piątek, 14 października 2011

Uroda: Kosmetyki Under Twenty

Super notka. Mam prośbę, napiszesz coś o kosmetykach z serii Under Twenty?

~Undermanka




Myślę, że ta notka przyda się wielu dziewczynom. Mało, która z nas w nastoletnim wieku ma idealną cerę.
Seria anty trądzikowa Under Twenty oferuje nam pięć rodzajów kosmetyków.

Anti! Acne
Ta linia kosmetyków przeznaczona jest do cery mieszanej skłonnej do niedoskonałości. W sumie jest dziesięć kosmetyków z linii Anti! Acne. Począwszy od żeli poprzez toniki i peelingi skończywszy na kremach i maseczkach. Kosmetyki Anti! Acne skupiają się przede wszystkim na tym by zmniejszyć wydzielanie sebum, a co za tym idzie zmniejszenie trądziku. Prawie wszystkie kosmetyki są antybakteryjne. Odblokowują pory i i działają przeciw zaskórnikom. Są tu głównie żele toniki i kremy, który występują również w postaci kosmetyków dla cery wrażliwej. Oprócz działania anty trądzikowego dodatkowo zapobiegają powstawaniu nowym niedoskonałościom.


Anti! Acne Intense
Kosmetyki z tej lini działają dokładnie tak samo jak Anti! Acne lecz mają wzmocnioną formułę. Działają dwukrotnie mocniej zwalczając istniejące i widoczne już niedoskonałości. Anti! Acne Intense również przeznaczony do cery mieszanej lecz nie nadaje się już do cery wrażliwej. Idealniematuje i reguluje przetłuszczanie się cery ( głównie strefy T czyli czoło nos broda).


Wow! Energy
Jak sama nazwa wskazuje kosmetyki z tej lini dodają zszarzałej i zmęczonej skórze energii. Jeśli Twoja twarz jest lekko blada, masz worki i cienie pod oczami te kosmetyki są dla Ciebie idealne. Nie działają jednak przeciwtrądzikowo. Skupiają się szczególnie na tym nadać cerze promienny wygląd. Delikatnie i równomiernie opala nie pozostawiając smug.


Pro! Hydra
Pro! Hydra przeznaczona jest do cery suchej i szorstkiej. Bardzo mocno nawilża i i zwęża pory. Ta linia oferuje trzy kosmetyki. Jeśli nie zauważyłaś aby Twoja skóra się świeciła lub posiadała ropne wypryski, ale jest bardzo sucha i po umyciu twarzy wodą czujesz, że skóra jest bardzo napięta to to ta linia kosmetyków jest przeznaczona dla Ciebie. Dodatkowo produkty Pro! Hydra wyrównują koloryt skóry tak więc jeśli posiadasz jakieś przebarwienia potrądzikowe lub porostu od czasu do czasu zostanie Ci lekki ślad to możesz śmiało się zaopatrzyć w te kosmetyki. Myślę, że będzie to koszt rzędu 40-45zł (za trzy kosmetyki żel, tonik i krem mocno nawilżające).

Men Anti! Acne
Jest to linia przeciw trądzikowa dla mężczyzn.

********************************************
Oprócz tych pięciu serii istnieją jeszcze inne. Te jednak są aktualne i dostępne w większości sklepów. Stare serie i produkty firmy Under Twenty ciężko dostać ponieważ do sprzedaży dochodzą tylko najnowsze.
Dlatego też nie dziw się, że po wpisaniu w wyszukiwarce Under Twenty wyskoczą Ci miliony kolorowych produktów i kosmetyków. One już są nieaktualne i będziesz musiała się nachodzić żeby je gdzieś kupić. Jeżeli zamierzasz przez dłuższy czas kupować kosmetyki Under Twenty sprawdzaj ich stronę internetową.
W zależności od sklepu czy drogerii w których chcesz kupić kosmetyki ceny są różne. Jeżeli jednak chcesz mieć pewność, że kosmetyk będzie w oryginalnej cenie kupuj prze Internet na stronie sklepu Under Twenty --> LINK <--

Ja osobiście jeszcze nie używałam tych kosmetyków ponieważ leczę się dermatologicznie, pomimo tego, że nie posiadam dużej ilości niedoskonałości.
Ostatnio jednak dałam się skusić i zaopatrzyłam się w trzy kosmetyki z lini Anti! Acne. Kupiłam żel, tonik oraz krem. Nie mogę powiedzieć bym zauważyła dużo efektów, ale no nie mam się czego spodziewać po trzech użyciach. Na razie jedyny efekt jak widać i czuć to to, że skóra jest idealnie gładka i zmatowana.
Mam nadzieję, że pomogłam. Dodawajcie opinie na temat tych kosmetyków. Co o nich sądzicie?


Wyzwanie, buziak i co dalej?

Heeej . Mam problems, a więc taki chłopak Patryk razem z kilkoma laskami i kumplami chodzili po dzielnicy. No więc ja też wyszłam. Było zimno i poszliśmy do takiego jakby bloku. Takie pomieszczenie i sobie siedzieliśmy i Kaśka wpadła na genialny pomysł żeby pograć w butelkę. No i tam graliśmy i Patryk miał mnie pocałować z języczkiem ; d No i zrobił to... o rany on tak świetnie całuje *.* to był najlepszy pocałunek w moim życiu!!! I potem cały czas nie mogłam oderwać od niego wzroku i czułam się trochę speszona. potem odprowadzili mnie do domu i cmoknął mnie w usta. A ja się jak głupia zarumieniłam! I teraz nie wiem co dalej... niby tylko gra i ja to rozumiem, pocałunek na koniec też nie wiele znaczy. ale ja bym chciała aby coś znaczył. wcześniej nie zwracałam na niego uwagi, a teraz jakby taka iskra przeszła w jednej sekundzie. to dziwne wiem. ale chciałabym coś zacząć. wiem, że on mnie nie wyśmieje czy coś bo nie jest taki, ale może odmówić a to nie będzie przyjemne... jak mam zacząć rozmowę po czymś takim? nie chce aby od razu się domyślił, że coś poczułam...

~Miłosny_Pocałunek
 
Moja Droga!
Wyzwanie wyzwaniem, ale buziak w usta nie zaliczał się już do zabawy. Może jednak zbyt pesymistycznie patrzysz na sprawę? Odprowadził Cię, pocałował. Jednak to się już do wyzwania nie zaliczało. Poza tym chłopcy uważają, że rumieńce są fajne ;). Moim zdaniem, podobasz mu się, a przez tę grę nabył pewności siebie względem Ciebie. Poobserwuj go jeszcze. Może da Ci jakieś znaki, że dla niego to nie był tylko ‘obowiązek’? Jeśli takowe się pokażą, warto przecież spróbować. Do tego czasu rozmawiaj z nim, przebywaj. Staraj się być wyluzowana, jeśli będziesz skrępowana, on to wyczuje. Także wrzuć na luz, co ma być to będzie :). Pamiętaj, do stracenia nie masz nic.
Co do znaków, nietrudno je odczytać, choć uważam, że sytuacja jest dość jednoznaczna. Wiadomo, do siebie nie ma się dystansu. Jednak patrząc z perspektywy osoby trzeciej, wyzwanie to był jedynie pretekst.
Jak zacząć rozmowę? Jak już napisałam, bądź wyluzowana. Jeśli nie chcesz zdradzić od razu wszelkich Twych zamiarów i uczuć, nie możesz dać po sobie poznać, że się denerwujesz lub krępujesz. Skoro go znasz i wiesz co lubi, czym się interesuje, rozmowa powinna pójść jak z płatka. Możesz też nawiązać do zaistniałej sytuacji, albo delikatnie wspomnieć o tamtym wieczorze, na przykład obrócić całą sytuację w żart.
Powodzenia! Trzymam kciuki, wierzę, że się uda :)
Pozdrawiam.
Małpa.

czwartek, 13 października 2011

Nie chcę się zakochać!

Mam pewien kłopot, a właściwie nie wiem czy to dobre słowo. Ujmę to tak: Mam pewne obawy. Być może to pytanie was zaskoczy... Otóż... Co zrobić aby się nie zakochać? Kiedyś się zakochałam i potem bardzo cierpiałam i więcej nie mam zamiaru..;/ A teraz pojawił się Kamil... i nie daje mi żyć. Nie wiem czy coś do mnie czuje, chociaż często na mnie spogląda i kiedyś gdy szłam zauważyłam, że szeptał coś do kolegi, a potem obaj na mnie spojrzeli. Pomijając to ja NIE CHCĘ się w nim zakochać, a czuje, że jestem bliska tego uczucia. Co zrobić?

~Aneta
Aneto!
Troszkę mnie zdziwiło Twoje pytanie. Wiele osób chce się zakochać. Mimo, że się cierpi, to jednak wielu chce się poświęcić. Jak się nie zakochać? Trzeźwo spojrzeć na sprawę. Mówi się, że nie można się nie zakochać widując codziennie tą osobę. Może warto ograniczyć z nim kontakty? Jednak jeśli on coś do Ciebie czuje, a zacznie się starać Twoje plany mogą legnąć w gruzach, skoro piszesz, że jesteś bliska tego uczucia. Pamiętaj, że to nie koniec świata, a na nieszczęśliwą miłość najlepsza jest inna miłość. Poza tym, kto powiedział, że teraz też będziesz cierpieć? Przemyśl jeszcze raz sprawę, bo to, ze raz się nie udało, nie znaczy, że zawsze będziesz ‘stracona’. Zakochanie to piękne uczucie. Czasem warto zaryzykować. 
Małpa.

środa, 12 października 2011

Kumpel mnie pocałował!

Mam problem.
Otóż mam 14 lat i cudownego chłopaka. Kocham Go bardzo i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Jednak na ostatniej wycieczce szkolnej (jego nie było) pocałował mnie inny chłopak, którego bardzo lubię. Był to buziak w policzek na pożegnanie i chciałam tego, gdyż sama to zaproponowałam.Było miło. Teraz czuję się fatalnie. Mam wyrzuty sumienia, chce mi sie płakać i boję się, że jak mój chłopak się o tym dowie, to zerwie,zostawi, zrobi coś sobie i temu koledze. Mam mu powiedzieć o tym"całusie"?? Czy może jednak udawać, że nigdy się to nie stalo?? A jak mu o tym powiedzieć??
Pomóżcie, błagam!!!!!

~całuśnica
 
 
Droga całuśnico! x]

Według mnie trochę przesadzasz. Pocałunek w policzek to jeszcze nic wielkiego, aczkolwiek jeżeli do tej pory nie robiłaś tego z przyjaciółmi może to oznaczać, że ten chłopak mimo wszystko jest dla Ciebie kimś ważnym. Oczywiście nie znaczy to od razu, że jest między wami jakaś chemia. Miliony ludzi na świecie całują się w policzek, od tak, bez wyraźnego okazywania uczuć. Jeżeli jednak masz aż tak duże poczucie winy, jak opisujesz.. zastanów się, czy nie ma to jakiejś przyczyny. być może nieświadomie czujesz coś do tego chłopaka i boisz się, że może się to odbić na Twoim obecnym związku. Radzę się nad tym zastanowić.
Rozumiem, że czujesz się winna.. pocałowałaś chłopaka z własnej, nie przymuszonej woli, a w dodatku masz już sympatię. Nie oznacza to jednak, że nie możesz tego naprawić. Wydaje mi się, że lepiej swojemu chłopakowi nic nie mów. Jeżeli dowie się o tym incydencie od jakiegoś waszego znajomego i zapyta się ciebie wprost, co to było?  - po prostu wytłumacz, że był to normalny koleżeński pocałunek, i że dla Ciebie nic on nie znaczył bo kochasz właśnie jego.
Cmoknięcie w policzek to jeszcze żadna zdrada..
Jeżeli jednak na prawdę chcesz być szczera w stosunku do swojego ukochanego, powiedz mu co się wydarzyło. Dodaj jednak to co napisałam wcześniej:
"był to normalny koleżeński pocałunek, i że dla Ciebie nic on nie znaczył bo kochasz właśnie jego."

Mam nadzieję, że jakoś wybrniesz z tej sytuacji. Powodzenia. ;)
Frysbie_

Romantyczność stylu Birdy

Mogłybyście napisać coś o stylu"Birdy"? :) z góry dziękuję!

 
Droga czytelniczko, zostałam postawiona przed trudnym zadaniem, aczkolwiek postaram się odpowiedzieć najlepiej, jak potrafię. Z wokalistką Birdy spotykam się pierwszy raz, co gorsza – Internet również, a to nie wróży dobrze. Postanowiłam zatem posiłkować się przede wszystkim teledyskami tej młodej artystki. Pierwsza rzecz, która przyszła mi do głowy, to zadziwiający fakt jej dziewczęcości. Stonowany, skromny, brak mocnego makijażu, wszystko idealnie zgrywa się z jej melancholijną urodą, z całości powiewa delikatnie niedzisiejsza nostalgia i romantyczność.
Na stronie, którą podałaś, już na pierwszy rzut oka widać kwintesencję stylu Birdy – sukienka stylizowana na długą koszulę (a może rzeczywiście przerobiona koszula?), przykryta swetrem z klasycznym wręcz deseniem, włosy sprawiające wrażenie przeczesanych zaledwie szczotką i brak makijażu albo bardzo dobrze zastosowany makijaż niewidoczny. Zastanawia mnie jakie zostały do tego zestawu dopasowane buty i rozpoczynam podróż w głąb Internetu liczą na bodajże nikłą współpracę tej nieznośnej sieci. Znajduję i o ile wzrok mnie nie myli, są to najzwyczajniejsze w świecie workersy. Dodatkowo znalazłam sukienkę bez swetra. I istotnie nie jest to koszula, całość skrojona idealnie, bardzo skromnie. Coraz bardziej jestem skłonna napisania, że Birdy zahacza swoim strojem o vintage.  Moje pole manewru jest naprawdę zawężone, dlatego postanowiłam podpierać się teledyskami.
1. Shelter – melancholia sama w sobie, wręcz bolesny minimalizm, jednolitość zestawu przełamuje szal, prawdopodobnie komin, w beżowym (kremowym?) odcieniu. Głównym elementem stroju jest retro płaszcz, skłaniałabym się do modelu prochowca, z nieco bufiastymi rękawami, ciemne spodnie (leginsy?) i buty workersy.
2. People Help The People – czarnobiały teledysk, mogę się skupić głównie na kroju i zestawieniu stroju. Tunika, prawdopodobnie biała, z haftem na dekolcie, zapięta pod szyję, do tego marynarka typu boyfriend z podwiniętymi rękawami i prawdopodobnie ciemne leginsy – klasyczne zestawienie barw. Praktyczny brak biżuterii, jeżeli dobrze zauważyłam, wokalistka ma zaledwie pierścionek na kciuku lewej ręki. Minimalizm i naprawdę ogromna prostota, przy jednoczesnym zachowaniu właściwego szyku.
3. Skinny Love – miałam wątpliwości, czy omawiać ten teledysk, gdyż został stylizowany. Wokalistka ubrana jest w sukienki w stylu retro, biała przypomina mi nieco przełom XV i XVII w. z drobnymi innowacjami, ale to dość luźne skojarzenie, natomiast widoczna przez chwilę czarna przywodzi na myśl lata 50 lub 60 XX w. Tak jak we wcześniejszych teledyskach biżuteria jest ograniczona do minimum, zaobserwowałam bransoletkę i pierścionek z perełkami.
Tutaj się zatrzymałam, gdyż miałam w głowie praktyczny obraz wokalistki i preferowanego stylu.
W Polskiej wikipedii nie ma nawet o niej śladu, z angielskiej dowidziałam się o jej młodym wieku. Zatem czas uwolnić słowa, które bębnią mi w głowie; retro, retro, vintage, retro.
Stonowanie barw, zestawianie ze sobą ich różnych odcieniu lub zupełna klasyka gatunku biel-czerń. Ze wszystkich zestawów wionie delikatnością. Jedyna rzecz, która mnie nieco zaskakuje, jest upodobanie artystki do workersów w stylu oldschool. Zauważyłam również upodobanie do delikatnej koronki. 
Moje rady? Postaw na maksymalną dziewczęcość – zwiewne tuniki, koszule (poradziłabym nawet z żabotem), leginsy, marynarki. Wszystko powinno płynąć, ciężko mi wyjaśnić określenie „kanciasty styl”, ale powinnaś się go wystrzegać – ubrania powinny płynnie przechodzić z jednego w drugie, bez kolorystycznych szaleństw. Minimalna ilość biżuterii – pierścionek może być duży, z oczkiem, ale w jednolitym kolorze. Bez kryształów, szkła i cyrkonii. Sprawdzą się również jednokolorowe kwiaty, kamea itp. Jeżeli wisiorek, to z dużą zawieszką na lejącym się łańcuszku, ale również z zachowaniem umiaru. Elegancko prezentowałby się zegarek. Włosy noś rozpuszczone, lekko pofalowane, a makijażu unikaj. Delikatnie podkreślaj rzęsy tuszem, usta błyszczykiem lub nanieś odrobinę różu na policzki. I kieruj się własną, kobiecą intuicją! Ona rzadko zawodzi :)
  
  
 
  
[tutaj nie inspiruj się biżuterią, tylko sukienką, jej krojem i fakturą]
  
  
 
 

wtorek, 11 października 2011

Pije, pali, bierze narkotyki, a ja coraz bardziej się go boję.

mam problem i nie mam, komu o nim powiedzieć,dlatego zwracam sie do was i mam nadzieję, ze mi pomozecie ;) chodzi, oto że mam chłopaka, jesteśmy ze sobą ok. 3 miesiące i coraz bardziej zaczynam sie go bać... na początku wszystko było naprawdę fajnie, alepotem zaczęło się coraz gorzej. pali, pije, a nawet bierze narkotyki...dowiedziałam sie niedawno i nie moge przestać o tym mysleć. gdy tylko pojawia się jakąs okazja ogniska, czy imprezy, to nigdy nie odmówi, bo dla niego każda okazja jest dobra, zeby upić sie jak głupi. boje sie oniego, i nie wiem, co mam zrobić.
poza tym; nigdy nie miałam nic przeciwko temu, żeby mnie przytulił,objął, itd. ale on zaczyna sie robic coraz bardziej natrętny, po prostu... dobiera sie do mnie. jak tylko zaczynam mu odmawiać i mówić,ze tego nie chce, to strasznie sie wkurza i pozniej wybuchają kolejnekłótnie...
nie chce przedstawiac go jako ćpuna bez mózgu, ale martwie sie oniego i zaczynam sie go bać ;(((( nigdy wczesniej tak nie bylo, a teraz caly czas mysle, ze on moze mi cos zrobić...
świetnie sie z nim gada, i zawsze bede po jego stronie, chociaż teraz coraz bardziej sie waham.

prosze, pomóżcie mi.

pozdrawiam. ;*

~natalia


Droga Natalio.!


Ehh.. niestety tego typu chłopaków spotykamy naprawdę wiele. I licz się z tym, że jeszcze nie raz natrafisz na kolesa tego typu. Jeżeli nie odpowiadają Ci jego przyzwyczajenia, w tym wypadku nałogi, nie licz na to, że stworzycie wymarzony związek. Tym bardziej jeżeli jak sama mówisz się do Ciebie 'przystawia'. Pomyśl. Czy rzeczywiście masz ochotę robić coś wbrew sobie? Jeśli tylko zacznie być zbyt natarczywy powiedz mu, że Ci się to nie podoba. Jeśli chodzi o używki, możesz postawić chłopakowi ultimatum. Albo ty, albo one. Ale musisz się w tedy liczyć z tym, że jeżeli nie darzy Cię zbyt silnym uczuciem to po prostu odejdzie. W żadnym wypadku nie zgadzaj się na tzw. dowody miłości itp. Jeżeli naprawdę Cię kocha, to poczeka. A jeżeli nie, to trudno.
Jeśli nie ma z jego strony prawdziwej miłości to możesz być niemal pewna, że on Cię kiedyś rzuci i wybierze tą, która odda mu się w 100%. Wiem, ze kłótnie to rzecz nieprzyjemna, ale to nie ty postępujesz tu niesłusznie, a on - zmuszając się do rzeczy, których po prostu robić nie chcesz.
Szkoda, że taki z pozoru sympatyczny związek, jak wasz, miałby się zakończyć przez taką głupotę. Jeśli dobrze wam się rozmawia, to już połowę sukcesu macie za sobą. ;) Niestety nie unikniecie poważnej dyskusji. W chwili, kiedy akurat będzie w dobrym nastroju i będziecie się dobrze bawić porusz z nim te kilka nurtujących Cię tematów. Jeżeli sobie tego nie wyjaśnicie - nic z tego nie będzie. Wytłumacz mu wszystko jak najdokładniej. Powiedz, że Ci na nim zależy, ale nie masz zamiaru koncentrować życia, jedynie na jego zachciankach. Przecież ty też masz prawo głosu i właśnie w tej chwili je wykorzystujesz. Jeżeli wbrew wszystkiemu wybierze narkotyki, alkohol i papierosy, zrezygnuj z niego. Nie tolerujesz chłopaka takim jakim jest [w tym przypadku Ci się nie dziwię], więc i tak nic z tego raczej nie będzie. Z resztą, jeżeli zaczynasz się bać tak bliskiej Ci osoby, jest to znak, że dzieje się coś złego.
Zrobisz jak zechcesz. Nie chcę Ci nic narzucać, ale według mnie jeżeli jemu będzie zależało tylko na jego zachciankach to daleko nie zajedziecie. Miłość polega na dawaniu drugiej osobie tego co najważniejsze, a nie tylko na braniu.
Powodzenia. ;)
Frysbie_
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x