środa, 20 lipca 2011

Wciąż myślę o tamtym!

świetny blog. wiecie to. mam taki prooblem. natury męskiej :)) niedawno poznałam pewnego chłopaka. spotkaliśmy się 2 razy, poźniej pisaliśmy i wogole i się kontakt urwał. a ja nadal o nim myśle... niedawno też poznałam innego chłopaka, chyba mu się spodobałam. pocałował mnie (kurde nie lubie zwrotu 'lizanie...' mniejsza z tym) i nawet podczas całowania myślałam o tym pierwszym. teraz potrzebuje porad: -co zrobić z tym pierwszym, jesli mi się podoba, i ciągle o nim myśle, ale nie pisze do mnie ani nic? sama mam napisać? a jak mnie oleje? -jak powiedzieć temu drugiemu żee nic z tego nie będzie? proszę o pomoc :( jedynie Wy mi zostałyście.
~ szur


Kochana Szur!
Skoro nawet podczas całowania się z innym chłopcem myślisz o poprzednim, tamten musi Ci się podobać. A skoro tak, nie możesz zostawić sprawy samej sobie. Oczywiście, powinniśmy zważać na innych i dobrze ich traktować, ale nie kosztem naszego własnego dobra! Musisz pójść "za głosem swojego serca", że się tak wyrażę;).
Po pierwsze: skoro on nie pisze (bo np. nie ma czasu), zrób to sama! Czego się obawiasz? Odrzucenia? Przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz, nie będziesz żałować, że nie spróbowałaś! Poza tym jeśli potraktuje Cię nieprzyjemnie - jest niewart Twojego zainteresowania. Czy chciałabyś spotykać się z chłopakiem, który olewa kogoś bez powodu? Bo ja na pewno nie.
Zagadaj na gadu-gadu, spytaj co słychać, możesz wspomnieć, że dość dawno nie gadaliście. Bez narzucania się, atakowania, że się nie odezwał. Powoli, powoli odnowicie kontakt, a później go pogłębicie. Jeśli jest fajny, warto to pociągnąć! Tylko nie możesz myśleć na podstawie: "oleje mnie, nie napiszę pierwsza, na pewno pomyśli, że jestem głupia" albo coś takiego. A jeśli nie chodzicie do tej samej klasy, a on jednak źle Cię potraktuje, nie będziesz musiała się z nim widywać na codzień. Nie masz nic do stracenia!
Zresztą, może nie pisał, bo ma takie same wątpliwości, jak ty?
Jeśli chodzi o drugiego chłopca, przecież nie będziesz tego ciągnąć tylko dlatego, że głupio Ci z nim zerwać! Skrzywdzisz tym samym i jego i siebie. Musisz być jednak delikatna, powiedzieć to, co ci leży na sercu: że lubisz go, ale to nic więcej i nie chcesz być wobec niego nieszczera. Nie przybieraj niegrzecznego, albo (broń Boże) współczującego tonu, bo urazisz jego dumę i męskie ego;). Nie rzucaj też tekstów typu: "To nie twoja wina", "zostańmy przyjaciółmi", bo od razu będzie widać, że mówisz to fałszywie.

Życzę powodzenia w przypadku ich obu!

Megu;)

wtorek, 19 lipca 2011

Jak z nimi gadać?

Mam już piętnaście lat. Pamiętam jak dziś, gdy trzy lata temu rozmawiałam z mamą na temat bliższej znajomości dziewczyny z chłopakiem... podobało mi się. Ale dziś zupełnie sobie tego nie wyobrażam. Dam przykład z zeszłego poniedziałku: Wracałam ze szkoły. Za mną szła dwójka chłopaków z klasy koszykarskiej. Coś tam gadali, trochę słyszałam. Miałam wrażenie, że mówią o mnie, ale nie byłam pewna. Padały pytania typu: Dlaczego ja jej nie znam? Czy to kujon? hah. Wtedy przyspieszyłam kroku i dopiero pod swoją klatką usłyszałam wołanie: "Koleżanko M...!". Miałam drzwi otwarte, obejrzałam się, głupio uśmiechnęłam i weszłam do klatki. Mądre, nie mądre... tak już mam przy chłopakach. Kurczę, skoro jakiś chłopak chce zawrzeć ze mną znajomość, nie muszę go odtrącać, tyle że inaczej nie potrafię. Jak mogę to zmienić? Albo jak się chociaż zachować przy tej dwójce? Nie chcę aby mieli o mnie złe zdanie, gdyż niejednokrotnie mijam ich i będę mijała na swojej klatce czy pod nią, bo przychodzą do mojego sąsiada M.. Coś jeszcze? W razie czego, to jeśli taki kolega chciałby chodzić ze mną na randki, a ja bym nie chciała, to jak dać mu do zrozumienia, że to mnie nie interesuje? Jednego już brutalnie odtrąciłam. Albo jakby chciał abym wyszła gdzieś z naszymi wspólnymi znajomymi? problem w tym, że to nie moje klimaty i oni chodzą tylko do baru albo parku pić piwo.
~ MoonLips



Droga MoonLips!
Te wątpliwości, zmiany Twojego punktu widzenia, patrzenia na świat, również na płeć przeciwną - to normalne. Dorastamy, zmieniamy się:). To nic złego.
Jeśli chodzi o chłopców, jeśli nie masz ochoty z nimi gadać - nie rób tego. Jeśli ich nie lubisz, nie chcesz zawrzeć znajomości, nie interesują Cię - po co się męczyć? Przecież to nie tak, że musisz uganiać się za każdym spotkanym facetem. Tak robią te płytkie dziewczyny, które lubią się popisywać.
Natomiast jeśli spotkasz kogoś interesującego, albo chcesz zagadać do tych kolegów, ale zupełnie nie wiesz jak się zachować, odwróć się, uśmiechnij miło i (jeśli już wołali do Ciebie) spytaj o co chodzi. Traktuj ich normalnie i nie udawaj kogoś, kim nie jesteś (śmiech kiedy tylko powiedzą słowo, czy ciągłe ironiczne zachowanie są powszechnym objawem w takich sytuacjach, a kompletnie zbytecznym, wręcz głupim). Jeśli zaczną Ci dokuczać, popisywać się przed Tobą (tak często bywa;)), a Tobie kompletnie się to nie spodoba, powiedz po prostu, że musisz już iść. Nie denerwuj się tym. A jeśli chcą po prostu poznać Cię, dowiedzieć się do jakiej klasy chodzisz, skąd wracasz, albo kim tak w zasadzie jesteś, czemu nie? Rób to z miłym uśmiechem, a jeśli nie jesteś zbyt zestresowana, możesz rzucić jakiś żart i zadać im także kilka pytań. Może się z tego rozwinąć interesująca znajomość. Zobaczysz, po kilku takich konwersacjach poczujesz się lepiej w towarzystwie chłopców. Przede wszystkim musisz przestać obawiać się ich, unikać i traktować jak przybyszy z kosmosu.
A kiedy chłopak chce się z Tobą umówić, dlaczego nie spróbować, jeśli ten ktoś Ci się podoba, lubisz go albo chcesz bliżej poznać? Na takiej randce spróbuj znaleźć wspólne tematy, zainteresowania, a jeśli takich nie będzie, też może być ciekawie. Ty opowiesz o tym, on o tamtym, możecie pogadać o szkole, o rodzinie, wymienić jakieś zabawne anegdotki i historie... Panuj nad ewentualnym słowotokiem (bo może czuć się przytłoczony), najlepiej unikaj gadania o urodzie, paznokciach i babskich sprawach, uważnie słuchaj i bądź sobą! Nie denerwuj się też, jeśli palniesz jakąś głupotę, chłopcy cierpią na pamięć krótkotrwałą i bywają znacznie bardziej wyrozumiali niż niektóre dziewczyny.
Oczywiście, masz prawo odmówić spotkania, ale nie brutalnie. Nie wykręcaj się też bezsensownymi wymówkami, bo to się będzie ciągnąć i ciągnąć, aż w końcu on sam wyciągnie wnioski i wiadomo, co sobie o Tobie pomyśli;). Powiedz za to coś w rodzaju:
"Wiesz, to chyba nie najlepszy pomysł...", a potem spróbuj zagadać o coś innego, aby pokazać, że absolutnie się nie wygłupił i może czuć się w Twoim towarzystwie tak jak dawniej. Pamiętaj o uśmiechu i swobodnym tonie. Chłopiec nie może poczuć się urażony. Grunt to przyjazne nastawienie!
Jeśli chodzi o wychodzenie ze wspólnymi znajomymi... Przecież nie wszyscy chodzą do baru na piwo! A jeśli nawet, nie musisz iść z nimi, jeśli nie chcesz (bo sądzę, że raczej nie chcesz). Poza tym sama możesz rzucić jakiś pomysł na spotkanie, np. wypad do kina, pizzeria, albo coś innego, jak koncert. Może okazać się, że będziecie naprawdę dobrze się bawić!

Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam!
Pozdrawiam,

Megu;)

poniedziałek, 18 lipca 2011

Czy coś z tego będzie?

Cześć dziewczyny! Mam pewien problem, nie wiem czy uda mi się go jasno wytłumaczyć bo lepiej mi się z kimś rozmawia niż pisze no ale potrzebuję waszej pomocy. Otóż mam kolegę, z którym chodzę do klasy, nazwijmy go Adam. Wiem, że Adam jest we mnie zakochany od prawie roku - często do mnie przychodzi, pisze do mnie, patrzy się na mnie w szkole, widzę to po jego opisach na gg.. Po prostu wiem. Problem w tym, że ja sama nie mam pojęcia co do niego czuję. Czasami mam momenty, w których wyobrażam nas sobie jako parę, a czasami, że nie chcę o tym myśleć. Adam jest przystojny, miły, inteligentny.. Tylko dla mnie trochę za bardzo spokojny i taki.. jakby to ująć.. niedojrzały? Nie pod względem zachowania (nie jest dziecinny) tylko.. ehmm.. no nie wiem jak to ująć. Gdy jesteśmy sami to dosyć trudno nam się rozmawia, on mi się tak przypatruje a ja po prostu zapominam języka w gębie.. On jest dosyć nieśmiały, nie powiedział mi wprost o swoich uczuciach ale to dlatego że zazwyczaj gdy chce się ze mną sam spotkać to zawsze ciągnę ze sobą jakiegoś kolegę albo koleżankę. Co mam robić? Myślicie, że miłość kiedyś sama przyjdzie? A co jeśli będzie już za późno a on da sobie ze mną spokój..?
~ Ania



Kochana Aniu!


Ach ta damsko-męska nieśmiałość! Tak to jest, dorastamy, dojrzewamy i zaczynamy patrzeć na płeć przeciwną całkiem inaczej, nie możemy zachowywać się w obecności chłopców tak naturalnie jak kiedyś, podobnie oni w stosunku do nas.

Ewidentnie podobasz się Adamowi, ale to już zauważyłaś. Aby ośmielić i Ciebie i jego, powinnaś spróbować lepiej go poznać, nawiązać kontakt i sprawić, by poczuł się w Twoim towarzystwie pewniej. Znajdź wspólne tematy! Może oboje lubicie dany rodzaj muzyki, dziedzinę sportową, albo uwielbiacie oglądać jakiś program w telewizji? A jeśli Wasze zainteresowania się mijają (np. on lubi gry komputerowe, Ty wolisz książki przygodowe) konwersacja też będzie ciekawa! Pójdźcie do kina, spróbujcie razem odrobić zadanie domowe... Pamiętaj tylko, aby nie narzucać swojego zdania i uważnie słuchać, co ma do powiedzenia. Zrezygnuj też z tzw. "przyzwoitek". To tylko utrudni relacje między Wami. Musicie nauczyć się przebywać sam na sam i nawiązać porozumienie.
Z tymi uczuciami, miłością - wcale nie jest tak łatwo. Nie od razu wie się, że to właśnie Ten Jedyny i Właściwy. Potrzebujesz czasu. Osobiście uważam, że przyjaźń do podstawa.
A jeśli chodzi o pociąg do niego... Czy często łapiesz się na myślach o nim? Czy kiedy przychodzisz do szkoły, od razu szukasz go wzrokiem? Czy zastanawiasz się nad tym, co robi w danej chwili, czy patrzy na Ciebie, co o Tobie myśli? Interesują Cię jego reakcje, szukasz zainteresowania z jego strony? Jeśli tak, może to znaczyć, że on Ci się podoba. Spróbuj zbliżyć się do Adama, a jeśli w bliższej relacji chłopak-dziewczyna nie będziesz czuć się komfortowo, nie zmuszaj się do niej. Nic na siłę.
Pamiętaj: zawsze warto próbować. Potem rzeczywiście możesz żałować, że tego nie zrobiłaś.

Pozdrawiam,

Megu;).

Jak przesunąć okres?


Hej dziewczyny! Czy mozecie podać jakiś 'przepis' na opóźnienie miesiaczki? jade na oboz i nie chce miec wtedy okresu.. ;d 
~B-Girl_93

 
Moja Droga!
Przesunąć okres można za pomocą tabletek hormonalnych (antykoncepcyjnych). Nie robisz wtedy przerwy na miesiączkę i zaczynasz nowe opakowanie.
W sprawie tabletek musisz udać się do ginekologa. On oceni czy możesz je brać i ewentualnie wypisze receptę. 
Jeśłi z różnych powodów nie możesz brać hormonów (co zdrowe nie jest) - nie panikuj, przecież okres to normalna sprawa. I wcale nie musisz rezygnować z żadnych atrakcji. Najlepiej będzie, jeśli dobrze się do tego przygotujesz, tzn. zaopatrzysz się w odpowiednie środki. Kup sobie wkładki higieniczne. Dzięki nim nie musisz się bać, że poplamisz ubrania. Zakładasz wkładki, a kiedy już się pojawi plamienie, sięgasz po tampony/podpaski. Świetne są też chusteczki do higieny intymnej, dzięki którym, w każdej chwili czujesz się świeżo. Jeśli masz bolesne okresy nie zapomnij o tabletkach przeciwbólowych i rozkurczowych. 

Pozdrawiam, Anitt.
Anitt (13:00)

niedziela, 17 lipca 2011

Czy padłam ofiarą "kobieciarza"?

Hej Crazy, Twoje rady są świetne i chciałabym żebyś mi też pomogła :) Otóż w te wakacje dużo się wydarzyło w moim życiu. Poznałam wielu nowych ludzi i... Go. Było to dokładnie na początku wakacji, na imprezie u kumpeli. Zaczęło się niewinnie, rozmowa, wspólny spacer, nic wielkiego. Nawet nie wymieniliśmy się numery. Minął miesiąc, dostałam zaproszenie na urodziny do drugiej kumpeli. On tam był. Od początku imprezy trzymaliśmy się razem, znowu dużo gadaliśmy. Wybraliśmy się nad wodę i tam się pocałowaliśmy, w pewnym momencie złapał mnie też za rękę. Następnego dnia dowiedziałam się, że on ma dziewczynę, z którą jest już kilka lat. To mnie zabolało, bo tamtego wieczora czułam się fantastycznie. Czyżbym padła ofiarą kobieciarza? W następnym tygodniu spotkam go na 18stce mojego kumpla. Nie wiem jak mam się zachowywać...Pomóż!~nieidealna

 

Kochana!
Bardzo się cieszę, że podobają Ci się moje rady ;). Ale przejdźmy do rzeczy ^^.
Osiemnastka Twojego kumpla, to będzie idealna okazja do rozmowy. Postaraj się znowu wyciągnąć tego chłopaka na jakiś spacer na osobności.
Zapytaj go, czy to prawda, że ma dziewczynę. Może to jakieś głupie i niesprawdzone plotki? W każdym razie, lepiej się upewnić.
Jeśli ma dziewczynę, to zapytaj, dlaczego miesza Ci w głowie. A może będzie chciał z nią zerwać dla Ciebie? Wiele zależy od tego, co powie. Ale jeśli będzie chciał z Tobą być, dobrze się zastanów. Skoro zdradzał swoją poprzednią dziewczynę, to skąd możesz wiedzieć, czy nie jest, jak to ty nazwałaś zwykłym "kobieciarzem" i nie zdradzi i Ciebie, gdy będziecie już w stałym związku?
Jeśli natomiast okaże się, że były to po prostu zwykłe, głupie plotki, to nie pozostaje mi nic, jak życzyć Wam wszystkiego najlepszego :).
Jednak pamiętaj, aby upewnić się, czy chłopak jest naprawdę wolny ;).

Życzę powodzenia,
Crazy

sobota, 16 lipca 2011

Jest zbyt nachalny!

Chłopaki potrafią nieźle pomieszać w głowie! Nie dość, że ja sam nie wiem czego chcę, to są niekonsekwentni.
Od niedawna mam swojego pierwszego faceta, który stwierdził, iż nie traktuje poważnie tego 'związku'. Cóż... Ja też.
Ale nie wiem co mam robić. Duszę się w tym wszystkim. On pochłania tyle mojego czasu. Ciągle pisze, chce się spotykać, a ja nie chcę tego. Jest zbyt natrętny.
Wiem, że zachowuję się egoistycznie: facet - ok, ale tylko wtedy kiedy mi to pasuje. Mam już go dość... Kumpelka poradziła mi, abym z nim porozmawiała. Tyle, że ja nie wiem JAK mam się za to zabrać.
Uwielbiam flirtować, spotykać się ze znajomymi, bawić się, śmiać. Chcę cieszyć się życiem, oddychać! Mam dopiero 16 lat, a czuję się tym wszystkim przytłoczona.
Eh, im jesteś starsza, tym więcej problemów czyha na Twoje beztroskie życie ;).~Niewiedząca

 

Droga Niewiedząca!

Dobrze, że od razu ustaliliście, że będzie to związek bez żadnych zobowiązań, gorzej z tym, że najwyraźniej Twój chłopak nie potrafi lub nie chce przyjąć tego do wiadomości.
Powinnaś z nim porozmawiać. Koniecznie!
Wytłumacz mu, że potrzebujesz więcej wolności i swobody. Powiedz, że jest trochę zbyt nachalny i staje się to dla Ciebie bardzo uciążliwe.
Gorzej jednak, jeśli on naprawdę bardzo Cię kocha. Może jest jednak zazdrosny? Pomimo Waszej umowy, może nie chce żyć w takim związku.
Najlepiej będzie, jeśli zapytasz go, czy nadal wierzy, że ten związek jest wolny. Jeśli będzie nalegał na poważny związek, zgódź się i ciesz się życiem, albo zerwij i bądź wolna.
Tylko do Ciebie należy ten wybór ;). Wybierz jak najlepiej. O ile w ogóle chłopak będzie chciał poważnego związku ;p.

Pozdrawiam,
Crazy
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x