piątek, 2 września 2011

Chciałabym mieć chłopaka.

Hej. wcześniej podałam swój problem na niego nie otrzymałam odpowiedziL
Trudno widocznie tak musi być teraz mam inną sprawę i myślę że udzielicie na nią odpowiedzi..Więc tak dostałam od życia po tyłku przejechałam się na kilku chłopakach.
Chciała bym mieć chłopaka jak to zrobić żeby znaleźć tego który będzie mnie kochał i nie okłamywał.A drugie jak go będę mieć to jak o tym powiedzieć rodzicom że mam chłopaka i jak go przyprowadzić do domu?Proszę was odpowiedzcie mi na te pytania byle szybko...;**
Pozdrawiam NBS.....!!!!!!!!!


~Mała Blondynka.
Kochana!
Miłości się nie szuka, ona sama do nas przychodzi ;).
Można trochę temu pomóc. Nie siedź w domu ;). Udaj się do centrum handlowego na przykład. Jeśli jesteś odważna, może zagadaj do chłopaka, który wpadnie Ci w oko? A nuż coś z tego wyniknie… ;). Nie chowaj się po kątach, bądź otwarta na nowe znajomości.
Jak powiedzieć o chłopaku rodzicom?
Radzę na ten temat rozmawiać z mamą. To jest normalne, że kogoś masz. Gdy zaczniecie ten temat, możesz powiedzieć przy okazji [np. jak będziesz gdzieś wychodzić: ‘Idę dziś z X. na spacer’], a potem zobaczysz, że Twoja mama na pewno będzie chciała go poznać ;). Zapytaj się, czy będzie mógł przyjść chłopak do Ciebie. Wprost, to nie jest chyba żaden temat Tabu :P.
Trzymam kciuki.
Pozdrawiam, 
Małpa.

czwartek, 1 września 2011

Traktuje mnie jak przyjaciółkę.

witam.
mam problem i chce bys mi pomogła.
otoz moim problemem jest fakt, ze z D znamy się rok i uwazamy sie za dobrych przyjaciół. Nigdy mu nie mowilam ze mi sie podoba.
Nagle okazuje sie ze znajduje on sobie dziewczynę i to z innego, dalekiego miasta i zwiazuje sie z nia. a ja naprawde go lubie i balam sie mu to powiedziec. Gdy on przytula mnie jak przyjaciolke, nie umiem znow czuc do niego tylko przyjazni..
co robic?
pozdrawiam, Gonia
 
Droga Goniu,
Jeśli chłopak jest zakochany w innej dziewczynie, nie powinnaś teraz rozbijać im związku; to byłoby nie fair z Twojej strony. Istnieje możliwość, że związek na odległość nie przetrwa, lecz nie powinnaś na to liczyć. Myślę, że najprostszym i zarazem najtrudniejszym do wykonania jest szczera rozmowa. Jeśli się jej boisz, to może rozmowa przez telefon lub choćby na GG? Powinnaś wyznać, co czujesz, albo przynajmniej podsunąć mu takową myśl. Reszta zależy od niego. Jeśli wybierze tamtą dziewczynę - trudno byłoby szukać jakiegoś innego rozwiązania. Zawsze jednak możesz czekać, ale odradzam.
To taki problem, który spotyka sporo dziewczyn i z pewnością nie jest on łatwy do rozwiązania, szczególnie dla osoby której konkretnie dotyczy. Pamiętaj jednak, że samo z siebie nic nie wyrośnie.
Pozdrawiam,
Zośka.

środa, 31 sierpnia 2011

Jestem szarą myszką.

Jest mi b. przykro ponieważ wszystkie dziewczyn w klasie mają chłopaka, a ja nie.
Jestem troszkę nieśmiała.
Co mam robić żeby zdobyć chłopaka??
Bardzo, bardzo chciała bym mieć chłopaka.
I mam jeszcze jedno pytanie: Co mam robić żeby chłopacy nie widzieli we mnie nudziare i szarą myszkę?
Staram się gadać więcej, a to nie pomaga.
Jak zwrócić na siebie uwagę??
Co robić żeby zdobyć chłopaka??
Jak mu uświadomić, że jestem wartościową dziewczyną?? :(

~xxx?xxx


Moja droga,
Pierwszym krokiem do sukcesu jest zmiana własnego nastawienia. Pisząc, że widzą w Tobie nudziarę i szarą myszkę sama dopuszczasz do siebie taką myśl. Zamiast tego zrób coś, co sprawi iż przestaniesz się za taką uważać. Nie musisz wcale więcej gadać! Chłopcy uciekają od gadatliwych, natrętnych dziewczyn. To, że jesteś z natury cicha, nie znaczy o Tobie źle. Mowa jest srebrem, a milczenie złotem - pamiętaj i powtarzaj to sobie ilekroć uznasz, że bycie cichutką myszką jest głupie.
Często w zmianie nastawienia pomaga zmiana wyglądu - nowa fryzura, nowy styl? Nie musisz podążać ślepo za modą i trendami, jakie panują wśród Twoich rówieśniczek. Zasada nr jeden: Ty sama musisz dobrze czuć się w swojej skórze!
Czytając Twój problem odniosłam wrażenie, że bardzo usilnie pragniesz zdobyć chłopaka. Co jest tego powodem? Odpowiedz sobie szczerze. Chęć posiadania chłopca tak jak inne koleżanki, czy po prostu chęć bycia osobą ważną dla kogoś, kochaną?
Jeśli powodem jest ten pierwszy, trudno mi cokolwiek powiedzieć. Posiadanie chłopaka dla szpanu i "poczucia lepszej" szybko przestanie Ci się podobać.
Pytasz jak uświadomić, że jesteś wartościową dziewczyną. Ty już jesteś wartościowa - nie ma na świecie ludzi bezwartościowych. To kolejna rzecz, o której powinnaś pamiętać. Jeśli nie podobasz się innym taka, jaka jesteś, miej to gdzieś. Nie chcę podburzać Cię wobec innych, lecz uświadomić, że najważniejsza jest Twoja własna opinia, a ludzie zawsze będą mieli powody do śmiechu i kpin.
Pozdrawiam ciepło,
Zośka.

wtorek, 30 sierpnia 2011

Nie wiem, co on do mnie czuje.

Hej, NBS! Mam problem, jak każda, która tutaj pisze. Otóz tak. Właśnie poszłam do nowej szkoły i już w pierwszy dzień rzucił mi się w oczy taki chłopak. Moja przyjaciółka powiedziała mi, że nazywa się Radek i mieszka dwa piętra niżej od niej. Czasami na przerwach szukałam go wzrokiem, patrzałam na niego, chciałam złapać jakiś kontakt wzrokowy. Dopiero po paru dniach Aga powiedziała mi, że on też się na mnie niekiedy patrzy. Głównie na boisku szkolnym. I tak moze przez tydzień krzyżowaliśmy spojrzenia i uśmiechaliśmy się do siebie. Radek podszedł raz do mnie na przerwie i powiedział, że przyszedł pogadać, bo ciągle się na siebie patrzymy. Rozowa niezbyt się kleiła. Następnego dnia, doś późno wieczorem, gdy szłam oddać koleżance zeszyt, stał tam pod blokiem z kumplami. Zawołali mnie. Podeszłam, bo z reguły nie mam się czego u nich bać. Przedstawił mnie kolegą, zapytał poco tu jestem i zaproponował, że odprowadzi mnie do domu. Po drodze zartował, że nie złożyłam mu życzeń z okazji Dnia Chłopca i śmiał się, że chce buziaka w policzek. Dostał, co chciał. Potem spytał, czy nie poszłabym z nim do szkoły. Oczywiście zgodziłam się i od tamtej pory codziennie chodzimy raem, śmiejemy się z byle czego po drodze i ogólnie jest na chyba fajnie. Gdy pisałam z nim po tygodniu na gg, powiedział mi, że staje się o mnie zazdrosny, że mu się podobam, że ładna jestem i takie tam. W pewnym sensie napisałam mu, ze też jest fajny. Rozmawialiśmy trochę na ten temat następnego dnia w drodze do szkoły. Dalej uśmiechaliśmy się do siebie na przerwach i czasami w pośpiechu zamieniliśmy pare słów.
Jednak wczoraj moja druga przyjaciółka, Michalina, powiedziała mi, że gadała z nim na mój temat, żeby się dowiedzieć czegoś wiecej. Nie mam do niej o to żalu, bo wiem, że jakby odkryła coś ciekawego z tej rozowy, na pewno by mi o tym powiedziała. I on powiedział jej, że ja jestem tylko kumpelą, prawie mnie nie zna, tylko gadamy, że nie chce mieć dziewczyny, a jak już to czeka na cudo.

Wiem, że Wy mi pomożecie, proszę. Co on tak właściwie czuje ?

~Zakochana.

Kochana Zakochana ;)

Przeczytałam Twój problem dwukrotnie i jedyne co przychodzi mi na myśl, to dość negatywna ocena chłopaka. Wydaje mi się, że jest niezdecydowany i/lub bawi się Twoimi uczuciami. Jego zachowanie kojarzy mi się z zachowaniem osobnika, z którym miałam do czynienia całkiem niedawno, toteż polegam na własnych doświadczeniach.
Spójrz na sytuację obiektywnie i odpowiedz mi na pytanie: Czy chłopak, który wyraźnie daje do zrozumienia, że jest zainteresowany a nawet pozwala się całować (no, no, w policzek to zawsze coś), a później twierdzi iż "czeka na cudo" zachowuje się fair?!
Istnieje mało możliwa opcja, że nie chciał mówić Twojej przyjaciółce o swoich uczuciach wobec Ciebie. Biorąc jednak pod uwagę jego ogólne zachowanie, nie wydaje mi się to zbyt możliwe. Co ja sądzę na ten temat? Radziłabym Ci pogadać z nim wprost. To jedyny sposób na dowiedzenie się, co czuje. Rozmowy przez wspólnych znajomych mogą zawierać kłamstwa.
Po takiej szczerej rozmowie na pewno będziesz już wiedziała, co robić dalej - czy warto się angażować, czy zapomnieć i odpuścić.
Pozdrawiam,
Zośka.

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Jak go sobą zainteresować?

Witam :) Już kiedyś pisałam do Was i pomogłyście mi więc postanowiłam napisać jeszcze raz. Otóż pod koniec wakacji spodobał mi się pewien chłopak. Niestety on pije i pali, ale to nie w tym rzecz, bo nie jest to częste. Rzecz tkwi w tym, że chciałabym, aby jakoś zwrócić na niego swoją uwagę. Można powiedzieć, że jesteśmy kolegami. Rozmawiamy, nigdy nie przechodzimy nie zauważając jeden drugiego... Ale niestety, gdy jest więcej osób rozmawia ze mną bardzo rzadko. Więcej rozmawia z innymi dziewczynami / chłopakami. Czasami moim koleżankom też dokucza w formie żartu, wtedy ja siedzę i patrzę z boku. Czy on mnie lubi? Jak można by było zwrócić na siebie jego uwagę? Nawiążę jeszcze to tego, że nie jestem ładna. Jestem dość przy kości, noszę okulary... A ów chłopak jest ok. 2 lata starszy ode mnie... POMÓŻCIE... :(



Moja droga,
Wymieniasz swoje wady - piszesz, że jesteś przy kości i nosisz okulary. Ani słowem jednak nie wspominasz o zaletach, a masz ich przecież zdecydowanie więcej!
Jeśli odczuwasz kompleksy na punkcie swojego wyglądu, zrób coś aby to zmienić. Uprawiaj sport by schudnąć; zamiast okularów możesz postarać się o soczewki kontaktowe, lub wybrać po prostu fajne i modne oprawki. Gwarantuję, że zmiana wyglądu poprawi Twój humor, a kiedy będziesz uśmiechnięta - chłopcy zaczną częściej zwracać na Ciebie uwagę! :)
Wiele zależy również od typu chłopaka, jaki Ci się podoba. Jeśli jest tolerancyjny i widzi w dziewczynie wnętrze a nie tylko jej wygląd, możesz liczyć na sukces. Niestety jest sporo facetów, którzy choć przystojni i z pozoru ciekawi, w głowie mają pstro. Tacy zwracają uwagę tylko na wymalowane, wydekoltowane królewny w spódniczkach mini. Jeśli ten typ jest właśnie taki, nie martw się <- zasada numer jeden! To nie świadczy absolutnie o Twojej brzydocie czy czymkolwiek innym, a TYLKO o głupocie tego chłopaka!
Pamiętaj: jeśli nie ten, to inny.
Ściskam,
Zośka.

Chłopak przyjaciółki ma na nią zły wpływ.


Drogie, NBS. Swój problem kieruję do chłopaków i być może przyjaźni. Otóż, niedawno wróciłam z kolonii. Koleżanka - nazwijmy ją W. opowiadała nam, że ma chłopaka X., który ma 19 lat - ona ma 16. Niestety, okazało się, że on ma na nią zły wpływ. Opowiadała, że pierwszy nas napiła się alkoholu, ale też, że ten chłopak ją maca po przeróżnych częściach ciała. Chciał nawet zmusić ją do seksu, ale dzięki Bogu, odmówiła. I tak mogłabym długo wymieniać, jednym zdaniem, po prostu jest zły. Wraz z 3 dziewczynami w pokoju próbowaliśmy ją przekonać, żeby z nim zerwała, dodatkowo nie odzywa się do niej od dwóch tygodni (mówiła, że jest na obozie z kolegą i z DZIEWCZYNAMI) i gdy do niego dzwoniła, rozłączał się. Tłumaczyliśmy jej parę dobrych godzin, żeby go rzuciła w cholerę, ale nie przekonaliśmy, bo ciągle mruczała ''no nie wiem...". Mówiła nam, że ona go nie kocha, ale po prostu nie chce być sama w życiu. Uważam to podejście za kompletną bzdurę, ale nie wiem, jakim argumentem mam ją przekonać, by nie bała się przyszłości i znalazła sobie lepszego chłopaka.
Mam nadzieję, że mi pomożecie. Z góry dziękuję, 

~Jagoda


  


 Droga Jagodo!
 Myślę, że w tej sytuacji niewiele możesz zrobić. To wybór W. czy chce nadal być z tym chłopcem, czy nie. Nie możesz jej do niczego zmusić. Spróbuj jeszcze raz z nią porozmawiać. Wytłumacz jej wszystko na spokojnie. Powiedz, że zanim go poznała 
 była inna, a on ma na nią zły wpływ. Podaj jej konkretne przykłady. Ona na pewno wie, że ten chłopak nie jest dla niej, zna przecież Waszą opinię. Jeśli sama nie zechce z nim zerwać, nie możesz jej zmuszać.
 Spróbuj wytłumaczyć jej, że w życiu spotka na pewno jeszcze nie jednego chłopaka i na pewno będzie z nim szczęśliwa. Nie może robić niczego wbrew sobie. Nigdy nie zostanie sama, ma przecież Ciebie i inne koleżanki. Na pewno będzie jej łatwiej, gdy będzie o tym wiedziała.
 Możesz też zapoznać ją z jakimś Twoim kolegą. Może akurat jest ktoś taki, który się w niej podkochuje, ale boi się do niej zagadać? To idealna okazja! Może zapomni o tamtym i zainteresuje się nowym? Oczywiście nie daj jej poznać Twoich zamiarów. Po prostu powiedz, że spotykasz się z kolegą i chcesz, żeby W. poszła z Tobą.  Albo będąc w mieście, jakby nigdy nic zadzwoń po nią.
 Jeśli Twój plan nie wypali, bądź W. nadal nie zrobi nic w sprawie zerwania, musisz dać sobie spokój. Siłą jej nie zmusisz. To jej życie i ona dobrze wie, co robi. Potrafi myśleć. Gdyby było jej z nim źle, na pewno coś by z tym zrobiła. Może ten jej chłopak wcale nie jest taki koszmarny? Przestań się tym przejmować. Jeśli nie da sobie pomóc, nie możesz jej uszczęśliwić na siłę. Wiem, że się martwisz, ale jesteś jej koleżanką, nie matką.:) Kiedyś sama to zauważy i da sobie spokój z tym chłopakiem. 
 Wierzę, że Ci się uda sprowadzić ją na dobrą drogę.;)
Margaret
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x