wtorek, 4 października 2011

Którego wybrać?!!

Dziewczyny !
Mam problem. W zeszłym roku zakochałam się w takim chłopaku na wycieczce, chodziliśmy ze sobą i potem koleżanka mi go odebrała ja się zapytałam dlaczego to zrobiła a ona tłumaczyła że go nie kocha robi to dlatego że mnie nie lubi. Ok pogodziłyśmy się i jest między nami ok, chodziłam z nim jeszcze nie dawno ale zerwał ze mną bo ze sobą nie rozmawialiśmy itp. No ale teraz znów tak jakby mnie podrywa bo za każdym razem kiedy mnie widzi mówi : ,,Oo Martyna" no to ja mu odpowiadam to samo tylko że jego imię. Jest mi z tym bardzo źle bo nadal czuję do niego miętę. A teraz jestem niby z innym od 3 klasy .. To syn mojej byłej pani noi sama nie wiem. Ten syn mojej pani jest fajny spoko i dobrze się uczy ten pierwszy też jest fajny i też spoko mu z nauką ale sama nie wiem co o tym myśleć. Myślę że tamtego kocham tak po przyjacielsku a tamtego tak naprawdę. Chociaż nie widuję tamtego drugiego kontaktujemy się co jakiś czas. On nawet nie wie że ja spotykam się z tamtym. Co ja robię nie tak ? Jak ja mam to rozegrać ? Nie chcę z nimi rozmawiać bo się wstydzę ! :(

~fearless_

 
Droga Fearless_
Niestety najistotniejsze momenty są napisane strasznie niezrozumiale, ale postaram się pomóc.
Po pierwsze koleżanka, który odbija chłopaka dziewczynie, która go kocha to nie koleżanka. Tym bardziej jeżeli go nie kochała. Ma prawo Ciebie nie lubić, ba.., nawet nienawidzić, ale musi Cię szanować i tolerować. Nie rozumiem sensu jej poczynań, no ale przejdźmy dalej.
Tak samo jeśli chodzi o związek. Para, która składa się z ludzi, którzy nie mają prawie nic ze sobą wspólnego, nie mają tematów do rozmów, wspólnych zainteresowań.. to nie para. Z opisu wynika, że chodzicie ze sobą ot tak. Jesteście ze sobą? Tak.., ale co z tego masz?
Jeżeli mówiąc podrywa  - masz na myśli to "Oo Martyna" to nie wydaje mi się, żeby to w ogóle miało coś z tym wspólnego. Tak może powiedzieć Ci każdy. Nawet zwyczajny kolega i to nie znaczy, że coś do Ciebie czuje. Jednak jeśli masz na myśli jeszcze jakieś inne znaki to ok. "Myślę że tamtego kocham tak po przyjacielsku a tamtego tak naprawdę." - no i właśnie w tym zdaniu się nie mogę połapać. Podejrzewam, że chodzi o to, że dalej kochasz tamtego, którego Ci koleżanka potem odbiła.
Według mnie daj sobie z nim spokój. Skoro nie umiecie razem rozmawiać, a wręcz się tego boisz wasz związek nie będzie wiele warty. Zresztą, co to za uczucie ze strony chłopaka, skoro gdy tylko zaczęła do niego zarywać inna dziewczyna, od razu do niej leci. Daruj go sobie. tym bardziej, jeżeli jesteś szczęśliwa ze swoim tymczasowym chłopakiem. Być może Twoje uczucie do tego nie jest tak wielkie jak do jego poprzednika, ale uwierz mi. Tamten związek już sensu nie ma, a skoro jest nadzieja, dla tego, to czemu miałabyś nie spróbować? Mówisz, że tego kochasz tak po przyjacielsku. Taka miłość też jest dobra, a czasem nawet lepsza. Oczywiście jeżeli poprawie określiłaś tego chłopaka przyjacielem. Nie podejmuj pochopnych decyzji. Przemyśl to jeszcze.. Wolisz chłopaka, którego kochasz, a z którym nie potrafisz rozmawiać, czy takiego, który jest dla Ciebie podporą i z którym lubisz spędzać czas? 
Frysbie_

poniedziałek, 3 października 2011

Przy kolegach jest chamski!

Hey girls!
Pomóżcie mi... mam problem.. Zakochałam się tylko że on jest w stosunku do nie chamski i arogancki ale tylko przy kolegach... Gdy jesteśmy sami jest zupełnie inaczej..... Co mam zrobic? tylko nie piszcie odpuśc go sobie.... :((


~me
 
Droga me! ;)
Zgodnie z życzeniem wyrażenia - 'odpuść go sobie' w mojej odpowiedzi nie będzie. Osobiście uważam, że pewnie jest tak, że chłopakowi się podobasz [skoro gdy jesteście sami traktuje Cię jak bliską mu osobę], a przy kolegach boi się po prostu przyznać, że coś do Ciebie czuje. Tak już niestety często jest. Przy kumplach gra mega twardziela, który nie potrzebuje żadnego wsparcia, a w sytuacjach sam na sam wychodzi z niego najmilszy koleś pod słońcem.
Jedyne co w Twoim wypadku bym radziła, to przyjrzeć się bardziej zachowaniu chłopaka, gdy jesteś tylko z nim. Bo może właśnie to ty źle interpretujesz znaki i chociaż chłopak bez kumpli robi się trochę bardziej ogarnięty to wcale nie znaczy, że się mu podobasz. Poobserwuj go więc. Wydaje mi się, że gdyby naprawdę darzył Cię jakimś poważniejszym uczuciem zachowywałby się ze i wszędzie w stosunku do ciebie fair. No ale różni chłopacy po świecie chodzą. Mimo wszystko w obecności jego kolegów nie pozwalam mu na chamskie odzywki itp. Czy to, że chłopak Cię wyklnie świadczy o jego miłości, bądź sympatii? Raczej nie. A według mnie wszystko ma swoje granice. 
Frysbie_

niedziela, 2 października 2011

Obie zakochałyśmy sie w tym samym chłopaku.

Mam problem, który opisuję już 3 raz i dalej nie doczekałam się odpowiedzi... Mam nadzieję, że tym razem odpiszecie. A więc podoba mi się chłopak od ok. 6 miesięcy [Nazwijmy go M]. Strasznie mi na nim zależy. M kumpluje się z moją najlepszą przyjaciółką. Jakiś czas temu dowiedziałam się, że on również jej się podoba. Nie mam pojęcia co zrobić, bo gdybym z nim zaczęła chodzić [co było by możliwe, bo on do mnie zarywaa] mogłabym stracić przyjaciółkę. Obiecałam jej, że jakby ona z nim chodziła ja się nie obrażę. Zapytałam się jej o to samo, a ona odpowiedziała "nie wiem... spróbuję... ale nie obiecuję"... :( Ostatnio siedząc u M na kolanach złapał mnie za rękę :) Po powrocie do domu napisał mi, że fajnie było jak u niego siedziałam, i fajnie mu się mnie trzymało za rękę. Nie wiem czy mam mówić o tym przyjaciółce, bo wiem, że mogłoby ją to zranić... Jest jeszcze wiele rozmów z nim, o których moja druga przyjaciółka wie, ale jednak Magdzie boję się o nich powiedzieć... Na dodatek jestem pokłócona z byłą M, która ostatnio zaczęła przychodzić wraz z koleżankami do mnie do szkoły i grozić, że mnie pobiją... Nie mam pojęcia co zrobić... I błagam, nie radźcie mi żebym powiedziała o tych dziewczynach mamie, bo czuję, że by to nie pomogło. Moja mama jest zdania, że nie powinno wtrącać się w sprawy dzieci... Że sama powinnam wszystko załatwiać, i to nic by nie dało... Błagam o odpowiedź!

~Niezorientowanaa.
 
Kochana Niezorientowana!
Takich problemów jest dużo. Przyjaciółki zakochują się w tym samym chłopaku. Jest problem, którą on wybierze, która ma z nim być. Jednak spójrz z tej strony: przyjaciel [prawdziwy oczywiście] jest na całe życie. A taka ‘młodzieńcza miłość’ w każdej chwili może przeminąć. Widzisz, że Twojej przyjaciółce zależy na  nim, tak jak i Tobie. Chłopak jednak flirtuje z Tobą. Przyjaciółka rzeczywiście mogłaby się poczuć urażona. Może nie, nie urażona, ale zawiedziona. Od Ciebie zależy, kto jest dla Ciebie ważniejszy. Przyjaciółka, czy chłopak? Jeśli nie potrafisz dokonać wyboru, porozmawiaj z przyjaciółką. Powiedz jej, jak on się zachowuje w stosunku do Ciebie, ale nie chcesz jej urazić. Dodaj, że sytuacja dla Ciebie jest tak samo trudna, jak dla niej. Mam nadzieję, że wspólnie znajdziecie jakieś rozwiązanie.
Co do tych dziewcząt… Proponowałabym olać je. Chyba, że są zbyt głupie, żeby nie wiedzieć o konsekwencjach takich czynów. Jeśli jednak boisz się, że Cię pobiją, nigdy nie chodź sama. Zawsze miej przy sobie choć jedną osobę, kiedy jesteś poza domem. Kolegę, przyjaciółkę, mamę, a może rodzeństwo? Z autopsji wiem, że takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, że osoba, która grozi odważa się np. pobić, jak jest w Twoim przypadku.
Trzymam kciuki, pozdrawiam.
Małpa.

sobota, 1 października 2011

Kiedy nadejdzie czas na pocałunki z języczkiem?

Cześć!!! Obserwuje waszego bloga od dosyć dawna i czytam wszystkie problemy. I teraz nastał jeden mój.
Otóż, jestem z moim chłopakiem od 4 miesięcy. Jest naprawdę wspaniale.Wszystko ładnie się układa. Rozmawiamy, przytulamy się, całujemy się tylko bez języczka. I nie wiem dlaczego. Co może takie coś powodować? Może mu się już nie podobam?? Nie wiem, co mam zrobic??!!

~AgUu
 
 

Droga AgUu!

Jak widać nie jest wcale tak źle skoro wasz związek trwa te 4 miesiące i jest wam razem dobrze. To, że nie całowaliście się jeszcze z języczkiem naprawdę o niczym nie świadczy. Wymienię kilka powodów, dla których być może twój chłopak nie okazuje swych uczuć w ów sposób i jakby według mnie można byłoby temu wszystkiemu zaradzić.
1. Być może Twój chłopak boi się, że nie ma doświadczenia w tego typu pocałunkach i przeciąga ten długo wyczekiwany przez Ciebie moment w nieskończoność.
2. Może myśli, że ty byś tego nie chciała, a że mu na Tobie zależy czeka na twój krok..
3. Może boi się odrzucenia, albo że go wyśmiejesz, bądź sobie coś pomyślisz.
Przykładów może być dużo, ale ważne by temu zaradzić. Skoro chłopak nie zbyt pali się do tego typu pocałunków, przejmij inicjatywę. W końcu mamy równouprawnienie. W czasie normalnego pocałunku "subtelnie wsuń język w jego usta". Jeśli nie będzie zadowolony z takiego obrotu sprawy, z pewnością to wyczujesz. A jeśli podchwyci czynność - działaj! Mimo wszystko wydaje mi się, że kiedyś i na to nadejdzie czas. Nie staraj się na siłę przyspieszać relacji waszego związku. Czasami jest tak, że to właśnie chłopak jest tą ostrożniejszą stroną. Skoro nie jest jeszcze gotowy do pocałunków z języczkiem, uszanuj to.
Jeśli na prawdę się kochacie możesz również powiedzieć chłopakowi o swoich wątpliwościach bez obawy, że Cię wyśmieje. Może po prostu on boi się twojej reakcji?.
Jestem pewna, że na efekty długo nie poczekasz. ;)
Frysbie_

piątek, 30 września 2011

Czy on się mną tylko bawi?

Dobra... Mam problem
Bo nie wiem czy on sie mną bawi czy co ?
Mówi jedno a robi drugie...
A więc widze go 3 razyw tygodniu..
znamy się już niecałe 4 miesiące.
On od początku wpadł mi w oko ja mu chyba też Pislaismy smsy i wgl.
aż w końcu powiedział, ze mu sie podobam i że mnie kocha . wiele razy pytałam sie czy to na powaznie on tak mówi to 'kocham Cię'
On zawsze odpowiadał, ze tak.
Ja sie chyba zakochałam.. sama nei wiem już.
No i nie ufam mu zbytnio bo mam wrazenie, ze on tak każdej dziewczynie mówi.
Bo raz mówił, ze pisze smsy z Anią i Magdą.
no i stworzyłam konto na nk i tam jestem wgl. inną dziewczyną inne dane jakieś zdjęcia z neta i pisze z nim i w końcu spytałam się czy jest taka dziewczyna z którą chciałby on chodzić i odpisał... 'Weronika' a Ja mam na imię Marta ;// załamałam się :(( I tak wgl. przez niego sie tnę ... pale i pije alkohol a to wszystko po to, żeby zapomnieć..Cięcie-Żeby miłość nie bolała przenieść ból an inne części choć prawdę mówiąc te cięcia jak sie tne to nie bolą dopiero potem. Palenie- Żeby sie czymś zająć i nie myslec o nim Papierosy sprawiają, ze jestem spokojniejsza.. a alkohol po prostu odpływam...
I dziś znów z nim pisałam i on znów pisał, ze mnie kocha !
Co ja mam kur** o tym wszystkim myśleć ? Czy on sie mną bawi ? Daje zbędne nadzieje ? i jak wyjść z nałogów :( ?


Blondy_

 
Droga Blondy_
Jeśli chodzi o mnie, używki są tu najmniej potrzebne. Wiem, że być może po ich zażyciu czujesz ulgę, ale to i tak nic nie zmieni. Gdy ból się skończy, gdy alkohol przestanie działać wrócisz znów do tej samej, szarej rzeczywistości. Nic się nie zmieni, a jedynie ty, z ładnej dziewczyny staniesz się wrakiem człowieka. Nie chcę decydować za Ciebie, a więc ogólną decyzję zostawiam Tobie, ale ów chłopak najwyraźniej się tobą bawi.. Co to za ideał, który mówi-kocham, a za chwilę rzuca dla innej..? Taki chłopak Ci przecież nie potrzebny. A na takiego właśnie według opisu, wygląda twój kolega. Jak widać słowo - kocham.. w jego ustach nic nie znaczy, skoro powtarza je tak często i to nie tylko tobie. Nazywając wasze uczucie miłością może mieć na myśli przyjaźń. Przyjaciele też często darzą się pewnym uczuciem, jednak różni się ono nieco od zakochania. Twojemu kumplowi albo chodzi właśnie o ten rodzaj miłości, albo po prostu nie zna znaczenia słowa - kocham. Skoro przyszłość, czyli chodzenie i tak planuje z inną osobą, to po co w ogóle daje Ci nadzieję, na coś więcej? Nie rozumiem jego typu postępowania. Zaręczam Ci, że troje, a już nie mówiąc o większej ilości osób w związku - to już prawdziwy tłok. I skoro chłopak nie może się już zdecydować, którą z was wybrać i plącze się w zeznaniach - radzę się zastanowić, czy chcesz chłopaka, którego sytuacja w przeszłości nie była jasna. Skoro woli Weronikę to niech z nią chodzi. Może kiedyś dowie się co stracił. Ale dla Ciebie to może i dobrze. Teraz będziesz się zadręczać i żałować, że wam nie wyszło. Wiem, że to trudne. Ale w przyszłości poczujesz ulgę. Bo skoro teraz niby kręci z tamtą, a mówi Tobie, że Cię kocha, to skąd masz pewność, że za np. miesiąc nie zmieni zdania? Ciebie też mógłby potraktować tak samo. A gdybyś jeszcze wiele pracy włożyła w ten związek miałabyś o wiele więcej do stracenia.
Mimo wszystko mam nadzieję, że wszystko skończy się szczęśliwie. I jeżeli nie z tym chłopakiem, to z innym będziesz planować przyszłość. Zakochasz się jeszcze nie raz. A może akurat następna miłość będzie szczęśliwsza. ;)
Frysbie_

czwartek, 29 września 2011

On jest zazdrosny o wszystko co robię!

Mój chłopak jest strasznie zazdrosny. Jestem z nim 5 miesięcy a mam zakazy dosłownie na wszystko. Nie mogę wychodzić z koleżankami do kina, na spacery, bo on wtedy się gniewa i mówi, że koleżanki są dla mnie ważniejsze. Nie mogę mieć żadnych photoblogów ani fotki, bo on twierdzi, że będą to komentować jacyś chłopacy, a on sobie tego nie życzy. Dzień, w dzień sprawdza moją pocztę email i naszą klasę. Gdy jesteśmy w szkole na każdej przerwie muszę z nim być, bo się pogniewa. Gdy mam przed nim tajemnicę obraża się na mnie. Pousuwał mi z telefonu wszystkie kontakty chłopaków. Gdy stoimy razem i podejdzie do mnie np jakaś koleżanka i z nią rozmawiam, to potem on robi wielką awanturę przy wszystkiech. A gdy mu powiedziałam, że zerwę z nim jak będzie się tak dalej zachowywał to zaszantażował mnie, że sobie coś zrobi i mi też. Nosi również żyletkę cały czas przy sobie, pod klapką do baterii w telefonie. Ja już nie wiem co mam robić. To jest straszne.Najgorsze jest to, że ja chyba go już nie kocham, ale boję się że jak mu to powiem to naprawdę mi coś zrobi i sobie też... On jest do tego zdolny. Błagam pomóżcie mi i poradźcie coś.!! Co mam robić????

~szmajlowa,

  
 
Najwyraźniej twój chłopak zapomniał, że w tym związku liczysz się również ty. To, że jest o Ciebie zazdrosny dało by się nawet jakoś wytłumaczyć, zresztą w większości przypadkach zazdrość idzie w parze z miłością. Chodzi mi jednak o taką pozytywną zazdrość bo ta opisana przez Ciebie przekracza wszelkie granice. Twój chłopak rzeczywiście przesadza. Jeżeli próbowałaś mu już tłumaczyć, że jego zachowanie Ci się podoba, jeżeli groziłaś, że z nim zerwiesz, a on dalej robi swoje i do tego się odgraża to radzę powiadomić o tym kogoś dorosłego. Po pierwsze, jeżeli już nic do niego nie czujesz - zerwij. Tym sposobem jakim on teraz działa mogłabyś być z nim do końca życia. Jeżeli teraz Cię szantażuje będzie to robił nadal, tak długo dopóki nie znajdziesz siły, aby to wszystko przerwać. Kiedy już rozstanie będziesz miała za sobą przygotuj się na to, że on Ci tak łatwo spokoju nie da. Jak widzę sama to zauważasz, więc to też jest duży plus. Jeżeli spełnienie jego gróźb jest rzeczywiście prawdopodobne [nie wiem, nie znam go - więc tylko ty możesz to zaobserwować] musisz powiedzieć o nich komuś dorosłemu. Innego wyjścia nie ma. Poinformuj też o tym swoją przyjaciółkę, lub bliższą koleżankę jeżeli takową posiadasz. Będziesz miała przynajmniej możliwość się wygadać nie bojąc, że nie dotrzyma ona tajemnicy, a być może podsunie ci akurat jakieś lepsze od mojego rozwiązanie. Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. Powodzenia. ;)
Frysbie_
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x