sobota, 15 maja 2010

Jak zmienić wady w zalety?

W związku z tym, że wiele z Was uważa niektóre cechy swojego charakteru za wady, postanowiłam napisać tę notkę i wyprowadzić Was z błędu. Nikt nie jest idealny, a mówiąc sobie, że mam tyle i tyle wad, można się łatwo zdołować. A przecież nie o to chodzi prawda? Kiedyś czytałam bardzo ciekawą książkę i parę interesujących artykułów na ten temat. Spróbuję przekonać Was, że wady można łatwo przemienić w zalety i dobrze wykorzystać.




Podam teraz dziesięć wad nastolatek, które mogą być ich zaletami:

1) histeryczka - z nerwów zdarza Ci się czasami potłuc talerz, czy rzucić ścierką o podłogę, jesteś zła lub smutna i zaczynasz płakać. Co z tym zrobić?

Nie miej o to do siebie pretensji! Postępując w ten sposób, szybciej rozładowujesz nękający Cię stres. Dzięki temu, że jesteś emocjonalna, zyskują również Twoi bliscy. Jesteś przewidywalna, a dzięki temu od razu wiedzą kiedy źle się czujesz, czy coś się stało. To bardzo ułatwia wspólne relacje. A jeżeli coś niemiłego zdarzy Ci się w szkole, nie przenosisz ich na swoich bliskich, lecz wyrzucasz z siebie od razu. Tak trzymaj!

***

2) zmienna - jeszcze wczoraj chciałaś kupić sobie różowy plecak z pumy, a już dziś wolisz torbę a'la worek z orsay. Cokolwiek robisz, nie można narzekać w Twoim towarzystwie na rutynę. I co teraz?

Właśnie na tym polega Twój urok! Jesteś kreatywna, masz sto pomysłów na minutę, dlatego nie można się z Tobą nudzić. Znając Ci taką Twoi przyjaciele będą wiedzieli, że w Waszej przyjaźni nie będzie rutyny i każde Wasze spotkanie będzie atrakcją. Może to wzbudzać ciekawość i zainteresowanie. Co więcej, imponujesz innym swoją zdolnością do ciągłych metamorfoz.

***

3) gaduła - nawet będąc wśród obcych Ci osób buzia Ci się nie zamyka, jesteś znana jako osoba, która mówi milion słów na minutę. Czy to źle?

Dlatego, że jesteś gadatliwa wśród innych osób przyjmujesz rolę lidera. Twoja obecność na imprezie gwarantuje, że nie zapanuje niezręczna cisza. Rozładujesz nerwową atmosferę i zmienisz temat na wygodniejszy. Znajomi powinni cenić Twoją bezpośredniość. Łatwość w komunikowaniu się pomaga Ci zawierać wiele nowych przyjaźni. To wielki atut!

***

4) drobiazgowa - nic nie może umknąć Twojej uwadze, każdy guzik w sukience musi być idealnie równo przyszyty, inaczej jej nie kupisz.

Dzięki temu, że przywiązujesz wagę do szczegółów w szkole masz wszystko perfekcyjnie zrobione. To sprawia, że jesteś ceniona przez nauczycieli. Zaskakujesz spostrzegawczością, na przykład zawsze zauważysz nowe ubranie przyjaciółki, sprawiając jej tym przyjemność. W rozmowie nie puszczasz żadnych drobiazgów, dzięki czemu nie ma niedomówień.

***

5) naiwna - wystarczy jeden telefon od Twojej przyjaciółki, abyś wybiegła z domu, zapomniała o całym świecie i swoich obowiązkach. Serce masz jak na dłoni. Co na to poradzić? 

Dzięki temu gromadzisz wokół siebie mnóstwo przychylnych Ci ludzi. Po za tym, pomagając innym czujesz się potrzebna.Wiesz, że nie jesteś sama, a to daje Tobie duży komfort. Zwykle dobro powraca, dlatego gdy Ty znajdziesz się w złej sytuacji, możesz liczyć na wsparcie przyjaciół, którym pomogłaś.

***

6) nadwrażliwa - często gdy ktoś Cię chwali zaczynasz popłakiwać ze wzruszenia, a gdy jesteś krytykowana cały dzień się tym przejmujesz, nawet potrafisz się z tego powodu rozpłakać.

Duża wrażliwość sprawia, że możesz doskonale wczuć się w sytuację innych ludzi. Jesteś więc świetnym kandydatem na powiernika, a za razem przyjaciela. Zawsze oddajesz przyjaciołom trochę swojego ciepła, czym zyskujesz sobie ich większą sympatię. Wyróżnia Cię również wrażliwość na piękno sztuki i natury. Lubisz się otaczać ładnymi przedmiotami, dlatego Twój pokój jest z reguły ładnie urządzony. Niektóre osoby nadwrażliwe mogą się pochwalić talentem plastycznym lub muzycznym.

***

7) kontrolująca i wścibska - zawsze chcesz wiedzieć co piszczy w trawie, lubisz sprawdzać innych, wypytując ich o wszystko czego nie wiesz, a chcesz wiedzieć. Jak sobie z tym poradzić? 

Masz silny charakter i jesteś pewna siebie. Wiesz na czym stoisz, a poczucie, że panujesz nad wszystkim, udziela się tym których znasz. Czują się wtedy przy Tobie bezpiecznie. To zazwyczaj rekompensuje im twoje wtykanie nosa w często nieswoje sprawy. Trzymając rękę na pulsie, masz też wpływ na ważne sprawy - nie wahasz się zmieniać ich w biegu, jeśli tylko coś Ci nie pasuje. Dobrze na tym wychodzisz!

***

8) mało konkretna - zanim przejdziesz do sedna sprawy, zwykle zahaczasz o wiele wątków pobocznych, lubisz owijać w bawełnę. 

Może rzeczywiście jest Ci trudno w dwóch słowach wyrazić swoją opinię, to co czujesz. Za to krążąc wokół tematu potrafisz świetnie przedstawić tło sytuacji - zwracasz uwagę na okoliczności, atmosferę i inne trudno uchwytne sprawy. Dzięki temu łatwiej twojemu rozmówcy wniknąć w temat oraz zrozumieć Twój punkt widzenia.

***

9) pobłażliwa - koleżanka znów zrobiła Ci przykrość, lecz Ty pierwsza wyciągasz rękę na zgodę, myśląc, że to się więcej nie powtórzy. 

Mimo, że zawiodłaś się już wiele ludzi, dalej w nich wierzysz. Za każdym razem starasz się dać im następną szansę. To sprawia, że patrzysz na świat z optymizmem i jest ci lżej żyć. Radość życia przekazujesz innym, a dzięki temu ludzie lubią przebywać w Twoim towarzystwie. Nie boisz się też prosić o pomoc, gdyż masz nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto Ci jej udzieli, a to daje poczucie bezpieczeństwa.

10) niezdecydowana - zanim podejmiesz decyzje, musisz się tysiąc razy zastanowić i przestudiować wszystkie "za" i "przeciw". Zwykle podejmujesz decyzje w ostatniej chwili. 

To dobrze! Dzięki temu udaje Ci się uwzględnić wszystkie możliwe konsekwencje danej decyzji. Właśnie ta cecha chroni Cię przed popełnieniem błędu. Czas często gra na Twoją korzyść, bo zwlekając z podjęciem decyzji, dajesz szansę losowi, bywa, że dopiero po jakimś czasie pojawiają się nowe okoliczności, a one pomagają Ci znaleźć ostateczne, lepsze rozwiązanie.

***

Przedstawiłam Wam dziesięć najczęstszych wad, które mogą być dla nas, nastolatek, zaletami. Mam nadzieję, że pomogłam Wam przezwyciężyć niektóre kompleksy i pamiętajcie, warto pracować nad swoimi cechami charakteru, ale tak aby nie przesadzić. Podczas pisania tej notki wspomagałam się artykułem z jednej gazety, było to bodajże "Kobieta i życie". Treść została jednak zmodyfikowana tak, aby dostosować je do Waszych potrzeb. Podopisywałam też niektóre istotne rzeczy. ;)

Trzymajcie się ciepło,
Siedmiokropka

czwartek, 13 maja 2010

Trudne relacje z dziadkiem


cześć :)
mam prośbę, pomóżcie mi.
Chodzi o to, że za niedługo się przeprowadzamy. Dotąd moja rodzin mieszkała z dziadziem. Teraz wybudowaliśmy nowy dom, 700 metrów od starego, którym mieszkaliśmy z dziadziem.
Niestety, dziadziu odbiera to jako zniewagę dla niego. Mam dość tego, że próbuje sprawić, żebym ja i moje rodzeństwo miało wyrzuty sumienia. Do moich rodziców nic takiego nie mówi, a kiedy mama próbuje zainteresować go budową ( pokazuje plany, nowe płytki itp.) to mówi obrażonym tonem "ładne" i nawet nie patrzy się na wskazaną rzecz. A do mnie i mojego rodzeństwa mówi np. coś takiego: " To kiedy mnie opuszczacie?", "pewnie zostanę sam, bo jestem dalszą rodziną", "to kiedy wyprowadzacie się od dalszej rodziny?", "nawet nie będę tam wchodził, bo przecież mam brudne buty", albo "nie będę do was zapraszany, w końcu się mnie wstydzicie", "zostanę sam z całą robotą". Mam tego dość. A kiedy mu to mówię, że mnie prowokuje, to on" przecież ŻARTOWAŁEM'.Przecież chcieliśmy, żeby zamieszkał z nami w nowym domu, ale on obrażony nie chce, bo ma za dużo dumy. 
Pomózcie mi, nie wiem, co mam zrobić, żeby nie czuł się tak pokrzywdzony.

~Mi.

 

  
Droga Mi! 
Mam wrażenie, że zachowanie Twojego dziadka wynika z tego, iż boi się on osamotnienia. Do tej pory mieszkaliście razem, wszystkie problemy, smutki i radości były wspólne. Senior czuł się ważny, był częścią Waszego życia i aktywnie w nim uczestniczył. Wraz z przeprowadzką kontakty te ulegną zmianie, osłabną i staną się przelotne - a przynajmniej tego obawia się dziadek. Z jego perspektywy wygląda to następują: chcecie się od niego odseparować, zostawić go samemu sobie, porzucić jak niepotrzebny sprzęt. Zdaję sobie sprawę, że rzeczywistość jest inna, ale postaraj się postawić na jego miejscu.
Jego nikłe zainteresowanie postępami w budowie może być spowodowane tym, że skoro do tej pory mieszkaliście razem, to według niego nie ma potrzeby by cokolwiek zmieniać. Skoro kilkanaście lat było dobrze, to w jakim celu wprowadzać zmiany? W tym właśnie momencie włącza się rozumowanie Twojego dziadka: "Wybudowali nowy dom, bo nie chcą ze mną mieszkać. Jestem stary i nikomu nie potrzebny".
Piszesz, że dziadek tylko Tobie i Twojemu rodzeństwu prawi niemiłe komentarze na temat przeprowadzki. Wynika to pewnie z tego, że młodych ludzi o wiele łatwiej zmanipulować, wywołać w nich poczucie winy. Senior zdaje sobie sprawę, że u Twoich rodziców jego żale wywołałyby jedynie zniecierpliwienie, bo w końcu dorosły człowiek nie powinien zachowywać się jak pięciolatek w piaskownicy. Pewne sprawy po prostu się dzieją i czyjeś niezadowolenie nie ma na to większego wpływu. Zwłaszcza, jeśli jest to niezadowolenie nieuzasadnione. 
A teraz moja pomoc. Być może wyda Ci się banalna, ale zapewniam Cię, że na pewno okaże się skuteczna. Razem ze swoim rodzeństwem powinniście wiele uwagi poświęcać swojemu dziadkowi, okazywać zainteresowanie tym, co ma do powiedzenia. Niech czuje że jest ważny, potrzebny i kochany. Mówcie mu tak często jak się da, że Wasze życie bez niego nigdy nie byłoby takie samo i jesteście mu wdzięczni za ogromny wkład jak włożył  w Wasze wychowanie. Zapewnijcie go też, że wyprowadzka do domu oddalonego o 700 metrów nie osłabi Waszych relacji. Przecież będziecie go odwiedzać, zapraszać do siebie i pomagać mu w cięższych pracach. Lekarstwem na strach przed samotnością jest ogromna dawka czułości, a od kogo może otrzymać ją dziadek, jeśli nie od wnucząt?

Wierzę, że wszystko się ułoży i dziadek zaakceptuje fakt, że zamieszkacie w innym domu.
Pozdrawiam, Mardi

środa, 12 maja 2010

Mitenki

Mogłybyscie naisac coś o mitenkach? do czego je nosić, z czym łączyc itp.
Kupiłam sobie ostatnio takie do łokci, ale leżą w szafie, bo kompletnie nie wiem w jakim ubiorze sie sprawdzą. Z góry dzieki :)
A co do notki powyżej to ja bym jeszcze proponowała jakieś zdjęcia do ubrań, które dziewczynie zaproponowałaś. Niestety niektórzy mają zbyt słabą wyobraźnie, żeby wiedzieć jak to wygląda :)).
Pozdrawiam.

~ktosia

Droga Ktosiu!!!
Może najpierw wytłumaczę czytelniczką co to są mitenki.
Otóż moje drogie, mitenki są to rękawiczki bez palców lub okrywające palce do połowy. Mitenki noszono w XVIII w., były one dodatkiem do eleganckiego stroju, teraz pełnią one funkcje ochronne.

Ktosiu mam tu dla Ciebie kilka zestawów, gdzie są zastosowane mitenki:
Ten zestaw przedstawia styl grunge.
Mitenki bardzo dobrze prezentuja się przy sukienkach w kratkę, a szczególnie są mile widziane w tym stylu.


Mitenki mozesz nosić do:
 -skórzanych kurtek(mitenką rówież nazywamy rękawiczkę noszoną przez kierowców lub motocykilistów)
- sukienek w stylu grunge i rockowym
- krótkich spódnic
- krótkich płaszczyków
-możesz je również zastosować jako urozmaicenie stroju sylwestrowego
Życzę powodzenia ;)
Pozdrawiam
Mela

Włosy mieszane: tłuste u nasady, suche na końcach


 Mam włosy mieszane [tłuste u nasady, suche na końcach (czasami przez to pojawia się łupież :/)], falowane [szczególnie na końcach] oraz oklapnięte. Jak je pielęgnować, dodać im objętości?
~ Monika


Droga Moniko!
Właściwa pielęgnacja polega przede wszystkim na dobiorze odpowiednich kosmetyków. W tym przypadku nie wystarczy dobry szampon i tyle, potrzebna jest też właściwa odżywka, adekwatna do stopnia przetłuszczania się włosów częstotliwość ich mycia i jeszcze kilka innych rzeczy.
Po pierwsze: szampon.
Do włosów przetłuszczających się, ze skłonnością do łupieżu polecam szampon Head&Shoulders o zapachu cytrusowym. Na rynku dostępnych jest masa innych szamponów tego typu. Według odwiedzających portal wizaz.pl bardzo skuteczny jest też produkt Ziai (ten jednak dopiero od 15 roku życia.
Jeśli wahasz się czy stosować szampony do włosów przetłuszczających czy do włosów suchych, musisz nieco popróbować. U każdego człowieka dany kosmetyk wywoła nieco inne skutki.

Head & Shoulders citrus fresh
do włosów przetłuszczających się ze skłonnością do łupieżu
Cena: ok. 18 zł
Pojemność: 400 ml
 
"Jeżeli masz łupież i przetłuszczające się włosy, czy walczysz z jednym i a drugie pomijasz? Na pewno nie!
Fantastycznie aromatyczny szampon head&shoulders citrus fresh czyści przetłuszczoną skórę głowy i włosy, dzięki czemu nie masz łupieżu, a Twoje włosy są super czyste.
To po prostu geniusz w butelce!"

Ziaja Med, Ketozen
Szampon przeciwłupieżowy (włosy przetłuszczające się)
Cena: ok. 11 zł
Pojemność: 150 ml
 
"Specjalistyczny szampon z 1% ketokonazolem - substancją o udowodnionej, wysokiej skuteczności przeciwłupieżowej. Opracowany na bazie nowatorskiej formuły myjącej ułatwiającej usuwanie łupieżu. Hamuje biosyntezę substancji niezbędnych do budowy błony komórkowej grzybów Pityrosporum ovale. Ogranicza rozwój drobnoustrojów wywołujących łupież. Ułatwia oddzielanie łupieżu od skóry głowy. Przywraca fizjologiczny proces keratynizacji naskórka. Reguluje aktywność gruczołów łojowych. Eliminuje przyczyny i objawy łupieżu oraz zapobiega jego nawrotom. Zmniejsza przetłuszczanie się włosów.
Polecany do włosów z objawami łupieżu tłustego (żółte, tłuste, posklejane płatki, mocno przylegające do skóry głowy. Najczęściej rozwija się w następstwie łojotoku).
Od 15 roku życia."

Ilirija, Subrina Recept
Szampon przeciwłupieżowy do włosów suchych
Cena: ok. 9 zł
Pojemność: 200 ml

"Zawiera aktywny składanik pirynion cynku, który skutecznie likwiduje uporczywy łupież oraz zapobiega jego ponownemu pojawianiu się.
Olejek z drzewa herbacianego ma działanie antyseptyczne i łagodzące skórę głowy, a wyciąg ze słonecznika pomaga utrzymać naturalną wilgoć włosów oraz przywraca im połysk i sprężystość."

Po drugie: odżywka.
Jeżeli szampon zadba o jedną część, odżywka musi wyeliminować drugi problem: oklapnięte włosy. W tym wypadku oczywiście odżywka dodająca objętości. Znajdziesz takich miliony.

Oriflame, HairX, Volume Boost, Leave - In Conditioner
(Odżywka dodająca włosom objętości bez spłukiwania)
Cena: 16,90 zł
Pojemność: 150 ml
"Lekka, a zarazem bardzo skuteczna. Zawiera ceramidy, składniki odżywcze oraz antystatyczne polimery zapewniające puszystość fryzury przez 8 godzin. Dodaje fryzurze objętości i blasku dzięki kompleksowi VoluMax.
Rozpyl ją na wilgotne, świeżo umyte włosy i nie spłukuj."

Avon, Advance Techniques, Volume & Texture Conditioner (Odżywka dodająca objętości włosom cienkim i przetłuszczającym się)
Cena: 9,90 zł
Pojemność: 250 ml
   
"Rewelacyjny balsam do włosów. Dzięki niemu włosy nabierają blasku, puszystości i jedwabistości, widocznie wzrasta ich objętość. Odżywia i pielęgnuje włosy cienkie i delikatne, dodaje włosom objętości. Ogranicza przetłuszczanie się włosów. Balsam należy wetrzeć na chwilę w umyte włosy, po czym spłukać.
Zawiera kompleks witaminowo-proteinowy 2 a w nim m.in. proteiny pszenicy i pantenol."

Po trzecie: częstotliwość mycia.
Musisz dostosować ją do swoich włosów, np. jeśli trzeciego dnia pojawia się łupież, myj je co dwa dni, a jeśli tracą blask i klapną już drugiego, myj codziennie. Niestety, możemy oszukiwać włosy specyfikami, ale one mają własny rytm. Oczywiście, w czasie dojrzewania ten rytm jest rozregulowany, dlatego bądź cierpliwa:).
I na ostatek: suszenie włosów.
Jeśli masz problemy z suchymi końcówkami, a jednocześnie nasady włosów są tłuste, problem może tkwić również w nieodpowiednim obchodzeniu się z nimi podczas suszenia. Najpierw: zawsze dokładnie wytrzyj je ręcznikiem. Nie noś tzw. "turbanu", bo podczas takiej "sauny dla włosów" gruczoły łojowe szaleją. Zalecam też zakup suszarki z jonizatorem, który chroni włosy przed złym działaniem ciepłego strumienia. A najlepiej, jeśli suszyłabyś głowę chłonym strumieniem.
Możesz stosować odpowiednie kosmetyki chroniące przed ciepłem, które powinnaś stosować przed suszeniem/prostowaniem włosów. Np. L'Oreal Paris, Studio HotLiss, krem wygładzający i chroniący włosy (ale tego nie polecam, jeśli zależy Ci na większej objętości włosów). Aby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i nie tylko ochronić włosy, ale dodać im objętości polecam:

Alberto-Culver, VO5 Volume and Lift, Volumising Spritz
(Spray chroniący włosy przed temperaturą i nadający objętość)
Cena: 5 EUR (nie jestem pewna, czy dostępny w Polce, trzeba pytać)
Pojemność: 150 ml
"Spray dodaje włosom objętości i podnosi je u nasady. Zapewnia długotrwałe trzymanie. Pomaga chronić włosy przed wpływem wysokiej temperatury. Działa antystatyczne."

Przesyłam pozdrowienia!
Megu;)

Jak pozbierać się po stracie bliskiej osoby?


Minęło 113 dni od śmierci mojego największego przyjaciela, na dobre i na złe. Znaliśmy się 8 lat, nasi rodzice również są przyjaciółmi. Teraz go nie ma, nic nie wskazywało, że umrze; dowiedziałam się, że jest ciężko chory w jego urodziny, osiem przed śmiercią. Nikt nie wiedział o chorobie, nawet on sam. Od nowego roku był tylko osowiały, nic nie wskazywało na jego koniec. To był najgorszy okres w moim życiu. Przed jego odejściem poprosiłam Boga, żeby go nie męczył, bo wiedziałam, jak bardzo go to boli, w kilka dni później wieczorem zmarł. Źle się z tym czuję, ale nie z tym pytaniem tu wstępuję. 
Każda piosenka kojarzy mi się z nim. Wesoła, smutna, ciężka, soft... Mogłabym ich nie słuchać, gdyby nie to, że muzyka jest moim życiem. Wcześniej był najpierw Michał, później ona, teraz zajęła jego miejsce. WSZYSTKO mi o nim przypomina. Gdy zbliża się 22 miesiąca, to nie powstrzymuję się od płaczu i histerii. To trudne dla mnie, nie chcę o nim zapomnieć, ale nie chcę też, by przez mój ból cierpieli inni, nie chcę, żeby przez moje wyrażanie emocji każdy się nade mną litował. 
Co mam zrobić, żeby oswoić się z tym bólem? Mam 14 lat. 
Pozdrawiam autorki i czytelniczki. 

~Sully


Droga Sully!

Poradzenie sobie ze stratą najlepszego przyjaciela jest bardzo ciężkim procesem, który na pewno będzie Cię dużo kosztował. Przyjaciel jest dla nas kimś najważniejszym, to nasza bratnia dusza, bez której nie wyobrażamy sobie życia. Niestety taki jest sens istnienia, człowiek rodzi się i umiera. Watro zadać sobie pytanie po co żyć jeżeli i tak się umrze (cytat mojego kolegi)? Żyjemy po to by osiągnąć szczęście. Jestem pewna, że Ty i Michał przeżyliście razem wiele wspólnych chwil, szczęśliwych chwil. Właśnie dla takich istniejemy.

Wszyscy musimy pamiętać, że śmierć jest czymś naturalnym i prędzej, czy później i tak nadejdzie. Z informacją o śmierci bliskiej osoby pojawia się niedowierzanie, w końcu dopiero rozmawialiśmy z tą osobą, graliśmy w piłkę czy poszliśmy do centrum handlowego. Ciężko nam się przystosować do takiej sytuacji, zaakceptować ją. 

Przede wszystkim nie powinnaś tłumić swoich emocji. To jeszcze bardziej wpłynie na Twój smutek, może pogorszyć Twój stan psychiczny i doprowadzić do depresji. Nie bez powodu powstał na świecie taki termin jak żałoba. Jest ona okresem wyrażenia smutku i żalu po śmierci zmarłego. Nie ma ona konkretnej długości. U niektórych trwa ona tydzień, u innych miesiąc, u jeszcze innych rok, a nawet kilka lat. 

Im bardziej jesteśmy zżyci ze zmarłym tym bardziej odczuwamy jego brak. Nie oznacza to, że mamy się z nikim nie przyjaźnić, by nie odczuwać bólu, gdy dana osoba umrze. Należy być po prostu gotowym na śmierć w każdej chwili, bo "nikt nie zna dnia, ani godziny". Wiele osób popada w depresję po stracie bliskiej osoby. Myślimy o tym, czy mogliśmy zapobiec śmierci. Dodatkowo czasami odczuwamy wstyd i żal, myślimy, że nie spędzaliśmy ze zmarłym tyle czasu ile powinniśmy, niewłaściwie się do niego odnosiliśmy. Czasem zamykamy się w sobie, nie widzimy sensu dalszego istnienia.

Co zrobić by poradzić sobie z tym psychicznym bólem? Przede wszystkim trzeba dać sobie czas, nie próbować zapomnieć, czy pogodzić się ze śmiercią na siłę, gdyż to najgorsze, co można zrobić. Należy dać sobie czas na przejście przez wszystkie emocje, bo w końcu nie można obwiniać siebie za to, że przyjaciel był chory. To jest nasz los i nic na to nie poradzimy. Musimy pamiętać, że życie toczy się dalej, że my żyjemy i nie możemy tego życia zmarnować. Należy się skoncentrować głównie na naszych bliskich, doceniać to, że żyją.

Każdą żałobę trzeba kiedyś skończyć i do niej nie wracać. Ale pamiętajmy, że nie stanowi to przeszkody, by nie darzyć przyjaciela szacunkiem. Wszystko kojarzy Ci się z Michałem? To nic, zaufaj mi. Ludzie rozumieją, że niektórzy muszą dłużej dochodzić do siebie po śmierci innych. W każdą rocznicę jego śmierci przychodź na cmentarz zapalić znicz. Zawsze wspominaj go jak najlepiej. Gdy zaczynasz o nim myśleć wyciągnij swoje zdjęcia z nim i zapisuj to co razem robiliście. Jeżeli nie masz się do kogo wygadać pisz listy do Michała i trzymaj je w szufladzie. Jestem pewna, że on tam w górze czuwa nad Tobą i nigdy o sobie nie zapomnicie. Zawsze będzie Cię wspierał, przecież przyjaciele to takie ciche anioły.

Trzymaj się ciepło, 
Siedmiokropka

wtorek, 11 maja 2010

Nadmierna kontrola

witam.! mój problem dotyczy rodziny, a głównie mamy. jest ona osobą upartą, w rodzaju z tych które zawsze stawiają na swoim. największy problem - sprzątanie. nie zrozumcie mnie źle, nie to, że kocham bałagan, ale ja go po prostu nie dostrzegam! dla mnie słuchawki na dywanie, butelka z piciem na biurku czy też stosik podręczników przy łóżku to żaden bałagan! tak samo nie dostrzegam kurzu! moja mama codziennie karze mi je ścierać, a kiedy przychodzę z prawie czystą ścierką, mówi, że i tak ten kurz był i tak. poza tym nie mam wogóle prywatności. nie mam drzwi do pokoju (jestem w I gimn :/), a mieszkanie jest małe i wszystko słychać. często nie zapraszam koleżanek, bo rodzice czają się po cichu i podsłuchują w drugim pokoju. kiedy im o tym mówię, po prostu to ignorują. poza tym moja matka należy do takich, które wszystko by chciały wiedzieć. muszę ze szkoły wracać zaraz po lekcjach, jeśli spóźniam się choćby 20 min już dzwoni. tak samo za każdym wyjściem z koleżankami na miasto. w wakacje na dworze mogę być nie dłuzej niż do 20, na roku szkolnym 18 to góra albo telefon. z resztą telefon dzwoni zawsze, bo jestem cały czas kontrolowana. tak samo jest, gdy o czymś z nią rozmawiam. kiedy kładę się spać z drugiego pokoju słyszę dość głośny szept matki, która wygaduje ojcu wszystko co jej powiedziałam. kiedy piszę z kimś na gg pierwsze pytanie gdy usmiecham się do monitora czy często stukam w klawiature: z kim piszesz? tak samo z smsami. ja po prostu mam dosyć tej ciągłej kontroli, ciągłego sprawdzania mnie jakbym miała 2 latka! proszę, pomóżcie, co mam zrobić.?!



~oliii.x3


 
Droga Oliii!
Z Twojego listu wnioskuję, że jesteś jedynaczką - to sprawia, że Twoja mama przelała na Ciebie pełnię swoich uczuć. Czuje się zobowiązana do ciągłego śledzenia Twoich kroków, chce zawsze wiedzieć co się u Ciebie dzieje. 
Zastanów się, czy kiedykolwiek dałaś swojej mamie powody do niepokoju i zmartwień? Może zadawałaś się z podejrzanym towarzystwem, albo miałaś poważne kłopoty w szkole? Jeśli coś takiego miało miejsce w przeszłości, być może nie odzyskałaś jeszcze pełnego zaufania Twojej mamy. Zapewne uważa, że jeśli raz "pobłądziłaś" ma prawo do pełnej kontroli każdego Twojego ruchu, aby w razie potrzeby odciągnąć Cię od złego.
 Natomiast, jeśli nigdy nie dałaś rodzicom powodu do obaw, ich reakcje są znacznie przesadzone. Do pewnego momentu kontrola rodziców nie jest zła, ale uważam, że Twoja mama przekroczyła już granicę rodzicielskiej opieki. 
KAŻDY MA PRAWDO DO ODROBINY PRYWATNOŚCI. 
Uważam, że powinnaś odbyć bardzo poważną rozmowę z rodzicami na temat ich nadopiekuńczości. Zanim jednak do tego dojdzie, odpowiednio się przygotuj:
1) Zapisz na kartce wszystkie zachowania rodziców, które Twoim zdaniem odbierają Ci prywatność.
2) Zastanów się jakie argumenty mogą podać Twoi rodzicie i przygotuj kontrargumenty.
Przykładowo: mówisz, że chciałabyś mieć drzwi do pokoju, a rodzice stwierdzają, że nie są Ci potrzebne. Powinnaś wtedy zapytać: "skoro mi drzwi nie są potrzebne, to może zdejmijmy również te w Waszej sypialni oraz łazience? Jeśli ja nie mam prywatności, dlaczego wy możecie ją mieć?" 
3) Przed rozmową postaraj się wyciszyć, aby w jej czasie nie wybuchnąć bez potrzeby.

Podczas rozmowy bądź stanowcza i opanowana. Pokaż rodzicom, że jesteś dorosła i nie muszą pilnować każdego Twojego kroku. 

Napisałaś również, że mama ma zbyt duże wymagania co do porządku panującego w Twoim pokoju. Zrozumiałe jest, że nie masz ochoty codziennie ścierać kurzu z mebli i chować każdej rzeczy do szafki. Moja koleżanka również miała taki problem i poradziła z nim sobie w dość prosty sposób. Za każdym razem, gdy mama kazała jej sprzątać bez potrzeby, Paulina wychodziła do swojego pokoju, a po chwili wracała i mówiła: "Jak na mój gust - jest czysto. Nie mieszkamy w muzeum, tylko w domu. Chyba nie ma potrzeby codziennego wycierania eksponatów?". Mama trochę się na nią boczyła, ale w końcu zrozumiała przekaz swojej córki i od tamtej pory zwraca mniejszą uwagę, na lekki rozgardiasz panujący w jej pokoju.

Mam nadzieję, że pomyślnie uda załatwić Ci się sprawę z rodzicami i zyskasz trochę prywatności.
Pozdrawiam, Mardi.
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x