piątek, 22 lipca 2011

Dolegliwości przedmiesiączkowe.


Dziewczyny bardzo proszę was o pomoc. Zawsze przed okresem wydzielam więcej śluzu, a w dodatku ma on nieprzyjemny zapach. Nie jest on rybi ( słyszałam, że taki świadczy o infekcji) tylko taki dziwny. Czuję się niekomfortowo i zawsze boję się, że osoby przebywające niedaleko mnie też go czują. Ogólnie przed miesiączką mam wrażenie, że jestem taka 'nieświeża'. Bardziej się pocę i no i ta wydzielina. Hormony szaleją, wiem, ale może mogę to jakoś zwalczyć ? Z góry dziękuję za pomoc ;* i pozdrawiam ! 

~NatQ (13 lat)

  

Kochana NatQ!

Objawy, o których mówisz, przypisuje się je zmianom hormonalnym podczas cyklu miesiączkowego. Brak równowagi hormonalnej może nasilać się wskutek spożycia alkoholu, dużych ilości kawy i herbaty, przyjmowania doustnych środków antykoncepcyjnych, braku ćwiczeń fizycznych, niedoborów witaminowo-mineralnych, palenia papierosów, stresu lub spożywania słodyczy.

Co możesz zrobić?
  • Nic. Naucz się radzić sobie z tymi objawami jako z częścią cyklu menstruacyjnego
  • Przestań palić, unikaj alkoholu(piszę to czysto teoretycznie)
  • Ogranicz ilość kofeiny, aby zmniejszyć pobudliwość, napięcie i tkliwość piersi
  • Stosuj zrównoważoną dietę o małej zawartości tłuszczu. Zmniejsz ilość soli na kilka dni przed miesiączką, aby zmniejszyć wzdęcia i obrzęki
  • Ćwicz regularnie
  • Unikaj stresu; naucz się technik relaksacyjnych
  • Przyjmuj suplementy witaminowe-mineralne, jeśli brak tych składników w twojej diecie
  • Przyjmuj leki przeciwbólowe dostępne bez recepty
  • Bieliznę przed zabrudzeniem możesz ochraniać wkładkami higienicznymi, np. Bella, Naturella, Carefree
  • Nadmierne pocenie możesz 'zneutralizować' antyperspirantami (tymi ze sklupu, lub - mocniejszymi - z apteki)

Pozdrawiam, Anitt.
Anitt (15:00)

czwartek, 21 lipca 2011

Chłopak idealny.

N a początku mam prośbę ( do Em - 94 ) sorry (:.Otóż bardzo Cię proszę abyś napisała coś o ideałach chłopaków,najbardziej interesują mnie opisy różnych dziewczyn ( może taka małaankieta )Proszę Cię właśnie oto bo kiedyś napisałaś taki ,,artykuł'' oidealnych randkach i bardzo mi sie to spodobało (; Taka ankietanaprawdę bardzo sie przydaje, można czasem wywnioskować jak różnia sięod siebie w upodobaniach obie przyjaciółki...
Jeszcze raz bardzo mocno prosze i z góry dziękuje ;)

~Aleksandra z Lublina

 

Droga Aleksandro!

Tym razem nie Em-64 odpowie na Twoje pytanie, tylko ja, ale postaram się ją godnie zastąpić ;). Tak jak prosiłaś, zapytałam kilka dziewczyn o ich ideał chłopaka ;).

  serce  Ada, 14 lat
Idealny chłopak? To taki, na którym zawsze mogę polegać. Nigdy nie krępuję się w jego towarzystwie. Zawsze, kiedy tego potrzebuję, ma dla mnie czas.


 serce  Karolina, 16 lat
Idealny chłopak dla mnie, to taki, który posiada wszystkie cechy Edwarda z sagi "Zmierzch" <3! Czyli jest śliczny, czarujący, wszyscy mi go zazdroszczą. Jest prawdziwym dżentelmenem, dba o mnie jest opiekuńczy a przede wszystkim: Bardzo mnie kocha!


  serce  Olka, 14 lat
Musi mieć w sobie to coś, błysk w oczach który cie oczaruje, cechy zewnętrzne to brunet średniego wzrostu, wrażliwy a zarazem silny i odważny który będzie przy tobie kiedy tego będziesz potrzebowała, będziecie mieli wspólne hobby i podobne poczucie humoru i to wszystko gwarantuje szczęśliwą miłość.


 serce  Iza, 15 lat
Dla mnie nie jest ważny wygląd chłopaka. To się kompletnie nie liczy. Ale chciałabym, aby miał dobre i ciepłe serduszko, które znajdzie dla mnie miejsce. Wspaniałe ramiona, w które będę mogła się zawsze wtulić i uchronić. Tyle mi wystarczy, a będę bardzo szczęśliwa.


 serce   Marysia, 16 lat
Idealny chłopak dla mnie, to taki, który o siebie dba. Nie chodzi mi oczywiście o tak zwanego "lalusia", ale o chłopca, który zwraca uwagę na to, jak wygląda i nie żałuje szamponu do włosów, czy dezodorantu ;p. Uwielbiam także, kiedy chłopak pachnie jakimiś męskimi perfumami, to mnie bardzo pociąga. Wygląd nie jest taki ważny, ale niech o siebie dba! Fajnie by było także, gdyby grał np. w szkolnej drużynie koszykówki i miał piękny, wyrzeźbiony brzuch, tzw. "kaloryfer".


  serce  Monia, 15 lat
Mój ideał chłopaka to ktoś... nieidealny :D. Ludzie doskonali są nudni i wpędzają mnie tylko w kompleksy. Powinien być przede wszystkim miły, godny zaufania (żebym nie musiała panikować, kiedy tylko spojrzy na inną dziewczynę albo zechce z nią porozmawiać) i zabawny, bo nie cierpię się nudzić ;). Jeśli chodzi o wygląd, moje warunki to czyste ręce, wzrost większy niż mój i ładne oczy:). I wiadomo, jak każda dziewczyna, wcale bym się nie obraziła, gdyby był przystojny, ale to tak w nawiasie ;).


  serce   Ja, 14 lat
Mój ideał, to chłopak, który się czymś wyróżnia. Nie miesza się z "szarą masą", ale potrafi pokazać swoje prawdziwe i niepowtarzalne "Ja". Cechy charakteru, wyglądu? Sama nie wiem. Musi mieć "to coś" ;).

Pamiętaj, że najważniejsze to dobrze i swobodnie czuć się w obecności chłopaka, ale przede wszystkim dobrze się bawić! Z resztą jak już sama zauważyłaś, każda z nas ma swoje różne upodobania, marzenia i życzenia, które często się zmieniają. Trzeba po prostu mieć oczy i uszy szeroko otwarte, a znajdzie się tego jedynego ;).

Pozdrawiam,
Crazy

środa, 20 lipca 2011

Wciąż myślę o tamtym!

świetny blog. wiecie to. mam taki prooblem. natury męskiej :)) niedawno poznałam pewnego chłopaka. spotkaliśmy się 2 razy, poźniej pisaliśmy i wogole i się kontakt urwał. a ja nadal o nim myśle... niedawno też poznałam innego chłopaka, chyba mu się spodobałam. pocałował mnie (kurde nie lubie zwrotu 'lizanie...' mniejsza z tym) i nawet podczas całowania myślałam o tym pierwszym. teraz potrzebuje porad: -co zrobić z tym pierwszym, jesli mi się podoba, i ciągle o nim myśle, ale nie pisze do mnie ani nic? sama mam napisać? a jak mnie oleje? -jak powiedzieć temu drugiemu żee nic z tego nie będzie? proszę o pomoc :( jedynie Wy mi zostałyście.
~ szur


Kochana Szur!
Skoro nawet podczas całowania się z innym chłopcem myślisz o poprzednim, tamten musi Ci się podobać. A skoro tak, nie możesz zostawić sprawy samej sobie. Oczywiście, powinniśmy zważać na innych i dobrze ich traktować, ale nie kosztem naszego własnego dobra! Musisz pójść "za głosem swojego serca", że się tak wyrażę;).
Po pierwsze: skoro on nie pisze (bo np. nie ma czasu), zrób to sama! Czego się obawiasz? Odrzucenia? Przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz, nie będziesz żałować, że nie spróbowałaś! Poza tym jeśli potraktuje Cię nieprzyjemnie - jest niewart Twojego zainteresowania. Czy chciałabyś spotykać się z chłopakiem, który olewa kogoś bez powodu? Bo ja na pewno nie.
Zagadaj na gadu-gadu, spytaj co słychać, możesz wspomnieć, że dość dawno nie gadaliście. Bez narzucania się, atakowania, że się nie odezwał. Powoli, powoli odnowicie kontakt, a później go pogłębicie. Jeśli jest fajny, warto to pociągnąć! Tylko nie możesz myśleć na podstawie: "oleje mnie, nie napiszę pierwsza, na pewno pomyśli, że jestem głupia" albo coś takiego. A jeśli nie chodzicie do tej samej klasy, a on jednak źle Cię potraktuje, nie będziesz musiała się z nim widywać na codzień. Nie masz nic do stracenia!
Zresztą, może nie pisał, bo ma takie same wątpliwości, jak ty?
Jeśli chodzi o drugiego chłopca, przecież nie będziesz tego ciągnąć tylko dlatego, że głupio Ci z nim zerwać! Skrzywdzisz tym samym i jego i siebie. Musisz być jednak delikatna, powiedzieć to, co ci leży na sercu: że lubisz go, ale to nic więcej i nie chcesz być wobec niego nieszczera. Nie przybieraj niegrzecznego, albo (broń Boże) współczującego tonu, bo urazisz jego dumę i męskie ego;). Nie rzucaj też tekstów typu: "To nie twoja wina", "zostańmy przyjaciółmi", bo od razu będzie widać, że mówisz to fałszywie.

Życzę powodzenia w przypadku ich obu!

Megu;)

wtorek, 19 lipca 2011

Jak z nimi gadać?

Mam już piętnaście lat. Pamiętam jak dziś, gdy trzy lata temu rozmawiałam z mamą na temat bliższej znajomości dziewczyny z chłopakiem... podobało mi się. Ale dziś zupełnie sobie tego nie wyobrażam. Dam przykład z zeszłego poniedziałku: Wracałam ze szkoły. Za mną szła dwójka chłopaków z klasy koszykarskiej. Coś tam gadali, trochę słyszałam. Miałam wrażenie, że mówią o mnie, ale nie byłam pewna. Padały pytania typu: Dlaczego ja jej nie znam? Czy to kujon? hah. Wtedy przyspieszyłam kroku i dopiero pod swoją klatką usłyszałam wołanie: "Koleżanko M...!". Miałam drzwi otwarte, obejrzałam się, głupio uśmiechnęłam i weszłam do klatki. Mądre, nie mądre... tak już mam przy chłopakach. Kurczę, skoro jakiś chłopak chce zawrzeć ze mną znajomość, nie muszę go odtrącać, tyle że inaczej nie potrafię. Jak mogę to zmienić? Albo jak się chociaż zachować przy tej dwójce? Nie chcę aby mieli o mnie złe zdanie, gdyż niejednokrotnie mijam ich i będę mijała na swojej klatce czy pod nią, bo przychodzą do mojego sąsiada M.. Coś jeszcze? W razie czego, to jeśli taki kolega chciałby chodzić ze mną na randki, a ja bym nie chciała, to jak dać mu do zrozumienia, że to mnie nie interesuje? Jednego już brutalnie odtrąciłam. Albo jakby chciał abym wyszła gdzieś z naszymi wspólnymi znajomymi? problem w tym, że to nie moje klimaty i oni chodzą tylko do baru albo parku pić piwo.
~ MoonLips



Droga MoonLips!
Te wątpliwości, zmiany Twojego punktu widzenia, patrzenia na świat, również na płeć przeciwną - to normalne. Dorastamy, zmieniamy się:). To nic złego.
Jeśli chodzi o chłopców, jeśli nie masz ochoty z nimi gadać - nie rób tego. Jeśli ich nie lubisz, nie chcesz zawrzeć znajomości, nie interesują Cię - po co się męczyć? Przecież to nie tak, że musisz uganiać się za każdym spotkanym facetem. Tak robią te płytkie dziewczyny, które lubią się popisywać.
Natomiast jeśli spotkasz kogoś interesującego, albo chcesz zagadać do tych kolegów, ale zupełnie nie wiesz jak się zachować, odwróć się, uśmiechnij miło i (jeśli już wołali do Ciebie) spytaj o co chodzi. Traktuj ich normalnie i nie udawaj kogoś, kim nie jesteś (śmiech kiedy tylko powiedzą słowo, czy ciągłe ironiczne zachowanie są powszechnym objawem w takich sytuacjach, a kompletnie zbytecznym, wręcz głupim). Jeśli zaczną Ci dokuczać, popisywać się przed Tobą (tak często bywa;)), a Tobie kompletnie się to nie spodoba, powiedz po prostu, że musisz już iść. Nie denerwuj się tym. A jeśli chcą po prostu poznać Cię, dowiedzieć się do jakiej klasy chodzisz, skąd wracasz, albo kim tak w zasadzie jesteś, czemu nie? Rób to z miłym uśmiechem, a jeśli nie jesteś zbyt zestresowana, możesz rzucić jakiś żart i zadać im także kilka pytań. Może się z tego rozwinąć interesująca znajomość. Zobaczysz, po kilku takich konwersacjach poczujesz się lepiej w towarzystwie chłopców. Przede wszystkim musisz przestać obawiać się ich, unikać i traktować jak przybyszy z kosmosu.
A kiedy chłopak chce się z Tobą umówić, dlaczego nie spróbować, jeśli ten ktoś Ci się podoba, lubisz go albo chcesz bliżej poznać? Na takiej randce spróbuj znaleźć wspólne tematy, zainteresowania, a jeśli takich nie będzie, też może być ciekawie. Ty opowiesz o tym, on o tamtym, możecie pogadać o szkole, o rodzinie, wymienić jakieś zabawne anegdotki i historie... Panuj nad ewentualnym słowotokiem (bo może czuć się przytłoczony), najlepiej unikaj gadania o urodzie, paznokciach i babskich sprawach, uważnie słuchaj i bądź sobą! Nie denerwuj się też, jeśli palniesz jakąś głupotę, chłopcy cierpią na pamięć krótkotrwałą i bywają znacznie bardziej wyrozumiali niż niektóre dziewczyny.
Oczywiście, masz prawo odmówić spotkania, ale nie brutalnie. Nie wykręcaj się też bezsensownymi wymówkami, bo to się będzie ciągnąć i ciągnąć, aż w końcu on sam wyciągnie wnioski i wiadomo, co sobie o Tobie pomyśli;). Powiedz za to coś w rodzaju:
"Wiesz, to chyba nie najlepszy pomysł...", a potem spróbuj zagadać o coś innego, aby pokazać, że absolutnie się nie wygłupił i może czuć się w Twoim towarzystwie tak jak dawniej. Pamiętaj o uśmiechu i swobodnym tonie. Chłopiec nie może poczuć się urażony. Grunt to przyjazne nastawienie!
Jeśli chodzi o wychodzenie ze wspólnymi znajomymi... Przecież nie wszyscy chodzą do baru na piwo! A jeśli nawet, nie musisz iść z nimi, jeśli nie chcesz (bo sądzę, że raczej nie chcesz). Poza tym sama możesz rzucić jakiś pomysł na spotkanie, np. wypad do kina, pizzeria, albo coś innego, jak koncert. Może okazać się, że będziecie naprawdę dobrze się bawić!

Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam!
Pozdrawiam,

Megu;)

poniedziałek, 18 lipca 2011

Czy coś z tego będzie?

Cześć dziewczyny! Mam pewien problem, nie wiem czy uda mi się go jasno wytłumaczyć bo lepiej mi się z kimś rozmawia niż pisze no ale potrzebuję waszej pomocy. Otóż mam kolegę, z którym chodzę do klasy, nazwijmy go Adam. Wiem, że Adam jest we mnie zakochany od prawie roku - często do mnie przychodzi, pisze do mnie, patrzy się na mnie w szkole, widzę to po jego opisach na gg.. Po prostu wiem. Problem w tym, że ja sama nie mam pojęcia co do niego czuję. Czasami mam momenty, w których wyobrażam nas sobie jako parę, a czasami, że nie chcę o tym myśleć. Adam jest przystojny, miły, inteligentny.. Tylko dla mnie trochę za bardzo spokojny i taki.. jakby to ująć.. niedojrzały? Nie pod względem zachowania (nie jest dziecinny) tylko.. ehmm.. no nie wiem jak to ująć. Gdy jesteśmy sami to dosyć trudno nam się rozmawia, on mi się tak przypatruje a ja po prostu zapominam języka w gębie.. On jest dosyć nieśmiały, nie powiedział mi wprost o swoich uczuciach ale to dlatego że zazwyczaj gdy chce się ze mną sam spotkać to zawsze ciągnę ze sobą jakiegoś kolegę albo koleżankę. Co mam robić? Myślicie, że miłość kiedyś sama przyjdzie? A co jeśli będzie już za późno a on da sobie ze mną spokój..?
~ Ania



Kochana Aniu!


Ach ta damsko-męska nieśmiałość! Tak to jest, dorastamy, dojrzewamy i zaczynamy patrzeć na płeć przeciwną całkiem inaczej, nie możemy zachowywać się w obecności chłopców tak naturalnie jak kiedyś, podobnie oni w stosunku do nas.

Ewidentnie podobasz się Adamowi, ale to już zauważyłaś. Aby ośmielić i Ciebie i jego, powinnaś spróbować lepiej go poznać, nawiązać kontakt i sprawić, by poczuł się w Twoim towarzystwie pewniej. Znajdź wspólne tematy! Może oboje lubicie dany rodzaj muzyki, dziedzinę sportową, albo uwielbiacie oglądać jakiś program w telewizji? A jeśli Wasze zainteresowania się mijają (np. on lubi gry komputerowe, Ty wolisz książki przygodowe) konwersacja też będzie ciekawa! Pójdźcie do kina, spróbujcie razem odrobić zadanie domowe... Pamiętaj tylko, aby nie narzucać swojego zdania i uważnie słuchać, co ma do powiedzenia. Zrezygnuj też z tzw. "przyzwoitek". To tylko utrudni relacje między Wami. Musicie nauczyć się przebywać sam na sam i nawiązać porozumienie.
Z tymi uczuciami, miłością - wcale nie jest tak łatwo. Nie od razu wie się, że to właśnie Ten Jedyny i Właściwy. Potrzebujesz czasu. Osobiście uważam, że przyjaźń do podstawa.
A jeśli chodzi o pociąg do niego... Czy często łapiesz się na myślach o nim? Czy kiedy przychodzisz do szkoły, od razu szukasz go wzrokiem? Czy zastanawiasz się nad tym, co robi w danej chwili, czy patrzy na Ciebie, co o Tobie myśli? Interesują Cię jego reakcje, szukasz zainteresowania z jego strony? Jeśli tak, może to znaczyć, że on Ci się podoba. Spróbuj zbliżyć się do Adama, a jeśli w bliższej relacji chłopak-dziewczyna nie będziesz czuć się komfortowo, nie zmuszaj się do niej. Nic na siłę.
Pamiętaj: zawsze warto próbować. Potem rzeczywiście możesz żałować, że tego nie zrobiłaś.

Pozdrawiam,

Megu;).

Jak przesunąć okres?


Hej dziewczyny! Czy mozecie podać jakiś 'przepis' na opóźnienie miesiaczki? jade na oboz i nie chce miec wtedy okresu.. ;d 
~B-Girl_93

 
Moja Droga!
Przesunąć okres można za pomocą tabletek hormonalnych (antykoncepcyjnych). Nie robisz wtedy przerwy na miesiączkę i zaczynasz nowe opakowanie.
W sprawie tabletek musisz udać się do ginekologa. On oceni czy możesz je brać i ewentualnie wypisze receptę. 
Jeśłi z różnych powodów nie możesz brać hormonów (co zdrowe nie jest) - nie panikuj, przecież okres to normalna sprawa. I wcale nie musisz rezygnować z żadnych atrakcji. Najlepiej będzie, jeśli dobrze się do tego przygotujesz, tzn. zaopatrzysz się w odpowiednie środki. Kup sobie wkładki higieniczne. Dzięki nim nie musisz się bać, że poplamisz ubrania. Zakładasz wkładki, a kiedy już się pojawi plamienie, sięgasz po tampony/podpaski. Świetne są też chusteczki do higieny intymnej, dzięki którym, w każdej chwili czujesz się świeżo. Jeśli masz bolesne okresy nie zapomnij o tabletkach przeciwbólowych i rozkurczowych. 

Pozdrawiam, Anitt.
Anitt (13:00)
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x