środa, 8 czerwca 2011

Zespół Aspergera


Mam poważny problem...otóż, chodzę z chłopakiem 10 miesięcy. Ale o jego chorobie dowiedziałam się, jak już zostaliśmy parą. Po kilku miesiącach zaczął się dziwnie zachowywać, mówić nieświadomie przykre rzeczy, wystarczy, że coś przykrego go spotkało. Potem mnie przeprasza kilkadziesiąt razy. I jest tak jakby nic złego się nie wydarzyło. Jeszcze coś...dowiedziałam się też, że pokazuje smsy, które dostaje ode mnie rodzicom, bo twierdzi że jest bezradny. Ale tak być nie powinno:( Wiem jeszcze, że cierpi na zespół aspergera, często tak ma, że powtarza to samo zdanie, ma tylko dwa zainteresowania, ciągle o tym mówi, ale przyzwyczaiłam się. Mimo to bardzo go kocham, zawsze staram się mu pomóc. Ale wiecie może, jak postępować z takimi osobami? czy to może być przeszkodą w związku? Pozdrawiam. i cierpliwie czekam na pomoc:) 
~martyna301


   
Kochana Martyno,
niestety nie jestem wstanie powiedzieć ci, czy choroba ta może być przeszkodą w związku… Na pewno jest przeszkodą w kontaktach międzyludzkich i nawiązywaniu jakichkolwiek znajomości, bowiem ludzie z zespołem Aspergera, podobnie jak ci dotknięci Autyzmem;mają swój świat. Często da się u nich zaobserwować chwilowe ‘wyłączenie się’ z rzeczywistości, do której wracają gdy, np.: pomacha się im ręką przed oczami lub dotknie ramienia. 
Warto również wiedzieć, że są oni bardzo wrażliwi na zapachy, dźwięki czy kolory
Jeśli chodzi o zaobserwowane przez ciebie zachowania twojego chłopaka, mam na myśli mówienie ‘prosto z mostu’, to nie jest to nawet w najmniejszym stopniu jego winą. Nie posiada on bowiem niektórych zahamowań, które w naszym świece są pewną ogólnie przyjętą normą. Postępuje w sposób logiczny i prosty, nie bawiąc się w zawiłości, do których należy grzeczne wypowiadanie swojej opinii. 
Choroba ta charakteryzuje się także złą tolerancją na nowości, zmiany i niespodzianki. Wówczas często zachowanie diametralnie się zmienia i dochodzi do wybuchów złości, płaczu. Aby temu zapobiec, należy przygotowywać taką osobę odpowiednio wcześnie i dokładnie jej tłumaczyć co się stanie, dlaczego, po co etc. 
Widoczne są również problemu ze sprawnością manualną
A propos smsów... Ludzie z Aspergerem ciężko nawiązują kontakty, a gdy im się to uda, ufają niemalże bezgranicznie. Właśnie zapewne dlatego twój chłopak pokazuje wiadomości swoim rodzicom. 
Napisałaś też, że ma tylko dwa zainteresowania. Osoby z tą chorobą często są znakomitymi umysłami ścisłymi- matematykami, informatykami, fizykami. Są oni rzadko obdarzeni normalnym ilorazem inteligencji, bowiem większość z nich ma ponadprzeciętne zdolności, którymi nie mogą pochwalić się niekiedy profesorowie;) Tacy intelektualiści są cenionymi na całym świecie specjalistami, których jedyną wadą są pewne trudności w relacjach z innymi pracownikami. 
Ponadto są często pedantyczni, a symetria i schematyczność odgrywa znaczącą rolę w ich życiu. 
Istnieje opinia, według której ręce chorych z tym zespołem,prowadzą oddzielne życie. Chodzi o to, że często znajdują się w nich różnorodne przedmioty, które są uciskane, obracane czy drapane przez niecierpliwe dłonie… 
Również przysłowiowe ‘usiedzenie w miejscu’ jest dla niektórych sporym wyzwaniem,wówczas gdy coś w otoczeniu nie jest takie, jakie być w ich mniemaniu być powinno. 
Powracając na chwilkę do zainteresowań i nauki- Asperger sprawia, że czytanie normalnych książek jest horrendalnie nudne. Dlatego łatwo da się zauważyć,że encyklopedie i atlasy są pożądaną lekturą, której znaczna część zostaje w głowie
Na koniec ważną informacją jest również to, że posługują się oni bogatym słownictwem, często zbyt poważnym jak na swój wiek. 

Mam nadzieję, że to, co napisałam, choć trochę pomoże ci zrozumieć tę chorobę, a zarazem twojego chłopaka. 
Życzę wam wszystkiego co najlepsze i pozdrawiam gorąco, 
BallerinaGirl.

Obiekt moich westchnień zwyczajnie mi się znudził.

Drogie Autorki! najpierw wypada się przedstawić, a więc mam na imię Ola i 15 lat (to taki ogół bardziej, no ale nie warto się rozpisywać, gdyż w moim życiorysie nie znajdzie się nic ciekawego, godnego 'lepszej' uwagi). mam kilka 'problemików', o które chciałabym Was zapytać :) otórz:
1) Kiedy jakiś chłopak mi się podoba (nie zdarza się to często), to mam na jego punkcie 'lekką' obsesję xD ale nie to, że jestem nieśmiała - wyrosłam już z tego. Ostatnio bardzo spodobał mi się chłopak, w AUTOBUSIE. przez cały czas, aż nie wysiadłam, porzerałam go wzrokiem, a ten się biedny peszył i gapił ciągle w inną stronę (trochę mu współczuję, jak sobie o tym przypomnę, hehe..). Znalazłam go na fotce.pl i zaczęłam z nim pisać w waidomościch prywatnych, później na gg.. no i zapytałam o spotkanie. Widzięliśmy się już BARDZO dużo razy, większość ludzi uważa nas za parę: chodzimy za ręce, przytulamy się do siebie, od czasu do czasu buziak w policzek (nie całujemy się). ALE: gdy teraz tak o tym pomyślę - nie chcę z nim chodzić. wiem, że mogę dostać to czego 'chcę'/chciałam, więc już mi się.. no, tak jakby 'znudził'(?).. nie wiem, czy to jest normalne? czy ja mam jakieś problemy ze swoią 'makówką'? i tak jest właściwie ZAWSZE. czyli: gdy już mam tą PEWNOŚĆ, że mogę mieć to, czego chcę (czyli chopdzić z obiektem moich westchnień), chłopak mi się po prostu 'nudzi'.
ola
 
 
 
Droga Olu,
Myślę, że jest to normalne, choć całkiem dziwne. Mam koleżankę, która również postępuje w ten sposób. Podoba się jej jakiś chłopak, staje się obiektem jej westchnień, a kiedy już go zdobędzie - on jest zakochany po uszy i chce z nią być, to ona zwyczajnie się nim nudzi i szuka nowego.
Dlaczego tak jest ? Nie wiem. Może masz taki charakter. Jednak myślę, że nie powinnaś marnować tej szansy. Przecież go lubisz. Podoba Ci się. Może w Wasz `związek` wkroczyła monotonia ? Jeśli tak to przegoń ją jak najszybciej bo później będzie ostro wiało nudą. A jeśli nie , to po prostu nie zgadzaj się na tzw. chodzenie i niech Was łączą takie relacje jak teraz. Przecież jest dobrze, prawda ? 
Pozdrawiam.
Rebell.

Jak chronić włosy przed słońcem

Mój problem jest zwiazany z wakacjami. Otóż, mam jasnobrązowe włosy (przesuszone, ale nawilżam je i dbam o nie ;)). Jeśli miałabym ciut jaśniejsze to ludzie mówiliby, że jestem ciemną blondynką (bez skojarzeń ;p). A ja chcę mieć ciemniejsze!Przechodzę do sedna - wakacje się zbliżają, lato a wiec słonce! A jak wiadomo słońce bardzo rozjaśnia czuprynkę ;( Co mam zrobić aby nie odczuć tego? Jak je ochronić (wlosy), zarówno od promieni UV jak i rozjaśnienia? Pilnie proszę o pomoc!

~Madzik

  

Cześć Madzik!
Światło słoneczne dostarcza nam oczywiście światła i ciepła, których potrzebujemy, ale także szkodliwych promieni ultrafioletowych (UV). Sposób w jaki promieniowanie słoneczne działa na ludzi zależy od długości jego fali, co wpływa na stopień jej absorpcji przez cząsteczki poszczególnych tkanek naszego ciała. Do najbardziej podatnych na uszkodzenie przez promieniowanie UV należą tkanki okai skóry.
Promieniowanie UV dzielimy na trzy podkategorie:
- UVC (pochłaniane przez warstwę ozonową, nie dostaje się na powierzchnię Ziemi)
- UVB (stanowi ok. 5% całkowitego promieniowania słonecznego w lecie, ale odpowiada za 80-90% przypadków oparzeń, fotostarzenia i raka skóry)
- UVA (stanowi ok. 95% całkowitego promieniowania słonecznego, oddziałuje ono na materiał żywych komórek czyli DNA, na szczęście większość uszkodzeń jest naprawiana od kilku godzin do kilku dni, chociaż niektóre uszkodzenia są trwałe i prowadzą do fotostarzenia się skóry, a czasem do powstawania nowotworów – dlatego należy uważać.
Intensywność promieniowania UV zależy w dużej mierze odpory dnia i roku oraz szerokości geograficznej.
Promieniowanie UV są czynnikiem wszechobecnym i niestety szkodliwym dla włosów L
Naturalnym barwnikiem włosów jak i czynnikiem chroniącym skórę przed promieniami UV jest melanina.Promieniowanie UV jest szczególnie niebezpieczne dla włosów rozjaśnianych i blond, ponieważ zawierają one niewielką ilość tego barwnika. Pod wpływem słońca komórki kutykuli odstają co powoduje, że włosy stają się:
- suche
- łamliwe
- słabe
- chropowate
- splątane
Pewien rodzaj filtru ochronnego możemy uzyskać nawilżając włosy. Jest to szczególnie ważne w tych czasach, kiedy pojawił się problem dziury ozonowej. Nawilżanie powinny stosować wszystkie osoby, szczególnie te, które mają długie włosy lub są po zabiegach trwałej ondulacji czy farbowania.
Rozmawiając z kosmetologiem wynikło, że nie da uciec się przed rozjaśnianiem włosów poza ciągłym chowaniem ich pod czapką czy chustką.Dodatkowo nie można nawet ich suszyć na słoneczku po wyjściu z wody… Bardzo trudne jest to do uniknięcia, nie sądzisz?
Jedynym alternatywnym wyjściem z tej sytuacji może być stosowanie ekranów słoneczny czyli kosmetyków o takim samym filtrze przeciwsłonecznym jak krem.
Takie produkty powinny zawierać składniki regenerujące, nawilżające i odżywcze, dlatego na opakowaniach szukaj czy w składzie są: witaminy (A, B,E, F, H), olejek jojoba, ceramidy czy kolagen morski. W ciągu dnia warto w torbie plażowej mieć mgiełkę w sprayu by spryskiwać nią włosy regularnie co kilka godzin i po każdym wyjściu z kąpieli (przy kontakcie z wodą promienie UV uwielbiają się skupiać na naszych włosach, dlatego po każdej kąpieli w morzu idź pod prysznic by dokładnie „spłukiwać” wszystko z głowy).
Jeśli zapomniałaś takowej mgiełki wsmaruj we włosy resztkę kremu przeciwsłonecznego, który został na Twoich rękach i załóż kapelusz by podwyższyć temperaturę (dzięki temu składniki lepiej się wchłoną).
A wieczorem po całym dniu plażowania weź prysznic, w czasie którego umyjesz włosy szamponem z serii słonecznej, gdy umyjesz je dwa razy to Ci podziękują :)Oczywiście pamiętaj o nałożeniu odżywki na włosy (nie na skórę głowy!).

Pozdrawiam serdecznie,
Callamelli


Notka została skonsultowana z Megu w kilku punktach. Pisząc poradę opierałam się na książkach: „Poradnik zdrowia WŁOSY” wydawnictwa Buchmann, „Poradnik medyczny Skóra i włosy” J. Hawk i J. McGregor, a także z wiedzy kosmetologa (nie z internetu).

wtorek, 7 czerwca 2011

Stara miłość nie rdzewieje?

Cześć! Na początku... Bardzo fajny blog i porady też świetne, ale do rzeczy... Zakochałam się w moim "byłym" kumplu! W podstawówce też go kochałam, byliśmy naprawdę blisko... Nie dawno kumpela dowiedziała się od niego, ze też mnie kochał WTEDY. A ja znowu go kocham. ;( Ale jesteśmy w innych klasach, rzadko gadamy na przerwach, czasem muszę się dopominać o cześć... ;[[[ On ma nowe towarzystwo w tym dużo kumpeli, w szkole jest otoczony zawsze przez "dobre kumpelki" takie jak ja kiedyś. Nie wiem co robić. Boję się, że mnie wyśmieje czy coś w tym stylu... :((((((( Jednym słowem nasz kontakt się "urwał". Czasem się na mnie patrzy i patrzy, prosto w oczy a nawet nie powie cześć ani nic. Hmmm... Liczę na szybką odpowiedź
MarcepanPrincess
 
 

Księżniczko Marcepanu,
Sądzę, że nie znasz wartości słów takich jak - miłośc czy kochanie. 
Raz mówisz, że dowiedziałaś się, że Cię kochała, jednak z drugiej strony podkreślasz, iż byłaś jego dobrą kumpelką. Hm... Czy kumpelki się kocha ? Nie. To całkiem odrębne relacje.
Nie sądzę również, iż to uczucie, którym go teraz darzysz jest miłością. 
Myślę, że to po prostu tęsknota. Tęsknisz za bliskim kontaktem z nim. Za rozmowami i ogólnie dobrymi relacjami. Sądzę, że powinnaś odnowić tą znajmość. Zagadaj do niego na przerwie, tak o - jak koleżanka z dawnych lat. Zaprzyjaźnij się z nim, poznaj go na nowo... No i kto wie ? Może kiedyś wasza dawna miłość się odrodzi ? 
Pozdrawiam i życzę powodzenia ;*
Rebell.

poniedziałek, 6 czerwca 2011

Obawa przed miłością, czy złe przeczucie?

Dziewczyny,mam taki proble,glupi problem,pewnie go zignorujecie,ale i tak napisze :)Otóż bardzo bym chciała miec chłopaka,jak widze zakochane pary to strasznie im zazdroszcze az plakac mi sie chce,ale jesli do mnie jakis napisze to sie wstydze potem z nim spotkac,po prostu splawiam ich,nie wiem.Czy to przeczucie ze to nie ten czy co?
Madzia
 
 

Droga Madziu ;)
Twój problem nie jest w ogóle głupi. Większość dziewczyn czuje dokładnie to, co Ty.
Dużo na ten temat wspomniałam w notce, o ... TU.
Tam w sumie napisane jest wszystko. 
Sądzę, że chłopak może być wsparciem, oderwaniem się od monotonnej codzienności itd.
Ale są też z nim problemy. I nie warto chyba samemu ich sobie przywoływać. Jeśli jeszcze nie poznałaś żadnego odpowiedniego tzn, że gdzieś ciągle jest i czeka aby Cię porwać no swoim białym rumaku :p Myślę, że to Twoje olewanie ich to oznaka, że się boisz miłości, po prostu. Zatem narazie nie szukaj jej. Nie warto. Sama Cię znajdzie.
Tobie więc, na ten Twój problem doradzić mogę cierpliwość. No i może jeszcze... Większy kontakt  z ludźmi, aby ten Twój książę miał do Ciebie łatwiejszy dostęp ;)
Powodzenia !
Rebell.

niedziela, 5 czerwca 2011

Ciągle coś mu wypada!

Mam pewien problem...jest chłopak z którym sięspotykałam w wakacje...dosyć długo to było coś mocnego..z jego stronyteż. Okazywał mi to pisał, że tęskni że chce jak najszybciejzobaczyć..Ale pewnego dnia wyjechał do babci na wakacje i już się nieodezwał...ostatnio spotkaliśmy się na dyskotece dlagimnazjalistów...Podszedł do mnie jakby nigdy nic przywitał się ipogadał. Potem rozmawialiśmy na gadu gadu..powiedział, że żałuje tego cosię stało..Potem się umówiliśmy on odwołał spotkanie...Potem znowuzaczął do mnie pisać..tak jak było kiedyś..umówiliśmy się i przestałpisać a spotkanie już za 2 dni...dzisiaj mi napisał że nie wie czybędzie mógł...a dał mi bardzo dużą nadzieje...nie wiem co mam zrobićponieważ czuje do niego coś mocnego...:(..Proszę o pomoc . :*** ~Madzia



Kochana Madziu!


Może warto go zapytać dlaczego wtedy urwał kontakt? Może wcale nie zrobił tego celowo tylko nie miał pieniędzy na koncie, a potem było mu już głupio? Uważam, że powinnaś dać mu szansę opowiedzieć o tym co się wtedy działo.

Chłopak ma po prostu mało szczęścia. Zawsze mu coś wypada i nie może dojść do spotkania. Zadaj mu jedno pytanie: "Czy chcesz się ze mną spotkać?" i poproś go o bardzo szczerą odpowiedź. Jeśli powie, że "tak" to czekaj cierpliwie. Do spotkania na pewno dojdzie. Jeśli będzie się wahał sprawa jest raczej pozamiatana i możliwe, że chłopak będzie bardzo długo się wymigiwał od rozmowy.


Em-94
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x