sobota, 18 lutego 2012

Jak poinformować rodzinę o odmiennej orientacji?

Cześć. He he, trochę głupio się czuję, pisząc o poradę, ale doprawdy sama już nie wiem, co mam zrobić. Męczy mnie to do tego stopnia, że chciałabym ową sprawę rozwiązać szybko i w miarę możliwości "bezboleśnie". O co chodzi? Zacznijmy od tego, że jestem biseksualna i jestem tego faktu zupełnie pewna :3 Jestem z tym pogodzona, akceptuję siebie właśnie taką. Ale to, że nie mam problemów w tym temacie ze sobą, nie znaczy, że nie mam ich w ogóle. Jak na razie o tym fakcie wiedzą moje najbliższe koleżanki i mogę liczyć z ich strony na tolerancję i akceptację :) Bardzo się z tego cieszę, choć kiedy czasem widzę ich miny, kiedy mówię, że owszem - chłopak, który przechodził obok i na którego zwróciły uwagę jest niezły, ale jego towarzyszka bardziej mi się podoba, mam ochotę wybuchnąć śmiechem. Mniejsza o to. Przejdźmy do "rodziny". Chciałabym powiedzieć o tym rodzicom. Zasługują, żeby wiedzieć, szczególnie, że ciągle nagabują, kiedy sprowadzę do domu jakiegoś chłopaka, bo w końcu tylu się za mną ogląda. Snują wizję mojej przyszłości i swoich wnuków (odległej przeszłości, he he, bo nie jestem jeszcze pełnoletnia). Jednak nie mam pojęcia jak im powiedzieć o mojej orientacji oraz o tym, iż może się zdarzyć, że zdecyduję się przeżyć moje życie z kobietą u boku. To trudne, bo trochę boję się ich reakcji. Wiem, że mama jakoś by to przełknęła. Ale tata? Dajcie spokój! Tata otwarcie mówi, że wszyscy homoseksualiści to ludzie chorzy o zwyrodniałych umysłach. Jedna z babć, typ moher, pewnie zeszłaby na zawał (to starsza osoba, bardzo religijna), druga przyjęłaby to spokojnie. Dziadek pewnie przestałby się do mnie odzywać. Z resztą rodziny się nie liczę, ponieważ spotykają się ze mną sporadycznie.  

I co mam zrobić? Jak to powiedzieć? Może jeszcze poczekać z tym, aż będę pełnoletnia albo aż poczuję się pewniej? Z drugiej strony, po co odwlekać? Kiedyś czy później dojdzie do tej rozmowy...

~L.S.


Droga L.S.!
Sądzę, że kwestia "czy mówić rodzinie" zależy w pewnym sensie od Twojego wieku. Jeśli masz jakieś 15, 16 lat, decyzja należy do ciebie: czy chcesz, aby rodzice wiedzieli, czy wolisz, aby spędzili jeszcze trochę czasu w nieświadomości. Jeśli jesteś już starsza, myślę, że powinnaś powiedzieć rodzinie, aczkolwiek to nie jest obowiązek. Wszystko zależy od tego, jak ty sądzisz.
Jak to zrobić?
Na Twoim miejscu najpierw powiedziałabym mamie, skoro uważasz, że ona by to najlepiej przyjęła. Gdy choć jedna osoba będzie o tym wiedziała, będziesz czuła się raźniej ze świadomością, że ona jest gotowa Cię obronić przed reakcją innych członków rodziny. Mam nadzieję, że uświadomienie mamy nie sprawi Ci dużego problemu. Wybierz odpowiedni moment, a potem po prostu jej to powiedz. Bez zbędnego owijania w bawełnę, ale też tak, aby jej nie zaszokować ;) Gdy już oswoi się z tą myślą, razem zadecydujcie, co dalej - czy powiedzieć, a jeśli tak, to komu?
Myślę, że razem przejdziecie przez to i nie bój się reakcji rodziny. Będą Cię kochali niezależnie od Twojej orientaji. Choć niektórym na początku nie przyjdzie to łatwo, ale nie martw się, po pewnym czasie wszystko się unormuje. 
Uściski,

Kwaskowa :)

Nie rozmawiamy już tak często, ale ciągle mi zależy.

Świetnie prowadzicie bloga!
Mam problem z działu "chłopcy". Od prawie roku kocham się w pewnym chłopaku. W sumie zakochałam się "od pierwszego wejrzenia". Nasza znajomość bardzo szybko się rozwijała - nawet nie wiem jak to się stało że z niczego nagle zaczęło nas tyle łączyć (ja mam 14 lat - on ma 16). głównie wokół sql, ale... do rzeczy:
- dawał mi sporo sygnałów że też jest mną zainteresowany - zagadywał, namawiał żebym poszła do tej szkoły co on itp.
- ale dawał też dużo negatywnych znaków - przycinał, czasem zachowywał się jakbym była jego wrogiem
- ja nie byłam wcale lepsza, czasem śmiałam się do niego i rozmawiałam - innym razem ucinałam go w połowie zdania, albo udawałam że go nie widzę, ale i tak się dziwnie zachowywałam a do tego tyle razy wyszłam na idiotkę, mógł sobie pomyśleć że albo się w nim zakochałam, albo go nienawidzę , albo jestem jakimś świrem<lol
- czasem jak na mnie popatrzył to miałam wrażenie że mimo wszystko on coś do mnie czuje - i myślałam w tamtej chwili że jestem jedyną dziewczyną, to spojrzenie takie zdziwione rozmarzone poważne i szczęśliwe xD
- z drugiej strony wiem, że on ma dużo "wielbicielek", a dziewczyny nie kochały by się w nim bez powodu - i mimo że wiem, że na pewno mnie szanuje - i możliwe że go zaintrygowałam (albo pomyślał że sfiksowałam) - to boję się, że padłam ofiarą jakiegoś jego "połowu".
Wiem że to głupio zabrzmi, ale myślałam że on nie traktuje mnie tak jak wszystkie inne - bo mnie nigdy nikt tak nie traktuje - ja budzę jakiś taki dystans i wgl... i teraz nie wiem czy on mnie na serio czy może jestem mu obojętna i już zapomniał, bo takich było wiele
I ci jego kumple - a raczej jeden - zawsze był gdzieś na horyzoncie, miałam wrażenie, że wie wszystko - wszystkie te sytuacje kiedy się ośmieszyłam, a jak widziałam jego kumpli to.. albo się jakoś głupio śmiali, albo... no nie wiem
Na portalu społecznościowym dodaje zdjęcia z wakacji z różnymi dziewczynami...
A i dopowiem jeszcze, że mimo wszystko to on zawsze zaczynał ze mną rozmowę, podchodził i ...starał się
Ja za to często pozorowałam okoliczności <lol
A i teraz nie mam z nim już takich kontaktów bo zmienił szkołę, z jego znajomymi też :(

~zakochana? 


Droga Zakochana!

Z tego co piszesz trudno jest mi wywnioskować, czy chłopakowi zależy na przyjaźni czy raczej na czymś więcej. Z Twoich obserwacji wynikałoby, że chodzi o zauroczenie, ale często zdarza się, że to co widzimy odbiega od rzeczywistości. Warto więc byłoby się tego dowiedzieć, po prostu poprzez delikatną rozmowę z nim. Żeby za bardzo go nie wystraszyć, możesz np. spróbować podpytać go jak układa mu się z dziewczynami, czy ma kogoś na oku.

Co do tych sprzecznych sygnałów... hm, skoro sama takowe wysyłasz, nie dziw się, że chłopak "odwdzięcza się" tym samym. Faceci nie rozumieją takich dziwnych znaków, oni lubią jasne sytuacje, dlatego tylko takie staraj się stwarzać. Jeśli coś Ci się nie podoba - mów o tym, jeśli coś Ci odpowiada - mów o tym. Myślę, że on wtedy to zapamięta i będzie starał się unikać tego, czego nie lubisz. A Ty musisz jak najszybciej skończyć z tymi swoimi zachowaniami. Uwierz mi, on też będzie miał wtedy do Ciebie inne podejście.

Mówisz, że jest przez dziewczyny rozchwytywany i myślisz, że to on daje im do tego jakieś powody - możliwe, ale niekoniecznie tak jest. Może po prostu jest dla dziewczyn miły, jest gentlemanem... sama na pewno uwielbiasz takich chłopaków, a zauroczenie zwykle nie ma jakiś wielkich podstaw - po prostu jest :) Co do dodawanych przez niego zdjęć... nie widzę w tym nic złego, może są na nich uwiecznione wspomnienia, których on nigdy nie chce zapomnieć, może te dziewczyny to tylko jego przyjaciółki.

Skoro zależy Ci na tym chłopaku, to na pewno dasz radę odnowić ten kontakt. Napisz do niego sms-a, zadzwoń, może zaproponuj spotkanie? Moja rada może zabrzmieć banalnie, ale myślę, że to najlepsze wyjście z Twojej sytuacji: dużo rozmawiajcie, spędzajcie ze sobą jak najwięcej czasu (ale uwaga: nie przesadzaj, pozwól mu też czasem wyjść z inicjatywą, tym bardziej, że nie chcesz być ofiarą "połowu"!) i obserwuj jego zachowania, przy czym postaraj się zachować do tej sprawy dystans. Zaprzyjaźnij się z nim, a z upływem czasu może coś z tego wyjdzie.

Pozdrawiam,
kasiajonas.

piątek, 17 lutego 2012

Za szybko wybaczam - co zrobić?


Kochana Siedmiokropko! Mam pewien problem dotyczący wybaczania. Otóż, gdy ktoś mnie zrani, strasznie szybko mu wybaczam. Jest to minusem, gdyż wtedy ludzie myślą, że jak znów mnie zranią lub mnie zdenerwują, myślą, że mogą sobie na więcej pozwolić i zostanie im to wybaczone... Niestety mają rację! Przykład? Mam chłopaka, do którego jestem bardzo mocno przywiązana. Zdradził mnie z DWOMA NA RAZ, a ja mu to tak po prostu wybaczyłam. Błagam - doradź mi, co mam robić? Jak się zawziąć i nie wybaczać tak łatwo? :( 

~ Wybaczająca



Kochana Wybaczająca!

Na wstępie odpowiedzi do Ciebie pozwolę sobie przytoczyć pewien cytat:

Życie jest krótkie, więc łam zasady: wybaczaj szybko, całuj powoli, kochaj szczerze, śmiej się bez opamiętania i nigdy nie żałuj niczego, co wywołało uśmiech na twojej twarzy

W kontekście Twojego problemu nie do końca mogę się z tym zgodzić. Oczywiście, jest w tym ziarno prawdy, ale jedynie w kontekście tego, że nie warto obrażać się w nieskończoność - życie ma się jedno i powinniśmy się nim cieszyć oraz wybaczać - nie kumulować w sobie złych emocji. Ale czy z wybaczaniem powinnyśmy się tak spieszyć?

Zacznijmy od analizy sytuacji w jakiej się znalazłaś. Chłopak Cię zdradził. A żeby chociaż z jedną... on spotykał się z dwoma na raz! Na pewno nie może się tłumaczyć, że "tak wyszło", bo z tyloma osobami nie robi się tego nieświadomie. Zdrada z premedytacją - nie odezwałabym się do frajera już nigdy w życiu, a Ty mu jeszcze wybaczyłaś. Zaślepiona miłością, tym, że możesz go stracić - tak sądzę. Ile wart jest niewierny mężczyzna? Nic! Nawet jeśli jakaś kobieta byłaby tak wielkoduszna i wybaczyła to nie powinna tego robić tak szybko! Niech go poruszy to, co zrobił, niech się zastanowi, a tak: nie wyciągnie z tego żadnej lekcji, pomyśli, że nic sobie z tego nie zrobiłaś i nie zdąży się w nim obudzić poczucie winy. Nie przejmie się tym, uzna, że nie wyrządził Ci żadnej krzywdy i bardzo duże prawdopodobieństwo, że zrani Cię znów, bo i tak mu wybaczysz. Jaki jest sens takiego związku, chcesz żyć w czymś takim? Myślę, że nie.

Dobrze, że zdajesz sobie sprawę z problemu i jego konsekwencji. Ale co teraz robić w takiej sytuacji? Przede wszystkim trzeba pamiętać o konsekwencjach szybkiego wybaczania. W błahych sprawach można sobie na to pozwolić, jednak przy poważnych, ukażemy swoją prawdziwą twarz, którą można wykorzystywać. Zanim wybaczysz, przeanalizuj sprawę dogłębnie, najlepiej z kimś obiektywnym, czy w tym akurat wypadku wybaczanie ma sens, a jeśli tak, to po jakim czasie? Nasza przykrość jest karą, a jej trwanie czasem na przemyślenie sprawy. Wiadomo, nikt nie lubi się z nikim kłócić, obrażać się - wolimy wybaczać, jednak jeśli będziemy to robili szybko, nie będzie z konfliktu morału, a ostatecznie można stać się popychadłem.

Chociaż wiesz o czym pomyślałam z drugiej strony? Czy aby na pewno przejęłaś się tym, że Twój chłopak Cię zdradził? Wydaje mi się, że gdyby tak było, trudniej byłoby Ci mu przebaczyć. Więc może nie zależy Ci na nim tak bardzo, jak Ci się wydaje? Ale nad tym sama powinnaś się zastanowić. Moja własna sugestia - daj sobie z idiotą spokój! ;)

Wybaczanie jest jednak sprawą indywidualną, dlatego uniwersalnej recepty jak szybko przebaczać, po prostu nie ma. Mam jednak nadzieję, że w jakiś sposób pomogłam. :)

Pozdrawiam cieplutko,
Siedmiokropka

Chcę być atrakcyjna dla chłopaków.

dziewczyny pomóżcie.
nie wiem co robić. moja przyjaciółka( jeszcze gimnazjum- jestem w 1liceum) zawszze jest lepsza. Ma rewelacyjną figurę, jest b. ładna, śliczne, oryginalne rude loczki. Do tego z wszystkimi świetnie się dogaduje, ma opanowaną sztuke flirtowania do perfekcji i chyba nie muszę dodawać o co chodzi. czuje sie cały czas gorsza...co najdziwniejsze przy nikim tak nie mam a własnie przy niej. przy najlepszej przyjaciółce!częstwo gdy mierze jakoś rzecz w sklepie zastanwiam się czy ona by to kupiła, gdy rozmawiam z kimś to zastanawiam się co ona by teraz zrobiła itd. czuje ze trace siebie. nie wiem co robic. czesto ludzie mowia mi ze jestem ładna i czuje sie łądna, dopoki nie bede stała przy niej. naprawde to dziwne i dzikie; < nie wiem co mm robic, bo znowu innym razem nie wyobrazam sobie zycia bez przyjaciolki, ktora mnie rozumie i zawsze pomoze. tyle tylko ze czasem tak mi sie miesza w głowie, ze gadam z jakimis chlopakami i telepie mi sie po głowie juz, ze na Nia dawno by juz polecieli, ze tylko ja jestem taka bezndziejna ze nie umiem "oczarowac" zadnego chłopaka. mysle o zmianie szkoły...w sumie b. zaluje tego co zrobiłam...ze przepisałam sie do jej szkoły, mimo ze dostałam sie do lepszej( na poczatku wakacji).

~blanca


Droga Blanco!
Po pierwsze, to musisz uwierzyć w siebie! Na pewno jesteś piękną i wartościową dziewczyną, tylko musisz to w sobie dostrzec. Uważasz swoją przyjaciółkę za kogoś wyjątkowego, a spójrz, przyjaźni się ona z Tobą. Pomaga Ci i Cię wspiera. Myślę, że macie na tyle dobry kontakt, że możesz jej powiedzieć o swoich obawach, o tym, że czujesz się przy niej gorsza. Poproś ją o to, by powiedziała Ci, co w Tobie ceni, za co Cię lubi, co jej się w Tobie podoba i czego za żadne skarby by nie zmieniła.
Poza tym zacznij żyć swoim życiem, niech przyjaciółka nie sprawia, że nie ruszysz się z miejsca tylko dlatego, żeby się od niej zbyt mocno nie oddalić. Myślę, że gdy powie Ci, za co Cię ceni, jak sugerowałam wyżej, to podniesie to Twoją samoocenę, która teraz jest zbyt niska, a nie powinno tak być.
Myślę też, że Twoje myślenie, że to ona jest od Ciebie lepsza sprawia, że… Tak się dzieje. Bo ludzie myślą o nas to, co sami o sobie sądzimy. Jeśli czujesz się gorsza, to jakaś część Waszych znajomych również będzie tak sądziła.
Powinnaś odkryć swoje dobre strony, zobaczyć może, w czym jesteś lepsza od przyjaciółki, ale pamiętaj, by z nią nie rywalizować.
No i traktuj serio słowa innych, gdy Ci prawią komplementy, niech doda Ci to wiary w siebie.
A co do chłopaków, to po prostu są dziewczyny, które oczarują każdego i które czasem, uwierz, mają tego serdecznie dość, oraz są takie, które podobają się wybrańcom. Tak już jest ten świat skonstruowany. Możesz oczywiście próbować być inna, na siłę przypodobywać się chłopakom, ale po pierwsze, to oni zwęszą podstęp, a po drugie, zatracisz siebie dla czegoś, co naprawdę nie jest tego warte. Bądź sobą, a znajdziesz swoją wymarzoną miłość. Jeśli chłopcy z Twojego otoczenia nie dostrzegli jeszcze, jak wspaniałą osobą jesteś, to je zmień. Nie mówię od razu o zmianie szkoły, chociaż jeśli chcesz, to ją zmień, ale z innych powodów, o których piszesz na końcu swojej wiadomości. Zapisz się na jakieś zajęcia, chodź na różne spotkania, poproś przyjaciółkę, by Cię z kimś zapoznała, ale nie od razu po to, byś zobaczyła, czy ktoś pasuje Ci jako Twój chłopak, ale jako zwykły kolega.
Podsumowując, to Ty stworzyłaś taką barierę i tylko Ty twierdzisz, że jesteś gorsza od swojej przyjaciółki. Poproś ją o wymienienie Twoich cech, które ona uważa za zalety, możesz być zdziwiona, ile ich będzie. Znajdź też jakąś pasję, hobby, w którym będziesz mogła się sprawdzić, ale niekoniecznie od razu rywalizować z przyjaciółką, tego nie mam na myśli.

Powodzenia życzę :)
Charlotte.

czwartek, 16 lutego 2012

On boi się zaangażować.

Poznałam chłopaka, świetnie się dogadywaliśmy,zaprosił mnie na swój mecz, spotykaliśmy się codziennie.. Dawał mi nadzieję, zachowywał się jakby chciał żeby coś z tego było..Ale w pewnym momencie zauważyłam, że coś jest nie tak.. Zapytałam go o to,powiedział, ze nie chce się angażować, że nie powiedział mi tego na początku, bo mnie polubił, a ja byłam dla niego zbyt miła... Teraz codziennie ze sobą piszemy, jak przyjaciele... Nie rozumiem jego zachowania, bo teraz zaproponował wspólnego Sylwestra, jak jakiś koncert będzie to wypad na koncert...Mimo iż ustaliliśmy, że będziemy się przyjaźnić, gdy wspomnę o jakimś chłopaku, od razu traci humor. I jak rozmawiał z moim dobrym znajomym to powiedział, że musimy dać sobie jeszcze trochę czasu i lepiej się poznać...Ciągle tez powtarza, ze nie nadaje się do związku, bo wszystko psuje..

~Patrycja16
 


Kochana Patrycjo!

Myślę, że oczywistym jest, że chłopak ten (nazwijmy go Janek) chce, żeby Wasza znajomość opierała się na czymś więcej niż tylko na przyjaźni. Dlatego też zaprasza Cię w różne miejsca, chce z Tobą spędzać jak najwięcej czasu, ale jednak się boi. Pierwsze, co musisz zrobić, to przemyśleć dokładnie czy chcesz, aby ta przyjaźń przerodziła się w 'kochanie' :) Poniżej przedstawiam Ci co możesz zrobić.

Jeśli Twoja odpowiedź brzmi 'TAK':
Dużo z nim rozmawiaj. Domyślam się, że Janek albo był kiedyś porzucony i uparł się w przekonaniu, że to jego wina, albo rzeczywiście zrobił coś, co doprowadziło do rozstania w jego poprzednim związku. W każdym razie musisz się tego dowiedzieć, właśnie od niego, nie od żadnych znajomych, bo to nigdy nie prowadzi do niczego dobrego. Kiedy dowiesz się już o co chodzi, zapewnij Janka, że pomimo wszystkiego, Ty chcesz spróbować. Musisz jednak być przygotowana na to, że on nie zaangażuje się w związek tak jak Ty i o tym też mu powiedz. Pociesz go, że to, że raz coś zepsuł, czy to, że raz ktoś go porzucił nie znaczy, że tak stanie się też w Waszym przypadku, a jeśli już - to nie koniec świata i będą inne dziewczyny, a Wy zawsze możecie dalej się przyjaźnić.

Jeśli Twoja odpowiedź brzmi 'NIE':
Cóż, zachowuj się tak jak do tej pory - rozmawiaj, spędzaj z nim czas, ale nie zaniedbuj też innych znajomych. Uważam, że dobrze byłoby poważnie z nim porozmawiać i delikatnie poinformować go, że przyjaźń to wszystko, co możesz mu zaoferować.

Jeśli się wahasz...
cóż, powinnaś się zdecydować. Jeśli tego nie zrobisz, chłopak będzie miał mętlik w głowie, a przez Twoje niezdecydowanie on dalej będzie się starał, co może doprowadzić do kolejnego rozczarowania w jego życiu, a tego chyba nie chcesz? Może zapytasz jak podjąć taką decyzję, ale tutaj Ci już nie pomogę. Sama musisz dojść do tego co czujesz. Czasem jednak miłość rozwija się dopiero kiedy dasz jej szansę... nie zawsze iskrzy już od początku.

Pamiętaj jednak, żeby w tym przypadku być naprawdę delikatną.

Życzę Ci powodzenia,
kasiajonas.

środa, 15 lutego 2012

Pokój w stylu fantasy


Chodzi o to, że bardzo bym chciała zmienić swój pokój. Od dłuższego czasu interesuję się książkami i filmami fantasy. Sama jednak nie umiem niczego wymyślić, szukałam już, a nawet przeczytałam wasze artykuły o dodatkach do pokoju. Nie chce by był on nijaki, chcę żeby miał w sobie dusze. Co można zrobić w pokoju by był on bardziej tajemniczy i stylizowany na tematykę fantasy? 

~niewiadoma
   
Droga niewiadoma!

Nie wiem czy nasze rozumienie fantasy pokryje się. Można pod tym rozumieć i wróżki(jednak myślę, że ich nie chciałabyś mieć w pokoju), i smoki. Z tego co wiem, łączy się to z dawnymi legendami i mitami(w pewnym stopniu). Podszkoliłam troszkę swoją wiedzę na temat tego gatunku więc czas na konkretne działanie.

1. Na całego
  
Po pierwsze wszystko zależy od zasięgu „odmiany” jakiej chcesz w swym pokoju dokonać. Jeżeli planujesz całkowicie wyzbyć się starego wyglądu, następne kroki muszą być inne niż w przypadku tylko częściowej zmiany. Osobiście polecam pomalowanie ścian na jakiś mroczny kolor. Na pewno nie czarny, ponieważ on działa bardzo przytłaczająco i myślę, że długo w takim pokoju byś nie wytrzymała. Odcienie błękitu, granatu lub zieleni powinny dobrze spełniać zadanie. Niebieski możesz połączyć również z fioletem, aby uzyskać efekt zachodzącego słońca(tego wymyślonego ma się rozumieć). Aby uzyskać jeszcze lepszy efekt warto zainwestować wfototapetę. Ubóstwiam ten rodzaj ozdabiania ścian, jednak muszę przyznać, że wymaga on zdecydowania i samozaparcia, ponieważ musi się takową ozdobę zamówić w odpowiednim miejscu. Sama się przekonałam, że są z tym czasami problemy. Gdy zdecydujesz się na tą wersję, wystarczy poszukać obrazka z kategorii fantasy(może to też być kadr z filmu), który zawiśnie na ścianie. Wybór w Internecie jest ogromny, a jeżeli trafisz na dobrą firmę to jest szansa, że oni od razu będą mieli coś ciekawego do zaproponowania. Jednak to co napisałam jest wersją przy ogólnym remoncie. Teraz przejdźmy do akcji o mniejszej skali.

2. Plakaty
  
Osobiście jestem wielką fanką plakatów i to jeszcze tych z kategorii fantasy(sama jestem szczęśliwą posiadaczką jednego, tyle, że on jest zdecydowanie gotycki z domieszką fantasy). Dlatego wspomnę o nich tutaj. Aby je kupić, radzę udać się do Empiku, najlepiej największego w Twoim mieście. Wybór jest naprawdę ogromny, a ceny dość korzystne. Nie polecam wieszania samego plakatu na ścianie, a tym bardziej, o zgrozo, taśmą. Dlatego najlepiej zainwestować jeszcze w antyramę. Powinna mieć wymiary identyczne jak wcześniej kupiony plakat. Wiem, że mają one rozmiary budzące wątpliwość(połówki jeśli dobrze pamiętam), ale poświadczam, że takie szkła istnieją i bardzo łatwo je dostać. Moja antyramę pochodzi z OBI i chociaż pierwszej nocy(powiesiłam ją nad łóżkiem, centralnie nad głową) miałam stracha, ponieważ zawieszka wydawała się zbyt nietrwała, jak widać jeszcze żyję, a moje cudeńko nadal ozdabia mi pokój. Dlatego naprawdę polecam. Ostatecznie można poszukać jeszcze obrazów, już gotowych i w ramach, ale moim zdaniem efekt nie jest tak powalający jak przy poprzedniej propozycji.

3. Figurki i inne
  
Zachwycające, mroczne postacie fantastycznych stworzeń, które zahipnotyzują każdego gościa. Mi osobiście bardzo się podobają. Jest tylko jedno „ale”, które niestety może okazać się rozstrzygające. Cena. Do tanich przyjemności zaliczyć tego nie można, nawet przy nie wiem jak dobrych chęciach. Jeżeli to Ci nie przeszkadza to naprawdę polecam. Najlepszym miejscem, aby zaopatrzyć się w takie gadżety jest, jak prawie zawsze, Internet. Mnie zauroczyła strona: http://lunamarket.pl. Ceny są znośne, a produkty wydają się być świetnie wykonane i po prostu piękne. Wystarczy powiesić na ścianie lustro w ozdobnej, gotyckiej ramie, aby całkowicie odmienić charakter pomieszczenia. Stoliki w kształcie smoków również są świetną inwestycją. Oryginalne i prezentujące się wręcz idealnie. Wybór masz duży, dlatego pozbieraj troszkę gotówki i na zakupy!

4. Zasłony
  
Nie ma się co oszukiwać. Nawet nie wiem jak stylizowany pokój nigdy nie będzie mroczny przy różowych, dziecięcych zasłonach i firance w kwiatki. Dlatego tamtym dwóm mówimy stanowcze do widzenie i szybko zaopatrujemy się w nowe. Przy tych akcesoriach można sobie pozwolić na więcej szaleństwa, dlatego kolor czarnyewidentnie pożądany. Różnorodne wzory spełnią swoje zadanie, a przy tym urozmaicą całość. Firanki muszą być najprostsze w świecie lub po prostu powinno ich nie być. Jeśli nie masz żadnych pomysłów możesz po prostu zainwestować w rolety(tylko nie żaluzje, typowo szkolne i okropne). Tak jak przy zasłonach, kolor jest dowolny, wzory też dozwolone. Jednak jeśli chciałabyś je mieć, pewnie będziesz skazana na samodzielne dorobienie. Albo możesz cosdoszyć, albo domalować specjalnymi farbami/kredkami/pisakami. Tylko nie wiem czy rodzice Ci na to pozwolą. Zwykle po wydaniu, nie oszukujmy się, dużej ilości pieniędzy, nie pozwalają nawet dotykać, a co dopiero przerabiać zakupionego przedmiotu. W sumie ma to taki plus, że przez pewien czas zobaczysz jak się rolety sprawują i już na pewno będziesz wiedzieć czy warto coś z nimi robić, czy raczej lepiej pozostawić je w stanie surowym.

5. Czarne róże
  
Mi osobiście fantasy kojarzy się z mrokiem, a mrok właśnie z nimi! Są one świetną ozdobą, prezentują się niebanalnie. Możeszzafarbować zwykły kwiat, chociaż tej metody nie polecam, ponieważ potem trzeba męczyć się z zasuszaniem. Wystarczy kupić białą różęi włożyć ją do wody zabarwionej czarnym atramentem. Nie żałuj sobie barwnika, powinno świetnie złapać. Jednak bardziej przychylam się do drugiej możliwości czyli kupienia sztucznego kwiatu. Jest trwalszą opcją, ostatecznie też dla leniwych. Co potem z taką ozdobą zrobić? Odpowiedź jest prosta- co tylko chcesz! Włóż do pustego, czarnego flakonika i postaw gdziekolwiek, połóż na szafce, dopnij do firanki lub lampy. Możliwości jest wiele, wszystko zależy od Twoich własnych upodobań. Ciekawe są również same czarne płatki. Można je uzyskać w taki sam sposób jak same róże. Tylko nie próbuj raczej obrywać sztucznego kwiatu, bo to się raczej nie fajnie skończy. W sklepach można dostać sama luźne płatki. Nie są drogie, a rozsypane na parapecie lub przypięte do zasłony wyglądają bajecznie.

6. Łóżko

Jest bardzo ważnym elementem wystroju pokoju. Nie oszukujmy się, każdy zwróci na nie uwagę. Dlatego musisz zafundować mu małą przemianę. Jeżeli posiadasz mebel składany, wystarczy, że kupisz narzutę z wzorem typu fantasy. Może to być nawet zwykłe płótno lub zasłona, nie ma różnicy. Ważne aby zakryło całość i wyglądało cudownie. Jeśli chcesz możesz sama coś takiego wykonać. Wystarczy ciemny materiał i kilka innych, kolorowych. Wycinasz z nich wzory(znajdziesz je chociażby w „Małym artyście” czy „Hobby”, nie przerażaj się, że są one adresowane do dzieci, bo znajdziesz w nich naprawdę wiele wzorów, które przydają się przy ozdabianiu) i przyszywasz do dużej płachty. No i już! Jeśli jednak masz łóżko nie wymagające codziennego składania zaopatrz się w mniejszą narzutę w ten sam sposób co poprzednio. W obu wypadkach jesteś zobowiązana kupić pościel fantasy. To się rozumie samo przez się. W końcu jakby to wyglądało gdybyś miała świetny, oryginalny pokój, a w czasie snu takie różowe Hallo Kitty? Myślę, że odpowiedni zestaw znajdziesz w pierwszym sklepie z wyposażeniem domowym do jakiego wejdziesz.

7. Nudnej szafie mówimy papa

Jeżeli masz nieciekawe meble, całkiem bez charakteru nic nie szkodzi. Jeśli trochę nad nimi popracujemy, nie zepsują Twojego nowego wystroju. Wystarczy ponaklejać coś na nie. Jeżeli chcesz może to być oczywiście jakaś tapeta. Jednak ja zdecydowanie bardziej przepadam za obrazkami. Już tłumaczę w czym rzecz. Pisałaś, że zainteresowałaś się filmami fantasy. No to siadaj przed komputerem i szukaj ulubionych fragmentów. Potem drukujemy w dowolnej wielkości i naklejamy! Nie muszą to być akurat zdjęcia z filmów, równie dobrze sprawdzą się okładki z książek, rysunki bohaterów. Ogółem wszystko co z ulubionymi dziełami z gatunku się łączy. Poza tym możesz użyć po prostu tego co z samym fantasy kojarzy Ci się najbardziej. Smoki, elfy, krasnoludy narysowane przez świetnych artystów lub stworzone komputerowo. To dopiero będzie ozdoba. Jeżeli uda Ci się zdobyć taki rysunek na całe drzwiczki szafy, będzie idealnie. Jak przy wszystkim jeszcze bardziej Cię ucieszy gdy sama to stworzysz. Masz talent plastyczny? No to łap za ołówek i do roboty.

Podałam kilka moich pomysłów. Mam nadzieje, że Ci się spodobają i natchną do dalszych poszukiwań. Akurat tematyka fantasy jest bardzo lubiana przez ludzi więc i produktów z nią związanych jest na pęczki. Tylko wybierać!

Życzę oryginalnego pokoju!
Lorami
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x