środa, 12 maja 2010

Włosy mieszane: tłuste u nasady, suche na końcach


 Mam włosy mieszane [tłuste u nasady, suche na końcach (czasami przez to pojawia się łupież :/)], falowane [szczególnie na końcach] oraz oklapnięte. Jak je pielęgnować, dodać im objętości?
~ Monika


Droga Moniko!
Właściwa pielęgnacja polega przede wszystkim na dobiorze odpowiednich kosmetyków. W tym przypadku nie wystarczy dobry szampon i tyle, potrzebna jest też właściwa odżywka, adekwatna do stopnia przetłuszczania się włosów częstotliwość ich mycia i jeszcze kilka innych rzeczy.
Po pierwsze: szampon.
Do włosów przetłuszczających się, ze skłonnością do łupieżu polecam szampon Head&Shoulders o zapachu cytrusowym. Na rynku dostępnych jest masa innych szamponów tego typu. Według odwiedzających portal wizaz.pl bardzo skuteczny jest też produkt Ziai (ten jednak dopiero od 15 roku życia.
Jeśli wahasz się czy stosować szampony do włosów przetłuszczających czy do włosów suchych, musisz nieco popróbować. U każdego człowieka dany kosmetyk wywoła nieco inne skutki.

Head & Shoulders citrus fresh
do włosów przetłuszczających się ze skłonnością do łupieżu
Cena: ok. 18 zł
Pojemność: 400 ml
 
"Jeżeli masz łupież i przetłuszczające się włosy, czy walczysz z jednym i a drugie pomijasz? Na pewno nie!
Fantastycznie aromatyczny szampon head&shoulders citrus fresh czyści przetłuszczoną skórę głowy i włosy, dzięki czemu nie masz łupieżu, a Twoje włosy są super czyste.
To po prostu geniusz w butelce!"

Ziaja Med, Ketozen
Szampon przeciwłupieżowy (włosy przetłuszczające się)
Cena: ok. 11 zł
Pojemność: 150 ml
 
"Specjalistyczny szampon z 1% ketokonazolem - substancją o udowodnionej, wysokiej skuteczności przeciwłupieżowej. Opracowany na bazie nowatorskiej formuły myjącej ułatwiającej usuwanie łupieżu. Hamuje biosyntezę substancji niezbędnych do budowy błony komórkowej grzybów Pityrosporum ovale. Ogranicza rozwój drobnoustrojów wywołujących łupież. Ułatwia oddzielanie łupieżu od skóry głowy. Przywraca fizjologiczny proces keratynizacji naskórka. Reguluje aktywność gruczołów łojowych. Eliminuje przyczyny i objawy łupieżu oraz zapobiega jego nawrotom. Zmniejsza przetłuszczanie się włosów.
Polecany do włosów z objawami łupieżu tłustego (żółte, tłuste, posklejane płatki, mocno przylegające do skóry głowy. Najczęściej rozwija się w następstwie łojotoku).
Od 15 roku życia."

Ilirija, Subrina Recept
Szampon przeciwłupieżowy do włosów suchych
Cena: ok. 9 zł
Pojemność: 200 ml

"Zawiera aktywny składanik pirynion cynku, który skutecznie likwiduje uporczywy łupież oraz zapobiega jego ponownemu pojawianiu się.
Olejek z drzewa herbacianego ma działanie antyseptyczne i łagodzące skórę głowy, a wyciąg ze słonecznika pomaga utrzymać naturalną wilgoć włosów oraz przywraca im połysk i sprężystość."

Po drugie: odżywka.
Jeżeli szampon zadba o jedną część, odżywka musi wyeliminować drugi problem: oklapnięte włosy. W tym wypadku oczywiście odżywka dodająca objętości. Znajdziesz takich miliony.

Oriflame, HairX, Volume Boost, Leave - In Conditioner
(Odżywka dodająca włosom objętości bez spłukiwania)
Cena: 16,90 zł
Pojemność: 150 ml
"Lekka, a zarazem bardzo skuteczna. Zawiera ceramidy, składniki odżywcze oraz antystatyczne polimery zapewniające puszystość fryzury przez 8 godzin. Dodaje fryzurze objętości i blasku dzięki kompleksowi VoluMax.
Rozpyl ją na wilgotne, świeżo umyte włosy i nie spłukuj."

Avon, Advance Techniques, Volume & Texture Conditioner (Odżywka dodająca objętości włosom cienkim i przetłuszczającym się)
Cena: 9,90 zł
Pojemność: 250 ml
   
"Rewelacyjny balsam do włosów. Dzięki niemu włosy nabierają blasku, puszystości i jedwabistości, widocznie wzrasta ich objętość. Odżywia i pielęgnuje włosy cienkie i delikatne, dodaje włosom objętości. Ogranicza przetłuszczanie się włosów. Balsam należy wetrzeć na chwilę w umyte włosy, po czym spłukać.
Zawiera kompleks witaminowo-proteinowy 2 a w nim m.in. proteiny pszenicy i pantenol."

Po trzecie: częstotliwość mycia.
Musisz dostosować ją do swoich włosów, np. jeśli trzeciego dnia pojawia się łupież, myj je co dwa dni, a jeśli tracą blask i klapną już drugiego, myj codziennie. Niestety, możemy oszukiwać włosy specyfikami, ale one mają własny rytm. Oczywiście, w czasie dojrzewania ten rytm jest rozregulowany, dlatego bądź cierpliwa:).
I na ostatek: suszenie włosów.
Jeśli masz problemy z suchymi końcówkami, a jednocześnie nasady włosów są tłuste, problem może tkwić również w nieodpowiednim obchodzeniu się z nimi podczas suszenia. Najpierw: zawsze dokładnie wytrzyj je ręcznikiem. Nie noś tzw. "turbanu", bo podczas takiej "sauny dla włosów" gruczoły łojowe szaleją. Zalecam też zakup suszarki z jonizatorem, który chroni włosy przed złym działaniem ciepłego strumienia. A najlepiej, jeśli suszyłabyś głowę chłonym strumieniem.
Możesz stosować odpowiednie kosmetyki chroniące przed ciepłem, które powinnaś stosować przed suszeniem/prostowaniem włosów. Np. L'Oreal Paris, Studio HotLiss, krem wygładzający i chroniący włosy (ale tego nie polecam, jeśli zależy Ci na większej objętości włosów). Aby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i nie tylko ochronić włosy, ale dodać im objętości polecam:

Alberto-Culver, VO5 Volume and Lift, Volumising Spritz
(Spray chroniący włosy przed temperaturą i nadający objętość)
Cena: 5 EUR (nie jestem pewna, czy dostępny w Polce, trzeba pytać)
Pojemność: 150 ml
"Spray dodaje włosom objętości i podnosi je u nasady. Zapewnia długotrwałe trzymanie. Pomaga chronić włosy przed wpływem wysokiej temperatury. Działa antystatyczne."

Przesyłam pozdrowienia!
Megu;)

Jak pozbierać się po stracie bliskiej osoby?


Minęło 113 dni od śmierci mojego największego przyjaciela, na dobre i na złe. Znaliśmy się 8 lat, nasi rodzice również są przyjaciółmi. Teraz go nie ma, nic nie wskazywało, że umrze; dowiedziałam się, że jest ciężko chory w jego urodziny, osiem przed śmiercią. Nikt nie wiedział o chorobie, nawet on sam. Od nowego roku był tylko osowiały, nic nie wskazywało na jego koniec. To był najgorszy okres w moim życiu. Przed jego odejściem poprosiłam Boga, żeby go nie męczył, bo wiedziałam, jak bardzo go to boli, w kilka dni później wieczorem zmarł. Źle się z tym czuję, ale nie z tym pytaniem tu wstępuję. 
Każda piosenka kojarzy mi się z nim. Wesoła, smutna, ciężka, soft... Mogłabym ich nie słuchać, gdyby nie to, że muzyka jest moim życiem. Wcześniej był najpierw Michał, później ona, teraz zajęła jego miejsce. WSZYSTKO mi o nim przypomina. Gdy zbliża się 22 miesiąca, to nie powstrzymuję się od płaczu i histerii. To trudne dla mnie, nie chcę o nim zapomnieć, ale nie chcę też, by przez mój ból cierpieli inni, nie chcę, żeby przez moje wyrażanie emocji każdy się nade mną litował. 
Co mam zrobić, żeby oswoić się z tym bólem? Mam 14 lat. 
Pozdrawiam autorki i czytelniczki. 

~Sully


Droga Sully!

Poradzenie sobie ze stratą najlepszego przyjaciela jest bardzo ciężkim procesem, który na pewno będzie Cię dużo kosztował. Przyjaciel jest dla nas kimś najważniejszym, to nasza bratnia dusza, bez której nie wyobrażamy sobie życia. Niestety taki jest sens istnienia, człowiek rodzi się i umiera. Watro zadać sobie pytanie po co żyć jeżeli i tak się umrze (cytat mojego kolegi)? Żyjemy po to by osiągnąć szczęście. Jestem pewna, że Ty i Michał przeżyliście razem wiele wspólnych chwil, szczęśliwych chwil. Właśnie dla takich istniejemy.

Wszyscy musimy pamiętać, że śmierć jest czymś naturalnym i prędzej, czy później i tak nadejdzie. Z informacją o śmierci bliskiej osoby pojawia się niedowierzanie, w końcu dopiero rozmawialiśmy z tą osobą, graliśmy w piłkę czy poszliśmy do centrum handlowego. Ciężko nam się przystosować do takiej sytuacji, zaakceptować ją. 

Przede wszystkim nie powinnaś tłumić swoich emocji. To jeszcze bardziej wpłynie na Twój smutek, może pogorszyć Twój stan psychiczny i doprowadzić do depresji. Nie bez powodu powstał na świecie taki termin jak żałoba. Jest ona okresem wyrażenia smutku i żalu po śmierci zmarłego. Nie ma ona konkretnej długości. U niektórych trwa ona tydzień, u innych miesiąc, u jeszcze innych rok, a nawet kilka lat. 

Im bardziej jesteśmy zżyci ze zmarłym tym bardziej odczuwamy jego brak. Nie oznacza to, że mamy się z nikim nie przyjaźnić, by nie odczuwać bólu, gdy dana osoba umrze. Należy być po prostu gotowym na śmierć w każdej chwili, bo "nikt nie zna dnia, ani godziny". Wiele osób popada w depresję po stracie bliskiej osoby. Myślimy o tym, czy mogliśmy zapobiec śmierci. Dodatkowo czasami odczuwamy wstyd i żal, myślimy, że nie spędzaliśmy ze zmarłym tyle czasu ile powinniśmy, niewłaściwie się do niego odnosiliśmy. Czasem zamykamy się w sobie, nie widzimy sensu dalszego istnienia.

Co zrobić by poradzić sobie z tym psychicznym bólem? Przede wszystkim trzeba dać sobie czas, nie próbować zapomnieć, czy pogodzić się ze śmiercią na siłę, gdyż to najgorsze, co można zrobić. Należy dać sobie czas na przejście przez wszystkie emocje, bo w końcu nie można obwiniać siebie za to, że przyjaciel był chory. To jest nasz los i nic na to nie poradzimy. Musimy pamiętać, że życie toczy się dalej, że my żyjemy i nie możemy tego życia zmarnować. Należy się skoncentrować głównie na naszych bliskich, doceniać to, że żyją.

Każdą żałobę trzeba kiedyś skończyć i do niej nie wracać. Ale pamiętajmy, że nie stanowi to przeszkody, by nie darzyć przyjaciela szacunkiem. Wszystko kojarzy Ci się z Michałem? To nic, zaufaj mi. Ludzie rozumieją, że niektórzy muszą dłużej dochodzić do siebie po śmierci innych. W każdą rocznicę jego śmierci przychodź na cmentarz zapalić znicz. Zawsze wspominaj go jak najlepiej. Gdy zaczynasz o nim myśleć wyciągnij swoje zdjęcia z nim i zapisuj to co razem robiliście. Jeżeli nie masz się do kogo wygadać pisz listy do Michała i trzymaj je w szufladzie. Jestem pewna, że on tam w górze czuwa nad Tobą i nigdy o sobie nie zapomnicie. Zawsze będzie Cię wspierał, przecież przyjaciele to takie ciche anioły.

Trzymaj się ciepło, 
Siedmiokropka

wtorek, 11 maja 2010

Nadmierna kontrola

witam.! mój problem dotyczy rodziny, a głównie mamy. jest ona osobą upartą, w rodzaju z tych które zawsze stawiają na swoim. największy problem - sprzątanie. nie zrozumcie mnie źle, nie to, że kocham bałagan, ale ja go po prostu nie dostrzegam! dla mnie słuchawki na dywanie, butelka z piciem na biurku czy też stosik podręczników przy łóżku to żaden bałagan! tak samo nie dostrzegam kurzu! moja mama codziennie karze mi je ścierać, a kiedy przychodzę z prawie czystą ścierką, mówi, że i tak ten kurz był i tak. poza tym nie mam wogóle prywatności. nie mam drzwi do pokoju (jestem w I gimn :/), a mieszkanie jest małe i wszystko słychać. często nie zapraszam koleżanek, bo rodzice czają się po cichu i podsłuchują w drugim pokoju. kiedy im o tym mówię, po prostu to ignorują. poza tym moja matka należy do takich, które wszystko by chciały wiedzieć. muszę ze szkoły wracać zaraz po lekcjach, jeśli spóźniam się choćby 20 min już dzwoni. tak samo za każdym wyjściem z koleżankami na miasto. w wakacje na dworze mogę być nie dłuzej niż do 20, na roku szkolnym 18 to góra albo telefon. z resztą telefon dzwoni zawsze, bo jestem cały czas kontrolowana. tak samo jest, gdy o czymś z nią rozmawiam. kiedy kładę się spać z drugiego pokoju słyszę dość głośny szept matki, która wygaduje ojcu wszystko co jej powiedziałam. kiedy piszę z kimś na gg pierwsze pytanie gdy usmiecham się do monitora czy często stukam w klawiature: z kim piszesz? tak samo z smsami. ja po prostu mam dosyć tej ciągłej kontroli, ciągłego sprawdzania mnie jakbym miała 2 latka! proszę, pomóżcie, co mam zrobić.?!



~oliii.x3


 
Droga Oliii!
Z Twojego listu wnioskuję, że jesteś jedynaczką - to sprawia, że Twoja mama przelała na Ciebie pełnię swoich uczuć. Czuje się zobowiązana do ciągłego śledzenia Twoich kroków, chce zawsze wiedzieć co się u Ciebie dzieje. 
Zastanów się, czy kiedykolwiek dałaś swojej mamie powody do niepokoju i zmartwień? Może zadawałaś się z podejrzanym towarzystwem, albo miałaś poważne kłopoty w szkole? Jeśli coś takiego miało miejsce w przeszłości, być może nie odzyskałaś jeszcze pełnego zaufania Twojej mamy. Zapewne uważa, że jeśli raz "pobłądziłaś" ma prawo do pełnej kontroli każdego Twojego ruchu, aby w razie potrzeby odciągnąć Cię od złego.
 Natomiast, jeśli nigdy nie dałaś rodzicom powodu do obaw, ich reakcje są znacznie przesadzone. Do pewnego momentu kontrola rodziców nie jest zła, ale uważam, że Twoja mama przekroczyła już granicę rodzicielskiej opieki. 
KAŻDY MA PRAWDO DO ODROBINY PRYWATNOŚCI. 
Uważam, że powinnaś odbyć bardzo poważną rozmowę z rodzicami na temat ich nadopiekuńczości. Zanim jednak do tego dojdzie, odpowiednio się przygotuj:
1) Zapisz na kartce wszystkie zachowania rodziców, które Twoim zdaniem odbierają Ci prywatność.
2) Zastanów się jakie argumenty mogą podać Twoi rodzicie i przygotuj kontrargumenty.
Przykładowo: mówisz, że chciałabyś mieć drzwi do pokoju, a rodzice stwierdzają, że nie są Ci potrzebne. Powinnaś wtedy zapytać: "skoro mi drzwi nie są potrzebne, to może zdejmijmy również te w Waszej sypialni oraz łazience? Jeśli ja nie mam prywatności, dlaczego wy możecie ją mieć?" 
3) Przed rozmową postaraj się wyciszyć, aby w jej czasie nie wybuchnąć bez potrzeby.

Podczas rozmowy bądź stanowcza i opanowana. Pokaż rodzicom, że jesteś dorosła i nie muszą pilnować każdego Twojego kroku. 

Napisałaś również, że mama ma zbyt duże wymagania co do porządku panującego w Twoim pokoju. Zrozumiałe jest, że nie masz ochoty codziennie ścierać kurzu z mebli i chować każdej rzeczy do szafki. Moja koleżanka również miała taki problem i poradziła z nim sobie w dość prosty sposób. Za każdym razem, gdy mama kazała jej sprzątać bez potrzeby, Paulina wychodziła do swojego pokoju, a po chwili wracała i mówiła: "Jak na mój gust - jest czysto. Nie mieszkamy w muzeum, tylko w domu. Chyba nie ma potrzeby codziennego wycierania eksponatów?". Mama trochę się na nią boczyła, ale w końcu zrozumiała przekaz swojej córki i od tamtej pory zwraca mniejszą uwagę, na lekki rozgardiasz panujący w jej pokoju.

Mam nadzieję, że pomyślnie uda załatwić Ci się sprawę z rodzicami i zyskasz trochę prywatności.
Pozdrawiam, Mardi.

Rękawiczki bez palców i daszki

Błagam napiszcie notatkę o takich rękawicach bez palców i ile one kosztują około, gdzie je można kupić, kilka fotek najlepiej jak wyglądają na rękach ;-) No i jeszcze o daszkach na głowę to samo co o rękawiczkach, gdyby starczyło czasu, byłabym baaardzo wdzięczna :*~Panterka
Kochana Panterko!

Rękawice bez palców dostaniesz bez problemu w każdym skate shopie i, każdym sportowym sklepie.
Możesz poszukać ich także w Cropp Townie lub Cubusie.
Cena rękawic waha się od 10 złotych w górę.
Zależy to od materiału, jakości wykonania i oczywiście od marki ;)
Rozsądny przedział cenowy wynosi od 10 zł. do 30 zł. .

 
 

Czapki z daszkiem znajdziesz w każdym sklepie, w sezonie wiosennym i letnim.Każdy sklep oferuje inne kolorowy i wzory czapek, dlatego czasami ja nie mogę zdecydować się na żadną czapkę JCeny „daszków” wahają się od 14 do 100 złotych.

poniedziałek, 10 maja 2010

Która koleżanka jest lepsza?

ześć dziewczyny. Liczę na Waszą pomoc (kieruję się i do autorek bloga, i do odwiedzających!). Otóz moja sytuacja wygląda tak.. Mam przyjaciólkę, Ewę* oraz bardzo dobrą koleżankę Maję*. Maja uważa mnie za przyjaciółke, ale nie za bardzo lubi Ewę, jest trochę fałszywa, ale mamy zawsze wiele tematów do gadania i jest nam razem wesoło. Z Ewą jest podobnie, tyle tylko, że zwykle nie wiem o czym z nią gadać. Cenię ją za to, że zawsze jest przy mnie, Maja nieraz wybiera inne dziewczyny niż mnie, tzn. tak jakby na kilka chwil o mnie zapomina, gada z nimi itp. Problem polega na tym, która jest lepsza? Pod wzgledem lojalności Ewa, ale wygłupiania, rozmów Majka. Pomóżcie ;) 

* imiona zmienione ;) 

~Franken



Droga Franken!

Moja odpowiedź będzie prosta: żadna koleżanka nie jest gorsza ani lepsza, obie są równe, przynajmniej dla mnie, to Ty powinnaś zdecydować, której towarzystwo bardziej Ci odpowiada, chociaż... po co Ci to? Czy musisz pomiędzy nimi wybierać? Jeśli tak, dlaczego?
Z Majką zawsze możesz o wszystkim pogadać, z resztą sama napisałaś, że dziewczyna uważa Cię za swoją przyjaciółkę, a to chyba dużo znaczy, prawda? ;) Zastanawiający jest jednak fakt, że Maja "zostawia" Cię dla innych dziewczyn. Rozmawiałaś z nią o tym? Jeśli nie i przeszkadza Ci to, warto poruszyć ten temat. Skoro dobrze Wam się rozmawia, na pewno nie będziesz miała z tym trudności, wystarczy się przełamać i powiedzieć wprost o co Ci chodzi, niż tłumić coś w sobie przez długi czas, po czym niespodziewanie eksplodować i doprowadzić do kłótni pomiędzy Wami. A może Majka po prostu czasem potrzebuje trochę odmiany? Chyba jak prawie każdemu nudzi ją towarzystwo tylko i wyłącznie jednej osoby i potrzebuje także rozmowy z innymi ludźmi, więc raczej nie powinnaś tego aż tak bardzo brać tego do siebie, ale porozmawiać zawsze można ;).
Natomiast Ewa zawsze jest przy Tobie, chociaż nie zawsze znajdujecie wspólny temat do rozmowy. Wiesz, że czasem po prostu najważniejsze, aby ktoś przy Tobie po prostu był, niekoniecznie coś mówił? Najważniejsze jest chyba to, że dobrze się razem czujecie, a temat do rozmowy nie zawsze musi się znaleźć ;).
Jeżeli nie musisz wybierać pomiędzy dwoma dziewczynami, które (chyba) bardzo lubisz - nie rób tego, bo potem możesz tego żałować. Jeżeli jednak sytuacja Cię do tego zmusza, musisz sama podjąć tę decyzję, ponieważ sama najlepiej wiesz jak wyglądają Wasze kontakty i z kim po prostu milej spędzasz czas.
Myślę, że najlepsze w Twojej sytuacji jest to, że każda dziewczyna może dać Ci coś innego, ale wszystko jest równie dla Ciebie ważne i to się liczy najbardziej. Maja i Ewa to dwie różne osoby i to powinnaś docenić, bo dzięki temu dziewczyny nawzajem w pewien sposób "uzupełniają" Waszą przyjaźń.
Każdy człowiek jest inny, a tym samym bardzo wyjątkowy i o tym możesz przekonać się na własnym przykładzie, doceń to ;).

Pozdrawiam,
Crazy

Nie akceptuję siebie!

Chodzi o to, że nie akceptuję siebie, swojego wyglądu... Jestem brzydka, gruba i wg. Może trochę przesadzam, bo kilku chłopakom się podobałam i chyba nadal podobam, ale ja i tak siebie nie akceptuję. Często nie podobam się chłopakom, a jak to chłopacy mówią chamskie słowa. Ostatnio, gdy szłam z psem na spacer usłyszałam od jakiegoś chłopaka z jakiejś wycieczki: Fajny pies, ale ty nie. Naprawdę się przejęłam. Co zrobić, abym się tak nie przejmowała, żebym się zaakceptowała?

~Ignorace





Droga Ingorace!

Kompleks jest zbiorem myśli skojarzonych z pewną inną, ważną i silnie zabarwioną emocjonalnie myślą, którą wywołują przykre sytuacje, kłamstwa, lęk, niepokój lub wstyd. Takie uczucia, czy zdarzenia mogą przynieść skutek patrzenia na coś krytycznie, a jeżeli dotyczy to naszej osoby nawet samokrytycyzmu. To była taka regułka dla rozjaśnienia sytuacji. ;)

W przekładzie na język potoczny kompleks jest po prostu przykrą myślą, zwykle błędnie wyniesioną lub przesadzoną na jakiś temat. Jest jednym z gorszych przypadków w psychologii, może nawet prowadzić do depresji, dlatego trzeba je szybko zwalczać.

Poddam Ci kilka pomysłów, dzięki którym Twoja samoocena może się poprawić.

Po pierwsze: rozejrzyj się wokół siebie. Masz przyjaciół, prawda? Nawet masz podejrzenie, że jesteś czyimś obiektem westchnień. A teraz pomyśl... Czy gdybyś nie była wartościowym człowiekiem, Ci ludzie zwracali by na Ciebie uwagę?

Po drugie: poproś kilka bliskich osób by powiedziały Ci za co Cie cenią. Aż zdziwisz się ile dobrych rzeczy o sobie usłyszysz. :) Może się nawet okazać, że to co Ty uważasz za wadę, oni uznają za zaletę.

Po trzecie: jeżeli chcesz poczuć się piękna zaproś do siebie koleżankę i urządźcie sobie domowe spa, zapytaj ją w czym wyglądasz najlepiej, w jakiej fryzurze Ci najładniej i zastosuj to w codziennym życiu. Będziesz czuła się piękna w czymś wiedząc, że inni tak uważają.

Po czwarte: unikaj porównywania się z innymi. Wiedz, że zawsze znajdzie się ktoś ładniejszy (nawet od najpiękniejszej dziewczyny w szkole) czy mądrzejszy (nawet od najinteligentniejszej osoby w klasie).

Po piąte: pamiętaj, że nie zawsze musisz podobać się wszystkim i zgadzać się ze wszystkimi. To, że ktoś się z Tobą nie zgadza, nie znaczy, że nie masz racji, lecz, że macie własne zdania na dany temat.

Po szóste: jeżeli ktoś Cię krytykuje, niech poprze to dowodami, w końcu można krytykować wygląd innych również z zazdrości, musisz mieć szansę wytłumaczenia się lub niezgodzenia z krytyką.

Po siódme: krytyka powinna dotyczyć zachowań lub rzeczy z Tobą związanych, a nie Twojej osoby, w końcu to, że nosisz brzydki sweter, nie znaczy, że jesteś brzydka.

Po ósme: nie stój jak słup, gdy inni Cię obrażają. Gdy ktoś powie Ci, że jesteś brzydka odpowiedz "Ty też do pięknych nie należysz". 

Przede wszystkim nie przejmuj się tym co inni o Tobie mówią, gdyż zwykle jest to wynikiem zazdrości lub po prostu chęci zrobienia Ci na złość. Pamiętaj, każda dziewczyna jest piękna, musi tylko to piękno w sobie znaleźć. 



Gorąco pozdrawiam,
Siedmiokropka
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x