środa, 9 maja 2012

Jak zasugerować, żeby mnie spytał o chodzenie?

Kochana Załogo NBS! Mam problem związany z płcią przeciwną. Od pół roku spotykam się z Kacprem(rok starszy). Z początku miał on dziewczynę, więc z jego strony te spotkania były czysto przyjacielskie. Mnie on się podobał od początku. Jego dziewczyna była zazdrosna o naszą relację, zaczęło się coraz bardziej między nimi psuć. Nasze spotkania były zawsze owite aluzjami, brał mnie na kolana, mówił, że go podniecam. Nie miałam wyrzutów sumienia - naprawdę chciałam z nim być (chociaż wtedy mówił, że prawdopodobnie nigdy nie będziemy). W końcu zerwali ze sobą, dopiero później dowiedziałam się, że to ja byłam powodem rozstania. Po miesiącu spędzaliśmy ze sobą cudownie czas, doszło do pocałunków - jestem bardzo szczęśliwa! Zapewnił mnie, że zerwał z tamtą dziewczyną, bo się we mnie zakochał. Mój problem tkwi w tym, że oficjalnie nie poprosił mnie bym "została jego dziewczyną". Moi przyjaciele mówią, że on nie jest dla mnie. Moja najlepsza przyjaciółka postrzega go jako osobę niedecydowaną, niestałą i narwaną (owszem, pytając mnie o moja intymne sprawy może wydaje się lekko zboczony, ale nie myśli o seksie, jak sam mówił) - sądzi, że on nie obiecując mi niczego może później mówić, że do niczego się nie zobowiązywał. Według mnie, to właściwie tylko formalność, jednak nawet jeśli, to tym bardziej to jedno pytanie nie powinno być dla niego problemem. Teraz zmienia szkołę (wcześniej chodziliśmy do jednej) i boję się, że stracimy ze sobą kontakt. Mam mu jakoś zasugerować, by poprosił bym została jego dziewczyną? Sama nie wiem, co o tym wszystkim myśleć - z góry dziękuję za pomoc!

~ Ona


Droga Ona!

Pierwsze, nad czym powinnaś się zastanowić, to czy jak będzie się zachowywał ten chłopak, kiedy już będziecie razem. Już tłumaczę, o co mi chodzi. W końcu jeśli będąc z tamtą dziewczyną właściwie flirtował z tobą, bo takie zachowanie może mu się jeszcze przytrafić, tylko wtedy to ciebie będzie zdradzać. Czy jesteś pewna, że nie byłabyś później w sytuacji podobnej, do jego poprzedniej dziewczyny? Ciężko mi to mówić, ale ludzie rzadko się zmieniają aż tak bardzo, a on ma chyba charakter "podrywacza".
No, ale jeśli wiesz, że tak się nie stanie i uważasz, że będziecie udaną parą, to już pomagam na prawdziwy problem. Jeśli jesteś śmiałą osobą, to sama możesz zadać to decydujące pytanie, które przecież jest właściwie formalnością, czyli "Czy zostałbyś moim chłopakiem?". Możesz też zapytać czy wy jesteście parą czy nie, bo nie wiesz i chciałabyś to usłyszeć od niego. Albo można też pytaniem "Czy myślisz, że możemy się już uznać za parę?". Jednak wiadomo, że nie wszyscy są tak śmiali, więc potrzebujemy też kilku porad dla tych nieśmiałych dziewcząt. Można sobie z tą sytuacją poradzić podstępem. Przykładowo wymyślamy jakąś fikcyjną (lub nie) koleżankę i mówimy, że ona zapytała czy jesteście razem z Kacprem czy nie. A ty po takim pytaniu zastanowiłaś się, nie umiałaś wymyślić odpowiedzi i dlatego teraz pytasz o to bezpośrednio chłopaka. To tylko przykład możesz też wymyślić inne sytuacje, ale oczywiście to nie jest jedyny sposób. Możesz też od razu zacząć go traktować jako chłopaka i dopilnować, żeby się o tym dowiedział. Znaczy, że możesz mówić do niego, że cieszysz się, że masz takiego cudownego chłopaka i inne takie.
Coś z tego wszystkiego powinno zadziałać.
Powodzenia!

Cocalotte.

Jak zarobić samej dodatkową gotówkę?



Moje pytanie dotyczy sposobu zarabiania na robótkach ręcznych. Głównie chciałam zapytać czy można coś zyskać na obrazkach robionych metodą haftu krzyżykowego. Gdy miałam to w szkole nauczycielka, jak również inne osoby, chwaliła moją pracę, głównie za staranność i ogólną estetykę. Rozglądałam się za takimi ofertami sprzedaży w internecie, jednak nigdzie indziej niż na allegro nie znalazłam. Interesuje mnie czy uda mi się coś za tym zarobić, (jeśli tak) to ile i gdzie mogłabym je próbować sprzedać. Może również znasz inne sposoby na zarobek, które nie kolidowałyby z obowiązkami szkolnymi?
PS Staram się uzbierać na szczytny cel - gitarę elektryczną ;)... za 2000 zł

~LittleMadKiller
   
Kochana LittleMadKiller!

Kto nie chciałby zdobyć trochę dodatkowych pieniędzy, nie musieć prosić rodziców o drobne na lody lub już nie drobne na ładny ciuszek? Nie ma takiej osoby. Problem w tym, że wielu po prostu się nie chce, albo, oczywiście, nie mają pomysłu jak zmienić zamierzenie w czyn. Dlatego napiszę tutaj o różnych sposobach na zarobek dla nastolatek.

1. Legalna praca

Jeśli masz masę wolnego czasu i chciałabyś zatrudnić się na pół etatu i w gruncie rzeczy pracować jak każdy inny dorosły(wiadomo, z pewnymi ograniczeniami), nie ma problemu. Jest tylko mały haczyk. Musisz mieć ukończone 16 lat. Wiążą się z tym również inne komplikacje. Na przykład pod koniec roku jesteś zobowiązana złożyć oświadczenie podatkowe. Trochę to uciążliwe. Dużym plusem jest stały i wyższy niż w innych przypadkach zarobek. Gdyby zainteresowała Cię taka praca poszukaj w Internecie ofert. Na pewno coś znajdziesz.

2. Po godzinach

Nie musisz pracować regularnie. Możesz zdecydować się również na zarobek trochę ”na czarno”. O dziwo jest wielu pracodawców, którym coś takiego odpowiada. Zazwyczaj polega to na sprzątaniu w firmie, sklepie, kawiarni, itp. Zajrzyj do paru miejsc i popytaj. Skup się głównie na miejscach, w którym jeszcze nie zatrudniono zawodowych sprzątaczek. Jeśli tego typu zajęcia Ci nie odpowiadają, szukaj dalej. Może uda się załapać na mycie włosów klientkom u fryzjera, segregowanie papierów w firmie, układanie produktów w sklepie spożywczym, roznoszenie zamówień w kawiarni. Najważniejsze jest to, aby myśleć kreatywnie i nie ustawać w poszukiwaniach.

3. Wakacje

Niby w tym czasie każdy marzy o odpoczynku. Jednak popatrz na to logicznie. Masz pełne dwa miesiące swobody, żadnych obowiązków, masa wolnego czasu. To chyba najlepszy moment aby zatroszczyć się o stan portfela. Tutaj otwiera się przed Tobą morze możliwości. Dobrą pracę zapewnia McDonalds. Jako nastolatka najprawdopodobniej wylądujesz na zmywaku lub przy przyrządzaniu kanapek. W wielu miejscach brakuje pracowników w czasie wakacji. Biorą urlopy, wyjeżdżają, a jak na złość to właśnie wtedy jest największy ruch. Skorzystaj z tego. Zastąp kogoś na urlopie. Dobrym zarobkiem było kiedyś wyjeżdżanie na całe dwa miesiące do pracy przy poziomkach czy czymś takim. Jednak obecnie mocno i zdecydowanie Ci to odradzam. Tyle się słyszy o niebezpieczeństwach jakie niesie za sobą takie rozwiązanie.

4. Sąsiedzi

Może się tego nie spodziewasz, ale osoby koło których mieszkasz mogą się stać konkretnym źródłem zarobku. Chyba najłatwiejszym sposobem jest opieka nad dziećmi. Przychodzisz na parę godzin gdy ich rodzice są chociażby w teatrze. Każdemu w końcu należy się odpoczynek. Pomagasz w lekcjach, bawisz się, grasz w jakieś gry. Nic trudnego. Może nie dostaniesz za to wielkich pieniędzy, ale na pewno wynagrodzenie będzie satysfakcjonujące. Możliwe jest również robienie zakupów i sprzątanie w mieszkaniach. Jeśli lubisz zwierzęta, na pewno spodoba Ci się wyprowadzenie psów na długie spacery. Sąsiadom odejdzie jedno zajęcie, a Tobie przybędzie kaski.

5.  Robótki ręczne

Teraz to o co głównie pytałaś. Jest duży popyt na własnoręcznie wykonywane przedmioty. Zapewniają oryginalność i wyjście poza szary tłum. Ludzie kupują bardzo chętnie, czasami nie zważając wręcz na cenę. Dlatego warto się tym zająć. Haftujesz, czyli moim zdaniem masz przed sobą przyszłość. Za obrazki zarobisz od kilku do kilkudziesięciu złotych, zależnie od wielkości. Jednak na Twoim miejscu odrzuciłabym tą opcję. Mało kto będzie chciał powiesić sobie coś takiego, nawet gdyby było nie wiem jak piękne. Niestety przy sprzedaży należy sugerować się tym czego chcą potencjalni klienci. Polecam zacząć wyszywać na koszulkach, spodniach, butach, torbach płóciennych i innych częściach garderoby. Kupujesz najtańsze produkty i zabierasz się do roboty. Uwierz mi, po dobrej reklamie masz zagwarantowaną sprzedaż. Innych pomysłów poszukaj w spisie notek przy robótkach ręcznych. Patrz co ludzie chcą kupować i to twórz. Biżuteria będzie dobrze odebrana tylko wtedy kiedy stworzysz ją naprawdę szaloną. Pochlapane pędzle, żarówki, kredki, słuchawki, co tylko znajdziesz. Zwykłe kolczyki z koralików nie zdobędą wielu popleczników pomimo swego piękna.

6. Chałupnictwo

Może to i brzmi dziwnie, ale uwierz, że jest świetną sprawą. Nie namęczysz się za bardzo, oferty to na przykład składanie długopisów, segregowanie koralików, haftowanie też się zdarza. Wszystko dostajesz, Twoim zadaniem jest jedynie wykonać co trzeba. Wynagrodzenie jest liczone zazwyczaj od sztuki i wacha się(w zależności od produktu) od paru groszy do paru złotych. Ofert jest w Internecie bardzo wiele. Jak we wszystkim uważaj na oszustów. Porozmawiaj z rodzicami i razem wybierzcie cos sensownego. Zachowaj ostrożność, a wyjdzie Ci to na dobre.

7. Konsultantka

Również nie trudne zajęcie. Potrzebujesz tylko łatwości kontaktu z ludźmi. Umawiasz się z jak największa liczbą osób, że gdy będą potrzebowały jakiś kosmetyków, Ty im je załatwisz. Bardzo się to opłaca gdy masz wiele takich znajomych. Dodatkowo sama płacisz mniej za produkty, zamiast iść do drogerii, dostajesz wszystko do domu. Najlepszą ofertę mają Avon i Oriflame. Są najbardziej popularne więc nikt nie będzie obawiał się oszustwa. Poszukaj ofert. 
    
8. Gdzie sprzedawać?

Odpowiedzi jest wiele, jednak w dużym stopniu streszczają się w słowie Internet. Próbuj na różnorakich portalach aukcyjnych(allegro, gumtree, świstak, itp.). Minusem jest bardzo duża konkurencja i natłok tego typu ogłoszeń. Dlatego polecam skorzystanie z blogów. Jeśli dobrze zareklamujesz swoją stronę, masz szansę na sukces. Zajmij się również Facebookiem i NK. Zacznij od swoich znajomych i ludzi ze szkoły. Aby wzmocnić akcję rozdawaj ulotki z adresem mini sklepiku, Twojego własnego. Najlepszym miejscem na robótki ręczne jest Pakamera Artystyczna. Zajrzyj, wystaw, natchnij się. Jeśli wolisz sprzedasz realną, a nie za pośrednictwem sieci są inne możliwości. Weź udział w jarmarku(za miejsce trzeba zapłacić parę groszy), zaproponuj swoje wyroby w małym sklepiku(oczywiście musisz umówić się z właścicielem na jakiś procent), rozprowadzaj pośród znajomych.

Jako nastolatka masz wiele możliwości zdobywania pieniędzy jednak musisz się wykazać wielką kreatywnością. Wymyślaj nowe produkty(zabierz się za szydełko, druty), twórz! Potem zajmij się mocno zakrojoną reklamą. Niech będzie o tobie głośno. Jeśli bardzo się postarasz, szybko zarobisz trochę kaski. Uprzedzam, że jest to ciężkie zajęcia, ale warto.

Życzę abyś kupiła sobie wymarzoną gitarę!
Loremi

wtorek, 8 maja 2012

Okłamała mnie w sprawie prezentu urodzinowego.


Hej ;)
Mam pewien problem. Niedawno miałam urodziny, a moja najlepsza przyjaciółka złożyła mi życzenia i powiedziała, że niestety akurat nie ma pieniędzy, żeby kupić mi prezent, ale że nadrobi to, jak troche zarobi. Było mi trochę przykro, bo każdego roku, kiedy ona ma urodziny, albo jest Boże Narodzenie, daję jej naprawde piękne prezentz, zwykle zrobione łasnoręcznie (w tym roku kalendarz z naszymi zdjęciami, cytatami i rysunkami). Jednak gdzy poszłyśmy na zakupy, ona wydawała całkiem dużo pieniędzy. Ostrożnie powiedziałam, że podobno ona nie ma pieniędzy, a wtedy ona się zdenerwowała i powiedziała, że to niegrzeczne upominać się o prezent. Czy ma rację? Nie zalezy mi na samym prezencie, tylko na miłym geście, a przez jej zachowanie czuję się rozgoryczona i zraniona... Jak powinnam się zachować?
Buziaki,
Sammy
~Sammy


Kochana Sammy!
 Liczą się szczere zamiary i przede wszystkim pamięć. Rozumiem Twój ból, ponieważ miło jest dostać prezent na urodziny, jendak nie zawsze można tego wymagać od drugiej osoby. Czasem sytuacja finansowa nie pozwala na wydanie chociażby 20 zł na upominek. Myślę, że mimo wszystko nie powinnaś upominać się o prezent i zwracać uwagę dziewczynie w sklepie. Wiem, że postępuje nie fair i wcale nie wygląda tak, jakby nie miała pieniędzy, jednak jest to jej sumienie.
 Proponuję, abyś następnym razem po porstu nie dawała jej upominku. Nie zawsze możemy oczekiwać od ludzi takich samych miłych gestów, jakie wobec nich okazujemy. Pewnie wtedy zrozumie Twoje uczucia i następnym razem nie popełni takiego błędu.
 Moim zdaniem powinnaś szczerze z nią porozmawiać. Uświadom jej, że jeśli z jakichś powodów nie może kupić prezentu, może Ci o tym powiedzieć. Wyjaśnij, że najlepsze podarunki to właśnie te od serca, na nie przecież nie trzeba wydawać pieniędzy. Można zrobić coś własnoręcznie lub przygotować jakieś fajne wyjście w teren, czy przyjęcie niespodziankę.:) Powiedz jej wprost, że było Ci przykro, gdy powiedziała, że jak na razie nie może Ci czegoś podarować, a zobaczyłaś jak w sklepie wydaje gotówkę. Oczywiście uświadom jej, że nie rozmawiasz z nią tylko dla samego prezentu, tylko (tak jak mi napisałaś) dlatego, że Ty zawsze o niej pamiętasz i starasz się zadowolić ją jakimś drobiazgiem, czego ona nie próbuje nawet zrobić. I to właśnie z tego powodu jest Ci przykro. Myślę, że takie przesłanie zostanie dobrze zrozumiane i dziewczyna zda sobie sprawę, że naprawdę nie chodzi Ci o sam upominek.:)
 Trzymam kciuki!
 Margaret

niedziela, 6 maja 2012

Docinki na portalach społecznościowych.


Hej, mam problem, i w miarę możliwości prosiłabym o pomoc. Nigdy nie lubiłam się kłócić więc nie wiem zbytnio co robić w sytuacji kiedy trzeba się komuś odgryźć. Niestety niedawno rozpadła się moja przyjaźń, a fałszywa 'przyjaciółka' skutecznie stara się uprzykrzyć mi życie na portalach społecznościowych. Krytykuje cokolwiek tylko tam opublikuje. Nie chcę tego ignorować, bo im dłużej będę olewać jej docinki tym bardziej będzie je publikować. Może macie jakieś pomysły na to co mogłabym odpisać na jej komentarze?  
~Zirytowana


Kochana!
 Myślę, że "odgryzanie się" i kłótnia na portalach społecznościowych to nie jest dobry pomysł. Nie sztuka napisać jakiś złośliwy i wulgarny komentarz zza szybki monitora. Dlatego jeśli tylko znów zobaczysz jakieś wredne teksty pod swoim postem, przypomnij jej właśnie to, co napisałam wyżej. Możesz też napisać coś w stylu: "taka jesteś cwana, pogadaj ze mną w realu", "podziwiam Twoją odwagę, nie ma to jak cisnąć komuś na facebooku", "jeśli masz coś do mnie, to może porozmawiamy w cztery oczy, a nie w komentarzach;]?". Myślę, że to chociaż chwilowo ją zgasi.:)
 Jeżeli nie możesz znieść dłużej jej "aktywności" pod Twoimi postami, po prostu ją zablokuj. Wiem, że jest taka opcja. Możesz też usunąć ją ze znajomych i ustawić prywatność tak, aby wszyskie Twoje dane i komentarze były niewidoczne dla nieznajomych.
 Moim zdaniem dobrym sposobem jest też spotkanie z koleżanką. Wytłumacz jej, że nie życzysz sobie konfrontacji publicznej i poproś, abyście wyjaśniły sobie wszystko na osobności. Wytłumacz, że nie masz zamiaru wtajemniczać w Waszą kłótnię połowy szkoły.
 Mówisz, że ignorowanie niczego nie zdziała. Sądzę, że jest to dobre wyjście z sytuacji, ponieważ jak sama wiesz nic nie trwa wiecznie. Jeśli dziewczyna zobaczy, że nie wzbudza w Tobie zainteresrowania, na pewno znudzi jej się takie dziecinne zachowanie.:)
 Spokój jest tutaj najważniejszy. Jeśli dasz się sprowokować, koleżanka osiągnie zamierzony cel.
 Trzymam za Ciebie kciuki!
 Margaret

czwartek, 3 maja 2012

Moje przyjaciółki obrażają się wzajemnie.


Cześć. ;) Mam na imię Klaudia, chodzę do 1 gim. Mam dość skomplikowany problem. Zacznę od początku...
Kolegujemy, a raczej zadajemy się w szóstkę (ja,  Justyna, Ola, Julia, Michał, Damian), tak wiem to duża liczba ale raczej mamy tych "bliższych" przyjaciół i tych "dalszych". Najbliższymi moimi przyjaciółkami są Ola i Justyna. A problem leży właśnie w nich... Lubią się na zasadzie "cześć, pa", nie jako te "naj", ale nie jest tak źle. Ostatnio Justyna była w szpitalu, bo jest chora dość mocno (operacje etc.). Moja przyjaciółka Ola ma dosyć jak Justyna mówi, że ona ciągle kłamie, - racja czasem powie nie prawdę ale chyba jak każdy (?) Justyna obraża ją, dołuje i niszczy jej humor. A jak już dojdzie do rozmowy, to wyzywają się Ola-Justyna, potem się obrażają... Nawet jak Justyna jeździ po Oli to i tak każdy wierzy, że to Ola po Justynie.. Na koniec Justyna mówi każdemu, że to Ola zaczęła, że ona już siły nie ma na te oszczerstwa ze strony Oli. Jak się pokłóci z Olą to odwraca wszystkich przeciwko jej. Czyli Ola jest sama : Julia,  Michał,  Justyna i Damian są obrażeni na nią bo "rani" Justynę. A to nie prawda. Przez ten Justyny szpital każdy jej teraz wierzy. Że ona ta dobra, a może robić sobie co chce i tak jest "święta". Owinęła sobie chłopaków i Julie wokół palca.
Ja jestem tak po środku, bardzo lubię Olę,  Justynę też... ale ja nie mogę już słuchać jak jedna się obrazi na drugą to potem Foch Forever dochodzą do tego inne osoby... Co ja mam zrobić lubię je obie, jak powiem Justynie co o tym myślę (że nie powinna tak Oli dołować, obrażać bo to też człowiek itp.) to zaraz zacznie że to nie prawda, że to Ola ta zła, że ja nigdy nie widzę u Oli winy. No i każdy się na mnie obrazi prócz Oli.
Myślę, że chociaż w połowie zrozumiałyście na czym polega mój problem. Pozdrawiam i czekam ;)
~MissAllLife


Kochana!
 Sytuacja jest dość skomplikowana. Moim zdaniem dziewczyny same powinny rozwiązać konflikt, który jest między nimi. Możesz jedynie im w tym delikatnie pomóc, jednak ciężko będzie cokolwiek zdziałać.
 Na początku zaproś obie dziewczyny do siebie i postaraj się delikatnie z nimi porozmawiać. Wyjaśnij im to, co napisałaś mi tutuaj, oczywiście w trochę inny sposób. Powiedz, że nie możesz patrzeć na ich kłótnie. Są przecież dobrymi koleżankami i nie powinny się nawzajem obgadywać, ani zmyślać kłamstw na swój temat. Poproś, aby problem starały się rozwiązać między sobą, a nie wciągały w to całą paczkę. Wytłumacz, że w ich kłótniach biorą udział wszyscy, co nie powinno mieć miejsca. Postaraj się doprowadzić do porozumienia: niech obie strony ustalą, że zawsze będą starały się porozmawiać na spokojnie o jakiejś sytuacji, zanim zaczną się obrażać i stwrzać niepotrzebne konflikty. Dołącz także punkt o prawdomówności i szczerości - w przyjaźni nie ma miejsca na kłamstwa, jest to sposób na zapobieganie plotkom, które (jak piszesz) są głównym powodem kłótni Oli i Justyny.
 Porozmawiaj ze swoimi przyjaciółmi. Ustal z resztą paczki, że jesteście obojętni na kłótnie Oli i Justyny. Niech dziewczyny same poradzą sobie ze swoim problemem, wciąganie w to innych na pewno nie pomoże.
 Myślę, że dobrym sposobem jest także rozmowa z Justyną. Wytłumacz jej jeszcze raz na spokojnie, że nie jest do końca fair w stosunku do Oli. Poproś, aby przestała wymyślać plotki oraz buntować resztę paczki przeciwko dziewczynie. Bądź ostrożna - przyjaciółka może łatwo obrocić Twoje słowa przeciwko Tobie i uznać, że trzymasz stronę Oli.
 Jeżeli działania nie przyniosą żadnego efektu po prostu olej sprawę. Nie możesz wybierać po której stronie chcesz być - po prostu nie daj odczuć żadnej z nich, że wolisz którąś bardziej. Jeżeli Twoje przyjaciółki nie będą chciały dojść do porozumienia, Twoja pomoc jest tutaj zbędna. :)
 Mam nadzieję, że wszystko się ułoży. Trzymam za Ciebie kciuki!
 Margaret

wtorek, 1 maja 2012

Ostatnio częściej się kłócimy.


Witajcie Dziewczyny! Na początek chciałabym napisać, że podziwiam Waszego bloga i czytam wszystkie Wasze notki :]. Mam pewien problem z moją przyjaciółką: otóż ostatnimi czasy bardzo się kłócimy, nawet o byle co. Przyjaźnimy się od czterech lat i nigdy nam się taki okres nie zdarzał. Kiedy ja powiem jej że nie podoba mi się coś w jej zachowaniu to ona odpowiada zawsze: "Aha ta", i uważa że to moja wina. Chyba w przyjaźni chodzi o szczerość? Poza tym kiedy ja na facebooku coś napiszę, ona pisze coś podobnego i to pod zdjęciami które ja komentuję albo "Lubię to". Tak mnie to wkurza ;/, ale kiedy jej o tym mówię to ona: "Aha ta". Błagam pomóżcie, co mam robić?
~Patrycja



Kochana!
Wyznacznikiem przyjaźni nie są komenatrze na facebooku, czy na przykład kwestia podobnych ubrań. Myślę, że nie powinnaś zwracać uwagi na takie rzeczy, bo powstają przez nie niepotrzebne konflikty. Możliwe, że przyjaciółka podziwia Twój styl i stara się wzorować na Tobie. Nie jest to nic złego, widocznie jej imponujesz.:) Moim zdaniem powinnaś na razieprzymknąć na to oko. Jeśli sprawy zajdą za daleko znajdź w spisie notek wpis na temat zazdrości w przyjaźni. Myślę, że powinien Ci się przydać.
 Czasem w przyjaźni zdarzają się lepsze i gorsze chwile. Przeczekaj zły moment, możliwe, że to tylko chwilowe i niedługo minie.:)
 Proponuję także szczerą rozmowę. Zazwyczaj przyczyną "małych kłótni" jest jeden dość duży problem, który podobno został zażegnany. Możliwe, że dziewczyna pamięta jeszcze jakąś Waszą kłótnię, nadal chowa urazę, bądź po prostu wydarzyło się coś, przez co zmieniła swoje nastawienie. Postaraj się z niej to wyciągnąć. Myślę, że dobrą okazją do tego będzie wspólny wieczorek. Zaproś przyjaciółkę do siebie, obejrzyjcie jakiś film. Jest to dobry moment do zwierzeń.;)
 Jeżeli nie uda Wam się niczego wyjaśnić, dobrym wyjściem jest przerwa. Odpocznijcie od siebie na tydzień albo chociaż parę dni. Będziecie miały okazję do poukładania sobie wszystkiego, zatęsknicie za swoim towarzystwem. Nie oznacza to wcale końca Waszej przyjaźni, jest to właśnie dobre wyjście z całej tej sytuacji.
 Przeczytaj także poradnik dotyczący kłótni z przyjaciółmi, który znajdziesz w spisie notek. Są tam rady, które mówią jak zapobiec częstym kłótniom.
 Trzymam za Ciebie kciuki!
 Margaret
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x