sobota, 1 stycznia 2011

Winię Coco- czyli o stylu Eliot Sumner


Zróbcie notkę o stylu wokalistki występującej pod pseudonimem I Blame Coco, może jakieś zdjęcia z możliwymi zestawami ubrań itp. 
~eliot, 19 l.
  
Eliot Paulina Sumner to młoda wokalistka zespołu I Blame Coco, która zwraca uwagę nie tylko swoimi piosenkami, ale również stylem. Pojawia się ona coraz częściej na listach tych najlepiej ubranych gwiazd, na które warto zwrócić uwagę szukając modowych inspiracji.  Jej zestawy są oryginalne, odważne, ale również wnoszą świeżość do obecnych trendów.  Niedługo dziewczyna ta może osiągnąć statut prawdziwej ikony mody.
Jak można spodziewać się po jej pseudonimie dużą rolę, w tym co nosi wokalistka, odgrywa styl Coco Chanel. Tak jak Chanel wprowadziła typowo męskie ubrania takie jak długie marynarki czy spodnie do mody damskiej, tak Eliot do stylu Chanel wprowadza punkowe dodatki, które dodają mu pazurku. Całość połączona z militarnymi elementami wygląda dość męsko. Męsko jednak w tym wypadku nie znaczy źle, nijako czy bez kobiecości. Efekt jest wręcz zdumiewający, dziwi jak z dwóch odmiennych stylów można zrobić coś tak gustownego.
  
W szafie Coco Sumner przeważają męskie kroje i tkaniny. Zazwyczaj jedynym kobiecym elementem stroju są krótkie spodenki odkrywające zgrabne nogi wokalistki. Prócz nich przeważają długie marynarki, białe i nie tylko koszule, luźne bezrękawniki czy kamizelki. Czasami wspomniane wcześniej szorty zastąpione są innym troszkę dłuższymi spodniami. Zestawienia, które wychodzą z łączenia tych elementów są odważne, a żeby je nosić trzeba to po prostu czuć, łatwo bowiem o zbyt dużą ekstrawagancję a tym samym przedobrzenie i zepsucie całego efektu.
Wokalistka nie ucieka od żadnych kolorów, prócz pastelowych. Jednak najchętniej łączy barwy, które ze sobą kontrastują. Klasyczny już zestaw biały-czarny, ale również jaskrawy żółty-czerwień, beż-pomarańcz itp. Nie bój się więc kombinować zarówno z kolorami jak i z materiałami czy krojami. Czarny, szary czy biały w stylu Eliot pasuje do wszystkiego, więc jeśli boisz się wpadki zdecyduj się na któryś z tych bardziej stonowanych kolorów i jeden kolorowy element stroju.
  
Drugą po szortach charakterystyczną rzeczą w wyglądzie Eliot Sumner są mocno pomalowane oczy. Nadają jej trochę straszny wygląd, ale idealnie pasują do strojów. Wokalistka ma też niezwykle bladą skórę i nie mogłam się dopatrzyć czy karnacja jest naturalna, czy też może bladość to efekt pudru. Włosy poskręcane w niesforne loki, zdecydowanie w wydaniu Eliot nie wyglądają ani za słodko ani romantycznie, być może jest to spowodowane tym, że wyglądają na lekko nierozczesane.

Poniżej umieszczę parę stylizacji.
  
Spodnie na szelkach, które przywodzą mi na myśl ubiory Coco Chanel, buty, które troszkę przypominają męskie i, dość szeroka koszula w kolorze bordo i eleganckie pierścionki. Zestaw łączący i elegancję, co prawda bardziej w stylu dżentelmena niż damy,  i bardziej prosty akcent. Tak jak to Eliot lubi najbardziej.

  
Tutaj mamy już coś bardziej kobiecego. Świadczy o tym może i militarny, ale zdecydowanie damski krój kurtki, buty na koturnie oraz tak chętnie noszone przez pannę Sumner szorty. Męskim akcentem w tym zestawieniu jest wysoko zapinana koszula a prostym kroju.


  
I czas na kolor. Dżinsowa koszula i buty w tym samym kolorze kontrastują z żółtymi szortami i bransoletką. Gdyby w koszuli okazało się za ciepło można ją rozpiąć i odsłonić ciemno pomarańczową bluzkę.

  
I trochę klasyki czyli elegancka marynarka, połączona z topem w punkowy wzór i dżinsowymi szortami. Dodatkowy elegancki element wprowadzają buty dobrane pod marynarkę. Zamiast czerni wybrałam jednak beż ażeby odrobinę rozświetlić zestaw i nadać mu bardziej kobiecy wygląd, bardziej nadający się na formalne spotkanie.

pozdrawiam,
 Nieuchwytna

Ratunku! Wsadzają mnie w gorset


Dziewczyny! Już niedługo zostanę "wsadzona" w gorset ortopedyczny. Dokładnie wszystko przemyślałam i jestem nawet pozytywnie nastawiona. Mam tylko jedną prośbę - napiszcie coś o tym, jak się ubierać, aby zakryć ten plastik. Myślałam o luźnych koszulkach, koszulach, bluzach... A co ze spodniami? Dam radę chodzić w jeansach? 
Pozdrawiam! 
~Emilia

  

Emilio, godząc się z gorsetem zrobiłaś już wielki krok w przód. Zawsze najtrudniej jest się do pewnych rzeczy przełamać, a później okazuje się, że nie są aż takie tragiczne jakby się mogło wydawać. Wiele osób miało tak np. z aparatem ortodontycznym. Oczywiście nie będę udawać, iż gorset ortopedyczny zostanie najnowszym krzykiem mody i każda dziewczyna będzie marzyła o tym aby go mieć, jednak nie jest też czymś co stanie na drodze twojemu fajnemu wyglądowi.

  
Jeśli chodzi o bluzki uważam, że to dobry pomysł. Nie dość, że zakryją twój nowy nieodłączny dodatek w postaci gorsetu, to jeszcze są ostatnio dosyć modne. Do bluz i bluzek dołączyłabym jeszcze swetry. Najlepsze będą takie troszkę dłuższe, kończące się w połowie pośladków lub nawet trochę niżej. Sprawdzą się też luźniejsze tuniki, które można założyć do legginsów. Może nie jest to zbyt różnorodny wybór krojów, jednak możesz poszaleć z kolorami i biżuterią. Fajne bransoletki czy pierścionki oraz ładnie pomalowane paznokcie odwrócą uwagę od tułowia, a zwrócą na dłonie. To samo dotyczy butów. Im bardziej kolorowe i przykuwające wzrok tym lepiej, no może do czasu. Pamiętaj, że z niczym nie można przesadzić.

Co do spodni to przyznam, że nigdy nie miałam z takim gorsetem bliższego kontaktu i nie wiem jak wygląda sprawa z poruszaniem. Najlepiej będzie jeśli sama spróbujesz jak czujesz się w założonych do niego jeansach, jeśli okaże się, że ciężko się w takim stroju poruszać, poszukaj jeansów na gumkę. Są wygodne jak legginsy, jednak materiałem przypominają jeans z dużą ilością lycry. Spokojnie będziesz mogła nosić je również kiedy już pożegnasz się z gorsetem. Jeśli masz chude i zgrabne nogi, to takie spodnie idealnie je podkreślą i wyglądają naprawdę dobrze. Kupisz je w H&M i New Yorkerze. Sama mam kilka par i jestem z nich naprawdę zadowolona.

 Zwykłe legginsy również powinny się sprawdzić, jednak je ubrałabym raczej do wspomnianej wcześniej tuniki niż bluzy czy koszulki, ponieważ to drugie zestawienie kojarzy się raczej ze strojem do ćwiczeń czy na biwak.

pozdrawiam,
Nieuchwytna

Jak się pozbyć boczków?


Hej. Moim ogromnym problemem są boczki. Walczę z nimi już od dłuższego czasu, ale ciągle nie mogę się ich pozbyć. ;/ Znacie jakieś ćwiczenia/sposoby aby się ich skutecznie pozbyć? Pozdrawiam. ~Demetria

mam pytanko. znaczy prośbkę. :). mam takie "boczki" . normlanie od ramiion, ale gdy skończy się talia są takie odstające "boki". tak jakby jechać prosto wąsko a zaraz tak szeroko. i chciałabym Was się spytaj jak tego się pozbyć? :(. bo wyglada to strasznie. wygląda grubo szeroko itp : ( Jeśli pomożecie to serdecznie dziękuje :*:*. Pozdrawiam. Ewelinka ;) 

  

Moje Kochane!

Ćwiczenia  najlepiej wykonywać 2 razy dziennie, zaraz po wstaniu, i zaraz przed pójściem spać. Wynika to z różnicy wzrostów rano i wieczorem. Wieczorem, jako że dyski kręgosłupa po całodziennym wysiłku się spłaszczają, jesteśmy o 2-3cm niżsi. 

Przed rozpoczęciem ćwiczeń warto wykonać poprawną. Dużą wagę należy przywiązać zwłaszcza do rozciągania mięśni pleców i brzucha. Przydatne są również obroty tułowiem i biodrami.



1. Skłony
Ćwiczenie wykonywać będziemy na 3 sposoby.
a. Skłony ze stania
Stajemy w rozkroku 20-30cm. Mając cały czas wyprostowane nogi wykonujemy skłon w przód, potem kolejno do każdej nogi, a następnie wychylamy się maksymalnie w prawo i w lewo. Te 5 ćwiczeń zliczamy jako 1 powtórzenie.
b. Skłony z siadu z wyprostowanymi nogami
Siadamy na równym podłożu i wyciągamy wyprostowane nogi w przód. Staramy się tak skłonić, aby rękami złapać za stopy a głową dotknąć kolan. Nie uginamy przy tym nóg.
c. Skłony z siadu skrzyżnego
Siadamy na równym podłożu „po turecku”. Ręce uginamy w łokciach i przyciągamy równolegle do tułowia. Przy skłonie staramy się dotknąć ugiętymi łokciami ud, jednak bo ich dotknięciu nie odbijamy się od nich powracając do początkowego ułożenia.

Powtórzenia każdego z podpunktu tego ćwiczenia wykonujemy tyle razy, ile pisze w harmonogramie.

2. Nożyce
Ćwiczenie wykonujemy leżąc na plecach z rękami ułożonymi swobodnie obok ciała. Polega ono na wymachiwaniu nogami podniesionymi na 10-15cm nad ziemią.
Będziemy ćwiczyć 3 rodzaje nożyc
a. Nożyce pionowe
Są niewątpliwie najłatwiejsze. Wymachujemy obiema nogami równocześnie, w górę i w dół, jednak nie dotykamy nimi ziemi. Z tym, że gdy prawa noga idzie w górę, lewa idzie w dół. Powtórzenie ćwiczenia to okres od kiedy jedna noga jest na górze, do powrótu jej na to miejsce.
b. Nożyce poziome.
Wymachujemy obiema nogami równocześnie, w prawo i w lewo, tak, żeby nogi krzyżowały się w kostkach. Gdy jedna noga idzie w lewo, dróga idzie w prawo. Raz jedna noga przy mijaniu się na być na górze, raz na dole. Powtórzenie ćwiczenia to okres od kiedy jedna noga jest po lewej, do powrótu jej na to miejsce.
c. Nożyce okrążane.
Są niewątpliwie najtrudniejsze i trzeba przy nich uważać, żeby nie naderwać sobie mięśni brzucha. Jedna noga jest uniesiona nieruchomo. Drugą okrążamy ją najpierw maksymalnie zaczynając od góry, wracamy do pierwszego ułożenia, a potem okrążamy maksymalnie zaczynając od dołu. Następnie zmieniamy i robimy tak drugą nogą.

Nożyce pionowe i poziomy wykonujemy tyle razy, ile pisze w harmonogramie, okrążane 2 razy mniej każdą nogą.

3. Unoszenie nóg
Leżymy na plecach na ziemi z rękami wzdłuż tułowia i prostymi nogami. Podnosimy obie złączone nogi maksymalnie do góry (tak aby stworzyły z podłożem kąt prosty), przytrzymujemy 3 sekundy i opuszczamy z powrotem na dół.
To ćwiczenie można sobie zdecydowanie utrudnić podnosząc znacznie jego rezultaty.
Otóż kładziemy się na łóżku tak, aby pośladki wraz z całymi nogami wisiały w powietrzu. Łapiemy się obiema rękami jakiś podpórek. Podnosimy nogi maksymalnie do góry i opuszczamy maksymalnie w dół.

4. Przyciąganie nóg do klatki piersiowej
Kładziemy się plecami na podłodze i opieramy się na łokciach. Kolejno przyciągamy najpierw prawą ugiętą w kolanie nogę do klatki, potem lewą i obie na raz. Te 3 ćwiczenia zliczamy jako 1 powtórzenie.

5. Brzuszki skośne.
Jest to ćwiczenie bardzo podobne do standardowych brzuszków.
Kładziemy się na plecach, z wyprostowanymi, bądź delikatnie zgiętymi w kolanach nogami.
Ręce splatamy na karku. Podnosimy się tak, aby prawym łokciem dotknąć podłogi obok lewego kolana, a przy kolejnym powtórzeniu lewym łokciem podłogi przy prawym kolanie.

6. Odchylanie
Ćwiczenie odwrotne do brzuszków. Siadamy na podłodze w siadzie prostym ze skrzyżowanymi, wyprostowany lub delikatnie zgiętymi nogami. Ręce zaplatamy na kark. Odchylamy się maksymalnie do tyłu, jednak tak, aby nie stracić równowagi.

Dodatkowo możesz kręcić hula-hop, robić skręty tułowia, pobawić się z Twisterem. Im więcej różnorodnych ćwiczeń, tym efekt będzie lepszy!
Oczywiście wszyscy wiedzą, że ćwiczenia nie przyniosą efektu jeśli będziemy pałaszować słodycze...
Pozdrawiam, Anitt.
Anitt (18:39)

Trendy 2011

Ja bym prosiła o notkę o trendach modowych jakie będą "obowiązywać" w 2011 roku :). Jeżeli to będzie możliwe oczywiście. Z góry bardzo dziękuję...
~Zapomniana.

  

Kochana!
Specjalnie dla Ciebie przejrzałam najnowsze wydania: Avanti oraz In Style. Poniżej postaram się jak najkrócej streścić wszystkie informacje, które wyniosłam po przeczytaniu i przejrzeniu owych gazet.

● To już kolejny sezon, w którym królują koronki (od tego sezonu łączą się jednak z czerwienią). Udowodniły to między innymi: Michelle Williams (nosząca ognistą sukienkę z rękawek 3/4 od Erdem), Kylie Minogue (która ubrała czarne dzieło spod ołówka Emanuela Ungaro) czy Milla Jovovivch (miała na sobie śnieżno - białą kreację od Emilio Pucci). Poniżej kilka ubrań i dodatków inspirowanych tym trendem.
  
Troll, 89.99 ,-
  
Orsay, 109.90 ,-
  
H&M, 59.90,-
  
H&M, 160.00,-
  
Deichmann, 59.00,-
  
Camaieu, 89.00,-
  
Topshop, 60.00,-
  
Esotiq, 24.90,-
● Jak pewnie zdążyłyście się zorientować - góruje również norweski wzór! W zasadzie nie wiele osób wie, jaka jest jego prawdziwa nazwa. Możliwe również, że czytając to nie wiecie o czym mówię. :> Dla jasności pokażę Wam więc kilka ubrań, które przyjęły go sobie jako must have.
  
H&M, 160.00,-
  
Cubus, 99.00,-
  
Cubus, 149.00,-
  
Cubus, 149.90,-
 
Do kupienia na stronie: 
● Wszelkie pikowania. Pikowane torby, torebki, biżuteria, obuwie, a także odzież. A co ten trend zaczęło? Oczywiście owe pikowane torebki i torby ze sklepów z szyldem 'Chanel'. Poniżej zamieszczam kolejne inspiracje.
  
Topshop, 89.90,-
  

Boot Square, 129.99,-
 
Springfield, 69.90,-
  
Topshop, 195.00,-
● Jeśli chodzi o kolory, to możecie łączyć soczysty fiolet a'la śliwka z każdego rodzaju szarościami. Tolerowane są również pastele, oraz połączenie czerni ze złotem.
● Najgorętszy chyba trend i to dosłownie to powierzchnie pokryte piórkami i futerkiem. Jednak styliści In Style oraz Avanti ostrzegają: Wszystko z umiarem! Inaczej będziemy wyglądać jak... strusie. :>
● Jeśli nie kupiłyście jeszcze 'tej jedynej' kurtki, czy płaszcza oraz odpowiedniego obuwia jest dla Was ratunek! Polecam zakup piaskowego płaszcza, oficerskiej marynarki a na nogi oficerek lub uggów*.
* uggi - typ obuwia. Wiele osób nazywa je po prostu 'butami emu'. Skąd pochodzi ta potoczna nazwa? Od marki emu, która wyprodukowała pierwszą linię tych specyfików.
● Welur w każdej postaci - od sukienek, przez dodatki, po obuwie.
● Futrzane kamizelki. Oferują je m. in. firmy; Zara, New Look, Pull&Bear, Stradivarius, Camaieu oraz Mango. Najtańsze - bo już od 99 zł możecie zdobyć w Stradivarius'ie.
● Dzianinowe sukienki również robią furorę! - Zwłaszcza w połączeniu z wcześniej już przeze mnie wspomnianym - norweskim wzorem.

Przygotowałam również spis najlepszych i najkorzystniejszych promocji:
● S. Oliver; w styczniu sezonowa wyprzedaż, nawet do 70% taniej.
● greenpiont; w styczniu cała kolekcja do 70% taniej.
● Lanoro, kolekcja Barbara; w styczniu cała kolekcja do 30% taniej.
● Li Patie; w styczniu wszystkie gorsety 20% taniej.
● Miss Triumph, kolekcja Miss Party - Star; już od 49 zł.

To chyba na tyle... Myślę, że to powinno wystarczyć, w razie czego - piszcie, postaram się odezwać i pomóc! Do zobaczenia,
Audrey.

piątek, 31 grudnia 2010

Kara na telefon


rodzicom nie odpowiada że piszę bardzo dużo smsów. piszę z chłopakiem i przyjaciółką, a oni chcą zabrać mi komórkę, żeby tyle nie pisała, bo uważają, że to chore. Nie mogą zrozumieć, że to zastępuje mi zwykłą rozmowę kiedy nie ma ich blisko.. jakich argumentów użyć, aby ich przekonać?

~maleńka.

  

Witaj maleńka!

W dzisiejszych czasach problemów związanych z nadużywaniem nowoczesnych technologii jest mnóstwo. To prawda - elektroniczne gadżety znacznie ułatwiają życie, jednak łatwo jest wpaść w zastawione przez ich malutkie procesory sidła. Najważniejsze to umieć zachować umiar. Podejrzewam, że rodzice właśnie tego chcą Cię nauczyć. Nie miej im za złe, że wtrącają się w Twoje życie - robią to z troski o Ciebie.
 
Skupmy się jednak na rozwiązaniu problemu. Na samym początku oceńmy, co może być powodem takiej, a nie innej decyzji rodziców:

1) Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z kosztów związanych z komunikacją za pośrednictwem telefonu - jedni mają tę świadomość większą, inni mniejszą. Twoi rodzice być może zorientowali się, ile pieniędzy pochłania takie kontaktowanie się ze światem i chcieliby ograniczyć stratę funduszy. Wiadomo - nie wszyscy są multimilionerami i woleliby zaoszczędzić. 

2) Sytuacja wygląda tak: przez określoną część dnia przebywasz poza domem, a kiedy już do niego wracasz, większość czasu pochłania Ci korzystanie z komórki. Jaki wniosek może nasuwać się rodzicom? A no taki, że coraz bardziej się od nich odsuwasz, izolujesz. Powoli zaczynają sądzić, że Cię tracą, nie potrafią się z Tobą kontaktować jak dawniej. Tęsknią za 'starą' córką. 

3) Napisałaś, że sms'owanie zastępuje Ci rozmowę. To oczywiście zrozumiałe dla ludzi w moim czy Twoim wieku - przecież wszyscy tak postępują. Rodzice jednak, jako starsze pokolenie, często nie potrafią sobie wyobrazić, jak można prowadzić rozmowy klikając w klawiaturę. 'Uważają, że to chore' - bo oni po prostu preferują kontakt 'face to face', to on jest dla nich czymś normalnym. :)

Jak się uporać z tymi zastrzeżeniami? 

Ad. 1) Nie istnieje jakiś magiczny sposób na obniżenie cen wiadomości - to wiemy. Wykupienie pakietu nie gwarantuje tanich kontaktów - skoro sms'ujesz dużo, to i pakietów z pewnością jest sporo - a te kosztują, tak czy siak. Cóż więc zrobić? Nie widzę innego sposobu, jak po prostu samemu sponsorować sobie doładowania. Skoro tak bardzo zależy Ci na telefonie, zrezygnuj dla niego z innych przyjemności (przekąsek, płyt, książek), a zaoszczędzonymi pieniędzmi pokryj rachunki. Dogadaj się z rodzicami, przedstaw im swój plan. Pewnie przystaną na niego z chęcią, a widząc Twoje zaangażowanie być może czasem się dołożą. Załatwiłabyś w ten sposób 'czysto materialną część sporu'.

Ad. 2) Ten problem można rozwiązać tylko w jeden sposób - przeprowadzając rozmowę. Zapytaj rodziców, dlaczego chcą zabrać Ci telefon. Nawet, gdyby słowem nie wspomnieli o tym, że boją się Ciebie stracić - wspomnij o tym. Dowiedz się, czy to jest powodem. Być może ja się mylę, ale gdyby jednak zdarzyło się, że mam rację, zapewnij ich, że nic złego się nie dzieje. Zaznacz, że nadal są najważniejszymi osobami w Twoim życiu i nawet przez myśl Ci nie przeszło, aby się od nich izolować. 
Jednocześnie zmień nieco swój 'tryb życia'. Częściej rozmawiaj z rodzicami, nawet o błahostkach. Opowiadaj, co dzieje się w szkole, mów o swoich pasjach, znajomych. Niech widzą, że nadal jesteś sobą i że mogą na Ciebie liczyć. Pomagaj im przy pracach domowych, wypytuj, co u nich słychać, czy im czegoś nie potrzeba - po prostu zaprzyjaźnij się z nimi na nowo.

Ad. 3) Zakładam, że Twoi rodzice posiadają własne telefony, ale chyba raczej nie spędzają z nimi zbyt dużo czasu. :) Twoim zadaniem jest ukazanie im wszelkich pozytywnych stron tych urządzeń. Wprowadź ich we wszystkie nowoczesne funkcje, udowodnij, że są przydatne. Nie wiem, czy Twoi rodzice sms'ują - jeśli nie, to idealna okazja, by ich tego nauczyć. Niech zobaczą, że komórki nie są naszymi wrogami tylko pomocnikami w szybkim kontaktowaniu się ze znajomymi. 
Oprócz tego mogłabyś też sama z siebie ograniczyć sms'owanie, pokazać, że nie jesteś niewolnikiem technologii i wciąż potrafisz korzystać z życia w 'normalny' sposób. Wolny czas poświęć na rozwijanie swoich pasji, czy poprawienie ocen (o ile tego wymagają). 

Jeżeli dasz coś od siebie, rodzice na pewno to docenią i przestaną Cię nękać. 

Liczę na to, że udało mi się doradzić Ci na tyle, abyś uniknęła kary. :)

Trzymaj się ciepło,
Terca

A Wam wszystkim życzę szczęśliwego Nowego Roku, sukcesywnego dążenia do celu, wielu chwil godnych zapamiętania oraz rozjaśniającego mroki życia uśmiechu. :)

To moze być udar!


ANitt, kochana NAPISZ COS O UDARZE!!!! Bardzo prosze, objawy, skutki i wgl! błagam. 

~Lily

  

Droga Lily!

Przy udarze mózgu liczy się każda sekunda. Dlatego wiedza o jego objawach jest na wagę życia.


Najwyższe ryzyko istnieje u osób starszych, chorych na nadciśnienie, miażdżycę, cukrzycę i serce oraz tych, które mają za wysoki poziom cholesterolu lub przeszły udar w przeszłości. 
Ale coraz częściej występuje także u ludzi ok. 40. roku życia i to tych, którzy wcześniej nie mieli żadnych problemów ze zdrowiem.

Alarmujące objawy. 
Udar jest skutkiem krwotoku lub niedokrwienia, które uszkadzają mózg. Objawy zależą głównie od tego, w którym dokładnie miejscu wystąpi problem. Najczęściej sygnalizują go pojawiające się nagle i bez wyraźnej przyczyny:
- zaburzenia równowagi – chory może upaść albo chodzić niepewnym krokiem;
- drętwienie, osłabienie mięśni lub niedowład po jednej stronie ciała;
- widzenie podwójne lub zaburzenia widzenia w jednym oku;
- problemy z mówieniem i (lub) rozumieniem mowy;
- silny ból i (lub) zawroty głowy;
- zaburzenia czucia.

Działaj natychmiast! 
Jeśli zauważysz u siebie lub kogoś bliskiego któreś z powyższych objawów, od razu dzwoń po pogotowie ratunkowe:
112 – to numer alarmowy dla telefonów komórkowych;
999 – z telefonów stacjonarnych.

Pozdrawiam, Anitt.
Anitt (11:17)
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x