sobota, 25 czerwca 2011

Chcę się z nim spotkać po szkole!

Jak zasugerować chłopakowi delikatnie, że chcę się z nim umówić po szkole? Jestem nieśmiała, a z tym chłopakiem tylko czasem rozmawiamy, i to tylko o szkole.. Jego nie ma ciągle na gg, mam jego nr telefonu ale nie esemesujemy w ogóle... On czasem zerka w moją stronę, ogólnie się lubimy ;))
Proszę, pomóżcie ! Chciałabym się z nim skumplować, umówić się gdzieś, pogadać tak niezobowiązująco poza szkołą ^^ Jak mu dac do zrozumienia, że chcę się z nim umówić? Nie powiem mu chyba wprost, bo uzna mnie za jakąś głupią i nachalną...
Z góry dzięki ;)

~Anniee



Kochana Anniee!

Jeśli chcesz się z nim na razie tylko lepiej poznać to może zaproponuj mu spotkanie paczką? Zaproś kilka twoich koleżanek, jego kilku kolegów i oczywiście go samego:) Może na wypad do kina, wycieczkę rowerową? Sama wybierz to co Ci lepiej pasuje.

A co powiedzieć? Możesz podjeść z koleżanką. Najlepiej gdybyś to ty mówiła. Zwróciłby na Ciebie większą uwagę. Zachowuj się naturalnie - uśmiechnij się i zapytaj czy ma jakieś plany w przyszłym tygodniu. Wytłumacz, że postanowiłaś zorganizować wypad i zbierasz właśnie ekipę. Powiedz też, że może zabrać jakiegoś kolegę itd.
Jeśli się zgodzi - SUPER! Sama pewnie rozumiesz, że będziesz miała trochę czasu, żeby z nim porozmawiać, poznać jego oraz jego paczkę. A po spotkaniu zawsze może być następne. Już na końcu tego możesz zażartować pytając np. " To co robimy za tydzień?". Może ktoś będzie miał jakiś fajny pomysł?

Takie spotkania zbliżają. Może okaże się, że masz z nim o wiele więcej wspólnego niż sądziłaś?  Warto szukać punktu zaczepienia:) I nie martw się, że to ty musisz go zapraszać. Czasami to dziewczyna musi zrobić pierwszy krok, ale mam nadzieję, że będzie warto:)

Tego życzę i pozdrawiam,
Em-94

Jak dobrać podkład?

Mogłybyście napisać notkę o tym, jak wybrać odpowiedni podkład? Bo jeszcze nigdy nie kupowałam, a chcę kupić, ale nie bardzo wiem co i jak. Jakiej firmy są najlepsze (tylko żeby nie były bardzo drogie ^^) i wogóle czym najlepiej nakladać. Pędzlem, palcem, czy gąbką? I wogóle jak nakładać. Ogólnie wszystko. ;)
~Kamila
Shu Uemura

Kochana Kamilo,
Ocena kolorystyki skóry:
Na poczatek stań przed lustrem w naturalnym świetle i określ swoją:
-karnację,
-naturalny kolor włosów,
-kolor oczu,
-kolor warg,
-kolor znamion oraz piegów
-jak twoja skóra reaguje na słońce.
Znając te informacje sprawdź do jakiego sezonowego typu się zaliczasz i jakie kolory pasują ci najbardziej.

Jaki podkład?
Wybieraj podkłady przeznaczone do twojego typu skóry. Fluidy dla skór mieszanych i tłustych są dużo lżejsze, by nie zatykały porów, te dla cery suchej są kremowe.
Twój podkład powinien zawierać filtry UV. Także zimą. Jeśli na opakowaniu nie ma na ten temat ani słowa, taki produkt odpada w przedbiegach.
Musisz mieć dwa podkłady - latem jesteś opalona, zimą skóra jest bledsza. Z łatwością dobierzesz podkład do zmieniającej się karnacji, jeśli będziesz miała dwa kolory, które możesz ze sobą mieszać w różnych proporcjach. Powinny to być te same podkłady w różnych odcieniach. Prawda jest jednak taka, że latem poszukujemy czegoś ultralekkiego, podczas gdy zimą najchętniej chronimy twarz pod warstewką kremowego fluidu, więc kto by się tam przejmował zaleceniami.
Zwracaj uwagę na skład i właściwości. Dobry podkład poza “malowaniem”, powinien mieć także działanie ochronne dla skóry.
Z pompką? W tubie? W słoiku? Twoja sprawa.

Jak dobrać?
Konsystencja i stopień krycia to sprawy indywidualne. Warto jednak pamiętać, że drobne niedoskonałości lepiej zatuszować punktowo antybakteryjnym korektorem niż maskować szczelnie całą twarz. Podkład ma wyrównywać kolor skóry, a nie nadawać nowy, wymarzony. Bardzo mocno kryjące podkłady polecane są tylko dla cery naczynkowej.
Kolor najlepiej sprawdzać na wewnętrznym przegubie dłoni, w okolicy nasady kciuka. Testery dostępne w sklepie są używane przez wiele kobiet, a o ich kondycji skóry nie wiesz nic. Jeśli już podkład ci spasuje, postaraj się o jednorazową próbkę. Jeśli natomiast tester jest w pompce, śmiało testuj na twarzy - w oświetlonym miejscu nałóż podkład wzdłuż żuchwy. Jeśli się zleje idealnie ze skóra, podkład jest twój.
Odcień, na który się decydujemy powinien być jak najbardziej zbliżony do koloru skóry. Każdy podkład w ciągu dnia ciemnieje, bo skóra się poci. Jeśli nie możesz zdecydować, który odcień będzie lepszy, weź jaśniejszy.
Kupując podkład w sklepie warto rozejrzeć się czy przypadkiem nie stoimy pod świetlówką dającą sztuczne białe światło. Lepiej wtedy wyjść na zewnątrz.

Jak go wybrać?
Podkład musi harmonizować z kolorem twojej cery. Jeśli jest widoczny, szukaj dalej. Za ciemny podkład zaostrzy rysy, może postarzyć o kilka lat, do opalania bez słońca użyj więc samoopalacza lub pudru brązującego. Gdy nie znajdziesz idealnego odcienia, wybierz odrobinę ciemniejszy, jaśniejszy doda twarzy nienaturalnej bladości. Można także kupić dwa odcienie, jeden nieco ciemniejszy, a drugi odrobinę jaśniejszy i je wymieszać.

Kilka podkładów:

Do cery wrażliwej                                                                  Dermablend (Vichy, 30 ml: ok. 80 zł). Obietnica: Kryjąca konsystencja. Zapewnia świeżość i idealną cerę przez 12 godzin.
Opinia: Działa jak podkład i korektor. Radzi sobie z widocznymi naczynkami i bliznami. Pokrywa wszelkie niedoskonałości.

Perfect Lift (Eveline, 40 ml: ok. 17 zł).Obietnica: Wygładza i uelastycznia skórę. Nie daje efektu maski. Ujędrnia i nawilża.
Opinia: Tłustawa konsystencja – nakłada się jak krem. Niestety, trochę się ściera w ciągu dnia.
Cool Matte (Rimmel, 18 ml: 29 zł).Obietnica: Matuje skórę do 16 godzin. Jednocześnie odświeża i nawilża.
Opinia: Jest niewidoczny, a cera ma jednolity koloryt. Bardzo łatwo się rozprowadza. Nie daje efektu maski.
Żeń Szeń (Paloma, 30 ml: 7,50 zł).Obietnica: Hamuje wydzielanie sebum. Odżywia i nawilża. Efekt gładkiej cery.
Opinia: Oryginalny zapach. Łatwo się nakłada. Świetnie kryje i wyrównuje koloryt cery. Bardzo dobry w swojej kategorii cenowej.
Mat Effect (Hean, 30 ml: ok. 8 zł). Obietnica: Ma właściwości matujące i kryjące, skóra pozostaje świeża przez cały dzień. Poprawia kondycję cery.
Opinia: Konsystencja musu. Przy nakładaniu nieco lepki. Ładnie kryje i dobrze się trzyma.


Puder w kremie (Bell, 30 ml: 7 zł).Obietnica: Delikatna konsystencja. Doskonale się rozprowadza, zapewnia skórze jednolity wygląd. Spowalnia procesy starzenia.
Opinia: Tuż po nałożeniu – super. Ładnie wyrównuje koloryt. Niestety, jest nietrwały.

Kompakty
Podkład w kompakcie (Sephora, 9 g: 39 zł).
Obietnica: 2 w 1 – na sucho i na mokro. Tworzy pierzynkę ochronną, wyrównuje koloryt.
Opinia: Na sucho to leciutki puder. Nakładany zwilżoną gąbką lepiej się osadza i nieźle kryje. Daje wrażenie podkładu + pudru.

Jak otworzyć się na innych?


Dziewczyny! Jak być bardziej otwartą? Na znajomości itp. bo z reguły jestem niesmiala. w gimnazjum jest wiele osób, ale jakoś nie potrafię zagadać do kogoś. wydaje mi się, że nikt nie chce sie poznawac z innymi itp. Zresztą nie wiem nawet co mówić ^^ Wydaje się takie łatwe,nie? Ale jak do kogoś podejdę to pomyśli ,że ześwirowałam, bo się przecież nie znamy a ja wyskakujez zapoznawaniem się. Tak to u mnie jest. Od razu plotkowanie, że szukam przyjaciół na siłę. A tak nie jest. Mam swoją paczkę, ale chce inne znajomości.. Doradzicie coś? 

~.,




Cześć. Nie wiem dokładnie do jakiej kategorii zakwalifikować moje pytanie. Może trochę psychologia, może przyjaźń. W każdym razie chodzi o to, że nie mam prawie żadnych znajomych, i nie chodzi tu o liczbę osób na naszej klasie czy facebooku tylko o to, że nie mam z kim sie spotykać po szkole. Oczywiście mam parę dobrych koleżanek, ale tylko z klasy. Nie znam nikogo spoza klasy, ani jeszcze bardziej spoza szkoły. Inni znają wszystkich, spotykają się z ludźmi z innych szkół a czasem nawet miast. Nigdy nie miałam też chłopaka a mam już 16 lat! 
Chciałabym wyjść z cienia, tym bardziej że idę teraz do nowej szkoły, i chciałabym po prostu stać się "popularna". Może dacie mi jakieś rady jak lepiej zapoznawać się z ludźmi i z nimi rozmawiać. I jak zrobić żeby inni rozpoznawali mnie na korytarzu szkoły. 
Wiem, że to pytanie może się wydać niektórym głupie i dziecinne, ale ja naprawdę mam z tym problem. Bardzo proszę o pomoc, i pozdrawiam. 


~Osóbka


  


Kochane!
 Przede wszystkim powinnam Was uprzedzić, abyście nie oddalały się od swoich ZAUFANYCH paczek. Może i poznacie wiele nowych ludzi, jednak jaki to ma sens, jeśli przez to możecie stracić starych znajomych? Pamiętajcie o nich, zawsze! I jeśli już poznacie tych nowych ludzi, spróbujcie zrobić to wspólnie z koleżankami. Zawsze bezpieczniej.;)
 Teraz pytanie jak? To proste! Uwierzcie w siebie. Róbcie małe kroczki. Podobno najlepsze jest pierwsze wrażenie. Bądźcie sobą i nie udawajcie nikogo innego. Myślę, że powinnyście zacząć od niewinnych rozmów. Trzymajcie się swoich koleżanek, na pewno będzie Wam raźniej. Przykład? Stoicie przed sklepikiem, w długiej kolejce. Czekacie na koleżanki i obok siebie widzicie dziewczynę, która również czeka. Znacie ją z widzenia, jednak nic więcej. Jak gdyby nigdy nic, podejdźcie i zagadajcie. "O cześć, widzę, że też czekasz na koleżankę.. Tak, ja też.. Mam zaraz historię. Nie mam ochoty na lekcje, jak jest tak ciepło.. Ale już niedługo wakacje! Jakie masz plany?" I właśnie tak zaczyna się rozmowa. Potem będziecie się poznawać coraz bliżej. Może ta dziewczyna też ma koleżanki, które warto poznać?  
 Poza tym właśnie zaczęły się wakacje, to jest bardzo dobra okazja na poznanie nowych osób! Chodźcie na koncerty organizowane w Waszych miastach, pokazujcie się w miejscach publicznych, uśmiechajcie się do ludzi. Uważam, że tutaj również możecie przychodzić z koleżankami, bo zawsze będzie Wam łatwiej.
 Na różnych wyjazdach nie marnujcie czasu! Podejdźcie do kogoś i zacznijcie rozmowę, chociażby od zapytania o imię. Początki nie są łatwe, ale dla chcącego, nic trudnego. Na wakacjach zazwyczaj jest się anonimowym. Bo kto Was zna oprócz własnej rodziny? Nawet jeśli osoba odmówi chwili rozmowy, co się stanie? Warto próbować.
 Moją kolejną propozycją jest zakumplowanie się z koleżankami/kolegami z klasy. Na pewno mają swoich znajomych, a po dłuższych rozmowach mogą Wam ich przedstawić. Poza tym będzie Wam lepiej, bo znacie ich już jakiś czas.
 Wyciągajcie innych nad jezioro, czy morze. Uprawiajcie różne sporty. Jeśli lubicie grać w siatkówkę, czy kosza, a na boisku jest dużo ludzi, pytajcie, czy są chętni do gry. Może akurat ktoś będzie miał ochotę?
 Wbrew pozorom to nie jest trudne. Wystarczy, że będziecie pewne siebie i otwarte na innych. Ludzi przyciąga pozytywna energia. Musicie tylko nie myśleć o tym cały czas i nie szukać innych na siłę, bo to nie ma sensu. Nie pokazujcie, że Wam zależy. I pamiętajcie, nie bądźcie natrętne, bo nikt tego nie lubi!
Odwagi!
Margaret

piątek, 24 czerwca 2011

Wszystko o tamponach.


Cześć :). Możecie napisać coś o używaniu tamponów ? Z tego co wiem nie ma tu takiego postu, jedynie ich wady i zalety. Chodzi mi o to jak je dobrze zaaplikować, co ile trzeba je zmieniać, jakie wybrać i czy mogłyby utknąć, wyrwać się niteczka itd i jak w takim przypadku go wyjąć :). Proszę o wszystkie informacje na ten temat, bo chciałabym zacząć używać tamponów, a nie mam o nich pojęcia :(.
~Tamponerka

    

Tamponerko,
będę odpowiadać na Twoje pytanka trochę nie po kolei ;) 
Jeśli chodzi o to, jak je dobrze zaaplikować- jest to dokładnie opisane na ulotce, dołączonej do każdego opakowania tamponów. 
Co do Twojej obawy, że urwie się niteczka- zanim go zaaplikujesz, pociągnij mocno za nitkę, aby sprawdzić ją. Będziesz miała dzięki temu pewność, że nie doświadczysz żadnej przykrej sytuacji.
Przechodząc do pytania 'co ile zmieniać'- nie polecam aplikować tamponu na dłużej niż 5 godzin. Najlepiej zmieniać je co 4 godziny, to jednak zależy również od obfitości i dnia miesiączki. Nie można używać jednego tamponu dłużej niż 4/5 godzin, ponieważ po upływie tego czasu nie będzie już spełniać swojej funkcji i gromadzić się będą na nim bakterie, przez które możesz się nabawić infekcji.
Wędrujemy więc dalej... Jakie wybrać? Na początek polecam wersję mini, najlepiej z aplikatorem, ponieważ ułatwia nam odpowiednie umieszczenie tamponu. Później będziesz mogła ocenić czy w pierwsze dni miesiączki będziesz stosować podpaski, czy też wybierzesz tampon (np. rozmiar normal). Jednak nie polecam Ci stosować tamponów cały czas. Używaj podpasek na noc i gdy jesteś w domu. Aplikuj zaś tampon na basen, większe wyjście. Musisz jednak zawsze liczyć się z tym, że podczas imprezy będziesz musiała go wymienić. Jeśli nie będziesz czuła się z tym komfortowo, po prostu wymierz podpaskę. 
Mam nadzieję, że udzieliłam wystarczającej ilości informacji i uda Ci się bez problemów i obaw zaaplikować owe cudeńko ;)
Pozdrawiam, BallerinaGirl.

BallerinaGirl (19:01)

Czy przejście z przyjaźni w miłość wyjdzie nam na dobre?

Droga załogo NBS. Nie będę mówić, że macie fajny blog i w ogóle bo to zapewne wiecie :]
Mój problem polega na tym, że nie wierze w miłość... ;l A poczułam coś do mojego najlepszego przyjaciela... On tez mi powiedział, że mnie Kocha.... Ale ja czasami nie potrafię mu tego nawet powiedzieć wprost i często nie mówię miłość tylko "TO COŚ"... Chciałabym uwierzyć, bo mi na Nim zależy, ale nie potrafię :( Może lepiej po prostu temu "młodzieńczemu zakochaniu" dać przeminąć? Boje się też, że jak dam 'rozwijać się' temu czemuś to Nasza przyjaźń osłabnie. Proszę o radę. Nie mówię, że skorzystam i w ogóle, ale chciałabym mieć jakieś opcje... Bo nie mam pojęcia co z tymi moimi uczuciami zrobić ;/ Pozdrawiam :*
   
~NiEwIeRząCaGiRl



Droga Niewierząca Girl ... 
Po pierwsze - na samym początku zaprzeczyłaś samej sobie. Nie wierzysz w miłość, a jednak ją poczułaś. ;) Ciekawe zjawisko, choć dość częste. Rozumiem, bo sama znajdowałam się w podobnej sytuacji. I powiem Ci, z własnego doświadczenia, że warto. Warto zaufać temu uczuciu. Tym bardziej, że jest odwzajemnione. Miłość z natury jest dobra, skazuje Nas na szczęście. I to, w jaki sposób ją rozegramy będzie rzutowało na Naszą przyszłość. Z jednym mogę się zgodzić... Wraz z przekształceniem się  przyjaźni w miłość, wcześniejsze więzi przyjaźni zanikają. Niestety. Bo logiczną rzeczą jest, że chłopakowi nie powiesz, że podobają Ci się usta tego, czy tamtego kolesia. Już nie będzie między Wami tej swobody, pojawi się mały, jednak nieprzyjemny dystans. Ale, jest ale. Wyjątki potwierdzają regułę. I może zdarzyć się tak, iż akurat Wy będziecie przykładem pary, która potrafiła zachować przyjazne stosunki i wpleść w to czystą miłość. Jednak wtedy ustalić musicie wiele reguł i przede wszystkim - wielką szczerość. Wybór należy do Ciebie. Możesz wiele stracić, ale również dużo więcej zyskać. 
Powodzenia ! ;* 
    
Rebell. (10718359.)

czwartek, 23 czerwca 2011

Czy istnieje szyfr do chłopaka?!

Na początku chciałabym serdecznie przeprosić za mój prawie miesiąc nieobecności. Spowodowane było to głównie tym, że zaczęła się wiosna. A wiadomo co głównie nadchodzi wraz z przyjściem wiosny. Tak, tak. Miłość. Zauroczenie. Jakieś pozytywne uczucie. Nie wiem. To COŚ,no ;d Ważne, że z wzajemnością. O tak... Jednak moje cudne czytelniczki nie zapomniały o mnie i raczyły mnie zdumiewać swoimi pytaniami pisząc do mnie na gadu. I bardzo dobrze. Tak naprawdę tylko tam jestem z Wami na bieżąco. Odpowiadam na wszystkie pytania. Nawet na te nie z mojej dziedziny, które często się zdarzają. Natomiast pomagam na tyle, na ile moja wiedza mi pozwala. 
   
Macie zajefajnego blogoska;) 
Proponowałabym abyście dodały "szyfr do chłopaka"
coś w stylu ze co znaczy gdy mówi coś,albo jakie może mieć myśli;)
-Maadzia
 
 

Cześć, Magdo.
Kiedy pierwszy raz przeczytałam ten komentarz ( a było to bardzo dawno temu), to nasunął mi się na myśl obraz Ciebie jako małoletniej dziewczynki, która wielbi się w gazetkach typu - Bravo Girl. 
Pamiętam, że kiedy miałam te swoje 11 czy tam 12 lat, to takowe artykuły tam gościły. Szyfr chłopaka. Pf. Ja rozumiem, że faceci są dość skomplikowanymi w obsłudze urządzeniami, acz... Myślę, że nie ma czegoś takiego. 
Dziewczyny ! Ile chłopców na świecie, tyle możnaby określić tych szyfrów. Bo każdy ma swój indywidualny sposób wyrażania się. I cała magia polega na tym, by ten szyfr w swoim wybranku odgadnąć. Po to staramy się poznać naszych lubych, po to przebywamy z nimi często i gęsto, by wiedzieć co myślą i czuję kiedy mówią to czy tamto, lub kiedy na ich słodkiej buzi ukazuje się ten czy siem grymas. Ja rozumiem,że żadna z Nas nie może być wróżką, czy jasnowidzem. Natomiast myślę, że kiedy poznamy swoich ukochanych na te choć 89%, to śmiało będziemy mogły czytać im w myślach ;) 
Pozdrawiam i życzę dojrzalszego postrzegania facetów i ich skomplikowanego działania.
Rebell. (10718359.)
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x