wtorek, 1 listopada 2011

Czy powiedzieć mu prawdę?

Witajcie dziewczyny. Jesteście moją ostatnią deską ratunku, jakkolwiek to głupio zabrzmi. Nie wiem, do jekiej kategorii przydzieliłybyście to pytanie, pewnie do Chłopców, ale nie w tym rzecz. Więc prosze o odpowiedź w komentarzu. Bardzo proszę, błagam.
Jest ktoś, kto mi się podoba. O tym pisałam już wcześniej, ale niesety nie doczekałam się odpowiedzi :( Pytałam się, co mogę zrobić, aby go poznać, bo widujemy się raz w tygodniu i nie zamieniłam z nim słowa. Otóż posunęłam się w nie tą stronę co trzeba i napisałam do Niego jako nie ja. Jest kilka lat starszy, ale bardzo wyrozumiały, miły i mądry. Zaprzyjaźniliśmy się, a On chce o mnie wiedzieć coraz więcej. Nie chcę, nie chcę, wcale nie chcę się w tym dalej plątać, ale gdybym przerwała ten kontakt złamałabym się. Jest dla mnie bardzo ważną osobą, mimo tego że nie zna prawdziwej mnie. To dla mnie takie trudne pozbierać się i powiedzieć prawdę. Wtedy zniszczyłabym wszystko na czym mi zależy. Błagam, dziewczyny, ja wcalę po nocach nie śpię, jestem strasznie zdołowana, pomóżcie :( Podpowiedzcie, co mam zrobić, aby wyjść na prostą. To dla mnie najgorsze chwile w życiu, a w szkole tyle do zrobienia. Zawalę wszystko. Błagam, pomóżcie :(

~Koszalinka

  

Droga Koszalinko!
Przede wszystkim gratuluję odwagi i chęci zmiany czegokolwiek. Już samo to, że zrobiłaś coś takiego zasługuje na podziw, bo uwierz, że wiele dziewczyn nie byłoby na to stać:) Zresztą chyba sama najlepiej wiesz, jakie to było trudne. Napisałaś do niego i okazał się wspaniałym chłopakiem, mądrym, miłym, chce wiedzieć też coś o Tobie, a Wasza znajomość się rozwija.
No więc moim zdaniem jednak powinnaś się ujawnić. Niezwykle trudno będzie Ci żyć ze świadomością, że okłamujesz osobę, na której Ci zależy i jest dla Ciebie bardzo ważna. Radziłabym namówić go na spotkanie. Rozumiem, że to będzie dla Ciebie trudne, ale chyba o wiele trudniejsze będzie życie w kłamstwie. Kiedy już dojdzie do spotkania, to nie bądź zaskoczona, że będzie mógł się zdziwić. Przygotuj się na to. Wytłumacz mu wszystko. Wszystko zgodnie z prawdą- że bardzo bałaś się zagadać, nie widziałaś innej szansy na skontaktowanie się z nim oprócz tej, którą wykorzystałaś. Jeśli, jak piszesz, jest wyrozumiały i mądry, to powinien to zrozumieć. Przecież już Cię zna, nie jesteś dla niego kimś nieznajomym, obcym. Weź pod uwagę to, że on chce Cię poznawać coraz lepiej, coraz bliżej. To bardzo dobrze świadczy o nim, o Waszej znajomości i możliwości przerodzenia się jej w coś głębszego.
 I Twoja sytuacja wcale nie wydaje mi się taka zła, beznadziejna. Uważaj w szkole, nie popsuj swojej sytuacji, bo przecież nie ma się czym tak bardzo przejmować. Uwierz, że nie jest źle:) Jeszcze raz powtarzam, że jeśli naprawdę jest taki, jak go opisujesz, jak go widzisz, to będzie dobrze:)
Życzę powodzenia:)
Charlotte

poniedziałek, 31 października 2011

Czy mogę wierzyć jego zapewnieniom?

Cześć. Czytam waszego bloga od niedawna i bardzo mi się podoba.
Otóż, mój problem dotyczy chłopaka(a o co by innego?) Chodzę z nim od jakiś 3-4 miesięcy, a znamy się od jakiś 5 miesięcy. Kiedy go poznałam, wiedziałam, że to właśnie ,,ten''! Wszystko mimo wszelkich kłótni jest okej, zawsze się godzimy. Przed Sylwestrem wyjechałam na weekend do stolicy. On wybrał się ze znajomymi na basen. Z kumplem i dwoma kumpelkami. Otóż kumpel to będzie literka X, jedna kumpela - Y, druga kumpela Z. Otóż chłopak X i kumpela Y chodzą ze sobą, więc na basenie chcieli spędzić ,,trochę'' więcej czasu ze sobą, więc kumpela Z z moim chłopakiem zostali sami. Razem spędzili ze sobą więcej czasu. Jakoś mi to nie odpowiada, ponieważ kiedyś podkochiwała się w nim. Pytałam się go, czy między nimi coś nie zaszło, on mi twierdzi, że NIE. Jak ja jeszcze się z nim nie znałam to spędzali ze sobą więcej czasu, rozmawiali, itd. Kiedy kumpela Z poznała nas, to jakoś między nimi się popsuło, a jak zaczęliśmy ze sobą chodzić, to już w ogóle. Przypuszczam, że on ją kiedyś kochał. Zaprzecza, że to nieprawda, że tylko ja się liczę, itd. Dzisiaj niemal przez to się rozstaliśmy. Wiem, że jestem straszną zazdrośnicą, ale nie chcę przechodzić kolejnej zdrady. Więc? Co ja mam zrobić?
Liczę na szybką odpowiedź.

~Madzia, 14 lat

 
Droga Madziu!
To, że twój chłopak w chwili gdy Cię zobaczył - wybrał właśnie Ciebie, chyba o czymś świadczy. To, że panna Z się w nim kochała nie znaczy, że on odwzajemniał uczucie. Twierdzi, że nie.. więc czemu miałabyś mu nie wierzyć? Nawet jeśli kłamie, to, że kiedyś coś do niej czuł nie znaczy, że tak jest również teraz. Czy gdyby Twoja kumpela poszła z jednym chłopakiem i wbrew Twoim protestom zostawiła Cię w towarzystwie np. Twojego eks siedziałabyś cicho jak myszka, czy próbowała coś do niego zagaić? Przecież przed spotkaniem ciebie chłopak mógł mieć 100.. innych dziewczyn, ale pojawiłaś się ty. On twierdzi, że kocha właśnie Ciebie! Jak na mój gust szukasz dziury w całym.
Co masz zrobić? Przede wszystkim wyluzować. Cóż więcej do szczęścia potrzebne, jak nie kochający chłopak? Ty takiego masz. Co mają powiedzieć dziewczyny, których sympatie przyjaźnią się ze swoimi eks? Są przecież w o wiele gorszej sytuacji niż ty. Zareaguj dopiero w tedy gdy rzeczywiście coś będzie na rzeczy.. mianowicie - koleś nie będzie miał dla Ciebie czasu itp.
Przeproś go za te wszystkie wyrzuty, które ostatnio od Ciebie wysłuchiwał. Wiem, że w tej chwili wygląda na to, że faworyzuję Twojego chłopaka, ale to nie prawda. Patrząc obiektywnie na tą sytuację wina leży właśnie po Twojej stronie.
Napisałaś, że nie chcesz przechodzić kolejnej zdrady?
Po pierwsze - ktoś Cię już zdradził?
Po drugie - rozmowy i spotkania to jeszcze nie zdrada. Tym bardziej przypadkowe, czy wymuszone, tak jak w Twoim wypadku.
Sama musisz sobie odpowiedzieć na te pytania i stwierdzić co będzie słuszną odpowiedzią. Trzymam kciuki za znalezienie tej poprawnej. 
Frysbie_

niedziela, 30 października 2011

Czy się narzucam?

hej ;* mam pewien problem. Otóż zaczęłam pisać z pewnym chłopakiem, który oczywiście bardzo mi się podoba. Sama do niego napisałam. Od tamtej pory jak piszę najczęściej, on dość rzadko. I to najczęściej ja zadaję pytania. Nie wiem czy jest sens kontynuuować tą znajomość, czy może mu się narzucam?
Dodam, że chodziłam z nim do szkoły, ale wtedy mnie jeszcze nie znał. Nie spotkaliśmy się też ani razu w "realu". Dziękuje za ewentualną odp

~Misia

Droga Misiu!
Nieraz jest tak, że to właśnie dziewczyna musi zrobić pierwszy krok. Zrobiłaś go, więc nie możesz sobie zarzucić, że nie próbowałaś. Aczkolwiek ze strony chłopaka nie widać jednak zbytniego entuzjazmu. Zakochany, bądź zauroczony chłopak zrobi niemal wszystko dla swojej dziewczyny. Wydaje mi się więc, że Twój kolega nie podziela Twoich uczuć. Jest jeszcze możliwość, że jest zbyt nieśmiały. Wydaje mi się jednak, że skoro pierwszy krok wykonałaś powinien rozmawiać na luzie. Przynajmniej na GG. Jeżeli niezbyt pali się do odpowiadania na Twoje wiadomości - być może rzeczywiście nie ma ochoty z Tobą gadać. No, ale możesz spróbować..
Zaproponuj mu spotkanie w realu. Jeżeli odmówi, albo zacznie kręcić - spasuj. To nie ma sensu. Jeżeli jednak się zgodzi, zdaj się na siebie. Nie udawaj kogoś kim nie jesteś.. w końcu Ci się to znudzi, a i chłopak nie będzie zadowolony z tego, że 'kupił' kota w worku.
Mimo wszystko wydaje mi się, że nie powinnaś naciskaj. Polecam coś takiego:
przestajesz do niego pisać. Kiedy zatęskni - sam się odezwie. Takie jest moje zdanie. Ale zrób jak zechcesz. Tylko zbytnio nie naciskaj. Bo chłopcy tego nie lubią. Powodzenia. ;)
Frysbie_

sobota, 29 października 2011

Remont pokoju


  Kochana Załogo NBS.
Chciałabym z góry podziękować za odpowiedź jak i wcześniejsze notki, zwłaszcza dotyczące mody- bardzo się przydadzą. Mam mały problem związany z mieszkaniem. Otóż mam 15 lat (2 gimnazjum) i rok temu przeprowadziłam się na inne osiedle (teraz mieszkanie nie jest wynajęte, a nasze). Świetnie czuję się w nowym miejscu, nie tęsknię za starym osiedlem. Mój problem dotyczy pokoju. Kupiliśmy największe mieszkanie w bloku. Mam pokój z młodszą o 2 lata siostrą. Do tej pory wszystko było okej, jednak chciałam wyremontować pokój. Nie chciałam się tym dzielić z rodziną, wiedziałam jaka będzie reakcja. Jestem pasjonatką mody (amatorką szafiarką), więc styl mam nieco inny niż pozostali, również we wnętrzu chciałabym mieć kawałek siebie. Pokój- szare ściany, meble z poprzedniego mieszkania, nowa lampa i to na tyle. Problem w tym, że na półkach stoją same kucyki, maskotki, niepotrzebne bibeloty siostry. Rozumiem, lubi zwierzęta, ale mogłaby odstąpić kilka półek mi. Najchętniej sama za wszystko zapłacę, byleby mieć swój kawałek, jednak rodzice się nie zgadzają. Chcę mieć swoją przestrzeń! Niemożliwe jest wybudowanie ściany, żebym miała pokój dla siebie. Siostra nie zgadza się na usunięcie zabawek, rodzice na żaden remont, twierdzą, że tak nam starczy do końca życia. Owszem, kiedyś tolerowałam to, nie przejmowałam się tym, ale dorastam, co innego mnie interesuje. Jak przekonać rodziców do remontu? Jak siostrę do porządków? Jeśli coś lubię (jak np. czasopisma Monki) dbam o to (Monki szczelnie chowam w folii, wszystkie razem, równiutko, nie pozwalam gnieść, drzeć etc) jak ich przekonać? Przede wszystkim chciałabym pomalować ściany, wymienić (albo pomalować) meble, dołożyć parę jelenich rogów na ścianę, obraz etc. Proszę o pomoc. 

~szymek vel rudzielec



Kochana!
Cóż, mieszkanie w cztery osoby na małej powierzchni zdecydowanie opiera się na kompromisach. Cała przestrzeń jest wspólna, choćby dlatego, że ktokolwiek przechodząc obok twojego pokoju, będzie miał trudności z ignorowaniem rogów jelenich na ścianie. W tym ewentualni goście lub inne ważne osobistości, które być może zawitają w Twoje progi. Sądzę, że to może być powodem odmowy Twoich rodziców.
Zaproponuj im, aby podzielić pokój "na pół". Zarówno Twoja siostra i ty będziecie miały swój własny kącik. Myślę, że to powinno zadziałaś. Mam na myśli: rodzice powinni się zgodzić. A już oni przekonają twoją siostrę. Wtedy już będziesz miała swój kawałek miejsca do zagospodarowania.
A jeśli chodzi o ozdoby, może pomyśl nad czymś mniej trwałym? Mam na myśli fakt, że remont to dość kosztowna sprawa, Twoi rodzice mogą się obawiać, że po chwili "odpodoba ci się" wystrój i będziesz chciała ponownie wszytsko zmieniać.
Proponuję wymyślić coś, co nie wymaga przemalowywania ścian, robienia w nich dziur lub innych trwałych zmian. Czy zamiast malować ściany, nie lepiej kupić kilka wielkich plakatów i delikatnie ich przyczepić do ściany? Proponuję, byś pomyślała nad takimi rozwiązaniami, które nie wymagaja trwałych zmian, jak to powiedziałam wyżej.
Uściski,
Kwaskowa

Nie chcę być dłużej zależna od przyjaciółki.


 mam 15 lat 
prooooosze odpowiedźcie na mój problem! bardzo, bardzo mi na tym zależy! no więc zawsze byłam zależna od przyjaciółki, chociaż ona wcale tego ode mnie nie wymagała. nie wiem czemu ale bez niej np. w szkole czuję się niezaradna i boję się normalnie funkcjonować . ale kiedy ona jest, wszystko jest w porządku. ostatnio przyjaciółka zachorowała i nie chodziła do szkoły przez tydzień, więc ja też wymusiłam na mamie, że nie pójdę. nie było jej, bo wyjechała, to ja też zostałam w domu. koleżanki chcą umówić się ze mną na wypad do miasta czy coś, ale ja nie chcę, bo się boję. z przyjaciółką byłoby mi lepiej. teraz jesteśmy w ostatniej kl. gimnazjum i przyjaciółka sie potem wyprowadza, wiec obie pójdziemy do innych szkół. okropnie sie boje, ze nie poradze sobie bez niej. mam juz mnóstwo opuszczonych godzin w szkole, m. in dlatego ze sama duzo chorowalam + dni, kiedy nie szlam, bo JEJ nie bylo. chce to zmienic, zwalczyć jakoś ale nie umiem. 
prosze was o pomoc! co mam z tym zrobić? nie chcę być dłużej zależna! męczę się przez to i ciężko mi podejmować samodzielnie decyzje! zawsze najważniejsza jest dla mnie przyjaciółka! przez to zniszczyłam wiele fajnych kontaktów z innymi osobami . jestem sama sobie winna. pomooocy! ;( 


~Zależna

Kochana!
 Myślę, co mam Ci poradzić i widzę tylko jedno wyjście. Musisz przestać bać się ludzi i patrzeć na swoją przyjaciółkę. Rozumiem, że bardzo Ci na niej zależy, ale przecież Twoje decyzje nie wpłyną na Wasze kontakty. Niedługo zmiana szkoły, nowi ludzie, nowe otoczenie. Przy wyborze dotyczącym Twojej przyszłości nie możesz sugerować się decyzjami przyjaciółki. Każdy ma swoje życie, swoje zainteresowania i Ty też powinnaś mieć swoje zdanie. Nie zmieniaj planów tylko dlatego, że boisz się, że sobie nie poradzisz. Przecież do niczego Cię to nie doprowadzi.
 Przede wszystkim pomyśl czego konkretnie się boisz. Spisz sobie to wszystko i przemyśl, czy naprawdę masz powód do strachu. Spróbuj znaleźć rozwiązanie na każdy problem. Czasem watro sobie powiedzieć: "hej, czego ja się boję? jestem człowiekiem, każdy ma wady, ale przecież nie może być źle! a co mi się może stać? nic!". Pozytywne myślenie pomaga.:)
 Zapisz sobie wszystkie Twoje pozytywne cechy. W chwilach słabości wracaj do nich i nie zapominaj, że co by się nie działo, zawsze sobie pradzisz.
 Jeśli Twoja przyjaciółka nie może wyjść, jest chora, nie zostawaj w domu. Spotykaj się z koleżankami, przecież dookoła jest naprawdę wielu fajnych ludzi. Tym bardziej, że koleżanki chcą się z Tobą spotykać. Nie lekceważ tego. Nie zamykaj się na jedną osobę, bo czasem właśnie to sprawia, że zaczynamy zamykać się też w sobie.
 To że masz innych znajomych nie znaczy, że musisz zrywać kontakty z przyjaciółką. Nie może być tak, że robisz wszystko to, co ona. Zobacz ile z życia tracisz! Najtrudniejsze są początki. Jeśli już bliżej się zapoznasz z koleżankami z klasy, wcale nie będzie Ci ciężko. Po prostu musisz zobaczyć, że ta dziewczyna nie jest jednyną na świecie.
 Jeśli zawsze będziesz mówiła sobie, że nie dasz rady, nie zrobisz czegoś to tak będzie. Wszystko zależy od nastawienia. Przecież nie dowiesz się, jeżeli nie spróbujesz. Co Ci szkodzi? Możesz jedynie zyskać. Zacznij stawiać siebie na pierwszym miejscu. Rób to, na co masz ochotę. Wszystko zależy od odrobiny odwagi. Nie spisuj rzeczy od razu na straty. Spróbuj myśleć pozytywnie!:)
 W tej sytuacji niewiele mogę Ci poradzić, bo wszystko zależy od Ciebie. Z własnego doświadczenie wiem, że marudzenie nie pomaga. Zaciśnij zęby i idź do tej szkoły, nawet jeśli nie ma Twojej przyjaciółki. Lepiej jest próbować czegoś i ponosić klęskę, niż w ogóle nie próbować. Myślę, że skoro Twoje rówieśniczki chcą się z Tobą spotykać, będzie Ci łatwo i już niedługo przekonasz się, że masz dużo znajomych, tylko nigdy wcześniej tego nie widziałaś.:)
 Życzę Ci powodzenia w pokonaniu własnego lęku! Jestem pewna, że sobie poradzisz.
 Margaret

Prawo


Prawo nie należy do łatwych kierunków.
Maturę trzeba zdać bardzo dobrze, nie tylko ze względu na późniejszy poziom nauczania, ale także z powodu ogromnej liczby chętnych na jedno miejsce.
 

Poza wzorowymi ocenami najlepiej, by przedmioty kierunkowe należały do grupy humanistycznych – chodzi o język ojczysty oraz obcy, historię i wiedzę o społeczeństwie.

Jakie cechy powinna mieć osoba , która w przyszłości chciałaby pójść na studia prawnicze?
-Musi być wytrwała i wytrzymała psychicznie,
-Niezbędna jest wrażliwość, umiejętność obserwacji, takt i wysoka kultura osobista,
-Konieczna jest także obowiązkowość i uczciwość.

Myślenie: „Zrobię aplikację i zacznę zarabiać mnóstwo pieniędzy” jest krótkowzroczne, bo tak jak we wszystkich innych zawodach najwięcej zarabiają wybitni specjaliści, sukces osiągają najbardziej przebojowi, a zarazem najbardziej rzetelni.

Co po gimnazjum?
Masz do wyboru 3 możliwości:
a) liceum ogólnokształcące o profilu humanistycznym
b)liceum ogólnokształcące o profilu społecznym(prawnym)
c)liceum profilowane o profilu administracyjnym.

Czego warto się uczyć?
Wszystkiego ;)
Najwięcej uwagi poświęć jednak językom obcym, językowi polskiemu, wiedzy o społeczeństwie i historii.

Co nieco o studiach:
Program studiów i obowiązujące studentów zaliczenia oraz egzaminy na studiach stacjonarnych i niestacjonarnych są jednakowe.
Studia trwają pięć lat i obejmują zarówno dyscypliny ogólne (tj. logika, wstęp do prawoznawstwa, filozofia, socjologia), dyscypliny historyczne (prawo rzymskie, historia państwa i prawa, historia doktryn polityczno-prawnych), a także dyscypliny związane z poszczególnymi dziedzinami prawa (prawo i postępowanie administracyjne, cywilne, karne, prawo handlowe, finansowe, międzynarodowe itp.).
Każdemu z przedmiotów, a także każdemu z rodzajów prowadzonych zajęć, przypisana została określona liczba punktów.
Student w okresie studiów musi uzyskać co najmniej 300 punktów.
Do zaliczenia każdego roku studiów koniecznym jest uzyskanie 60 punktów.
Program ECTS zakłada od III roku studiów możliwość swobodnego kształtowania programu studiów przez studenta.
Dopuszcza on dokonywanie przez niego wyboru zajęć, w których chce on uczestniczyć, a także egzaminów, które chce zdawać w ramach poszczególnych lat studiów.
Tym samym pozwala studentowi na pogłębianie wiedzy w ramach wybranej przez niego specjalizacji.

W ramach pięciu lat studiów student obowiązany jest do 13 egzaminów obowiązkowych z przedmiotów obowiązkowych: Logicznych podstaw prawoznawstwa, Wstępu do prawoznawstwa, Historii państwa i prawa Polski, Historii powszechnej państwa i prawa, Prawa rzymskiego, Prawa cywilnego cz. I i II, Prawa karnego, Prawa konstytucyjnego, Prawa międzynarodowego publicznego, Prawa administracyjnego, Prawa Unii Europejskiej, Filozofii prawa.
Przedmioty kursowe (nieobowiązkowe):
Student od III roku studiów ma możliwość swobodnego kształtowania swojego programu studiów poprzez wybór przedmiotów kursowych (nieobowiązkowych).
Oferta w tym zakresie obejmuje m.in.: Socjologię prawa, Historię doktryn polityczno- prawnych, Prawo publiczne gospodarcze, Prawo rolne, Prawo pracy, Ubezpieczenia społeczne, Prawo finansowe, Prawo handlowe, Prawo międzynarodowe prywatne, Postępowanie karne, Postępowanie administracyjne, Postępowanie cywilne, Naukę o administracji publicznej.


Zasady kwalifikacji dla kandydatów z nową maturą:
W postępowaniu kwalifikacyjnym brane są pod uwagę wyniki egzaminów maturalnych z następujących przedmiotów:
- historia – poziom podstawowy albo rozszerzony
 -wiedza o społeczeństwie (WOS) – poziom podstawowy albo rozszerzony
 -język obcy – poziom podstawowy albo rozszerzony

Wynik końcowy z postępowania kwalifikacyjnego stanowi sumę punktów z poszczególnych przedmiotów, uzyskanych zgodnie z powyższymi zasadami.
Łącznie w ramach postępowania kwalifikacyjnego będzie można otrzymać maksymalnie 525 punktów:
210 punktów z historii
210 punktów z WOS
105 punktów z języka obcego.


Zasady kwalifikacji dla kandydatów Maturą Międzynarodową:
W postępowaniu kwalifikacyjnym brane są pod uwagę wyniki egzaminów maturalnych z następujących przedmiotów:
- historia – poziom niższy (SL) albo wyższy (HL)
 -jeden język obcy spośród następujących: angielski, francuski, niemiecki, rosyjski, włoski, hiszpański – poziom niższy (SL) albo wyższy (HL)
-matematyka lub jeden z przedmiotów wybranych przez kandydata z grupy przedmiotów społecznych (Individuals and Societies) – poziom niższy (SL) lub wyższy (HL)

Na podstawie wyników uzyskanych w postępowaniu kwalifikacyjnym przez wszystkich kandydatów tworzy się jedną listę według malejącej kolejności uzyskanej liczby punktów.
Lista ta określa kolejność przyjmowania na studia kandydatów w ramach limitu miejsc.
Łącznie w ramach postępowania kwalifikacyjnego można otrzymać maksymalnie 525 punktów.

Ulgi w postępowaniu kwalifikacyjnym:
Maksymalną liczbę punktów możliwych do zdobycia w postępowaniu kwalifikacyjnym uzyskują:
-LAUREACI olimpiady przedmiotowej szczebla centralnego:
 a)Olimpiady Historycznej,
 b)Olimpiady Wiedzy o Polsce i Świecie Współczesnym;
-LAUREACI, którzy zajęli jedno z trzech pierwszych miejsc w:
a)Olimpiadzie Wiedzy o Prawach Człowieka „Demokracja – Prawa Człowieka – Rządy Prawa”
b)Ogólnopolskim Konkursie „Parlamentaryzm w Polsce”;
-LAUREACI:
a)polskich eliminacji Konkursu Prac Młodych Naukowców Unii Europejskiej.

Trzeba pamiętać, że studia prawnicze są bardzo ciężkimi, studiami.
Już sam proces rekrutacyjny jest bardzo trudny, a co dopiero nauka.


Zanim zdecydujecie się na taki rodzaj studiów zastanówcie się czy sprostacie…
Czy jesteście obowiązkowi?
Czy systematycznie się uczycie?
Czy jesteście wytrwali?

Jeśli na którekolwiek z pytań odpowiedzieliście „Nie.”- ten kierunek nie jest dla Was.
Pozdrawiam,
Ina
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x