sobota, 10 kwietnia 2010

Mama podkrada mi kosmetyki

Dziewczyny! Mam problem, otóż moja mama podkrada mi kosmetyki, uważam że to rzecz wyłącznie dla mnie, np. przez błyszczyk albo korektor można się czymś zarazić. Nie mówię, że zarażę się od mamy, tylko po prostu to trochę osobista rzecz. Myślę dobrze, czy może nie mam racji. Jak powiedzieć o tym mamie? Help!
billie_joe 
  
Droga, billie_joe! Wybierz jeden z możliwych sposobów, który wyda Ci się odpowiedni: 

1) Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie – używaj nachalnie jej kosmetyki, np. przy niej maluj się jej błyszczykiem lub szminką, nawet jeśli masz swoją podobną, naśladuj mamę, być może to pomoże – zrozumie, że to Ci się nie podoba i to Ci przeszkadza

2) Podwójnie – zawsze kup np. dwa takie same błyszczyki (np. poproś mamę, żeby Ci dała kieszonkowe na ich kupno, żeby potem na niby wspólnie je używać, ty masz jeden swój, a ona także swój błyszczyk).  Może macie podobny gust i bardzo by się ucieszyła, że korzystacie te same kosmetyki, a Tobie nawet by się podobało? Niby takie kobiece sprawy, a kontakty z rodzicielką są bardzo ważne.

3) Z przymrużeniem oka – jak widzisz, że mama używa coś twojego, uśmiechnij się po prostu i powiedz „Widzę, że Ci się podobają” albo wykorzystaj i zapytaj na przykład „A mogłabym też używać czasami Twojego korektora?”

4) Rozmowa z mamą – powiedz, że ty sama kupujesz kosmetyki i nie chciałabyś, aby ktoś je używał bez Twojej kontroli/zgody/wiedzy. Uzgodnijcie, że jak będzie potrzebowała, zapyta Cię spokojnie, czy mogłabyś. Jak odmawiasz zgody, nie mów „bo mogę się zarazić”, bo to trochę absurdalne (bardzo dobrze, że jesteś ostrożna, ale bez przesady, to Twoja mama, chyba, że jest akurat przeziębiona, nie myje twarzy czy zębów).

sobota, 3 kwietnia 2010

Być jak Avril Lavigne


Chciałabym być jak Avril Lavigne. Napiszecie cos o jej stylu ubierania? :)) 

~Angela

    
Droga Angelo!
Avril to 26cio letnia Kanadyjska piosenkarka, projektantka mody i okazjonalnie aktorka. Na początku kariery chodziła w zwykłych koszulkach i szerokich bojówkach, ale kilka lat temu całkowicie się zmieniła. Jak sama kiedyś powiedziała, „poczuła się kobietą”, a jej styl trochę się zmienił.

    

Ubiór
Styl Avril to punk princess z domieszką emo i rocka. Nosi się sportowo, drapieżnie, a na czerwony dywan wybiera rzeczy kobiece, choć i tak punkowe. Nakłada ubrania kontrastujące, zawsze ma na sobie coś w paski lub kratkę. Ubiera jaskrawe bluzy z kapturem, np. w kolorze mocno różowym, albo z nadrukami z kreskówek. Do tego sięga po spodnie biodrówki z prostymi nogawkami. Czasami są wytarte, albo mają wycięte „dziury”. Czasem Avril zamienia spodnie na mini spódniczkę, koniecznie w kratkę, albo chociaż czerwono-czarną. Buty? Żadnych obcasów (chyba, że tego wymaga sesja)! Ona zawsze ma na sobie glany, albo inne ciężkie buty. W cieplejsze dni – wybiera trampki zarówno te klastyczne jak i jakieś bardziej „odlotowe”.
Kiedy piosenkarka musi wyglądać elegancko sięga po zwracające uwagę sukienki, najczęściej krótkie, kobiece, w kropki lub paski. Każdy strój, nawet najbardziej dziewczęcy równoważy mocnymi butami.

Dodatki
Avril uwielbia wszelkie bransoletki, często ma ich nawet kilkanaście na jednej ręce. Jak reszta jej stylu, są czerwone, czarne, albo różowe. Do tego zawsze ma na sobie pasek. Z ćwiekami, w motyw szachownicy, w paseczki. Ważne, aby był skórzany. Wokalistka bardzo lubi też wszelkie przypinki i znaczki z trupimi czaszkami i rzeczy z ćwiekami. Kiedyś prawie non-stop nosiła krawaty. Teraz, chociaż dużo rzadziej, też zdarza się, że je nakłada. W sumie, Avril nie nosi dużej ilości dodatków. Ma kilka swoich ulubionych elementów i na tym bazuje.
  

Makijaż
Po pierwsze, Avril ma bardzo jasną cerę. Nie chodzi na solarium, nawet po urlopie, nie jest zbytnio opalona, a ciemne ubrania podkreślają odcień jej skóry. Aby pomalować się jak Avril zacznij od delikatnego podkładu. Najważniejszym elementem jej make-up’u są mocno podkreślone oczy. Wystarczy mocno pomalować oczy kredką(może być też eye-liner, ale jest trochę zbyt intensywny).  Zarówno dolna jak i górna powieka musi być bardzo podkreślona. Do tego mocno wytuszowane rzęsy, a efektu dopełnia błyszczyk, koniecznie w neutralnym kolorze.
  

Włosy
Piosenkarka nie eksperymentuje z włosami. Od lat są proste, rozpuszczone. Wyglądają, jakby były jedynie lekko przeczesane, nieukładane. Jedyne, co zmieniło się na przestrzeni lat, to kolor. Kilka lat temu Avril postawiła na jasny blond, a później dorobiła sobie jeszcze jedno różowe pasemko. Zdarza się, że dziewczyna faluje włosy za pomocą grubych wałków, jednak robi to tylko na większe wyjścia.

Być jak Avril?
Jeżeli chcesz być jak Avril, musisz być pewna siebie. Ona wie, co ma w sobie dobrego, co może zaoferować światu i zna swoją wartość. Do tego jest bardzo pozytywnie nastawiona do świata, tryska energią, nie boi się szaleć, eksperymentować i bawić. Od lat, niezmiennie jest głośna i zwraca na siebie uwagę. No i nie przejmuje się tym, co myślą i mówią o niej inni ludzie. Jest, jaka jest i ważne, że sama się dobrze ze sobą czuje.
  
Inka :)

piątek, 2 kwietnia 2010

Styl Megan Fox


Hej, czy mogłybyście napisać o stylu Megan Fox? I o fryzurach i makijażu. Z góry dzięki ;) 

~Megan:)

   
Megan Fox, młoda amerykańska aktorka zdobył ostatnio dużą popularność. Jest dość kontrowersyjna i wiele osób uważa, że nie umie grać, a jedyne, co ma, to wygląd. Bez wątpienia posiada wspaniałe ciało, a do tego idealnie dobiera ubrania do swojej figury i urody. Sama przyznała się, że korzysta z usług stylisty, bo „w temacie mody jest zielona”.
Megan nie ma charakterystycznego stylu. Ubiera się kobieco i uwodzicielsko, podkreślając swoje kształty i atuty.
  
Ubrania 
Na czerwonym dywanie Megan zakłada głównie opinające, dopasowane   sukienki, w których wygląda bardzo seksownie. Aby uwydatnić biust wybiera te na cienkich ramiączkach, bardzo odkryte. Chcąc ukryć niewielką talię, jej sukienki są odcinane pod biustem (najczęściej dopasowane) lub –czasami- są to princeski. Jeżeli chodzi o długość, to im krótsze tym lepsze. Na galach z reguły kończą się w połowie uda lub przed kolanem. Tylko na największe okazje Megan zakłada coś dłuższego.
Co do ubrań, na co dzień, to prawie zawsze ubrana jest w krótkie szorty. Jedynie wieczorami można ją zobaczyć w spodniach, ciemnych jeansach. Fox nosi przyciągające wzrok bluzki. Niektóre mają kobiece, zadziorne wzory, np. cętki, inne są w stylu rockowym, są ciemne i mają przeróżne nadruki, np. zdjęcia rockowych kapel.
Megan prawie zawsze nakłada bardzo wysokie obcasy. Wydłużają i wyszczuplają jej i tak długie nogi. Często mają krzykliwe kolory. Rzadko, ale jednak, można ją zobaczyć w japonkach, chociaż nawet do sportowych ubrań Megan wybiera głównie szpilki.
Dodatki
Jeżeli chodzi o dodatki, to prywatnie kobieta nakłada okulary, ostatnio – modne pilotki. Megan raczej nie nosi apaszek, ani kapeluszy. Za to najczęściej ma na sobie przeróżne naszyjniki, od długich wisiorów do kolorowych, krótkich kolii. Po prostu, jej biżuteria musi być efektowna!

Fryzura
Megan ma bardzo długie, ciemne włosy, chociaż są mało puszyste i dość cienkie. Najczęściej nosi je wyprostowane i rozpuszczone. Nie jest trudno zrobić taką fryzurę, wystarczy lekko wycieniować, a przednie pasma skrócić tak, aby były długości twarzy. Na duże wydarzenia włosy są pofalowane, przy użyciu grubych wałków. By Twoja fryzura była podobna możesz też od wysokości ucha lokówką zrobić delikatne fale.
Prywatnie, Megan nosi włosy upięte w fantazyjny kok w artystycznym nieładzie, albo wysoki, ściśnięty kucyk.
  

Makijaż
Jeżeli przyjrzysz się jakiemuś zdjęciu Megan Fox, które nie przeszło przez Photoshop zobaczysz, że ma ona ogromne problemy z cerą. Dlatego podstawowym kosmetykiem, którego używa, jest podkład. Do tego puder brązujący, aby utrwalić bazę oraz róż na policzki. Jej brwi są mocno podkreślone, żeby uzyskać taki efekt pomaluj je brązową kredką. Megan ma sztuczne, doklejane rzęsy, ale ty możesz je po prostu mocno wytuszować. Jej usta są zawsze pomalowane, sama przyznała z resztą, że nie rusza się z domu bez szminki na ustach. Z reguły jest cielista, czasami to bezbarwny błyszczyk. Tylko na kilku wyjściach Megan poddała się trendowi „mocne usta – niepodkreślone oczy”. Pomalowała wtedy usta na mocną czerwień, za to nie miała mocnych rzęs i pomalowanych powiek. Jej rzęsy pozostały mocno podkreślone.

   
W skrócie, jeżeli chcesz ubierać się jak Megan Fox wybieraj rzeczykobiece, podkreślające każdy element Twojej kobiecości. Postaw na obcasy, wisiorki i mocno podkreślone oczy.

Mam nadzieję, że pomogłam,Inka.

czwartek, 1 kwietnia 2010

Spodnie 7/8


mozecie napisac notke na temat spodni7/8? do jakiej figury i gdzie kupic? z gory dzieki 

~kola

    
Droga Kolo!
Spodnie 7/8, tzw. cygaretki są hitem z ubiegłejwiosny i lata, ale przeżyły do tego lata. Są one najbezpieczniejsze ze wszystkichfasonów rybaczek. Powinny być raczej wąskie, bo te szerokie często deformująsylwetkę.
W zasadzie można je nosić do każdej figury, chociaż są bardziej polecane dziewczynom o wąskich biodrach i szczupłych nogach.Tym o figurze typu „gruszka” raczej je odradzam. Cygaretki najczęściej są szerokie na górze i zwężają się ku dołowi, więc Twoje biodra wydadzą się szersze.Dodatkowo, często mają wiele kieszeni, marszczeń, itp., dlatego dziewczyny z szerokimi biodrami tym bardziej mogą wyglądać w nich niekorzystnie. Najbardziejpolecam je tym, które mają zgrabne łydki i delikatne kostki.

Jeżeli masz krótkie nogi - wybierz cygaretki z podwyższoną talią. Nie skrócą Cię optycznie i nie spowodują dysproporcji między nogami a tułowiem.
Unikaj płaskich butów, one też skrócą Twoją sylwetkę. Natomiast obcasy,szczególnie dość wysokie niewiarygodnie ją wyszczuplą. Spodnie 7/8 często są zestawiane z butami na wysokiej platformie z paseczkiem wokół kostki. Pamiętaj,że to zapięcie uwydatnia umięśnione i krótkie łydki. 

Z czym nosić?
Możesz nałożyć je do bardzo modnej kilka miesięcy temu bluzki w marynarskie paski, dzięki czemu będziesz wyglądała Parysko. Zestaw z białą koszulą idyskretną biżuterią, np. delikatnymi perłami jest bardzo elegancki.
W duecie z błyszczącą skórą, ciężkimi botkami będziesz wyglądać rock'n'rollowo.
Jeżeli lubisz się wyróżniać, wybierz spodnie w kolorze kobaltu, amarantu albo limonki. Pamiętaj, żeby nie nakładać rzucającej się w oczy biżuterii, czy mocnej góry, bo będziesz wyglądać kiczowato.

  

Gdzie kupić?
Nie powinnaś mieć trudności ze znalezieniem cygaretek w sklepach. Chociaż niesą tegorocznym hitem i tak pojawiły się na wiosenno-letnich pokazach. Poszukiwaniazacznij od przejrzenia wszystkich sklepów sieciowych, szczególnie H&M,Reserved, Top Shop, River Island.

Życzę powodzenia! Inka :)

sobota, 27 marca 2010

Niekorzystny wygląd po wyjściu z basenu

Wiajcie dziewczyny! :)
Mam problem dotyczący cery, a dokładniej jej stanu po wyjściu z basenu. Otóż mamy w szkole basen i mimo tego, że próbuję się jakoś wywinąć (właśnie z powodu cery), nie przynosi to skutku.
Pływałam odkąd miałam 6 lat. Później przestałam, a teraz mam basen w szkole. Zauważyłam, że po wyjściu wygladam rodem jak jakaś postać z horroru. Czerwone oczy (to rozumie, nie znosze okularów i pływam z otwartymi oczami), okropny kolor skóry (blady, a na policzkach czerwony, taki nierównomierny, że wstydzę się podejść do lusterka), a na dodatek uwydatnia się mój trądzik. Widać wszystkie blizny, które zostały, obecne krosty czerwone jak nie wiem, a na dodatek gdy podsuszę włosy wyglądają jakby były przetłuszczone. Uwierzcie mi, w życiu nie widuję siebie w gorszym stanie! Dziewczyny, które pływaja ze mną po wysuszeniu się wygladają naturalnie i ładnie. Co lepsze, większość dziewczyn z mojej klasy NIE MA krostek, trądziku, ani nic takiego. Czuję się naprawdę źle.
Bardzo prosze o poradę, bedę wdzięczna :)

~ brzydka



Droga Brzydka!

Po pierwsze, to ten nick wcale do Ciebie nie pasuje. Uwierz mi, miliony dziewczyn borykają się z problemem trądziku, a fakt, że Twoje koleżanki jeszcze go nie mają - no cóż, nie wiem, ile masz lat, ale myślę, że w końcu i na nie przyjdzie czas. A jeśli nie, to nie znaczy, że jesteś gorsza od nich! Musisz po prostu walczyć z problemem.

Przede wszystkim, podstawowym krokiem w sytuacji, kiedy mamy zbyt wiele do życzenia w kwestii naszej cery, jest udanie się do dermatologa (najlepiej takiego, który cieszy się dobrą opinią, bo sporo "specjalistów" w przychodniach nawet na Ciebie nie spojrzy, tylko wypisze receptę). Warto posłuchać też rady kosmetyczki, zwłaszcza znajomej, np. tej, do której chodzi Twoja mama. Jestem pewna, że będzie miała dla Ciebie sporo cennych rad.
Przed wizytą powinnaś przygotować się do wywiadu, dzięki któremu dermatolog/kosmetyczka uzyska pełny obraz Twojego problemu. Upewnij się np. w których miejscach skóra najbardziej przetłuszcza się czy wysusza, jak reaguje na zimno, przypomnij też sobie, od jak dawna masz nią problemy i jakich kosmetyków używałaś lub używasz nadal/teraz. Udzielenie odpowiedzi w stylu: "taki tonik w przezroczystym opakowaniu" albo "taki krem nawilżający" nie wystarczy, uwierz mi xD.

Jeśli chodzi o rodzaje Twoich niedoskonałości, to np. moja kosmetyczka (a raczej mojej mamy ;)) sadza mnie zwykle pod "lupą" i ogląda twarz w dużym zbliżeniu, po czym mówi w jakim ona jest stanie (często nie zauważamy rozszerzonych porów albo wągrów). Jeśli będziesz chciała, możesz poprosić o zabieg oczyszczania. Moim zdaniem warto przez coś takiego przejść. Zwyczajnie, każdy środek może pomóc.

Jeśli chodzi o pielęgnację Twojej cery, polecam standardowe trzy kroki: oczyszczanie, nawilżanie i peeling. Do tego, które kosmetyki działają na Twoją skórę najlepiej, musisz niestety dość sama. Ja przeszłam długą drogę zanim odkryłam, że najlepszy jest dla mnie zestaw: Garnier Czysta Skóra Żel oczyszczający + krem Nivea Soft. Każda skóra jest specyficzna i inaczej reaguje. Zadbaj jednak o to, aby nie zapomnieć o żadnym z kroków (w tym miejscu muszę jednak dodać, że jeśli z czegoś rezygnować, to z peelingu).

Jeśli te kilka informacji Cię nie zadowoliło, zalecam przeglądnąć nasze Kategorie, dział Uroda:). A nuż widelec coś Ci się przyda?



Zajmijmy się jednak pozostałymi problemami.

Skarżysz się na czerwone oczy, a przyznajesz, że nie nosisz do pływania okularów, w dodatku masz pod wodą otwarte oczy (bo trudno nie mieć). Najwyższa pora zacząć, gwarantuję, że ten problem będziesz mieć z głowy, a jeden punkt mniej - od razu lepszy wygląd.

Na bladą cerę i rumieńce niewiele mogę Ci poradzić. Najwyraźniej tak właśnie Twoja buzia reaguje na chlor, ale jest to normalne i nie powinno Cię w żadnym stopniu martwić. Skup się więc na pozbyciu się innych czynników.

Co do przetłuszczonych włosów, nie wiem, czy w Twojej szkole znajdują się prysznice? Myślę, że tak, a to byłoby dobrze, bo powinnaś myć włosy zaraz po wyjściu z basenu. Razem ze strojem kąpielowym bierz ze sobą szampon, najlepiej taki w małej buteleczce. Pamiętaj, żeby myć je dokładnie, najpierw nalewać produkt na dłonie i spienić je z wodą, a dopiero potem dokładnie umyć głowę. Unikaj turbanów z ręcznika (działają jak sauna) i reguluj pracę gruczołów łojowych myjąc się nie pod bardzo gorącą, ale np. letnią wodą. Jeśli nie jesteś w stanie tego wytrzymać, ogranicz się do spłukiwania.
Jeśli jednak pryszniców nie ma (co byłoby dziwne), zawsze możesz umyć włosy w umywalce.

Mam nadzieję, że coś z powyższego tekstu Ci się przyda:).

Pozdrawiam!
Megu ;)
(... szczęśliwa, bo natura w końcu sprawiła nam miłą niespodziankę i z zimy zrobiła się wiosna. Pytanie, na jak długo?)

czwartek, 25 marca 2010

Nie chcę, by mama zmieniała coś w pokoju

Mam problem z gatunku rodzinnych. 
Mam własny pokój. Jednak własny jest on chyba tylko czysto teoretycznie, bo o ile mogę mieć w nim bałagan (byle tylko nic nie leżało na podłodze), to o różnych zmianach w nim decydują sami rodzice. Kiedy wysunęłam pomysł założenia sobie zamka w drzwiach, by nikt nie wchodził do mojego pokoju np. kiedy jestem zajęta, potraktowali to jako żart. A właśnie przed chwilą pokłóciłam się z mamą o firanki. Zdjęła stare firanki, które uważa za "podarte i brudne" (chociaż właściwie są tylko trochę zżółknięte) i powiesiła nowe. Powiedziałam, że nie chcę tych firanek, co najwyraźniej uznała za żart. Kiedy zaczęłam zdejmować te nowe (bielusieńkie, oczywiście), kazała mi natychmiast przestać. W końcu kiedy nie odpuściłam, wyszła do kuchni. Tak naprawdę nie chodzi mi o zmianę firanek (chociaż uważam, że nawet jeśli poprzednie musiały iść do prania, to gołe okna w niczym nie przeszkadzają), ale o to, że nawet mnie nie zapytała, czy chcę mieć inne firanki w pokoju. Na szczęście codziennie jestem w domu, ale gdybym gdzieś wyjechała, prawdopodobnie po powrocie zobaczyłabym w pokoju zupełnie nowy wystrój. Dobrze znane przedmioty, choćby były i trochę zniszczone i stare, dają mi poczucie bezpieczeństwa. Tymczasem moi rodzice chcieliby je wszystkie wyrzucić i kupić nowe, podobnie z tapetami na ścianach. Wszystkie moje sprzeciwy traktują jako śmieszne wygłupy. Mama mówi, że to jej dom, i ona będzie decydowała. Na szczęście nie próbują nic zrobić siłą, ale nawet takie zmiany przeprowadzone "mimochodem" bez nawet poinformowania mnie, odczuwam jako zagrożenie. Pomóżcie, jak mam rozwiązać tą sprawę?
~Skłócona

Witaj, Skłócona.

1) Zmień swoje myślenie - Jestem przerażona tym, co piszesz. Czy ty chcesz zamknąć się w pokoju i odciąć się od świata? Te firanki, które pożółkły, nawet troszeczkę, to znaczy, że są brudne! Ja bym się cieszyła, gdybym miała nowiusieńkie firanki, zawsze miło mieć świeżo w pokoju. A zamek w pokoju – o zgroza! Nic dziwnego, że mama uznała to za żart. Chcesz mieszkać w zapaskudzonym pokoju, mimo, że sprzątanym zawsze, ze starymi rupieciami? Moja mama też tak robi – np. wchodzi do pokoju, zmienia kwiaty (podlewa je, przesadza lub po prostu zamienia je ze swoimi, aby było ładnie). Tapety są przestarzałe! Jeżeli nie zmienić swojego roku myślenia, niewiele mogę ci pomóc. Chcesz być w pokoju z gołymi oknami? Też zgroza! Każdy może Cię widzieć z podwórka. Teraz każdy ma firanki, zasłony lub rolety.

2) Wyprzedzaj mamę – mama chce zmienić tapety? Zanim to zrobi, wyprzedź ją, zaskocz ją, wydrukuj plan, ubłagaj ją, aby Ci pomalowano pokój na nowy pokój jakąś ładną farbą (najlepiej jasną, bo np. kolor czarny czy czerwony nie jest wskazany). Rodzice chcą nowe przedmioty? Zgódź się! Przynieś katalog z meblami lub wejdź an stronę IKEA i wybierz sobie. Pamiętam, że miałam stare meble, więc kiedy rodzice zaczęli myśleć o zmianach w mieszkaniu, wzięłam się do roboty! Zaprojektowałam pokój z meblami IKEA. Oto mój projekt:

  
 
Też nie lubię przemeblowań, ale specjalnie tak dobierałam, że nie można inaczej przestawiać, bo inaczej nie będzie pasowało.

3) Z przymrużeniem oka – skoro nic nie robi na siłę, bądź spokojna. Wartościowe rzeczy chowaj w pudełku lub skrzyni. Zaakceptuj to. Co zaszkodzą nowe rzeczy? Skoro Twoja mama chce, abyś miała zawsze ładnie w pokoju – po prostu się zgódź. Możesz też porozmawiać z mamą – jak chce ktoś kupić, poproś, abyś mogła coś wybrać albo uczestniczyć w remoncie. Na „wyczyniana mamy”, kiedy próbuje coś zmienić -  po prostu uśmiechnij się i pomyśl „Dobrze mieć ładnie w pokoju” i ciesz się, że masz nowe przedmioty.


Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x