wtorek, 14 grudnia 2010

Gastroskopia.


Niedlugo mam miec badanie gastroskopii. Czy mozecie dokladnie opowiedziec mi o tym badaniu i czy jest bardzo bolesne?~Natt

Droga Natt!

  
Gastroskopia to wykonywane przez lekarzy internistów i chirurgów badanie górnego odcinka przewodu pokarmowego (żołądka i dwunastnicy), przeprowadzane przy użyciu endoskopu, tj. przyrządu pozwalającego na zajrzenie do wnętrza badanego narządu. W przypadku badania żołądka przyrząd taki nazywamy gastroskopem - nazwa ta pochodzi od połączenia greckich słów: "gastro" (żołądek) i "skopia" (od "skopeo", czyli patrzę).
Gastroskopię przeprowadza się po znieczuleniu - lekarz pryska Ci aerozolem (roztworem ksylokainy) do gardła, dzięki temu wolniej następują (bądź w ogóle nie następują) odruchy wymiotne. Następnie do gardła zostaje wprowadzona długa rurka, tzw. gastroskop (specjalny endoskop), a przez światłowody przesyła się do wnętrza badanego narządu światło z żarówek halogenowych i odbiera się widoczny obraz. W najnowocześniejszym sprzęcie zamiast światłowodów jest stosowana mikrokamera umieszczona na końcu aparatury przesyłającej obraz, który jest następnie cyfrowo przetwarzany.
Po wprowadzeniu gastroskopu do przewodu pokarmowego lekarz dokładnie ogląda kolejno: przełyk, wpust (połączenie przełyku i żołądka), cały żołądek, odźwiernik (połączenie żołądka i dwunastnicy) oraz dwunastnicę. Ocenia wygląd błony śluzowej, elastyczność ścian, zwraca uwagę na obecność owrzodzeń, nadżerek, polipów, guzów, uchyłków, przepukliny, zwężeń, zniekształceń itp. Niekiedy znajduje i wydobywa ciała obce, m.in. nie rozpuszczone tabletki, pestki, bezoary (nie strawione, zbite w kulę resztki produktów roślinnych - w Polsce rzadko spotykane) bądź przypadkowo lub specjalnie połknięte przedmioty, takie jak: gwoździe, żyletki, pierścionki itp. Może również usunąć pozostałe po zabiegu operacyjnym żołądka nici chirurgiczne lub ość wbitą w ścianę przełyku.
Odpowiednie kanały w gastroskopie umożliwiają odessanie utrudniającej widoczność płynnej treści, wdmuchanie powietrza, opłukanie końcówki i przeprowadzenie takich zabiegów jak: pobranie wycinków, zrobienie wymazu, usunięcie polipów (polipectomia) czy przyżeganie prądem krwawiących miejsc (elektrokoagulacja).  Dzięki badaniu wycinka pobranego podczas gastroskopii u wielu ludzi wykryto dostatecznie wcześnie zmiany nowotworowe, które można było zoperować.
Zabieg ten jest bezbolesny, może tylko trochę nieprzyjemny:)



Co jeszcze powinnaś wiedzieć?
Przed gastroskopią pacjent musi być na czczo (powinien spożyć ostatni posiłek poprzedniego dnia wieczorem i w dniu badania nic nie jeść i nic nie pić). Na badanie powinno się przyjść ze skierowaniem, ale i bez niego lekarz wykonujący gastroskopię może podjąć decyzję o rozpoczęciu zabiegu.

W niektórych ośrodkach przed badaniem stosuje się środki przeciwbólowe (np. dolargan), uspokajające i atropinę (choć nie zawsze jest to konieczne).
Po gastroskopii pacjent przez godzinę nie powinien jeść i pić, ponieważ ma znieczulone gardło i może się zakrztusić.
Wynik badania endoskopowego otrzymuje się w chwilę po zabiegu. Opis zawiera charakterystykę stanu przełyku, żołądka i dwunastnicy. Lekarz przeprowadzający badanie opisuje wygląd śluzówki, płynnej treści obecnej w żołądku (tzw. jeziorko), ewentualnie kształt i umiejscowienie owrzodzeń, polipów, guzów itp. Jeżeli były pobrane wycinki do badania histopatologicznego (przesłane do oceny pod mikroskopem), po wynik należy zgłosić się za ok. 5-10 dni.
W razie wątpliwości lub nawrotu dolegliwości po leczeniugastroskopię można powtarzać bez przeszkód. Jedynym ograniczeniem jest zgoda pacjenta i wskazania do ponownych badań.

  

Po więcej informacji dotyczących przebiegu zabiegu i samej gastroskopii (bardzo ciekawe!) znajdziesz tutaj (korzystałam z nich podczas pisania):

Pchełka

Załoga NBS (19:37)

niedziela, 12 grudnia 2010

Spotkanie z chłopcem poznanym przez internet.


Hej! Wiem że macie tu dużo ''problemów'' ale myślę że czegoś takiego jeszcze nie miałyście. Otóż. Od prawie 2 lat rozmawiam z chłopakiem przez internet. Nigdy wcześniej nie widzieliśmy się w rzeczywistym świecie. Wysyłaliśmy sobie zdjęcia etc. dużo rozmawiamy, mamy do siebie zaufanie. I ostatnio rozmawiamy o tym czy by się nie spotkać. Ja nie mam nic przeciwko, ale nie wiem co rodzice sobie pomyślą. Nie wiedzą że z kimś rozmawiam, a jak im powiem to już w ogóle będzie że to na pewno pedofil, morderca... 
Jestem pewna na 98% że nie, ale jednak pozostaje te 2%... jeśli dawał fałszywe fotki...? Albo jeśli rzeczywiście jest to jakiś pedofil? 
Niby mam to zaufanie, ale przecież to internet. Nigdy nic nie wiadomo. Jeśli mielibyśmy się spotkać byłoby to miejsce publiczne! 
Oboje mamy po 16 lat. Gdybyśmy mieliby się spotkać byłyby to ferie zimowe albo wakacje, zależy jak komu by pasowało. Bardzo bym chciała, ale czy powinnam? 

~:Dorota



Droga Doroto!
 Nigdy nie mamy 100% pewności. Opieramy się głównie na intuicji i zaufaniu. A wyraźnie tego zaufania tutaj nie widzę. Przecież wahasz się, nie jesteś przekonana. Rozumiem, że bardzo chcesz się spotkać z chłopcem, ale pomyśl, czy warto? Masz wokół siebie wielu znajomych, których znasz. Sama musisz wiedzieć, czego chcesz. Osobiście odradzam takie spotkania, gdyż rzadko wychodzi z tego coś dobrego. Nigdy nie widziałaś tego człowieka naprawdę, możesz przeżyć szok. Poza tym odległość - licz się z tym, że nieczęsto będziesz widziała Twojego internetowego kolegę.
  Poproś o pomoc przyjaciół. Może oni mają doświadczenie w takich sprawach i doradzą Ci w podjęciu decyzji. Dowiesz się, co oni o tym myślą i wyrzucisz z siebie swój problem.
 Możesz również powiedzieć o sprawie rodzicom. Tylko spokojnie i z opanowaniem. Pisałaś, że boisz się ich reakcji, ale gdy wszystko wyjaśnisz, powinni Cię zrozumieć. Może nawet pomogą Ci zaaranżować spotkanie i pojadą na nie razem z Tobą. Wtedy będziesz czuła się bezpeiczna, a po krótkim poznaniu z kolegą przekonasz się, czy pojęłaś słuszną decyzję.
 Jeśli nie chcesz powiedzieć o sprawie rodzicom, bo wiesz, że wybiją Ci ten pomysł z głowy, a nadal pozostaniesz przy pomyśle i zechcesz zobaczyć się z chłopcem, weź ze sobą osobę towarzyszącą. Może to być przyjaciółka, czy starsza siostra. Będzie Ci raźniej, a w razie zawodu lub dziwnego zachowania chłopca (czego nie życzę!) pomoże Ci.
 Możesz również postawić na bezpieczeństwo i po prostu odmówić. Jeśli zależy mu na Tobie, to zrozumie, a co się odwlecze to nie uciecze. Będziecie mieli szansę poznać się jeszcze bardziej.
 Pisałaś, że chłopak wysyłał Ci sowje zdjęcia, jednak mogły nie należeć do niego. Zaproponuj rozmowę na Skype. Usłyszysz jego głos, zobaczysz jak wygląda i może to Cię trochę upewni. Jeżeli kolega będzie się wykręcał, da to do myślenia.

Moim zdaniem powinnaś porozmawiać o tej sprawie z rodzicami. Są oni starsi i mają doświadczenie. Chcą Twojego dobra, to ich decyzja się liczy. Poza tym mogą Ci pomóc, pojechać razem z Tobą, zapewnić bezpieczeństwo. Poważnie się zastanów nad swoją decyzją!
 Życzę powodzenia!
Margaret

sobota, 11 grudnia 2010

Niepohamowany apetyt.


Hej macie naprawdę najlepszy blog ze wszystkich które widziałam i myślę ze dacie radę i mój problem rozwiązać a wiec tak: nie umiem się powstrzymać przed jedzeniem cały czas mi się chce jeść nie umiem sobie odmówić i to jeszcze wieczorem!
-Paola
 

Mogą być cztery przyczyny “ciągłego” jedzenia:

1. Stres.
W stresie we krwi podwyższa się poziom kortyzolu - hormonu powodującego nagły wzrost łaknienia. Wcinając zaś frytki czy czekoladę, od razu poprawiasz sobie samopoczucie - zapominasz o smutkach i trapiących cię lękach. To z kolei zasługa endorfin, substancji dających uczucie zadowolenia. Organizm zaczyna je produkować, gdy jemy tłusto i słodko.

2.Odprężenie:
Wiadomo- po ciężkim w dniu szkole, zabijamy wszystkie nasze smutki i zmęczenia jedzeniem.

3. Nuda:
Nie wiesz co robić, nie dzieje się nic ciekawego, tak, że szukasz w szafkach ulubionych słodkich przekąsek :)

4. Rozwój fizyczny:
Dorastasz- co za tym idzie- rośniesz i rozwijasz się.
Twój organizm potrzebuje określonej dawki kalorii, które trzeba spożyć w ciągu dnia.

Jak zapobiec ?
Chodzi o przestrzeganie prostych wskazówek żywieniowych dla poskromienia apetytu. 

1. Jadaj co 3-4 godziny. 

2. Do kolacji zasiadaj 2-3 godziny przed snem. Organizm ma wtedy czas spalić kalorie. 

3. Jadaj na małych talerzykach. Porcje wydadzą ci się obfitsze, a zjesz mniej. 

4. Przed każdym posiłkiem wypij szklankę wody. 

5. Jedz powoli i dokładnie przeżuwaj. Wtedy twój organizm zdąży przesłać do mózgu sygnał, że już jesteś syta.

6. Jeśli koniecznie musisz coś zjedz niech będą to pestki dyni, biała fasola, suszone owoce, grejpfruty, orzechy.

7. Sałatki i kanapki zawsze przyprawiaj ostrym sosem lub keczupem, zamiast np. majonezem. Pikantne przyprawy hamują apetyt.

Jak powstrzymać się przed słodkimi przekąskami?
1. Przede wszystkim nie chodzi tu o wyeliminowanie słodyczy.
Musisz nauczyć się jeść ulubiony smakołyk o stałych porach - np. co drugi dzień, na deser.

2. Gdy będziesz miała ochotę na coś słodkiego- odwróć od tego uwagę.
Napij się herbaty, wyjdź na świeże powietrze.

3. Jeśli koniecznie musisz zjeść coś słodkiego- wybierz lody lub kakao.
Te produkty mają zdecydowanie mniej kalorii od innych słodkości.
 
Według mnie jeśli Twoja waga jest adekwatna do wzrostu nie masz się czym przejmować.
Jeśli mimo to „denerwuje” Cię ciągłe jedzenie, możesz pokusić się o picie zielonej herbaty, która oczyszcza i pomaga w przyspieszeniu przemiany materii.

Pozdrawiam,

Ina.

Ps1: Ciągle poszukujemy autorki do spraw zdrowia. Chętne zapraszam na nasze forum do działu "Rekrutacja"Ps2: W razie jakichkolwiek pytań, uwag, tudzież zażaleń- pisać do mnie na gg. 
Ina (19:24)

czwartek, 9 grudnia 2010

Nadmierna potliwość.


 Kochane NBS. Mam problem. Otóż strasznie się pocę i gdy zrobi się trochę cieplej, mam plamy pod pachami, w ogóle cały czas tak jest, używam rexony w kulce i spraju, ale to nie pomaga, koledzy gdy zauważą to się ze mnie śmieją. Pomóżcie mi błagam.  ~Kiniś



Droga Kinisiu!

Muszę przyznać się, że nigdy nie miałam problemów z nadmierną potliwością tak więc muszę oświadczyć, że notka ta będzie częściowo skopiowana z portalu „Poradnik Zdrowie”.

Dobre mydło i dezodorant

„ Świeży pot zdrowej osoby wydziela słabą woń. Dopiero długo zalegający ma nieprzyjemny zapach. To wynik rozkładu bakterii znajdujących się na skórze.
Powstawaniu i utrzymaniu się potu pod pachami sprzyjają rosnące tam włosy. Na nich gromadzi się wydzielina gruczołów potowych, doskonała pożywka dla bakterii. Dlatego już samo usunięcie owłosienia zmniejsza możliwość ich rozwoju. Ogranicza go również częste mycie  mydłami przeciwbakteryjnymi, Np. proteksem, a jeszcze lepiej przeciwpotowymi. Jednak woda i mydło nie usuwają całkowicie bakterii, które są nie tylko na powierzchni skóry, ale i w jej porach, mieszkach włosowych i gruczołach łojowych.

Nieprzyjemny zapach potu likwidują dezodoranty i antyperspiranty. Dezodoranty zawierają związki bakteriostatyczne, które nałożone na czystą i suchą skórę hamują rozwój bakterii,  likwidując przykrą woń nawet przez osiem godzin. Nie powstrzymują jednak wydzielania potu. To już zadanie antyperspirantów przeznaczonych dla osób pocących się nadmiernie. Nie powodują uczuleń ani podrażnień, ale zamykają ujścia gruczołów potowych. Trzeba więc myć te miejsca nanoc, aby skóra mogła swobodnie oddychać i używać antyperspirantu zamiennie z dezodorantem, co dwa dni. Zwężenie gruczołów utrzymuje się bowiem do 48 godzin. Jeżeli nie pocimy się zbyt intensywnie, lepiej używać zwykłych dezodorantów.”


Maści, operacje & zastrzyki

„Kiedy przestrzegamy higieny, a mimo to nie możemy zapanować nad potem i jest to dla nas niezwykle krępujące, skorzystajmy z porady lekarza medycyny estetycznej, dermatologa lub chirurga. Być może pomogą przepisane przez lekarza leki antybakteryjne, maści antybiotykowe lub przeciwgrzybicze. Czasem zaleca się również zabiegi jonoforezy na dłonie i stopy. Bywa jednak, że skutkują dopiero bardziej radykalne metody. Chirurg może Np. usunąć gruczoły potowe lub przeciąć nerw odpowiedzialny za ich działanie. Daje to trwały efekt, ale wymaga znieczulenia ogólnego i może grozić powikłaniami, Np. odmą opłucnową. Bezpieczniejszą metodą jest tzw. łyżeczkowanie tkanki podskórnej, choć, niestety, po nim
mogą pozostać blizny.

Najnowszym i, co ważne, mniej radykalnym sposobem są zastrzyki z botuliny. Wstrzyknięta w większych dawkach w okolice gruczołów potowych, Np. na czole, kościach policzkowych, na nosie nad górną wargą, na dłoniach, stopach, pod pachami, hamuje wydzielanie się potu. Zastrzyki są  bolesne. Wykonuje się je w znieczuleniu miejscowym. ”



Ubranie

„Na nic zdadzą się kąpiele i najlepsze kosmetyki, jeśli włożymy przepoconą bluzkę, zwłaszcza ze sztucznego tworzywa. Materiały syntetyczne wzmagają potliwość, zatrzymują też zapach potu, którego całkiem nie usuwa nawet pranie. Dlatego, jeśli nadmiernie się pocisz, noś rzeczy z naturalnych włókien. W rękawy żakietów można wkładać potniki z tkaniny wchłaniającej pot. Przypina się je na rzepy, a zużyte po prostu wyrzuca. Chronią też ubranie przed plamami z potu.”

 Jeśli jednak nie wystarcza Ci to co napisałam wejdź w ten LINK.

Pozdrawiam,
Tiffcia.
Tiffcia (16:20)

środa, 8 grudnia 2010

Przygnębienie przyjaciółki.


Witajcie. Od około miesiąca mam problem z moją przyjaciółką. Jest ciągle smutna, zła, ale nigdy w szkole. Bardzo rzadko pokazuje w szkole że jest smutna. Wydaje mi się że jest przygnębiona przez rodziców. Ona uczy się całkiem nieźle, ale jej rodzice wkółko dają jej szlabany, krzyczą na nią, że sie źle uczy itp. Raz nawet gdy dostała dwóję z matmy mama powiedziała jej, że wydaje miesięcznie koło tysiąca złoty na jej korepetycje, a ona się nie uczy.Nie wiem już jak ją pocieszać. Po prostu mi jej szkoda. Kiedyś potrafiła się śmiać, wygłupiać itp, teraz już nie jest tak wesoła. To znaczy nie jest cały czas taka zasępiona, ale nie jest już taka jak kiedyś. Nie wiem co robić. Pozdrawiam. 

~Kinga






Droga Kingo!
 Myślę, że głównym powodem przygnębienia przyjaciółki są właśnie jej rodzice. Ona sama musi dojść do porozumienia z nimi, bo nie możesz ingerować w ich sprawy rodzinne. Możliwe, że nie znasz całej prawdy i jest jeszcze coś, o czym przyjaciółka Ci nie mówi, a denerwuje to jej opiekunów.
 Na początek spróbuj z nią porozmawiać. Zapewnij, że może Ci o wszystkim powiedzieć, a Ty będziesz służyć jej pomocą. Może właśnie dlatego jest smutna i przygnębiona, bo nie ma się komu zwierzyć i potrzebuje rady. Bądź delikatna i zaproponuj, że wspólnie postaracie się rozwiązać jej problem. Przemyślcie sposoby rozmowy z rodzicami. Takie, które uświadomią im, że krzywdzą swoją córkę oraz te, które dowiodą, że nie każdy dobrze się uczy, a ona pracuje na tyle, ile potrafi. Oczywiście wszystko tylko wtedy, jeżeli dziewczyna wyrazi na to zgodę.
 Po drugie. Pisałaś, że Twoja przyjaciółka nie jest za dobra pod względem nauki. Zaoferuj jej swoją pomoc. Może dzięki temu zacznie poprawiać oceny i jej układy z rodzicami się polepszą, a co za tym idzie jej humor także. Przy tego typu korepetycjach możecie się dobrze bawić, a zachęcona Twoją obecnością przyjaciółka, wiele zrozumie.;)
 W weekendy wyciągaj ją z domu, nie daj jej smucić się. Idźcie do kina, na kręgle, czy nawet na zwykły spacer. Przypominaj jej o starych, dobrych czasach. Może właśnie podczas takich wypadów, wyrzuci, co leży jej na sercu.
 Weź pod uwagę, że przyjaciółka może mieć po prostu gorszy okres. Jesień (teraz to już zima), zimno, ta specyficzna aura wokół - przecież jest człowiekiem i jak każdego, może ją to przygnębiać. Dlatego w tym przypadku musisz to przeczekać.
 Jeśli Twoja przyjaciółka ma problemy i sobie z nimi nie radzi, Ty również i potrzebuje ona pomocy, zaproponuj, aby powiedziała o tym rodzicom lub zaprowadź ją do psychologa, czy pedagoga szkolnego. Nie wszystko możemy zrobić sami, a jeśli dziewczyna przyzna, że wymaga pracy nad sobą i problemami, nie zwlekaj.
 Mam nadzieję, że wszystko się dobrze skończy! Trzymam kciuki za Ciebie i za Twoją przyjaciółkę!
 Margaret

piątek, 3 grudnia 2010

Krostki na nogach.


Hej dziewczyny! Piszę do was bo mam pewne pytanie. Otóż: Gdy wczoraj brałam kąpiel, strasznie zaczęła swędzieć mnie noga i wyskoczyły mi ( ale tylko w jednym miejscu- na udzie) takie czerwone kropki. Niewiem co to jest. Myślałam może, że to "różyczka", bo u nas w klasie dwie osoby chorowały, ale to jest tylko w jednym miejscu. Nie mam na nic uczulenia, ani nic. Powiedziałam mamie, ale ona tez nie wie co to jest... Bardzo Was prosze o radę, choćby tu w komentarzu, żebyście powiedziały co mi ewentualnie jest. Z góry dziękuje i pozdrawiam!
~ Kasiula159 

Droga Kasiulo!
Z Twojego "listu" wynika, że jesteś uczulona najprawdopodobniej na jakiś płyn do kąpieli, mydło lub jakiś inny kosmetyk, który wczoraj używałaś. Uczulenie na dany produkt może ujawnić się dopiero po kilkakrotnym użyciu tego produktu, dlatego nigdy nie mów nigdy. Możliwe, że masz przesuszona skórę, choć objawy tego byłyby widoczne na całym ciele. Dla "świętego spokoju" radzę posmarować się balsamem nawilżającym (najlepiej do skóry wrażliwej) i przez jakiś czas nie używać depilatora. Kolejną opcją jest awitaminoza (choroba polegająca na braku witaminy A). Jeśli wysypka nie zniknie lub zacznie się rozprzestrzeniać należy pójść do dermatologa.
Mam nadzieję, że pomogłam.
Pozdrawiam,
Tiffcia
Tiffcia (09:22)
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x