Witam autorki oraz czytelniczki NSB! :)
Mój
dobry kumpel chciał ze mną chodzić. Nie jest za ładny.. takipryszczaty i
w ogóle... dziwny xD Mimo wszystko jest tak bardzo dlamnie ważny..
Rozśmiesza i w ogóle :) No, ale w końcu miałam sięnamyślić, nie
powiedziałam ostatniego słowa. No i wybuchła mała aferka(nie będę mówić o
co chodzi) no i K. chyba mnie już nie za bardzolubi.. w ogóle się nie
odzywa, nie pisze, jak już chcę z nim trochępogadać to muszę ja sama do
niego pisać.. Przepraszałam go za wszystkoco źle zrobiłam, ale on tylko
rzucił, że to żałosne, że i tak sięwszystko psuje i się nie odzywał.
Chciałabym, żeby on znow był moimprzyjacielem.. Nawet rozważałam czy z
nim chodzić, bo z pewnego punktuwidzenia to on nie jest taki zły.. Ale
już go nie pytałam czy to wciążaktualne, bo aż mi teraz głupio. Kumpluję
się z KS. ;) K. chciał z niąkiedyś chodzić. Ale ona nie chciała, więc
dał jej spokój. Prawdęmówiąc, to żadna dziewczyna go nie chce :( tak mi
go żal.. Gdy KS. goodrzuciła przyczepił się do mnie. Obecnie czuję się
źle z tym, że gozraniłam.. zawiodłam.. Chcę to wszystko odbudować, a to
naprawdę bardzociężkie... Jak mam z nim popisać? [Porozmawiać nie da
rady, bo w tejchwili trwają ferie, zresztą, gdybym miała o tym z nim
gadać, to chybazapadłabym się pod ziemię]. Chcę odbudować tę przyjaźń. A
może i nawetto zauroczenie z jego strony? tak dużo myślałam, i dlaczego
mam nie daćmu szansy? Nie jest taki aż zły.. a jest taki ważny dla
mnie.. Błagam,poradźcie co mam robić.. Już nie wiem sama.. Chciałam
sięgnąć pożyletkę, ale zrozumiałam, że to nic nie pomoże.. [proszę o
odpowiedź,najlepiej w notce]
Z gory przepraszam za wszystkie błędy (interpunkcyjne czy składniowe). ;))
Pozdrawiam! [mam 14 lat gdyby co ;]
~Ta, co rani

Kochana!
To pytanie może bardziej pasuje do działu przyjaźń, lecz i ja postaram się pomóc:)
Na prawdę jedynym wyjściem z tej sytuacji jest szczera rozmowa. Możesz też napisać mu mini list na Gadu-Gadu np.
K.,
zanim usuniesz moją wiadomość to ją przeczytaj, proszę! Wiem, że
strasznie nabroiłam i sprawiłam Ci masę przykrości. Wciąż jednak jesteś
dla mnie bardzo ważny. Nie mogę z Tobą chodzić, bo nie jestem w Tobie
zakochana, to nie miałoby sensu. Jednak bardzo bym chciała, abyśmy
spróbowali być znowu przyjaciółmi. Nie zniosłabym myśli, że nie będziesz
się ze mną przyjaźnił, bo jesteś świetnym kumplem! Czy moglibyśmy
spróbować jeszcze raz? Proszę, napisz co o tym myślisz.
Podpis
Niezbyt polecam to by chodzić z kimś w kim się nie jest zakochanym. Litość w związku nie jest fajna.
Pozdrawiam, życzę powodzenia
Em-94