sobota, 17 lipca 2010

Przyjaciółka nie chce spotykać się ze mną i z moim chłopakiem

Kochane NBS! 
Mój problem można by zakwalifikować do działu przyjaźń. Jakieś już dziesięć lat przyjaźnię się z pewną Anią, mówimy sobie o wszystkim, spędzamy dużo czasu razem, zawsze możemy na siebie liczyć. Od kilku miesięcy mam naprawdę super chłopaka, bardzo go kocham. Jak przedstawiłam go mojej przyjaciółce, było wszystko OK, fajnie nam się rozmawiało, a i zauważyłam, że się polubili. Moje relacje z Anią nie uległy zmianie, nadal w trudnych chwilach była dla mnie podporą, świetnie się nam rozmawia. Ale od pewnego czasu zauważyłam, że kiedy proponuję jej wyjście albo spędzenie czasu ze mną i moim chłopakiem ona odmawia, wymyślając coraz to różniejsze wymówki - które, szczerze powiedziawszy rzadko są prawdą - najczęściej po prostu siedzi sama w domu. Zapytana dlaczego nie chce z nami przebywać odpowiada zawsze, że nie chce nam przeszkadzać. 
Kompletnie nie wiem co robić! Kocham moją przyjaciółkę, jest dla mnie jak siostra, a z chłopakiem też nie chcę się rozstawać. Pomóżcie mi! 



~Stefa

 

Droga Stefo!

Nie ma się czym aż tak bardzo zamartwiać, nie musisz wcale rezygnować z kochającego chłopaka i wspaniałej przyjaciółki! Nawet nie powinnaś ;). Wszystko da się na pewno jakoś załatwić, tak, aby wszyscy byli zadowoleni.
Pierwsza rzecz, jaką powinnaś zrobić, to zastanowić się nad tym, co może czuć Twoja przyjaciółka i jak ta sytuacja wygląda w jej oczach. Z pewnością bardzo cieszy się, że masz chłopaka i nie chce Was rozdzielać, ale może faktycznie po prostu nie chce Wam przeszkadzać? W końcu na randki powinniście raczej chodzić sami... chociaż czasem faktycznie fajnie jest wybrać się jeszcze z kimś, ale na dłuższą metę, dla Twojej przyjaciółki niekoniecznie jest to przyjemne. Dlaczego? Bo Wy z pewnością jesteście bardzo blisko, przytulacie się, całujecie... a jej jest po prostu głupio, czuje się jak człowiek "na doczepkę". Możliwe także, że jest jej przykro, że nie ma chłopaka, lub naprawdę jest to dla niej bardzo kłopotliwa sytuacja. Rozumiem, że Wam nie przeszkadza towarzystwo innych, ale jej być może tak i powinnaś to po prostu zaakceptować ;).
Zamiast ciągłych propozycji spędzenia czasu wspólnie, czasem wybierz się z przyjaciółką na miasto, do kina, zaproś ją do siebie. Pogadajcie sobie, jak tylko kobieta z kobietą potrafi ;).
Z takich powodów nie warto od razu rezygnować ze wspaniałych ludzi, którzy Cię otaczają, ale za nich podziękować i cieszyć się życiem razem z nimi!

Pozdrawiam,
Crazy

piątek, 16 lipca 2010

Pielęgnacja twarzy i ciała latem.

Mogłybyście zrobić notkę o pielęgnacji ciała i twarzy latem? Z góry dzieki! :)
~Blair

 
Kochana Blair!
Pielęgnacja twarzy latem to bardzo ważna sprawa, gdyż jest to pora roku, która może bardzo suszyć i pocić nasza buźkę. Zupełnie inaczej pielęgnuję się twarz zimą, jesienią, wiosną czy latem, a stosowanie tych samych kosmetyków cały rok, nie jest najlepszym pomysłem. Bardzo ważną rzeczą jest, by stosować kremy z filtrem, gdyż przecież nie chcemy, by nasza twarz była spalona i piekąca. Właściwe nawilżenie to podstawa, gdyż w czasie upałów skóra traci bardzo dużo wody. Należy pić dużą ilość wody oraz używać kremów nawilżających (tak jak już wspomniałam kremów z filtrem, także pod makijaż), czy różnych maseczek, żeby dać wieczorem skórze 'odetchnąć'. Warto na lato zaopatrzyć się w tusze wodoodporne, gdyż kiedy zaczniemy się pocić maskara nie spłynie nam z oczu i nie spowoduję czarnych plam. Poniżej zamieszczę listę kilku kosmetyków, które pozwolą Ci zadbać o twoją cerę w czasie letnich upałów:
  • Avon Care, Summer Face Cream - to pierwszy krem nawilżający, który mogę polecić w 100 %. Bardzo szybko się wchłania i zapewnia ulgę zarówno wilgotnej, jak i rozgrzanej skórze. Niestety, ten krem nie posieda zbyt dużych filtrów, dlatego na zbyt duże upały wyjść z nim nie możemy. Cena: 9-10 zł.
  • Ziaja, Krem ochronny UVA i UVB - jest to krem, który możemy używać zarówno latem, jak i zimą, gdyż zawiera w sobie składniki, które jednocześnie chronią naszą skórę przed wiatrem i mrozem, jak i filtr SPF 6, dzięki któremu nasza buźka się nie spiecze podczas upałów. Cena: 5-7 zł.
  • La Roche-Posay, mleczko Anthelios XL Aqua-Lait 50  - jest to krem z filtrem 50. Bardzo serdecznie polecam na naprawdę duże upały, gdyż testując go na własnej buzi stwierdziłam, że moja twarz cały czas jest odświeżona, nawilżona i super pachnie. Słoneczko w ogóle mnie nie przypiekło, a o to przecież tu chodzi. Cena: 50-55 zł, za 100ml. (Nie jest mała, ale naprawdę warto!!)
  • Perfecta, Beauty Nawilżanie - idealna maseczka nawilżająca. Zmywając makijaż wieczorem nałóż ją na buźkę, zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Buzia jest odświeżona i nawilżona. Serdecznie polecam. Cena: 1.00 - 1.50.
A to produkty, o których była mowa:
 
Avon Care, Summer Face Cream.
 
Ziaja, krem ochronny UVA i UVB.
 
La Roche-Posay, mleczko Anthelios XL Aqua-Lait 50.
 
Perfecta, Beauty Nawilżanie.

Druga częścią twojego pytania była pielęgnacja ciała. Ciało tak samo jak nasza twarz w czasie tak gorącej pory roku jaką jest lato traci dużo wody i bardzo łatwo łapie promienie słoneczne. Przede wszystkim kremy. Kremy mocno nawilżające, kremy z filtrami i kremy tłuste powinnaś używać przed każdym wyjściem na dwór. Pamiętaj też o stosowaniu peelingów. 2-3 razy w tygodniu podczas brania prysznica okrężnymi ruchami wklepuj taki peeling w ciało, żeby ścierać martwy naskórek. Przy używaniu peelingu pamiętaj o miejscach, które są bardziej podatne na wysuszenie, czyli kolana, łokcie i stopy. Oprócz wzmacniania skóry od zewnątrz należy też wzmacniać ją od wewnątrz. Jedz dużo owoców i warzyw, które latem są o wiele bardziej dostępne i świeże niż w innych porach roku. Podczas brania prysznica nie myj ciała mydłem (bardzo wysusza ciało) tylko używaj odpowiednich żelów. Kosmetyki, których nie może zabraknąć w Twojej kosmetyczce:

  • Eveline Cosmetics, Satin feet - kosmetyk przeznaczony do pielęgnacji stóp latem. Stopy są idealnie gładkie i nawilżone. W japonkach czy klapkach będą się pięknie prezentowały. Cena: 5-8 zł.
  • Avon, Letni blask - jest to produkt, który jeżeli będziemy używać regularnie nada naszej skórze piękną, naturalną opaleniznę. Do tego ujędrni skórę. Cena: 8-10 zł.
  • La Roche-Posay, mleczko Anthelios XL Aqua-Lait 50 - to samo mleczko, które było w polecanych kosmetykach do pielęgnacji twarzy. Nadaje się ono zarówno do pielęgnacji twarzy, jak i reszty ciała.
  • Peeling Cien, do kupienia w Lidlu - bardzo fajny peeling zarówno do buźki jak i do całego ciała. Doskonale ściera naskórek i nawilża twarz. Cena: 3-5 zł.
Tak wyglądają powyższe produkty:
 
Eveline Cosmetics, Satin feet.
 
Avon, letni blask.

Co do peelingu Cien, to niestety nie mogę znaleźć nigdzie jego zdjęcia. :C



Mam nadzieję, że Ci pomogłam i że już wiesz, jak pielęgnować skórę latem. Buziaki, Sol.

czwartek, 15 lipca 2010

Przyjaciółka czuje się skrępowana moją hojnością

Kochane NBS! Już od dłuższego czasu zbierałam się do poproszenia o pomoc w pewnej sprawie, która przez aktualne wakacje nabrała na sile. Otóż mam bardzo dobrą przyjaciółkę, którą znam już od kilku lat. Głównie różni nas... stan materialny. U żadnej z nas nie jest źle, obie mamy się w co ubrać i do gara włożyć. Widoczne jest jednak, że ja dostaję trochę więcej, zwłaszcza kieszonkowego, na jakieś drobne wydatki czy trochę droższe ubrania. Dla mnie nie ma to znaczenia, świetnie się razem bawimy i gdy wychodzimy na miasto pozwalamy sobie na jakieś ciastko czy ładne kolczyki. Teraz, gdy ze względu na brak szkolnych zajęć możemy się częściej i dłużej widywać, zauważyłam jej skrępowanie, gdy ja płacę. Zasugerowała mi, że nie podoba jej się, iż najczęściej to ja wszystko finansuję. Dla mnie nie jest to najmniejszy problem, gdyż na ogół nie jest to coś bardzo drogiego, w końcu przykładowo ile może kosztować porcja lodów dla nas dwóch? Jej jednak jest chyba głupio z tego powodu... Co mam zrobić? Udawać, że nic się nie dzieje i dalej płacić, z czym nie miałabym najmniejszego problemu? Może przestać w ogóle cokolwiek z nią kupować? Zaznaczam, że nigdy niczego jej nie wypomniałam. Zawsze nalegałam na to, że osobiście ureguluję rachunki.
Z góry dziękuję za pomoc.

~Karmelowa

 

Droga Karmelowa!

W tym przypadku powinnaś postawić się w sytuacji swojej przyjaciółki. Faktycznie miło jest, kiedy ktoś tak o Ciebie dba, od czasu do czasu bezinteresownie coś Ci zafunduje, ale na dłuższą metę... chyba każdy czułby się już skrępowany.
Co możesz zrobić?
> Powinnyście trochę ograniczyć te "drobne" zakupy. Jeżeli będziesz rzadziej cokolwiek jej fundowała, może nie będzie czuła się tak bardzo nieswojo. Pokaż jej, że nie musicie wcale nic kupować, aby dobrze się bawić.
> Podobnie do powyższego pomysłu. Możecie ograniczyć wyjścia na miasto. Wtedy nie będzie Was nic "kusić", czyli będzie mniejsze prawdopodobieństwo, że znowu coś kupicie ;D.
> Porozmawiaj z przyjaciółką. Wyjaśnij, że dla Ciebie to nie problem i po prostu cieszysz się mogąc jej coś kupić. Czyli taka szczera rozmowa - pomaga najlepiej ;).
> Gdy tylko będzie miała jakieś pieniądze, Ty także pozwól od czasu do czasu sobie coś kupić. Tak będzie sprawiedliwie, a Twoja przyjaciółka nie będzie miała wyrzutów sumienia, że nadużywa Twojej dobroci i pieniędzy.
Sama nie wiem, jak mogę Ci jeszcze pomóc, co doradzić. Musisz popróbować powyższych sposobów, powinno pomóc ;). Na ten problem trudno jest mi znaleźć jakiś "złoty środek", ale myślę, że najlepsza będzie szczera rozmowa, w której wszystko wyjaśnisz swojej przyjaciółce. Wiem, że to dość pospolite i nie najprostsze rozwiązanie, ale powinno przynieść najlepsze skutki ;).

Pozdrawiam,
Crazy

Ps. A może czytelniczki wiedzą, jak można jeszcze rozwiązać tę sprawę?

Przedłużanie włosów

Mam pytanko mam naturalne kręcone włosy, i chciałabym dla ozdoby po bokach przedłużyć sztucznymi włosami, - ale naturalnymi, chciałabym abyście napisały jak można samemu przedłużyć, jak dbać a może jakieś sklepy gdzie można zamówić (mam brązowe włosy) zależny mi na tym :)

~curlyhair
Droga Curlyhair,
Gdybyś podała mi twoje województwo to bym ci bardziej mogła pomóc. Ale zobaczymy co da radę zrobić. Włosy można kupić na Allegro.pl mają tam różne rodzaje, jest pełno kolorów. O w włosy sztuczne dba się tak samo jak o swoje własne, jeżeli kupisz sztuczne nie będziesz mogła ich prostować ani suszyć ale jeżeli kupisz naturalne to możesz z nimi wszystko robić. Podam ci jedną z najprostszych metod doczepiania włosów.
-Metoda przedłużania włosów klipsami:
Jest to najprostsza i najmniej skomplikowana metoda przedłużania włosów, polegająca na przymocowaniu dopinki z włosami przy pomocy malutkich spineczek. Doopinka nie niszczy włosów, a zdejmujemy ją na noc i do mycia. Jest to także tania metoda. Wystarczy zaopatrzyć się w grzebień ze szpikulcem do tapirowania.
Jak doczepić krok po kroku:
1. Oddziel górną część włosów.
2.Przymierz taśmy do głowy aby mniej więcej zorientować sie, w których miejscach przypinać klipsy.
3.Pasam włosów z miejsc, w które wpinać będziesz klipsy podtapiruj przy skórze. Możesz to co natapirowałaś dodatkowo spryskać lakierem do włosów. 
4.Jeden z klipsów wepnij mocno w podtapirowane miejsce następnie drugi.Taśma powinna być bardzo mocno naciągnięta miedzy dwoma klipsami. Absolutnie nie może zwisać!
5. Grzebieniem ze szpikulcem należy od góry wyciągnąć część przyciśniętych taśmami naszych włosów.
6. Górną częścią włosów przykryć taśmy i modeluj według gustu.

Mam nadzieje że ten sposób ci się spodoba. Naprawdę polecam sama sobie tak doczepiałam.



Rozprawa z wągrami- maskowanie

Oho, to dziś odwijam wszystkie nogawki!! xD Lecz nie w tym moje kompleksy. Wyczytałam na Waszym blogu chyba już wszystko o wągrach, lecz nie znalazłam za wiele na temat ich maskowania. Możecie polecić jakiś dobry, sprawdzony, a jednocześnie tani podkład, który nie zapcha porów, ale skutecznie je zamaskuje?

~ tłucząca lustra.



Kochana!

Przede wszystkim, to, że będziesz maskować wągry, nic ci nie da. Prawda jest taka, że one i tak będą widoczne, nawet jeśli użyjesz sprawdzonego korektora. A skoro nie wolno pod żadnym pozorem ich wyciskać, a wszelakie kremidła skutkują tak średnio, co zrobić? Powtarzam jeszcze raz, że najlepsza jest w takich sprawach kosmetyczka. Tu tylko profesjonalistka pomoże - i tylko ona powinna je usuwać. Jeśli Ty się za to zabierzesz, jestem niemal stuprocentowo pewna, że zostaną blizny i wgłębienia.

Jeśli chodzi o podkład, każdy ma swój, sprawdzony i niepowtarzalny, tak jak każdy ma inny rodzaj skóry. Wiele osób poleca podkłady mineralne, podobno bardzo dobrze maskują, widziałam też niezłe opinie o Isadorze z cynkiem. Moim numerem jeden, który jak dotąd mnie nie zawiódł, jest Maybelline Dream Matte Mousse i będę to powtarzać chyba do śmierci ;P.
Cały kłopot w tym, że musisz przetestować różne pozycje SAMA. Może na niektórych gorzko się zawiedziesz, ale na własnych błędach uczymy się najlepiej. Ja mogę podrzucić Ci kilka wskazówek.
- Unikaj Astorów. Moim zdaniem - są do bani, chociaż mają swoich zwolenników.
- Naprawdę b. dobre recenzje zbiera maskujący podkład Pierre Rene - Skin Balance (ok. 18 zł), chociaż jak dla mnie jest to podkład do starszej skóry.
- Maybelline nie powinien Cię zawieźć.
- Szukaj produktów o lekkiej konsystencji, mus będzie w sam raz, najlepiej, jeśli formuła będzie beztłuszczowa.

Pozdrawiam serdecznie!
Megu;)

wtorek, 13 lipca 2010

Brakuje mi towarzystwa w wakacje

Witam całą załogę NBS! Czytam waszego bloga już od dłuższego czasu, ale nigdy nie miałam odwagi opisać swojego problemu. No i wreszcie jakoś się zmotywowałam i piszę (mam nadzieję, że mi pomożecie). Jest on następujący: ostatnio zauważyłam, że nie mam zbyt wielu znajomych... W roku szkolnym - owszem znajdzie się ktoś (jestem lubiana, nie powiem), ale w wakacje... :/ Nikogo nie ma! Przyjaciółka wyjechała, znajomi też nie mają czasu, a ja nudzę się w domu. Mam 15 lat i mieszkam na wsi, więc nie wchodzi w grę "koleżanka z podwórka" bo w okolicy nie ma nikogo w moim wieku. Chciałabym poznać kogoś fajnego z kim mogłabym wybrać się do kina czy na miasto. Odpadają również strony "randkowe", bo uważam że to jednak bez sensu. Mój problem jest chyba dość powszechny, więc bardzo proszę o pomoc :)

~Rybka

 

Droga Rybko!

Tak to właśnie bywa, również w moim przypadku. W roku szkolnym zawsze mam się z kim spotkać, pogadać, pójść do kina czy na miasto. W wakacje? Nudzę się sama w domu. Wszyscy znajomi jakby się rozpłynęli ^^. Na szczęście nauczyłam się radzić z tym problemem.
Co robić?
> Spróbuj dotrzeć do jakichkolwiek Twoich znajomych, z którymi jesteś w stanie się dogadać. Choćby przez słynną "naszą-klasę", spróbuj się z kimś umówić na mieście. Może jednak się uda kogoś złapać ;).
> Zawsze możesz odwiedzić babcię, dziadka czy ciocię w odległej okolicy. Wtedy nie będzie Ci się nudzić, może pomożesz jakoś bliskim, albo spotkasz kogoś, z kim będziesz mogła spędzić miło czas.
> Faktycznie, serwisy randkowe nie będą dobrym rozwiązaniem, zwłaszcza, że kręci się tam dużo podejrzanych osób. Nigdy nie wiadomo, kto siedzi po drugiej stronie. Możesz natomiast zacząć udzielać się na jakimś forum internetowym związanym z Twoim hobby ;). Tam możesz poznać ludzi o podobnych zainteresowaniach.
> Spróbuj zająć się czymś innym. Nie potrzebujesz towarzystwa, aby świetnie bawić się w wakacje ;) Skorzystaj z notki Callamelli:"Wakacje w domu"

Miłych wakacji,
Crazy
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x