wtorek, 18 lutego 2014

Jak nawiązać kontakt w rozmowie?

hej :) znacie jakieś sposoby na to, żeby ludziom dobrze się ze mną rozmawiało? chciałam, żeby inni lubili ze mną gadać.. w sumie to nie wiem, dlaczego wolą rozmawiać z moją koleżanką, która jest fałszywa (niby tego nie wiedzą), a ze mną nie.. ale nie o tym. jakie gesty stosować,co mówić? pomóżcie :(

- tysia


Droga Tysiu!

  Nie wiem czy Twój problem nie jest z działu psychologia, ale że ostatnio podrzuciłam tam pytanie od siebie, a i autorka chyba ma już trochę tam tych pytań, to postanowiłam spróbować odpowiedzieć sama na Twoje pytanie. Trochę szkoda, że nie określiłaś, jak ta dziewczyna się zachowuję, jak z innymi rozmawia. Wtedy byłoby łatwiej powiedzieć, co jest nie tak. Zastanawiam się czy jesteś osobą, która jest pewna siebie czy nie? Zdaję mi się, że chyba nie do końca. Chyba czujesz się trochę niedoceniona. No cóż. Napiszę Ci, co mi się wydaję, że inni lubią u rozmówców.

 Poświęcenie uwagi
Nie mówię tu tylko o tym, aby nie gadać cały czas o sobie i wykazać się słuchem, a nie tylko tym, że nie umiemy zamknąć buzi, ale i o tym, że nie możemy zawsze liczyć na to, że ktoś do nas podejdzie i zagada. Zazwyczaj na początku to my musimy się starać. Inne osoby to zapamiętają, o ile miło im się z nami rozmawiało. Właśnie taką opinię usłyszałam od mojej koleżanki z obecnej klasy, która podeszła do mnie, bo ja podchodzę, a nie do innej, bo ona rozmawia tylko jak ma nagły przypływ słowotoku. Wiem, że to trudne dla osób nieśmiałych, ale zostawia efekty.

 Uśmiech
Stwierdzono, że osoby, które częściej się uśmiechają są bardziej akceptowane i uważane za osoby, z którymi aż chce się rozmawiać. Nie mówię tu o tym, żeby ciągle być zadowolonym, ale jeżeli nie mamy żadnego powodu do smutku, burczenia i narzekania, to czemu się tak po prostu nie uśmiechnąć? Podobno takie "wesołe" impulsy dochodzą do mózgu i nawet uważa się to za lek przeciwbólowy. Oczywiście nie szczerzmy się sztucznie, bo to już jest przesada w drugą stronę.

 Pomysł na temat
 W moim przypadku czasem o to trudno. Chodzi mi tu o znajdywanie tematu do rozmowy. Trudno z kimś rozmawiać, jak się po prostu skończy temat albo po prostu to zawsze jedna osoba wymyśla o czym można porozmawiać. To bywa uciążliwe i może dać tej osobie znak, że nie chcemy z nią rozmawiać, być może, że się narzuca.

 Nie bójmy się dyskusji
 Masz inne zdanie? Nie bój się tego powiedzieć, jeżeli masz argumenty, aby je obronić. To dobrze mieć własne poglądy, a nie iść za tłumem i kogoś biernie słuchać. Oczywiście możesz się z kimś zgadzać, ale pewnie nie zawsze tak jest. Moim zdaniem, to nie straszne, aby mieć inne zdanie, bo to też może być powód do ciekawej dyskusji i to na przeróżne tematy. To może wnioskować, że jesteś osobą, która ma coś do powiedzenia, a z takimi osobami chyba dobrze się rozmawia, prawda?

Nie oceniajmy i nie oskarżajmy
 Jeżeli nie znamy kogoś za dobrze, a nawet i jeżeli znamy, to nie oceniajmy naszego rozmówcy przy nim, a najlepiej i wcale. Mówienie jaka dana osoba jest czasem może być nietrafne, ale i kogoś może obrazić. Nie używajmy też określeń "Ty to chyba jesteś taki..." czy coś w tym typie.

  Jeżeli chodzi o różne gesty, to może właśnie odesłałabym Cię do Luny, gdzie możesz ją o to zapytać, może ona będzie wiedziała, jak Ci pomóc. Mi niestety przychodzi tylko do głowy taka "otwarta pozycja". W sensie, żeby nie krzyżować rąk, bo to podobno działa na ludzi, że nie chcemy z nimi rozmawiać i zamykamy się we własnym kręgu. Tak samo zajmowanie się jakąś rzeczą czy słuchawki na uszach, to też nie zachęcają do rozmowy z kimś, tylko sygnalizują, że chcemy pozostać sami ze sobą, z ciszą.

   Nie jestem pewna w jakim stopniu Ci pomogłam, ale mam nadzieję, że chociaż trochę. Tak jak mówiłam, możesz zgłosić się jeszcze do Luny z działu Psychologia.

Pozdrawiam, Olka

PS Zachęcam osoby do zgłoszenia się do naszej załogi, bo mamy trochę wolnych miejsc :).

5 komentarzy:

  1. dziękuję, pomogłaś mi w dość dużym stopniu :) - tysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie cieszę się ;)

      Usuń
  2. Post o gestach ukaże się pełną serią... niebawem, więc radzę po prostu śledzić bloga. ;) Poza tym chyba ujęłaś wszystko, co należało tutaj poradzić. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ehh, a u mnie to nie działa. Może dlatego, że wyrobiłam sobie opinię kujona (nie uczę się w domu, bo mi się nie chce, więc na przerwach, jeśli mam sprawdzian, zawsze chodzę z zeszytem) i osoby wrogo nastawionej (chodzę do gimnazjum przy podstawówce i osoby, które były ze mną wtedy w klasie, wiedzą jaka byłam kiedyś, ale przecież ludzie się zmieniają z czasem). Problem polega też w tym, że uważam ich wszystkich za mało dojrzałych. Jestem w trzeciej klasie gimnazjum, a oni uważają za zabawne odzywki typu "ZAMKNIJ MORDĘ", kiedy wymieniasz z kimś poglądy, rzucają się kredą po klasie i wydają pieniądze rodziców, żeby wszystko przepić i zasnąć w krzakach. Naprawdę nie wiem, co oni w tym widzą fajnego, ale nawet nie jestem w stanie z nimi normalnie porozmawiać. Kiedy ja chcę mówić o czymś poważnym lub o czymś, gdzie mamy różne zdania to oni nie akceptują moich argumentów. Na przykład ja nie chcę iść w przyszłości na studniówkę, bo uważam, że to jest bezsensowne marnowanie pieniędzy na kilka godzin z beznadziejną muzyką i żarciem. Zamiast tego wolę wydać te same pieniądze na festiwal muzyczny i koncert mojego ulubionego zespołu, a kiedy im to mówię, oni tylko wrzeszczą "DOBRA, ZAMKNIJ SIĘ, KAŻDY WIE, ŻE JESTEŚ NUDNA". Może problemem jest też to, że jestem introwertykiem i mam kilka objawów zespołu aspergera, przez co nienawidzę, kiedy dotykają mnie ludzie (mam coś jak koty - nie lubię, kiedy mnie ktoś dotyka, ale kiedy sama przyjdę to się przytulę czy coś w tym stylu) i po długim dniu w szkole po prostu nie chcę wychodzić z domu, bo muszę "naładować baterie". Moja klasa nie jest w stanie tego zrozumieć, po prostu uważają mnie za dziwaka. Na szczęście za kilka miesięcy wybywam do liceum i chyba tylko to sprawia, że ich wszystkich jeszcze nie wymordowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akurat też właśnie wczoraj doszłam do yego wniosku ze studniówką ;P. Tylko, że u mnie to też kwestia pieniędzy. A próbowałaś szukać znajomych gdzie indziej? Czasem po prostu tak jest, że nie ma osób, z którymi można pogadać w szkole, klasie.

      Usuń

Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x