nie wiem do jakiej kategorii zaliczyć moje pytanie, ale może rodzina? wiec tak: 13 lat, 160cm wzrostu, 46kg wagi.no i moja rodzina, i niektórzy sąsiedzi mi mówią, że jestem gruba!! jeej.. nie mogę tego znieść. tylko słyszę że mam grube nogi, że moje 2 nogi to jedna siostry. , mam dość!, wogóle u siebie nie widzę, otyłości, ani nic. . . Jestem drobna.. ;p W szkole jest ok..
Ale dom i reszta... Proszę o pomoc!
~Otylka
Kochana Otylko! Masz rację, jesteś drobniutka i chudziutka. Oto moje propozycje, co powinnaś z tym zrobić:
1) Baw się z nimi - Może rodzina tylko tak po prostu z Tobą droczy? Chce sprawdzić, jak długo wytrzymasz przy takiej presji? Jak ktoś zacznie wymyślać, że jesteś prosię, zacznij udawać, że jesteś gruuuba i ledwo chodzisz, jesz wolno, wydmuchaj policzki. Powygłupiaj troszkę.
2) Oko za oko - Ząb za ząb. Rób to samo. Ktoś powie o Tobie, że jesteś gruba? Zareaguj szybko i złośliwie "O fee.... ale śmierdzisz" albo "Ale masz wielki tyłek". Zobaczysz, że szybko rodzinka da Ci spokój.
3) Udawaj anorektyczkę i bulimiczkę - Przytakuj, że jesteś gruba, że mają rację. Jak jesz to powiedz, że nie masz ochoty, nie jesz (a później ukradkiem zjesz sobie w pokoju, ale nikt nie może Cię nakryć). Możesz też zaraz po posiłku biec do ubikacji i na niby wymiotować (w sensie wydaj z siebie odgłos wymiotowania). Powtarzaj ciągle sobie "Jestem gruba, muszę zrobić sobie głodówkę", tak, aby każdy to słyszał.
4) Ofiara - zareaguj rozpaczliwie, drżącym i piskliwym głosem mów "Dlaczego tak mówicie? Co ja Wam zrobiłam?" i od razu uciekaj się do pokoju, a następnie zamknij się w nim. Możesz udawać, że ryczysz, ale uważaj, żeby potem nie parsknąć śmiechem. Może w rodzinie i sąsiadach obudzi się człowieczeństwo i zaczną Cię przepraszać? Co do sąsiadów mów po proste.
5) Wielkie dzięki - bądź ciągle niezadowolona, że Cię ciągle krytykują. Odpowiadaj zawsze opryskliwym głosem "Wielkie dzięki", obrażaj się, a potem idź do swojego pokoju i nie odzywaj się.
Wykorzystaj któryś z tych punktów i czekam na Twoje relacje, jak Ci poszło :) Pozdrawiam. Klaudia
|
Potrzebujesz pomocy albo porady w jakiejś sprawie? A może chciałabyś się po prostu komuś wygadać? Jeśli tak, dobrze trafiłaś! Załoga naszego bloga spróbuje Ci pomóc. :)
wtorek, 23 marca 2010
Mówią mi, że jestem gruba, a ważę mało
sobota, 20 marca 2010
Specyficzne poczucie humoru ojca i moje pyskowanie do rodziców
Byłabym bardzo wdzięczna, gdybyście odpisały.
Otóż mam pewien problem, są nim rodzice, a może raczej - moja złośliwość w stosunku do nich.
Właściwie są okey, pozwalają mi spotykać się z koleżankami, chodzić na łyżwy, do centrów handlowych etc.Jednak mój tata ma ''wyjątkowe'' poczucie humoru. Żartuje praktycznie ze wszystkiego. Pamiętam, że jak byłam mała i pytałam go, czy ładnie coś narysowałam, mówił: ''Ślicznie!'', ale takim tonem, że nie było jasne, czy mówi prawdę. Teraz też często żartuje, co trzeba przyznać doprowadza mnie czasami do szału. Wtedy strasznie pyskuję, przez co mam problemy, czasami (choć rzadko) szlabany.Potrafię bardzo dogadać rodzicom i chociaż wiem, że jestem na prawdę chamska - robię to, bo nie mogę się powstrzymać.Rozmowa na ten temat z tatą odpada. Gdybym mu powiedziała, żeby przestał żartować, on TĄ rozmowę też obróciłby w żart.
Z mamą też głupio mi o tym gadać. Nie żartuje ze wszystkiego,jednak nie mam z nią aż tak dobrych stosunków, aby rozmawiać na ten temat.Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Nie chcę, żeby tata sobie ze mnie żartował, bo wtedy pyskuję i rodzice są wściekli.Jak się powstrzymać od tego chamskiego gadania? Błagam, pomóżcie!Pozdrawiam całą załogę NBS :*
~lalunia007
Cześć, lalunua007. W sumie napisałaś o swoich problemach, wymieniłaś ich trzy: ironizowanie taty, słabe stosunki z mamą i Twoje pyskowanie do rodziców. Co do Twojego taty, on ma po prostu specyficzne poczucie humoru, tego niestety nie zmienisz.. Słabe stosunki z mamą koniecznie musisz naprawić. Teraz dorastasz i masz bardzo ważny okres w rozwoju, myślę, że to ważne, aby już teraz żyć z rodziną w zgodzie.
1) Z przymrużeniem oka - tata coś skomentuje? Uśmiechnij się po prostu i rób swoje. Możesz też pożartować z nim. Jeżeli coś będziesz chciała od niego, a on powie: "Taa... i co jeszcze?", wtedy wyliczasz "Jest mi to potrzebne do..., to co? Dasz?", po prostu traktuj to jak coś normalnego.
2) Na spokojnie - ignoruj to, wiem, że ciężko ignorować, ale po prostu nie zwracaj na to uwagi. Nie pokazuj po sobie, że Cię poruszyły. Pokaż, że jesteś twarda. Pamiętaj tylko, że to od Ciebie zależy
3) Magiczne słówko - spróbuj ustalić zasadę w domu, jak ktoś ma zły dzień i coś mu się nie podoba to mówimy magiczne słowo (pomysł jednej z autorek nbs) np. "frygidygi", słowo pozostaw tacie, na pewno wpadnie na coś śmiesznego albo dziwnego, co pomoże rozładować sytuację. Możesz też potem zrobić głosowanie lub losowanie.
4) Wydrukowanie porad - Wpisz w Google "jak się nie kłócić" - znajdziesz praktyczne rady, które mogłabyś wydrukować i zostawić na miejscu widocznym, żeby każdy mógł je przeczytać. Dokładnie podkreśl na kartce, że najważniejszą zasadą w rozwiązywaniu problemów jest przede wszystkim - nie przerywać zdania inie krzyczeć. Uświadom to każdemu, że nie przerywamy sobie zdania i mówimy normalnym tonem. Na początku będziecie często o tym zapominać i znów się unosić, ale powoli, małymi kroczkami, aż będziecie spokojnie rozmawiać.
5) Siłą woli - jeżeli nie chcesz pyskować do rodziców, musisz sama tego bardzo, baaardzo chcieć tego. Wierz, że żaden rodzic nie lubi karać swojego dziecka, więc martwią się Tobą. Nie pozwól na to i bądź miła, pamiętaj, żeby mieć normalny ton, musisz pokazać, że angażujesz się w rozmowę. Teksty taty traktuj spokojnie, nie powinny Ci to przeszkadzać.
Dodam od siebie, że długo przemyślałam Twój problem, bardzo ciężko Ci doradzić rozsądnie. Dziękuję. Pozdrawiam.
Dziwne zachowanie wuja - czy to molestowanie?
Hejka dziewczyny ! Nie wiedziałam, do kogo zwrócić się o pomoc, więc pisze tutaj, bo wierze że mi pomożecie. Otóż byłam na imieninach mojego wujka. I siedziałam z kuzynkami w pokoju. (jedna ma 10, druga 5 lat ). No i do pokoju wszedł mój wujek (dodam, że był trochę podpity) i się pytał, jak w szkole itd. i mi położył głowę na ramieniu. Pomyślałam - nic w tym dziwnego, ale potem .. zaczął jakoś tak dziwnie mruczeć a potem wyszedł. Następnie, kiedy szłam do pokoju obok on mnie objął i znowu coś zaczął gadać. Trochę się przestraszyłam.Ale najdziwniejsze było potem.. Byłam w toalecie i .. on otworzył drzwi do niej i potem przeprosił , że wszedł. Nie wiem, czy to był przypadek.Później siedziałam sobie w pokoju i on znowu przyszedł. Znów mnie objął, położył rękę na dole pleców i pytał co robię w wolnym czasie itd. Ja siedziałam tak po turecku (wiecie chyba jak to , nie ? ) i on położył mi rękę ; tam jak się tak siedzi to jest taki otworek to on mi tam rękę włożył. I wyszedł. Dziwnie się poczułam. Dziewczyny nic nie zauważyły , bo oglądały film. A poza tym są małe jeszcze i nie rozumieją pewnych spraw. Powiedzcie, czy to jest molestowanie? A może ja przesadzam? Co zrobić w tej sytuacji? Dodam jeszcze raz, że wujek był podpity. Mam nadzieje, że zrozumiałyście to co napisałam, starałam się pisać w miarę jasno. Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam.
~Ewelina.
Droga, Ewelino!
Molestowanie jest wtedy, kiedy czyjeś zachowanie ci naprzykrza, narusza Twoją godność, czujesz się dziwnie, upokarza cię. Niektórzy mogą odbierać to (taki dotyk) jako żart, kiedy drugiemu wcale nie jest do śmiechu.
A jak wiadomo, twój wuj był upity - prawdopodobnie mu się spodobałaś. Musisz:
1) Powiedz mamie - Powinnaś o tym poinformować mamie, powiedz, że czujesz się dziwnie, jak wuj pod wpływem alkoholu tak się czuje.Musisz zareagować! Po prostu musisz, bo brak ostrej, zdecydowanej reakcji jest cichym przyzwoleniem, aby tak się zachowywał. Nic się nie stanie, jak powiesz, jeżeli nie miał takich zamiarów, po prostu już więcej się nie zbliży do Ciebie.
2) Unikaj go - kuzynki zaproś do siebie, wuja unikaj. Możesz mówić, że unikasz go, dlatego że jest upity i trochę się takich boisz.
3) Zwróć mu uwagę - Powiedz, że nie życzysz sobie podobnych uwag albo gestów. Musisz jasno dać do zrozumienia, że nie akceptujesz takiego zachowania. Ważne: na początku nie robić afery, ale też nie obracać tego w żart. Granica między żartami, flirtem i molestowaniem jest płytka.
4) Sio, precz! - jak się powtórzy ta sytuacja, powiedz mu szeptem po prostu "nie rób tak".Dopiero, jeśli po twoim ostrym sprzeciwie nic się nie zmieni, wtedy powinnaś szukać innych rozwiązań. Jak chce do Ciebie się zbliżyć, natychmiast zmień pozycje lub miejsce, żeby dać mu znak, że nie chcesz, aby był blisko Ciebie.
Przy wuju nie uśmiechaj się, nie chichocz. Nie udawaj, że nic się nie stało, bo będziesz współwinna. Pamiętaj też, że nie masz czego się bać, bardzo dobrze, że w porę zauważyłaś, unikaj kolejnej takiej sytuacji!
Czekam na Twoją odpowiedź, czy coś z tym zrobiłaś. Pozdrawiam. Klaudia
|
Halloweenowy makijaż
Hej dziewczyny! Nie będę wam tutaj słodzić jak
wszyscy, bo same dobrze wiecie, że wasz blog jest wspaniały xD Otóż mój
problem polega na tym, że mój kolega Maciek zaprosił mnie na imprezę
halloweenową. Dodam, że on bardzo mi się podoba i myślałam, że umrę ze
szczęścia, kiedy wręczał mi zaproszenie <3. Ale mój problem nie
dotyczy jego, ale... makijażu! Jeszcze nie wiem, za co chcę się
przebrać (ale lubię robić dobre wrażenie) i proszę Was o jakieś pomysły
na "pośmiertny" makijaż, najlepiej, gdyby to tak podzielić: makijaż dla
czarownicy, mumii, ducha, zombie itp. Tylko proszę Was, żadnych
wymyślnych kosmetyków do tego, bo mieszkam w małym miasteczku i nie
wiem, czy znajdę odpowiednie produkty ;p. Z góry wieeeelkie dzięki ;
~ Przebieranka

Droga Przebieranko!
Powiem szczerze, zazdroszczę Ci, bo halloweenowa impreza to super zabawa! Sama uwielbiam przebieranki, a zwłaszcza charakteryzację. Dlatego zamieszczam swoje pomysły na halloweenowy makijaż!
Czarownica.
Nieco ciemniejszy podkład, "rumiane" policzki i czarne jak smoła oczy (+ natapirowana fryzura).
1) Na oczyszczoną tonikiem twarz nałóż o dwa tony ciemniejszy od Twojej karnacji podkład, palcami zacierając jego granice (linia żuchwy, włosów i okolice uszu).
2) Aby dodać twarzy wyrazu, weź szeroki pędzel i wetrzyj w kości policzkowe różowy puder.
3) Czarną kredką (zastruganą, ale bez przesady) obrysuj oczy (aby je powiększyć, podkreśl dolną, wewnętrzną stronę oka). Kreski na dole leciutko rozetrzyj palcem.
4) Weź czarny cień do powiek i pomaluj nim dolną część powieki, tuż przy rzęsach.
5) Im wyżej na powiece, tym jaśniejszy odcień szarości.
6) Dokładnie wytuszuj rzęsy.
Mumia/duch.
Bardzo blada twarz i usta, jasne, świetliste oczy.
1) Na oczyszczoną twarz nałóż biały puder i rozetrzyj jak wyżej (możesz użyć też sproszkowanej kredy).
2) Nałóż na usta biały puder, a na to jasną pomadkę (spytaj o nią w sklepie). Możesz też spróbować nałożyć podkład, a na niego krem nawilżający.
3) Oczy podkreśl srebrnym eyelinerem, potem nałóż jasny, świetlisty cień (może być z błyszczącymi pigmentami).
4) Wytuszuj rzęsy na brązowo.
5) W przypadku mumii pod oczy nałóż fioletowy cień, który da efekt sińców pod oczami.
Zombie.
Zgniło zielona twarzyczka, ciemne oczy i czarne usta.
1) Na twarz nałóż brązowy podkład, po czym rozsmaruj na twarzy zieloną, sproszkowaną kredę.
2) Oczy podkreśl brązową kredką i nałóż ciemny cień (np. ciemnofioletowy, brązowy, ciemnozielony albo czarny).
3) Pod okiem (tuż pod rzęsami dolnej powieki) także nałóż ciemny cień i rozetrzyj.
4) Nałóż maskarę.
5) Pomaluj usta czarną szminką.
To tyle:). Mam nadzieję, że któryś z moich pomysłów przypadnie Ci do gustu. Ja osobiście jestem za zombie xD.
Pozdrawiam,
Megu;)
~ Przebieranka
Droga Przebieranko!
Powiem szczerze, zazdroszczę Ci, bo halloweenowa impreza to super zabawa! Sama uwielbiam przebieranki, a zwłaszcza charakteryzację. Dlatego zamieszczam swoje pomysły na halloweenowy makijaż!
Czarownica.
Nieco ciemniejszy podkład, "rumiane" policzki i czarne jak smoła oczy (+ natapirowana fryzura).
1) Na oczyszczoną tonikiem twarz nałóż o dwa tony ciemniejszy od Twojej karnacji podkład, palcami zacierając jego granice (linia żuchwy, włosów i okolice uszu).
2) Aby dodać twarzy wyrazu, weź szeroki pędzel i wetrzyj w kości policzkowe różowy puder.
3) Czarną kredką (zastruganą, ale bez przesady) obrysuj oczy (aby je powiększyć, podkreśl dolną, wewnętrzną stronę oka). Kreski na dole leciutko rozetrzyj palcem.
4) Weź czarny cień do powiek i pomaluj nim dolną część powieki, tuż przy rzęsach.
5) Im wyżej na powiece, tym jaśniejszy odcień szarości.
6) Dokładnie wytuszuj rzęsy.
Mumia/duch.
Bardzo blada twarz i usta, jasne, świetliste oczy.
1) Na oczyszczoną twarz nałóż biały puder i rozetrzyj jak wyżej (możesz użyć też sproszkowanej kredy).
2) Nałóż na usta biały puder, a na to jasną pomadkę (spytaj o nią w sklepie). Możesz też spróbować nałożyć podkład, a na niego krem nawilżający.
3) Oczy podkreśl srebrnym eyelinerem, potem nałóż jasny, świetlisty cień (może być z błyszczącymi pigmentami).
4) Wytuszuj rzęsy na brązowo.
5) W przypadku mumii pod oczy nałóż fioletowy cień, który da efekt sińców pod oczami.
Zombie.
Zgniło zielona twarzyczka, ciemne oczy i czarne usta.
1) Na twarz nałóż brązowy podkład, po czym rozsmaruj na twarzy zieloną, sproszkowaną kredę.
2) Oczy podkreśl brązową kredką i nałóż ciemny cień (np. ciemnofioletowy, brązowy, ciemnozielony albo czarny).
3) Pod okiem (tuż pod rzęsami dolnej powieki) także nałóż ciemny cień i rozetrzyj.
4) Nałóż maskarę.
5) Pomaluj usta czarną szminką.
To tyle:). Mam nadzieję, że któryś z moich pomysłów przypadnie Ci do gustu. Ja osobiście jestem za zombie xD.
Pozdrawiam,
Megu;)
wtorek, 16 marca 2010
Podczas kłótni rodziny traktują mnie jak smarkulę.
Hej! Drogie nbs, proszę Was o pomoc. Otóż moja rodzina ciągle się kłóci [oprócz mnie i taty, bo on praktycznie cały czas jest w pracy]. To dla mnie okropne, bo jestem najmłodsza i nic nie mogę zrobić. Ostatnio siostra z mamą się kłóciły o drobnostkę - że listonosz przyniósł list do siostry, a mama poszła go odebrać! Szybko ich rozmowa przerodziła się w kłótnię, a gdy chciałam je uspokoić to siostra powiedziała "zamknij się ty największa kretynko". To mnie zabolało...Moje dorosłe siostry gdy były same razem ze mną, to się pokłóciły o internet i zaczęły się bić. Nawet kablami! Wyrywały sobie włosy,uderzały głowami o podłogę itp. To był prawdziwy koszmar, a najgorsze jest to, że ja kompletnie nic nie mogę zrobić. Kłócą się cały czas...Błagam, pomóżcie mi... Ja naprawdę już dłużej tego nie zniosę... To koszmar, gdy każdy z każdym w rodzinie to wrogowie.
~Nessie_12 lat
Droga Nessie! Zanim Ci napiszę kilka propozycji, z których jedną sobie sama wybierzesz, pamiętaj Tylko, że podczas kłótni wyrzucamy z siebie wszystkie "obelgi" i cały gniew. To, co powie rodzina, nie powinno Cię zaboleć. To tej osobie, która powiedziała Ci nieprzyjemne słowa, powinno być przykro.
1) Wścieknij się - Jak będą się kłócić przy Tobie, wykrzycz stanowczo "Dajcie spokój! Nie możecie tego zrobić beze mnie? Ciągle się tylko kłócicie!". Bądź oburzona, daj znak, że to ci się nie podoba i nie chcesz, żeby Cię w to wmieszali albo kazali być Ci świadkiem takiej awantury. Taki nagły wybuch gniewu/żalu może pomóc. Kłótnie rodziny to ich sprawa, nie powinni Cię w to wmieszać, mimo, że jesteś ich córką czy siostrą. Pokaż tylko, że Ci to przeszkadza i nie wytrzymujesz. Możesz też bez słowa wyjść z domu na dwór i wrócić po godzinie. Jak ktoś będzie miał pretensje o Twoje wyjście z domu, powiedz tylko "Nie wytrzymałam przy Waszej awanturze, musiałam odetchnąć" i odwróć się plecami.
2) Ofiara losu - Rozegraj rolę pokrzywdzonej. Okaż im, że nie lubisz, jak się kłócą. Odezwij drżącym, załamującym się głosem w przełomowej ciszy (gdy obie strony będą miały chwilę "ciszy", czyli przymknęły się na chwilę, by zaraz znów wybuchnąć) "Dlaczego to mi robicie? Proszę Was, nie, nie, ja nie wytrzymam tak.". W ten sposób zakomunikujesz im, że to dla Ciebie trudna i kłopotliwa sytuacja.
3) Wtrącaj się - Jak się kłócą, wcinaj się do nich i powiedz uroczystym i stanowczym tonem "Cisza". Jak ci każą się zamknąć, próbuj inaczej - kłóć się razem z nimi! Tylko nie stań po niczyjej stronie. Może to przyniesie jakieś korzyści? Zdarza się tak, że jakieś działania przynoszą odwrotny skutek. Awanturuj się z nimi, ale w granicach - jak będą zaczepki fizyczne, idź do swojego pokoju, powiedz "koniec i kropka" i nic nie mów.
4) Cicha akcja - Jak są spokojne dni, wyczuj, kiedy któraś osoba z rodziny ma dobry dzień, napisz do niej liścik (np. podejdź do niej i daj kartkę) z tekstem "Co mam robić, jak ktoś się kłóci?", pamiętaj tylko, że musisz być bezstronna - nie mów czegoś, co wskazuje tę osobę do winowajcy kłótni i nie wymądrzaj się (np. "Mogliście inaczej to rozwiązać albo.." "Ciągle tylko się kłócicie. Nie macie nic innego do roboty?"), przede wszystkim postaraj się o dobre relacje międzyludzkie. Możesz też porozmawiać z ojcem - napisałaś, że rzadko bywa w domu, może nie zna całej sytuacji? Koniecznie mu powiedz i wspólnie szukajcie wyjścia z tej przykrej sytuacji.
5) Wydrukowanie porad - Wpisz w Google "jak się nie kłócić" - znajdziesz praktyczne rady, które mogłabyś wydrukować i zostawić na miejscu widocznym, żeby każdy mógł je przeczytać. Dokładnie podkreśl na kartce, że najważniejszą zasadą w rozwiązywaniu problemów jest przede wszystkim - nie przerywać zdania i nie krzyczeć. Uświadom to każdemu, ustal zasadę, że nie przerywamy sobie zdania i mówimy normalnym tonem. Na początku będą często o tym zapominać i znów będą się unosić, ale powoli, małymi kroczkami, będą spokojnie rozmawiać. Tylko to zostaw im, nie możesz być przy tym, bo to ich kłótnie - muszą sami chcieć uniknąć kłótni.
Mam nadzieję, że Ci rozjaśniłam drogę wyjścia z tej sytuacji. Przemyśl to jeszcze raz, prześpij się z Tym, a jutro obudzisz się i już będziesz wiedziała, od czego zacząć. Pozdrawiam. Klaudia
poniedziałek, 15 marca 2010
Powiedzieć znajomym o mojej orientacji?
Hej, dziewczyny mam mega problem i proszę Was z całego serca o pomoc! Niedawno, w czasie ferii zimowych kiedy byłam na kilkudniowej wycieczce szkolnej poznałam pewną lesbijkę - Angelikę. (Piszę do Was dlatego, że widziałam... jak pomogłyście pewnej dziewczynce, która miała problem z lesbijstwem) Angelika jest śliczna, a także w moim wieku... Okazało się, nie mieszkamy wcale tak daleko ponieważ mamy do siebie tylko 50km. (ok. godzinę jazdy) Na wycieczce była taka sytuacja, że miałyśmy ze sobą pokój i i bardzo zaprzyjaźniłyśmy się ze sobą. Pokój miałam jeszcze z moimi przyjaciółkami. Wszędzie z Angeliką razem chodziłyśmy, aż się obraziły na mnie moje najlepsze przyjaciółki, że ich unikam itp. Moje przyjaciółki się ode mnie wyprowadziły wielce obrażone i zostałyśmy same z Angeliką w pokoju. Angelika potem wyznała mi, że jest lesbijką i żebym nikomu temu nie mówiła... i... że mówi mi to ponieważ mi ufa. O 22 godzinie obowiązywała cisza nocna no i każdy miał zamknąć pokój na klucz i zgasić światło. Zawsze wtedy gadałyśmy z Angeliką i w ogóle plotkowałyśmy (nawet o moich przyjaciółkach) Angelika wstała ze swojego łóżka i usiadła koło mnie na moim. W ogóle mnie to nie dziwiło bo zawsze to robiła, ale nagle zbliżyła się do mnie no i w mnie pocałowała... Obmacywała i w ogóle to było takie przyjemne, że ja też zaczęłam ją całować i obmacywać. No i miałyśmy ściągać już ciuchy, bo tak byłyśmy rozpalone, ale wstrzymałyśmy się. Następnego dnia, zachowywałyśmy się normalnie tak jak przedtem - jak dobre przyjaciółki, ale jak miałyśmy okazje być cmokałyśmy się - jak nikt nie widział. Jak poszłyśmy na miasto z całą wycieczką i miałyśmy czas wolny to weszłyśmy do jakiegoś sklepu z ciuchami i potem jak w przymierzalni zaczęłyśmy coś przymierzać to też się całowałyśmy i dotykałyśmy po piersiach. I teraz to się spotykamy w weekendy i w tygodniu czasami. I nie wiem czy mam ukrywać naszą "miłość" przed przyjaciółkami czy im powiedzieć o tym bo już się pogodziłam z nimi. Boję się trochę ich reakcji i w ogóle tego, że one mogą rozpowiedzieć to innym. I ja Angelikę uwielbiam po prostu i nie mogłabym zerwać z nią kontaktu. Co mam zrobić? I w ogóle lesbijstwo to coś złego?
~Zauroczona
Droga Zauroczona!
Zadałaś bardzo trudne pytanie "Czy lesbijstwo to coś złego?". Zapewne ile ludzi na ziemi, tyle różnych odpowiedzi na to pytanie, bo każdy ma inne poglądy. Jedna osoba powie Ci, że to normalne, a homoseksualizm to coś zwyczajnego i coraz częściej można się z tym zetknąć, inna osoba powie, że z tego powinno się leczyć, a ktoś jeszcze inny uzna, że to grzech. Ja osobiście uważam, że nie ważne czy nam się coś podoba czy nie, powinniśmy akceptować i szanować każdego człowieka bez względu na wszystko. Ale może najlepiej będzie, kiedy nasze czytelniczki wypowiedzą się na ten temat? Co Wy, dziewczyny o tym myślicie?
Co do Twoich przyjaciółek. Jeżeli jesteś pewna, że to są Twoje prawdziwe przyjaciółki, nie widzę przeszkód, nawet dobrze byłoby im o tym powiedzieć. Z pewnością na samym początku mogą być w dużym szoku, ale z czasem się z tym oswoją. Żeby czuły się trochę pewniej, możesz rzucić coś w stylu "Ale nie martwcie się, nie jesteście w moim typie" lub "Nie mam zamiaru Was podrywać". Po prostu obróć sytuację na trochę bardziej żartobliwy tor.
Jeżeli jednak boisz się, że dziewczyny mogą tego nie zaakceptować albo wygadać, krótko mówiąc nie jesteś do końca pewna tego, czy są Twoimi prawdziwymi przyjaciółkami, decyzja należy do Ciebie i musisz podjąć ją sama. Zastanów się, czy warto zaryzykować, ile możesz stracić, a ile zyskać. W końcu możecie na razie żyć w ukryciu, ale może Wam być z tym ciężko, dlatego czasem po prostu lepiej od razu powiedzieć o co chodzi.
W podjęciu trudnej decyzji z pewnością pomoże Ci Angelika. To z nią powinnaś w pierwszej kolejności porozmawiać i zapytać, co myśli o całej tej sytuacji. Zapytaj, czy ona powiedziała o tym swoim znajomym, a jeśli tak, to jak?
Wszystko na pewno z czasem jakoś się rozwiąże, od Ciebie tylko zależy jak ;).
Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Crazy
Do czytelniczek: A co wy myślicie na ten temat?
~Zauroczona
Droga Zauroczona!
Zadałaś bardzo trudne pytanie "Czy lesbijstwo to coś złego?". Zapewne ile ludzi na ziemi, tyle różnych odpowiedzi na to pytanie, bo każdy ma inne poglądy. Jedna osoba powie Ci, że to normalne, a homoseksualizm to coś zwyczajnego i coraz częściej można się z tym zetknąć, inna osoba powie, że z tego powinno się leczyć, a ktoś jeszcze inny uzna, że to grzech. Ja osobiście uważam, że nie ważne czy nam się coś podoba czy nie, powinniśmy akceptować i szanować każdego człowieka bez względu na wszystko. Ale może najlepiej będzie, kiedy nasze czytelniczki wypowiedzą się na ten temat? Co Wy, dziewczyny o tym myślicie?
Co do Twoich przyjaciółek. Jeżeli jesteś pewna, że to są Twoje prawdziwe przyjaciółki, nie widzę przeszkód, nawet dobrze byłoby im o tym powiedzieć. Z pewnością na samym początku mogą być w dużym szoku, ale z czasem się z tym oswoją. Żeby czuły się trochę pewniej, możesz rzucić coś w stylu "Ale nie martwcie się, nie jesteście w moim typie" lub "Nie mam zamiaru Was podrywać". Po prostu obróć sytuację na trochę bardziej żartobliwy tor.
Jeżeli jednak boisz się, że dziewczyny mogą tego nie zaakceptować albo wygadać, krótko mówiąc nie jesteś do końca pewna tego, czy są Twoimi prawdziwymi przyjaciółkami, decyzja należy do Ciebie i musisz podjąć ją sama. Zastanów się, czy warto zaryzykować, ile możesz stracić, a ile zyskać. W końcu możecie na razie żyć w ukryciu, ale może Wam być z tym ciężko, dlatego czasem po prostu lepiej od razu powiedzieć o co chodzi.
W podjęciu trudnej decyzji z pewnością pomoże Ci Angelika. To z nią powinnaś w pierwszej kolejności porozmawiać i zapytać, co myśli o całej tej sytuacji. Zapytaj, czy ona powiedziała o tym swoim znajomym, a jeśli tak, to jak?
Wszystko na pewno z czasem jakoś się rozwiąże, od Ciebie tylko zależy jak ;).
Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Crazy
Do czytelniczek: A co wy myślicie na ten temat?
Subskrybuj:
Posty (Atom)