środa, 30 lipca 2014

Jak się nie ubierać?


UWAGA: Poniższy tekst może zawierać treści, które mogą dotknąć niektóre osoby, dlatego nie przyjmujemy skarg, ewentualnie możemy zaprosić do dyskusji. Czytasz na własną odpowiedzialność. Tekst, mimo, że może wydawać się, że ma charakter prześmiewczy, nie ma na celu rozśmieszyć czytelnika. Pragniemy jedynie pokazać, czego należy wystrzegać się w ubieraniu.

Każdemu przytrafiają się różnego rodzaju wtopy i wpadki. Jednymi z nich są wtopy ubraniowe, czyli założenie czegoś, co kompletnie nie pasuje do nas, naszej figury lub do sytuacji. Żeby uniknąć plotek 'uprzejmych' ludzi, postanowiłam napisać poradnik dla współczesnej nastolatki. Zapraszam do zapoznania się z jego treścią, by wiedzieć JAK SIĘ NIE UBIERAĆ.


PORADA 1: Noszenie ubrań a'la mama (lub, nie daj Boże, babcia). Po to są młodzieżowe ubrania, by nosić je, będąc w nastoletnim wieku. 15-latka w garsonce nie wygląda dobrze, widziałam na własne oczy i, uwierzcie, nie był to dobry widok. Gdy nosimy tego typu ubrania, robimy z siebie małą-starą.

PORADA 2: Noszenie ubrań a'la młodsza siostra. Rozumiem, mając rok młodszą siostrę spokojnie można wymieniać się ubraniami, ale nastolatka, zwłaszcza starsza nastolatka nie wyglądałaby za dobrze w koszulce Hannah Montana Czyż nie mam racji? Koszulki z Myszką Miki można jeszcze strawić, bo z takich bajek się nie wyrasta, ale nie noszone cały czas ;)


PORADA 3: Noszenie butów na wysokich obcasach, szpilkach, koturnach etc. Takie buty nie są dla nastolatek, a przynajmniej nie dla tych bardzo młodych, bo rozumiem licealistki, które od czasu do czasu obują się w takie buty, lecz dla tych młodych nastolatek takie buty po prostu nie pasują. Pół biedy, gdy czternastolatka potrafi się w takich butach poruszać, ale widok, gdy dziewczyna tylko stoi (nie przemieszcza się) w takich butach i się chwieje we wszystkie strony, rozśmiesza, a widok przewracającej się trzynastolatki w szpilkach już w ogóle doprowadza do łez. W młodym wieku lepiej nosić płaskie buty, w tych wysokich jeszcze się nachodzimy.



PORADA 4:  Noszenie zbyt małych ubrań. Jeżeli nosimy ubrania w rozmiarze M, nie próbujmy się na siłę wbić w S. Koszulki powpinane w fałdki nie wyglądają apetycznie, i choć nikt nie powie tego wprost, to jednak większość się ze mną zgodzi. Tak samo wylewające się ze spodni boczki nie są w dobrym guście (a już w naprawdę niedobrym guście są spodnie biodrówki za małe o rozmiar lub dwa - wtedy wypływające boczki na serio są niesmaczne). Przecież w sklepach mają większe rozmiary, nawet jeżeli nie ma tych jednych, jedynych spodni w naszym rozmiarze, to przecież są inne spodnie i można sobie coś wybrać.


PORADA 5: Noszenie się "na papugę", ewentualnie "na tęczę". Wiadomo, że jest tyle wspaniałych kolorów, ale noszenie ich wszystkich na raz nie jest zbyt dobrym pomysłem. Ostatnio modne jaskrawe barwy są bardzo trudne do łączenia, dlatego lepiej łączyć je z bielą lub czernią. Dopasowanie bowiem dwóch, lub więcej szalonych kolorów podlega pod talent. Nie wszędzie, zresztą, taka pstrokacizna pasuje.


PORADA 6: Robienie się na "sexy" panterkę. Jedna rzecz, dwie w ten wzór w całej szafie - rozumiem, ale nigdy nie zrozumiem dziewczyn, które od stóp do głów ubierają się w ten wzór. Nie jest to ani seksowne, ani pociągające, moi bracia przyznali, że jest to raczej kiczowate.  To samo tyczy się zeberki.



PORADA 7: Lateks. Rzec można, synonim kiczu. Z pewnością na pulchnej dziewczynie lateks nie będzie wyglądał dobrze, dlatego lepiej sobie odpuścić. Zresztą, śmiem twierdzić, że ten materiał nie może wyglądać dobrze.


PORADA 8: Zbyt dużo świecidełek. Mówi się o tym ciągle i wciąż, a jednak niektórzy wychodzą obwieszeni, niczym choinka. Umiar to bardzo ważna rzecz, a w tym przypadku jest szczególnie ważny. Jeżeli zakładasz wielgachny naszyjnik, zrezygnuj z kilkunastu bransoletek i pierścionków. Wtedy naszyjnik będzie prezentował się lepiej.


PORADA 9: Świecące ubrania. Obecnie modne srebrne, złote lub czarne, w dotyku przypominają ceratę. Połączenie ich ze sobą graniczy z cudem. Dla niektórych hit, jednak myślę, że osoba, która chce wyglądać niczym astronauta - z pewnością odnajdzie się w tej modzie.

PORADA 10: Zbyt dużo lub źle wykonany makijaż. Jeżeli nie chcemy robić z siebie plastika to lepiej zrezygnować z ostrego makijażu, na rzecz delikatnego, naturalnego make up'u.


+ 3 MAŁE PORADY:
1) Skarpetki+sandały - mimo, że to znak rozpoznawczy Polaków za granicą (;-)) to na pewno nie jest to ani ładne, ani wygodne. Lepiej unikać.
2) Balerinki+grube skarpetki - ośmiolatce można wybaczyć, ale prawie dorosłej dziewczynie nie za bardzo. Jeżeli zakładasz długie spodnie i pragniesz połączyć je ze skarpetkami, wybierz lepiej cieliste, cienkie (nie wiem, jak je opisać - takie jak cienkie rajstopy).
3) Buty z odkrytymi palcami+rajstopy - absolutny hit wśród niektórych kobiet. Niestety, nie jest to estetyczne. Butów z odkrytymi palcami nie nosi się do rajstop, taka jest prawda. Jeżeli jest za zimno na odkryte buty, załóż zakryte - proste.

To tyle, jeżeli chodzi o mój poradnik. Mam nadzieję, że nikt się nie pogniewa po jego przeczytaniu ;).

Heavy

niedziela, 27 lipca 2014

Mama uważa, że udaję

Hej dziewczyny.
Ja dość boleśnie przeżywam miesiączki, zresztą tak jak moja mama jako nastolatka. Zawsze gdy mnie boli brzuch, chce mi się płakać. Ale moja mama uważa, że udaje i każe mi iść do szkoły lub jej pomagać w różnych pracach domowych. Gdy ona ma okres, leży na łóżku i trzeba jej usługiwać ale kiedy mnie boli to oczywiście nic się nie stało. Już kilka razy w szkole zemdlałam, wymiotowałam, aż wkońcu trafiłam do szpitala. Wtedy się zaczęło, gdy lekarz powiedział mamie żebym poleżala trochę i wypoczeła, mama powiedziała, że to ja się uparłan żeby iść do szkoły i napewno ona mnie przypilnuje i będę odpoczywać. Jednak okazało się inaczej, do szkoły tak czy tak musiałam iść i wtedy zaczęła na mnie krzyczeć, że udaje i kazała za karę sprzątnąć cały dom. Zaczęłam sprzątać i zemdlałam bo dalej nic nie pamiętałam, obudziłam się w szpitalu a przy mnie siedział tata.
Nie jestem na nic chora.
Nie wiem jak zaradzić mamie? Co zrobić żeby choć trochę zrozumiała moje problemy?
Dziękuje za pomoc.
-Delia

Kochana Delio,
współczuję Ci tak mocnych bólów miesiączkowych. Sama nie przechodzę tych kilku dni łagodnie i dobrze wiem jakie to nieprzyjemne. Jeśli chodzi o problem dotyczący Twojej mamy to powiem szczerze, że skoro nie pomogła nawet wizyta w szpitalu to wygląda on bardzo poważnie. Jednak spróbujemy coś zaradzić.

Najpierw pomyśl skąd bierze się nieufność Twojej mamy. Może kiedyś zdarzało Ci się już oszukiwać ją w podobnej sprawie. Wtedy nie ma się co dziwić jej przypuszczeniom, że udajesz. Wtedy najważniejszym krokiem jest przeproszenie za wcześniejsze oszustwa i wytłumaczenie, iż tym razem naprawdę źle się czujesz. Poproś o dzień wolnego, a jutro zrobisz prace domowe i nadrobisz lekcje, które opuściłaś. Jeśli natomiast mama jest nieufna, ponieważ często chodzisz na wagary to musisz z tym skończyć. Kiedy rodzice zobaczą, że regularnie chodzisz do szkoły i nie migasz się od tego z byle powodu, będą bardziej przychylni temu by pozwolić Ci na jeden dzień odpoczynku.

Jeśli jednak nigdy nie zawiodłaś zaufania mamy to sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana. Nie wiadomo bowiem skąd biorą się jej przypuszczenia o oszustwie. Szczególnie, że większość rodziców, nawet jeśli je ma, to po wizycie w szpitalu zrozumiałaby, że córka naprawdę nie jest w stanie normalnie funkcjonować.

Na początek warto porozmawiać z mamą dlaczego zarzuca Ci oszustwa. Powiedz, że jest Ci z tego powodu przykro, gdyż myślałaś, iż darzy Cię zaufaniem. Później posłuchaj co ma do powiedzenia i postaraj się rozwiać jej wszelkie wątpliwości. Spokojnym, ale stanowczym tonem wytłumacz, iż naprawdę nie udajesz, a okres przeżywasz równie ciężko jak ona, więc dlaczego macie być różnie traktowane.

Myślę, że dobrym pomysłem jest rozmowa z babcią lub ciocią. Kimś kto znał Twoją mamę gdy dorastała. Wytłumacz sytuację i podpytaj jak ona przeżywała miesiączki i jakie metody stosowała Twoja babcia. Może wtedy lepiej zrozumiesz postawę mamy. Zdobyte informacje będziesz mogła również wykorzystać w rozmowie z nią. Jeśli okaże się, że babcia postępowała podobnie jak Twoja mama to spytaj czy było jej z tym dobrze, jak się czuła i dlaczego naraża Cię na to samo. Jeśli jednak wszyscy byli wobec niej opiekuńczy to warto o tym przypomnieć i spytać dlaczego ona tak nie robi. Myślę, że jeśli przeprowadzisz tę rozmowę spokojnie i wysuniesz konkretne argumenty powinna przynieść pożądany skutek.

Innym rozwiązaniem jest udanie się razem z mamą do lekarza. Osobiście polecałabym ginekologa, jednak nie jest to konieczne. Najpierw sama z nim porozmawiaj i wytłumacz co się dzieje kiedy masz okres. Później poproś żeby porozmawiał z Twoją mamą i wytłumaczył jej jakie mogą być skutki tego, że się przemęczasz i mdlejesz. Może trochę fachowej wiedzy pomoże jej dostrzec zagrożenie na jakie Cię naraża.

Jest jeszcze jedna opcja, jednak ja polecam użyć tylko w ostateczności. Piszesz tak, iż sądzę, że tata rozumie Twój problem. Dlatego spróbuj zawrzeć z nim sojusz. Jeśli będziesz się czuła naprawdę fatalnie w tajemnicy przed mamą on wypisze Ci usprawiedliwienie. Jednak w takim wypadku musisz szczególnie pamiętać o tym aby dokładnie nadrobić materiał, który opuściłaś. Wtedy tata będzie miał pewność, że się starasz i nie 'wykorzystujesz' go dla zachcianki.

Nie bierz przykładu ze swojej mamy, której trzeba usługiwać. Ważne jest abyś w czasie okresu nie robiła z siebie 'męczennicy'. Wtedy rzeczywiście może to wyglądać bardzo teatralnie i sztucznie. Jeśli coś Cię boli nie oznajmiaj tego całemu światu tylko weź tabletkę i się połóż. Nie dyskutuj z nikim. Jeśli mama zacznie coś mówić odpowiedz, że Cię boli i musisz chwilę odpocząć. Może brzmi to jak obrażanie, jednak stres i niepotrzebna kłótnia tylko spotęgują Twój ból, a mama będzie jeszcze bardziej nerwowa. Nie unikaj lekkich prac domowych, które czujesz, że jesteś w stanie wykonać, nawet jeśli wymagają drobnego wysiłku. Nie spędzaj całego dnia przed telewizorem czy komputerem, ponieważ będzie to wyglądało tak jakbyś po prostu się obijała. Pamiętaj również, że kilka dni opuszczonych każdego miesiąca w szkole to już sporo. Dlatego staraj się zostawać tylko w tym najgorszym dniu lub dwóch. Później po prostu unikaj lekcji wf-u.

Życzę powodzenia i współczuję tych kilku dni w czasie miesiąca,
Nieuchwytna

środa, 23 lipca 2014

Co począć z masywnymi udami oraz wystającym brzuszkiem?

 Kilka miesięcy temu w moim dziale pojawiły się dwa pytania. Jedno dotyczące ubierania się, gdy mamy masywne uda, a drugie - wystającego brzucha. Postanowiłam, że wrzucę je do jednej notki, ponieważ :
- są to dosyć stare pytania i być może ich autorki już rozwiązały problemy
- odpowiedzi nie są bardzo długie.
Także zapraszam.

MASYWNE UDA

Hej dziewczyny xd Mam dość masywne uda i nie wiem, jak je ukryć. Bardzo proszę o radę, jak odwrócić od nich uwagę, co założyć itp. Czy mogłabyś dodatkowo dodać jakieś zdjęcia z inspiracjami, żebym miała się na czymś wzorować? -Serena


Sereno,
Pierwszą rzeczą, którą chcę Ci przekazać to to, że nie ty jedna masz kompleksy na punkcie swoich ud. Wiele dziewczyn je ma, ja także. Jednakże... Krągłe uda są bardzo kobiece, a także (tu element zaskoczenia!) podobają się chłopcom bardziej, niż te chudziutkie i nieumięśnione.
Drugą rzeczą, wartą przekazania, jest fakt, że KAŻDY oprócz mankamentów urody, ma także jakieś zalety. Myślę, że ty też. Wyszukaj je i postaraj się zawsze je eksponować. Wtedy najlepiej odwrócisz uwagę od miejsca kompleksów, czyli w twoim przypadku - ud.

Przejdźmy teraz do reguł, którymi powinnaś się kierować przy wyborze stylizacji.

Po pierwsze: Wiele osób twierdzi, że mając masywne uda nie powinno się nosić legginsów i opinających spodni np. rurek. Masz dwie opcje : albo posłuchać takich osób, albo to zignorować. Ja osobiście wybrałam drugą opcję. Jeżeli nie wstydzisz się założyć spodni, które opinają uda - śmiało możesz je nosić. Jednakże powinnaś zakładać do nich dłuższą górę np. wybierając rurki połącz je z oversizowym T-shirtem, a zakładając legginsy - na górę załóż tunikę.

Site models na tym zdjęciu nie ma bardzo chudych nóg, a mimo to wygląda w legginsach i dłuższej bluzce dobrze.

Po drugie: Jeżeli wolisz jednak luźniejsze spodnie - wybierz dżinsy o prostej nogawce. Z pewnością będziesz wyglądać w nich dobrze. Wybierając dżinsy, weź te jednolite, najlepiej w ciemnym kolorze.   Oprócz tego śmiało możesz założyć alladynki, które bardzo dobrze ukrywają masywne uda. Obecnie bardzo modne są tego typu spodnie w różne wzory - azteckie, kwiaty, kropki.

UWAGA : Mając masywne uda zrezygnuj ze spodni 3/4 i 7/8 - nie będą wyglądać one dobrze.

Po trzecie: Jeżeli lubisz chodzić w sukienkach lub spódniczkach - dobrym wyborem będą takie, które sięgają do kolan lub za kolano. Na pewno rozkloszowane będą wyglądać na Tobie świetnie. Możesz je połączyć z wysokimi szpilkami lub koturnami, które wydłużą nogę. Jednakże nie musisz przez to rezygnować z ołówkowych spódniczek - pamiętaj tylko, by nie przylegały one za bardzo i łącz je z wyższymi butami.


Po czwarte : Dobrym patentem będzie sukienka lub spódniczka maxi. Przecież nic tak skutecznie nie ukryje ud, jak długa spódniczka. Dodatkowo będziesz modna! :)


Po piąte: Swoją nogę wydłużysz, gdy założysz buty na obcasie, szpilce, koturnie etc.. Tym samym, odwrócisz uwagę od ud, a przykujesz zgrabną nogą.


Po szóste: Bielizna wyszczuplająca i rajstopy z dużą ilością lycry będą Twoim sprzymierzeńcem, gdy odsłaniasz nogi.

Po siódme: Pamiętaj, żeby podkreślać inne atuty swojej urody. :)



WYSTAJĄCY BRZUCH

Baardzo proszę o notkę dla osób o wystającym brzuchu : ((
Anka
Droga Anko,
przy Twoim problemie masz teoretycznie trzy wyjścia, ale zakładam, że skoro zgłaszasz się z problemem, jedno z nich (mianowicie noszenie tego, co do tej pory i nie przejmowanie się wyglądem) możemy odrzucić ;).
Pierwsze (trudniejsze): zacząć ćwiczyć i pozbyć się wystającego brzucha. Jest lato, co sprzyja ćwiczeniom i pracy nad własnym ciałem, przecież właśnie w tej porze roku chodzimy na plażę i pokazujemy swoje ciało. Wiem, że ćwiczenia brzmią przerażająco, zwłaszcza dla osób, które nie przepadają za nimi. Jednakże - mięśnie brzucha można ćwiczyć codziennie, wystarczy, że poświęcisz 8-10 minut każdego dnia na ćwiczenia, a efekty zobaczysz już po tygodniu lub dwóch. Jeżeli ta opcja Cię zaciekawiła, a nie bardzo wiesz, jak zacząć ćwiczyć i przede wszystkim - co ćwiczyć, zgłoś się do mnie. Co nieco na ten temat wiem. 
Drugie (łatwiejsze): ukrywać brzuch pod luźniejszymi ubraniami. Jednakże nie każdy lubi oversizowe ubrania i nie każdemu to pasuje. Nie wiem, jak wyglądasz, ale jeżeli dobrze czujesz się w większych ubraniach to myślę, że rozwiążesz problem, zakładając właśnie luźniejsze rzeczy. Aktualnie panuje moda na oversizowe T-shirty i bluzki, więc z pewnością znajdziesz coś dla siebie.

Pozdrawiam, 
Heavy

poniedziałek, 21 lipca 2014

Przyjaciele kontra chłopak

Cześć kochane!  Piszę do Was z moim małym problem i mam nadzieję, że spojrzenie kogoś obiektywnego na całą sprawę, mogłoby mi pomóc. Otóż jest pewien chłopak, nazwijmy go X. Poznałam, a właściwie zauważyłam go kilkanaście miesięcy temu, w tamtym roku szkolnym właściwie. Zawsze każda dziewczyna spytana co o nim myśli, śliniła się do przesady "jaki cudowny, jaki przystojny, że jak marzenie itp". Wszystkie na niego zawsze leciały, ale on nie zwracał na to uwagi. Nie wzychałam do niego jakoś konkretnie, bo miałam wtedy chłopaka, ale fizycznie jako facet mi się podobał. Przez ten czas rozstałam się z moim chłopakiem i tak sobie czas leciał. Pewien czas temu przypadkiem wpadlismy z X na siebie i tak zaczęła się nasza znajomość. Okazało się, że wcale nie jest taki "chłodny i niedostepny" na jakiego wyglądał, po prostu obraca się w swoim hermetycznym środowisku, zajęty jest nauką i swoim światem, a do lasek które na niego lecą jest przyzwyczajony. Złapalismy zajebisty kontakt, zaczęliśmy pisać, spotykać się itp. Jest zupełnym przeciwieństwem mojego byłego - po prostu jest świetnie. Chodzi o jego charakter. Jest powiedzmy dość.. hmm roztrzepany? Wszędzie go pełno, wygłupia się, ma poczucie humoru i sporo dystansu do siebie. Mi to nie przeszkadza, fajnie się z nim bawię, jako jeden z nielicznych potrafi mnie zawsze rozśmieszyć i w ogóle jest ok. Tyle, że moi znajomi jeżdżą po nim, bo "ich denerwuje swoim zachowaniem i gdyby nie fakt, że jest przystojny byłby zerem". Moi znajomi, a przynajmniej ci, którzy mają do niego jakieś 'ale' to głównie osoby o zbyt wysokim mniemaniu o sobie. Twierdzą, że chłopak z którym się spotykają musi być idealny, poważny i w ogóle lepiej żeby się nie odzywał, bo wstyd. Oprócz tego jednego, bardzo ich lubię, spędzam z nimi dużo czasu i nie chciałabym tego psuć. Chodzi o to, że nie wiem co zrobić. Zawsze gdy jestem z X wsród znajomych, ciągle słyszę komentarze "jak z nim wytrzymujesz, jaki on jest irytujący itp". To tylko ich zdanie, bo X to osoba, którą wszyscy lubią, z którym dobrze się bawią razem żartują itp. I teraz nie wiem co zrobić, bo z jednej strony nie chcę mówiż X na ten temat, nie chcę go zmieniać, bo mi to nie przeszkadza, że jest taki a z drugiej strony moi znajomi wpedzają mnie we wstyd, który nie powinien mieć miejsca. X to dusza towarzystwa, pełen pozytywnych ludzi w okół siebie i po prostu ideał. Ale przy znajomych z ideału zmienia się w moich oczach w irytującego człowieka przez wieczne chamskie komentarze znajomych. Coś takiego nie powinno mieć miejsca. Jestem w kropce, bo nie chcę rezygnować ani z X ani ze znajomych, a niestety kontaktu X z moimi znajomymi nie da się w żaden sposób ograniczyć, bo chodzimy razem do jednej szkoły i chcąc nie chcąc jesteśmy w ciągłym kontakcie. Pomóżcie, doradźcie, bo od kilku tygodni toczę w sobie wielką walkę, a nie chce popełnić błędu, którego mogłabym potem żałować.
- Daria


Droga Dario!
Myślę, że przede wszystkim powinnaś patrzeć na swoje dobro, ponieważ Twoi przyjaciele nie spędzą reszty życia za Ciebie. Najważniejsze jest to, byś podjęła chociaż próbę przekonania ich do swojego chłopaka. Jeśli się nie uda, to nadal będziesz mogła poruszać się w obu tych światach bez względu na to, czy przyjaciele akceptują jego czy nie. Ważne, czy akceptują Ciebie.
Nie zmieniaj chłopaka pod swoich przyjaciół
Po pierwsze nie możesz zmieniać swojego chłopaka pod swoich przyjaciół. W końcu stwierdzisz, że nie jest to osoba, w której się zakochałaś. Twój chłopak nikogo nie udaje, jest sobą i trzeba to docenić!  Nikt nie lubi, kiedy mu się zwraca uwagę, a swoje nawyki bardzo trudno przestawić. Jeśli udało mu się skraść Twoje serce będąc sobą, to myślisz, że stłumienie jego dotychczasowych zachowań będzie dobre dla Waszego związku? Prawdziwym przyjaciołom powinno zależeć na Twoim szczęściu. Jeśli widzą, że chłopakowi na Tobie zależy, że on faktycznie Cię uszczęśliwia, to dlaczego obracają się przeciwko niemu? Pamiętaj, że facet ma być odpowiedni dla Ciebie, nie dla Twoich przyjaciół.
Szczera rozmowa z przyjaciółmi
Myślę, że powinnaś pogadać ze swoimi znajomymi i to najlepiej z każdym z nich z osobna. Najprostsza droga to szczerość, dlatego radzę cierpliwie wysłuchać co przyjaciele mają do powiedzenia na temat Twojego chłopaka, potem przedstawić swoje zdanie(koniecznie wspomnij o tych niemiłych uwagach i poproś żeby na przyszłość sobie je darowali, wytłumacz im co do niego czujesz: tak jak napisałaś to w liście, poproś ich o akceptację). Bądź otwarta na ich spostrzeżenia. Może oni rzeczywiście widzą coś, czego Ty w nim nie zauważasz, bo zauroczenie przysłania Ci oczy?
Integracja
Jeśli nie dowiesz się od przyjaciół niczego nowego, to postaraj się ich bliżej poznać ze swoim chłopakiem. Warto spróbować przekonać ich do niego organizując wspólne spotkanie, np. pizza, lody, kręgle itp. Odradzałabym kino, ponieważ wtedy nie będzie szansy na rozmowę. Jeśli już to próbowałaś i nie dało to żadnych efektów, to moim zdaniem najlepszym pomysłem będzie wycieczka kilkudniowa, bo nic tak nie integruje ludzi. Zastanów się, jak Twoi przyjaciele mają zmienić o nim swoje zdanie, skoro nie mieli jeszcze szansy go poznać, porozmawiać z nim, a swoje zdanie budują tylko i wyłącznie na podstawie tego co widzą?
Jeśli przyjaciele nie będą chcieli zgodzić się na spotkanie, nie wykażą żadnej inicjatywy, to powiedz im, że w takim razie nie mają prawa odzywać się na temat Twojego chłopaka - to jak ocenianie książki po okładce.
Odsyłam Cię też do innego postu:
http://nasze-babskie-sprawy.blogspot.com/search?updated-max=2014-07-02T19:30:00%2B02:00&max-results=2&start=4&by-date=false
Pozdrawiam, Alyssa

niedziela, 20 lipca 2014

Jak dorosnę zostanę dziennikarką

Cześć Nieuchwytna!

Ja prosiłabym o notkę jak zostać dziennikarką. Czy jest możliwość pójścia do technikum, czy trzeba do liceum a jeśli tak to na jaki profil albo na jakiego technika itp.

~Dziennikarka

Droga Dziennikarko,
nie wiem w jakim jesteś teraz wieku, ale fajnie, że już masz chociaż drobne wyobrażenie o tym co chciałabyś robić w przyszłości. Godne pogratulowania jest też to, że myślisz z wyprzedzeniem o realizacji swoich planów. Teraz pora przejść do tego co Cię najbardziej interesuje czyli charakterystyki zawodu dziennikarki i tego co jest potrzebne by nią zostać.

Czym zajmuje się dziennikarz?
Wszystko zależy od tego jaką posadę dostaniesz. Jednak tworzenie każdego artykułu składa się z dwóch części. Pierwsza to pozyskiwanie oraz sprawdzanie informacji. Dopiero po tym można przystąpić do tego co większość ludzi kojarzy z tym zawodem- pisania. W zależności od tego gdzie będziesz pracować zmienia się jednak sposób uzyskiwania danych. W większości lokalnych gazet, stacji radia czy telewizji dziennikarz musi działać w terenie. Informacje w dużej mierze oparte są na wywiadach czy pozyskane podczas różnych wydarzeń. Często musi on rozmawiać ludźmi aby dowiedzieć się co sądzą o danej sprawie. Nie ma zbyt wiele czasu na napisanie artykułu, jednak zazwyczaj wymaga się od niego krótkich notatek, których celem jest szybkie podanie do informacji publicznej jakiś wiadomości. W specjalistycznych gazetach potrzebne są bardziej dokładne informacje. Często trzeba przeczytać jakąś książkę, przejrzeć i zanalizować statystyki, dowiedzieć się o różnych prowadzonych w tej dziedzinie badaniach. Ten etap potrafi zająć naprawdę dużo czasu, szczególnie, że czytelnicy tych magazynów często mają jakąś wiedzę na dany temat, dlatego dane muszą być bardzo mocno zweryfikowane i przedstawione w ciekawy sposób, tak aby każdy zainteresowany mógł znaleźć w artykule coś dla siebie. Tutaj dziennikarz jest pod mniejszą presją czasu, jednak jego praca jest poddawana surowszej ocenie.

Gdzie pracować?
Obecnie dziennikarz może znaleźć naprawdę wiele miejsc pracy. Wraz z popularyzacją internetu ta profesja rozkwitła. Potrzebne jest mnóstwo ludzi gotowych na bieżąco wyszukiwać informacje i w jak najszybszym czasie podawać je do wiadomości czytelników. Publika spragniona jest najświeższych wiadomości. Dlatego coraz więcej dziennikarzy znajduje zatrudnienie nie w redakcjach magazynów, a w firmach zajmujących się prowadzeniem różnego rodzaju stron internetowych. Daje to możliwość częstszej pracy w domu. Dla tych, którzy lubią publiczne występy znajdzie się również zatrudnienie w radiu czy telewizji.

Plusy pracy
Bycie dziennikarzem ma sporo plusów. Możesz spotkać wielu ciekawych ludzi lub odwiedzić miejsca, o których dotychczas tylko marzyłaś. Często dziennikarz znajduje się w centrum różnych wydarzeń, ma możliwość dostać się za kulisy lub do prywatnych domów znanych osób. W tej pracy nie da się nudzić, cały czas dowiaduje się czegoś nowego. Każda ważna informacja potrafi sprawić radość, a zobaczenie swojego artykułu w gazecie i świadomość, że czytają go setki, a nawet tysiące osób to prawdziwa satysfakcja. W tej branży można zrobić prawdziwą karierę. Stać się prawdziwym autorytetem pisarskim. Jeśli ktoś odczuwa parcie na szkło, to praca dziennikarza również mu się spodoba bowiem, niektórzy z nich to prawdziwi celebryci.

Minusy
Nie jest to łatwy zawód. Wymaga on wielkiej odporności psychicznej jak i fizycznej. Często dziennikarz musi opuścić rodzinę i na jakiś czas przenieść się do miejsca, gdzie dzieją się istotne rzeczy. Nie zawsze są  to miłe wakacje, można być bowiem wysłanym choćby na tereny ogarnięte wojną lub klęską żywiołową. Praca dziennikarza to życie w ciągłym biegu i pod presją. Trzeba nadążać za (często krótkimi) terminami. Nie raz dziennikarz musi radzić sobie w kryzysowych sytuacjach. Szybko myśleć, tak aby wybrnąć z trudnych sytuacji. Może się również zdarzyć, iż przyjdzie mu stanąć przed sądem za coś co napisał. Dlatego ważna jest znajomość prawa wydawniczego.

Przydatne cechy:
-komunikatywność,
-kreatywność,
-umiejętność pracy pod presją czasu,
-cierpliwość,
-dokładność,
-dociekliwość,
-spryt
-tzw. lekkie pióro.

Wykształcenie
Uczelnie wyższe oferują różne kierunki związane z dziennikarstwem. Nie trzeba wybierać żadnego z nich. Wielu dziennikarzy to osoby, które skończyły pokrewne kierunki takie jak: filologia, socjologia, politologia czy kulturoznawstwo. Jeśli chodzi o maturę to przy rekrutacji na nie brane są pod uwagę głównie: j.polski, wos, język obcy, czasem historia, informatyka lub geografia. Dlatego jeśli wybierasz się do liceum najodpowiedniejszy będzie profil humanistyczny.
W magazynach tematycznych cenieni są specjaliści, którzy posiadają wykształcenie z danej dziedziny.
Są również tacy dziennikarze, którzy w ogóle nie mają wyższego wykształcenia. Dlatego jeśli posiadasz talent, pasję i samozaparcie to poradzisz sobie również bez ukończenia studiów. Wiadomym jest jednak, że dyplom pomoże Ci w znalezieniu pierwszej pracy lub stażu. Musisz liczyć się z tym, że dla prestiżu i bogatego CV (co jest ważne w tym biznesie) wielu młodych ludzi w najlepszych gazetach pracuje przez lata za grosze.

Zacznij już teraz
Aby przygotować się do zawodu zacznij pisać już teraz. Na razie dla szkolnej gazetki lub na jakimś blogu. Z czasem możesz próbować rozsyłać swoje artykuły do różnych gazet, w których jest rubryka "Czytelnicy piszą..." lub coś podobnego. Wiem, że moja koleżanka nawiązała współpracę z naszą miejską gazetą i co jakiś czas pojawiają się w niej artykuły lub opowiadania jej autorstwa. Aby starać się o taką możliwość powinnaś mieć przygotowane kilka tekstów, które napisałaś i to z nimi udać się do redaktora naczelnego. Nawet jeśli nie jesteś pewna swoich prac to zawsze warto spróbować.
Jeśli wolałabyś pracować w radiu lub telewizji wypróbuj swoich sił w szkolnym radiowęźle. Dowiesz się czy nie zjada Cię trema oraz jak Twój głos jest odbierany przez słuchaczy. Popytaj później czy audycja się podobała. Czego było w niej za mało, a co denerwowało. Spokojnie. Nikt nie urodził się idealny.
Staraj się czytać dużo gazet. Oglądaj wiadomości. Zachowuj artykuły, które Ci się spodobały i analizuj dlaczego uważasz je za dobre, co przykuło Twoją uwagę. Później swoje spostrzeżenia wykorzystuj przy pisaniu kolejnych prac.

Polecam:

Pamiętaj, że zawsze w osiągnięciu sukcesu najważniejsze są pasja i determinacja. Jeśli posiadasz te dwie rzeczy to nawet najtrudniejsza praca będzie satysfakcjonująca.

Pozdrawiam,
Nieuchwytna

sobota, 19 lipca 2014

Obecny styl Avril Lavigne

Hej Heavy!
Chciałabym notkę "w stylu Avril Lavigne". Wiem już kiedyś się taka ukazała, ale było to jakiś czas temu. Avril się zmieniła i to coś innego niż wtedy. Wiem, że na podstawie tego wszystkiego sama mogłabym coś wywnioskować, ale chciałabym porady od kogoś kto się tym zajmuje. ;) Pozdrowienia,
Rock n roll



Kochana Rock n roll,
na początku wielkie dzięki, że wstawiłaś pomocnicze filmy i zdjęcia :)
Avril to kanadyjsko-francuska wokalistka wykonująca muzykę z pogranicza rocka i popu. Oprócz tego zajmuje się komponowaniem, pisaniem tekstów, aktorstwem i innymi rzeczami. Jej obecny styl można z pewnością określić jako grunge. Jak na dorosłą kobietę (trudno w to uwierzyć, ale Avril liczy sobie 29 lat) jej styl jest dość młodzieżowy, jednakże większość stylizacji pasuje do niej.



W garderobie Avril, przeważa kolor czarny, co widać na większości zdjęć. Jego uzupełnieniem jest biel, ale nie zawsze można ją znaleźć w stylizacjach wokalistki. Widać, że dziewczyna nie boi się eksperymentowania z modą. Skórzane ubrania, glany, "podarte" ubrania - to właśnie wkłada na siebie Avril. Ale nie tylko. Można w jej stylu znaleźć eleganckie marynarki, oversizowe koszulki, wysokie koturny, a wśród dodatków nerdy oraz kapelusze. Jej styl z pewnością nie jest nudny.

W codziennych stylizacjach Avril stawia na wygodę. Spodnie, szorty lub legginsy, niekoniecznie grzeczne. Do tego luźna koszulka, często z logiem jakiegoś zespołu (widziałam 2 razy z Ramones). A na stopach wygodne buty - trampki, japonki, lordsy, workery, martensy, a czasem mniej wygodnie buty na obcasach. W chłodniejsze dni na koszulkę wokalistka zarzuca skórzaną kurtkę, bluzę lub długi sweter. Dodatkami są duże torby, zazwyczaj czarne, okulary przeciwsłoneczne, wcześniej wspomniane kapelusze, długie naszyjniki oraz bransoletki. Jeżeli chodzi o barwy - zazwyczaj czerń, jednak nie tylko. Oprócz niej zdarza się szarość, biel, a także kolorowe akcenty - pomarańczowe, czerwone, zielone. Jak już powiedziałam, dosyć młodzieżowy styl.


Wygląd Avril na galach, ceremoniach etc. jest przeróżny. Na tych mniej ważnych czy eleganckich wydarzeniach wokalistka pojawia się w zmodyfikowanej casualowej wersji - wygodne obuwie zamienia na wysokie koturny, lity lub szpilki, luźne T-shirty ustępuję bardziej eleganckim formom, chociażby bluzkom, kurtkom czy marynarkom, chociaż nie zawsze.


Na ważne wydarzenia Avril zakłada sukienki. Kiedyś łączyła je z trampkami, lecz teraz, jako dorosła osoba występuje w wysokich butach. Długości i barwy sukienek są przeróżne. W teledyskach często Avril ma na sobie sukienki rodem z bajek - tiulowe w pastelowych kolorach, z szerszym dołem. Zazwyczaj spotkać można Avril w długości mini. Uzupełnieniem takich stylizacji są bransoletki - po kilka na obu rękach.


Znakiem rozpoznawczym Avril są jej długie jasne włosy oraz mocny makijaż oczu. Włosy wokalistki są zazwyczaj rozpuszczone. Od czasu do czasu w prasie i Internecie można zobaczyć zdjęcia, na których piosenkarka bawi się swoimi włosami - czasem efektem są różowe pasemka, a czasem wygolony jeden bok. Fryzura, którą obecnie nosi Avril, nie ma konkretnej nazwy. Są to po prostu długie, pocieniowane włosy z zapuszczoną grzywką. Jeżeli chodzi o makijaż - charakterystyczne są mocno pomalowane oczy - głównie na czarno. Jednakże można powiedzieć, że make-up nie jest przesadzony, ponieważ wokalistka rezygnuje z pozostałych elementów makijażu właśnie na rzecz podkreślenia oczu. Reszta ogranicza się do jasnego pudru (niemalże białego, który pasuje do karnacji blondynki) oraz jasnych, różowych szminek/pomadek.



Jak zwykle, zapraszam na obejrzenie zestawów, które wykonałam ;)

1.
Koszulka - H&M
Dżinsy - Bershka
Buty - Bershka
Kapelusz - H&M

2.

Spodnie - H&M
Koszulka - H&M
Kamizelka - Pull&Bear
Buty - H&M
Okulary - Bershka
Pierścionki - Bershka

3.
Buty - Bershka
Sukienka - Stradivarius
Pierościonki - Stradivarius
Kosmetyki - Bershka

I to by było na tyle :D 
Pozdrawiam, 
Heavy
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x