wtorek, 16 sierpnia 2011

Tęsknota, odległość. Jak się odkochać?

Mam problem i lcizę, ze pomożecie.
Zakochałam sie, Jak dla mnie to nieszczęsliwie.
On zapewnia mnie, zę mnie kocha i wgl.
Piszemy do siebie czułe smsy...
A Ja sie zakochałam an zabój.A najgorsze jest to, zę ja go widze tylko a piątki, soboty i niedziele, tylko w tedy przyjeżdzam do tej miejscowości gdzie on mieszka, a sie wprowadze tam dopiero na początku roku.
Środki tygodnia są najgorsze. Ta chęć przytulenia sie do niego. I Tęsknota za nim. Jeszcze te pocałunki..
Chodź nie chodzimy ze sobą (i tak bym sie nie zgodziła bo to jest bez sensu te 3 dni tylkow tygodniu ) to po tej miejscowości chodzimy razem za ręke ( a to jest wieś więc każdy każdego zna) Naprawdę świetnie sie przy nim czuje, ale czasem mam wrażenie też, ze dla niego to tylko zabawa. Chodź jak sie pytałam z tym czy on mnie naprawdę kocha, to mówił, zę tak
Ale ja już sama niewiem.
Jak mam się odkochać ?
A Najgorsze jest to, ze czy chce czy nie bd go widziała te 3 dni w tygodniu, bo wychodzę na wieś i on też przychodzi wtedy. Jak Się Odkochać ?
Proszę pomóżcie ! Ja już nie chcę dłużej cierpieć!

~PainOfLove

Kochana!
 „Czekanie wzmaga apetyt!”
Czemu uważasz, że związek nie jest możliwy, jeśli zakochani widują się tylko 3 razy w tygodniu? Już i tak zachowujecie się, jakbyście byli parą, więc czy było pytanie, czy nie, coś Was łączy.
Jednak nie takie było pytanie. Więc, jak się odkochać? Chyba nie ma na to recepty. Można ograniczyć kontakty, choć tak jak napisałaś, w Twoim wypadku to niemożliwe.
Nawet, jeśli odkochanie się jest możliwe, to nie jest łatwe. Czy nie lepiej cieszyć się teraz, że chociaż trzy razy w tygodniu się widujecie? Wielu oddałoby, żeby mieć taki komfort. Uwierz mi, wiem jak się czujesz. Wiem, że to czekanie jest straszne. I możecie mnie zjechać równo, bo ja z Moim widuję się 3, może 4 razy w ROKU. Ahh, ta odległość. Jest trudno, ale nie można się poddać. I nie dzieli nas jakieś banalne kilkanaście kilometrów, ale aż 280. Trzyma nas nadzieja, że kiedyś będziemy mieć siebie na co dzień.
Zakochanie to piękne uczucie, warto to niszczyć?
„Człowiek zakochany jest takim, jakim człowiek powinien być zawsze”
Mimo, że nie odpowiedziałam na Twoje pytanie, tak, jak chciałaś, mam nadzieję, że pomogłam.
Pozdrawiam.
Małpa.

O co mu chodzi?!

Hej dziewczyny :**
mój problem jest może banalny, ale jednak dla mnie jest, bo chodzi tutaj o pewnego chłopaka ma na imię Mariusz i chodzi ze mną do klasy. Opiszę to o co chciałam się spytać jak najkrócej więc tak, on dopiero w tym roku doszedł do naszej klasy z innej szkoły, znałam go wcześniej, bo raz z nim kiedyś siedziałam, ale wtedy zamieniłam z nim może z 3 złowa i nic więcej. Mówił wtedy że bedzie chodził do mojego gima itd, ale to nie jest ważne. Kiedy przyszedł w pierwszy dzień do szkoły już zaczął mi się podobać, ale nie tak jak teraz, wtedy praktycznie z nim nie rozmawiałam, ale po pewnym czasie to się zmieniło. Teraz nie ma lekcji żeby on nie siedział gdzieś w moim pobliżu ( a od razu mówię że to on sobie wybierał takie miejsca z innym kolegą który też w tym roku doszedł, ale którego znałam juz dłużej ). i kiedy np. coś piszemy czy robimy coś innego od razu mnie woła żeby powiedzieć mi co się stało np. wczoraj, dzisiaj czy jutro, pyta się mnie o godzine i o najprostsze sprawy o które mógłby się spytać kogoś innego, robiąc mi przy tym jakies nadzieje. Będę tańczyć z nim poloneza bo spytał się mnie, ale to był raczej mój ruch, bo ja wjechałam na ten temat, ale on pierwszy zapytał czy bede z nim tańczyć itd, no to tańczymy razem. I w ogóle moje koleżanki mówią że on tak inaczej na mnie patrzy inaczej niż na inne dziewczyny w tej klasie, ale najgorsze jest to, że on jest ładny i może mieć każdą dziewczynę, wiec czemu miałby być akurat ze mną, w co nawet nie wieże. On pisze komentarze na portalach z innymi dziewczynami, a ze mną nigdy nie pisał, i nigdy do mnie nie napisał na tej stronie. Ale na GG piszemy często wysyła mi jakieś buziaczki itd, co ja mam o tym myśleć, on może czuć coś do mnie.? może jest jakiś test aby to sprawdzić, proszę o szybko odpowiedź i pozdrawiam...

~Aisha

 
Kochana Aisho!
Uważam, że wpadłaś chłopakowi w oko ;).
Mówisz, że często rozmawiacie. Spróbuj wyciągnąć go na spacer, to byłaby świetna okazja na rozeznanie ;). Wiadomo, że w towarzystwie nie powie Ci tego, co możliwe chciałby powiedzieć będąc sam-na-sam.
Możesz również przesyłać mu ‘znaki’ w inny sposób. Dotknąć jego dłoni, niby przypadkiem, patrzeć mu się w oczy, uśmiechać się, gdy Wasze spojrzenia się spotkają. Obserwuj jego reakcję.
Notka, w której jest napisane, jak rozpoznać, czy podobasz się chłopakowi:
I myślę, że wszystko jasne ;).
Powodzenia i pozdrawiam!
Małpa.

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Czy on się mną znudził?

Elo tak jak inne dziewczyny szukam pomocy w moim problemie, a że nie mam nikogo z kim mogła bym się nim podzielić, dlatego piszę tutaj z nadzieją otrzymania rady. Chodzi o mojego chłopaka... Chodzimy teraz do różnych szkół, ale w tym samym mieście, mimo to On nigdy nie ma czasu żeby się ze mną spotkać. A ja jestem taką osobą, która potrzebuje Jego fizycznej obecności...heh jest też drugi problem, chodzi o to, że On się zmienił... do tej pory pisał tylko ze mną esy i na gadu, ale ostatnio poznał w busie jakąś dziewczynę z którą teraz pisze, a do tego ona prawie zawsze siada mu na kolana jak jadą rano busem. Wiem to bo sam mi o tym napisał. Ja jeżdżę innym transportem, więc nie mogę go pilnować. Czy On się mną już znudził? Co mam o tum wszystkim myśleć i jak się zachować? Pomóżcie...

~Kama16

 
Droga Kamo!
Twój chłopak zachowuje się wobec Ciebie nie fair! Raczej wątpię, by była to gierka mająca na celu wywołanie Twojej zazdrości...
Rozmowa w związku jest najważniejsza. Powiedz mu, że nie podoba Ci się to, jak on się zachowuje. Nie chcesz, żeby tak robił, bo boli Cię to, że dla Ciebie nie ma czasu, a dla niej zawsze znajdzie. Wspomnij, że brakuje Ci jego, jak to określiłaś, fizycznej obecności. Pokaż, że Ci na nim zależy.
Jeśli rozmowa nie pomoże, można spróbować odegrać się. Wspomnij mimochodem, że poznałaś fajnego chłopaka. Mów, jak fajnie się z nim gada, jaki jest sympatyczny, wychwalaj go. ‘Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie’ ;).
W sumie mogłabyś też porozmawiać z tą dziewczyną, chociaż wątpię, by to coś dało.
Jeśli nic nie pomoże, a on dalej będzie się tak zachowywać, to nie jest Ciebie wart! Ktoś, kto szanuje swoją dziewczynę i czuje coś do niej nie będzie zachowywał się tak, jak Twój chłopak, a tym bardziej jeszcze o tym opowiadał swojej dziewczynie! W ten sposób pokazuje, że nie traktuje Cię poważnie.
Pozdrawiam, życzę powodzenia.
Małpa.

niedziela, 14 sierpnia 2011

Jak podkreślić swoje atuty

Hej! Napiszcie coś o tym jak wyeksponować swoją urodę, to co najladniejsze itp., bo nie wiem jak poczuć się ładniejszą. Czuję się nieładna i wgl nudna z wyglądu... W dodatku mam aparat orto, co mnie jeszcze bardziej dołuje. Proszę, jak stać się ładniejszą dzięki np. makijażowi? tzn. poczuć się tak, bo wiadomo- nie da się zmienić twarzy bez skalpela;d 


~say this

   
   

Droga Say this!

Szkoda, że nie napisałaś niczego więcej o swoim typie urody, no ale trudno. 

Na początek zastanów się: jakie są twoje atuty? Może to być cokolwiek - pełne usta, idealny nos, gładka skóra, hipnotyzujące oczy albo długie rzęsy. Jeśli je podkreślisz, twoje słabsze strony automatycznie przestaną się liczyć, nikt ich nie zauważy. Właściwie to nawet to, co uważasz za wady, z łatwością da się przerobić na atuty.


1. Usta


Usta to jedna z najbardziej zmysłowych części ciała. Wykorzystaj je!
Jeśli nie podoba ci się kształt, konturówka w ruch i do dzieła! Muśnij je błyszczykiem albo pomaluj lip tintem et voila - gotowe! 

2. Oczy


Nie muszą być wielkie i zielone! Najważniejsze, żeby sprawiały wrażenie szeroko otwartych. Pomoże ci w tym eyeliner, rozświetlający cień w wewnętrznym kąciku i zalotka do rzęs (patrz niżej). 

3. Rzęsy



Matka Natura obdarzyła cię długimi, gęstymi rzęsami? Szczęściara! A jeśli nie... nikt nie musi wiedzieć ;) Wystarczy ci dobry tusz do rzęs, wprawa przy nakładaniu go i zalotka, która pięknie je podkręci. Możesz też skorzystać z zabiegu przedłużania rzęs, ale jest to dość drogie. Ewentualnie kup sztuczne rzęsy w kępkach. Bez obaw - wyglądają jak naturalne, tylko ładniejsze. 


4. Nos 


Wystarczy, żeby się nie świecił. Zaprzyjaźnij się z pudrem transparentnym: będziesz wyglądać naturalnie i świeżo. 

5. Skóra

Nawet, jeśli nie jest idealna - może taka być! Wszystko, czego potrzebujesz, to lekki podkład (szukaj takiego ze słowami "niewidzialny" albo "naturalny" w opisie), korektor rozświetlający cienie i korektor gęsty na pryszcze i ślady po nich, odrobina pudru i róż, który, wbrew pozorom, naprawdę odmienia całą twarz: usuwa zmęczenie, ożywia, dodaje uroku... Naprawdę poczujesz się ładniej. Oczywiście najpierw poćwicz nakładanie. 


6. Włosy


Zawsze uważałam, że włosy są podstawą piękna. Widziałaś kiedyś ładną dziewczynę z brzydkimi włosami? Założę się, że nie... To nieodłączny atrybut kobiecości. Zadbaj o nie, bo nic tak nie dodaje urody jak błyszczące i zdrowe kosmyki. Wybierz fryzurę, która do ciebie pasuje, a potem ciesz się efektem! Uprzedzam, że to wymaga sporo wysiłku, ale warto. Zadbane włosy, opadające z wdziękiem na ramiona, to świetny "wabik" na chłopaków :)


7. Zęby


Jeszcze niedawno nie znosiłam się szeroko uśmiechać. Wszystko dlatego, że nie podobał mi sie odcień moich zębów. Wybielanie w gabinecie jest dość drogie, dlatego wykorzystałam zestaw Biała Perła. Podziałało świetnie - moje zęby odzyskały biel, a ja pewność siebie. 
Jeśli nie chcesz wybielać zębów, możesz zastosować sztuczkę ze szminką (niekoniecznie czerwoną). Chłodny odcień różu je wybieli, a purpura zażółci.

8. Aparat ortodontyczny


To żaden defekt, naprawdę. Utrzymuj go w czystości, miej zadbane i nawilżone usta, a dla lepszego efektu pomaluj je błyszczykiem. Poza tym aparaty wyglądają uroczo i są bardzo modne! A jaki piękny uśmiech będziesz mieć, kiedy go zdejmą...


Nie chcę robić mu nadziei!

Nie wiem co mam zrobić.. W tamtym miesiącu rozstałam się po trzech latach z chłopakiem. Od tygodnia pewien chłopak z mojej szkoły (nazwę go K.) jest mną zainteresowany. Do tej pory znałam go jedynie z widzenia, a teraz odważył się do mnie zagadać. Podobno od dawna chciał to zrobić, ale bał się, że poczuję się zakłopotana, albo że zostanie spławiony. Mój problem polega na tym, że nie jestem jeszcze gotowa na nowy związek i nie chcę rozbudzać nadziei w K. Na razie się poznajemy, ale sądzę, że jest bardzo sympatyczny. Podpytałam kilka osób jaki on jest i wszyscy powiedzieli, że to porządny i dojrzały chłopak. Niedługo mamy się spotkać poza szkołą i nie wiem jak mam się zachować. Czy mam pójść jedynie w charakterze koleżanki w celu bliższego poznania czy od razu mu powiedzieć, że nic z tego nie będzie, bo nie chcę się teraz z nikim wiązać..? Nie chcę tego zepsuć.. Proszę, pomóżcie mi.
~Jola
 
Kochana!
Na początku chcę Ci powiedzieć, że to dobrze, że nie chcesz robić mu nadziei.
Radziłabym Ci iść w charakterze koleżanki. Mówiąc wprost, że nic z tego nie będzie, on mógłby się zrazić i pomyśleć, że w ogóle nie chcesz go znać. Gdy się bliżej poznacie, może Twój stosunek do niego się zmieni?
Chłopak jest według innych porządny i dojrzały, więc sądzę, że raczej też się na Ciebie nie rzuci, nie zacznie całować ;). Może chce się spotkać z Tobą jako kolega, bo choć mu się podobasz, nie wie o Tobie wszystkiego ;).
Z czasem Wasza znajomość się rozwinie i to Ty zdecydujesz, czy chcesz się z nim związać, czy pozostać przyjaciółmi. Taki przyjaciel to wielki skarb :).
Życzę powodzenia! Pozdrawiam.
Małpa.

sobota, 13 sierpnia 2011

Zakochałam się w nauczycielu tańca!

Pragnę Was powitać, moje Drogie. Jestem tu na okresie próbnym, mam nadzieję, że moje rady spodobają się Wam i, co najważniejsze, pomogą. :)

hej dziewczyny : ] macie super bloga i super porady. jak zwykle zglaszam sie do Was z moim problemem liczac na Wasza pomoc :). otuz tak..na poczatku roku zapisalam sie w szkole na tance. uczy tam taki fajny chlopak ktory jest 3 lata starszy. (ja chodze do 2 gimnazjum). i na poczatku bylo spoko, troche sie go wstydzilam, bo nowa osoba i wiecie :) potem zaczelam traktowac go jako fajnego kumpla, ale jednak troche dotykalo mnie to, ze podoba mu sie taka jedna kolezanka. okej przyznaje bylam troche zazdrosna sama nie wiem czemu? moze mi sie podobal, a ja jeszcze wtedy tego nie wiedzialam? no tam kilka razy bylam na tych tancach i w jeden tydzien nie poszlam bo bylam chora. no to napisal do mnie na naszej klasie i pisalismy kilka dni. (myslalam sobie, ze po raz pierwszy nie bede sie starala o rzadnego chlopaka bo potem byly wszystkie nie wypaly) , ale w koncu on mnie jakos zpaytal o numer gadu i mu podalam. do tej pory pisalismy tylko raz bo potem go jakos nie moge zlapac :( a i na nk mi pisal, ze w ogole swienie tancze, ze jestem najlepsze i, ze mu sie podobam..potem na gadu tez mu napisalam, ze mi sie podoba i tak sobie pisalismy. i potem przyszla kolejna lekcja tanca i normalnie az bylam w szoku... caly czas sie do mnie usmiechal i zawieszal wzrok na mnie, albo glaskal po glowie i lapal za kolano, albo jak tlumaczyl mi jedna rzecz to zaczal mi jezdzic palcami po rece ; pp aha no i chcial buzi w policzek. najpierw mu nie dalam, a potem na koniec jednak tak xd ale problem tkwi w tym, ze do tej pory on mi sie tak sobie podobal, ale jak z nim troche popisalam i po tym co bylo na ostatniej lekcji tanca , zakochalam sie w nim :(( i teraz nie wiem co zrobic? bo nasz zwiazek jest raczej bardzo malo prawdopodony , dlatego iz on juz chodzi do sredniej szkoly i w ogole calkiem inny swiat. w ogole czasu nie ma bo albo szkola, albo taniec i tak. dlatego go tez na gadu nie ma. a moze siedzi na niewidoku? w kazdym razie chodzi mi o to, ze boje sie, ze na nastepnej lekcji juz tak nie bedzie...po prostu nagle mu przejdzie, a mnie to zaboli.. wtedy juz do konca trwania tych treningow bede sie czula niezrecznie. a chodzilam po to, bo sprawialo mi to przyjemnosc. aha i slyszalam, ze on tez zarywa do takiej innej mojej kolezanki, wiec sama juz nie wiem.. co mam robic? prosze doradzcie mi co mam zrobic?! dawno sie tak nie czulam..prosze o szybka odpowiedz . pozdrawiam i z gory dziekuje :**

~Marcelka.<3
 
Kochana Marcelko!
Na pierwszy rzut oka widać, że nie jesteś mu obojętna. Tymi wszystkimi gestami chce zwrócić Twoją uwagę. Czemu miałby nagle zrezygnować? On również nie jest Ci obojętny.
Dotychczas to on działał, więc teraz Twój ruch! Do stracenia nie masz nic. Jeżeli nie spróbujesz, będziesz żałować, że przegapiłaś taką okazję.
 ‘Przez przypadek’ dotknij jego dłoni, uśmiechnij się i zobacz jak zareaguje. Gdy będziecie sami, może uda Ci się go wyciągnąć na spacer? Mimo, że ma tyle zajęć, sądzę, że znalazłby czas na przechadzkę z kimś, na kim mu zależy ;). Poza tym byłaby to świetna okazja na rozeznanie ;).
Jeżeli coś z tego wyjdzie, na pewno znajdzie choć trochę czasu. Niekoniecznie, żeby być ze sobą non stop. Ale… czekanie wzmaga apetyt, podobno ;).
Napisałaś, że chłopak podrywa również Twoją koleżankę. Nie widziałaś tego, więc mogą to być plotki. Ludzie widzą, że coś się kroi. Możliwe, że to również nie jest podrywanie, lecz tak to wygląda, a ludzie, jak to ludzie, wyolbrzymiają. Jednak nie warto się przejmować tym, co mówią inni. Posłuchaj serca.
Do stracenia nie masz nic, a możesz zyskać bardzo wiele. Zwłaszcza, że sytuacja temu sprzyja. I nie zakładaj, że jak będziesz się starać o jakiegoś chłopaka, to będzie kolejny niewypał. Optymistyczne podejście, kolej na Twój krok :)
Powodzenia i pozdrawiam ;*
Małpa.
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x