niedziela, 15 maja 2011

`Jest brzydki, ohydny` i mnie kocha. Co teraz?

Bardzo proszę o pomoc!muszę spłoszyć chłopaka!! Jest brzydki, ohydny, nienawidzę go od zawsze, a on sie we mnie zakochał i mówi to przy całej klasie!!! Jak mu powiedziałam żeby spier... to sie zasmial i dalej robi swoje. nie da sie z nim normalnie rozmawiac...PROSZĘ O POMOC!On mi przynosi obciach, zresztą ja zakochałam sie w innym!~biedna


Droga biedna -.-
Ewidentnie spłoszyć to Ty musisz swoją wielgachną dumę i brak wyczucia taktu ! 
Czy Ty normalnym rozmawianiem nazywasz klnięcie ?! No to gratuluję wyobraźni. Rozmawiaj w ten sposób z mamą lub tatą. To może Ci wytłumaczą jak się NORMALNIE z kimś rozmawia. 
Jedyną rada jakiej mogę Ci udzielić to postawienie się w jego sytuacji .
Pomyśl, że ten INNY, w którym jesteś zakochana mówiłby lub myślał o Tobie to samo co Ty o tym nieszczęśniku. Przynosi Ci obciach tym, że się w Tobie zakochał i oznajmia to całemu światu ? Ten obciach to przynosi chyba jedynie sobie, że zakochał się w kimś tak wyrafinowanym o.O
Ale się wkurzyłam. uff ^^''
Rebell. <3

sobota, 14 maja 2011

Nieregularna miesiączka


Cześć! mam problem. Mam niecałe 15 lat. Miesiączkuje juz od 2 lat ale ciągle jest to nieregularnie. czasami było co 20 kilka dni a czasami nawet dochodziło do 50 kilka. Tym razem nie mam już od 2 miesięcy. Czy to się wyrówna? ~@


  

Droga Małpko * !

Moim zdaniem nie masz się czym niepokoić. Aby Twoja miesiączka się uregulowała potrzeba trzech (a czasem i więcej) lat. U niektórych kobiet „wyrównuje się” dopiero po ukończeniu 21 lat. Masz jeszcze sporo czasu.

Przyczyny nieregularnej miesiączki:
  • stres,
  • zmiana klimatu (zdarza się często podczas wakacji),
  • zaburzenia hormonalne,
  • infekcja,
  • ciąża (wydaje mi się to jednak nieprawdopodobne),
  • zła dieta (w szczególności odchudzanie poprzez głodówki).

Jeżeli jednak coś Cię niepokoi radziłabym wybrać się do ginekologa...

Pozdrawiam,
Tiffcia.

PS. Notka bez zgody Pchełki... 

*(pozwolę sobie tak Ciebie nazwać)
Tiffcia (19:10)

Rozciągnij się do szpagatu!


siemka ostatnio bardzo interesuje mnie rozciąganie się jestem nawet wygimnastykowana ale moja kumpela umie zrobić szpagat możecie napisać coś o ćwiczeniach i rozgrzewce przed szpagatem i jak prawidłowo go robić? z góry dzieki ;*
~agus

 

Hej Agus!
Szczerze mówiąc miałam ten sam problem co ty i ciągle zastanawiałam i pytałam wszystkich wokoło jak zrobić szpagat, nie nabawić się przy tym kontuzji i być ogólnie szczęśliwym :)
Co człowiek to inna rada - przekażę Ci te najczęściej powtarzane, przetestowane na mnie i moich znajomych.
Rozgrzewka - sprawa chyba najważniejsza, a jednak wiele osób ćwiczących najchętniej by ją skreśliło z całej listy ćwiczeń, a to dzięki rozgrzewce możemy uniknąć wielu kontuzji.
Nie olewaj jej - bo czym jest 15min. w porównaniu do leczenia i bólu w przypadku kontuzji?

Przykładowa rozgrzewka:

Pobiegaj truchtem przez 3 minuty.
Potem nie przestając biec dołącz krążenia jednej ręki w przód (np. lewej), potem zmień na drugą (prawa). Obydwie krążenia w przód. Każdą po 10razy.
I teraz to samo tylko w tył najpierw robimy krążenia 10razy lewą w tył, potem prawą i obydwie.
Zwalniamy bieg i przechodzimy do marszu.
Teraz krążenia głowy trzy razy robimy kółka głową w prawą stronę, trzy razy w lewą.
Kręcimy głową na boki - wszystko delikatnie, bez bardziej gwałtownych ruchów.
Pokręć trochę biodrami od dużych kółek do coraz mniejszych i na odwrót. Powtórz to ćwiczenie z ok. 3 razy.
Zrób jeszcze z  5 podskoków. Czujesz się rozgrzana?
Jeśli tak możesz wykonywać ćwiczenia - jeśli nie, przerób rozgrzewkę jeszcze raz lub poćwicz nad partiami ciała, które tej rozgrzewki potrzebują.

Ćwiczenia na rozciąganie:

Jest jedna NAJWAŻNIEJSZA zasada  - nie szarpiemy! Wszystko robimy na spokojnie, najlepiej na wydechu.
Rozciąganie izometryczne polega na pogłębianiu danej pozycji do rozciągania wraz z oddechem (czasami są to centymetry, innym razem milimetry)

Podaję różne ćwiczenia, które możesz wykorzystać na rozciągnięcie mięśni do szpagatu:

1) Stań w rozkroku, powoli dociągaj klatkę piersiową do nogi (nie głowę!) i potem oczywiście zmiana.
  
  

2) Wypad jednej nogi, staraj się utrzymać kąt 90stopni pomiędzy udem i łydką, a także by kolano nie "wystawało" za palce u stóp (jest to częsta przyczyna kontuzji!).
Pamiętaj o zmianie nogi, pamiętaj by nie rozciągać się tylko na jedną stronę.
Tylną nogą, biodrem delikatnie pogłębiaj rozciągnięcie. 

 
  

3) Połóż się na ziemi, niech Twoje biodra i odcinek lędźwiowy kręgosłupa przylegają do podłogi. Weź prawą nogę i ją delikatnie przyciągaj do ziemi, potem zrób zmianę. W momencie gdy czujesz, że dalej nie możesz policz spokojnie do pięciu weź oddech i spróbuj DELIKATNIE pogłębić szpagat.


  
  


4) Usiądź na podłodze w siadzie rozkrocznym. Przyciągaj się do jednej nogi licząc od 16 w dół, potem do środka, następnie do drugiej nogi. Kolejna seria po 8, następna po 4, jeszcze jedna po 2 (liczymy do dwóch i następny punkt w tym rozciąganiu) i na samym końcu 8 razy po liczeniu do 1^^.

 
  
  


5) Pozostając w pozycji rozkrocznej możesz zrobić następujące ćwiczenie bardzo analogiczne do poprzedniego, a różniące się tym, że jedna noga jest zgięta jak na zdjęciu:
 
Resztę wykonujemy tak samo czyli przyciągamy się do nogi prostej i środka:
  


6) Przykucnij i wyciągnij nogę. Staraj się pupę przybliżać do ziemi, oczywiście powoli.
Oczywiście pamiętaj o zmianie nogi.

  

7) Zrób żabkę, ale leżąc na brzuchu - pamiętaj, że biodra muszą dotykać ziemi.

 

9) Wymachy, wymachy, wymachy! Pamiętaj przy nich o prostych plecach, nie załamywaniu sylwetki gdy podnosisz nogę i nie wchodzeniu na palce!

  
(te piłeczki to niepotrzebne są^^)


10) Zrób pozycję do szpagatu, nieważne ile ci brakuje i policz do 10. W miarę upływu czasu zwiększaj do 15, 20, 25, 30. U mnie na treningach zazwyczaj na 30 się kończyło.

  



Zrobiłaś szpagat? Gratulacje!
Pamiętaj jednak by ciągle nad nim pracować, bo to nie jest tak, że raz zrobisz i za dwa miesiące Twoje mięśnie nie będą odmawiały "posłuszeństwa".
Zawsze możesz go pogłębiać :))
Pamiętaj o dobrym ułożeniu bioder! (muszą być ustawione równoległe, przywierać do podłoża)

 



Pozdrawiam serdecznie,
Callamelli

Jak pokazać mu, że wpadł mi w oko?

Święta Święta i po Świętach ... A jutro Sylwester, ijaaaa. A później Nowy Rok. Super. Znów mnie nie było. Ale jestem. Dla Was i tylko dla Was. 
Hmm Ja mam taki problem. W tym roku do mojej klasy doszedł pewien chłopak. Wcześniej chodził do równoległej klasy, ale innego profilu. Nie zauważałam go. Gdy doszedł do mojej klasy zaczął mi się podobać. Od września mi się podoba. Szczerze mówiąc nie wiem co mam zrobić. Fakt faktem czasem z nim rozmawiam, wygłupiam, ale chcę, aby w jakiś sposób zauważył to, że mi się podoba. Co zrobić?

~Tann

Droga Tanno !
Przydałaby mi się jeszcze informacja na temat tego czy Ty równiez mu się podobasz. Najwidoczniej takowej nie masz, skoro o tym nie napisałaś. No cóż, postaram Ci się pomóc i bez niej.  
A więc - Pytasz co zrobić aby dostrzegł, iż Ci się podoba ... Wystarczą głębokie, długie spojrzenia w oczy. Lekkie dotknięcie jego ręki. Delikatny, zabawny komplemencik co do jego usbioru, nowego telefonu itd... Jeśli on nie wychodzi z jakąś poważniejszą inicjatywą to Ty zaproś go na wycieczkę rowerową, spacer, czy odwiedzenie galerii. Wszystko zależy od Twoich i jego zainteresowań.
I pamiętaj, że dziewczyna też czasem MUSI zrobić pierwszy krok, bo nie wszyscy chłopcy to casanovy, którzy potrafią poderwać każdą laskę.
Pozdrawiam Cię z całego mojego małego serduszka w ten zimowy wieczór. ;*
Rebell. < /3 

piątek, 13 maja 2011

Oni mnie obmacują!

Na początek pozdrawiam całą załogę NBS.Suuperowy blog. :-) Jeśli chodzi o mój problem.. to chyba większośćdziewczyn go ma.. ale nie wiem czy był tutaj poruszany. Otóż mam wieluukolegów w szkole/klasie , których jak to dziewczyny nazywają`zboczeńców`. :P Łapią mnie np. za tyłek czy coś takiego, albo jak tosie mówi `obmacują.`. Mnie to bardzo przeszkadza, nic nie pomagało, dopani torchę się wstydzę iść. Czy jest jakiś sposób aby przestali??!Baardzo proszę o pomoc!!! ;-(( ~Madlen 



Kochana Madlen!


To co opisałaś wyżej zdarza się chyba w każdej szkole i w prawie każdej klasie. Chłopcy dojrzewają, widzą koleżanki, które już dojrzały i zaczyna im odbijać:)

Mam dla Ciebie kilka rozwiązań:
1. Poprosić wychowawcę, pedagoga, nauczycielkę od wychowania do życia w rodzinie o mozolne wytłumaczenie, że dziewczyny nie są lalkami z sexshopu, którymi to można się bawić i je macać.

2. Porozmawiać z koleżankami, którym takie zachowanie kolegów z klasy też się nie podoba i razem pójść do wychowawczyni(mimo tego, że to trochę wstydliwe). Ona zna Was chyba najlepiej, rozumie Wasze problemy i być może znajdzie jakieś lepsze rozwiązanie.

3. W niektórych szkołach jest na korytarzu skrzynka i można do niej wrzucić napisany na kartce problem. Takie kartki czyta pedagog i być może znajdzie rozwiązanie.
Można też poprosić wychowawczyni o założenie takiej "klasowej skrzynki problemów". Kartki wrzucone do niej byłyby czytane na godzinie wychowawczej i można byłoby wspólnie przeprowadzić dyskusję na dany temat.

4. Na lekcji, gdy któryś Cię zaczepi krzyknąć na całą klasę, tak by usłyszał nauczyciel(najlepiej jakiś surowy, który na 100% nie pochwali zachowania kolegów) jakieś hasło np. "Zostaw mnie zboczeńcu", "Nie dotykaj mnie" itd. (Głupia, niezgrana klasa wybuchnie śmiechem, fajna zainteresuje się problemem).

Jeśli wy też miałyście podobną sytuację i umiałyście jakąś ją załatwić, napiszcie jaki sposób najlepiej działa na zboczonych chłopaków:)


Pozdrawiam, Em-94

czwartek, 12 maja 2011

Co zrobić aby znajomość się rozwiajała?

Drogie autorki NBS! Mam problem, może dla innych mały, ale dla mnie... Zacznę od początku: Działam w pewnej organizacji i na akcji zarobkowej sprzedawałam znicze z takim chłopakiem. Nazwijmy go Z. Jest w moim wieku, jest bardzo przystojny, ale jest ode mnie niższy.. Po tamtym spotkaniu wymieniliśmy się nr. telefonów i gg [nie chodzimy do jednej szkoły]. Niedawno była kolejna wycieczka. Tym razem przetańczyliśmy RAZEM całą dyskotekę no i inne dziewczyny mi mówiły, że Z chce ze mną chodzić. [pytały go]. Tylko że on jest bardzo nieśmiały, a ja nie chcę "zacząć"... Już nawet nie chodzi o wzrost, tylko co mam zrobić, żeby nasza znajomość się 'rozwinęła'???~Leitha



Cześć Leitha!

Oto co możesz robić:

1. Komórka - no i oczywiście smsy:) albo rozmowy telefoniczne. Większość ludzi twierdzi, że dużo łatwiej porozumieć się przez telefon. Nie zastąpi to jednak prawdziwej rozmowy.

2. Gadu-gadu - głównie to samo co punkt wyżej^ prawie same plusy, jedyny minus to to, że się nie widzi rozmówcy:)

3. Spotkanie - może samą grupą działającą w tej organizacji? W kupie zawsze weselej. I on nie będzie taki onieśmielony, jak mogłoby być gdybyście byli tylko we dwójkę. Kolejny plusik to to, iż nie musisz wymyślać tematów do rozmów, bo ktoś z paczki na pewno jakiś temacik zarzuci;-)

4. Rozmowa- co robić na takim spotkaniu? Rozmawiać oczywiście! Nie siedź wpatrzona w niego jak w telewizor tylko zacznij gadać:) Przed spotkaniem wpisz w google kawały i zapamiętaj kilka z nich. Chłopaki lubią wesołe dziewczyny!


Pozdrawiam, Em-94
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x