wtorek, 3 maja 2011

Chyba mu się znudziałam..

Hej dziewczyny! Jakieś 3 tygodnie temu poznałam chłopaka... sam mnie zauważył, postarał się o moje gadu i kilka dni po tym zagadał. Przez pierwsze kilka dni było spoko ;p na gadu rozmawialiśmy jakbyśmy się znali od dawna w szkole jednak tylko cześć i uśmiechy. tydzień i przeszliśmy również na smsy. po 2 tyg 'poznawania' zaproponował spotkanie.nie pasowało wiec zaproponował znowu. ok przed samym wyjściem napisał mi esa ze jest z kolegami. poszłam po kumpele i spotkaliśmy sie paka.. nikogo z nich ani ja, ani ma kumpela nie znałyśmy więc było trochę drętwo, nie wiem jak im ale mimo to mi się podobało. kilka dni minęło i nasze rozmowy zaczęły się nudzić. jakieś 2 dni temu dowiedziałam się ze wyhaczył sobie inna laskę i do niej teraz startuje a to właśnie wtedy kiedy mi powoli zaczynało zależeć... co mam teraz myśleć? gadać z nim czasem udając ze to dla mnie nic i czekać aż mu się ta nowa odwidzi? może  w ogóle się nie odzywać i czekać aż mu się znudzi i przyjdzie w łaskę? a może kompletnie się obrazić, olać i załamać ? co robić..? chciałam jeszcze dodać ze on pali, pije okazyjnie na imprezach a ja jestem z reguły grzeczna .. brzydzą mnie fajki a do alkoholu tez mnie zanadto nie ciągnie czy to możliwe ze przez to ?

~lilia



Lilio!

Otóż, opisałaś właśnie częsty problem dotyczący relacji damsko-męskich. Często zdarza się, iż podczas kilka pierwszych dni/tygodni ludzie są sobą zainteresowani, chcą się bliżej poznać. Kiedy jednak wiedzą o sobie więcej okazuje się, iż pierwsze zauroczenie 'uleciało' i rozmowy zaczynają się nudzić, brakuje tematów na które mogliby pogadać.

Cóż pozostaje robić w takim wypadku, gdy chłopak z dnia na dzień o nas zapomniał? Starać się nie brnąć dalej na siłę, poczekać na rozwój sytuacji. Jeśli nadal stoimy w miejscu to należy się wycofać. Po co pchać się dalej, jeśli druga strona nie ma na to ochoty i nie przejawia najmniejszej chęci do tego aby to zmienić? To bez sensu:)

Jeśli jednak chłopak będzie dalej do Ciebie pisać to można udawać, że nic się nie stało, że o tym, iż podobno podbija do innej dziewczyny nic nie wiemy. W końcu może to tylko jego koleżanka, o chłopakowi być może jednak na tobie zależy.

Co do nałogów u chłopaka: Jeśli sama nie lubisz, nie tolerujesz, nie pochwalasz takiego zachowania u chłopaka to należy przemyśleć decyzję czy w ogóle chcesz się z nim zadawać. Zawsze może się tak zdarzyć, że koleś będzie Cię namawiał do palenia papierosów czy picia piwa itd.
Jeśli jednak chcesz z nim być i nie przeszkadza Ci to, to nie powinno być z tym problemów. Pamiętaj tylko, żeby nigdy nie pić alkoholu i palić papierosów tylko dlatego żeby coś udowodnić.
Mam kolegów, którzy też palą, ale wcale nie przepadają za dziewczynami, które też to robią.

Em-94

poniedziałek, 2 maja 2011

Rozmawiałam z nim kilka razy. Co dalej?

Hej ;** PROSZE O POMOC CHOCIAZBY W KOMENTARZU I CHOCIAZBY OD CZYTELNICZEK!!! SadSad na początku powiem, że b. lubię waszego bloga i życzę sukcesów. A teraz druga sprawa. Mam problem - opowiem:
Zakochałam się w pewnym chłopaku. Jest śliczny i fajny. Jest to były chłopak mojej kuzynki. Ale nie w tym sęk. Baaardzo mi się on podoba i wydaję mi się, że się zakochałam...on już z moją kuzynką nie chodzi i on nie ma dziewczyny. Piszę z nim na gg. Muszę jeszcze o nie go rywalizować, bo w nim zakochały się jeszcze dwie dziewczyny:(. Piszę z nim na GG - nie wiem już o czym mam z nim pisać, proszę pomóżcie;) I jak go poderwać na GG? Co mu pisać, itp.? Proszę, pomóżcie....to b.ważne, nawet sobie nie zdajecie sprawy...nie myślcie "O kolejna, która ma problem z chłopakiem". Proszę o b. pomocne, przemyślane rady..będę ogromnie wdzięczna. I jeszcze dodam, że gdy on chodził z moją kuzynką, nie raz z nim gadałam na real i w ogóle...bardzo dobrze się dogadywaliśmy. Proszę, pomóżcie, o czym pisać z nim na GG i jak go poderwać, co mam mu pisać takiego, aby flirtować z nim? Błagam o pomoc!! Pozdrawiam ;**

~Karooola



Witaj:)

Aby on o tobie pamiętał pisz z nim jak najczęściej na GG. Pamiętaj tylko, aby nie przeszkadzać. Np. kiedy ma opis: " GRAM! NIE PISAĆ" to na prawdę postaraj się nie pisać. Jeśli ten opis będzie miał długo i nie będziesz mogła się powstrzymać to pierwszą rzeczą jaką powinnaś zrobić to zapytać czy możecie pogadać.

Zaproś go gdzieś. Do kina, na spacer po parku, na rolki, łyżwy, na basen, gdziekolwiek.

Jeśli chodzi o tematy do rozmów to odsyłam do notki:
Chłopcy: Tematy do rozmowy!

A jeśli chodzi o flirt... no cóż:) To się ma, lub nie:) To co dla kogoś jest flirtowaniem, dla kogoś innego jest prawie normalną rozmową. Zmiana głosu na delikatniejszy, słodkie pytania, miłe uśmieszki itd.

Życzę powodzenia, Em-94

gg: 9453095

niedziela, 1 maja 2011

Czy może być coś między nami?

Dziewczyny... mam problem, zresztą można się domyślić. Do równoległej klasy chodzi świetny chłopak. Jeszcze tydzień temu dość często patrzyliśmy na siebie, raz się do mnie uśmiechnął...Ale teraz wydaje mi się, że wszystko to sobie ubzdurałam, że ja mu się nie podobam, bo np. dzisiaj widziałam go parę razy i jakbym była dla niego niewidzialna. Że może uśmiechał się, bo kolega mu coś zabawnego powiedział, a ja akurat się napatoczyłam i przypadkowo na mnie zerknął.Wysłałam mu zaproszenie do znajomych na naszej-klasie (bo mamy razem jedną lekcję i jedno kółko), zaakceptował, ale czuję, że nawet nie bardzo kojarzył, kim jestem. Wiem, że dziwna sytuacja, ale proszę,doradźcie mi, co mogę zrobić, żeby to jakoś... no... się wyklarowało.Nie należę do osób, które mają odwagę zagadać kogoś, kto im się podoba,ale na przykład chciałabym, powiedzmy, po kółku, wracając razem (w grupie kilku innych osób) na dworzec autobusowy, lepiej się zapoznać, pogadać. Myślicie, czy cokolwiek może z tego wyjść, czy po prostu...mam za bardzo rozwiniętą wyobraźnię?

~Sally



Droga Sally!
Skąd ja to znam? Tak się składa, że ostatnio chciałam bardzo poznać się z chłopakiem z młodszej klasy. Jaki sposób wybrałam?

Łaziłam na przerwach dookoła szkoły. Może z 6 razy w ciągu jednej przerwy. I za każdym razem uśmiechałam się szeroko do tego chłopaka. I co? Po piątej rudzie zwrócił na mnie uwagę:P. Na następnej przerwie identyczny scenariusz: Łażę, łażę. W końcu powiedział do mnie "cześć". Oczywiście słodko mu odpowiedziałam. To było kilka dni temu. Teraz jestem na etapie, że czasem trochę pogadamy, pośmiejemy. Ale już widzę, że to kompletny kretyn, więc nic raczej z tego nie będzie^^

Chłopcy czasem też mają opory przed tym czy mają u dziewczyny jakieś szanse i dużo ich kosztuje to, aby się odezwać, zrobić pierwszy krok. Być może tak jest w twoim przypadku.



Tak więc, odpowiedź jest prosta: trzeba próbować. W miłości, jak i na wojnie wszystko jest dozwolone;-) Jak z nim porozmawiasz w mig zrozumiesz co jest między wami i czy są jakieś większe szanse. Jednak pamiętaj, że możesz się rozczarować.


Dziewczyny, jak piszecie na GG to piszcie, że jesteście z bloga i nie piszcie tylko dlatego "że wam się nudzi". Miałam kilka głupich wiadomości;/

Em-94

sobota, 30 kwietnia 2011

Jak powiedzieć rodzicom, że on jest starszy?

Mam pytanie... Smile Mam 15 lat i nie miałam nigdy chłopaka tzn miałam ale nie na poważnie... tak raczej po przyjacielsku xD chodzi mi o to że nigdy chłopak nie przyjeżdżał do mnie do domu!!! Teraz poznałam na dyskotece pewnego chłopaka i jakby udało mi się z nim chodzić to pewnie przyjeżdżałby do mnie do domu (jest 5 lat starszy!!!) no ale co mam powiedzieć rodzicom??? Mam bardzo plotkarską babcię xD tzn ona pewnie by mówiła przy każdej nadarzającej się okazji że mam chłopaka... I od razu mówię ze nie będę z nikim gadać "na poważnie" i tłumaczyć że nie mam 5 latek... Są jakieś inne sposoby? Rodzice każą znaleźć mi sobie chłopaka ale obawiam się że jakbym przyszła z jakimś do domu zadowoleni by nie byli... Aaaa i mieszkam na wsi to kolejny wielki minus!!!! I nie koniecznie on... jeśli w ogóle miałabym chłopaka i chciałabym żeby do mnie do domu przyjechał... co powiedzieć rodzinie??? Help...~Gośka93



Gosiu!
Jeśli zaszłaby sytuacja, w której chłopak przyjeżdża do Ciebie do domu to przedstaw go rodzicom. Nie musisz mówić ile ma lat. Przecież nie byłoby fajne przedstawiając chłopaka powiedzieć: "Mamo/Tato, to Kazio*, mój chłopak. Ma 20 lat. Pasuje?". Kiedy rodzice zaczną wypytywać ile ma lat, gdzie się uczy możesz wiek zaniżyć(trochę nie fair wobec rodziców, ale jeśli ci zależy...). Potem nie siedź z chłopakiem przy rodzicach, bo to będzie dla niego trudne i krępujące.
*przykładowo xD
Gdy będziesz pewna, że rodzice dobrze zareagują na wieść o tym ile chłopak ma lat sama możesz się przyznać. Pamiętaj, aby powiedzieć dlaczego wcześniej nie powiedziałaś im prawdy. Że się bałaś ich pochopnej oceny, i że chciałaś aby go lepiej poznali.

To twoje życie. Możesz zrobić co uważasz za słuszne. Oczywiście uważaj, bo starszy chłopak może chcieć od Ciebie czegoś więcej kiedy nie będziesz na to gotowa.
Podaję nr GG: 9453095. Można pisać nawet kiedy będę niedostępna. Często siedzę na niewidocznym;)

Powodzenia,
Em-94

Nie chcę więcej rosnąć.


Witam wszystkich bardzo serdecznie! Mój problem dotyczy wzrostu, w właściwie tego jak ten wzrost zatrzymać. Mam prawie 14 lat i ponad 1,80 m wzrostu. Nie chcę już być wyższa, bo to bardzo przeszkadza mi w życiu. ( krzywy kręgosłup, jego bóle i takie różne ) Chodzę do klasy siatkarskiej i jedna dziewczyna, która jest w moim wzroście powiedziała, że lekarz jej powiedział, że nie urośnie więcej niż 3 cm. Nie wiem, może też mam się udać do tego lekarza? Ale boję się, że powie mi, np. że urosne jeszcze 5 cm, a tego bym nie chciała, bo i tak uważam, ze jestem za wysoka... 
Znacie może jakiś 'magiczny' sposób na zatrzymanie wzrostu? (Jakby co, od roku miesiączkuje) 

~Inez


  

~Inez

Droga Inez.
Niestety nie mam dobrych wieści. Wzrost jest zakodowany w genach (mieszanka wzrostu matki i ojca). Nie są znane metody zatrzymania wzrostu u przeciętnego człowieka. Jedynie po stwierdzeniu gigantyzmu zostaje wczęte leczenie mające na celu zatrzymanie lub spowolnienie wzrostu. Choroba ta może być wywołana poprzez nadczynność przysadki, która produkuje zbyt dużo hormonu wzrostu. Drugim powodem jest obniżony poziom estrogenów, co powoduje opóźnione kostnienie. Objawami są: duże dłonie i stopy, długie kończyny, smukły tułów. Nie ma innego wyjścia niż udać się do lekarza.

Na bóle kręgosłupa napiszę ci kilka prostych ćwiczeń:

1. Koci grzbiet:
Uklęknij i oprzyj się rękami o podłogę, palce dłoni kierując do siebie. Unieś plecy do góry, wyginając je w łuk, następnie opuść w dół.

2.Unoszenie ręki i nogi:
Uklęknij, oprzyj się rękami na podłodze, delikatnie uginając łokcie. Plecy powinny być proste. Napinając brzuch i pośladki, unieś przed siebie lewą rękę, a prawą nogę wyprostuj do tyłu, aby znajdowały się w jednej linii z plecami i głową.

3.Unoszenie miednicy:
Połóż się na plecach, zegnij nogi w kolanach, ręce wzdłuż ciała. Unoś i opuszczaj miednicę, napinając pośladki.

Leżąc na brzuchu...
4. Rozluźnij mięśnie tułowia i nóg. Przyciągnij brodę do mostka i wykonuj ruchy rękami i nogami tak, jakbyś pływała żabką.

5. Napnij mięśnie pośladków i nóg. Unieś kończyny dolne lekko nad podłogę, opuść. 

6. Wyciągnij ręce przed siebie, głowa między ramionami. Napnij mięśnie i unieś równocześnie ręce i nogi. Wróć do pozycji wyjściowej.

7. Zaczynając od tej samej pozycji, unieś wyprostowaną lewą rękę i prawą nogę, chwilkę wytrzymaj, opuść, następnie powtórz to samo, unosząc prawą rękę i lewą nogę.

Oraz domowe sposoby:
1. Półlitrowy słoik napełnij kwiatami dziurawca, zalej je oliwą z oliwek. Szczelnie zamknij i odstaw na trzy tygodnie. Przecedzonym olejkiem nacieraj bolące miejsca.

2. Do 5 litrów zimnej wody wsyp 20 łyżek suszonego rumianku. Gotuj 15 minut. Odcedzony odwar wlej do wanny z ciepłą wodą i kąp się przez 15 minut. Kąpiel najlepiej robić wieczorem, tuż przed położeniem się do łóżka.

I nie martw się. Z genami nie wygrasz, więc naucz się z nimi żyć.
Pozdrawiam i życzę zatrzymania wzrostu.
Oui.
Oui. (14:43)

piątek, 29 kwietnia 2011

On działa mi na nerwy!

Mam pewien problem: u mnie w klasie jest taki chłopak. Nazwijmy go Kajtek;) No więc ten Kajtek się we mnie zakochał. Wszystko na to wskazuje, żadnych sprzecznych sygnałów, nawet jego przyjaciel, który z natury nie jest takim żartownisiem, tak mi powiedział. Problem w tym że ten Kajtek jest ohydny, odrzucający, nie mogę na niego patrzeć, a on mnie podrywa w taki prostacki sposób, stara się dotykać bo jest podobno taka zasada jak go/ją poderwać - dotykać. I on właśnie tę zasadę stara się wykorzystać. On mi wprost nie mówił, że mnie lubi, ale to widać, to po prostu widać. Nie ma problemu w tym, że ja go nie chcę, ale w tym, że on się też trzyma zasady "kto sie czubi, ten się lubi":/ I oczywiście stara się zaimponować mi, dokucza innym dziewczynom i mówi np. ej, patrz jaka ona jest brzydka, jak się ubiera i potem szybko na mnie patrzy żeby zobaczyć czy się śmieję. Ostatnio nawet mnie zaczął dokuczać, a potem jak przestawałam się do niego odzywać, to on się podlizywał, a potem jak już mu wybaczyłam, to znowu podryw. I jak mam mu niby powiedzieć że to nie działa, że tym sposobem na pewno mnie nie wyrwie? On nie wie jeszcze, że ja o wszystkim wiem, wiec nie moge tak palnąć, a z resztą już próbowałam, po to, żeby go zawstydzić. Nie działa. Co ja mam zrobić?

~Aneta
 


Aneto!
Twój problem jest troszkę inny niż najczęstsze problemy dotyczące chłopców. Zwykle dziewczyny proszą, abyśmy poradziły im co zrobić aby chłopak zwrócił na nie uwagę, a ty prosisz o coś zupełnie odwrotnego:)

No cóż... Na początku oczywiście muszę Ci pogratulować, że jakiś chłopak zwraca na Ciebie uwagę. Nawet jeśli tego nie chcesz to już jest pewien sukces:-)

Co możesz zrobić?

  • Terapia "na spokojnie"
Usiądź z nim na przerwie, porozmawiaj. Powiedz, że nic do niego nie czujesz, nic od niego nie chcesz. Wyjaśnij, że możecie tylko się kolegować. Jeśli będzie chciał znać powód możesz powiedzieć: "Moje serce należy już do innego" xD.

  • Terapia wstrząsowa.
Gdy zacznie Cię podrywać, po prostu narób mu przypału przy kolegach. Powiedz, że jest okropny i niech wybije sobie z głowy to, że coś między wami będzie. Bez litości opowiedz o tym co jest w nim okropne.
  • Terapia szokowa.
Jeśli słowa do niego nie docierają to może dotrze to, co zobaczy. Ugadaj się z przyjacielem, aby grał twojego chłopaka. Odprowadził by cię pod szkołę, a pożegnanie dał buziaka w policzek, trzymał za rękę. Po tygodniu Kajtuś dałby sobie spokój.
  • Terapia "Pokochaj, potem rzuć"
Trochę odrzucające i chamskie w stosunku do chłopaka, ale skuteczne. Przyjmuj komplementy, daj się podrywać. Kiedy chłopak poprosi Cię o chodzenie po prostu się zgódź. Pochodź z nim kilka dni, a potem go rzuć. Kilka powodów dlaczego? Bo się zakochałam w kimś innym, bo to nie to, bo chyba jednak nic do Ciebie nie czuję.

  • Terapia pt. "Nie widzę, nie słyszę Cię"
On coś mówi, ty udajesz, że nie słyszysz. Dotyka- odsuwasz się bez wyjaśnień. Patrzy, zagaduje - odwracasz głowę. Pyta o coś - patrzysz się na koleżankę, podejmujesz z nią jakiś temat. Nie reagujesz, nawet jeśli on błaga Cię o to, abyś powiedziała o co chodzi, żebyś na niego spojrzała.



Uwaga! Jeśli chcesz nadal się z nim kolegować to niektóre z tych terapii to uniemożliwią. Chłopak może się do Ciebie zrazić. Musisz być pewna czy tego chcesz.

Em-94
 
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x