wtorek, 17 stycznia 2012

Czuję coś do dużo starszego chłopaka.

Hej. Przede wszystkim na początku dziewczyny wielkie Brawa dla Was za tak wspaniałą pracę na blogu, czynicie cuda...! Uwielbiam wasze notki, super doradzacie..
No mam nadzieję, że mi ktoś pomoże, choćby nawet w komentarzu..
Więc sprawa jest taka, zakochałam się z chłopaku? (kurczę,.. ;/) no tylko, że to nie taki chłopak on jest starszy... Ja mam 15 lat, a on nie wiem tak naprawdę(nigdy go o to nie pytałam)... Często się widzimy, no dosłownie przypadkiem wpadamy po nocach an siebie, co także i w dzień.. Jest dla mnie miły, zawsze pogada, troszczy się... Po za tym często na mnie się patrzy (tylko tak, żebym ja tego nie widziałam, to zauważyły moje kumpele, ja nawet sama go na tym przyłapałam...) Heeh.. Tylko on ma tak z 25 lat...
i problem w tym czy tak naprawdę jest sens się nim zadręczać! Proszę o pomoc.. On cały czas siedzi mi w głowie, nawet mi się śni, oszalałam na jego punkcie, ... Do tego jest taki męski..uu! :*:*

I no mam pytanie- czy w tym jest sens? czy ten związek ma sens? co robić? kiedy naprawdę ja czuję, że to mocne uczucie i on jest taki jakby się także mną interesował.. Tylko ja cały czas o nim myślę i nie potrafię się na niczym skupić... wiec proszę o rade, bo się dosłownie wykańczam..! Błagam WAS! POMOCY!!!

~Wykańczającaaa..


Kochana!
Po pierwsze mam takie pytanie – to według Ciebie jest związek? To jest jakaś relacja, ale nie związek. Przynajmniej tak wynika z Twojego opisu. Nie będę podawała definicji tego typu związku, bo myślę, że nie będzie to potrzebne. Moim zdaniem to jest raczej przyjaźń, ale tylko z jego strony, bo Ty się nim zauroczyłaś. To nie powinno dziwić, bo jest starszy, czyli bardziej doświadczony, niezależny, dojrzały płciowo. Nic dziwnego, że Cię pociąga. Tyle że Ty nawet nie wiesz, ile on ma lat! I nie pytasz go o to. Dlaczego? Powinien Ci zresztą sam powiedzieć, to jedna z podstawowych informacji o człowieku. Zwłaszcza, kiedy jesteście w taki, czy inny sposób bliżej.
Nie neguję tu tego, że możesz mu się podobać. To jak najbardziej możliwe, nawet na podstawie Twojego opisu można tak wywnioskować. Wątpię, żebyście tak często  ‘przypadkiem’ na siebie wpadali.
Moim zdaniem to ma sens, tylko że… Nie wydaje mi się, żeby ten chłopak traktował Cię poważnie. Głównie ze względu na to, że nie powiedział Ci, ile ma lat, ale też przez to, że w tym, co i jak o tym, o nim piszesz, wyczuwam coś w rodzaju… Wstydu i strachu przed odrzuceniem. Odrzuceniem, gdybyś spytała o wiek. To nie jest normalne, nie powinno występować w zdrowych relacjach. Ale oczywiście mogę się co do tego mylić.
Musisz zorientować się, jakie on ma wobec Ciebie zamiary. Jeśli to tylko przyjaźń, to zostań przy tym, niczego nie staraj się zmienić. Bo możesz popsuć i stracić z nim kontakt. Jeśli natomiast chce czegoś ponad przyjaźń, to sprawdź, czy traktuje Cię poważnie. Jak? Już możesz się tego dowiedzieć. Czy widujesz go z innymi dziewczynami, których nie traktuje, jak zwykle koleżanki, czy może przyłapałaś go na kłamstwie? Musisz tu się zdać bardziej na swoją intuicję, mi jest ciężko podpowiedzieć Ci, gdzie spojrzeć, żeby dowiedzieć się czegoś więcej. Sama powinnaś to wyczuć. I jeśli jednak jest szczery i dobry dla Ciebie, to rzecz jasna, życzę Wam powodzenia, bo to samo pójdzie do przodu;)
Charlotte.

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Prezent na urodziny dla chłopaka.

pytanie kierowane do którejkolwiek dziewczyny z działu o chłopcach. chodzi o to, że już niedługo będzie miał urodziny pewien chłopak... na początku byliśmy przyjaciółmi, następnie chodziliśmy razem, lecz się nie udało i teraz ponownie jesteśmy przyjaciółmi... myślę, że on nadal ma ochotę na więcej... ale wracając do tematu - na urodziny od niego dostałam róże a teraz niedługo będą jego urodziny... co powinnam mu kupić? wydaję mi się, że interesuje go wszystko.

~karolina (;


Droga Karolino.
Ja tu nie mogę zbyt dużo poradzić, bo nie znam tego chłopaka. Podam Ci tylko moje propozycje, co mogłabyś mu dać, a Ty sama coś z tego wybierzesz lub wpadniesz na inny pomysł.
Kierując się, moim zdaniem, tak ważnym tropem, jak ta róża, mogę Ci doradzić następujące rzeczy:
 -Twoje zdjęcie oprawione w jakąś ładną ramkę, żeby teraz mógł patrzeć na Ciebie bez przerwy nawet w domu;)
 - upiecz dla niego jakieś pyszne ciasto – przez żołądek do serca;)
 - zapakuj mnóstwo cukierków w jakieś ładne gustowne opakowanie;
 - kubek – za każdym razem, jak będzie z niego pił, będziesz mu się przypominała;
 - na forum znalazłam wpis, żeby na Allegro wpisać ‘dziwactwa’ i tam wyskakuje bardzo dużo rzeczy, o których nawet nikt jeszcze nie słyszał^^;
 - A może jakiś spacer?

Jeśli wiesz, że chłopak może oczekiwać od Ciebie czegoś więcej znów, po tym, jak wcześniej ze sobą chodziliście, to wydaje mi się, że taki prezent powinien być trochę inny, niż, np.: gra na konsolę, koszula, czy perfumy. Ale jeśli uważasz inaczej, to tu podaję drugą listę:
 - breloczek;
- czapka;
- płyta CD z muzyką;
- film na płycie;
- książka;
- słuchawki.

Mam nadzieję, że trafiłam i że coś z tego wybierzesz. Albo że Cię chociaż jakoś zainspirowałam:)
 Charlotte.

niedziela, 15 stycznia 2012

Liceum czy technikum? - spór z mamą


W tym roku kończę gimnazjum,a z tym jak wiadomo, wiąże się wybór następnej szkoły. Na samym początku Postanowiłam na Liceum- w moim mieście są dwa. Pierwsze jest blisko mojego domu,2 praktycznie na końcu miasta,jednak jest tam profil,który bardzo mi odpowiada (językowo-informatyczny). Poinformowałam mamę o tym. Na początku kręciła nosem na wybór szkoły ze względu na odległość, ale w końcu przełknęła to. Niestety, jakiś czas temu, została ogłoszona likwidacja tej szkoły. Był to dla mnie dość duży zawód, bo bardzo liczyłam na tę szkołę. Tak więc,zostało mi do wyboru technikum,oraz liceum-profil humanistyczny(szkołę zawodową od razu skreśliłam). I tu między mną, a moją mamą pojawił się zgrzyt. O ile uwielbiam język polski - pisanie opowiadań, nawet nauka gramatyki- o tyle nauka historii jest dla mnie koszmarem. Mam podstawową wiedzę, nie interesuje mnie ona co sprawia,że ciężko się mi jej nauczyć,pomijając ilość materiału, więc nie chce się z tym męczyć w rozszerzonej wersji. Tak więc stwierdziłam,że technikum nie jest złą perspektywą- mam zawód,a i na studia mogę iść. Skreśla to co prawda, moją chęć bycia nauczycielką języka obcego,ale jestem w stanie to przełknąć. Kiedy mama to usłyszała wpadła w szał. Stwierdziła,że jestem leń,bo po technikum nie dostane się na studia,że uczyć mi się nie chce,potem podała masę kierunków, które wie,że są ponad mnie ( to jej klasyczne zagranie,by mnie zniechęcić) i wręcz rozkazała mi iść na profil humanistyczny! Na moje argumenty była głucha. Nie krzyczałam-cały czas zachowałam spokój i opanowanie,to ona się wydarła i wpajała mi,że nie mam racji. Na koniec stwierdziła,że PÓJDĘ JEJ NA HUMANA I MAM NAWET NIE DYSKUTOWAĆ! Z jednej strony rozumiem ją- jestem jedynaczką i chce,żebym miała się lepiej finansowo w przyszłości niż ona,z drugiej strony jej niespełnione ambicje nie pomogą mi w niczym. Wiem też,że po prostu dla niej nielogiczne jest to,że ktoś ze średnią 4,coś chce[cytuje] "zmarnować sobie życie". Jak przekonać mamę,że nie jestem humanistką? Jak dać jej do zrozumienia,że technik nie jest zły?

~Megilena




Droga Megileno!
Na Twoim miejscu przemyślałabym jeszcze raz wybór szkoły. Może profil humanistyczny w liceum to nie taki zły pomysł?
Wiem, że nienawidzisz historii, tak jak ja, więc dobrze Cię rozumiem w tej kwestii. ;) Ale może polski jest tego wart? Skoro mówisz, że tak dobrze się w nim czujesz, sprawia Ci taką przyjemność... Zastanów się, czy jesteś w stanie zdobyć się na takie poświęcenie. Znam wiele osób, które podjęły taką decyzję i naprawdę nie żałują, pomimo braku sympatii do historii.
Jeśli jednak zdecydowałaś, że nie zniesiesz tego przedmiotu przez te 3 lata, no to nie pozostaje Ci nic innego, jak technikum. 
Jak przekonać mamę? Cóż, najlepiej będzie, jeśli pokażesz jej, że jeśli pójdziesz do liceum, nie uszczęśliwi Cię to. Czy Twoja mama ma jakąś piętę achillesową, o której ci wiadomo? Na przykład matematykę? Możesz w rozmowie z nią wspomnieć, że posyłanie Ciebie do liceum, na profil humanistyczny jest jak posyłanie jej na mat-fiz. Może w taki sposób zrozumie, do czego właśnie usiłuje Cię zmusić?
Inna metoda, jaka mi przyszła do głowy to ingerencja kogoś z zewnątrz. Ciocia, babcia, ktokolwiek, czyja opinia jest dla mamy ważna, z kogo zdaniem się liczy, ale kto jest gotów stanąć po Twojej stronie i dyskutować z mamą.
Sądzę, że to powinno wystarczyć. A może złóż papiery do obu szkół?
Mam nadzieję, że uda Ci się dostać do technikum i utrzymać dobre stosunki z mamą.
Uściski, 
Kwaskowa

Jak zagadać do chłopaka?


Od kilku miesięcy podoba mi się pewien chłopak, jest rok starszy ode mnie (ja mam 17 lat). Kiedyś mieliśmy razem zajęcia na pływalni, ale byliśmy w dwóch różnych grupach, a ja w dodatku teraz już tam nie pływam. Nigdy nie sobą nie rozmawialiśmy, ale znamy się z widzenia. Chodzimy do jednej szkoły. Jakiś czas temu zauważyłam, że ten chłopak spogląda na mnie, gdy tylko się mijamy lub stoimy na korytarzu. Chciałabym zagadać, ale nie mam zielonego pojęcia, jak to zrobić. Problem w tym, że jestem bardzo nieśmiała, on chyba trochę też. Często widzę go z kolegami, a głupio mi tak do niego podejść, jak będzie stał w jakiejś większej grupce. Z początku byłam wobec niego obojętna i udawałam, że go nie widzę, bo byłam zbyt nieśmiała, żeby się chociaż uśmiechnąć, ale teraz zauważyłam, że to on sobie trochę odpuścił. Teraz wiem, że bardzo głupio się zachowywałam i żałuję tego, ale nie wiem, jak to naprawić. Czy z jego zachowania wynika, że zaczął sobie po prostu dawać ze mną spokój? Jak do niego zagadać? Kilka osób radziło mi, żeby napisać do niego na facebooku, ale nie uważam, żeby uciekanie się w internet było dobrym pomysłem, szczególnie, że widzimy się prawie codziennie...

~Ellie


 
Droga Ellie!
Każdy czasem myśli sobie "Gdybym nie był(a) nieśmiały/nieśmiała to moje życie wyglądałoby zupełnie inaczej.

Nieśmiałość jest wielką przeszkodą, jeśli chodzi o zagadanie, ale można ją pokonać. ;)
Rzeczywiście podchodzenie do faceta, który jest otoczony kumplami nie jest dobrym pomysłem. Najprostszym wyjściem z sytuacji jest zagadanie, gdy będziecie sami. (Będzie to o tyle łatwe, że wiesz, że jemu też wpadłaś w oko ;) )

 Jeśli zdobędziesz się na odwagę (mówię Ci, nie ma się czego bać, jeśli jest inteligentny, to z pewnością Cię nie wyśmieje) możesz wziąć go na szczerość. To znaczy znaleźć go, gdy będzie sam i wypalić: "Zauważyłam, że od pewnego czasu się za mną oglądasz. Masz jakąś sprawę?" Wiesz, tylko musisz to zrobić, gdy będziecie sami (na przykład złapiesz go, jak będzie wracał ze szkoły). Ta metoda jest trudna, ale wbrew pozorom bardzo dobra. Oszczędza kłopotów i zbędnych podchodów.

Jeśli jednak nie masz odwagi, najlepszym pomysłem byłoby "przypadkowe" spotkanie się na imprezie (może to być także każda inna okazja dająca Wam okazję do pogadania) i zaczęcie od rozmowy grupowej. Gdy on coś powie, odpowiedz - nikt nie uzna za dziwne gadania z "obcą" osobą. A i będziesz otoczona innymi ludźmi, którzy cały czas biorą udział w rozmowie. Z czasem, gdy już się ośmielisz, możesz pogadać z nim sam na sam.
Najłatwiej znaleźć znajomość jest właśnie przez przypadek (czyli właśnie na jakimś spotkaniu/imprezie).

Powinnaś znać też jego zainteresowania - jakie przedmioty lubi, co go interesuje i szukaj czegoś, co Was łączy. Gdy już to znajdziesz, rozmowa potoczy się sama.

Ważne: Gdy już czujesz, że nie ma o czym rozmawiać, skończ rozmowę. Nie ma sensu brnąć w niezręcznej ciszy i szukać wymuszonych tematów do rozmowy. Łatwo wtedy zrazić do siebie drugą osobę i zniechęcić ją do dalszej znajomości.

Pamiętaj - jeśli chcesz dostać nagrodę (w tym przypadku jego zainteresowanie), musisz najpierw trochę popracować (czyli po prostu wykonać pierwszy krok). Możesz także poprosić przyjaciółkę/kumpla, żeby Ci pomógł(a) w Twoim problemie. On(a) pewnie lepiej zna sytuację niż ja i będzie wstanie pomóc Ci bezpośrednio. Zwróć się do osoby do której masz dość duże zaufanie.

Jeśli nadal masz jakieś wątpliwości, czy pytania, możesz skontaktować się ze mną prywatnie. Kontakt ze mną znajdziesz w zakładce "Indywidualny kontakt z załogą" po prawej stronie bloga.

Pozdrawiam i życzę śmiałości :)
Dan

Umówiłam się na spotkanie z chłopakiem poznanym w Internecie.

poznalam przez internet chlopaka. super nam sie gadalo. umówiliśmy sie tera na spotkanie w realu, jednak boje sie ze mu sie nie spodobam ... co robic? ;(

~Rybka :p


Rybko!
To zupełnie naturalne, że masz obawy przed takim spotkaniem. W końcu przez Internet znajomość rozwija się inaczej, nie ma kontaktu fizycznego, nie można tej osoby zobaczyć ‘na żywo’ (kamerka, to nie to samo), nie można zobaczyć mimiki, gestów, mowy ciała. Komunikacja niewerbalna stanowi zdecydowaną większość odbieranych przez nas znaków, sygnałów.
Ale z drugiej strony skoro zdecydowaliście się spotkać, to musicie w jakimś stopniu sobie ufać, czyli zdążyliście się lepiej poznać, że nie boicie się takiego kontaktu. A raczej zdecydowania na to;)
Wydaje mi się, że skoro już się znacie, w większym, czy mniejszym stopniu i chcecie kontynuować znajomość, teraz już na innej płaszczyźnie, to nie ma sensu się tak denerwować. On musi czuć się podobnie do Ciebie. W końcu też po raz pierwszy ma się z Tobą spotkać ‘na żywo’;) Prawdopodobnie przeżywa to samo, co i Ty. Z taką myślą powinno Ci być łatwiej. Jak już się spotkacie, to możecie potraktować to jako dobry temat do rozmowy.
Jednak od razu mówię, że najlepiej by było, jakbyś na nic się od razu nie nastawiała, bo rozczarowanie może być bolesne.

Charlotte.

sobota, 14 stycznia 2012

Nieśmiałe, czy wygadane - które dziewczyny wolą chłopcy?

Hej dziewczyny! Mam problem, a raczej pytanie dotyczące chłopców. Czy wygadane i otwarte dziewczyny są lepsze od tych subtelnych i cichych? Ja (nie)stety należę do tych drugich. nie jestem nieśmiała, ale po prostu małomówna i sama do kogoś obcego nie zagadam (bo nie chcę być uznana za nachalną), ale gdy ktoś zagai to chętnie porozmawiam. Uśmiecham się, umiem spojrzeć w oczy i staram się być kobieca, ale jakoś dotąd nikt się mną nie zainteresował. Czy to ze mną jest coś nie tak? Mam stać się silna odważna i głośna? Nawet lubię tą wersję siebie... ale ona raczej mi nie pomaga. Co powinnam zrobić? Może jestem po prostu nieatrakcyjna?

~delicja


Delicjo!
Każdy człowiek jest inny i każdy ma inny gust. Jeden woli, gdy dziewczyna jest właśnie subtelna, nieśmiała i cicha, a drugi przy takiej się nudzi i preferuje takie, które lubią wyzwania, są przebojowe i nie boją się niczego.
Nie, na pewno nie jest z Tobą coś nie tak. Nawet tak nie myśl! Jesteś atrakcyjna! Po prostu nie znalazł się jeszcze żaden mądry i warty zainteresowania chłopak, który by Cię docenił. Nie wiem, ile masz lat, ale uważam, że prawdziwa miłość czeka każdego, ale każdy zdobędzie ją w swoim czasie. Więc tym się nie martw:)

A teraz kilka opinii chłopaków, co ich kręci właśnie w cichych i nieśmiałych dziewczynach:

Antek, 19 lat:
„Nie wiem dlaczego, ale takie panny wydają mi się ładniejsze od innych, bardziej łagodne. Laski pewne siebie sprawiają wrażenie bardziej agresywnych, niektóre wręcz zimnych. Unikam ich jak ognia…”.

Bartek, 15 lat:
„Mnie osobiście rozwala uśmiech takiej dziewczyny. Widać, że ona ma ochotę nawet się roześmiać, ale nie potrafi się odważyć, więc wychodzi jej taki półuśmieszek, a półgrymas. Jest cudowny, pełen wdzięku…”.

I kilka faktów:

72% chłopaków chętniej umawia się z dziewczyną, która jest nieśmiała, niż zbyt pewna siebie, a 71% nie cierpi wulgarnego zachowania u dziewczyn, co ich wyjątkowo zniechęca.

Jak dotąd spotykałam się z tym, że chłopcy podrywali dziewczyny wulgarne i zbyt pewne siebie, ale tylko po to, żeby móc się tym, jeśli się oczywiście uda, pochwalić przed kumplami. Cóż, oni już tacy są, że czasem koledzy są dla nich ważniejsi, niż dziewczyna. Natomiast to z tymi mniej śmiałymi dziewczynami tworzyli trwałe związki. 

Jednak dziewczyna, która ciągle będzie narzekała na to, jaka ona jest brzydka i nawet nie dawała dojść do głosu chłopakowi, że on tego nigdzie nie widzi, też nie jest postrzegana, jako szczególnie atrakcyjna. Wierz mi, jeśli Twój chłopak mówi Ci, że jesteś piękna, to znaczy, że to prawda i nie kłóć się z nim, bo obrażasz jego gust - ich ulubiony argument;) Więc także trzeba znać swoją wartość, a jeśli ktoś nam mówi, co mu się w nas podoba, nie wolno tego negować, tylko spojrzeć na siebie łaskawszym okiem:)

*Opinie i dane procentowe pochodzą z wrześniowego Twista.

Pozdrawiam,
Charlotte.
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x