piątek, 24 lutego 2012

Boję się mu w pełni zaufać.

Od niedawna czytam Waszego bloga i podoba mi się to, jak podchodzicie do problemów innych. Postanowiłam też poprosić Was o radę.
Moja sprawa dotyczy oczywiście chłopaka. Poznaliśmy się rok temu. Od tamtego czasu się nie widzieliśmy, bo mieszkamy w innych miejscowościach (dzieli nas 15 km, to niewiele ale jakoś nie mogliśmy się dogadać ). Codziennie piszemy na gadu, często po kilka godzin. Problem polega na tym, że czuję do niego coś więcej i nie wiem, czy on odwzajemnia to uczucie. Pisze do mnie nie jak do przyjaciółki, ale jak do dziewczyny. Pisze, że bardzo chciałby się ze mną spotkać. Niedawno mieliśmy mały "kryzys" bo miał dziewczynę i nie odzywałam się do niego. Po prostu tak było mi łatwiej. Teraz już z nią nie jest i znowu jest tak jak dawniej. Opowiadał mi o tym, jak go okłamała i w ogóle, że żałuje i do mnie taki tekst "A miałem osobę, która mnie kochała, Ciebie i mogłem sobie z Tobą ułożyć życie.. A tak pewnie już mnie nie kochasz i jest lipa" (wiedział, co do niego czuję).
Raz jak mu powiedziałam, że taki jeden nie chce się ode mnie odczepić to chciał, żebym mu dała tamtego numer. Jak zapytałam po co mu to odpisał "Powiem mu, żeby odwalił się od mojej dziewczyny".
Nie wiem co mam o tym myśleć. Chciałabym, żeby z tego coś było, ale z drugiej strony trochę się boję, bo on ma dużo "koleżanek" i może "jechać na dwa fronty". Ufam mu, ale przez to uczucie ciągle trzymam go na dystans.
Proszę pomóżcie mi, to dla mnie bardzo ważne!

~InLove


Moja droga.
Znałam chłopaka podobnego do tego z Twojego opisu. Był okropnym manipulantem i na kilometr było czuć od niego kłamstwo. Najpierw rozkochiwał w sobie po kilka dziewczyn czym podwyższał sobie samoocenę, żeby potem je rzucić, ale one myślały, że to one go zostawiają. Gdy czytałam Twoją wiadomość, przypomniał mi się ten chłopak, bo są oni do siebie bardzo podobni. Przynajmniej z Twojego opisu.
Czemu traktował Cię jak dziewczynę, nie koleżankę, a potem miał dziewczynę? Nie uważasz, że to trochę nie w porządku? Następnie będąc świadomym tego, że nadal coś do niego czujesz pisze, że pewnie już tak nie jest wymuszając wręcz na Tobie zaprzeczenie. Dla mnie to wzbudzanie litości, a tego typu facetów już szczególnie nie trawię, bo trzeba im ciągle powtarzać, że są warci czegokolwiek, co po jakimś czasie może naprawdę nużyć. Nie wiem, czy on taki jest, czy to było jedynie pojedyncze zagranie, ale uważałabym. No i jeszcze odległość między Waszymi miejscowościami. Jest naprawdę bardzo mała, nie rozumiem, czemu jeszcze nie doszło do spotkania. Chciał napisać temu chłopakowi, który się Ciebie uczepił, że jesteś jego dziewczyną. Jak dla mnie, to ten człowiek jest fałszywy. Być może się mylę, że mam już pewne doświadczenie i na nim bazując mogę tak stwierdzić.
Ja bym na Twoim miejscy zerwała z nim jakikolwiek kontakt, nie odzywała się, bo zapewne będzie o to zabiegał. Na początku będzie trudno, jak i w moim przypadku, ale teraz uważam, że to było najlepsze, co mogłam zrobić.
Jednak jest oczywiście też i drugie wyjście z tej sytuacji, mianowicie możesz spróbować mu zaufać i z nim być, jednak, jak sama piszesz, będzie Ci trudno, bo to zaufanie nie jest pełne, a związek bez zaufania jest zupełnie bez sensu. Powiedz mu o swoich obawach i poproś o czas, żebyś mogła mu zaufać w pełni, żeby Wasz związek był szczęśliwy, a nie pełny jakichś niedomówień i wątpliwości.
Mam nadzieję, że wszystko ułoży się po Twojej myśli :)
Charlotte.

czwartek, 23 lutego 2012

Przyjaciółka powiedziała mu, że go kocham.

Cześć!
Wiem że pewnie dostajecie dużo takich listów ale potrzebuję kogoś kto mi coś poradzi..Podoba mi się taki Adam z równoległej klasy..Powiedziałam o tym trzem kumpelom..Okazało się że nie do końca mogę im ufać. Ola podeszła do tego Adama i powiedziała że ja go chcę poznać..Kilka tygodni później moja koleżanka Asia wysłała Adamowi taką wiadomość:
Siemka ty mnie nie znasz ale ja cię znam z opowiadań Aśki tej wiesz w czerwonych spodniach(gdybys nie pamiętał).
Wiem że to może troche dziwnie wyglądać że się wtrącam i wgl.ale nie moge znieśc tego że Aśka ma przez cały czas doła i to dlatego że się w tobie Zakochała.
Wiesz może o tym nie wiedziałes to juz wiesz Aśka nie chciała ci tego mówić bo sie wstydzi i nie wie jak na to zaaragujesz.
Więc nie denerwuj sie na nią bo niczym nie zawiniła.
I zacznij się do niej odżywać bo ona nie moze tego znieść że nie zwracasz na nia uwagi.
Pozdrawiam
(staraj sie o nią ona jest naprawde fajna znam ja bardzo długo wiem co mówie)..:)

Poprosiłam ją, żeby mu napisała że to kłamstwo, ale nie wiem czy to zrobiła. Teraz Adam i jego przyjaciel Mikołaj czasem mówią mi 'cześć' ale mam wrażenie że robią to, bo się ze mnie wyśmiewają..Ale z drugiej strony wydaje mi się że mogę się podobać Adamowi..Patrzy się, na obiedzie czasem pożycza zupę od stolika mojej klasy, kilka razy powiedział mi 'hej' Mikołaj mówi mi cześć prawi codziennie....Na dyskotece Adam nie poprosił mnie do tańca ale zrobił to Mikołaj..Kiedy tańczyłam z takim Mateuszem, Mikołaj klepnął Mateusza i powiedział 'dobra partia'..Czy to możliwe że Adam się wstydził mnie poprosić, więc Mikołaj chciał go zachęcić ,tańcząc ze mną przytulańca? Czy ja się podobam Adamowi? A może Mikołajowi? Jak ich zachęcić, żeby do mnie zagadali? Sama nie zagadam bo się wstydzę..
Pozdrawiam..The Joasia, 13 lat 


Kochana Joasiu!

Zacznę od problemu związanego z Twoimi przyjaciółkami. My, dziewczyny, po prostu już tak mamy, że kiedy ktoś nam się podoba, od razu biegniemy do naszych koleżanek i dzielimy się z nimi tą rewelacją. Warto jednak wcześniej takie coś przemyśleć i zastanowić się czy na pewno nam to nie zaszkodzi. Piszesz, że myślałaś, że możesz im ufać, więc w Twoim przypadku było to przemyślane działanie. Niestety, przyjaciółka zawiodła - nie, żeby Ci zaszkodzić, chciała pomóc. Po treści sms-a jakiego wysłała Adamowi widać, że bardzo się o Ciebie martwi i nie może znieść, że ktoś Cię rani...ale nie sądzę, by bardzo Ci tym pomogła, a poza tym złamała daną Ci obietnicę. Moim zdaniem na jakiś czas powinnaś wstrzymać się od dzielenia się z nią różnymi sekretami, żeby odbudować to stracone zaufanie, a już na pewno powinnaś z nią porozmawiać. Powiedz jej, że wiesz, że miała dobre intencje i doceniasz, że się o Ciebie martwi, ale zaufałaś jej, a ona zawiodła Cię łamiąc daną obietnicę. Jeśli jeszcze nie powiedziała Adamowi, że to, co napisała było kłamstwem, poproś, żeby tego nie robiła. Po prostu zostaw sprawę sms-ów bez większego echa, zachowuj się jakby nic się nie stało, a w końcu wszyscy o tym zapomną.

Nie napisałaś dlaczego myślisz, że chłopcy się z Ciebie wyśmiewają, więc nie powiem Ci co ja o tym sądzę. Ty po prostu odpowiadaj na ich powitania i zachowuj się naturalnie, niczym się nie przejmuj - Ty nie zrobiłaś przecież nic złego.

Nie wyjaśniłaś również dokładniej czemu myślisz, że możesz podobać się Adamowi, ale kiedy on na Ciebie patrzy, Ty postaraj się nie odwracać wzroku i delikatnie się uśmiechnij. Jeśli nawiążecie ze sobą ten kontakt wzrokowy, to łatwiej będzie Wam zacząć rozmawiać.

Co do Mikołaja... zapytałam moich przyjaciół czy gdyby podobała im się jakaś dziewczyna, to czy poprosiliby kumpla, by pierwszy z nią zatańczył. Odpowiedź była jednogłośna: "NIE!". Tak jak myślałam, jeśli chłopak Cię lubi, nie poprosi z własnej woli żadnego kolegi, żeby się do niej zbliżył. Z Twojego listu wynika bardziej, że podobasz się Mikołajowi.

W każdym razie, żeby dowiedzieć się o co chodzi, nie masz wyjścia - musisz zagadać do Adama. Myślę, że najlepiej będzie jeśli zrobisz to na żywo, żeby nie robić większego zamieszania z sms-ami i wiadomościami na różnych komunikatorach. Podejdź do niego kiedy będzie sam, a już na pewno bez Mikołaja. Zaczynaj od neutralnych tematów. Jeśli po kilku takich próbach zauważysz, że Adam nie objawia żadnego zainteresowania - cóż, chyba lepiej dać sobie spokój. Ale jeśli stanie się inaczej - świetnie, możecie spotkać się gdzieś po szkole, zaprzyjaźnić się. Kiedy będziecie już ze sobą blisko, myślę, że Mikołaj zauważy, że staranie się o Ciebie nie przyniesie efektów, a Ty będziesz mogła podpytać Adama czy masz u niego jakieś szanse - albo po prostu to zobaczysz.

Więc nie przyjmuję wytłumaczenia "jestem nieśmiała", bo takie nie istnieje! Od dzisiaj jesteś odważną dziewczyną, która nie ma problemu z zagadaniem do Adama. :) Aha, no i nie wspominaj o sprawie z sms-em. Jeśli chłopak będzie chciał się czegoś o tym dowiedzieć, zapyta, a Ty wtedy po prostu powiedz mu prawdę i nie podkreślaj po każdym zdaniu, że Ty nic o tym nie wiedziałaś.

Pozdrawiam i życzę powodzenia,
kasiajonas.

środa, 22 lutego 2012

Łatwe zmiany w garderobie

A może by tak kochana Ramonesko napisałabyś kiedyś oo tym jak zrobić całkowitą odnowę zawartością swojej szafy (najlepiej by ciuchy były z sieciówek, bo tylko tam kupuję) i aby nie wydać fortuny!

~Natalia
 


Natalio, na początek proponuję ci zapoznać się z postem koleżanki po fachu, Nieuchwytnej, w której opisuje bazy ubraniowe. Będziesz mogła się nimi kierować przy wyborze ubrań do nowej garderoby. Zaproponuję ci również zapoznanie się z postem mojego autorstwa, który dotyczy nadchodzących trendów na okres wiosna-lato, już teraz w sklepach pojawiają się kolekcje letnie.
Szkoda, że nie zaznaczyłaś na jakiej zasadzie pragniesz odnowić zawartość swojej szafy – czy zależy ci na zmianie wizerunku? Może chciałabyś nosić więcej dziewczęcych rzeczy, a może wręcz przeciwnie – postanowiłaś zmienić styl na bardziej męski? Nie posiadając takiej wiedzy, będziemy trochę błądzić we mgle, ale sądzę, że sprostam temu zadaniu!

H&M (klik)
Obecnie w sklepie dominują barwy neonowe, które są zapowiedzią nadchodzącego lata. Króluje róż, seledyn, pomarańcz. Jeżeli pragniesz ubrań w intensywnych kolorach, powinnaś zdecydowanie wybrać się do H&Mu :) Modny jest obecnie deseń pepitki, który pojawił się również na kreacjach w tym sklepie.

  
Warto zainwestować w kolorowy żakiet, nie musi być on wcale w kolorze różowym. Jest dobrym dodatkiem, ożywi strój i sprawi, że kreacja nie będzie ginęła w tłumie. Nadaje się na wiosnę, gdzie pogoda bywa często bardzo zmienna. Jest to również uniwersalny element garderoby; gdy zakupisz żakiet w kolorze czarnym, sprawdzi się zarówno do szkoły, jak i na ważną okazję, gdzie wypada się ubrać elegancko.
  
Tutaj natomiast sukienka we wspomnianym przeze mnie deseniu. Ma uniwersalny krój, który nie będzie opinał bujniejszych kształtów, a szczuplejsze dziewczyny, po zakupieniu małego rozmiaru, będą się czuły swobodnie. Rękaw 3/4 daje duże pole do manewru biżuterią oraz sprawdzi się, gdy okazja będzie wymagała bardziej oficjalnego stroju i np. zakrytych ramion.
  
Kolorowe spodnie, są bardzo modne i naprawdę odmieniają zestaw, nawet jeżeli połączysz je ze "starymi" rzeczami. Koszulka, którą miałaś już na sobie kilka razy, będzie zupełnie odmieniona w zestawieniu ze spodniami o soczystym, intensywnym kolorze. Kieruj się własnymi upodobaniami i pamiętaj, że ciemniejsze kolory wyszczuplają, pomarańcz i czerwień zdecydowanie przyciągają wzrok, natomiast bardzo jasne kolory, nie sprawdzają się w miejskiej dżungli. Chyba, że po zakupie jaśniutkich, seledynowych spodni, będziesz dokładnie oglądała każdą ławkę na przystanku :) Kieruj się własnymi upodobaniami kolorystycznymi, ale również własnym stylem życia!


House  (klik)
Zapoznając się z ofertą internetową House'a, muszę przyznać, że sklep oferuje bardzo ładną i niezwykle dziewczęcą biżuterię, która zamyka się cenowo w 20zł, wszystko zależy od wielkości ozdoby i materiału, z jakiego została wykonana. 

  
Idąc dalej, dochodzę do wniosku, że w twojej odnowionej szafie mogłaby znaleźć się bokserka - jest to niezwykle uniwersalna i wygodna bluzka. Tutaj akurat została przedstawiona w kolorze czarnym, jednak powinnaś się kierować własnymi upodobaniami. Bokserki mogą być noszone do żakietów, swetrów, spódniczek i jeansów. Są naprawdę dobrą bazą ubraniową. Sprawdzają się nie tylko w ciepłe dni. Jesienią zestawisz ją z jednokolorowym kardiganem i szalem/apaszką, po czym cieszysz się modnym i wygodnym ubiorem :)
  
Niestety nie znam twoich upodobań ubraniowych, ale chciałabym ci zaproponować zakup koszuli w kratę - mają one ogromne rzesze zwolenniczek. Pojawiają się w najróżniejszej gamie kolorystycznej - zestawiają dwa lub więcej kolorów. Możesz ją nosić zapiętą pod samą szyję lub wręcz przeciwnie - rozpiętą i wiszącą luźno, będąc okryciem ramion dla np. bokserki lub dodatkiem przy T-shircie.
  
Dobrze żeby w twojej szafie znalazła się uniwersalna torba; model przedstawiony powyżej przypadł mnie osobiście do gustu - podkreślam, wszystko zależy od twojego trybu życia. Osobiście jestem zwolenniczką plecaków noszonych do szkoły (mniej obciążają ramiona), jednak zdaję sobie sprawę z tego, że sporo dziewcząt preferuje torby. Jeżeli zakupisz odpowiednio duży model, posłuży ci jako torba szkolna. Nie można jednak przesadzać i należy przede wszystkim skontrolować grubość rączki/paska. Torba powinna nadawać się również do wyjścia po południu ze znajomymi i dobrze by było, żeby nie zawadzała innym ludziom w środkach komunikacji miejskiej :) Kieruj się własnymi upodobaniami!

CO jest dokładnie nowego w sklepie? (klik)
Reserved (klik)
Sklep oferuje ubrania bardzo kobiece, delikatne i charakterystyczne. Jest również niestety jednym z droższych sklepów. Obecnie proponowane ubrania mają charakter raczej klasyczny, nie obserwują większych szaleństw. Na jego stronie głównej są wyodrębnione dwie kolekcje, obie nawiązują do nadchodzącego sezonu; mowa o Pastel Geometric i 60' Perfection, proponuję ci się z nimi dokładniej zapoznać :)
 
Pastel Geometric, dostępna w dwóch wariantach kolorystycznych - sukienka/tunika/dłuższa koszulka - wszystko zależy od twojej figury i zastawienia, w jakim zamierzasz ją zaprezentować. Jest bardzo prosta, zastanawiam się, jak wyglądałaby na danym typie figury - obawiam się, że nie wszystkie dziewczęta o pełniejszych kształtach, będą wyglądały w niej dobrze... Mimo wszystko postanowiłam ją zaprezentować, gdyż jest naprawdę ciekawym elementem garderoby.
 
Pastel Geometric, jest to niezwykle zwykła koszulka :) Postanowiłam ją jednak zaprezentować, gdyż tego typu bluzkę, powinna w swojej szafie mieć każda dziewczyna. Neutralny kolor zapewnia jej uniwersalność. Reserved prezentuje ją w bieli, ale można postawić również na beż, pudrowany róż i ewentualnie szarości i czernie. Nadaje się na nieformalny wypad ze znajomymi, jasny kolor sprawdzi się latem (ale również będzie się świetnie brudził...) w czasie upałów, ale nada się również pod marynarkę na formalne spotkanie. Odpowiedni rozmiar zapewni również swobodę, gdyż krój zakłada przewiewność, materiał nie powinien opinać ciała.
 
Pastel Geometric, warto żeby w szafie znalazły się baleriny. Ponieważ staram się poruszać tylko po ofertach sklepów sieciowych, prezentuję model z aktualnej kolekcji. Wydaje mi się, że będzie bardzo praktyczny w czasie ciepłych dni - materiał sprawia wrażenie miękkiego, a siateczka sprawi, że stopa nie będzie się pociła. Buty na zdjęciu wyżej są modelem pokazowym, to twoja decyzja, jakie mogłyby zagościć w twojej szafie z obuwiem. Pamiętaj, żeby najlepiej były na płaskim obcasie, z klasycznym czubkiem i najlepiej bez ozdób. Sprawdzają się nie tylko do spodni i szortów, ale również spódniczek i sukienek.
 
60' Perfection, spódniczka w ciemnym kolorze - warto, żeby taka zagościła w twojej szafie. Prezentowany przeze mnie model jest nieco dłuższy, ale zdaję sobie sprawę, że dzisiaj większość dziewcząt nosi spódniczki mini, bez względu na to, czy dobrze w nich wyglądają... [Ramoneska zaczyna brzmieć jak babcia! Jak zacznę zbyt mocno gderać, przykróćcie mnie (: ]
Spódniczki plisowane pasują do każdej okazji, model przed kolano jest niezwykle korzystny dla dziewcząt o masywniejszych udach. Jeżeli natomiast posiadasz masywne łydki, wtedy należy wypróbować kilka modeli przed kolano i zaobserwować, który wyda się najkorzystniejszy. Unikaj spódniczek ciasno opięty, podcinających pośladki. Zestawiając spódniczkę przed/do kolan z butami na obcasie, optycznie wydłużasz nogi. Szpilki możesz zastąpić koturnami, czółenkami lub butami na klocku, jednak musisz pamiętać, by nie były zbyt masywne.
Dla szalonych fanek miniówek: tak, w ofercie sklepu również się takowe znajdują.

 
60' Perfection, zaprezentowałam koturny w klasycznej odsłonie. Model pokazowy jest zamszowy, który jest elegancki, ale niestety średnio praktyczny. Wystarczy plama, czy obtarcie i but sporo traci z elegancji. Dodatkowo zamsz absolutnie nie nadaje się na słotę. Koturny są bardzo dobrym wyborem dla niższych dziewcząt, które chciałyby nieco wydłużyć sylwetkę. Są stabilne, wygodne i pełnią rolę szpilek. Należy pamiętać, by nie były zbyt masywne w zestawieniu ze zwiewną kreacją (bo wyjdzie nam kwiatek do kożucha)
CO jest dokładnie nowego w sklepie? (klik)
Kompletując nową garderobę pamiętaj o bazach i pozycjach obowiązkowych, jak np. mała czarna - sukienka zdająca egzamin na każdej uroczystości, czy spotkaniu.
Warto posiadać również jeansową kurtkę lub koszulę - tylko pamiętaj, by nie łączyć zbyt wielu różnych fasonów jeansu. Owszem, był chwilowy BUM na denim od stóp, do głów, ale to dość odważna kompozycja.
Post Nieuchwytnej dotyczący Ubrań Bazowych (klik)
Post dotyczący nadchodzących trendów (klik)


Chciałabym ci również zaproponować odwiedzenie kilku sklepów internetowych, gdzie ceny są umiarkowane, a ubrania naprawdę ładne :)

Papilon Stylowe Butki
Romwe (angl.)

Zdjęcia zaprezentowane w poście (z wyłączeniem zdjęcia otwierającego) pochodzą ze stron sklepów sieciowych, H&M, House, Reserved i pochodzą z aktualnej kolekcji. Wykaz wraz z cenami znajduje się na stronach głównych, w odnośnikach.

Pozdrawiam!

Kolczyki w uszach

Macie świetnego bloga przeglądam posty i nie znalazłam tego czego szukam więc chciałam spytać czy możecie napisać coś o kolczykach w uszach odnośnie tego ,np. że w lewym uchu są 2 kolczyki a prawym 1 ? + czy to bardzo boli i jakie miejsce najlepiej wybierać ? Z góry dziękuję za odpowiedź. 
~ Kath

   

Droga Kath!
Przebite uszy ma znacznie większa część kobiet. Zwykle są to klasyczne dziurki - tzw. "standard lobe". Niektórzy jednak decydują się na dodatkowe przekłucia. Poniżej przedstawię ich rodzaje i nazwy. 


  

Standard Lobe - goi się najszybciej i jest najczęściej wybierany. Jest to także najmniej bolesne miejsce przekłucia.

  

Conch - kolczyk bardzo trudny do założenia i przebicia. Bardzo ciężko się goi z uwagi na grubość miejsca przekłucia. Nie jest polecany z względu na częste występowanie martwicy oraz sinicy. Czas gojenia wynosi od 6 miesięcy do roku.

  

Daith - przekłucie bezbolesne, żadnych problemów z zakładaniem, stosunkowo szybko się goi (2-4 miesiące).

  

Rook - sytuacja taka sama jak przy Anti Helix'ie. Czas gojenia - 4-6 miesięcy.

  

Helix - stosunkowo proste przekłucie, niedługi czas gojenia (ok. 2 miesiące).

  

Anti Helix - również proste przekłucie oraz mało bolesne. Czas gojenia waha się od trzech do pięciu miesięcy.

  

Forward Helix - kolczyk niesprawiający problemów, ale tylko osobom z krótkimi włosami. Ci, którzy mają bujniejszą czuprynę mogą mieć kłopoty z gojeniem z uwagi na plątanie się włosów i nieustanny kontakt z bakteriami. Samo przekłucie mało bolesne, goi się od 2 do 4 miesięcy.

  

Industrial - są dwa sposoby zakładania takiego kolczyka. Niekiedy robi się dwie dziurki i od razu wsadza taki kolczyk, a innym razem zakłada się dwa zwykłe "kółka" i czeka aż ucho całkowicie się zagoi, a dopiero wtedy wkłada długi kolczyk. 

  

Tragus - zdaniem większości najbardziej bolesne miejsce przekłucia ucha. Zależy to jednak od grubości płatka. Im jest on grubszy tym zabieg jest boleśniejszy. Czas gojenia nie najdłuższy ( 3-6 miesięcy).

  

Anti Tragus - podobno przebicie nie boli nawet w połowie tak bardzo, jak to, co się później dzieje. Ucho puchnie i robi się czerwone. Goi się ciężko i boleśnie (3-6 miesięcy).

  

Vertical Tragus -  tak samo jak w przypadku zwykłego Traugusa, z tą różnicą, że przekłucie nie boli. Nieprzyjemne może być jednak zakładanie kolczyka. Czas gojenia - 3-6 miesięcy. 


Decydując się na przekłucie ucha inne niż standard lobe należy skorzystać z usług profesjonalnego zakładu. Wybranie salonu, który reklamuje kolczykowanie za pomocą pistoletu jest, cóż, niezbyt mądre. Poza standardową dziurką w uchu (którą można zrobić pistoletem) do każdego przekłucia używa się igły. 

Wchodząc do studia zwróć uwagę na czystość, sprzęt oraz wybór kolczyków. Nie bój się pytać! Chodzi o Twoje bezpieczeństwo. Przykładowe pytania, które powinnaś zadać osobie wykonującej zabieg: 

* Czym wykonuje się zabieg kolczykowania?

Jak pisałam wyżej, do tego używane są specjalne szczypce i jednorazowe igły. Jeżeli podczas kolczykowania poczujesz silny ból przy łapaniu skóry szczypcami to uciekaj, gdzie pieprz rośnie. To zdecydowanie nie jest profesjonalizm, a po czymś takim zostają strupy i blizny. 

* Z jakiego materiału wykonane są kolczyki, które są zakładane na świeżo przekłute miejsca?

Według ustawy Nickel Directive na świeżo przekłute miejsce powinno się zakładać kolczyki wykonane z tytanu, implantinium, PTFE lub bioplastu. Te ze stali chirurgicznej, srebra, złota itd. zakladane są tylko na już wygojone miejsca.

* Czy narzędzia do kolczykowania są sterylizowane i jeśli tak, to jak?

Sprzęt do przekłuwania powinien być sterylizowany w autoklawie i przechowywany w specjalnych opakowaniach. Opakowanie powinno miec naniesioną datę sterylizacji.

* Jak pielęgnować przekłute miejsce?

Tu profesjonalista powinien Ci udzielić wyczerpującej odpowiedzi. Przez pierwsze parę dni przekłute miejsce należy obmywać ciepłą wodą z mydłem (co 2-3 godz.), smarować maścią Tribiotic oraz myć głowę wodą letnią. 

Normalnymi zjawiskami po zabiegu są:

* Dyskomfort odczuwany przez kilka następnych dni
* Lekkie krwawienie
* Delikatne zasinienie.

Uwaga!
Przebijanie skóry samemu w domu, czy też z koleżanką/kolegą to również nie jest dobry pomysł. Większość osób nie ma pojęcia o kolczykowaniu, ani nie posiada odpowiedniego sprzętu. Często nawet zapomina się o wcześniejszej sterylizacji igły. Mało kto ma także pojęcie, że do kolczykowania są dokładnie wyznaczone miejsca, a przekłucie kilka centymetrów dalej od nich może spowodować uszkodzenie nerwów. 

Mam nadzieję, że pomogłam. :)
Ogryz.

Odmówiłam pocałunku i straciłam z nim kontakt.

Witam :) Pytanie do kategorii "Chłopcy".

Tak więc-wczoraj na sylwestrze pod chmurką tańczyłyśmy z koleżankami & innymi obecnymi na imprezie. Bawiłam się świetnie (bez alkoholu-oczywiście!). W pewnym momencie, ni z stąd, ni zowąd podszedł do mnie jakiś chłopak i poprosił do tańca. Strasznie się zdziwiłam! Ale pomyślałam "a co mi tam" i zaczęliśmy tańczyć ;) Wszystko byłoby ok,gdyby nie fakt,że koleś był pijany... Mimo to zachowywał się całkiem trzeźwo. Tańczyliśmy raz we woje,raz z resztą naszej ekipy. Podczas tańca grupowego chciał mnie...pocałować! Nigdy jeszcze z nikim się nie całowałam,więc odmówiłam. Bawiliśmy się dalej. W końcu przyszedł koniec zabawy :( Chłopak nie poprosił o nr tel.,a ja jestem tak nieśmiała,że też tego nie zrobiłam. Na koniec podał mi rękę i zaczął zbliżać głowę do mojej. Dziwne dla mnie jest całowanie się po niespełna godzinie znajomości,jeszcze z kimś,kto prawdopodobnie nie będzie jutro nic pamiętał,więc powiedziałam,że nie. Zapytał dlaczego? Ja nie wiedziałam co powiedzieć. Zapytał,czy mam chłopaka? Nie mam. Znów: to dlaczego nie chcę? Powiedziałam "bo nie". Odszedł. Niezadowolony.
Spodobał mi się nawet ... Tylko szkoda,że szalał z tym alko ;| Pewnie już mnie nie pamięta...Koleżanka- boyowy expres spiknęła się z jednym z jego kolegów. Bez problemu może załatwić mi numer do wczorajszego partnera,ale to nie w moim stylu. Myślałam nad tym,aby może poprosiła swojego,aby coś przekazała temu "mojemu" , ale nie wiem... Teraz cały czas myślę o kolesiu... W sumie to jakoś nie mam szczęścia do tych poznanych na baletach... Ale może można spróbować jeszcze raz? Co zrobić? Poradźcie coś-proszę.
Buniaczekk 17


Moja kochana!
Cudowna spontaniczna przygoda;) Ale niestety wszystko już się skończyło. Masz rację, chłopak był bardzo szybki, skoro po tak krótkim czasie znajomości chciał Cię pocałować. Nie wiemy, jakie mógł mieć wobec Ciebie zamiary, wnioskuję po jego zachowaniu, że chyba jednak nie były one
krystalicznie dobre.
Zachował się tak, jakby Twoje pozwolenie na pocałowanie Cię otworzyło Ci do niego drogę, a nikt nie powinien stawiać takich warunków. Co by się stało, jakbyś się zgodziła? Nie wiem, pewnie byłby milszy. Ale czy Ty czułabyś się dobrze robiąc coś wbrew sobie? Raczej nie, prawda? Chcę Ci przez to wszystko powiedzieć, że moim zdaniem dobrze postąpiłaś i nie masz potrzeby, aby się obwiniać.
Gdyby temu chłopakowi nadal na Tobie zależało, to nawet jeśli nie zdobył Twojego numeru wtedy, to postarałby się o niego teraz. I być może tak jest, tego nie da się wykluczyć.
A co zrobić?
Jeśli Ci na nim naprawdę zależy, to postaraj się jakoś zdobyć jego numer i przypomnij się któregoś wieczora smsem, że bardzo miło wspominasz Sylwestra i jesteś ciekawa, co słychać u niego. Gorzej tylko będzie, jeśli nie będzie Cię pamiętał, bo piszesz, że dużo wtedy pił. Nieciekawa sytuacja, przyznaj sama… Możesz jeszcze poprosić koleżankę, żeby zorganizowała jakieś spotkanie, Wy obie i ci chłopcy, wtedy będzie na pewno o wiele bezpieczniej, bo jest większa szansa, że Cię sobie przypomni, jeśli miałby z tym problemy, poza tym możesz zacząć od początku;)
Ja jednak, na Twoim miejscu chyba bym zrezygnowała z tej znajomości, jeśli on się nie odezwie, nie będzie zabiegał o jakiś kontakt, po prostu swoim zachowaniem w Sylwestra by mnie do siebie zraził. Ale to moja subiektywna ocena i moje zdanie, a Ty wybierz rozwiązanie, które będzie Tobie, a nie komuś innemu pasowało:)

W każdym razie życzę Ci powodzenia :)
Charlotte.

wtorek, 21 lutego 2012

Drażnią mnie ludzie z mojego otoczenia.


Witam! Mam dość dziwaczny problem... mianowicie coraz częściej zaczynają mnie irytować ludzie z klasy. (chodze do gimnazjum) Na samym poczatku wszytsko było ok, były wspólne fane tematy, śmiechy itd. Odkąd jedna dziewczyna przyniosła manie na zachwycanie się Polskimi gwiazdkami. Codziennie mam ochote wystrzelać wszystkie dziewczyny, które o mało co się nie posikają słyszać ksywke jakiejś gwiazdeczki. Wszystkie moje koleżanki odsunęły się odemnie, ponieważ twierdzą, że nie ma o czym ze mną gadać. Bo przecież ja nie słucham kogoś tam, tylko głupi Rock. Do tego zagraniczny! (One mają BARDZO słabe oceny, z j. obcych. Pewnie dlatego wolą Polskie piosenki, bo w zagranicznych nie rozumieją o czym śpiewają.) Nienawidze mojej przyjaciółki, za to że zostawiła mnie, bo nie daje jej odpisywać zadań domowych. Zaprzyjaźniła się z dziewczyną, która odrabia za nią zadania. Bardzo mnie to boli. Ale nie chce jej przyjaźni spowrotem, jedyne co chce to to, aby nie denerwować się na innych jak setny raz gadają o tej samej gwiazdeczce. Mam również problem z tym, że jak widze dziewczyne wymalowaną, ubraną w trampki i spodnie to mnie szlag trafia. Nienawidze takich osób, zazwyczaj są one tępe i jedyne co im wychodzi to palenie i picie. Wiem, że to dla niektórych dziwne ale dla mnie dziewczyna ma być dziewczyną. Ubierać eleganckie sukienki, do tego białe rajstopy i buty na niziutkim obcasie. Włosy w jednym kolorze, ładnie uczesane i delikatny makijaż. A jak widze takie wymalowane pindzie na ulicach, to nie raz mam ochote wziąść i je wystrzelać. To samo tyczy się chłopców, puszczona głośno muzyka, trampy, za duże spodnie, bluzy i już chce takiego pozbawić życia. Moim zdaniem powinien nosić czarne spodnie, białą koszulke, czarne eleganckie buty i być schludnie uczesany. Co mam zrobić?! Chyba oszaleje, jak dalej będę się tak irytować przez takie osoby.
~Tosterrrek


Kochana!
 Na samym początku muszę Ci uświadomić, że każdy ma swój styl i niesłusznie oskarżasz innych na podstawie ich wyglądu. Może Ty masz właśnie takie wyobrażenie dziewczyny i chłopaka, jednak nie oznacza to, że każdy będzie tak myślał. Jak wiesz ludzie mają swoje style, lubią różne rzeczy i ubierają się według własnego gusta. Nic na to nie poradzisz, a już na pewno tego nie zmienisz. Moim zdaniem nie powinnaś tak się denerwować, bo na pewno bardzo Ci to szkodzi, a jest to sprawa, na którąnie masz wpływu. Co mogę Ci na to poradzić? Przestań oceniać ludzi po ich wyglądzie. Co z tego, że jakaś dziewczyna ma trampki i jest za mocno wymalowana? Nie wiesz jaka jest, nie możesz od razu nazwać jej "pustakiem". Jest takie przysłowie "nie oceniaj książki po okładce". Dokładnie to chciałabym Ci poradzić. Jeśli idąc ulicą nie potrafisz nie krytykować ubioru innych, po prostu staraj się na nich nie patrzeć. Myśl sobie o czymś przyjemnym, słuchaj muzyki, skup się na swoim wyglądzie.:)
 Mówisz, że nie masz z kim pogadać w klasie. Może czas przekonać sięwłaśnie do takich irytujących Cię ludzi, których tak naprawdę nie znasz? Co z tego, że wygląda jak wygląda, w gruncie rzeczy to może być naprawdę fajna osoba! Zacznij dostrzegać ludzi w Twojej klasie, podejdź do kogoś i normalnie porozmawiaj. Może jest ktoś, kto cały czas stoi na uboczu, bądź również denerwuje go ciągłe gadanie o polskiej muzyce i gwiazdach. Nie wierzę, że wszyscy mówią tylko o jednym! Na pewno część klasy zachowuje się inaczej. Może właśnie z nimi powinnaś porozmawiać?
 Rozumiem, że denerwuje Cię temat gwiazd, jednak może czasem warto wspomnieć coś o nich? Pomów z koleżankami o nowościach muzycznych, delikatnie wspomnij im o Twojej muzyce. Może akurat znajdziecie wspólny język. Dobrze jest poruszyć tematy, których nie lubimy - poszerzamy swoje horyzonty.
 Myślę, że niedługo ten zachwyt przejdzie. Nie można przecież wiecznie roztrząsać tego samego tematu. Cierpliwości.;)
 W każdej szkole są różne środowiska. Może akurat znajdziesz grupę, która tak samo jak Ty interesuje się rockiem? Warto poszukać!
 Kto powiedział, że musisz zadawać się tylko z ludźmi z klasy? Bądź otwarta i zawieraj nowe znajomości!
 Jeśli chcesz odzyskać przyjaciółkę, myślę, że powinnaś szczerze z nią porozmawiać. Powiedz jak się czujesz i wspomnij, że nie spodziewałaś się czegoś takiego po niej. Jeżeli odnowicie kontakty, dawne wspomnienia wrócą i wszystko się ułoży.:)
 Myślę, że jesteś trochę przewrażliwiona. Nie powinien Cię denerwować sam widok człowieka ubranego nie po Twojej myśli. Uważam, że powinnaś wybrać się do psychologa. Nie twierdzę, że masz problemy, jednak czasem taka osoba pomaga się wyciszyć i rozwiązuje nasze rozterki. Jeśli nie chcesz chodzić cały dzień nabuzowana, warto udać się do lekarza.:)
 Przeczytaj notki:
 W 1. znajdziesz sposoby na wyciszenie się i zaakceptowanie ludzi z klasy, natomiast w 2. przeczytasz o zachowaniu, które denerwuje, jednak sztuką jest pozostanie sobą.:)
 Mam nadzieję, że przydadzą Ci się moje rady. Trzymam za Ciebie kciuki!:)
 Margaret
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x