piątek, 6 maja 2011

Czy wiek może być przeszkodą w związku?

Hey SmileMam niecałe 14 lat. Mój problem dotyczy chłopaka.... ehh.. Parę dni temu gdy moich rodziców nie było w domu i zostałam sama ze starszym bratem zaprosiłam koleżankę na noc a on kolegę. Na początku wszyscy razem gadaliśmy itd. a potem z koleżanka położyłam się na dużym łóżko w pokoju gościnnym. Po jakimś czasie chłopaki do nas przyszli. Mój brat już od dawna był zainteresowany moja przyjaciółka wiec zaczął się do niej trochę przystawiać. Chciałam zauważyć ze ona nim tez SmileA ja leżałam z jego kolega. Ok. 3 w nocy zgasiliśmy sobie światło i się chcieliśmy chwile przespać. Oczywiście zanim zasnęliśmy zaczęliśmy ze sobą trochę rozmawiać aż w końcu nasza rozmowa przeszła w pocałunki itp. (oczywiście do niczego poważniejszego nie doszło!) Trwało to parę godzin aż w końcu zasnęliśmy wszyscy. Ok.7 rano obudziła mnie koleżanka ze Grzesiek już poszedł (tam ma na imię ten chłopak - kolega mojego brata ) nawet nie pożegnałam się z nim ani nic. Następnego dnia napisałam do niego na gg. Była to taka w sumie normalna rozmowa. Nie chciałam się narzucać wiec od tamtego czasu do niego już nic niepisanym... on tez nie ... Ja już go nie rozumiem. On od jakiegoś miesiąca a nawet więcej już nie jest z dziewczyna ale on ciągle chce chyba do niej wrócić i cały czas się łudzi że moze coś z tego będzie, ale ona ma go głęboko wiec zdaje mi się ze już sobie dal spokój. A ja chciałabym z nim coś więcej, naprawdę mi się podoba. Te chwile spedzone wtedy z nim były chyba najlepszymi w moim życiu. A i chce jeszcze dodac ze on jest starszy od mojego brata bo ma już 18 lat ale dla mnie wiek nie ma znaczenia(oczywiście z żadnym +25 lat bym nie potrafiła być)Podoba mi się w nim to ze jest inny od większości chłopców. Bardziej uczuciowy. Ale może dla niego ten wiek ma takie duże znaczenie.. sama już nie wiem... Co ja mogę z tym zrobić? Mi naprawdę zależy. Cały czas o nim tylko myślę. Może jestem głupia ze w ogóle do czegoś doszło, ale mi zależy. Proszę Was bardzo. Pomóżcie! ;(

~Ania



Aniu!
Na podstawie twego pytania postanowiłam opisać problem różnicy wieku. Tak więc:
CZY WIEK MOŻE BYĆ PRZESZKODĄ W ZWIĄZKU?

Są różne teorie na temat wieku np. że dziewczynie nie wypada być z młodszym chłopakiem, albo z dużo starszym. Jednak każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie tj. zwrócić uwagę na charakter, dojrzałość emocjonalną.

Psychologowie twierdzą, iż dziewczyny wyprzedzają chłopców w rozwoju o około 2 lata, tzn. gdy my zaczynamy już dorastać, myśleć o chłopakach, rozwijamy się, chłopcy myślą jeszcze tylko i wyłącznie o wojnach, kosmitach, samochodach. Dopiero później dostrzegają w swoich koleżankach kogoś innego-kobietę. Tak więc np. 2 lata różnicy to nie taka duża rozbieżność, jak np. 10 czy 15 lat. A przecież są małżeństwa w których jest bardzo duża różnica wieku, a mimo to ludzie się kochają.
Ludzie obawiają się, że otoczenie źle zareaguję na to, iż spotykamy się z kimś młodszym, starszym kilka lat (rodzice, przyjaciele). Dlatego starają się nie wchodzić w poważniejsze związki z osobami, które mogłyby się źle kojarzyć.

Także, podsumowując, wiek może, lecz nie musi być przeszkodą w związku. Wszystko zależy od nastawienia obu stron.

A teraz szczegółowe przejście na problem Ani:
Dlaczego znów się nie odezwiesz? Może on na to czeka, tylko sądzi, że nie chcesz z nim być bo jest starszy? A przecież tak nie jest! Spróbuj, nic nie tracisz:)


Życzę powodzenia, Em-94

czwartek, 5 maja 2011

Jak poradzić sobie z lenistwem?

Nazywam się Klaudia, mam 13 lat i nie mały problem. Jestem strasznie leniwa! Wiem, że to ma większość nastolatków, ale ja przez nie: - Zawaliłam rok nauki (Mam w sierpniu egzaminy poprawkowe;( ) 
- W moim pokoju jest góra śmieci (nawet zapomniałam już jaki mam kolor dywanu) 
- Rośnie mi nie mała oponka na brzuchu (nie chce mi się nigdzie wychodzić) 
Czy są na to jakieś sposoby na lenistwo? 

~ SzalonaOna





Kochana Klaudio!

Lenistwo, słodkie lenistwo. Która z nas nie lubi sobie czasem poleżeć na łóżku,nie przejmując się nikim i niczym? Nie można niestety żyć w takim stanie ducha cały czas. Z badań wynika, że lenistwo jest najczęściej spotykaną słabością charakteru u nastolatków. Przybliżę w tej notce, czym dokładnie ono jest, z czego wynika oraz jak można sobie z nim poradzić.

Drogie Leniuszki! Lenistwo jest stanem ducha, podczas którego nie mamy ochoty na robienie konkretnych czynności. Dążymy wtedy do zaniechania tego,co musimy zrobić i zajęcia się czymś, co nie wymaga wysiłku i zrelaksuje nas.Możemy też to kojarzyć z przesadną skłonnością do odpoczynku. Jednak rodzajów tej słabości jest tyle, ile jej źródeł, które wcale nie muszą się wiązać ze sobą. 

Na pierwszy ogień bierzemy lenistwo, które bierze się z nadmiaru obowiązków.Osoba posiadająca tą przywarę, jest zazwyczajprzytłoczona ilością rzeczy,którą musi wykonać. Jeśli chodzi o nastolatków, można to zauważyć podczas roku szkolnego. Egzaminy, sprawdziany, prace domowe, do tego dochodzą jeszcze obowiązki domowe. Nie wiemy w co włożyć ręce, mamy mętlik w głowie, dlategosięgamy do najprostszego rozwiązania - sprawa rozwiąże się sama. Zaczynamy popadać w lenistwo, ponieważ przytłoczeni liczbą rzeczy, jakie musimy robić, tracimy siły i chęci. Boimy się, czy znajdzie się choć trochę wolnego czasu. Ostatecznie machamy ręką na obowiązki, nie myśląc o konsekwencjach naszych czynów.Liczymy, że znajdziemy czterolistną koniczynę, która zrobi wszystko za nas.

Drugi rodzaj lenistwa wywodzi się z sytuacji, w których inni wykonywali za nas coś, co tak naprawdę my powinniśmy robić. Mamy wielu przyjaciół oraz wiele spraw na głowie. Jakiś leniuszek kiedyś połączył z sobą te dwie rzeczy, a to jedna osoba nas wyręczy w czymś, a to druga nam pomoże. Przestajemy kontrolować własne życie, stajemy się wygodni, wręcz wykorzystujemy innych dla własnej korzyści. Nie mówię tym samym, że nie powinniśmy przyjmować pomocy,jednak ciągłe korzystanie z uczynności innych, źle się kończy. Na to wszystko wpływa lenistwo, chęć dążenia do odpoczynku i przyjemności. 

Kolejny rodzaj lenistwa bierze się z braku motywacji do wykonania czynności.Mama mówi: "umyj naczynia, wynieś śmieci, posprzątaj pokój". Co my najczęściej robimy w takiej sytuacji? Zadajemy pytanie - po co? Nie widzimy najmniejszego sensu w tym, co mamy zrobić.Nie zastanawiamy się nad tą rzeczą, nawet nie chce nam się nad nią myśleć. Mamy wiele bardziej interesujących zajęć. W tym przypadku również nie widzą konsekwencji swoich działań. Tacy ludzie potrzebują motywacji i sensu dla tego, co muszą wykonać. 

Czy w tych trzech typach znalazłeś już leniuszku swoje źródło lenistwa? Jeśli tak, to dobrze, będziesz wiedział na co w przyszłości musisz zwracać uwagę i dlaczego jesteś taki leniwy. Teraz musimy zastanowić się, jak Ci pomóc.

Po pierwsze, musisz uświadomić sobie, ile czasu marnujesz poświęcając go na leniuchowanie. Jeden dzień ma 24 godziny. Godzina ma 60 minut, a minuta -60 sekund. Policz sobie teraz ile czasu masz do zagospodarowania każdego dnia,jak długo śpisz, jesz, myjesz się. Ile czasu Ci zostało? Z pozoru dużo, ale tak naprawdę, bardzo niewiele. Nie znamy dnia, ani godziny, kiedy odejdziemy z tego świata. Naszym celem jest, aby jak najlepiej wykorzystać każdą chwilę naszego życia i podsumowując je, powiedzieć - jestem spełniona i szczęśliwa!Czy leniuchowanie to cel naszego istnienia? Czy nie uważasz, że zmarnujesz wiele pięknych chwil, poświęcając je na robienie niczego? Za kilka lat będziesz żałowała - miałam tyle lat, a nadal się nie odchudziłam, miałam tyle czasu, a już dawno mogłam się tego nauczyć. Pomyśl - siedzę w domu, nic nie robię. Co za tym idzie? Kilogramów coraz więcej, obowiązków coraz więcej, śmieci w pokoju coraz więcej.Nie prysną jak bańka mydlana, jeśli odkładasz obowiązki i postanowienia na potem, nadal będą dla Ciebie ciężarem, nie pozbędziesz się ich. 
Po drugie, kiedy dążymy do jakiegoś celu, zawsze myślmy o rezultatach.Chciałabyś schudnąć, tak? Wyobraź sobie, za kilka lat włożysz sukienkę o rozmiar mniejszą, będziesz czuła się piękna i tak wyglądała, każdy będzie z podziwem patrzył na efekty Twojego odchudzania. Pomyśl, siedzenie na kanapie i gapienie się w sufit nie spowoduje, że te fantazje ujrzą światło dzienne.Będą kurzyły się na półkach niespełnionych marzeń, tylko dlatego, że byłaś zbyt leniwa, aby zacząć jakąś dietę lub ćwiczenia. Przyklej sobie w widocznym miejscu kartkę z napisem "chcę pozbyć się oponki na brzuchu i zrobię wszystko, aby tego dokonać". Tak samo z nauką, jeśli będziesz umiała wszystko na bieżąco i uczyła się, w wakacje czeka się spokój od egzaminów poprawkowych i nauki. Nie chodzi w końcu o to, by jechać na samych dwójach, od klasy do klasy. To satysfakcja dla samej siebie, dla dumnych rodziców. Pokaż innym na co Cię stać! Posprzątaj w swoim pokoju i zobacz jak jest w nim ładnie,zaproś znajomych. W ładnym, czystym pokoju lepiej się żyje, uczy i myśli.Jest to też wizytówka właścicielki - chyba nie chcesz być postrzegana jako leniwa bałaganiara?

Po trzecie, spróbuj się jakoś zmotywować, jeśli nie pomaga Ci myślenie o rezultatach. Kieszonkowe od rodziców za posprzątanie pokoju? Może nagroda w postaci wymarzonego ciuchu za lepszą ocenę? Wyznaczaj sobie sama nagrody, za wypełnianie postawionych sobie celów, najlepiej w postaci czegoś, co lubisz.Wtedy łatwiej będzie Ci się za to zabrać. 

Mogłabym jeszcze wiele napisać, ale napisałam moim zdaniem, o najważniejszych rzeczach. Myślę, że to pomoże Tobie - Klaudio, jak i Wam wszystkim, drogie Leniuszki. :) Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, piszcie do mnie. 


Czy nie jestem zbyt nachalna?

Witam szanowne autorki i koleżanki ^^ Mam do was pytanie bo sama nie wiem jak to rozumieć ;]
Jest pewien pan x który często grywa w pobliskim parku w nogę. Częstogo widywałam a ostatnio zaczął mnie zaczepiać, napisałam do niego nagadu, trochę gadaliśmy*O zainteresowaniach, wyszło że lubimy ten samsport etc.) aż w końcu wyszło że się spotkamy. Spotkanie było trochęnieciekawe krótkie i wgl. Ale w rozmowach wyszło że bierze mnie za tzw"dziecko" gdyż jestem od niego młodsza. Pewnego dnia mieliśmy sięspotkać i to on wyszedł z taką incjatywą. Niestety dostałam zaproszeniedo kina od bliskiej przyjaciółki z którą się bardzo długo niewidziałam. On wcześniej dał mi swój numer komórkowy żebym napisałagdzie i o której się spotkamy. Więc napisałam mu że przyjaciółka ma dlamnie już bilet i głupio mi odmówić więc czy nie chciałby mnieodprowadzić pod kino. Zgodził się, trochę rozmawialiśmy ale znów nie zadługo! No napisał mi później kilka esów. I na tym się skończyło. Częstoodzywam się do niego na gadu ale nie można tego nazwać "rozmową" wolnoodpisuje no i czasem nie dochodzą wiadomości. Zastanawiałam się czy niepoprosić go okolejne spotkanie. Tak więc moje pytanie jest następujące,czy jestem zbyt nachalna?Czy jemu zależy? A może mam sobie odpóścić?

~AN
 

Witaj AN:)

Otóż, na początku chciałam odpisać na twoje pytanie w jednym zdaniu:
"Nie, nie jesteś zbyt nachalna." Uznałam jednak, że jak na autorkę NBS to trochę za mało i postanowiłam coś jeszcze napisać:)

Jeśli chłopak jest Tobą zainteresowany, chce się bliżej poznać to dlaczego masz mu tego nie ułatwić? Może jest tak, że chłopak się zastanawia czy nie chodzisz na te spotkania z nim dla litości. Tym bardziej, że sama jeszcze nie zdążyłaś z nim dokładnie pogadać. Napisz mu na GG czy nie chciałby się spotkać. Być może chłopak właśnie czeka na twój krok:).

Dziewczyny, po raz kolejny zachęcam do tego aby być trochę bardziej odważnymi i otwartymi na nowych ludzi, znajomości. Nie ma po co ukrywać się w kącie, gdy nie mamy na to ochoty. Trzeba przemóc w sobie tą cząstkę, która nakazuje być nieśmiałym i starać się znaleźć w sobie fajną laskę;-)

Życzę powodzenia, Em-94

PS. Jestem po dyskotece:) Ale jazda była:) Nadal słabo słyszę na jedno ucho.

Kolczyki

Hej, mam do Was ogromną prośbę. Mogłybyście napisać coś na temat tworzenia kolczyków? Widziałam na allegro wiele wyrobów "hand made" i bardzo mi się podobają. Chciałabym sama zrobić sobie kolczyki albo też podarować koleżankom. To oryginalny i niedrogi prezent. ;) Mogłybyście opisać materiały, jakie są potrzebne? Wiem tylko o biglach i czymś w rodzaju szpilek, które tworzą "podstawę"kolczyka, ale np nie mam zielonego pojęcia jak bigle i szpilki połączyć. Pomocy!

~Błękitna




Cześć Błękitna!

Dzisiejszą notkę poświęcę tworzeniu kolczyków. Dokładniej, będzie to taki wstęp do tworzenia biżuterii, czyli co z czym się je. Jest to doskonały dodatek, który upiększa i zmienia wizerunek kobiety. Do własnej biżuterii potrzebujemy głównie drutu i koralików.
Mam nadzieję, że poniższa instrukcja przybliży wam podstawy robienia kolczyków. Dzisiaj taki mały wstęp, w ramach notek będę rozwijać ten temat.
Zacznijmy od potrzebnych narzędzi:

- szczypce do cięcia drutu




- szczypce płaskie (służą do przytrzymywania i zaciskania drutu)



- szczypce okrągłe (służą do formowania drutu)



- drut (polecam ten średniej długości 0,8mm)


- zawieszki do kolczyków/bigle


- koraliki


Instrukcja na podstawowe kolczyki:

1. Odmierzamy dwa kawałki drutu tej samej długości.
2. Na każdy z nich nawlekamy koraliki.
3. Robimy pętelki na końcu każdego z drutów (użyj szczypców okrągłych)
4. Nawlecz koralik na bigla dzięki jednemu z tych zagięć.



 Serdecznie pozdrawiam,
Callamelli


Domowe sposoby na fale

Dziewczyny! ;D Mogłybyście napisać o domowym sposobie na falowane włosy?

~Marta. ;-)



Droga Marto!

Domowych sposobów na fale jest tak wiele, że pewnie nie udałoby mi się wymienić ich wszystkich. Począwszy od warkoczy, skończywszy na papilotach - zależy to jednak od tego, jak podatne są Twoje włosy i jak bardzo chcesz je pofalować/zakręcić. Jeżeli na przykład marzą Ci się syrenie fale, zapleć na noc francuzy, a jeśli wolałabyś "anielskie" loczki, drobn e papiloty będą dobrym rozwiązaniem. I tak dalej, i tak dalej... :).

Postanowiłam opisać te dwa sposoby.



1) Warkocze.

Dokładnie umyj włosy kosmetykami nie obciążającymi włosów, najlepiej takimi dodającymi puszystości (polecam Herbal Essences). Jeżeli chcesz uzyskać porządne skręty, użyj np. odżywki Nivea Hair Care Skręt fal i loków (czyli takiej do włosów falowanych). Następnie bardzo dokładnie wytrzyj włosy ręcznikiem, tak, by nie kapała z nich woda i pozostały tylko wilgotne. Nałóż na dłonie sporą ilość pianki (polecam Nivea Volume Sensation) i skrupulatnie wetrzyj we włosy. Delikatnie podsusz je suszarką, jednak tak, aby nie były do końca suche. Na końcu zapleć dwa warkocze. Zwiąż je gumkami u góry i u dołu (postaraj się, by były jak najdłuższe, najlepiej jeżeli końcówki zawiniesz inną frotką w mini koczki). Jeśli chcesz uzyskać efekt skręcenia Twoich pukli od nasady, zrób francuzy - jeśli nie potrafisz ich wykonać, poproś mamę lub siostrę. Pomocne są liczne filmiki na youtubie, pokazujące wykonanie takiej fryzury.
Rankiem zanim rozpleciesz swoje dzieło, jeszcze raz wetrzyj w nie piankę i delikatnie "przejedź" suszarką po splotach. Potem możesz już zdjąć gumki . Roztrzep włosy i rozczesz je od spodu. Następnie spryskaj je lakierem.
Mam nadzieję, że efekt będzie fajny :). To był mój sposób na domowe fale.

2) Papiloty.

 

Tutaj możesz wykorzystać gotowe pianki do zawijania na nich kosmyków. Podobne zestawy na pewno są bardzo łatwo dostępne. Możesz też sama wykonać papiloty, używając do tego np. kawałków papieru toaletowego. Unikaj twardych kawałków kartonu, bo fale wyjdą kwadratowe. Postępuj podobnie jak z warkoczami, tyle że po wytarciu ręcznikiem i dokładnym nałożeniu pianki, nawiń każde pasmo na papilot i zabezpiecz gumką do włosów, spinką albo wsuwką. Potem spryskaj lakierem.
Rano rozwiń papiloty, utrwal i ciesz się efektem. Pamiętaj, że w tym przypadku sama możesz ustalić grubość fal.

Mam nadzieję, że któryś z tych patentów przypadł Ci do gustu, a jeśli nie, zachęcam do dalszych poszukiwań. Możesz użyć np. lokówki czy prostownicy, ale pamiętaj o uprzednim zastosowaniu kosmetyku chroniącego przed wysoką temperaturą.

Pozdrawiam serdecznie!
Megu ;)

środa, 4 maja 2011

Ta nieśmiałość..

Hej Smile chciałam spytać Was o radę. Otóż podoba mi się pewien chłopak z równoległej klasy. Moja grupa i jego mają razem francuski, dlatego spotykam go dwa razy w tygodniu (nie licząc mijania się na korytarzach). Jestem chorobliwie nieśmiała i nie wiem, jak do niego zagadać. Nie chciałabym stracić takiej szansy, bo już kilku chłopców wcześniej mi się podobało, ale nigdy nie miałam odwagi, żeby do nich podejść. Możecie mi poradzić, jak to przezwyciężyć, albo jak zwrócić na siebie jego uwagę?

~Bushie




Witam Bushie;)
Nie wiem ile masz lat! Ale mysle , ze około 14- 15. Dlaczego tak myśle? Bo własnie w tym wieku miałam taki sam problem jak Ty. Wydawało mi się , że nie umiem zagadać do chłopaka , bo on mnie wysmieje albo zrobie z siebie idiotke! Dobrze wiem co to jest za lęk.
Moge Ci powiedzieć ze im staje się starsza tym więcej wiem o życiu. To przychodzi zawsze z czasem;) Stajemy się mądrzejsi i innaczej patrzymy na rózne sprawy.
Chłopcy tez mają takie problemy nie tylko dziewczyny.
Boją się ze jesli zagadają dziewczyna odwróci się i nawet nie zamieni z nimi słowa.
Niesmiałość to uczucie które jest w Tobie. Osoby które trudno nawiazują nowe znajomości zyją często w swiecie nierealnym. Widaje się im , że  osoba do której sie coś  powiedziało bedzie cały czas o tym mysleć i śmiac cały dzień.
To jest tylko świat który sobie sami budujemy! Ludzie czasem odbieraja nas całkiem inaczej niz o tym myslimy. O mnie np . mówią , ze sie niczym nie stresuje , a to całkowicie się mija z prawdą.

Nie mozesz się tak stresować , bo takie sytuacje poddenerwowania widac.
A co Ci szkodzi  z nim porozmawiać ? Przeciez to jest tylko człowiek! Wielkiem błędem jest nie pokazywanie jakim się jest , bo czujemy ze moze to byc nieakceptowane. Tak tylko udawana grzeczność i szleństwo szybko wychodzi i nie wiemy co następnie zrobic.
Bądz w 100% sobą nie musisz udawać super menki , że jaka to Ty nie jestes wyluzowana.
Tajemnicze dziewczyny ( bo tak mysla ludzie o osobach niesmiałych) tez sa bardzo atrakcyjne.
Nie kazdy lubi taką otwartosć na kilometr;) Nie musisz czyms zwracac na siebie uwagę tylko patrz na Niego jak na człowieka. Droga do  ludzi jest tak prosta , a my tak myslimy i myslimy , a zycie mija...

PS. Pamietaj jednak o tym , żeby zawsze ładnie , czysto wygladać!!! A usmiech to podstawa do osiagniecia celu;) Życze Ci zeby się to udało... i nie bój się zycia ono chce Cie pogłaskać po głowie;p

Pozdrawiam Cię;)

Ośka
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x