niedziela, 27 listopada 2011

Ukradła mi chłopaka.


 Hej. Mój problem dotyczy przyjaciółki i chłopaka.. 
Otóż z chłopakiem X. 'spiknęłam' się rok temu, od tamtego czasu staliśmy się sobie strasznie bliscy, zależało nam na sobie, mieliśmy doskonały kontakt, mówiliśmy sobie o wszystkim. . aż do pewnego dnia kiedy to moja najlepsza przyjaciółka Y. poszła na jedno ognisko z X. gdzie pili, i siedzieli cały czas razem .. od tamtego czasu mój kontakt z X. urwał się.. a Y. ma przede mną tajemnicę.. tzn pisząc smsy chowa telefon w torebce, o niczym mi nie mówi, chodzi w rózne miejsca beze mnie itd. kompletnie straciłam do niej zaufanie, brzydze sie jej widokiem, ale nie potrafie z nią o tym porozmawiać.. on złamał mi serce, ale mogłabym to przeżyć, zapomnieć.. ale tutaj chodzi o moją najlepszą przyjaciółkę... jestem pewna, że ona z nim teraz kręci.. a doskonale wiedziała jak bardzo mi na nim zależy, jaki jest dla mnie ważny, itd. dwie najważniejsze dla mnie osoby wbiły mi nóż w serce.. nie wiem co robić.. pomocy.. . (mam 17lat) 


~załamana



Droga Załamana!
 Moim zdaniem powinnaś upewnić się, czy masz rację, bo to podstawa do dalszych działań. Może to wszystko jest nieprawdą, a Ty za bardzo się przejmujesz? Umów się z przyjaciółką i zapytaj, czy wie coś na temat X., co u niego, co teraz robi, itd. Jeśli będzie zwlekała z odpowiedzią, bądź nie powie Ci niczego konkretnego, zapytaj wprost, czy kręci teraz z X. Powiedz, że chcesz wiedzieć, ponieważ nie masz pojęcia na czym stoisz. I tutaj decyzja należy do Ciebie: 1. będziesz umiała jej wybaczyć i żyć tak jak kiedyś. 2. powiesz jej, co myślisz na ten temat i niestety dojdzie do kłótni. Sama musisz wybrać i zdecydować, jak bardzo Cię to zraniło i czy jesteś w stanie zapomnieć o tym. Pamiętaj, żeby rozmawiać z Y. spokojnie. Nerwy i zarzuty mogą tylko negatywnie wpłynąć na przebieg wydarzeń. Pod presją dziewczyna może nic Ci nie powiedzieć lub stwierdzić, że na nią naskakujesz. Szczera rozmowa to chyba najlepsze, co możesz teraz zrobić. Podaj jej dobre argumenty, dzięki którym możesz się więcej dowiedzieć. Tymi argumetami mogą być rzeczy, które opisałaś powyżej, czyli: zerwanie kontaktu z X., dziwne zachowanie Y., oddalanie się od siebie, podejrzenia, których nabrałaś po wspólnym ognisku, itd. Myślę, że to powinno przemówić do Y. Możesz zapewnić ją, że nie masz zamiaru się wściekać, chcesz po prostu znać prawdę.
 Jeśli czujesz się na siłach, zapytaj X. co się stało, dlaczego już nie utrzymujecie kontaktu. Może dowiesz się czegoś więcej. Nie wspominaj nic o koleżance, bo może Ci to zaszkodzić. Jeśli chłopak nie będzie chciał nic mówić, nie naciskaj.
 Zacznij częściej umawiać się z Y. Staraj się wrócić do dawnych czasów. Może dowiesz się, gdzie tak często wychodzi bez Ciebie.
 Myślę, że dziewczyna unika Cię, bo kieruje nią strach. Po prostu nie wie, co Ci powiedzieć, pewnie czuje się z tym podle. Musisz nawiązać z nią więź, tak żeby czuła, że naprawdę zależy Ci na niej, a nie na chłopcu. Jeśli szczerze powiesz jej, co czujesz, przyjaciółka również powinna się przed Tobą otworzyć.
 Jeśli nic tutaj nie zda egzaminu, daj jej i sobie trochę czasu. Niech dziewczyna przemyśli wszystko na spokojnie. Dobrze wie, że to ona nawaliła, więc będzie próbowała wrócić.
 Podsumowując: ważna jest szczera, otwarta rozmowa. Powiedz jej wprost, co czujesz. Nie posądzaj jej od razu o wszystko, daj jej szansę się wytłumaczyć. I nie bój się rozmowy! Może tylko pomóc.;)
 W tym przypadku niewiele mogę Ci poradzić. Głównie wszystko zależy od jej nastawienia i tego, czy będzie chciała powiedzieć Ci prawdę. Mam nadzieję, że chociaż trochę Ci pomogłam. Życzę Ci szczęścia!:)
 Margaret

Jak pokazać, że mi też zależy?

Czesc! jestem Ania i mam 15 lat.
Dluuugo przeszukiwalam kategorie w celu znalezienia podobnego problemu do mojego. Niestety, pomimo wszelkich staran nie znalazlam niczego podobnego. Btw. Jest to kolejny temat o chlopaku/ach z serii 'co on mysli'/'co on czuje'/'co mam robic'...
Chodze do klasy z Marcinem - chlopakiem, ktory ma to 'cos' innego, niz wszyscy, co mnie przyciaga do niego jak magnez opilki metalu. Zawsze mnie bardzo interesowal, ale nigdy nie myslalam, ze z tego moglo by cos byc. Wszystko zaczelo sie teraz, w ostatniej klasie(o zgrozo! akurat teraz, kiedy za pare miesiecy wszyscy rozejdziemy sie do innych szkol) Zauwazylam coraz wieksze zainteresowanie moja osoba przez Marcina. Ciagle czuje jak przeszywa mnie swoim wzrokiem. Staram sie jak moge pokazac, odwazjemnic jego starania[??] Kolezanki coraz czesciej zauwazaja poczynania Marcina. Czasem jego zachowanie wydaje sie dziwne... rozmawiamy, rozmawiamy i nagle! jakas cieta riposta na moj temat. >>Yyy? co jest?!<< nie wiem, co myslec o jego zachowaniu. Raz mily, sympatyczny, rozmowyny(ostatnio ze trzy godziny gadalismy o wszystkim i o niczym na GG, szkoda, ze w szkole nasze rozmowy ograniczaja sie do lekcyjnych 'heeej, co tam wpisalas' etc.,etc.,) a pozniej te uwagi. Niby 'kto sie lubi ten sie czubi', ale nie wiem co mam o tym myslec. Byla i dyskoteka, na ktorej pozeral mnie wzrokiem, ale zeby wyrwac do tanca - zapomnij, zawsze albo w grupie, a jesli juz z dziewczyna to tanczac z inna wpatrywal sie we mnie. i tak cala dyskoteke przetanczylam z wieloma chlopakami, ale ani jednego tanca nie zatanczylam z nim. Kiedys by zaczac inny temat niz ostatnia kartkowka w szkole zagadnelam do Marcina o filmy. Poprosilam, zeby zgral mi filmy na plytke, zgodzil sie. Nastepnego dnia przynioslam mu plytke. Podeszlam, kiedy byl sam i wreczylam z szerokim usmiechem. Spytal, jakie interesuja mnie filmy, na co ja nie myslac przy wypowiadaniu slow powiedzialam 'licze na Twoj gust' i zapunktowalam(chyba). Marcin szeroko sie usmiechnal i zapewnil mnie ze, filmy beda interesujace. Btw. trafil.
Chcialam mu jakos podziekowac, cokolwiek... jednak Marcin nawet nie zauwazyl... Ostatnio tez coraz czesciej jest baaardzo blisko mnie. Staje tak, zebysmy dotykali sie ramionami, albo tak zebym musiala 'przypadkowo' wpasc na niego przy odwracaniu sie. Mimo tego, nie wiem co on czuje. Analizuje wszystkie jego zachowania, zeby dowiedziec sie - co on czuje, podczas kiedy juz TRZECIEMU chlopakowi daje kosza. Wczoraj trzeci chlopak uslyszal odemnie odmowe i to sklonilo mnie do napisania tutaj.
Pewnie rozpisalam sie strasznie. Ale mysle, ze ilosc tekstu was nie przestraszy(wychodze z zalozenia, ze czym wiecej wiecie tym trafiej mozecie opisac co to za uczucie). Bylabym bardzo wdzieczna, gdybyscie mi pomogly.
Juz teraz dziekuje! :**
ps. rozwazalam prosty sposob - zapytanie sie go o uczucia, ale nie wiem jak mialabym to zrobic. Boje sie tez, ze Marcin mnie wysmieje.
A zakladajac, ze cos tam wiecej czuje, co powinnam zrobic? jakos pokazac, mu ze mi tez zalezy?
~Ania
 
Droga Aniu! ;)
Piszesz, że szuka z Tobą kontaktu, wpatruje się w Ciebie.. cóż więcej trzeba, aby móc zawyrokować, że mu się podobasz. A tak właśnie z pewnością jest. Czy ja wiem, czy powinnaś na siłę coś zmieniać. Z tego co opisałaś robisz i tak już dość dużo rzeczy żeby przyciągnąć jego uwagę - zagadujesz itp. itd. Reszta zależy od niego. Odnośnie tej rozmowy na GG - od dawien dawna wiadomo, że przez internet rozmawia się łatwiej. Nie dziw się więc, że w necie rozmawiacie jak dobrzy przyjaciele, a w realu ni hu hu. Tak już niestety jest. Osobiście na Twoim miejscu chwilowo zrezygnowałabym z rozmów na GG gdyż to, że ze sobą piszecie, wcale nie ułatwia wam kontaktu w realu. No bo co z tego, jak przez komunikator się otwieracie, a na żywo w swoim towarzystwie ani be, ani me. xD
Wydaje mi się, że ów chłopak jest nieśmiały. Jeżeli widzisz po jego zachowaniu, że nie odważy się on do Ciebie zagadać - na poważnie i poprowadzić wszystkiego w kierunku, w którym ty byś chciała - weź się do roboty. Zagaduj do niego tak jak teraz, kiedy potrzebuje pomocy - pomagaj. Dobrym pomysłem byłoby również zagranie w butelkę lub tego typu grę i zadanie mu przez kogoś pytania - Czy Ania [jeśli rzeczywiście tak masz na imię] Ci się podoba?, lub, która dziewczyna z grających Ci się podoba? - oczywiście ty też grasz. ;p
Przebywaj często w jego towarzystwie, uśmiechaj się, szukaj wspólnych tematów i rozmawiaj. Bo rozmowa często jest kluczem do sukcesu.
Odnośnie tych trzech chłopaków.. użyję tutaj paru ciężkich słów. Łaski chłopakowi nie robisz, że odmawiasz swoim adoratorom. Jeśli naprawdę podoba Ci się ten jedyny chłopak i dążysz do tego by z nim być - jasne jest, że na chodzenie z innym się nie zgodzisz. Wydaje mi się więc, że wątek z nimi nie ma w tej sprawie nic do rzeczy.
Frysbie_

sobota, 26 listopada 2011

Czy już go nie kocham?

Cześć dziewczyny - mam ogromy problem i nie mogę znaleźć rozwiązania sama :( Otóż.. Mam 16 lat ,jestem z moim chłopakiem już dwa lata. Sama nie wiem co teraz do niego czuję,chyba to wszystko już wygasło.. No,ale nie to jest problemem,mój chłopak ma moje fotki w bieliźnie (byłam taka głupia,że mu je wysłałam) nie wiem co zrobić. Boję się ,że kiedy z nim zewrę wiele osób je zobaczy ,a tego bym psychicznie nie wytrzymała ! I jeszcze jedno .. boję się ,że jak go zostawię ,to zrobić coś głupiego. Zawsze mi powtarzał ,że nie będzie żył beze mnie! Pomóżcie mi ! Nie chcę ,żeby ktokolwiek zobaczył te zdjęcia i nie chcę ,żeby on zrobił coś głupiego :(

~Zuzanna

  

Droga Zuzanno!

Po pierwsze zadaj sobie pytanie, czy aby na pewno go nie kochasz. Jesteście ze sobą już dwa lata, a to naprawdę sporo czasu i ja na Twoim miejscu z całych sił bym ratowała Wasz związek. Nie mówię, żebyś miała to robić wbrew sobie, ale zastanów się. Pomyśl, jakby wyglądało Twoje życie bez niego. Wyobraź sobie je, spróbuj. Jakbyś się czuła? Swobodniejsza, wolniejsza, szczęśliwsza? Czy może jednak miałabyś odczucie, że czegoś, kogoś by w nim brakowało? Jeśli jednak jesteś na 100% pewna, że go nie kochasz- nie męcz się. Najlepszym sposobem będzie rozstanie. Jeśli byś z nim została z litości, czy ze strachu, to oboje moglibyście męczyć się w takim ‘układzie’. Ani on nie będzie szczęśliwy widząc zmniejszające się Twoje zainteresowanie, zanikające lub wręcz jego brak, ani Ty nie będziesz z nim szczęśliwa, skoro go nie kochasz. Postaraj się z nim jakoś na spokojnie porozmawiać. Tylko bez żadnych kłótni, czy wyrzutów. Po prostu zachowaj się dojrzale. To, że on mówi, że gdybyś go opuściła, to by sobie coś zrobił, to zwykłe zastraszanie, szantaż. Nie daj się mu. A zdjęcia w bieliźnie postaraj się w jakiś sposób wykasować, a jeśli myślisz, że to by coś mogło dać, to poproś o to jego. A na przyszłość radzę takich zdjęć nie wysyłać, bo czasem więcej osób je zobaczy, niż powinno, niekoniecznie z winy tej osoby, do której zostały wysłane. Telefon mógł wpaść w niepowołane ręce, mógł zostać skradziony. Dlatego radzę nie ryzykować.
Tak więc podsumowując- zastanów się, jakby wyglądało Twoje życie bez niego. I czy jesteś pewna, że go nie kochasz. Jeśli tak, to, no cóż- porozmawiaj z nim na spokojnie i wszystko wytłumacz.
Życzę powodzenia,
Charlotte.

piątek, 25 listopada 2011

Czy warto udawać przy nich kogoś innego?

Ja mam pewnie problem , mianowicie ..jestem w nowej szkole od trzech lat i jest mi tam dobrze , bo coraz to nowi ludzie , coraz ciekawiej. Tylko kiedy są jacyś nowi faceci, zaczynam zachowywać się jak ...klaun! Śmieje się ze wszystkiego , mówię głupoty i czasami śpiewam... Później traktują mnie jak dziwaczkę i raczej omijają daleko. A ja bardzo chciałabym mieć chłopaka! Są dziewczyny dziwniejsze ode mnie i wcale nie jestem taka brzydka , więc co jest zemną nie tak? Kiedy zaczynam się zachowywać w miarę normalnie , wszyscy natychmiast się ode mnie odsuwają. A ja już mam dość udawania kimś kimnie jestem! Co mam zrobić ? :((

~MiLLy

 
Droga Milly!


Masz dość udawania kogoś kim nie jesteś? Prosta rada.. nie rób tego. Jeśli będziesz na siłę 'grać' kogoś innego, ludzie być może zwrócą na Ciebie uwagę, może i zdobędziesz chłopaka, ale z pewnością nie zakocha się on w Tobie samej, ale w Twojej fałszywej, niczym Ciebie nie przypominającej podróbce, którą będziesz przed nim udawać. Gdy w końcu Ci się znudzi udawanie PANI IDEALNEJ, może on być bardzo zdziwiony, aż w końcu jego stwierdzenie, że zakochał się w kimś kto przed nim udawał kogoś całkiem innego, może doprowadzić do rozpadu związku. Jeśli w Twej naturze nie leży otwartość, pewność siebie (choć tą staraj się w sobie zagnieździć - a jest możliwe.. jestem tego przykładem. Trzeba jednak bardzo mocno chcieć i do tego dążyć.) itd. - po prostu taka jesteś. Nie próbuj zmieniać się na siłę. Dla niektórych chłopaków, czy ewentualnych przyjaciółek to właśnie nieśmiałość jest cechą pociągającą. Jeśli Twoi obecni znajomi nie chcą Cię zaakceptować w tedy gdy ujawniasz swoje prawdziwe 'ja', zastanów się, czy będą oni kiedykolwiek zasługiwali na miano Twoich przyjaciół. Zaakceptuj siebie taką jaką jesteś, nieco szaloną, dziwną i uwierz, że taka też się możesz komuś podobać. Powodzenia. ;)
Frysbie_

czwartek, 24 listopada 2011

On mnie ogranicza.

Mój chłopak jest okropnie zazdrosny. Nie okazuje tego w sposób, że krzyczy na mnie czy coś takiego, tylko obraża się na mnie na cały dzień, albo mówi głupie teksty typu `idź sobie do niego, przecież jego bardziej lubisz bo mu wszystko mówisz`. Rozmawiałam z nim już kilka razy o tym, ale on i tak swoje. Ma po prostu taki uraz, bo kiedyś jego przyjaciel odbił mu dziewczynę, z którą był kilka miesięcy i on teraz za wszelką cenę nie chce mnie stracić; momentami mnie to aż przeraża? Jak mu przemówić do rozumu, że nie mam najmniejszego zamiaru go zdradzić ani zostawiać?

~Bedi


Droga Bedi!

Po pierwsze zastanów się, czy Twój chłopak rzeczywiście nie ma żadnych powodów do zazdrości. Jeśli np. zbyt dużo czasu spędzasz z jednym ze swoich kolegów ma on prawo mieć do Ciebie o to pretensje. Oczywiście tylko w tedy jeśli rzeczywiście przesadzasz. Bo np. zwykła rozmowa jeszcze nic nie znaczy, a mimo wszystko, mimo tego, że masz chłopaka, powinnaś mieć także chociaż odrobinę swojej prywatności, czasu dla siebie i nawet on nie może Ci tego zabronić. Jak na razie proponuję jeszcze raz z kolesiem porozmawiać. Powiedz mu, że jest dla Ciebie całym światem, że go kochasz, ale jak każdy masz też swoje życie, swoje zainteresowania, swoich znajomych, w stosunku do których także chcesz być fer. Jeżeli chłopak naprawdę Cię kocha, powinien zrozumieć, że chcesz realizować swoje plany i zainteresowania. To przecież normalne. Związek nie polega na 24 godzinnej kontroli. Wytłumacz to chłopakowi dokładnie i dobitnie. Zapewnij o swojej miłości i wierności. W końcu powinien ustąpić. Ktoś go zranił, ale przecież nie wszystkie dziewczyny są takie.. to, że jego eks była, że tak powiem - fałszywa, nie oznacza, że każda następna będzie go krzywdziła. Jeśli nie zrozumie tego i mimo wszystko będzie Cię ograniczał zastanów się, czy jest to prawdziwa miłość. Wiadomo, że chłopak chciałby Cię mieć dla siebie, ale bez przesady. Nie jesteś jego własnością. Masz prawo, a nawet powinność realizować swoje marzenia, cele i wierz mi, nawet chłopak nie może Ci tego doszczętnie zabronić, a jeśli mimo wszystko to robi zastanów się, czy rzeczywiście zależy mu Twoim szczęściu, czy nie tylko na swojej pewności i zadowoleniu. Bo w tej chwili tak to wygląda. Nie chce być zraniony ponownie, ogranicza Cię, niszcząc Twoje szczęście [zabraniając się spotykać z kumplami]. 
Frysbie_

środa, 23 listopada 2011

Ten chłopak mnie rani!

Proszę o pomoc! Otóż chłopak w którym się zakochałam [nazwijmy go X], zakochał się w mojej przyjaciółce - i powiedział mi to! Ciągle ją podrywa, mówi, że jest najładniejsza w klasie itp. Ale... On też tak mówi do mnie. Chce ze mną chodzić na spacery, zaprasza żebym z nim usiadła w ławce. Niestety, gdy on to mówi, to moja przyjaciółka jest zawsze obok. Czuję, jakby przez słowo "proszę WAS" mówił "proszę CIĘ" czyli moją przyjaciółkę. Niby jesteśmy kumplami, dobrze mi się z nim rozmawia, ale ja już dłużej nie wytrzymam. Zakochał się w niej, a podrywa mnie! Gdy nie chciałam iść z X, moją przyjaciółką i jego kolegom na spacer i spytałam po co mam iść, to on powiedział "bo chcę" i jestem pewna, że patrzył mi w oczy. Ale ja wiem, że moja przyjaciółka nie poszła by na ten spacer beze mnie. X też to wie i pewnie tylko dlatego chce żebym szła, żeby moja przyjaciółka się dołączyła.
Ona dobrze wie, że się zakochałam w X. Powiedziałam jej to. Ale ona przez 5 minut skakała z radości, a potem jakby nic się nie stało. Nie pyta jak mi z nim idzie, nie pomaga. Gdy on się jej dla jaj oświadczył, to powiedziała "jasne!". Czuję się zdradzona przez przyjaciółkę :(
X jest bardzo dziwny! Dlaczego jest zakochany w niej, a mnie też podrywa? Jestem ładna, owszem, moja przyjaciółka też. Ciągle ją i mnie komplementuje. Ostatnio spytał się mojej koleżanki z którą siedzę w ławce, który chłopak mi się podoba! Chciałam mu powiedzieć, że się w nim zakochałam, ale akurat gdy miałam już to wyksztusic, to on powiedział, że kocha moją przyjaciółkę.
Czuję, jakby X uważał mnie za plan B. "Jeśli mu nie wyjdzie z moją przyjaciółką, to będzie ze mną, więc dobrze na razie podrywać mnie i ją" takie są moje przeczucia. Mam już dość tego, że na moich oczach podrywa ją, a potem mnie. Ja się w nim zakochałam, a on mnie rani. Mam ochotę powiedzieć mu prosto w twarz, jeśli znów zacznie "odwal się ode mnie i bądź z nią!". Tyle, że ona nic do niego nie czuje. Co mam zrobić? Błagam, pomóżcie mi! To bardzo boli!

~Susan


  

Droga Susan!
Trudna sytuacja… I trudno wywnioskować, czy on Ciebie także podrywa… Bo zapytanie Twojej koleżanki z ławki o to, który chłopak Ci się podoba, mogłoby znaczyć również coś innego. A mianowicie to, że albo zauważył, że Ci się podoba, coś więcej do niego czujesz, albo to, że ktoś już mu o tym powiedział. No a jemu w takim układzie jest dobrze, bo jak sama zauważyłaś, jeśli nie będzie z Twoją przyjaciółką, to może się spodziewać, że będzie z Tobą, tym samym ‘dokopując’ Twojej przyjaciółce i pokazując, że może się podobać. Ja wiem, że to dziwne, ale faceci naprawdę tak myślą… A przynajmniej mój kolega ;) Ja tu nie widzę wyraźnych oznak podrywu, ale nie wykluczam, że on istnieje. Chce, żebyś chodziła razem ze swoją przyjaciółką, bo ona sama nigdzie nie pójdzie. To jasne. A komplementy? Jesteś razem ze swoją przyjaciółką i głupio mu zachwalać tylko ją, a skoro jesteś ładna, to komplementuje i Ciebie. Ja tak to widzę, ale powtarzam, że z opisu trudno jest to wywnioskować i może być zupełnie inaczej. Jednak ja odpowiadam na podstawie opisu:)
Twoja przyjaciółka zachowuje się trochę nieodpowiednio. Skoro wie, że się w nim zakochałaś, to dlaczego się nie stopuje? Powiedz jej, że Ciebie to bardzo rani. Nie powinna się zgadzać na te wyjścia, nawet razem. O tyle dobrze, że sama go nie podrywa i nie wychodzi z nim sam na sam, bo można wtedy pomyśleć, że specjalnie Cię rani. A w tym przypadku myślę, że robi to raczej nieświadomie.
Co robić? Moim zdaniem nie jest to odpowiedni chłopak… Możesz mu oczywiście powiedzieć, że Ci się podoba, wyznać wszystko, ale czy to coś da? Skoro on już teraz zachowuje się tak, a nie inaczej? No nie wiem… Radziłabym dać sobie z nim spokój. Przede wszystkim więc ograniczyć kontakty i poprosić przyjaciółkę o pomoc w tym. No i pod żadnym pozorem nie zgadzać się na takie wspólne wyjścia i rozmawiać tylko wtedy, kiedy to już konieczne:)
Pozdrawiam,
Charlotte.

Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x