środa, 27 lipca 2011

Boję się odnowić kontakt.

Ekstra blog. Przejdę odrazu do tego co chce wam przekazać.
Rok temu spotykałam sie i rozmawialam duzo z pewnym chłopakiem ( X ). Było na prawdę miło:).. ale jakos to pod koniec roku ucichło aż zamilkło całkiem... no i na początku było ok ale potem az do teraz bardzo mi go brakuje.. naszych rozmów przede wszystkim. Raz kiedyś tam do mnie napisał. No ale ja chciałabym to odnowić. Boje sie do niego napisac. Dlaczego sie boje? Czy boje sie rekacji? Sama już nie wiem...

~ zagubiona?



Zagubiona!

Czego się boisz? Odrzucenia? Tego, że nie będzie tak jak dawniej? Czego jeszcze? To wszystko przez powszechną wśród nastolatek, uczuciową blokadę w Twoim umyśle, której musisz się pozbyć! A jak to zrobić? Pisząc do niego, oczywiście.
Jeśli zależy Ci na tym chłopcu, dobrze Wam się rozmawiało i nawet spotykaliście się ze sobą, dlaczego nie spróbować tego odnowić? Jeśli nie podejmiesz ryzyka, czy nie będziesz sobie tego później wyrzucać? Myślę, że będziesz. A więc do dzieła!
Jeśli spotkasz się z nieprzyjemną reakcją, chłopak nie jest Ciebie wart. Ja na przykład nie chciałabym umawiać się z kimś, kto bez powodu robi mi przykrość.

Życzę powodzenia, mocno trzymając kciuki!
Megu;)

wtorek, 26 lipca 2011

Jeden mnie podrywa, drugiego kocham!

mam problem . jestem w 1 klasie gimnazjum [ ale to nie jest ważne . każdy mi mówi że wyglądam na co najmniej 3 lata starszą i z wyglądu , i z charakteru ] .
no więc .. mój problem związany jest z miłością .. - mam takiego kumpla .. bardzo dobrego kumpla .. poznaliśmy się przez internet .. [ teraz znamy się już w realu i wg ] ... no i on bardzo mi się podoba [ podobał mi się już wtedy kiedy znaliśmy się z pisania ,a widzieliśmy siebie tylko na zdjęciach ] .. często myślę sobie o tym jakby to pięknie było ,gdybyśmy byli razem.. no ale ..to tylko marzenia .. no i jest taki problem.. że ja go na prawdę kocham.. i nie jest to żądne głupie zauroczenie .. czuje ogromny ból kiedy on pisze sobie komentarze na nk z jakimiś dziewczynami .. jestem po prostu zazdrosna .. i przez tą cholerną miłość do niego nie umiem związać się z żadnym innym chłopakiem.. był taki chłopak .. nazwijmy go X .. on się we mnie zakochał .. no przyznam .. ładny był .. chciał się ze mną sam na sam spotkać .. zgodziłam się ..a kiedy miało już dojść do spotkania odwołałam je.. dlaczego ? bo przemyślałam wszystko i twierdziłam że i tak z tego nic nie będzie ,bo nie umiała bym być z nim bo kocham tamtego ... jest też taki inny chłopak .. nazijmy go Y .. no i ten Y .. on chyba do mnie startuje.. to znaczy wszystko na to wskazuje .. i nawet koleżanki mi to mówią .. no i co ? on robi sobie tylko nadzieje przez moją głupiznę .. bo co ? bo go lubię .. zaczepiam go nieraz..uśmiecham się do niego..pisze z nim sms-y .. i wg .. no i wiem ze on może mieć tą nadziję .. ale przecież ja i tak wiem że jak przyjedzie co do czego to ja nie bedę chciała..a raczej nie będę umiała z nim być..bo .. bo kocham tamtego.. nie wiem już co mam robić.. to jest takie trudne ;((


~inka

 

Droga Inko!

Sprawa nie jest aż tak bardzo skomplikowana, jak Ci się wydaje ;). Po prostu pogubiłaś się w tym wszystkim i sama nie wiesz co masz robić. Bo w końcu i tak źle i tak niedobrze.
Pierwsza rzecz, o której powinnaś wiedzieć, to nie robić chłopakom zgubnej nadziei! Nie do końca w porządku jest bawić się ludzkimi uczuciami. Chłopcy przecież mogą pomyśleć, że naprawdę chciałabyś z nimi być, może nawet zakochają się w Tobie na zabój, a Ty im wtedy powiesz, że nic z tego nie będzie. Trzeba stawiać sprawę jasno, od razu, od początku. Najlepiej będzie po prostu powiedzieć chłopakowi, który Cię podrywa, że nie będziecie razem, ponieważ kochasz innego i póki co nie potrafisz zaangażować się w jakikolwiek związek. Tak będzie sprawiedliwie. Wtedy chłopak zrozumie, że po prostu nie możesz na razie z nim być. No chyba że któryś z Twoich nowych adoratorów Ci się podoba ;). Wtedy nie rezygnuj ze związku.
Najlepszym rozwiązaniem dla Ciebie będzie po prostu powiedzenie Twojemu koledze o Twoich uczuciach do niego. Wyznaj mu po prostu, że go kochasz i nie możesz przestać o nim myśleć. Nie możesz przecież wiecznie tłumić w sobie uczuć i patrzeć z zazdrością, jak inne dziewczyny próbują się jemu przypodobać. Jeżeli go naprawdę kochasz, walcz o Wasz związek, zrób wszystko, aby nie musieć na zawsze zostać ze swoimi skrywanymi po cichu uczuciami.
To wszystko, co mogę Ci w tej sprawie poradzić.

Pozdrawiam,
Crazy

Wstydzę się go!

Hej dziewczyny! Mam taki problem(bynajmniej to problem/dylemat dla mnie...). A więc ,rok temu poznałam pewnego kolesia ,poprzez zabawę z koleżankami w 'Prawdę czy wyzwanie' ;) Miałam za zadanie wziąć numer od kogoś na ulicy ,i poprosiłam jego ,pana X o numer. Nie zwrociłam na niego uwagi ,chciałam tylko wykonać zadanie : Po pewnym czasie zaczęłam z nim pisać ,i piszę z Xem do dziś. Czuję ,że chyba się w nim bujam... xD Ale problem w tym ,że jestem bardzo nieśmiała.. Byłam z nim raz na dworze i prawie wcale się nie odzywałam xD :( żaaal :( ! Później w domu żałowałam ,że tak się zachowałam i wgle :( Ale ok ,nadal z nim piszę i flirtuję ,mimo wszystko. I zauważyłam ,że on mnie śledzi oO W szkole np. w ciągu lekcji patrzy się na mnie pzrez takie okienko dla nauczycieli w drzwiach ,chodzi za mną na mieście i wg.. I gdy próbuje do mnie podejść ,ja tak jakby uciekam.. To jest tak ,że ja idę ,on idzie w moją stronę ,mówi mi cześć i przystaje przy mnie ,a ja odpowaidam ,spalam buraka i uciekam..! Mimo wszystko ,on nadal do mnie chyba startuje.. Mówi mi ,że jestem ładna ,piszemy codziennie na gadu i nawet po 50 esów w ciagu dnia.. Ale ja nadal się go wstydzę! Strasznie:( nie wiem czemu tak jest ,przecież ja chcę z nim być.. Proszę ,poradźcie coś:( :* Na wszystko :( Pozdrawiam ,papa ,buźka:*

~ Ksywa



Kochana!


Chłopak szaleje za Tobą :), a jeśli nie, to przynajmniej bardzo mu się podobasz! Jeżeli ty także go lubisz, musisz to wykorzystać! Przestać się go bać i zacząć rozmawiać poza internetem i smsami.
Wiadomo, przez gadu-gadu wszystko idzie łatwiej. Nie ma tej presji, możesz zastanowić się nad swoimi słowami, poczuć swobodnie i zakończyć rozmowę w dowolnym momencie. Na żywo jest całkiem inaczej. Dlatego powinnaś zacząć zagadywać częściej, w końcu przywykniesz do tego. Poznaj go, znajdź na tej podstawie wspólne tematy, a w ten sposób może uda Ci się onieśmielić? Odpręż się i pamiętaj, że chłopcy bywają znacznie fajniejsi od dziewczyn:). Nie oplotkują Cię za coś, co wymknie Ci się przez przypadek, poza tym cierpią na pamięć krótkotrwałą (która jeśli o różne święta i rocznice jest nieznośna, a przy naszych wpadkach - zbawienna).
Jeśli nie wiesz, co odpowiedzieć na dany temat, zacznij nowy. Spytaj, jaki film ostatnio oglądał, albo opowiedz o tym, na którym byłaś Ty, pogadajcie o szkole, ponarzekajcie na nauczycieli, zadania domowe, rodziców... Możesz też skomentować to, co dzieje się wokół Was, musisz po prostu uruchomić swoje poczucie humoru! Śmieszne historyjki, zabawne sytuacje... Na początku będzie Ci ciężko, z biegiem czasu poczujesz się pewniejsza.
Grunt to zaprzyjaźnić się z chłopakiem!

Pozdrawiam serdecznie,
Megu;)

poniedziałek, 25 lipca 2011

Warto spróbować?

Chodzę do pierwszej klasy gimnazjum. Ostatnio przeżyłam ogromne załamanie przez chłopaka. Jakoś się pozbierałam i zaczęłam normalnie żyć. W mojej nowej szkole strasznie spodobał mi się jeden chłopak o dwie klasy wyżej. W mojej szkole pierwszoklasiści są mały pimpkami, które nic nie znaczą. I się zastanawiam czy mam do niego zagadać czy żyć wspomnieniami ze starym chłopakiem? Proszę, pomóżcie mi.

~Ania



Droga Aniu!

Myślę, że zasłużyłaś na coś nowego. Powinnaś zapoznać się z tym chłopakiem, jakoś do niego zagadać. Może któraś z Twoich koleżanek go zna i mogłaby Was sobie przedstawić?
Zawsze warto próbować, jeśli się nie uda, przynajmniej będziesz miała świadomość, że cokolwiek zrobiłaś w tym kierunku, a nie będziesz żałować, że nie spróbowałaś.
Byłego chłopaka należy raz na zawsze wyrzucić z pamięci i cieszyć się życiem, na pewno znajdziesz jeszcze kogoś, kto warty będzie Twojej uwagi. Może tą osobą jest właśnie ten chłopak z III klasy? ;) Warto spróbować, naprawdę.

Pozdrawiam,
Crazy

Czy znajdę swój ideał?

Hej, często czytam Wasze porady, ale nigdy nie miałam problemu, z którym nie potrafiłabym sobie pomóc. Mój problem to w zasadzie NIE problem, tylko pytanie, pewna wątpliwość o której chciałabym usłyszeć czyjeś zdanie. Nigdy nie miałam chłopaka, a w każdym razie nie oficjalnie, nigdy nikt mi się szczególnie nie podobał, nie kocham się w żadnych gwiazdach z gazet. Nie wiem, czy to wina tego, że jestem wybredna czy też po prostu mój ideał nie istnieje, ale NIE podobają mi się faceci na wzór Edwarda ze Zmierzchu, tacy z kaloryferem na brzuchu, wysocy i męscy. A fe, odrażają mnie, wręcz się ich boję. Chciałabym mieć delikatnego chłopaka, a nie niewyżytego samca za przeproszeniem, a z takim określeniem kojarzą mi się chłopacy których znam. Są dla mnie dziecinni, niewyżyci i niedoinformowani, nie wiedzą co to seks ale gdyby mogli, to by już dawno zaciągnęli jakąś 'laskę' do łóżka. Są żenujący, wrr. Przechodząc do sedna, niby nie potrzebuję chłopaka do szczęścia, ale w praktyce przecież każda z nas chce być kochana, potrzebna. Powiedzcie mi, czy jestem po prostu głupia i mogę już iść na casting na zakonnicę, czy istnieje możliwość, że znajdę swój (nie)istniejący ideał chłopaka delikatnego, wrażliwego i innego niż ci, wśród których się obracam? Proszę o odpowiedź i pozdrawiam całą załogę NBS.
~ Lauru


Kochana Lauru!
To, że nie podobają Ci się obiekty westchnień innych nastolatek nie znaczy, że coś z Tobą nie tak :). W pytaniu wymieniłaś swój własny ideał: chłopak delikatny, wrażliwy, dojrzały i miły, który nie musi być wcale wysportowanym bogiem z wrostem metr osiemdziesiąt. Myślę, że takiego łatwiej znaleźć, niż sobowtóra Cullena;).
Przede wszystkim, nie możesz myśleć w kategoriach: "inne dziewczyny mają już chłopców albo za nimi latają, w takim razie jestem dziwna". Na każdego przyjdzie czas, każdy znajdzie w końcu kogoś dla siebie i każdy przeżyje tę pierwszą miłość. Kiedyś zakochasz się w chłopaku, który może nie będzie miał tych wszystkich cech, ale dla Ciebie i tak będzie idealny. Musisz uzbroić się w cierpliwość. I myślę, że o habicie też możesz na razie zapomnieć.
Pozdrawiam,
Megu;)

niedziela, 24 lipca 2011

Czy ja mu się podobam?

Chodzę do drugiej klasy liceum. Od września do mojej klasy dołączył chłopak, który nie zdał w tamtym roku. Powiedzmy, że nazywa się Arek. Dopiero go poznaję, ale uważam, że jest bardzo sympatyczny.. I przystojny! Czuję, że mi się podoba. Nie wiem, czy Arek jest mną również zainteresowany. Co mam zrobić? Chciałabym wiedzieć, czy mam u niego szansę.
~ Daria


Dario!
Jeśli nie jesteś pewna uczuć Arka, poobserwuj go przez pare dni, ale dyskretnie, możesz też nieco podpytać zaufane koleżanki, co o tym sądzą. Czy Arek często zagaduje Cię sam z siebie? Czy przygląda się Tobie, opowiadając żart wypatruje Twojej reakcji? Może mówił komuś z klasy, że jesteś miła? To mogłoby znaczyć, iż jest Tobą zainteresowany. Jeśli nie zauważyłaś podobnych sygnałów, zawsze możesz spróbować sama je wysłać.
Miliony dziewczyn powtarzają to samo: uśmiech, uśmiech, uśmiech i może to naprawdę złoty środek? Poza tym, w mojej opinii postawą jest przyjaźń, dobry kontakt i wzajemne zrozumienie. Poznaj Arka, popytaj o zainteresowania i zdobądź numer gg. Przecież nie masz nic do stracenia, ukazując, że bardzo go lubisz. Z czasem sama przekonasz się, czy masz, czy też nie masz u niego szansy:).
Z całego serca życzę ci pomyślności;)!
Megu;).
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x