wtorek, 10 maja 2011

Jest pomiędzy nami 5 lat różnicy!

Hello! Sorka, że nie pisałam, ale święta i te bajery... jakoś nie było kiedy:) Ale jestem: zwarta i gotowa by odpowiadać.

Zaczynam:

Hej dziewczyny :) Na początek, chcę Wam oznajmić, że Wasz blog jest super, i czytam go od początku istnienia (jeszcze przed kasacją, go czytałam :)), ale nigdy nie odważyłam się napisać komentarza...: ] A więc, od pewnego czasu podoba mi się chłopak X. Świetnie się dogadujemy, mamy podobne zainteresowania, styl i charakter :) Ale jest pewnie problem, jest on ode mnie starszy o 5 lat...Podobno wiek nie ma znaczenia, ale jeśli miałabym z nim chodzić, to co bym powiedziała rodzicom? Ale jest jeszcze jedna sprawa, jestem strasznym tchórzem, bo kiedy go spotykam uciekam, lub się chowam.. Strasznie się go wstydzę, ponieważ spotkałam go z 20 razy, ale boję się pogadać z nim w RL,(dotychczas gadam z nim na gadu-gadu i naszej-klasie :P),ponieważ nie bardzo wiem o czym z nim rozmawiać, a nie chcę wyjść na idiotkę.. Dziewczyny, pomóżcie, proszę!:* Będę bardzo dźwięczna xD ~Kamila



Droga Kamilo!
Otóż pisałam już odpowiedź na podobne do tego pytanie i muszę jeszcze raz odpowiedzieć podobnie: jeśli czujesz, że jest pomiędzy Wami bariera emocjonalna, że się różnicie to może trzeba pomyśleć o kimś innym?

Co z rodzicami:
1. Prawda.
2. Kłamstwo.
Ad.1. - Podobno najlepsza prawda jest lepsza od kłamstwa. Może rodzice nie będą pytać go o wiek, nie poznają, że wygląda o 5 lat więcej niż ty. W skrócie: być może nigdy nie dowiedzą się ile ma lat, bo nie nadarzy się okazja. A jak się nadarzy to prosto i otwarcie: Ma x lat. Zakochałam się w nim i wiem, że to uszanujecie(możesz dodać "bo jesteście najbardziej kochanymi rodzicami na świecie xD)

Ad.2. - Jeśli wiesz, że zabronią Ci się z nim spotykać, a przede wszystkim ich zdanie jest dla Ciebie rozstrzygające i zawsze musisz się z nim liczyć. Możesz zataić jego prawdziwy wiek, twierdząc, że jest tylko 2 lata starszy, lub(jeśli wygląda) w twoim wieku.

Mniej nieśmiałości! Skoro na GG dobrze Ci się gada to też tak będzie w realu:) Powtarzaj to sobie i będzie dobrze:)

Pozdrawiam, Em-94

Wesołych Świąt!

poniedziałek, 9 maja 2011

Nie znam go, a strasznie mi się podoba!

Jak mnie znów długo nie było. No po prostu masakra. Nie odpowiadałam na pytania z różnych powodów, jednak najważniejszym chyba była nauka. Zresztą podczas mojej nieobecności nazbierały mi się tylko 2 pytania. I w tym jedno niezwiązane z moją kategorią. Hm... Może nie chcą mnie przemęczać :p ? Zresztą... I tak nie dawałyście mi spokoju. Codziennie na gadu pisze do mnie kilka z dziewczyn z problemami. Cieszę się z tego powodu baaardzo, bo Wasze problemy są ucieczką od moich. Achh ^^ No ale dość , przechodzę do `konkretów` .
Heej : ) Macie naprawdę fajny blog. Wchodzę tu od czasu do czasu czytając Wasze porady, teraz sama mam jeden.
Nazwijmy mnie Y, a moją sympatię X.
No więc X jest ode mnie starszy o rok. Chodzimy do tej samej szkoły i w ogóle. Tyle,że nigdy ze sobą nie gadaliśmy. On jest bardzo przystojny i lubiany więc dużo osób się koło niego kręci. Mam jego gg. Nawet gadałam z nim chwile podając się za inne osoby, ale on zaraz blokował. Strasznie mi się podoba, ale nie mam pojęcia jak zwrócić jego uwagę. Jestem nieśmiała, jeśli chodzi o chłopców, więc nie mówcie mi, że mam do niego zagadać bo dostanę gęsiej skórki.. he. Doszedł do naszej szkoły 2 lata temu ale się nie zapoznaliśmy. Kiedyś z nim pisałam (sms) ale wymyśliłam, że to kumpela bawiła się moim fonem i pisaliśmy chwile o niej, a później koniec. Co ja mam zrobić.. jak zwrócić jego uwagę ? Boje się, że on mnie wyśmieje jeśli coś do niego powiem..To nie jest tak, że on mnie nie zna i nie zauważa, bo jestem raczej znaną twarzą w szkole ale wiem, że on sam do mnie nic nie zagada i w ogóle..Ehh.. Pomóżcie mi proszę..;p Pozdrawiam Gorąco ! :*:*:*

~nieśmiała Zakochana.





Droga nieśmiała Zakochana ;)
Przede wszystkim musisz zacząć walczyć z nieśmiałością, bo to bardzo miesza w życiu. Ale na ten temat notka już była, więc wystarczy poszukać. Rozumiem,że chcesz zbliżyć się do p. X jako do chłopaka. Hm... Najlepszym sposobem według mnie jest zagadanie do niego na gadu (jeżeli na 100% wykluczasz rozmowę twarzą w twarz), ale tylko i wyłącznie jako TY. Po co się podszywać pod innych ? To nie był zbyt mądry pomysł. No chyba, że miałaś w tym jakiś cel. W co szczerze wątpię. Więc tak jak piszę, zagadaj do niego na gg, tylko nie z tekstem ` co tam ?`, bo to potwornie głupie, proste itd... Przedstaw się ładnie, zapytaj czy Cię kojarzy, jeśli nie to mu opowiedz,która to Ty i zacznij z nim pisać. O wszystkim. Nie musisz mu od razu wyznawać miłości. Na początek po prostu się z nim zaprzyjaźnij, a dopiero później osądzimy, czy jest wart bycia Twoim chłopakiem :)
Pozdrawiam Cię z całego mojego małego serduszka ;)
Rebell.

niedziela, 8 maja 2011

Co mam wtedy powiedzieć?

Hej ;) Chciałam się was poradzić ;] Poznałam fajnego chłopaka, wiem że jest mną zainteresowany, i chcę się ze mną spotkać ;) (mam prawie 15 lat ;P) I jak np. na tym spotkaniu on mi powie że mu się podobam to jak mam się zachować? Bo nie wiem czy wypada tak powiedzieć "ty też mi się podobasz" :P
Ps. Nigdy się nie całowałam Very Happy

Piszę do was bo to takie moje pierwsze spotkanie z chłopakiem który mi się podoba i trochę się stresuje Very Happy

~Niepewna ;)


 
Droga Niepewna!

Nie martw się:)
Na pewno nie będzie strasznie. Jeśli na prawdę on Ci się podoba, to oczywiście, że masz prawo do powiedzenia mu tego otwarcie. Nie ma żadnego problemu. Jeśli on będzie na tyle odważny by poruszyć ten temat już na pierwszej randce to znaczy, że nie chce się kryć z uczuciami.

Co do pocałunków: Na pewno będziesz umiała się całować. To się czuje.

Życzę powodzenia, Em-94

sobota, 7 maja 2011

Brakuje mi wiary w siebie.

Witam drogą załogę NBS. Uważam, że jesteście jednym z najlepszych blogów (z poradami) na Onecie. Ale dosyć o komplementach SmileMam problem. Otóż. Ponoć jestem bardzo lubiana w szkole, w klasie, w otoczeniu, większość osób mnie zna i w ogóle. Zawsze, nie narzekałam na brak powodzenia u chłopców, np. w klasie. Ale. Mam przyjaciółkę w klasie i z klasy przeciwnej. Jednak często czuję się samotna i nielubiana. Koledzy z klasy w jeden dzień, może się wydawać, że mnie lubią i wg, a na drugi zachowują się chamsko. Dodam, że przy bliższych znajomych jestem odważna, ale przy innych nieśmiała i nie za bardzo wiem o czym gadać, jak zacząć rozmowę z tymi 'nowymi' osobami. Podoba mi się chłopak o rok starszy, chciałabym się z nim chociaż, zakolegować, ale on mnie nie zauważa. Już raz do niego napisałam. Pisaliśmy jeden dzień i to jeszcze tak o koleżance, która się w nim zakochała. I tyle. Jest ładny i wiele dziewczyn się do niego zaleca, więc pewnie dlatego mnie nie zauważa..Hm. Tzn. wie, że istnieje, ale jestem mu obojętna. Nie ma potrzeby ze mną gadać.. Co ja mam zrobić, żeby to jakoś zmienić. Jak zacząć pisać, chociażby na gg, żeby nie skończyło się to tylko na jednym razie.. i jak zwalczyć nieśmiałość do nowych osób.. I stać się ważna dla innych ? Z góry dziękuję za pomoc. Pozdrawiam.

~Paulina



Paulino!
Za wszystkie komplementy serdecznie dziękujemy:)
Staramy się, chociaż jak patrzę na komentarze to niektóre z Was mają do nas o to pretensje:) No cóż... Cieszę się, że choć część z Was jest zadowolona.

Jestem tego zdania, że jak coś się wali to wszystko na raz, a jak coś jest dobrze to ma się wrażenie, że można wszystko. Mam sposób na dobry humor, jeśli jest on mi potrzebny. Po prostu wstaję rano i nie myślę o tym, co jest beznadziejne tylko się uśmiecham. Puszczam ulubioną muzykę, pełen relaks i od razu mam wrażenie, że cały świat należy do mnie. Robię tak wtedy kiedy mam zawody w piłkę ręczną. Muszę zachowywać spokój, uspokajać wszystkie koleżanki z zespołu, żeby wszystko było w porządku.

Można mój pomysł wypróbować kiedy chcemy do kogoś zagadać, zrobić coś, co wydaje nam się straszne. Należy sobie powiedzieć, że przecież jesteśmy fajne, lubiane i na pewno będzie dobrze.
I wszystko będzie dobrze.

Co do chłopaka, póki nie przekonasz się jak jest dokładnie, nie będziesz niczego pewna. Postaraj się napisać na gadu, znaleźć jakiś punkt zaczepienia. I rozmawiać. Na szkolnym korytarzu uśmiechnąć się, pokazywać się radosną. To na prawdę działa.


Pozdrawiam, Em-94

Obgryzanie paznokci

Mam problem. Jeżeli wy mi nie pomożecie, to nie wiem co zrobię. Obgryzam paznokcie i skórki, czasami aż do krwi. Moje palce wyglądają strasznie. Nie umiem się tego oduczyć. Silna wola nie starcza, gorzkie żele nie skutkują. Żucie gumy nie wchodzi w grę, bo na lekcjach nie mogę. Mogłybyście napisać jakieś sposoby na to? Strasznie was o to proszę jesteście moją ostatnią deską ratunku. Pozdrawiam całą załogę.

~ Rozgoryczona ;/



Droga Rozgoryczona!

Cóż, oduczenie się nałogu będzie bardzo żmudnym zajęciem. Jest to w końcu nałóg, który, podobnie jak na przykład palenie, ma na celu rozładowanie napięcia; to reakcja na stres. Prawda jest taka, że wcale nie dzieła - w rezultacie paznokcie wyglądają fatalnie, a do tego organizm narażony jest na różne infekcje typu opryszczka, zakażenia grzybiczne i bakteryjne.

W większości wypadków, obgryzanie "pazurów" dotyczy dzieci i ustaje w wieku od 15 do 16 roku życia. Jednak nierzadko nie wystarczy wyrosnąć z tego przykrego zwyczaju. Potrzeba do tego ciężkiej pracy i sprawdzenia wielu popularnych i niepopularnych sposobów.

Najczęśniej zalecanym patentem jest stosowanie gorzkiego żelu, dostępnego w aptekach, bądź np. soku z aloesu, czy nakładanie tipsów i nakładek żelowych na płytkę paznokcia. Moim skromnym zdaniem, nie są to bardzo skuteczne sposoby, ale fakt faktem - wszystko zależy od osoby. Jeżeli jednak w Twoim przypadku nie poskutkowały, trzeba się za to zabrać od innej strony.

Zalecam spróbować gryźć coś innego. Miej zawsze pod ręką np. gumę do żucia czy coś podobnego. Na lekcji gryź choćby ołówek - nie powinni mieć Ci tego za złe. Dodatkowo, poproś znajomych i rodzinę, czyli osoby, z którymi spędzasz czas w ciągu dnia, aby sprawdzali, czy nie paskujesz palców do ust. Niech wówczas jakoś odwrócą Twoją uwagę lub złajają Cię za to - byle poskutkowało. Wkrótce ludzie będą na to reagować, a ty stopniowo się odzwyczaisz. Nie gwarantuję skuteczności, warto jednak spróbować.
Regularny manicure także może zadziałać - jeśli zrobisz sobie na paznockiach wzorek, nad którym spędziłaś 20 minut, szkoda będzie go psuć.

Jeśli to nie pomoże, myślę, że trzeba się za to wziąć od strony psychologicznej. Jeśli obgryzasz paznokcie aż do krwi, jest to problem o podłożu nerwowym. Musisz ograniczyć stres. Wiem, że ciężko uniknąć go w codziennym życiu, ale zalecam ćwiczenia odstresowujące. Dodatkowo, dbaj o swoje zdrowie i o to, by się wysypiać, pij też uspokajające herbatki ziołowe. Jeśli sytuacja z obgryzaniem stanie się naprawdę poważna, poproś rodziców, aby zabrali Cię do specjalisty. Nie lekceważcie tego, bo później może być za późno - skutki staną się nieodwracalne, a paznokieć przestanie rosnąć.

Aby zapewnić sobie odrastanie płytki, stosuj odżywkę wzmacniającą z witaminą A

Życzę powodzenia w walce z problemem!
Powodzenia!
Megu;)

Ćwiczenia na prosty kręgosłup.


Hej, mam prośbę do autorki ds. zdrowia. Czy mogłabyś napisać notkę o ćwiczeniach na prosty kręgosłup? Mam 15 lat i strasznie się garbię, mam tzw. "okrągłe plecy". Jakieś rady? Z góry bardzo dziękuję.

~m&ms




Droga m&ms.
Należy pamiętać aby ćwiczenia wykonywać bez pośpiechu, pamiętając o spokojnym oddechu.

Ćwiczenie 1 
Jest to ćwiczenie na kręgosłup szyjny. Zaczynamy od położenia się na plecach zaplecenia palców obu rąk za głową. Następnie przedramiona układamy po bokach głowy. Teraz już najważniejsza część ćwiczenia - próbując pokonać opór rąk, odginamy głowę do tyłu. Potem robimy chwilę przerwy i powtarzamy ćwiczenie jeszcze 5 razy.

Ćwiczenie 2 
Kolejne ćwiczenie na kręgosłup szyjny. Siadamy z wyprostowaną głową i kładziemy prawą rękę ponad głową. Następnie chwytamy nią głowę w okolicy lewego ucha i pociągamy delikatnie głowę w dół w stronę prawego barku. Bierzemy głęboki wdech i przytrzymujemy głowę w tej pozycji przez 5 sekund, a następnie wracamy do pozycji wejściowej i robimy chwilę przerwy. Potem powtarzamy to ćwiczeni w drugą stronę i tak 5 razy.

Ćwiczenie 3 
To ćwiczenie jest ćwiczeniem na kręgosłup piersiowy. Zaczynamy od przybrania pozycji klęczącej i opieramy cały ciężar ciała na łokciach. Następnie wykonujemy wdech, wyginając przy tym plecy w tzw. "koci grzbiet". Potem wykonując wydech wyginamy kręgosłup w dół, robiąc tzw. „łódkę”. I tak ćwiczenie powtarzamy 10 razy. 

Ćwiczenie 4 
Krótkie i proste ćwiczenie na kręgosłup piersiowy. Kładziemy się na brzuchu, ręce układamy wzdłuż tułowia, a następnie unosimy barki w górę. Wytrzymujemy przez 10 sekund, po czym wracamy do pozycji wejściowej. Ćwiczenie powtarzamy 10 razy.


Kilka ćwiczeń, które możesz wykonać na siedząco, np. podczas pracy przy komputerze:

Ćwiczenie 5
Siadamy prosto, a następnie ściągamy łopatki ze sobą, poprzez splecenie rąk za plecami i odgięciem głowy do tyłu. Ćwiczenie powtarzamy 10 razy.

Ćwiczenie 6
Siadamy z wyprostowaną głową. Następnie na przemian wysuwamy i cofamy podbródek. Powtarzamy ćwiczenia 10 razy.


Dodatkowo kilka rad:

*Unikaj stresu. Powoduje on napięcie mięśni.
*Wysypiaj się. Sen jest dobry na wszystko!
*Podnosząc ciężkie rzeczy nie schylaj się, lecz uginaj kolana.
*Po spaniu, lub długim siedzeniu przeciągnij się, aby pozbyć się ewentualnego napięcia.
*Utrzymuj odpowiednią wagę.

Stosując rady i ćwiczenia powinnaś szybko odzyskać prostą sylwetkę.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Oui.



Oui. (16:10)
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x