niedziela, 3 czerwca 2012

Małe piersi


Proszę was o szybka odpowiedź :) Jestem szczupła i logiczne,że nie będę miała dużego biustu,jednak przez ostatnie 4 lata(mam 15) nie widzę ,żeby ich rozmiar zmienił się. Nosze rozmiar 32AA. Nie jest to chyba uwarunkowane genetycznie,gdyż kobiety w mojej rodzinie są obdarzone piersiami normalnej wielkości(B,C) Czy są produkty spożywcze,które mogą sprawić ,ze biust chociaż trochę mi urośnie. Czy są jakieś inne sposoby oprócz staników typu push up.?Zbliża się lato,a ja mam zawsze problem żeby pokazać się w stroju,dlatego proszę o szybka odpowiedź :)



Kochana Weroniko!
Masz dopiero 15 lat i uwierz mi dopiero, co zaczęłaś dojrzewać. Ja do szesnastego roku życia byłam, przysłowiowo „Z tyłu plecy, z przodu plecy, Pan Bóg stworzył Cię dla checy”. Rozumiem Twoje kompleksy, bo wiem jak to jest. Niestety, ale musisz poczekać. Twoje ciało ciągle się kształtuje. Za rok pewnie zapomnisz o piersiach, a skupisz się na pryszczach czy za szerokich biodrach! Wiem, że to jest śmieszne, ale ja też byłam nastolatką i każda z nas musi przez to przejść. A tu moja lewa pierś była mniejsza od prawej, a tu kość biodrowa za bardzo mi wystawała i już się zastanawiałam, czy aby ja jestem normalna, a tu kolejny pryszcz i to na czubku nosa! Niestety, taki urok dojrzewania.
Z reguły mówi się też, że jak Twoja mama ma małe piersi, to i Ty będziesz mieć takie same. Szczerze? Średnio się z tym zgadzam. Moja siostra, moja mama, obie babcie zawsze miały bardzo duże piersi (DD, E). Ja z kolei noszę C. Więc jaki stąd wniosek? Owszem, u niektórych dziewcząt może to być uwarunkowane genetycznie, ale niekoniecznie. Nie trzymałabym się tej zasady, ponieważ nasze ciało ciągle się zmienia. Czy to jest dojrzewanie, czy ciąża.
To samo dotyczy się też naszej postury. To nic, że jesteś szczupła. Ja mam koleżankę, która jest chuda jak patyk, a ma tak duże piersi, że to wręcz niemożliwe. Ale niestety. Ma problemy z kręgosłupem, który nie jest w stanie utrzymać takiego ciężaru. I tutaj też powiem, że owszem z reguły jest tak, że jak ktoś jest mały i szczuplutki, to piersi ma malutkie. Jak mówi stare porzekadło „małe jest piękne”.  Ale tak jak widzicie, zdarzają się wyjątki.
Co do produktów spożywczych, to kiedyś słyszałam, że trzeba jeść kukurydzę. Ale ile w tym prawdy? Nie wiem. Zapewne jest, to historia wymyślona przez naszych dziadków, żeby straszyć nimi małe dziewczynki, które nie chciały jeść kukurydzy : ).
Na razie, co mogę Ci polecić, to tylko staniki z push-up albo z utwardzaną miseczką. Niestety nic więcej, ponieważ operacje plastyczne w Twoim wieku są niebezpieczne i to samo dotyczy różnych tabletek. Jesteś na nie zwyczajnie za młoda. Wiem też, że zbliża się lato i co mogę zrobić, to dać Ci parę wskazówek jakiego stroju nie kupować. Po pierwsze żadnych trójkącików, a zwłaszcza szmacianych. Co najwyżej, to usztywniane z takim doszytym paseczkiem pod biustem. Pamiętaj też: żadnych sznureczków łączących dwie miseczki. Dla Ciebie będą najlepsze wszystkie z usztywnianą wkładką, najlepiej w kształcie normalnego stanika lub tak jak wyżej wspomniałam trójkącików, ale usztywnianych. Po drugie unikaj jednolitego koloru i falbanek. Zaraz pewnie usłyszę głos protestu, ale na serio. Jak masz małą miseczkę i falbanki, to weź ten stanik i popatrz na niego z daleka. Co widzisz? Na małych piersiach, to się nie sprawdza, ponieważ producenci często robią tak, że falbanki są większe niż sama miseczka. Śmieszne, ale prawdziwe. Za to jak najbardziej groszki, kwiatki, cekiny, jakieś fale, ciapki, itd. Ponieważ masz małe piersi, unikałabym staników, które są, np. w groszki czy kwiatki (!), ale na około są obszyte jednolitym materiałem. Nie kupuj czegoś takiego. Tylko jeszcze bardziej je pomniejszysz. Na takie coś może zdecydować się osoba nosząca rozmiar C. Może mieć z przodu kokardki, tylko nie za duże. Możesz mieć też stanik wiązany z przodu na supełek, który „ściśnie” Twoje piersi. Co do kolorów, to tylko jasne i żywe. Nic z czarnym, ponieważ ten kolor optycznie pomniejsza (czy to pupę, czy piersi, itd.). I zanim zapomnę! Najlepiej, żebyś kupiła coś wiązanego na szyi lub jak normalny stanik. Teraz w modzie jest wszystko bez ramiączek, ale uwierzcie mi. To fajnie wygląda tylko na okładce magazynu. W rzeczywistości piersi są „spłaszczone”  i dosłownie mamy je na żebrach, a co najważniejsze nie będą sprawiały większych.





Co do normalnych ubrań, to przedstawię Ci poniżej parę propozycji, ale możesz zwrócić się do naszych dziewcząt z działu mody. One chętnie Ci pomogą.



Pozdrawiam serdecznie!

piątek, 1 czerwca 2012

Jak pozbyć się blizn?

Macie naprawdę super bloga, wpadam tu tak często jak tylko mogę! Otóż ja mam taki problem, że około 5 lat temu miałam wycinany wyrostek no i mam dość dużą bliznę :( Ma około 7cm. Zbliżają się wakacje no i chciałabym dobrze wyglądać w bikini, czy jest jakiś sposób na zatuszowanie w jakiś sposób tej blizny? Tak żeby woda wszystkiego nie zmyła? I jeszcze odnośnie tej blizny to czy mogę stosować różne kremy, balsamy do ciała itp.? Proszę Was, pomóżcie! 

~Olunia


Kochana Oluniu!

BLIZNY
Tkanka łączna, powstająca w procesie gojenia, która zastępuje tkankę uszkodzoną przez uraz lub chorobę. Tworzenie blizny jest częścią normalnego procesu gojenia się rany, w którym uszkodzona skóra właściwa zostaje zastąpiona nową, dobrze unaczynioną, tkanką ziarninującą, z licznymi najpierw ułożonymi przypadkowo, potem już w sposób uporządkowany włóknami kolagenu. Blizna powstaje w miejscu zranienia lub innego uszkodzenia skóry.

Czynniki wpływające na wygląd blizny:
  • długość, ilość szwów, krwawienie, ucisk,
  • wiek (lepsze gojenie u dzieci),
  • wykonanie cięć w liniach minimalnego napięcia,
  • kształt blizny,
  • rodzaj szwu,
  • lokalizacja blizny (broda, mostek, ramię, górna część pleców to obszary zwiększonego ryzyka);
Większość blizn nie wymaga specjalistycznego leczenia i goi się bez żadnej interwencji. Istnieją jednak blizny nieprawidłowe, twarde, czerwone, zgrubiałe, znacznie wykraczające poza obszar pierwotnego kształtu i rozmiaru rany. Stanowią one problem nie tylko estetyczny, ale przede wszystkim zdrowotny, mogą bowiem powodować przykurcze, wywoływać ból i swędzenie. 
Blizny zanikowe (atroficzne) – obecne ogniska ubytku w skórze, powstają np. w przebiegu trądzika, ospy

Leczenie:

Blizny przerostowe – nie przekraczają linii zranienia, zmniejszają się w wydłużonym czasie.

Leczenie:

1) leczenie uciskiem (4-12 miesięcy),
2) techniki chirurgiczne:
- wycięcie blizny i wszycie w to miejsce przeszczepu skóry w celu uzyskania gładkiej, równej blizny, kosmetycznie lepszej od poprzedniej),
- ekspandery, czyli rozciągacze tkankowe, dzięki którym można uzyskać pewien nadmiar zdrowej skóry potrzebny do przemieszczenia w miejsce blizny. 
3) farmakoterapia
- opatrunki z żelu silikonowego (np. Dermatix, Cicaplast)
- wyciągi z cebuli, alantoiny, heparynoidu (Contractubex, Cepan – nie powinny być stosowane na świeżą ranę pooperacyjną), 
- sterydoterapia: opatrunki okluzyjne, ostrzykiwanie triamcynolonem;




Bliznowce (keloidy) – zawsze przekraczają początkową linię zranienia, powiększają się z upływem czasu, występują częściej u osób o ciemnej karnacji. Brak jest istotnego zróżnicowania histologicznego pomiędzy keloidem a blizną przerostową

Leczenie:

  • ostrzykiwanie triamcynolonem (zwłaszcza jeśli towarzyszą objawy pieczenia i/lub świądu),
  • opatrunki okluzyjne z fluorowanymi sterydami;
Jest wiele sposobów usuwania blizn. Skutek leczenia warunkowany jest przez wiele czynników takich jak rodzaj blizny, jej rozmiar, głębokość, część ciała, na której powstała oraz okres, jaki dzieli jej zaistnienie od rozpoczęcia leczenia. Przez rok, kiedy blizna dojrzewa, można próbować wpływać na jej przyszły wygląd. 
__________________________________________
ODP DLA 
ROZPACZONEJ pytającej o hemoroidy:
Odwiedź ponownie lekarza. Tego lub innego.
IGI pytającej o gangriora:
Kochana, chyba najlepszym wyjściem będzie odwiedzenie lekarza. Poproś o powtórzenie badań i ewentualne zwolnienie z wf :)
OLGI pytającej o wybite palce:
Raczej nie będą Ci tego boleśnie nastawiać. Znając polską służbę zdrowie - pewnie zawalą Ci szynę i adios :)


Anitt (22:27)

Włoski wokół brodawek.


Mam 15lat.. od jakiś 4lat rosną mi włosy na piersiach wokól sutkow..Wstydzę sie powiedzieć o tym komuś ale wiem zepotrzebuje pomocy.. Proszę pomoż mi jeśli wiesz coś na ten temat! Czyja jestem chora? czy jestem płodna? czy to zniknie? jak sie mam tego pozbyć? czy mozna to wyrywać obcinać?? Co robić czy mam sie udać do ginekologa? POMOZ MI PROSZĘ bedę wdzieczna!! Z GORY DZIĘkuję
~sylwus

  

Droga Sylwus!


Owłosienie na piersiach to sytuacja normalna, pojedyncze włoski mają prawo tam wyrastać.
Jeśli jednak Cię to niepokoi, poproś lekarza ginekologa lub endokrynologa o skierowanie na badanie poziomu hormonów. Możesz też wykonać je bez skierowania, w każdym laboratorium, jednak wtedy musisz za nie zapłacić, ceny (w zależności od odczynników) wahają się  w granicach 15-30 zł. Gdy będziesz już miała wynik i na podstawie skali (znajduje się zwykle gdzieś na kartce z wynikiem) wywnioskujesz, że coś jest nie tak, udaj się do ginekologa.

Natomiast jeśli nie masz problemu z hormonami i koniecznie chcesz pozbyć się włosków, możesz je usunąć za pomocą:
- pęsety (chyba najkorzystniejsze rozwiązanie, zwłaszcza jeśli włosków jest niewiele)
- plastrów do depilacji
- ewentualnie pasty cukrowej
- zabiegu laserowego
W tym celu możesz udać się do kosmetyczki, wykwalifikowana osoba na pewno doradzi Ci co będzie dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem.
Zdecydowanie nie polecam golenia i depilowania kremem.

Pozdrawiam, Anitt.
Anitt (10:02)

środa, 30 maja 2012

Wcierki do włosów


 Nie doszukałam się w notkach odpowiedzi na nurtujące mnie wątpliwości (chyba, że coś przegapiłam - jak tak, to byłabym wdzięczna za odesłanie mnie w odpowiednie miejsce!), więc chciałam zapytać o parę rzeczy związanych z włosami... Ostatnio słyszałam od znajomych wiele pozytywnych opinii na temat wcierek do włosów, które to ponoć mają przyspieszać rośnięcie włosów, a do tego sprawiać jeszcze, że będą gęste i inne tego typu cudowne historie. :P Trafiłam również na coś takiego jak Kaminomoto, czyli śmieszny specyfik z Japonii, który podobno sprawia, że włosy szybciej rosną, są gęste i grube (jego cena nie należy do najniższych, a z tego co wyczytałam - opinie są mieszane, więc trochę się go boję). Szkoda mi bulić nie wiadomo ile złotych na coś, co ma nie zadziałać, więc moje pytanie - czy takie wcierki do włosów działają? Czy raczej lepsze są inne sposoby na przyspieszenie rośnięcia włosów i poprawienie ich kondycji - gęstości, grubości etc.? Liczę na odpowiedź!
~moje włosy cierpią,



                                            http://www.we-dwoje.pl/p/a/5/5/5/9925/c3/c3_wlosy_blyszczace.jpg

Wcierki do włosów, to inaczej takie fajne płyny w buteleczkach, bądź w kapsułkach, które wciera się w włosy, żeby szybciej rosły lub, żeby nie wypadały. Powiem tak. Na pewno polecę Ci parę produktów, ale jeżeli nie spróbujesz to się nie dowiesz. Nie mogę zagwarantować Ci na 100%, że to Ci pomoże, ponieważ nie wiem w jakim stopniu zniszczone są Twoje włosy, a poza tym nie każdy kosmetyk odpowiada danej osobie. Tobie może pomóc, a komuś innemu już nie. Zanim jednak do tego przejdę, chciałabym poruszyć parę kwestii.
Jak wiadomo włos rośnie 4 centymetry na miesiąc. Oczywiście pod warunkiem, że są zdrowe. Co trzeba zrobić? Ja swoje regularnie podcinam, co miesiąc. Tak z trzy centymetry. Na pewno nie wezmą w zakładzie fryzjerskim za to więcej niż 10 zł. Po drugie używam odpowiedniego szamponu do moich włosów. Jeżeli macie farbowane, to do farbowanych. Jeżeli Wam się przetłuszczają, to do przetłuszczających się. Jak widzę, że włosy jeszcze czegoś potrzebują, to kupuję odżywkę i wklepuję ją z dwa razy na tydzień. Kapito? Super! Dalej. Nie musisz kupować wcierek jeśli nadal nie jesteś do niech przekonana. Wystarczy, że użyjesz odpowiednie kosmetyki, będziesz  piła napary, np. z pokrzywy i być może, to wystarczy Ci, aby Twoje włosy zaczęły szybciej rosnąć. Pierwsze, co musisz zrobić do doprowadzić swoje włosy do porządku. Inaczej możesz wcierać odżywki tyle ile zechcesz, a guzik Ci z tego wyjdzie. Dobrze? Dlatego podam Ci parę pomysłów i spróbuj najpierw tego. Ale pamiętaj! Żeby Twoje włosy rosły szybciej muszą być zdrowe! To konieczny warunek.
Domowe sposób na sporządzenie takiej wcierki.
-Ekstrakt z karnityną, argininą i kofeiną 5ml
-All-in-one 0,5ml
-Kwas hialuronowy 1% 2ml
-Niacynamid (wit.B3) 3ml
-Hydrolizat keratyny 3ml
-Elastyna 4ml
-woda destylowana do 100ml
Wszystko razem mieszamy i przelewamy, najlepiej do jakiegoś pojemniczka ze spryskiwaczem. Nawet jak masz buteleczkę po perfumach, to ją wygotuj i wlej miksturę.

Jeżeli jest Ci ciężko znaleźć produkty (bo bądźmy szczerzy, nie każda apteka je ma) możesz pić napary lub stosować płukanki z, np.:.
Pokrzywy, która  regularnie używana wzmacnia cebulki włosów i zapobiega ich wypadaniu. Do przygotowania płukanki nadają się liście suszone lub gotowe herbatki z pokrzywy. Stosowanie pokrzywy może delikatnie przyciemniać kolor włosów.
Rumianek, który działa łagodząco na stany zapalne. Sprawia, że włosy stają się miękkie i gładkie. Częste używanie delikatnie rozjaśnia włosy. Nadaje włosom ładny, zdrowy połysk.
Chmiel. Piwna płukanka znakomicie nadaje się dla tych, którzy pragną puszystych włosów. Ma dobre właściwości odżywcze. Reguluje ilość wydzielanego sebum, przez co sprawdza się u osób z włosami przetłuszczonymi. I co najważniejsze, Twoje włosy wbrew pozorom nie będą pachnieć piwem.
Do tego oczywiście zalecane jest suplement diety, np. Merz Special, Belissa, Skrzypovita, Vitapil, Silica, Humavit, tran.
Szampony z czarnej rzodkiewki, odżywki i soki. Picie naparu z pokrzywy, skrzypu polnego, drożdży. Wcieranie we włosy olejku rycynowego, nafty kosmetycznej. Co jeszcze. Stosowanie szamponów ziołowych np. z brzozy, korzenia łopianu. Możesz kupić Seboradin za 20 zł, jeżeli widzisz, że Twoje włosy zaczynają się przesuszać. A do tego odżywki.
                                                           
Farmona, Jantar, Odżywka do włosów i skóry głowy, za 10 zł. Zawiera w sobie wyciąg z bursztynu oraz witaminy A,E,F i H. Włosy stają się wyraźnie grubsze, lśniące i odporne na uszkodzenia. Odżywka zapobiega rozdwajaniu włosów. Idealna na przyśpieszenie porostu włosów.

                                                         
Joanna, Rzepa, kuracja wzmacniająca za 8 zł.Zawiera w sobie ekstrakt z czarnej rzepy, który  wspomaga ochronę włosów zniszczonych. Przyśpiesza ich odbudowę i reguluje gruczoły łojowe na skórze głowy.

                                                                         
Inter Fragrances, Seboradin Niger, Lotion z czarną rzodkwią, za 11 zł. Idealny do włosów przetłuszczających się z tendencją do rozdwojonych końcówek. Powstrzymuje wypadanie włosy i pomaga w leczeniu łupieżu oraz podrażnień skóry głowy.

                                                               

Farmona, Saponics, Kompleks odżywczy stymulujący wzrost włosów, za 13 zł. Przeznaczony jest do pielęgnacji skóry głowy i bardzo delikatnych włosów.Stymuluje ich wzrost i odżywianie. Dzięki zastosowaniu witaminy A i E włosy stają się pełne blasku; są odporne na uszkodzenia.

                                                                 
Wcierka Capitavit z Herbapolu  za 13 zł. Zmniejsza przetłuszczanie i  wypadanie włosów. Włosy stają się puszyste i mocne.


Farmona, Radical, Kompleks odżywczy w ampułkach stymulujący wzrost włosów, za 15 zł. Wpływa na lepsze ukrwienie skóry głowy, poprawia metabolizm komórkowy i dotlenianie cebulek włosowych. Wzmacnia i regeneruje nawet najbardziej zniszczone włosy oraz zapobiega ich ponownemu uszkodzeniu.

                                
Woda brzozowa Kulpol, za 15 zł. Idealna na porost włosów, nie przesuszając ich i hamując nadmierne wypadanie włosów.
Spróbuj najpierw tego, bo od czegoś trzeba zacząć.
Pozdrawiam.

niedziela, 27 maja 2012

Makijaż dla małych oczu


Cześć dziewczyny! Mój problem dotyczy makijażu dla małych oczu. Moje oczy są strasznie małe i chciałabym dzięki makijażowi je jakoś optycznie powiękrzyć. Mam niebiesko-brązowe oczy (nie wiem czy to ważne, ale blond wlosy), bardzo długie gęste rzęsy i nie mam pojęcia jak umalować oczy. Osobiście teraz maluje na górze eyleinerem i na dole czarną kredką, bo lubie mieć takie ciemne oczy, ale wszyscy ciągle powtarzają mi, że maluje się za mocno i wolalabym cos bardziej mniej przesadnego. Pomóżcie, bo już sama nie wiem jak się malować.


~miśka, 2012-04-11 20:47






Witam!
Podumałam, podumałam i wydumałam coś dla Ciebie. Trochę poznęcałam się nad sobą i starszą siostrą, ale jak widać mam parę propozycji. Po pierwsze przygotuj sobie takie niezbędniki jak: zalotka do rzęs, kredka do oczu biała i czarna, jasne cienie ( np. beż, złoty brąz, delikatny róż, fiolet), ciemne cienie (np. matowy szary) i tusz do rzęs.  Przedstawię Ci cztery propozycję, ponieważ w każdych podanych przykładach możesz zastosować inne kolory, niż ja Ci podałam.
Pamiętaj, żeby nie obrysowywać całego oka czarną kredką, bo tylko je pomniejszasz. Jeżeli mimo tego nadal nie potrafisz oprzeć się kreskom, zrób je, ale : na górze na całej długości, na dolej do połowy oka , bardzo cieniutką i wyjeżdżając poza ruchomą powiekę. Jasnym cieniem, np. białym lub perłowym zaznacz wewnętrzny kącik oczu. Białą kredką zaznacz dolną linię wodną , zalotką podkręć mocno rzęsy i dobrze je wytuszuj.  Najlepiej by było, abyś tusz kupiła w kolorze szarym lub fioletowym, ponieważ to optycznie powiększy oko. Jest to bardzo szybki makijaż, kiedy nie masz czasu, a wiesz, że jesteś już spóźniona.
Kolejna propozycja jest dla tych, którzy lubią się bawić cieniami. Pod łuk brwiowy i w wewnętrzne kąciki oczu nanieś jasny cień, np. jasny brąz, perłowy, beżowy, biały. Na ruchomą powiekę nałóż, np. jakiś delikatny róż, czy fiolet (ale ma być bardzo delikatny) i rozetrzyj palcem. Potem możesz wziąć, np. szary czy ciemniejszy fiolet i zaznaczyć nim do połowy dolną linię powieki oraz górny zewnętrzny kącik kierując pędzelek (czy patyczek) w stronę zagłębienia powieki (czyli nie pionowo tylko prawie, że pionowo. Najlepiej jak „pacać” oko ). Pamiętaj, aby ciemnym cieniem zaakcentować górny zew. kącik oko,tak do jednej trzeciej powieki.  Podkręć zalotką rzęsy i mocno wytuszuj.
Widzę, że lubisz mieć mocny makijaż, dlatego nie musisz z niego rezygnować. Pomaluj linię wodną oka białą kredką. Czarnym cieniem pokryj całą ruchomą powiekę, a w zagłębieniu nanieś szary i rozetrzyj go dokładnie. Dolną powiekę zostawiamy w spokoju. Pamiętaj też, że najlepiej jak malujesz się cieniami, to zawsze wyjeżdżaj odrobinę poza ruchomą powiekę (rób taki ogonek jak w kocim makijaży w zewnętrznym kąciku oka.
Kolejna podobna propozycja, co poprzednie. Wewnętrzny i zewnętrzny kącik oka zaznacz jasnym cieniem. Środek powieki zaznacz, np. złotym sypkim cieniem.Poprowadź kreskę grafitową kredką tuż nad górną linią rzęs do połowy oka.Nie musi być aż tak bardzo cienka. Teraz weź jakiś ciemny cień i tutaj przydałby się specjalny skośnie ścięty pędzel, którym zrobiłabyś trójkąt, zaczynając od wcześniej namalowanej kredką kreski (w zew. kąciku oka) i domalowując (ma wyjść na chłopski rozum kąt rozwarty) drugą w kierunku zagłębienia i również ciągnąc ją do połowy oka. W takim powstałym kącie rozwartym rozetrzyj te kreski, aby delikatnie zaczęły się łączyć ze złotym kolorem. Dolną linię rzęs zaznacz tym samym cieniem, ale tylko do połowy. Oczywiście wyjeżdżając poza ruchomą powiekę. Pod łuk brwiowy możesz nanieść beżowy cień, a linię wodną pomalować białą kredką. Również zastosuj zalotkę do rzęs i mocno je wytuszuj.
Pamiętaj też o brwiach! Na pewno nie polecam Ci „krzaków” oraz cieniutkich jak włos. Najlepiej, żeby były właśnie średnie. Nie za grube i nie za chude. Tutaj bez różnicy w jakim kształcie, ponieważ to zależy od kształtu Twojej twarzy. Dalej.  Zauważyłaś, że zawsze podaję Ci, abyś przygotowała sobie czarną kredkę i ciemny cień? A wiesz dlaczego? Ano dlatego, żebyś nigdy nie malowała całych oczy jasnym cieniem. Zewnętrzny kącik oka ma być zawsze ciemniejszy od wewnętrznego (nie dotyczy tylko wtedy, kiedy malujesz się wyłącznie czarną kredką). Do tego linię wodną zaznaczasz zawsze białą kredką i mocno tuszujesz rzęsy. Podam Ci propozycje tuszy do rzęs, np.

-Rimmel, Glam' Eyes Lash Flirt ,
-Rimmel, Sexy Curves Mascara (ja go mam i jestem bardzo zadowolona),
- i wszystkie z serii Rimmel,Volum Flash.

Cienie do powiek i zalotka do rzęs, obojętnie z jakiej firmy. Jak mamy tester, to najlepiej opuszkiem palca popaćkać na nadgarstku i jeżeli widzimy, że cień ciężko się wklepuje, to wiadomo, że raczej nie jest zbyt dobrej jakości i mówimy mu „papa”.

Kredki do oczu? Najlepiej, żeby były miękkie, ponieważ nie musisz traktować swojej powieki jak papier ścierny. Np.

-Avon, Kajalstick ( sama używam i jestem zadowolona),
-moja koleżanka używała NYX, Jumbo Eyeshadows Pencil i zawsze miała ładnie obrysowane oko,
-Rimmel, Soft Kohl Kajal Eye Pencil (mam niebieską),
- Max Factor, Kohl Pencil Eyliner .

Co możesz zrobić, to wziąć kredkę i namalować nią kreskę na nadgarstku. Jak zdziera Ci skórę, to odkładam i szukam czegoś, co ładnie i mięciutko rozprowadzi mi się na dłoni.

Kolory dla niebieskich oczu, to złoty, srebrny, czarny, szary, wszystkie jasne odcienie róży, fioletu, beżu, brązu, biały, wszystkie perłowe.
Pozdrawiam!

Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x