czwartek, 4 sierpnia 2011

Gotujemy, czyli owocowo-jogurtowe szaleństwo.


A ja mam do Ciebie prośbę Callamelli :). W ciągu wakacji lubię eksperymentować w kuchni, właściwie teraz to ja zajmuję się gotowaniem, mama wracając z pracy jest bardzo zadowolona ;). Dlatego mam prośbę. Widziałam w kilku filmach/serialach, ze bohaterowie jedli (na śniadanie) w takich wysokich pucharach owoce zmieszane (chyba) z jogurtem naturalnym... mogłabyś dać kilka przepisów na tego typu rzeczy? Bo w internecie za nic nie mogę znaleźć :(. Chodzi o to aby było letnie, dietetyczne i pyszne ;p. Z góry dziękuję ;*
~Majka


Cześć Maju!
Najważniejszy przepis napisałaś sama: jogurt naturalny/lody + owoce. Szczerze mówiąc przy takich posiłkach wszystko zależy od tego jaki jest sezon i na co mamy ochotę.
Poniżej zamieszczę listę kilku proponowanych deserów/śniadań, składniki można zastępować innymi, mieszać przepisy - co Ci się tylko spodoba.

Jednak naszym najważniejszym zakupem powinien być sam pucharek:


typowy pucharek do lodów i deserów


co prawda ten jest przeznaczony do kawy czy soków moim zdaniem może idealnie nadawać się do takich "potraw"


Najwyższy czas zabrać się do przepisów (nazwy sama wymyśliłam, dla późniejszego ułatwienia ich wyszukiwania):

Owocowy misz-masz

Składniki:
- jedno jabłko
- jeden banan
- jedna gruszka
- jedno kiwi
- wiśnie
- jogurt

1. Umyj wszystkie owoce, banany i kiwi obierz ze skórki.
2. Wszystkie owoce pokrój, usuń gniazda, z wiśni usuń pestki.
3. Wymieszaj to z jogurtem.
*4. Możesz jeszcze do tego dodać lody waniliowe :)



Czerwona przyjemność

Składniki:
- ok. 300dag truskawek
- ok. 300dag brzoskwini (najlepiej z puszki)
- ok. 300dag arbuza
- 500ml jogurtu naturalnego lub kefiru

1. Umyj i pokrój owoce. (z truskawek usuń szypułki, z arbuza pestki i zieloną skórkę:D)
2. Zmiksuj większość truskawek i brzoskwini z jogurtem/kefirem.
3. Pozostałe truskawki, brzoskwinie i orzechy włóż do pucharka.
4. Wszystko wymieszaj.
5. Smacznego!


Malinowy przysmak

Składniki:
- ok. 100g malin (najlepiej mrożonych)
- 100ml jogurtu
- 100ml mleka

1. Umyj maliny.
2. Do blendera lub miksera wlej mleko, jogurt i 3/4 malin.
3. Wszystko wymieszaj na jednolitą masę.
4. Dodaj pozostałe maliny.
5. Smacznego!

* do tego przysmaku możesz dodać jeszcze banany i wraz z malinami je wymieszać


Truskawkowy posmak

Składniki:
- ok. 500g truskawek
- 300ml jogurtu

1. Umyj i wydrąż szypułki z truskawek.
2. Zmiażdż je, możesz dodać łyżeczkę cukru (ale nie jest potrzebna).
3. Wymieszaj z jogurtem.
4. Smacznego!


Tylko cztery przepisy, ale jak widzisz mają one podobny wzór na przyrządzenie potrawy/koktajlu. Składniki możesz wymieniać np. zamiast orzechów możesz dodawać otręby, migdały, rodzynki, daktyle czy żurawinę. Jogurt naturalny możesz zastąpić kefirem lub jogurtem smakowym.
Jeśli coś jest za kwaśne możesz dodać łyżeczkę cukru trzcinowego lub miodu - co ci będzie bardziej odpowiadało.
Wszystkie "dania" są raczej w formie śniadaniowej, lunchu lub podwieczorku, ewentualnie kolacji. 
Mam nadzieję, że choć odrobinę pomogłam.

Bon appétit!

Callamelli

środa, 3 sierpnia 2011

Wciąż nie zaznałam miłości.

Hmm nie nie wiem czy warto ale mam problem.Nigdy jakoś nie chciałam mieć chłopaka, a raczej zakochiwałam się w takich, którzy nie zwracali na mnie uwagę i cały czas mnie to dołowało.Jakoś stwierdziłam że chce być sama. Ale koleguje się z koleżankami które mają chłopaka, często spędzam z nimi czas, a czasem także w obecności jej chłopaka. I wtedy jakoś głupio mi sie robi, niby o tym nie myślę, ale chciałbym tez tak. Mieć chłopaka, zobaczyć jak to jest.Tylko jakoś nie mam szczęscia do chłopaków, odkąd pamiętam żaden którymi sie podobał nigdy nie zwrócil na mnie uwagi ;(( a tylko tacy do których nic nie czułam. Nie wiem co mam robić. Kurde jakoś głupio mi tak, a przecież nie chce chodzić z pierwszym lepszym ;| chciałabym trochę szczęścia jak inne dziewczyny które mają chłopaków... ;/ A czas gania bo do 18 niewiele zostało... jestem żałosna.

~ malita



Kochana Malito!

Na każdego przyjdzie w końcu czas, właściwa pora. Musisz być cierpliwa i nie przejmować się tym, że Twoja koleżanka ma już chłopaka, a Ty nie. To nic złego.
W końcu ktoś odwzajemni Twoje uczucie. A może warto spróbować zaprzyjaźnić się z tym, który Ci się podoba, a nie poddawać się i dołować? To, że na początku nie jest Tobą zainteresowany nie znaczy, że z biegiem czasu tak się nie stanie.
Nie jesteś żałosna. Musisz tylko zmienić nastawienie. Przestań zamęczać się faktem, że mija czas! Miłość przyjdzie sama.

Pozdrawiam!
Megu;)

wtorek, 2 sierpnia 2011

Czy on jest gotowy na miłość?

Nie będę tu zamydlać jak wszyscy. Po prostu dobrze wiecie,że gdyby ten blog był mi obojętny napewno bym nie pisała tu nic. Także przejdę od razu do rzeczy,bo jak każda tutaj zjawiająca osoba mam problemy...Niektóre błahe,niektóre ważniejsze,ale jednym podzielę się z Wami z nadzieją o poradę o którą bardzo,ale to bardzo bym prosiła. No więc tak... Kocham pewnego chłopaka od około roku... Naprawdę nie jest mi obojętny,mimo wad i narzekania przyjaciół jaki to on nie jest... Po prostu potrzebuję go. Jest moim kolegą od tamtego roku szkolnego... Lecz nie rozumiem go. Czasami do mnie zagaduję,patrzy,uśmiecha. A bywa,że przechodzi obojętnie jakby mnie nie znał. Nie wiem czy to zależy od jego humoru,czy nie. Nie mam pojęcia co o tym myśleć. On wie,napewno się domyśla,że coś do niego czuję... Mam wrażenie jakby się bał. Chcę z nim porozmawiać,mieliśmy... Ale on jakby tego unikał. Boi się? Raczej. Nie wiem... Ale mimo tego,że wie to właśnie o to w tym chodzi,że czasami coś powie,patrzy się,uśmiechnie się czasami i kręci w szkole gdzieś obok,popisuje się,a czasami jakbym nie istniała... Może nie jest gotowy na miłość? Może się boi... Co o tym wszystkim myślicie? Z góry dziękuje za odpowiedź,a tym bardziej jeśli odpowiedź dostanę w poście. Pozdrawiam Was serdecznie!!

~Byś. 



Kochana!

Zwracam się z tym zarówno do Ciebie jak i do innych. Nie musicie pisać na początku każdego problemu, jaki to nasz blog jest wspaniały, przydatny, jakie my jesteśmy kochane, bo pomagamy itp. Bo my już o tym wiemy ^^. Już tyle tego wyczytałyśmy w prawie każdym Waszym pytaniu, że znamy to na pamięć. Ale najważniejsze, to żebyście nie traktowały wychwalania naszego bloga, jako obowiązek, który trzeba spełnić aby otrzymać odpowiedź. Taką niepisaną zasadę. Odpowiadamy bezinteresownie, bo chcemy, niezależnie od tego, czy napiszecie hymn o naszym blogu, czy nie napiszecie na jego temat nic. To tyle, chciałam tylko wyjaśnić ^^. Już przechodzę do problemu.
Ten chłopak po prostu nie jest jeszcze gotowy na miłość. Nie jest na tyle dojrzały, aby umówić się z dziewczyną na randkę, trzymać ją za rękę itp. Podejrzewam, że chłopak jest w Twoim wieku. Cóż... jak sama wiesz - chłopcy dojrzewają nieco później niż dziewczyny i z tego to wynika. Po prostu musisz na niego jeszcze trochę poczekać. Może dwa miesiące, może rok, albo dwa, jeżeli Ci na nim zależy, jesteś w stanie to zrobić ;).
Jeżeli jednak uznasz, że chłopak jest na tyle dojrzały, po prostu zapytaj go szczerze o co chodzi.

Pozdrawiam,
Crazy

Przyjaciółka jest z chłopakiem, który mi się podoba.


Hey dziewczyny. Sama nie wiem do jakiej kategorii zaliczyć to pytanie, ale chyba zgłoszę się do Margaret. Mój problem dotyczy przyjaciółek, raczej przyjaciółki. Jest nas 3. Zaczęły się wakacje i mimo wolnego czasu nie spotykałyśmy się tak często jak byśmy chciały. Któregoś dnia skontaktowałam się z X w jakiejś sprawie, no i rozmowa potoczyła się tak żebym wpadła do naszego wspólnego znajomego na posiadówkę. Nigdy mnie nie zapraszał więc stwierdziłam że będzie fajnie. Tylko że tak nie było. Kiedy weszłam X siedziała kogo kolegi który mi się podoba. Na początku myślałam, że tak po prostu koło siebie siedzą no ale potem zobaczyłam jego rękę wędrującą po jej plecach. Wszystko byłoby OK gdyby nie to że ja jej mówiłam że mi się podoba, a ona nigdy o nim nie wspomniała takiego słowa. On jakiś czas temu stracił dziewczynę i jeszcze nie dawno razem z kolegami miał dać o sobie znać chłopakowi który mu ją odbił, a tym czasem on jest już z moją przyjaciółką. Kolejną sprawą jest to że razem z Y moim zdaniem powinnyśmy dowiedzieć się o tym jako pierwsze (w końcu jesteśmy przyjaciółkami). Tym czasem ja dowiedziałam się na tej posiadówce, a Y od koleżanki której zresztą nie lubimy. Cały czas siedziałam przygaszona, a jak tylko oni poszli na balkon to pożegnałam się z kolegą i wymknęłam się z domu. Jak wróciłam to płakałam. X pytała czy się obraziłam i w ogóle, to jej odpisywałam że nie, na dobranockę się spóźniłam. Udawałam że nic się nie stało i nadal udaję, bo z jednej strony chciałabym być szczęśliwa z tego że moja najlepsza przyjaciółka ma chłopaka, ale z drugiej jestem zła, zazdrosna i nie pewna czy ona go kocha. Nie chcę by on znowu cierpiał. 

~zraniona


   


Kochana!
 Myślę, że Twoja przyjaciółka zachowała się nie fair w stosunku do Ciebie. Wiedziała, że on Ci się podoba, a jednak postanowiła się do niego zbliżyć. Możliwe, że on też jej się podobał, tylko nie chciała Ci o tym mówić. Jedyne co możesz teraz zrobić to porozmawiać z nią. Zapytaj dlaczego nic nie powiedziała, że z nim chodzi i uświadom jej, że jest Ci przykro, że nie dowiedziałaś się tego od niej. Możesz też wspomnieć jej o tym, że Cię zraniła, bo ten chłopak podoba się Tobie, a ona dobrze o tym wiedziała. Zapewnij ją, że razem jakoś wyszłybyście z tej sytuacji i oczekujesz od niej prawdy, choćby była to najgorsza prawda na świecie.
 Nie ma sensu teraz próbować z nim porozmawiać. Moim zdaniem powinnaś po prostu to zaakceptować i dać jej jeszcze jedną szansę. Nie odgrywaj się na niej, bo do niczego Cię to nie doprowadzi. Po prostu uświadom jej, że jeśli jeszcze raz coś takiego zrobi, nie będziesz chciała utrzymywać już z nią kontaktów. I poproś, aby zawsze mówiła Ci o takich sprawach, wtedy razem będziecie mogły coś wymyślić. Dziewczyna zachowała się bardzo egoistycznie. Specjalnie dbała o to, abyście z Y. o niczym nie wiedziały. Zapraszając Cię do kolegi, uznała, że już czas, abyś poznała prawdę. Możesz jej powiedzieć, że bardzo Cię to wkurzyło, bo wolałabyś dowiedzieć się tego od niej, a teraz czujesz się tak, jakby przyjaciółka prowokowała Ciebie i chciała, abyś była zazdrosna.
 Jeszcze jedno. Nie zakładaj, że dziewczyna na pewno zrani tego chłopca. On doskonale wie, co robi. To jego życie. Nie przejmuj się za niego.:)
 W tej sprawie niewiele możesz zrobić. Po szczerej rozmowie upewnij się, że dziewczyna zrozumiała, o co chodzi. Pamiętaj, aby była przeprowadzona na spokojnie i nie pod wpływem emocji, bo tak nigdy się z nią nie dogadasz. Odpuść sobie tego chłopca, jest wielu innych! W życiu czasem tak jest, że nie możemy mieć wszystkiego. Nie możesz od razu skreślać ludzi, jeśli widzisz u nich skruchę, daj im drugą szansę:). Ta jedna rzecz wcale nie musi kończyć Waszej przyjaźni. Spróbujcie o tym zapomnieć i iść dalej! 
 Bądź dzielna!
 Margaret

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

O co im chodzi?

Witam bardzo serdecznie ekipę NBS ;) czytam Wasze porady i naprawdę są one bardzo przydatne. Więc może ja podzielę się z Wami moim problemem ;D
W poprzedni wtorek gadałam z takim chłopakiem (nazwijmy go Y), który chodzi z nami na basen na fakultety. W ogóle sam się przedstawił, ciągle gadaliśmy, podawał mi piłkę w wodzie, pomógł podtopic takiego jednego, który ciągle chlapał we mnie wodą i przepuścił mnie jak wychodziliśmy z basenu... a dzisiaj znowu mieliśmy fakultety, i on jakby taka... totalna olewka? Niby patrzył się w moją stronę, ale nic więcej. Aż w końcu jego kolega (nazwijmy go X) zapytał się mnie, jak mam na imię (bo X nie wiedział) i obok niego stał Y. odpowiedziałam, a oni tak się na mnie dziwnie spojrzeli, a ja na to; "wiem, że to trudne imię do zapamiętania" i dalej już nic się nie odzywali. Nie wiem, co o tym myślec.
Mam nadzieję, że ktoś cokolwiek zrozumiał z moich opowieści.
Pozdrawiam,

~Daniela

 

Droga Danielo!

Sprawa wcale nie wygląda tak strasznie, jak Ci się wydaje ;).
Moim zdaniem chłopcy zdziwili się na dźwięk Twojego imienia, bo np. ktoś im o Tobie opowiadał i okazało się, że osoba, którą znali dotychczas tylko z imienia oto stoi przed nimi ;).
Innym przypuszczeniem może być fakt iż masz zapewne bardzo oryginalne imię i chłopców po prostu zatkało, bo usłyszeli je pierwszy raz.
Albo po prostu nazywasz się tak samo, jak ktoś kogo znają i wiążą z nim jakieś dobre, lub złe emocje.
Jak sama widzisz, przypuszczeń może być wiele, ale najprostszym rozwiązaniem będzie po prostu podczas kolejnego spotkania zapytanie o co chodzi. To wszystko ;).

Pozdrawiam,
Crazy

'Wylewające się' uda

Ludzie mi mówią że mam chude nogi, ale moim zdaniem okłamują mnie. Gdy ubieram szorty tłuszcz "wylewa się" spod nich, gdy np. siadam szorty opinają się na nogach i brzydko to wygląda. Ale gdy chodzę wszystko jest ok. Do tego mam szeroką, ale płaską pupę ;/. Jakie szorty powinnam nosić?

~gruba

  

Kochana Gruba, po pierwsze może warto posłuchać ludzi i nie mówić tak o sobie. Pomyśl, dlaczego mieliby Cię okłamywać? Rozumiem o co chodzi i wiem, że kiedy uda się wylewają można mieć wrażenie, że są grube, jednak jest to związane raczej nie z ze zbyt dużą ilością tłuszczu, a niezbyt wyćwiczonymi mięśniami. Jeśli Ci to przeszkadzaczas wziąć się za siebie i zacząć ćwiczyć.

Są dwa typy szortów, które sprawiają, że efekt ‘wylewania’ nie wydaje się aż tak wielki. 
Pierwsze z szortów jakie mogę Ci zaproponować to raczej odrobinę dłuższe, na nogawkach luźniejsze spodenki. Kiedy usiądziesz nie będą opinać się na nogach, ponieważ masz jeszcze trochę zapasowego materiału. Mogą być zawijane, w tym przypadku nie przeszkadza to i nie tworzy efektu zaciśniętej na nodze gumki. 
Drugie spodenki, które będą pasować do twojej figury, jeśli rzeczywiście Twoje nogi są chude, a po prostu się wylewają, tokrótkie, obcięte bardzo szybko, bo prawie na pupie szorty. Nie opinają się, ponieważ nie dochodzę do miejsca, w którym efekt ten jest najbardziej widoczny, a dodatkowo są jak najbardziej modne w tym sezonie. Jednak w tym wypadku zrezygnuj z podwijanych nogawek, gdyż tutaj ‘efekt gumki’ jest już większym niebezpieczeństwem.

A co na płaską ale szeroką pupę? Proponuję spodenki w najróżniejsze desenie, no może prócz poziomych pasków. Jednak pionowe lub ukośne są jak najbardziej dobrym pomysłem. Twoim sprzymierzeńcem będą też kieszenie na pupie, jednak nie takie, które przykuwają zbytnią uwagę. Jeśli chodzi o kroje to dłuższe szorty powinny być odrobinę bufiaste, co optycznie zwiększy pupę, a króciutkie, wręcz przeciwnie, najlepsze będą takie zupełnie przylegające, gdyż luźniejsze będą brzydko się marszczyć i odstawać na płaskiej pupie.

Szerokie biodra dobrze jest zakryć odrobinę dłuższymi bluzkami, takimi, które nachodzą na szorty, przynajmniej do połowy pupy.Unikaj również pasków i innych przykuwających wzrok dodatków.

Pozdrawiam,
Nieuchwytna
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x