poniedziałek, 17 października 2011

Dylemat.

Hej :)
Proszę o pomoc, bo już nie wiem, co mam robić...
Od września chodzę do nowej szkoły, do mojego kochanego LO;) Można powiedzieć, że zwerbowała mnie tam moja koleżanka, która jest rok starsza. Otóż- w wakacje pokazała mi na n-k chłopaka, w którym się podkochiwała. Na zdjęciu nie zrobił na mnie żadnego wrażenie, zero- NIC! W szkole chciała zwrócić moją uwagę na niego, żebym pomogła go jej ocenić. Cóż, na żywo prezentował się o wiele lepiej, ale to wraz nie było to. Jej nie odradzałam, nic nie mówiłam. Ale coś się stało... On zaczął się na mnie gapić... Dopiero wtedy, kiedy przestałam interesować się pewnym innym chłopakiem, zobaczyłam, jak bardzo on jest atrakcyjny. Koleżanka miała cynk na niego, wydawał się być ideałem. No ale.... Ona dalej się w nim bujała, więc dla mnie nie istniał. Musiałam bardzo się męczyć, kiedy czułam na sobie jego wzrok, ledwo znosiłam jego dotyk... Aż w końcu jakby mi przeszło. Koleżance też. Ale ona tylko tak mówi, widać, że nic się nie zmieniło. Mówią sobie 'cześć', ale to nic nie znaczy. I znów jakiś czas temu zaczął na mnie patrzeć. Ale takim wzrokiem, który.. Któremu tak trudno się oprzeć... Na szczęście jeszcze nie jestem zakochana, ani zauroczona. Powstrzymuję się dla tej koleżanki. Ale i ona zaczęła zauważać, że jemu chodzi o mnie i zaczęła mi robić wyrzuty. A czy to ode mnie zależy?? Jest mi coraz trudniej. Niby dostrzegam jego wady, prawdopodobnie chłopak bawi się uczuciami innych dziewczyn, a tamten cynk o nim idealnym jest fałszywy. Ale ja mimo tego nie umiem przestać. Próbowałam go sobie na różne sposoby obrzydzić- nic z tego. On daje spokój, kiedy nie zwraca się na niego uwagi- to wniosek dziewczyny, która już przez to przeszła. I do rzeczy- co mam zrobić? Jak najłatwiej się go pozbyć? Nie chcę znów cierpieć... A nie umiem też tak po prostu nie zwracać uwagi, nawet, jak na niego nie patrzę, to on to wszystko chyba czuje, nie wiem... Serce mnie do niego pcha, a rozum odmawia. A wiem, że gdybym już się zadurzyła, to będę cierpiała... Co mam zrobić...?

~charlotte
 
Droga charlotte!
Twoja przyjaciółka powinna być wdzięczna, że ma taką przyjaciółkę jak ty.. ;) Jesteś wobec niej lojalna, choć Ci ciężko. Trudno być osobą rozrywaną pomiędzy dwoma uczuciami, wiedząc, że każdy wybór może okazać się tym gorszym. Najpierw radzę się zastanowić. Wolisz być dobrą koleżanką, czy kochającą dziewczyną? Wybór jest trudny. Tym bardziej, że owa dziewczyna chciała Cię spytać o zdanie na jego temat, a ty tymczasem się w nim zakochałaś. Nie jesteś tu jednak jedyną 'winną' osobą. Koleżanka przez tyle czasu podsuwała Ci tamtego faceta, żebyś mu się przyjrzała, sprawdziła, czy jest dla niej odpowiedni itp.? Nie wzięła jednak pod uwagę tego, ze i ty możesz coś do niego poczuć. A powinna! Jeżeli to, że chłopak bawi się uczuciami innych dziewczyn, jest pewniakiem, to odpuść go sobie i bądź nadal dobrą kumpelą. Łatwo powiedzieć - odpuść. Wiem. Ale niestety nic więcej nie możesz zrobić. Od siebie poradziłabym Ci starać się go unikać, nie myśleć o nim.. Przeniosłaś się do nowej szkoły. Nie wierzę, że nie ma w niej innych fajnych kolesi. Być może nawet lepszych. Spróbuj! Może akurat zaślepiona tym jednym nie zwracałaś uwagi na resztę męskiego grona, z którego wielu egzemplarzom pewnie nic nie brakuje. ;)
Jeżeli jednak myślisz, że ten chłopak na prawdę nie jest taki, jak określają go Twoje koleżanki wybór będzie jeszcze trudniejszy, bo więcej możesz stracić. Przyjrzyj się mu. Sprawdź czy jest kulturalny, rozmowny itp. Nikt Ci nie może zabronić się z nim kolegować, czy choćby nawet zaprzyjaźnić! im dłużej będzie trwała wasza znajomość tym większej nabierzesz pewności co do jego zamiarów względem Ciebie. Wtedy dopiero będziesz mogła podjąć właściwą w 100% decyzję. Dziwi mnie trochę, czemu Twojej koleżance zależało tak bardzo na Twojej opinii. No, ale to już nie ten temat. Mam nadzieję, ze wszystko ułoży się po Twojej myśli. ;)
Frysbie_

niedziela, 16 października 2011

Nienormalne relacje z wujkiem


  Nie wiem jak Wam to napisać... mam ogromny problem związany z rodziną, a dokładniej z wujkiem... no więc... od pół roku podejrzewałam że on jest jakiś dziwny, że jest pedofilem czy coś, bo za każdym razem jak przyjeżdżał do mnie w odwiedziny to tak dziwnie patrzył na mnie i moją młodszą siostrę... mnie zawsze niby dla zabawy klepał po pupie, albo mówił takie głośne komentarze w stylu "ale ci cycki urosły! wreszcie wyglądasz sexy". no i jakiś tydzień temu... upił się na moich urodzinach z rodzicami. nocował u nas no bo pijany nie mógł wracać do domu i obudził mnie w nocy. coś sapał i bełkotał, ja się przestraszyłam, a on chciał... no rozebrać mnie. uciekłam do łazienki i się zamknęłam, poczekałam aż zaśnie. zasnęłam w tej łazience i rano mama strasznie się o mnie martwiła, myślała że coś mi się stało. wujek pojechał do domu. za kilka dni znów będzie rodzinna impreza, znaczy rocznica ślubu mojej siostrzenicy no i on tam będzie. ja nie chcę jechać na to przyjęcie, rodzice nie wiedzą o co mi chodzi, ale ja nie wiem jak im to powiedzieć. wstydzę się. co ja mam robić?! 

~Nelly

Kochana Nelly!
Nie mogę się nadziwić, że zataiłaś to zdarzenie przed swoimi rodzicami. Och, oczywiście, rozumiem, że to dość krępujące, ale zdrowy rozsądek powinien ci podpowiedzieć to rozwiązanie od razu! Mniejsza. Wdech, wydech. Już jestem spokojna.
Powinnaś jak najszybciej powiedzieć rodzicom o zaistniałej sytuacji, przedstawić swoje obawy. Mama, tata, czy kogo innego tam chcesz wybrać na powiernika swoich uczuć. Ktoś dorosły musi się o tym dowiedzieć.
Jeśli chodzi o przetrwanie uroczystości i imprez rodzinnych, proponuję ci unikać wujka. Omijać go jak najszerszym łukiem, nie zaszkodzi, jeśli dodatkowo okażesz mu, że czujesz się urażona jego bezczelnym zachowaniem.
Jeśli zostaje na noc, proponuję ci albo użyć klucza do swojego pokoju, albo spać z kimś dorosłym w jednym pokoju (nie wujkiem!).
Myślę, że niezależnie komu się zwierzysz, ta osoba weźmie sprawy w swoje ręce i będzie miała na ciebie oko.
Uściski,
Kwaskowa

Ja, on i jego przyjaciółka.

Trochę dziwnie się czuję pisząc o swoich problemach na blogu u obcych ludzie. Jakkolwiek, czuję się trochę zagubiona. Mam chłopaka, z którym jestem już dwa lata. Układa nam się dobrze, to przede wszystkim porządny człowiek i mój najlepszy przyjaciel, któremu można ufać, nie oszukuje, akceptuje mnie itp. Tego roku rozpoczął studia w mieście bardzo oddalonym od mojego. Ma dużo nauki, rzadko przyjeżdża, dlatego też rzadko się widujemy. Oboje za sobą tęsknimy, codziennie rozmawiamy przez telefon, smsujemy, gg, itd. Nie w tym jednak rzecz. W tym mieście studiuje również dziewczyna, w której swego czasu mój chłopak bardzo się podkochiwał, ale ona dała mu kosza. Ona swoją drogą również jest bardzo porządną, miłą, fajną, inteligentną dziewczyną. Od momentu tego "kosza" prawie nie rozmawiali, poszli do innych szkół, ale jakiś czas temu ponownie się spotkali i jak to bywa z ludźmi, którzy się dobrze ze sobą dogadują- długo rozmawiali. W tym mieście spotykają się czasem, z raz na tydzień, ona mu coś pomaga z materiałami, a potem przy okazji piją kawkę, rozmawiają. Zaprzyjaźnili się. Wierzę w czystość relacji i ufam mojemu chłopakowi, a także, że ona nie ma nic na myśli takiego. Jakkolwiek jestem świadoma, jak to bywa z przyjaźniami damsko-męskimi... Przyjaźń to bliskość. Obawiam się, że pewnego dnia on stwierdzi, że ona jest ode mnie milsza, fajniejsza, nie wiem, cokolwiek. Albo że po prostu ona się w nich zakocha, przecież nietrudno z przyjaźni wpaść w sidła miłości. Wtedy sytuacja się by skomplikowała. Jakkolwiek on by postąpił, nie będzie tak, jak było.
Mówiłam trochę o swoich odczuciach i mój chłopak zapewniał mnie, że nie powinnam się bać.
Jednak się boję i nie wiem, co mam zrobić, by, że tak powiem, ewentualnie zapobiegać problemom. Na pewno nie będę niczego zabraniać, bo to byłby największy błąd i sama bym się z tym źle czuła.
Co robić, by odzyskać spokój, by zapobiegać problemom w związku?
Z góry dziękuję.

~mf.
 
Kochana Mf.!
Jak sama zauważyłaś masz cudownego chłopaka. Jest Twoim przyjacielem, jak wspomniałaś, więc na sto procent jest z Tobą szczery. Fakt, że przyjaźń damsko-męska jest ciężka, łatwo może się to w coś więcej przekształcić. Ale nie zawsze. Ufasz swojemu chłopakowi. Może kiedyś będziesz miała okazję poznać jego przyjaciółkę? Będziesz miała okazję poznać ją i zobaczyć, jak zachowują się wobec siebie. Uspokoiłoby Cię to, utrwaliło w tym, ze między nimi jest tylko przyjaźń.
W związku jest najważniejsza rozmowa i to właśnie zapobiega problemom. To nic odkrywczego, ale wiele osób o tym zapomina. Głowa do góry, moim zdaniem nie masz czym się zamartwiać. Jak widzę jesteś z bardzo dojrzałym chłopcem, który na pewno nie chce Cię zranić. Jeśli coś będzie się działo, porozmawiaj z nim. Po prostu.
Z mojego punktu widzenia nie zapowiada się, by Wasz spokój został zaburzony. Inni powinni Wam tylko zazdrościć.
Pozdrawiam!
Małpa.

sobota, 15 października 2011

Czy mamy szansę na coś więcej niż tylko przyjaźń?

Hej, sluchajcie, mam problem i mam nadzieje, zepomozecie mi go rozwiązać… nie wiem czy to o chłopcach czy przyjazni,ciezko mi wybrac… mianowicie, przyjaznie się z X od ponad dwoch lat(sami mamy po 16 lat). Mamy wiele wspolnego, super nam się gada ispedza razem czas. Ponad pol roku temu zorientowałam się ze chyba lubiego nie tylko jako przyjaciela. Nie wiem sama jak, ale któregoś dniapowiedziałam mu o tym co czuje, ale wyszlam od razu z zalozenia zeprzestaniemy się przyjaznic i mu o tym powiedziałam. On na to ze nieprzesadzaj i pisz co mialas napisac. Nie napisałam mu ze go kocham, bowg mnie to bardzo mocne slowo i nie uzywam go ot tak; napisalam ze golubie bardziej niż innych. Bylam pewna ze przestanie się do mnieodzywac i na tym skonczy się nasza przyjazn. Ale tak się nie stalo. Onnie odpowiedzial na to slowa oprocz ze pogadamy jutro, ale tego jutranie było- nigdy o tym już nie gadaliśmy. Teraz nadal się przyjaznimy ijest super (pewnie trafimy do jednego lo bo mamy podobnezainteresowania a w naszym miescie nie ma zbyt duzo liceow). Spedzamyrazem czas nie tylko poza szkola ale i caly czas w szkole gadamy nalekcjach (chodzimy do jednej klasy), wygłupiamy sie. Ostatnio mysle zesię do siebie zblizylismy w szkole, bo jak to w szkole- dzieje sięmnostwo; a my mamy podobne zdanie na rozne tematy… naprawde go lubie.Wszyscy gadaja ze jesteśmy para, bo rozmawiamy ciagle ze soba,odrabiamy lekcja etc… Wg nich idealnie do siebie pasujemy i w ogole. Jazaprzeczam ze jesteśmy razem, zgodnie z prawda. Czy to nie dziwne ze potakiej rozmowie jaka miala miejsce nie zmienilo się nic? Nie jesteśmyrazem ale się nadal przyjaznimy, co wg mnie po tym co powiedziałam byłoniemożliwe. A jednak… dodam ze usłyszałam ostatnio od X ze jestemjedyna osoba ktorej ufa… Co o tym wszystkim sadzicie? Jestem tegobardzo ciekawa bo ja już się nad tym tyle głowiłam i nie wiem nic… coewentualnie mogę zrobic? Zostawic to tak?

~elwira

 

Droga Elwiro!
Wygląda na to, że twój przyjaciel mimo wszystko jest odpowiedzialnym facetem. To, że nie poruszył Twojego tematu oznacza z pewnością, że chce go uniknąć. Świetnie, że chociaż miałaś pewne wątpliwości co do niego czujesz - nadal się przyjaźnicie. Być może kiedyś Twoje marzenie się spełni i rzeczywiście będziecie razem. Jak sama twierdzisz zbliżacie się do siebie, a więc być może wszystko jeszcze przed wami. Radzę nie robić gwałtownych kroków. Już raz wyznałaś mu to co czujesz. Jeżeli jego zdanie nagle stanie się takie samo myślę, że wyczujesz to. Jeżeli rzeczywiście jesteście ze sobą tak blisko z pewnością sam wyjawi Tobie swoje uczucia. A w tedy i ty będziesz mogła powiedzieć mu to co próbowałaś kiedyś. Na razie radzę cierpliwie czekać.
Nie długo zmienicie szkołę. Chociaż będziecie razem w  nowym otoczeniu to towarzystwo Wam się chyba trochę zmieni. Nie wiadomo jak na te wszystkie zmiany zareaguje Pan X. Życzę, żeby wszystko potoczyło się po Twojej myśli. 
Frysbie_

piątek, 14 października 2011

Uroda: Kosmetyki Under Twenty

Super notka. Mam prośbę, napiszesz coś o kosmetykach z serii Under Twenty?

~Undermanka




Myślę, że ta notka przyda się wielu dziewczynom. Mało, która z nas w nastoletnim wieku ma idealną cerę.
Seria anty trądzikowa Under Twenty oferuje nam pięć rodzajów kosmetyków.

Anti! Acne
Ta linia kosmetyków przeznaczona jest do cery mieszanej skłonnej do niedoskonałości. W sumie jest dziesięć kosmetyków z linii Anti! Acne. Począwszy od żeli poprzez toniki i peelingi skończywszy na kremach i maseczkach. Kosmetyki Anti! Acne skupiają się przede wszystkim na tym by zmniejszyć wydzielanie sebum, a co za tym idzie zmniejszenie trądziku. Prawie wszystkie kosmetyki są antybakteryjne. Odblokowują pory i i działają przeciw zaskórnikom. Są tu głównie żele toniki i kremy, który występują również w postaci kosmetyków dla cery wrażliwej. Oprócz działania anty trądzikowego dodatkowo zapobiegają powstawaniu nowym niedoskonałościom.


Anti! Acne Intense
Kosmetyki z tej lini działają dokładnie tak samo jak Anti! Acne lecz mają wzmocnioną formułę. Działają dwukrotnie mocniej zwalczając istniejące i widoczne już niedoskonałości. Anti! Acne Intense również przeznaczony do cery mieszanej lecz nie nadaje się już do cery wrażliwej. Idealniematuje i reguluje przetłuszczanie się cery ( głównie strefy T czyli czoło nos broda).


Wow! Energy
Jak sama nazwa wskazuje kosmetyki z tej lini dodają zszarzałej i zmęczonej skórze energii. Jeśli Twoja twarz jest lekko blada, masz worki i cienie pod oczami te kosmetyki są dla Ciebie idealne. Nie działają jednak przeciwtrądzikowo. Skupiają się szczególnie na tym nadać cerze promienny wygląd. Delikatnie i równomiernie opala nie pozostawiając smug.


Pro! Hydra
Pro! Hydra przeznaczona jest do cery suchej i szorstkiej. Bardzo mocno nawilża i i zwęża pory. Ta linia oferuje trzy kosmetyki. Jeśli nie zauważyłaś aby Twoja skóra się świeciła lub posiadała ropne wypryski, ale jest bardzo sucha i po umyciu twarzy wodą czujesz, że skóra jest bardzo napięta to to ta linia kosmetyków jest przeznaczona dla Ciebie. Dodatkowo produkty Pro! Hydra wyrównują koloryt skóry tak więc jeśli posiadasz jakieś przebarwienia potrądzikowe lub porostu od czasu do czasu zostanie Ci lekki ślad to możesz śmiało się zaopatrzyć w te kosmetyki. Myślę, że będzie to koszt rzędu 40-45zł (za trzy kosmetyki żel, tonik i krem mocno nawilżające).

Men Anti! Acne
Jest to linia przeciw trądzikowa dla mężczyzn.

********************************************
Oprócz tych pięciu serii istnieją jeszcze inne. Te jednak są aktualne i dostępne w większości sklepów. Stare serie i produkty firmy Under Twenty ciężko dostać ponieważ do sprzedaży dochodzą tylko najnowsze.
Dlatego też nie dziw się, że po wpisaniu w wyszukiwarce Under Twenty wyskoczą Ci miliony kolorowych produktów i kosmetyków. One już są nieaktualne i będziesz musiała się nachodzić żeby je gdzieś kupić. Jeżeli zamierzasz przez dłuższy czas kupować kosmetyki Under Twenty sprawdzaj ich stronę internetową.
W zależności od sklepu czy drogerii w których chcesz kupić kosmetyki ceny są różne. Jeżeli jednak chcesz mieć pewność, że kosmetyk będzie w oryginalnej cenie kupuj prze Internet na stronie sklepu Under Twenty --> LINK <--

Ja osobiście jeszcze nie używałam tych kosmetyków ponieważ leczę się dermatologicznie, pomimo tego, że nie posiadam dużej ilości niedoskonałości.
Ostatnio jednak dałam się skusić i zaopatrzyłam się w trzy kosmetyki z lini Anti! Acne. Kupiłam żel, tonik oraz krem. Nie mogę powiedzieć bym zauważyła dużo efektów, ale no nie mam się czego spodziewać po trzech użyciach. Na razie jedyny efekt jak widać i czuć to to, że skóra jest idealnie gładka i zmatowana.
Mam nadzieję, że pomogłam. Dodawajcie opinie na temat tych kosmetyków. Co o nich sądzicie?


Wyzwanie, buziak i co dalej?

Heeej . Mam problems, a więc taki chłopak Patryk razem z kilkoma laskami i kumplami chodzili po dzielnicy. No więc ja też wyszłam. Było zimno i poszliśmy do takiego jakby bloku. Takie pomieszczenie i sobie siedzieliśmy i Kaśka wpadła na genialny pomysł żeby pograć w butelkę. No i tam graliśmy i Patryk miał mnie pocałować z języczkiem ; d No i zrobił to... o rany on tak świetnie całuje *.* to był najlepszy pocałunek w moim życiu!!! I potem cały czas nie mogłam oderwać od niego wzroku i czułam się trochę speszona. potem odprowadzili mnie do domu i cmoknął mnie w usta. A ja się jak głupia zarumieniłam! I teraz nie wiem co dalej... niby tylko gra i ja to rozumiem, pocałunek na koniec też nie wiele znaczy. ale ja bym chciała aby coś znaczył. wcześniej nie zwracałam na niego uwagi, a teraz jakby taka iskra przeszła w jednej sekundzie. to dziwne wiem. ale chciałabym coś zacząć. wiem, że on mnie nie wyśmieje czy coś bo nie jest taki, ale może odmówić a to nie będzie przyjemne... jak mam zacząć rozmowę po czymś takim? nie chce aby od razu się domyślił, że coś poczułam...

~Miłosny_Pocałunek
 
Moja Droga!
Wyzwanie wyzwaniem, ale buziak w usta nie zaliczał się już do zabawy. Może jednak zbyt pesymistycznie patrzysz na sprawę? Odprowadził Cię, pocałował. Jednak to się już do wyzwania nie zaliczało. Poza tym chłopcy uważają, że rumieńce są fajne ;). Moim zdaniem, podobasz mu się, a przez tę grę nabył pewności siebie względem Ciebie. Poobserwuj go jeszcze. Może da Ci jakieś znaki, że dla niego to nie był tylko ‘obowiązek’? Jeśli takowe się pokażą, warto przecież spróbować. Do tego czasu rozmawiaj z nim, przebywaj. Staraj się być wyluzowana, jeśli będziesz skrępowana, on to wyczuje. Także wrzuć na luz, co ma być to będzie :). Pamiętaj, do stracenia nie masz nic.
Co do znaków, nietrudno je odczytać, choć uważam, że sytuacja jest dość jednoznaczna. Wiadomo, do siebie nie ma się dystansu. Jednak patrząc z perspektywy osoby trzeciej, wyzwanie to był jedynie pretekst.
Jak zacząć rozmowę? Jak już napisałam, bądź wyluzowana. Jeśli nie chcesz zdradzić od razu wszelkich Twych zamiarów i uczuć, nie możesz dać po sobie poznać, że się denerwujesz lub krępujesz. Skoro go znasz i wiesz co lubi, czym się interesuje, rozmowa powinna pójść jak z płatka. Możesz też nawiązać do zaistniałej sytuacji, albo delikatnie wspomnieć o tamtym wieczorze, na przykład obrócić całą sytuację w żart.
Powodzenia! Trzymam kciuki, wierzę, że się uda :)
Pozdrawiam.
Małpa.
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x