niedziela, 5 czerwca 2011

Co robić, gdy mnie ignoruje?


 Hej! Mam problem z przyjaciółką. Nazwijmy ją X. A więc: 
Od zawsze się przyjaźniłyśmy, siedziałyśmy razem w ławce i byłyśmy na zasadzie gdzie ja to ty też. Mówiąc krótko byłyśmy BBF. Od tego roku szkolnego zaczęło się coś zmieniać. X zaczęła coraz więcej czasu spędzać z Y (druga koleżanka). Coraz częściej się kłócimy i to o jakieś głupoty. Wtedy X zawsze idzie do Y i zaczynają mnie ignorować. Potem, gdy Y idzie sobie do domu to X przychodzi do mnie i mówi, że my jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami bez Y. Następnego dnia, gdy Y przychodzi do szkoły X zaczyna mnie olewać. A ja po prostu mam wrażenie, że nikogo nie obchodze. Teraz jak mam chłopaka dziewczyny zbliżyły się jeszcze bardziej do siebie. Cały czas chcą, żebym do niego szła. Już wiele osób mówiło mi, żebym zakończyła tą przyjaźń, a ja jak głupia na każde jej zawołanie do niej lece. Po prostu nie umiem nad tym zapanować. Często wydaje mi się, że Y też tak ma. Ja po prostu nie umiem tego skończyć. Błagam o pomoc! Nie wiem co mam zrobić! 

~J.


Kochana!
 Myślę, że musicie sobie wyjaśnić parę rzeczy. Spotkaj się z nią i powiedz jak się czujesz, gdy ona zostawia Cię dla Y. Wytłumacz jej, że jest Ci przykro z tego powodu. I pamiętaj, staraj się jej nie ograniczać, gdyż każdy potrzebuje swobody.:) Po prostu poproś, aby postawiła siebie w Twojej sytuacji. Na pewno nie czułaby się komfortowo. Wyjaśnij, że chcesz, aby Wasza przyjaźń przetrwała i nie została zepsuta przez jakąś Y.
 Jeśli to nie zadziała, zorganizuj wieczorek w Twoim domu. Zaproś X, obejrzyjcie sobie Wasze ulubione filmy, wyciągnij stare fotografie. Jakoś musicie przełamać tę barierę, a to będzie idealna okazja. Dowiedz się, dlaczego Twoja koleżanka tak się zachowuje, co jej przeszkadza i wspólnie wyjaśnijcie problem.
 Spróbuj zaprzyjaźnić się też z Y. Możliwe, że to bardzo miła osoba i w trójkę będzie Wam raźniej. X nie będzie musiała wybierać. Pomyśl, może ona nie umie tego zrobić?
 Jeżeli X nadal nie zmieni swojego zachowania, możesz również ją ignorować. Będzie się zastanawiać, dlaczego z nią nie gadasz i spędzasz czas z innymi koleżankami. Jednak może też całkowicie nie przejmować się tą sprawą. Jeżeli tak się stanie, nie przejmuj się i skończ tą znajomość, bo co to za sens nadal ją potrzymywać, jeśli druga strona nie wykazuje chęci? Na pewno znajdziesz jeszcze niejedną najlepszą przyjaciółkę. Nie możesz nikogo zmusić, aby spędzał z Tobą czas. Nie warto więc starać się o X, jeśli ona nie próbuje naprawić Waszych relacji.
 Mam nadzieję, że wszystko się ułoży.:)
Margaret

sobota, 4 czerwca 2011

Jem, chociaż nie jestem głodna.



Dziewczyny, odżywianie to mój problem. Chodzi o to, że sporo czasu spędzam przed komputerem (piszę książki, co prawda ich nie publikuję, ale może kiedyś; obecnie mam dwie ok.pięciuset-stronowe) i po prostu mało się ruszam. Jestem dość zgrabna, ale lubię ciepać. I zauważyłam, że trochę nabrałam w udach. Kiedy siedzę i piszę po prostu mi się chce jeść, choć głodna nie jestem. I tak idę do lodówki i coś skubnę. A to rodzynki, a to płatki, a to kawałek ryby, a to batonik...
Piję mnóstwo wody, zawsze, kiedy chce mi się coś do jedzenia, ale nie pomaga. Dziewczyny, co robić?

~Zdesperowana




Droga Zdesperowana.
Po pierwsze nie powinno się jeść kiedy nie jest się głodnym. Dorzucasz wówczas żołądkowi kolejne porcje do strawienia, a on również powinien czasami odpocząć. Zacznij od uregulowania swoich posiłków. Jedź wszystkie 5 (śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek, kolacja) o stałych porach. Po jakimś czasie organizm powinien się przyzwyczaić i robić się głodny, kiedy jest na to pora. W czasie pisania spróbuj np. rzuć gumę, wówczas będziesz czuła, że masz coś w ustach i powinno to zahamować twoją chęć jedzenia. Jednak działa to w obie strony. U niektórych może to powodować że stają się jeszcze bardziej głodni (np. w moim przypadku). Jeżeli sama woda nie pomaga spróbuj smakowej, lub różnych herbatek ziołowych (np. mięta), albo czystych soków. Zalecam również wyjść od czasu do czasu na długi spacer. Dotlenisz się i pozbędziesz się zbędnych centymetrów w udach.

Pozdrawiam.
Oui.
Oui. (12:48)

Nie jestem `VIP'em` więc nie mam u niego szans?

Hej.. mam problem. Polega on na tym, że poznałam pewnego chłopaka, który jest 2 lata starszy, chodzimy do tego samego gim. Ciągle o nim myślę, śni mi się po nocach.. ale tak naprawdę bardzo się wstydzę do niego odezwać.. Jak już wysilę się żeby napisać do niego na gg to nie mam żadnego tematu.. Od kiedy powiedziałam mojej przyjaciółce że mi się podoba to pół gimnazjum się o tym dowiedziało.. ;/ w dodatku napisała z mojego gg do niego 'Kocham Cię' i on to odczytał. Napisałam mu że to nie ja napisałam ale on nie chciał mi uwierzyć.. teraz to już w ogóle nie wiem co mam robić. On podobno ma dziewczyne.. Moja koleżanka próbuje wzbudzić we mnie zazdrość pokazując się z nim przed moimi oczami, kiedy razem się śmieją. Póżiej słyszę tylko ''Dlaczego się do niego nie odezwiesz ?'' Ale to właśnie w ogóle nie jest łatwe, szczególnie że ja jestem zwykłą dziewczyną a on jest znany w całej szkole i chyba podoba się wszystkim dziewczyną, przez co wydaje mi się że nie mam szans.. :(( Spotkaliśmy się kiedyś na lodowisku i widziałam go tylko z tymi vip'ami . raczej nie zadaje sie ze zwykłymi dziewczynami.. :(
a mnie naprawdę na nim zależy. proszę, pomóżcie !

~Załamana
 
 

Kochana Załamana. 
Powiem szczerze, że od dawna nie oburzył mnie żaden komentarz tak, jak Twój.
Nie rozumiem kompletnie Twojego podziału ludzi w szkole. Co to znaczy, że jesteś ZWYKŁA !? I, że on zadaje się tylko z VIPAMI ? A kto to są te vipy ? W czym są lepsze, że zasługują na takie miano ? Przestań. Nie wolno mówić tak o sobie. Nie jesteś gorsza dlatego, że jesteś cicha, że nie jesteś tak `popularna`. 
Po drugie -myślę, że nie powinnaś nazywać przyjaciółką kogoś, kto zdradza Twoje sekrety przed całą szkołą. Ani koleżanką kogoś, kto wypisuje mu takie bzdury i to z Twojego gadu... 
Napisz do niego sama. Wyjaśnij mu wszystko. Nie musisz wyznawać mu swojego uczucia od razu. Zakumpluj się z nim.. Stopniowo przejdziecie w przyjaźń(jeśli przypadniecie sobie do gustu),a  potem może narodzi się z tego coś poważniejszego... Na wszystko potrzebny jest czas.
Musisz być cierpliwa i być najbliżej niego. Jak tylko się da. 
Co do tego, że nie wiesz o czym z nim pisać... Dowiedz się jakie są jego zainteresowania, poczytaj na ten temat i będziesz miała o czym z nim gadać. Tak ? ;) 
No. Więc życzę powodzenia :*
Rebell <33
10718359.

piątek, 3 czerwca 2011

Tabaka.


Witajcie! Moi koledzy w przedziale wiekowym mniej wiecej 13-16 lat (obu plci) wciagaja tzw tabake. Ja nie probowalam i nie mam zamiaru, ale mam pytanie, czy tabaka szkodzi zdrowiu? Czy oprocz uzaleznienia niesie za soba jakies dolegliwosci? To dla mnie wazne, gdyz znam ich dosc dlugo i nie chcialabym, zeby przez tabake nabawili sie jakis chorob. Z gory dziekuje.

~Aga


  

Droga Ago.
Tabaka to sproszkowany tytoń wzbogacony kompozycjami aromatyzującymi. Ogólnie tabaka nie jest szkodliwa dla zdrowia, a nawet pomaga przy walce z katarem. Jednak jak powszechnie wiadomo: co za dużo to niezdrowo. Nadużywanie może prowadzić do podrażnienia śluzówki. (Jednak na u każdego.) Wówczas zażywanie tabaki sprawia ból i jest to sygnał, że czas przestać. Nie wywołuje innych poważniejszych chorób jak np. papierosy. Uważam, że nie musisz się martwić.

Pozdrawiam.
Oui.

Oui. (12:23)

Nie potrafię bez niego żyć!

I wróciłam do Was. Cieszycie się ? Ja też. I to niewiarygodnie bardzo. Na początek chciałabym powiedzieć kilka słów na temat waszego pisania do mnie na ten sławny komunikator zwany gadu gadu. Zatem... Jestem autorką ds. CHŁOPCÓW. I głównie o sprawy sercowe, rozterki miłosne macie mnie pytać. Jednak ostatnimi czasy piszą do mnie dziewczyny z problemami zdrowotnymi i z dojrzewaniem. Oczywiście staram się pomóc tyle, na ile moja wiedza mi pozwala. Jednak wolałabym, abyście poszukały kontaktu do autorek ds. zdrowia. Tutaj - na naszym forum macie dział z numerami. Wszystko tam pisze co i jak. Proszę z tego korzystać. Bo ja naprawdę się nie znam na tym tyle, na ile jest Wam to porzebne. A teraz przejdźmy do mojej pracy ... ^^
Kochana Załogo NBS! Mam pewien problem. Otóż zerwałam z chłopakiem około miesiąc temu. Zerwałam, bo myślałam, że mu już na mnie nie zależy, ale zależało. Kochał mnie. Niedawno uświadomiłam sobie, że bardzo go kocham.Nie potrafię bez niego żyć. I nie zapomnę bo próbowałam, uczucie wraca i to ze zdwojoną siłą. Nie wiem co mam robić. Bardzo chciałabym do niego wrócić. Nie wiem co mam robić. Proszę, pomóżcie! ;(

~Zakochana ;(



Droga Zakochana !
Widzę, że naprawdę jesteś w nim zakochana. Myślę,że najlepiej będzie, jeśli mu to wyznasz. Jeśli kochał Cię miesiąc temu to czuje to do tej chwili. Zatem nie ma się czym przejmować. Spotkaj się z nim, wyjaśnij mu swoje wcześniejsze podejrzenia, powiedz, że się myliłaś i poproś o kolejną szansę. 
Będzie dobrze. Pozdrawiam i życzę powodzenia ; * 
Rebell < 3
10718359.

czwartek, 2 czerwca 2011

Krew miesiączkowa


Czy podczas okresu leci wam "to coś" w nocy? Pytam się bo ja mam "chyba: okres bo leci mi i w dzień jak i w nocy tylko jak idę do wc i się podcieram papierem toaletowym to mam na nim więcej krwi niż na podpasce a i dodam że ta "krew" na podpasce mi zasycha i staje się z niej kolor brązowo-czerwony. Czy wszystko jest ok ze mną i czy mam okres? Proszę o szybkie odpowiedzi i z góry dziękuję ~ L
 

Droga L!
To zdecydowanie brzmi jak okres ^^ Gratulacje, zostałaś dużą dziewczynką!
Niestety, miesiączka nie jest litościwa, nie oszczędza nas nawet w nocy - wtedy też musimy być przygotowane na krwawienie, stosując super-długą podpaskę na noc (chociaż może to i dobrze, bo okres trwa krócej).
Wydzielina miesiączkowa powoli spływa przez pochwę, gdzie jest poddawana działaniom pewnych substancji, powodujących jej ciemnienie. Dlatego, gdy dociera "za zewnątrz", jest ciemniejsza od krwi, którą widzimy przy skaleczeniu. Również potem, zalegając na podpasce, krew krzepnie, przez co wydaje sie byc jeszcze ciemniejsza. To całkiem naturalne zjawisko:)
Poza tym, tylko wydaje Ci się, że podcierając się widzisz więcej krwi, niż jest na podpasce - w dzisiejszych czasach podpaski są tak chłonne, że nawet nie zauważysz na nich rzeczywistej ilości pochłoniętej krwi (zmienia sie ona w żel).
Dziennie krwawisz może z 15 ml, co odpowiada, mniej więcej, objętości 3 łyżek stołowych. To niedużo, prawda?:)
Tak więc wszystko z Toba w porządku!
Dobrze, że się martwisz i interesujesz swoim ciałem, tak trzymaj!
Pozdrawiam!

Pchełka
Załoga NBS (17:55) 
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x