam, żeby jak najlepiej wyglądać na moim tle. Co prawda nigdy mi tego w twarz nie powiedziała, ale ja to tak odczuwałam. 
Potem poszłyśmy razem do tego samego liceum, ale trafiłyśmy do dwóch różnych klas.I właśnie tu tkwi sedno problemu. W pierwszej klasie na przełomie roku powzięłam postanowienie, że wezmę się za siebie: schudnę, zadbam o siebie maksymalnie. I cóż, zaczęłam realizować swój plan. Na początku X mnie chwaliła, że mam siłę tak chodzić na basen, wyszukiwać ciuchy, wydawać by się mogło, że bardzo mnie wspierała. A ja odkrywałam wtedy siebie - wraz ze straconymi kilogramami przybywało mi pewności siebie, uporu, wiary we własne możliwości i to, że może faktycznie jednak jestem ładna. pierwszy raz dostrzegłam tak naprawdę, że nie jestem wcale od X brzydsza kiedy stanęłyśmy razem przed wielkim lustrem. Co prawda X nadal była budzącą sympatię drobną blondyneczką, ale ja urosłam ( 173) , i ukazało się coś co kiedyś uważałam za moje największe przekleństwo: nogi! Pamiętam, że w tamtym momencie nie mogłam uwierzyć, że udało mi się tego dokonać. I nie ja jedna. X też miała problemy z akceptacją tego jak teraz wyglądam, tego jak się ubieram i jakie wywieram na ludziach wrażenie. 
Kiedyś zawsze chodziłyśmy wszędzie na imprezy razem i to ja siedziałam przy barze, a X świetnie bawiła się na parkiecie, a faceci jedyne co rzucali w moim kierunku to " hej, czy mogłabyś przedstawić mnie swojej koleżance?". Ale wtedy , ech, to ze mną flirtowali, to ja byłam proszona na parkiet - a X siedziała i na to patrzyła. Gdy chciałam wciągnąć ją na parkiet wściekła się i obraziła. I od tej pory coś zaczęło się psuć. 
W szkole zaczęto mnie traktować inaczej niż 'wielkiego paszteta, tej krowy' itp. To tak jakby ludzie odkryli, że istnieje, interesowali się mną, chcieli się ze mną przyjaźnić. X także nadal była w kręgu 'popularnych', nadal piękna itp. I ja też się w nim znalazłam. Ale co mi po tym! X nie chce się od tej sceny w klubie nigdzie ze mną pokazywać, nasza wyprawa do sklepu by upolować ciuchy okazała się totalną porażką , ponieważ gdy wybrałyśmy parę ciuchów i poszłyśmy przymierzyć i miałyśmy ocenić się jak wyglądamy, w czym nam dobre itp ( co wielokrotnie robiłyśmy przed moją zmianą) X spojrzała na mnie wściekła i bez słowa wyszła z galerii handlowej. Mnie zatkała, bo nie wiedziałam co jej się stało. oczywiście pisałam do niej, pytałam, co jest nie w porządku, próbuję z nią rozmawiać, ale ona mnie całkowicie unika. Nie chce ze mną wychodzić na imprezy, nie chce pokazywać się ze mną na przerwach w szkole. 
A ja boję się, że to przez mój wygląd! Na dzień dzisiejszy jesteśmy w trzeciej klasie liceum, i od prawie roku ciągle jest tak samo. Rozmawiamy jak zwykłe koleżanki od święta, a przecież kiedyś rozumiałyśmy się bez słów! Myślę czasami, że ona jest na mnie wściekła za tą zmianę, wściekła, że mi się udało! Ale ja przecież nie będę jej przepraszać za to, że w końcu się dobrze ze sobą czuję, bo to było by naprawdę niedojrzałe... 
Zastanawiam się czy warto walczyć dalej o tę przyjaźń , bo bardzo mi zależy na X i na tej wyjątkowej więzi , która nas łączyła, bo wiem, że taka nie zdarza się często. I ciągle też próbuję pojąc o co X właściwie jest tak wściekła? Przecież nic jej nie zrobiłam, nigdy nie okłamałam, nie wygadałam sekretu itp... Pomóżcie mi to pojąc, i doradźcie co robić z tym dalej, proszę was bardzo. 

~Value 



Dopisek: 


PS Dopisując, wtedy w klubie miałam już 55 kg około ( i na tej wadze stanęło już od ponad roku). Musiałam uzupełnić, żebyście miały pełen obraz tej kilogramowej utraty. 

~Value
 
  
 
Kochana!
 Na początku chcę Ci pogratulować tak wielkiej wytrwałości i determinacji. Niewiele osób potrafi tak się zmotywować, uważam, że odniosłaś ogromny sukces.:)
 Twoja przyjaciółka zachowuje się bardzo niedojrzale. Nie może zaakcpetować tego, że się zmieniłaś, prawdopodobnie również zazdrości, że osiągnęłaś tak wiele i udało Ci się schudnąć. Możliwe, że nie może się pogodzić z tym, że jej dawna koleżanka, ta gruba (oczywiście nie chcę Cię obrazić, ani nic z tych rzeczy:)), bez pewności siebie i samozadowolenia zniknęła. Widzi teraz nową, odmienioną dziewczynę, która jest całkiem inna niż ta stara.
 Z tego powodu musisz jej koniecznie wytłumaczyć, że zmienił się jedynie Twój wygląd, a Twoja osobowość pozostała. Zapewnij, że zawsze masz dla niej miejsce w swoim życiu, i że ją lubisz, dlatego próbujesz o nią walczyć. Powiedz, że jako przyjaciółka powinna się cieszyć, że jesteś szczęśliwa i wreszcie uzyskałaś efekt, na który czekałaś od lat. Jeżeli tego nie rozumie, znaczy, że jest zazdrosna. Tutaj już będzie trudnej. Musisz jej powiedzieć, że nie ma o co być zazdrosna, ona też jest przecież ładna i zgrabna, każdy jest inny. Powinna zacząć przejmować się swoim wyglądem, a jej zazdrość Cię rani i nie chcesz, aby to zniszczyło Waszą przyjaźń. Powiedz, że jeśli chce, podpowiesz jej jak zrzucić zbędne kilogramy. Może zabierz ją na zakupy i pomóż wybrać coś ładnego? Na pewno jej to zaimponuje, możliwe, że poczuje się bardziej dowartościowana i przestanie się dąsać. Polecam Ci również notkę: http://nasze-babskie-sprawy.blog.onet.pl/2,ID418916349,index.html . Myślę, że znajdziesz tu coś dla siebie.:)
 Jeżeli rozmowa nie podziała, próbuj ją jakoś do siebie zachęcić. Praw komplementy, na przykład mów, że ma ładną bluzkę i podkreśla jej oczy. Zacznie sądzić, że podoba Ci się jej styl, czy uroda i może przestanie tak bardzo zwracać uwagę na Twój wygląd. Również pokazuj, że nic się nie zmieniłaś, róbcie te rzeczy, co zawsze, mam na myśli, Wasze ulubione zajęcia, czy zainteresowania. Jeżeli sytuacja z klubu się powtórzy, staraj się wyciągać koleżaknę na parkiet, żeby nie czuła się samotna.:)
 Jeśli nic z tego nie spełni zadania, poczekaj, aż dojrzeje. Może po prostu potrzebuje czasu na przemyślenie wszystkiego i zaakceptowanie tego. Nie naciskaj na nią, bo przecież nie może robić nic na siłę. To ona zawsze była tą "lepszą", przynajmniej tak się czuła, teraz to się zmieniło, więc nie dziwię się, że jej trudno.
 Może być tak, że nic nie da się z tym zrobić, po prostu ta dziewczyna jest zbyt pusta, żeby dojrzeć prawdziwą przyjaźń, dla niej główną rolę gra wygląd. To oznacza, że przyjaźniła się z Tobą tylko dlatego, żeby (jak sama powiedziałaś) lepiej wypadać, na pewno nie chodziło jej o Ciebie. Dlatego jak najszybciej zerwij ten kontakt. Wcale nie musisz jej o tym mówić, po prostu nie męcz się dłużej. Co to za przyjaciółka, która chce tylko własnego dobra?
 Życzę Ci powodzenia i mam nadzieję, że wszystko się ułoży. Bądź dzielna! Pozdrawiam,
Margaret

środa, 26 stycznia 2011

Jak "pozbyć" się koleżanki?


Hej dziewczyny. Mam pewien problem, dotyczy mojej... Dawnej prawie- przyjaciółki. Od początku roku przyjaznilam sie z dziewczyną o imieniu... Nazwijmy ja X, ale potem ona poznała K. K nikogo z klasy nie znała ale szybko sie zintegrowala, tak jak ja i X. Nie jestem typem obrazalskiej itp i nie byłam zła na X ze nie jest moją własnością, bo to by było okropne. Przeciwnie, postanowiłam polubić sie z K, bo nie chciałam tracić X która wtedy poświęcała jej kupę czasu. Przyszło trud o, ale prYszlo- K zaakceptowała moje towarzystwo, a po chwili nawet bardziej- bardzo mnie polubila, wiele razy mi to mowila, chciała żebyśmy przyjaźniły sie w 3. No wiec bylysmy A, K i X dopóki ja i X nie zauważyliśmy dziwnych zachowań K. Chciała bawić sie w 
Lesbijki itp, zaczęła potwornie sie rządzić, kierować klasą... Przestaliśmy ją lubić. No trudno przyjaznic sie w dziewczyna 
Która rozkazuje innym itd. Ale wtedy, gdy mialysmy sie od 
Niej odciąć z X, nastąpiły komplikacje- X 
Zaczęła zadawać sie z osobami które niezbyt lubię, a K wprost nienawidzi. Były to czasy tuż przed dniem który z X wyznaczylysmy na powiedzenie K ze nie lubimy i denerwuje nas. I wtedy K wzięła mnie na bok i zaczęła gadać rożne rzeczy na X... i na dziewczyny z innej 
Kl z którymi zaczęła sie zadawać... A ja głupia potakiwalam... I teraz K uważa ze ja uwielbiam nadal a my z X juz nie wiemy 
Jak jej to powiedzieć- w końcu potakując temu co K mowila zachowalam sie jak idiotka... Co mam zrobić? 

~Zaplątana


              

Kochana!
 Przede wszystkim zastanów się, co chcesz zrobić. Nie możesz tak sobie skakać z kwiatka na kwiatek. Musisz być pewna, że Ty i X chcecie zakończyć znajomość z K. Na pewnie nie będzie zadowolona, więc nie róbcie jej niepotrzebnie nadziei. Rozumiem, że ta dziewczyna bardzo Was denerwuje, a nie można przecież męczyć się z kimś, kogo się nie lubi, bądź narzuca on jakieś poglądy, czy zachowania.
 Jeśli postanowicie, że Wasza decyzja jest słuszna i naprawdę chcecie się odciąć od K, musicie to zrobić bardzo delikatnie. Nie wiem jaki ma charakter i do czego jest zdolna, ale na pewno ma uczucia. Dlatego proponuję dwie opcje.
 1. Porozmawiajcie z nią. Stanowczo, ale delikatnie. Oczywiście wytłumaczcie powód Waszego zachowania. Jeśli dowie się, że Was denerwuje i nie odpowiada Wam jej towarzystwo, pewnie się zastanowi i przemyśli swoje zachowanie. Po prostu bądźcie z nią szczere.
 2. Powoli, stopniowo się od niej oddalajcie. Myślę, że to najlepsze rozwiązanie, bo nie odczuje tak tego i widząc, że jesteście znudzone, sama się wycofa.

Wcale nie musicie zrywać kontaktu z K. Możecie się z nią nadal przyjaźnić, ale ograniczyć kontakty. Lub po prostu gdy jej zachowanie Wam się nie spodoba, głośno zaprotestujcie i powiedzcie, że to jest dziwne, czy nie fair. Parę razy i zrozumie, co jest dobre.
 Mam nadzieję, że jakoś uda Ci się rozwiązać sytuację. Życzę powodzenia!
Margaret

wtorek, 25 stycznia 2011

Mam fioletowe ręce!


Moje ręcę są fioletowe !! Prawdopodobnie mam coś z krążeniem, ale chcialabym sama coś z tym robić.Śpię w rękawiczkach ale nie widze żadnych zmian, staram sie robic naprzemienny prysznic zimna i ciepla wodą (prysznic rąk).Zauwazylam ze czasami z przejscia od bardzo chlodnej temperatury, do bardzo az gorącej czuje mrowienie... Czy sa jakies kosmetyki pielegnujace dlonie ? tak w ogole to są takie suche :( Taki sam problem mam z nogami, a chcialabym miec ladne nogi, jednak o rece chcialabym zadbac bardziej.Co moge zrobic w tym celu ? 

olgeneczek

Moja Droga!
Takie objawy niestety mogą świadczyć o problemach z krążeniem, a nawet o wadzie serca.
Proponuję więc wizytę u lekarza. Może najpierw u lekarza rodzinnego, a później otrzymasz ewentualne skierowanie do specjalisty.

Pozdrawiam, Anitt.
Anitt (22:05)
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x