poniedziałek, 25 lipca 2011

Czy znajdę swój ideał?

Hej, często czytam Wasze porady, ale nigdy nie miałam problemu, z którym nie potrafiłabym sobie pomóc. Mój problem to w zasadzie NIE problem, tylko pytanie, pewna wątpliwość o której chciałabym usłyszeć czyjeś zdanie. Nigdy nie miałam chłopaka, a w każdym razie nie oficjalnie, nigdy nikt mi się szczególnie nie podobał, nie kocham się w żadnych gwiazdach z gazet. Nie wiem, czy to wina tego, że jestem wybredna czy też po prostu mój ideał nie istnieje, ale NIE podobają mi się faceci na wzór Edwarda ze Zmierzchu, tacy z kaloryferem na brzuchu, wysocy i męscy. A fe, odrażają mnie, wręcz się ich boję. Chciałabym mieć delikatnego chłopaka, a nie niewyżytego samca za przeproszeniem, a z takim określeniem kojarzą mi się chłopacy których znam. Są dla mnie dziecinni, niewyżyci i niedoinformowani, nie wiedzą co to seks ale gdyby mogli, to by już dawno zaciągnęli jakąś 'laskę' do łóżka. Są żenujący, wrr. Przechodząc do sedna, niby nie potrzebuję chłopaka do szczęścia, ale w praktyce przecież każda z nas chce być kochana, potrzebna. Powiedzcie mi, czy jestem po prostu głupia i mogę już iść na casting na zakonnicę, czy istnieje możliwość, że znajdę swój (nie)istniejący ideał chłopaka delikatnego, wrażliwego i innego niż ci, wśród których się obracam? Proszę o odpowiedź i pozdrawiam całą załogę NBS.
~ Lauru


Kochana Lauru!
To, że nie podobają Ci się obiekty westchnień innych nastolatek nie znaczy, że coś z Tobą nie tak :). W pytaniu wymieniłaś swój własny ideał: chłopak delikatny, wrażliwy, dojrzały i miły, który nie musi być wcale wysportowanym bogiem z wrostem metr osiemdziesiąt. Myślę, że takiego łatwiej znaleźć, niż sobowtóra Cullena;).
Przede wszystkim, nie możesz myśleć w kategoriach: "inne dziewczyny mają już chłopców albo za nimi latają, w takim razie jestem dziwna". Na każdego przyjdzie czas, każdy znajdzie w końcu kogoś dla siebie i każdy przeżyje tę pierwszą miłość. Kiedyś zakochasz się w chłopaku, który może nie będzie miał tych wszystkich cech, ale dla Ciebie i tak będzie idealny. Musisz uzbroić się w cierpliwość. I myślę, że o habicie też możesz na razie zapomnieć.
Pozdrawiam,
Megu;)

niedziela, 24 lipca 2011

Czy ja mu się podobam?

Chodzę do drugiej klasy liceum. Od września do mojej klasy dołączył chłopak, który nie zdał w tamtym roku. Powiedzmy, że nazywa się Arek. Dopiero go poznaję, ale uważam, że jest bardzo sympatyczny.. I przystojny! Czuję, że mi się podoba. Nie wiem, czy Arek jest mną również zainteresowany. Co mam zrobić? Chciałabym wiedzieć, czy mam u niego szansę.
~ Daria


Dario!
Jeśli nie jesteś pewna uczuć Arka, poobserwuj go przez pare dni, ale dyskretnie, możesz też nieco podpytać zaufane koleżanki, co o tym sądzą. Czy Arek często zagaduje Cię sam z siebie? Czy przygląda się Tobie, opowiadając żart wypatruje Twojej reakcji? Może mówił komuś z klasy, że jesteś miła? To mogłoby znaczyć, iż jest Tobą zainteresowany. Jeśli nie zauważyłaś podobnych sygnałów, zawsze możesz spróbować sama je wysłać.
Miliony dziewczyn powtarzają to samo: uśmiech, uśmiech, uśmiech i może to naprawdę złoty środek? Poza tym, w mojej opinii postawą jest przyjaźń, dobry kontakt i wzajemne zrozumienie. Poznaj Arka, popytaj o zainteresowania i zdobądź numer gg. Przecież nie masz nic do stracenia, ukazując, że bardzo go lubisz. Z czasem sama przekonasz się, czy masz, czy też nie masz u niego szansy:).
Z całego serca życzę ci pomyślności;)!
Megu;).

sobota, 23 lipca 2011

Zauroczyłam się starszym mężczyzną.

Mam problem.. Czuję coś do faceta starszego ode mnie o 22 lata. Wiem, że nie jest to miłość, bo trudno się zakochać w kimś kogo się dokładnie nie zna, ale wiem, że jest on wspaniałym człowiekiem. Często ze sobą rozmawiamy i czuję, że jest on kimś wyjątkowym. Wiem, że nie mam szans na bycie z nim, bo to nie ma sensu. Jestem dla niego zbyt młoda, ale często o nim myślę, a ostatnio dużo o nim śnię. Nie wiem co mam zrobić, bo naprawdę go lubię. Czy myślicie, że powinnam z nim o tym porozmawiać? Boję się, że taka rozmowa wszystko zepsuje.
~ nami




Kochana Nami!
Po pierwsze, wiem, iż nie powinnam zaliczać tego do kategorii "chłopcy", gdyż chodzi tu o coś zdecydowanie innego, ale nie miałam za bardzo wyboru.

To poważna sprawa. Ten mężczyzna jest dorosły, starszy od Ciebie dwa razy. Nie wiem: czy ma żonę i dzieci? Pewnie nie ma, skoro o tym nie wspomniałaś. To jednak nie zmienia faktu. Z prawnego punktu widzenia, nie wolno mu spotykać się małoletnią (chyba że ukończyłaś już 18 lat?).
Być może to, co do niego czujesz, jest po prostu fascynacją, niczym głębszym. W okresie dorastania szaleje w nas burza hormonów, a dojrzali mężczyźni pociągają znacznie bardziej niż skaczący wokoło i nieraz zachowujący się jak przedszkolaki równolatkowie.
Jeśli ufasz mu i wierzysz, iż potrafi poradzić sobie z taką sprawą, jednocześnie nie sprawiając Ci przykrości, możesz z nim o tym porozawiać. Ja jednak zalecałabym Ci zapomnieć, choć wiem, że będzie to trudne. Popracuj nad tym (a będzie to praca żmudna i na początku wydająca się awykonalną), aby przestać traktować go inaczej, niż tylko znajomego, z którym prowadzisz ciekawe dyskusje. Zresztą, pomyśl nad tym, w jakiej postawisz go sytuacji, jeśli wyznasz, co w Tobie siedzi. Może przerazić się, przestraszyć i szybko zerwać kontakt, a przecież tego właśnie nie chcesz!
Może z czasem uczucie samo przejdzie, zakochasz się w kimś w swoim wieku?
Decyzja należy do Ciebie. Mam nadzieję, że uda Ci się rozwiązać tę sprawę. Kieruj się przede wszystkim zdrowym rozsądkiem.
Pozdrawiam i trzymam za Ciebie kciuki,

Megu;).

piątek, 22 lipca 2011

Czy ten związek mógłby przetrwać?

Witam :) Mam problem. Chodzi o chłopaka. Jest ode mnie rok starszy. Pierwszy raz spotkaliśmy się dwa tygodnie temu jak przyjechał z kolegami oglądnąć swoją byłą szkołę. Ja akurat miałam dyżur i siedziałam na korytarzu z koleżanką. Ona go znała, bo był kumplem jej chłopaka. Trochę pogadaliśmy o szkole itp. Okazało się że za rok idę do tego ogólniaka co on. Później zaprosił mnie na NK, gadaliśmy ok. 5 razy na gg, później miałam na zamku występ, miałam tańczyć polkę i on powiedział, że wpadnie. Ale coś mu wypadło i tylko zobaczył mnie w przebraniu, i nie został na występie. Później gadaliśmy przez telefon ogólnie o występie i chciał, żebym mu przesłała filmik. Chciał też specjalnie dla mnie wykupić sobie karnet na basen, żeby chodzić pływać kiedy ja mam w ramach szkoły. Koleżanki mówią, że ja mu się podobam. W sumie może i tak jest, ale nie wiem co mam robić. Na gg życzy mi słodkich snów i wysyła całującą buźkę `:*`. Nie wiem czy mam mu też takie buźki wysyłać? I czy ten związek by przetrwał jeżeli to prawda o tym że mu się podobam... Proszę pomóżcie! Pozdrawiam
~ niezdecydowana


Kochana Niezdecydowana!
Wpadłaś chłopakowi w oko i jeśli odwzajemniasz jego zainteresowanie to, jak mówią, "kto nie ryzykuje, ten nie zyskuje" (lub coś w tym stylu;)).
Jeśli chodzi o buźki na gadu-gadu, dlaczego miałabyś nie odwzajemniać tego miłego gestu? Oczywiście w wypadku, kiedy faktycznie chcesz kontynuować znajomość na takim pułapie. Powiedzenie: "słodkich snów", wysłanie emotikonki, może jakieś cieplejsze słowa podczas rozmowy, szeroki uśmiech, kiedy spotykasz się z chłopakiem gdzieś na mieście - wszystkie te sygnały zachęcą go i zmotywują.
A jeśli chodzi o związek, nie widzę przeciwskazań, choć nie znam ani Ciebie, ani chłopaka. Jeśli jest on miły, fajny, dobrze się rozumiecie, macie wspólne tematy i jest między Wami ta "chemia", a przy tym coś Was ku sobie ciągnie, może dobrze Wam się układać. Chociaż, naturalnie, nie jestem wróżką;). Przekonasz się sama, jeśli zaryzykujesz.
Pozdrawiam i gorąco życzę powodzenia;)!
Megu;)

Obudź w sobie duszę artysty! (cz. 3)

Trochę wakacji już za nami. Wierzę, że spędziłyście je tak, że nie będziecie żałowały.
Nie ważne gdzie, ważne jak :).
A nawet jeśli chcecie zapomnieć o tych dniach co minęły, nie martwcie się.
Jest jeszcze mnóstwo czasu by się nim nacieszyć, kreatywnie i efektywnie spędzić!

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać kolejną notkę z serii "Obudź w sobie duszę artysty", a jednocześnie dodać kilka wakacyjnych propozycji.




W czasie wakacji często dopadają nas myśli "ale mi się nie chce", "zrobię to później" i wiele, wiele innych.
To jest idealny okres na pokazanie samej sobie, że mamy motywację, że potrafimy.
Od dziś żadne przeszkody na drodze nam stać nie będą!

Ćwiczenie 1:
Przez 30dni pisz pamiętnik. Postaraj się zmotywować, a kiedy stwierdzisz, że już nie jesteś w stanie zacznij odliczać dni do końca tej udręki. Jest to jeden ze sposobów motywacji pana Steve'a Palina (tu jest jego blog w j. angielskimtu prawie to samo po polsku).
Wypróbujcie coś, a może dzięki wakacjom zyskacie nowy, zdrowy, kreatywny nawyk w swoim życiu?
Ja na przykład codziennie uczę się j. angielskiego i francuskiego.


W jednej z propozycji z notki "Wakacje w domu" zaproponowałam pisanie pamiętnika.
Czas rozwinąć ten podpunkt! W końcu nasza codzienność nie musi być opisana pt. "wstałam o 8.03, poszłam pod prysznic, zjadłam śniadanie o 8.46" - chociaż, co kto lubi :)

Ćwiczenie 2:
Stwórz pamiętnik wakacyjny, możesz go od razu połączyć z punktem 1, czyli trzydziestodniową motywacją w postaci pisania o swoim życiu - codziennie kilka słów. Na początku może być trochę ciężko, ale z czasem będzie Twoim nawykiem by przed snem naskrobać kilka słów.
Jest wiele różnych pomysłów na pisanie pamiętnika (oprócz tej najbardziej popularnej wymienionej przeze mnie we wstępie do tego ćwiczenia)

a) pamiętnik refleksyjny - zapisz swoje myśli na jeden konkretny temat np. "Człowiek jest dobrym aktorem", "Zdrada", "Rozwody"; coś co Cię każdego dnia zainteresuje, a może raz w tygodniu napiszesz jedną długą refleksję na dany temat?
b) pamiętnik jako kolaż - możesz używać fotografii Twojego autorstwa, wyrazy i zdjęcia z gazet stworzysz niepowtarzalną kompozycję, która będzie oddawać Twoje myśli czy obecny nastrój
c) pamiętnik cytatów - nazwa mówi sama za siebie, codziennie możesz znaleźć jakiś cytat, który Ci się spodoba, wzbudzi w Tobie jakieś uczucia, możesz pod tą "złotą myślą" dodać swój komentarz czy informacje o jego autorze. Niedługo zobaczysz, że takie krótkie myśli mogą Ci pomóc w wielu sprawach (wypracowania wzbogacają na przykład^^)
d) pamiętnik myśli pozytywnych - każdego dnia, obojętnie jak zły by był, napisz jedną pozytywną rzecz, która Ci się dziś przytrafiła
e) pamiętnik-śmietnik - przepraszam, nie mam pomysłu jak go inaczej nazwać, chociaż niekoniecznie chodzi mi o kolekcjonowanie śmieci. Wklejaj do pamiętnika liście, kwiaty, kamienie, coś co kojarzy Ci się z dniem, który przeżyłaś lub swoją postacią mają ciekawy wygląd
f) pamiętnik-opowiadanie - spróbuj pisać pamiętnik w trzeciej osobie liczby pojedynczej, spróbuj być narratorem swojego życia, każdego dnia opowiadaj historię, która Ci się zdarzyła, ale patrz na wydarzenia z boku, jako obserwator

Każdy z nas ma miejsce, w którym dobrze się czuje. Czas nam tam szybko mija, często się uśmiechamy i nic więcej do szczęścia nam nie potrzeba.
Może to być nasz pokój lub część naszego mieszkania, miejsce niedaleko Twojego domu, muzeum, kino...

Ćwiczenie 3 i 4:
Weź ze sobą dwie kartki, długopis, ołówek i kredki. Zamknij oczy i przypomnij sobie to miejsce. Postaraj się je narysować i oddać jak najwięcej szczegółów (nie musi to być arcydzieło :))
Teraz czas by opisać to miejsce, oczywiście z jak największą ilością szczegółów, może być to forma dowolna: opowiadanie, wiersz, wypunktowana lista. Dopisz jak się czujesz w tym miejscu, czy przypominasz sobie jakiś konkretny zapach.
Jeśli masz możliwość po skończonym ćwiczeniu pójdź do tego miejsca, porównaj dwa opisy (słowny i obrazowy) z rzeczywistością, jeśli na chwilę obecną nie możesz zrobić sobie takiej wycieczki poszukaj zdjęć przedstawiających dany obiekt.

WAŻNE: oczywiście nie przebywaj w tym miejscu podczas wykonywania tego ćwiczenia

Wiele ludzi twierdzi, że nie potrafi przeżyć dnia bez muzyki. Inni słyszą ją w każdej codziennej czynności. 
Jak jest z Tobą?

Ćwiczenie 5 i 6:
Włącz swój ulubiony utwór muzyczny, radio lub fragment utworu z muzyki klasycznej.
I teraz masz dwie możliwości albo spróbować opisać swoje uczucia(wielu ludzi ma z tym duże problemy) czy napisać opowiadanie lub wiersz.
Drugą jest narysowanie lub wyrzeźbienie (np. z masy solnej) jakieś figury, sytuacji czy nawet czegoś nieokreślonego co spowodowało u Ciebie przypływ inspiracji.

Wakacje to czas kolorów i uśmiechu, czas zrobić coś dla siebie!

Ćwiczenie 7:
Kup kilka lakierów do paznokci i zaszalej z kolorami. Każdy może być w innym kolorze, a może wymyślisz jakieś wzorki? A może manicure, jeśli nie lubisz szaleć w taki sposób? :)
Przed pomalowaniem polecam zajrzenie do poszczególnych notek:manicureusuwanie skórek i dbamy o paznokcie u stóp, w końcu sam kolor nie wystarczy by nasze dłonie ładnie się prezentowały, a powszechnie wiadomo, że dłonie są wizytówką człowieka.

Jeśli chcecie opiszcie w komentarzu swoje doświadczenia podczas robienia poszczególnych ćwiczeń, Wasze odczucia co do nich z chęcią przeczytam wszystkie komentarze jak i sugestie.

Pozdrawiam wakacyjnie,
Callamelli


6 sposobów na bezpieczne odchudzanie.


Cześć Dziewczyny ;-)) Postanowiłam, że zacznę się odchudzać. Szukałam różnych sposobów na zdrowe odżywianie, ale na większości forum osoby podają jakieś ,,magiczne " tabletki, a ja wolałabym jakieś naturalne sposoby. ;-) . Nie zależy mi na szybkiej utracie kgpolegającej głównie na głodówce. Nie wiem czy się przyda, ale napiszę,mam 14 lat. Ps. Wasz blog jest naprawdę przydatny ;) często to zaglądam. ~QueenGreen


Droga QueenGreen!

Myślę, że w Twoim wieku głodówka może przynieść więcej szkód niż pożytku, zresztą sama to zauważyłaś. Twój organizm jeszcze się rozwija, potrzebuje więc wszystkich składników pokarmowych. Jak odchudzać się by nie nabawić się anoreksji lub innych tego typu chorób? Oto 6 sposobów na bezpieczne odchudzanie:

1. Powiedz komuś dorosłemu, że chcesz schudnąć. Ustalcie, że spróbujesz pozbyć się na początek kilograma albo dwóch, a potem zobaczycie, czy trzeba jeszcze nadal się odchudzać.

2. Zastąp bułeczki i bagietki ciemnym pieczywem, ale pod żadnym pozorem z niego nie rezygnuj. Słodycze zastąp owocami. Jeśli nie możesz żyć bez czekolady czy cukierków, naucz się jeść je o regularnych porach, np. co drugi dzień.

3. Poproś mamę, by na obiad przyrządziła gotowane mięso lub filet z kurczaka upieczony w folii zamiast takiego z patelni w  złotej panierce.

4. Koniecznie jedz śniadanie, drugie śniadanie i obiad. Jeśli jesteś bardzo najedzona, zjedz połowę kolacji, ale też staraj się jej nie opuszczać. Im więcej jesz posiłków, tym lepiej Twój organizm radzi sobie ze spalaniem kalorii z jedzenia.

5. Jeśli chcesz zjeść lżejszy obiad, odsuń na talerzu ziemniaki, a do mięsa albo ryby zjedz dwa razy więcej warzyw albo sałatki.

6. Nie przesadzaj z wysiłkiem fizycznym. Naprawdę wystarczą cztery godziny ćwiczeń w tygodniu, jeśli tylko nie migasz się od Wf-u.

Pozdrawiam, 

Anitt.
Anitt (10:21)
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x