Droga Cocalotte!
Historia z X zaczęła się na wyjeździe szkolnym - byliśmy (cały rocznik '99 - czyli mam prawie 15 lat w tym momencie) za granicą we Francji. Jeden z dni wycieczki mieliśmy luźniejszy... Pojechaliśmy na kilka godzin do ogromnego parku, gdzie mogliśmy robić, co chcieliśmy. Wcześniej szczerze mówiąc nie zwracałam na X większej uwagi - ta wycieczka wszystko zmieniła. Naprawdę zaczął mi się podobać. Komplikacje? Ależ oczywiście, że były! Moja koleżanka z klasy nie umiała trzymać języka za zębami, więc cały rocznik oficjalnie wie, że X się jej podoba. Co na to X, pewnie zapytasz? Nie mam pojęcia. Ale wydaje mi się, że gdyby mu zależało, już dawno byliby razem, a utknęli na dobrych znajomych. Wracając do tematu - dostaliśmy kilka godzin wolnego. Więc, razem z przyjaciółkami, podzieliłyśmy się na kilka grupek. Ja i dwie kumpele poszłyśmy sobie przez rzeczkę w głąb parku... A za nami X z dwoma kolegami. Dziwna sytuacja? I to jeszcze jak! Za każdym razem, gdy się zatrzymywałyśmy, oni też się zatrzymywali. Zawsze mieli nas na oku. Nie wiem czemu, ale czułam na sobie jego palący wzrok. Weszłyśmy na próbę do jednego z kompleksów, żeby zobaczyć, czy naprawdę nas śledzą - weszli za nami. Okazało się jednak, że potrzeba oddzielnych biletów, więc wyszłyśmy, w drzwiach natykając się na X i jego kolegów. Wpadłam centralnie na X, nasze spojrzenia się spotkały. Przeszłyśmy, udawałyśmy, że nic się nie stało. Miałyśmy się zapytać z koleżanką o co im chodziło, ale zabrakło nam odwagi. Potem X przyszedł do nas się zapytać, czy na pewno mamy zbiórkę w tym miejscu. Odpowiedziałam, że tak. Patrzył się centralnie w moje oczy, ukryte przezornie pod szkłami okularów przeciwsłonecznych - w końcu była późna wiosna (kwiecień/maj). Potem całą noc rozmawiałyśmy z dziewczynami. Wtedy po raz pierwszy poczułam, że chyba jestem nim zauroczona.
Kilka wymienionych spojrzeń później i nadal rozmowie równej zeru, wycieczka się skończyła. Wbrew pozorom Paryż, miasto zakochanych, okazał się tylko czynnikiem, który wywołał u mnie poczucie jeszcze większej beznadziejności. Teraz, prawie półtora roku później, wiem jedynie, że zna moje imię. Na korytarzu szkolnym czasem mnie ignoruje, czasem natarczywie patrzy. W większości jest z kolegami, więc moja wrodzona impertynencja się gdzieś ulatnia. Jestem z natury głośna i bardzo lubię się śmiać (co jest moim przekleństwem, bo ludzie patrzą się na mnie jak na wariatkę) - może to go odstrasza? Staram się chodzić sama korytarzem, ale nigdy nawet nie wykorzystuje szansy. Gdy raz znaleźliśmy się sami, kilka metrów od siebie, po prostu zwiał. Kocha czy nie kocha? Szczerze mówiąc,zaczyna mnie to przerastać. A teraz, niby taka głupota, ale znowu mi daje do myślenia: lajki na Facebook'u. Niby nie gadamy, ale wszystkie moje profilowe są polubione przez X. W przeciwieństwie do innych dziewczyn - nawet tych, z którymi w miarę utrzymuje kontakt.
Już nawet nie wiem, jakie zadać pytanie.
Co zrobić? Jak się zachować? Jak zinterpretować jego zachowanie?
Po prostu proszę o radę.
eMs
Droga eMs,
Przede wszystkim zacznę od przeproszenia cię, że tak długo musiałaś czekać na odpowiedź. Mam nadzieję, że teraz odpowiedź nadal ci się jeszcze przyda.
Generalnie podałaś mi sporo szczegółów, ale nie znam tego chłopaka i niewiele napisałaś o nim samym, dlatego ciężko mi jest interpretować jego zachowanie. Nie mogę powiedzieć ci, że tak, jest tobą zainteresowany, ani nie mogę powiedzieć z pewnością, że nie jest. Myślę, że będziesz musiała go po prostu zapytać, żeby poznać odpowiedź na to pytanie. Nie chodzi mi oczywiście o takie pytanie, że podchodzisz i prosto z mostu pytasz. Piszesz, że widujecie się dość często w szkole i że macie się w znajomych na facebooku, ale nieczęsto ze sobą rozmawiacie. Może na razie powinnaś się skupić na tym, żeby go trochę poznać. Z tego co piszesz, można wywnioskować, że jesteś dość otwartą osobą, więc może zamiast czekać aż on podejdzie do ciebie, to ty podejdź do niego. Wydaje mi się, że ten chłopak jest trochę nieśmiały w stosunku do dziewczyn (mam na myśli takie, którymi jest w pewnym sensie zainteresowany), dlatego czekanie na jego działanie może trochę długo potrwać i nie mogę cię zapewnić, że kiedykolwiek się doczekasz. Za to możesz sama do niego podejść i zacząć jakąś rozmowę. Jeśli wolisz, wykorzystaj w tym celu facebooka, tam podobno łatwiej do kogoś zagadać, bo w internecie w ogóle czujemy się pewniej. Na razie skup się na tym, żeby stworzyć jakąś więź między wami, żebyście zaczęli ze sobą rozmawiać. Po pewnym czasie, gdy on dalej nic nie zrobi, to wtedy będziesz już musiała zapytać, czy coś do ciebie czuje. Na tym etapie myślę, że jeszcze nie można mówić o tym, czy kocha czy nie kocha, bo kochać to bardzo mocne słowo, a w waszym przypadku jest to raczej wzajemne zainteresowanie czy nawet zauroczenie (które może przekształcić się w coś więcej). Jak mówiłam, na razie rozwiń wasz kontakt. Jeśli czujesz się dość pewnie, możesz chłopaka też gdzieś zaprosić, wtedy kontakt rozwinie się wam nawet szybciej. Teraz jednak skup się na kontakcie, a dopiero później zacznij się zastanawiać nad uczuciami.
Życzę powodzenia,
Cocalotte.
Potrzebujesz pomocy albo porady w jakiejś sprawie? A może chciałabyś się po prostu komuś wygadać? Jeśli tak, dobrze trafiłaś! Załoga naszego bloga spróbuje Ci pomóc. :)
środa, 8 stycznia 2014
wtorek, 7 stycznia 2014
Zakolanówki
Cześć :)
Chciałabym się dowiedzieć czegoś na temat noszenia zakolanówek. Do czego można je nosić, jakie są najmodniejsze... Ostatnio w ręce wpadły mi zakolanówki takie bardziej na zimę w szarym kolorze ale nie mam pojęcia do czego je ubrać :(
Z góry dziękuję za odpowiedź :)
Fanka
Witaj Fanko,
już kiedyś pisałyśmy troszkę o zakolanówkach, ale jakoś sama nie mogłam znaleźć tego posta, dlatego postanowiłam, że stworzę go jeszcze raz.
Czym w ogóle są zakolanówki? Modne od jakiegoś czasu, już chyba każda dziewczyna o nich słyszała. Dla tych, którym termin ten nadal jest obcy podpowiem aby skojarzyły go z podkolanówkami. Teraz powinno być już łatwiej, gdyż zakolanówki to po prostu obcisłe skarpety sięgające nie 'pod', a 'za' kolana. Oto i cała filozofia. Niby nic skomplikowanego, a jednak potrafi znacznie poprawić wygląd stylizacji. Prócz tego niezaprzeczalnym jest, iż faceci po prostu wariują na widok zgrabnych nóg w takich 'ocieplaczach'.
Noszenie zakolanówek nie jest żadną bardzo wymagającą wprawy sztuką. Ważne aby pomiędzy ich końcem, a początkiem spódniczki, spodenek czy sukienki widać było choć odrobinę niezakrytych ud. Przede wszystkim należy jednak pamiętać o tym, by dobrze dobrać rozmiar, gdyż opadające lub uciskające nogi zakolanówki, nad którymi zbierze się fałdka tłuszczu nie będą wyglądały zbyt atrakcyjnie. Jeśli chodzi o najmodniejsze wzory czy kolory to zależne są one od ogólnie panującej mody. Moim zdaniem jednak najlepiej sprawdzą się te w uniwersalnych barwach takich jak szary, czarny czy brązowy. Wszystko zależy od naszego stylu. W chłodne dni pod zakolanówki warto ubrać grubsze rajstopy w cielistym kolorze. Na pierwszy rzut oka nikt ich nie zauważy, a nawet jeśli to i tak będą wyglądać o niebo lepiej niż sina od mrozu skóra.
Tym razem nie będę tworzyła własnych stylizacji gdyż internet oferuje nam naprawdę dużo inspiracji jak nosić te cudeńka. Oto kilka, które wybrałam i postanowiłam opatrzyć drobnym komentarzem.
Chciałabym się dowiedzieć czegoś na temat noszenia zakolanówek. Do czego można je nosić, jakie są najmodniejsze... Ostatnio w ręce wpadły mi zakolanówki takie bardziej na zimę w szarym kolorze ale nie mam pojęcia do czego je ubrać :(
Z góry dziękuję za odpowiedź :)
Fanka
Witaj Fanko,
już kiedyś pisałyśmy troszkę o zakolanówkach, ale jakoś sama nie mogłam znaleźć tego posta, dlatego postanowiłam, że stworzę go jeszcze raz.
Czym w ogóle są zakolanówki? Modne od jakiegoś czasu, już chyba każda dziewczyna o nich słyszała. Dla tych, którym termin ten nadal jest obcy podpowiem aby skojarzyły go z podkolanówkami. Teraz powinno być już łatwiej, gdyż zakolanówki to po prostu obcisłe skarpety sięgające nie 'pod', a 'za' kolana. Oto i cała filozofia. Niby nic skomplikowanego, a jednak potrafi znacznie poprawić wygląd stylizacji. Prócz tego niezaprzeczalnym jest, iż faceci po prostu wariują na widok zgrabnych nóg w takich 'ocieplaczach'.
Noszenie zakolanówek nie jest żadną bardzo wymagającą wprawy sztuką. Ważne aby pomiędzy ich końcem, a początkiem spódniczki, spodenek czy sukienki widać było choć odrobinę niezakrytych ud. Przede wszystkim należy jednak pamiętać o tym, by dobrze dobrać rozmiar, gdyż opadające lub uciskające nogi zakolanówki, nad którymi zbierze się fałdka tłuszczu nie będą wyglądały zbyt atrakcyjnie. Jeśli chodzi o najmodniejsze wzory czy kolory to zależne są one od ogólnie panującej mody. Moim zdaniem jednak najlepiej sprawdzą się te w uniwersalnych barwach takich jak szary, czarny czy brązowy. Wszystko zależy od naszego stylu. W chłodne dni pod zakolanówki warto ubrać grubsze rajstopy w cielistym kolorze. Na pierwszy rzut oka nikt ich nie zauważy, a nawet jeśli to i tak będą wyglądać o niebo lepiej niż sina od mrozu skóra.
Tym razem nie będę tworzyła własnych stylizacji gdyż internet oferuje nam naprawdę dużo inspiracji jak nosić te cudeńka. Oto kilka, które wybrałam i postanowiłam opatrzyć drobnym komentarzem.
Luźna spódniczka i zakolanówki to lekko zadziorne połączenie. Nie będziesz w nim wyglądała przykładnie i grzecznie, zapewniam.
Krótkie spodenki i zakolanówki to dość ryzykowne połączenie. Mogą one bowiem optycznie skrócić Twoje nogi. Jeśli jednak jesteś posiadaczką zgrabnej dolnej części ciała nic nie ryzykujesz, a zyskujesz bardzo ciekawy efekt.
W połączeniu z obcisłą spódniczką dodają niepokornej elegancji. Mi taki zestaw kojarzy się z młodą, atrakcyjną stażystką rodem z komedii romantycznych, których akcja toczy się w biurze.
Choć większości z nas zakolanówki kojarzą się z wełną i chłodem to w odpowiedniej formie idealnie spiszą się również w cieplejsze dni. Takie koronkowe dodadzą stylizacji delikatności i dziewczęcego uroku.
Uwaga! Tylko dla odważnych. Zakolanówki i długi sweter. Niezwykle oddziaływające na odbiorcę zestawienie. Podobno dziewczyna wygląda w nim mega seksownie. Nie mi to oceniać. Jeśli się na nie zdecydujesz upewnij się, że przy podnoszeniu rąk do góry sweter nie podciąga się odrobinę za wysoko.
Mam nadzieję, że nieco rozjaśniłam Ci sprawę zakolanówek. Myślę, że prędzej czy później każda dziewczyna się z nimi zaprzyjaźni, gdyż jest to naprawdę fajna rzecz. Jedyną jej wadą jest to, iż nie ukrywajmy, ale najlepiej wygląda na zgrabnych, długich nogach i to raczej do nich jest stworzona. Posiadaczki nieco pełniejszych kształtów powinny raczej pozostać przy rajstopach.
Pozdrawiam,
Nieuchwytna.
Gdzie i jak poznać kogoś nowego?
Cześć Olu!
Czy mogłabyś napisać notkę o poznawaniu znajomych? Różne ciekawe portale,miejsca gdzie można znaleźć kogoś ciekawego. Nie mam za bardzo znajomych, a chciałabym, żeby to się zmieniło, ponieważ czuję się bardzo samotna. Plus jakieś porady, jak zagadać do kogoś itp. Z góry bardzo Ci dziękuję.
~opuszczona
Droga Opuszczona!
Mówisz (piszesz) - masz! Zawsze, aby móc, najpierw trzeba chcieć, a to już nastąpiło. Pierwszy krok masz za sobą. Może pół kroku. Przedstawię dwie formy poznawania ludzi: tą w internecie, bo o to prosisz, ale i tą starszą, czyli poznawanie osób na żywo.
Klik, klik, kilk...
Internetu używa sporo osób, za równo tych młodszych jak i starszych, więc nie będzie problemu z odnalezieniem kogoś dla siebie. Można znaleźć mnóstwo stron, gdzie znajomość stoi otworem. Niestety trzeba też pamięć, że nie każdy chce się zakolegować. Znam kilka osób, które najpierw poznałam drogą internetu.
Fora - czyli podyskutujmy
Myślę, że przyjaźń często może się nawiązać po przez wspólne zainteresowania. Podałabym Ci tu konkretne strony z forami, ale nie wiem czym się interesujesz, więc trochę mi trudno. Czasem może się wydać, że tam nie można nikogo poznać, bo to tylko wymiana zdać czy coś, nic bardziej mylnego. Na wielu forach istnieje możliwość wysłania prywatnej wiadomości czy też przez komentowanie innych wypowiedzi można nawiązać ten kontakt. Istnieją za równo fora muzyczne, więc na pewno znajdziesz jakieś, gdzie ktoś słucha podobnego gatunku muzyki. Wymiany utworami itd.http://forum.muzyka.pl/ i http://www.metalrockforum.fora.pl/. Ostatnio ktoś mi podał pewne forum z opowiadaniami, gdzie ludzie tworzą jakieś i wstawiają, aby ktoś mógł im komentować. Akurat link, który podam będzie dotyczył opowiadań głównie potterowskich - http://forum.mirriel.net/index.php czy też inne forum już nie o tej tematyce, a raczej zbiór wszystkich: http://podziemieopowiadan.pl/forum/index.html. Może jakieś o zwierzętach? Czy też grach? Tego jest mnóstwo, wystarczy poszukać.
Czaty i komunikatory
Tu niestety istnieje więcej możliwości, że trafisz na kogoś nieodpowiedniego. Czasem nawet, jednak są to osoby, przed którym ostrzegają nas starsi, czyli pedofile. Wydaję mi się, że kiedy jest określony wiek forumowiczów w danym pokoju, to łatwiej ich spotkać. Może wypadałoby poszukać również tych z zainteresowaniami? Gdzie można znaleźć czaty? Przykładowym jest wirtualna polska czy webczat.pl. Również na komunikatorach takich, jak tlen czy AQQ można znaleźć czat. Wchodzą w temat komunikatorów, to AQQ, tlen czy GG lub skype są takimi najpopularniejszymi komunikatorami. Po założeniu numeru można wyszukać z listy osoby z konkretnymi danymi, czyli także wiekiem (o ile oczywiście jest podany) i napisać do takiej osoby. Niestety możemy spotkać się z odmową, bo dana osoba nie będzie chciała nawiązać z nami kontaktu, ale tak bywa też w życiu realnym. Poznawanie osób realnie, które znamy wyłącznie dzięki temu, ja uważam za najbardziej ryzykowne.
Blogi
Masz jakieś zainteresowanie, o którym wiesz sporo i chcesz się podzielić informacjami z kimś innym? Coś więcej niż można znaleźć w popularnej wikipedii? A może chcesz pisać opowiadania i chętnie posłuchasz czyjejś opinii na jej temat? Czy jednak wolisz ukazać światu swoje przemyślenia, dotyczące codzienności czy też Twojego życia? Dla niektórych ta forma wydaję się dziecinna, ale tak naprawdę mówią tak tylko Ci, którzy tego nie zaznali, bo co złego jest w pisaniu? Raczej zawsze ktoś się trafi, aby skomentować coś na Twoim blogu, ale czasem też trzeba spróbować przejrzeć blogosfere i poszukać czegoś, co nas zainteresuje. Skomentować. Zazwyczaj takie osoby wchodzą też na nasz blog i odwdzięczają się tym samym. Jeżeli robimy to ciągle i rzetelnie, nie komentując w jednym zdaniu, to jest to bardzo dla innych pomocne. Kiedy nawiąże się taki kontakt z czytelnikiem, można spytać o numer GG czy czegoś podobnego i zacząć konwersować właśnie tam. Wtedy to już nie jest taka chęć za wszelką cenę poznawania ludzi.
Portale społecznościowe
Hm... jeszcze nigdy w taki sposób nikogo nie poznałam, bo zwyczajnie nie próbuję. Tu jest taki sam sposób, jak na gg, ale zazwyczaj widzisz czyjeś zdjęcie. Masz możliwość poszukania kogoś, kto mieszka tam, gdzie Ty, jest w Twoim wieku. Niektórzy mówią, że to opcja dla nieśmiałych, czyli możesz napisać do kogoś, kogo widujesz na żywo, ale nie masz odwagi podejść czy też nie bardzo wiesz, jak tą osobę złapać. Chyba takim pierwszym krokiem jest napisanie do danej osoby wiadomości. Potem miejmy nadzieję, że odbierze to jako zwykłą chęć zapoznania i nie spotkamy się z odmową. Kiedy takim popularnym portalem była nasza klasa, dziś chyba musiała oddać to miejsce facebookowi.
Forma realna, czyli jak za starych dobrych czasów
Tak naprawdę tych miejsc jest bardzo sporo. Właściwie to można poznać kogoś wszędzie.
Szkoła
Chcemy czy nie, ale musimy do niej chodzić. Często to tu zaczynają się pierwsze przyjaźnie. Zazwyczaj poznajmy kogoś w gronie klasowym. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby zagadać do kogoś z innej klasy. Może macie wspólną szatnie czy też jakąś lekcje? Pamiętam u mnie w gimnazjum... bardzo śmiesznie było na poprawach z fizyki. Nie ma ludzi doskonałych, więc zdarza się coś poprawić, a często nie jesteśmy z tym sami. Widzisz, że ktoś się uczy na poprawę czy też na nią czeka? Podejdź, zapytaj z której jest klasy itd. Jeżeli masz stołówkę w szkole, to to również jest kolejne miejsce. Często się siedzi z kimś przy stoliku, jeżeli masz obiady. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby zagadać. Może Ci się to wydać absurdalne, ale... moja siostra poznała kiedyś w łazience moją koleżankę z klasy ;P. Tak naprawdę to nie trzeba wiele szukać, aby znaleźć takie miejsce. Wcale nie mówię, abyś siedziała całą przerwę w łazience ;P. Jak wiadomo często są też organizowane kółka zainteresowań, na które można się zapisać. Czyli znów pasje ;). Muszę też powiedzieć, że jeżeli jesteś dobra z jakiegoś sportu i dostaniesz się na zawody... to tam również można kogoś poznać i wtedy nawet, jeżeli nie uda ci się zdobyć dobrego miejsca, to będzie miał atmosfera, bo w towarzystwie zawsze raźniej ;).
Poza szkołą
Czyli zacznijmy od sąsiadów. Jeżeli nie mieszkasz na wsi, to zazwyczaj mieszkają blisko Ciebie. Dobrze by było, aby jeszcze byli w zbliżonym wieku. Gdy do tej pory ich nie poznałaś, to chyba trzeba to nadrobić, prawda? Może Twoi rodzice czy rodzeństwo mają kogoś, kto ma córkę czy syna lub brata, siostrę w Twoim wieku? Na jakimś wspólnym spotkaniu moglibyście się poznać. Poza szkołą również istnieje wiele klubów i miejsc, gdzie możesz się czegoś nauczyć. W wakacje czy ferie są organizowane kolonie, więc na nie również możesz się wybrać, a na brak nowych ludzi nie będziesz narzekać.
A może jakiś wyjazd do rodziny czy w inne miasto? Zazwyczaj tu również można znaleźć kogoś do poznania. Gdy już zostaniesz wprowadzona w jakieś towarzystwo, możesz poznać resztę. Tak naprawdę to można podejść do osoby, która czeka na ten sam pociąg, a czeka na niego prawie codziennie.
Prosiłaś też o jakieś porady do zagadania. Zazwyczaj pierwszym słowem jest:"Cześć", "Hej" czy też "siema". Za równo, gdy piszesz czy mówisz. Wypadałoby też, jednak powiedzieć coś więcej, a to zależy, gdzie się znajdujemy. Gdy jesteś na jakimś forum, masz zamiar napisać do kogoś wiadomość, to najprościej będzie to związać z tematyką, czyli; "Hej, przesłuchałam piosenki tego zespołu, co podałaś w poście. Polecasz jakąś konkretną? Właściwie, to jaką drogą znalazłaś go, jeśli można spytać?" coś w tym stylu. Jeżeli nawiązujesz rozmowę w szkole, to możesz spytać na początek z której jest klasy, zapytać czy z kimś tam ma dany przedmiot... potem rozmowa może przejść do tematu zainteresować. To tak naprawdę zależy od Ciebie. Możesz też zacząć od tego, że coś przykuło Twoją uwagę, może jakaś naszywka zespołu? Zaczep osobę i dowiedz się, gdzie kupiła. Pamiętaj, że nie powinnaś być, jednak zbyt nachalna. Daj tej osobie trochę wytchnienia i możliwości, aby i Ciebie o coś zapytała. Pamiętaj, że wspólne spotkania czy wydarzenia jednoczą ludzi i rodzi się między nimi jakaś więź, ale najpierw to trzeba pogadać z kimś słownie ;).
Pozdrawiam, Olka
Czy mogłabyś napisać notkę o poznawaniu znajomych? Różne ciekawe portale,miejsca gdzie można znaleźć kogoś ciekawego. Nie mam za bardzo znajomych, a chciałabym, żeby to się zmieniło, ponieważ czuję się bardzo samotna. Plus jakieś porady, jak zagadać do kogoś itp. Z góry bardzo Ci dziękuję.
~opuszczona
Droga Opuszczona!
Mówisz (piszesz) - masz! Zawsze, aby móc, najpierw trzeba chcieć, a to już nastąpiło. Pierwszy krok masz za sobą. Może pół kroku. Przedstawię dwie formy poznawania ludzi: tą w internecie, bo o to prosisz, ale i tą starszą, czyli poznawanie osób na żywo.
Klik, klik, kilk...
Internetu używa sporo osób, za równo tych młodszych jak i starszych, więc nie będzie problemu z odnalezieniem kogoś dla siebie. Można znaleźć mnóstwo stron, gdzie znajomość stoi otworem. Niestety trzeba też pamięć, że nie każdy chce się zakolegować. Znam kilka osób, które najpierw poznałam drogą internetu.
Fora - czyli podyskutujmy
Myślę, że przyjaźń często może się nawiązać po przez wspólne zainteresowania. Podałabym Ci tu konkretne strony z forami, ale nie wiem czym się interesujesz, więc trochę mi trudno. Czasem może się wydać, że tam nie można nikogo poznać, bo to tylko wymiana zdać czy coś, nic bardziej mylnego. Na wielu forach istnieje możliwość wysłania prywatnej wiadomości czy też przez komentowanie innych wypowiedzi można nawiązać ten kontakt. Istnieją za równo fora muzyczne, więc na pewno znajdziesz jakieś, gdzie ktoś słucha podobnego gatunku muzyki. Wymiany utworami itd.http://forum.muzyka.pl/ i http://www.metalrockforum.fora.pl/. Ostatnio ktoś mi podał pewne forum z opowiadaniami, gdzie ludzie tworzą jakieś i wstawiają, aby ktoś mógł im komentować. Akurat link, który podam będzie dotyczył opowiadań głównie potterowskich - http://forum.mirriel.net/index.php czy też inne forum już nie o tej tematyce, a raczej zbiór wszystkich: http://podziemieopowiadan.pl/forum/index.html. Może jakieś o zwierzętach? Czy też grach? Tego jest mnóstwo, wystarczy poszukać.
Czaty i komunikatory
Tu niestety istnieje więcej możliwości, że trafisz na kogoś nieodpowiedniego. Czasem nawet, jednak są to osoby, przed którym ostrzegają nas starsi, czyli pedofile. Wydaję mi się, że kiedy jest określony wiek forumowiczów w danym pokoju, to łatwiej ich spotkać. Może wypadałoby poszukać również tych z zainteresowaniami? Gdzie można znaleźć czaty? Przykładowym jest wirtualna polska czy webczat.pl. Również na komunikatorach takich, jak tlen czy AQQ można znaleźć czat. Wchodzą w temat komunikatorów, to AQQ, tlen czy GG lub skype są takimi najpopularniejszymi komunikatorami. Po założeniu numeru można wyszukać z listy osoby z konkretnymi danymi, czyli także wiekiem (o ile oczywiście jest podany) i napisać do takiej osoby. Niestety możemy spotkać się z odmową, bo dana osoba nie będzie chciała nawiązać z nami kontaktu, ale tak bywa też w życiu realnym. Poznawanie osób realnie, które znamy wyłącznie dzięki temu, ja uważam za najbardziej ryzykowne.
Blogi
Masz jakieś zainteresowanie, o którym wiesz sporo i chcesz się podzielić informacjami z kimś innym? Coś więcej niż można znaleźć w popularnej wikipedii? A może chcesz pisać opowiadania i chętnie posłuchasz czyjejś opinii na jej temat? Czy jednak wolisz ukazać światu swoje przemyślenia, dotyczące codzienności czy też Twojego życia? Dla niektórych ta forma wydaję się dziecinna, ale tak naprawdę mówią tak tylko Ci, którzy tego nie zaznali, bo co złego jest w pisaniu? Raczej zawsze ktoś się trafi, aby skomentować coś na Twoim blogu, ale czasem też trzeba spróbować przejrzeć blogosfere i poszukać czegoś, co nas zainteresuje. Skomentować. Zazwyczaj takie osoby wchodzą też na nasz blog i odwdzięczają się tym samym. Jeżeli robimy to ciągle i rzetelnie, nie komentując w jednym zdaniu, to jest to bardzo dla innych pomocne. Kiedy nawiąże się taki kontakt z czytelnikiem, można spytać o numer GG czy czegoś podobnego i zacząć konwersować właśnie tam. Wtedy to już nie jest taka chęć za wszelką cenę poznawania ludzi.
Portale społecznościowe
Hm... jeszcze nigdy w taki sposób nikogo nie poznałam, bo zwyczajnie nie próbuję. Tu jest taki sam sposób, jak na gg, ale zazwyczaj widzisz czyjeś zdjęcie. Masz możliwość poszukania kogoś, kto mieszka tam, gdzie Ty, jest w Twoim wieku. Niektórzy mówią, że to opcja dla nieśmiałych, czyli możesz napisać do kogoś, kogo widujesz na żywo, ale nie masz odwagi podejść czy też nie bardzo wiesz, jak tą osobę złapać. Chyba takim pierwszym krokiem jest napisanie do danej osoby wiadomości. Potem miejmy nadzieję, że odbierze to jako zwykłą chęć zapoznania i nie spotkamy się z odmową. Kiedy takim popularnym portalem była nasza klasa, dziś chyba musiała oddać to miejsce facebookowi.
Forma realna, czyli jak za starych dobrych czasów
Tak naprawdę tych miejsc jest bardzo sporo. Właściwie to można poznać kogoś wszędzie.
Szkoła
Chcemy czy nie, ale musimy do niej chodzić. Często to tu zaczynają się pierwsze przyjaźnie. Zazwyczaj poznajmy kogoś w gronie klasowym. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby zagadać do kogoś z innej klasy. Może macie wspólną szatnie czy też jakąś lekcje? Pamiętam u mnie w gimnazjum... bardzo śmiesznie było na poprawach z fizyki. Nie ma ludzi doskonałych, więc zdarza się coś poprawić, a często nie jesteśmy z tym sami. Widzisz, że ktoś się uczy na poprawę czy też na nią czeka? Podejdź, zapytaj z której jest klasy itd. Jeżeli masz stołówkę w szkole, to to również jest kolejne miejsce. Często się siedzi z kimś przy stoliku, jeżeli masz obiady. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby zagadać. Może Ci się to wydać absurdalne, ale... moja siostra poznała kiedyś w łazience moją koleżankę z klasy ;P. Tak naprawdę to nie trzeba wiele szukać, aby znaleźć takie miejsce. Wcale nie mówię, abyś siedziała całą przerwę w łazience ;P. Jak wiadomo często są też organizowane kółka zainteresowań, na które można się zapisać. Czyli znów pasje ;). Muszę też powiedzieć, że jeżeli jesteś dobra z jakiegoś sportu i dostaniesz się na zawody... to tam również można kogoś poznać i wtedy nawet, jeżeli nie uda ci się zdobyć dobrego miejsca, to będzie miał atmosfera, bo w towarzystwie zawsze raźniej ;).
Poza szkołą
Czyli zacznijmy od sąsiadów. Jeżeli nie mieszkasz na wsi, to zazwyczaj mieszkają blisko Ciebie. Dobrze by było, aby jeszcze byli w zbliżonym wieku. Gdy do tej pory ich nie poznałaś, to chyba trzeba to nadrobić, prawda? Może Twoi rodzice czy rodzeństwo mają kogoś, kto ma córkę czy syna lub brata, siostrę w Twoim wieku? Na jakimś wspólnym spotkaniu moglibyście się poznać. Poza szkołą również istnieje wiele klubów i miejsc, gdzie możesz się czegoś nauczyć. W wakacje czy ferie są organizowane kolonie, więc na nie również możesz się wybrać, a na brak nowych ludzi nie będziesz narzekać.
A może jakiś wyjazd do rodziny czy w inne miasto? Zazwyczaj tu również można znaleźć kogoś do poznania. Gdy już zostaniesz wprowadzona w jakieś towarzystwo, możesz poznać resztę. Tak naprawdę to można podejść do osoby, która czeka na ten sam pociąg, a czeka na niego prawie codziennie.
Prosiłaś też o jakieś porady do zagadania. Zazwyczaj pierwszym słowem jest:"Cześć", "Hej" czy też "siema". Za równo, gdy piszesz czy mówisz. Wypadałoby też, jednak powiedzieć coś więcej, a to zależy, gdzie się znajdujemy. Gdy jesteś na jakimś forum, masz zamiar napisać do kogoś wiadomość, to najprościej będzie to związać z tematyką, czyli; "Hej, przesłuchałam piosenki tego zespołu, co podałaś w poście. Polecasz jakąś konkretną? Właściwie, to jaką drogą znalazłaś go, jeśli można spytać?" coś w tym stylu. Jeżeli nawiązujesz rozmowę w szkole, to możesz spytać na początek z której jest klasy, zapytać czy z kimś tam ma dany przedmiot... potem rozmowa może przejść do tematu zainteresować. To tak naprawdę zależy od Ciebie. Możesz też zacząć od tego, że coś przykuło Twoją uwagę, może jakaś naszywka zespołu? Zaczep osobę i dowiedz się, gdzie kupiła. Pamiętaj, że nie powinnaś być, jednak zbyt nachalna. Daj tej osobie trochę wytchnienia i możliwości, aby i Ciebie o coś zapytała. Pamiętaj, że wspólne spotkania czy wydarzenia jednoczą ludzi i rodzi się między nimi jakaś więź, ale najpierw to trzeba pogadać z kimś słownie ;).
Pozdrawiam, Olka
poniedziałek, 6 stycznia 2014
Kostiumy bohaterów z serii X-Men
Witaj kochana :)
Nie jestem pewna czy nie powinnam zwrócić się do autorki kategorii "Moda", jeśli tak to przepraszam :) Chodzi o to, że pod koniec stycznia idę na imprezę, której motywem przewodnim są superbohaterowie. Każdy musi się przebrać i ja postanowiłam, że przebiorę się za kogoś z X-Menów. I chciałabym Cię prosić o radę, jak wykonać taki kostium? Nie musi być dokładnie taki sam, chodzi o luźną inspirację tych z filmu/kreskówek/komiksów. Myślałam głównie o Shadowcat i Rogue więc fajnie by było gdybyś je głównie opisała, choć reszta też może być ;) Z góry dziękuję :)
Superhero

Droga Superhero!
Gdybyś szukała pomocy w tym, co ubrać na imprezę kostiumową to byłoby pytanie do działu moda, jednak Ty już wiesz w jakim kręgu superbohaterów chcesz wystąpić. Pytasz o to jak wykonać własnoręcznie taki kostium, a to już zadanie do działu zrób to sama.
Zacznę od opisu (super)bohaterek, które sama zaproponowałaś:
W zależności od tego czy czerpiemy inspiracje z bajek czy z filmów kolorystyka kostiumu tej bohaterki to żółty, niebieski/granatowy/czarny. Może być to sukienka bądź całościowy komplet. Jeżeli chodzi o propozycje stworzenia elementów kostiumu to proponuje tak:
- poszukanie ubrań w second handach, przeszukanie swoich szaf i komód, zapytanie innych.
- główne rzeczy jakich będziesz potrzebowała to czarna sukienka bądź bluzka i spodnie, żółty materiał, stary pasek, żółta kamizelka (wszystko zależy od tego czy zdecydujesz się na sukienkę czy komplet)
- dodatkowo czy wybierzesz sukienkę czy kostium powinnaś zorganizować stałe dodatki czyli : wysokie buty (żółte lub czarne) oraz rękawiczki (również w kolorach żółci lub czerni)
Zaczynamy od stroju w formie sukienki:
Czarna sukienka, na której (w zależności od sprawności manualnych Twoich lub Twojej mamy lub babci, które ewentualnie możesz poprosić o pomoc) naszyjesz żółte wzory tzn. trójkąt bądź pasy jak na obrazku powyżej. Dodatkowo pasek możesz zrobić z rulonu żółtego materiału, na który naszyjesz koło z literą X na środku. Co do paska możesz również wykorzystać stary pasek, który otoczysz żółtym materiałem.
Jeżeli chodzi o kostium:
Tutaj będzie nieco więcej pracy. Po pierwsze wręcz idealnym sposobem byłoby znalezienie ciemnych bodów pasujących na Ciebie. Wtedy pozostałaby tylko kwestia naszycia żółtych elementów stroju (inspiracje do nich podam na zdjęciach), buty, rękawice i voila! Jeżeli jednak nie będziesz miała aż tyle szczęścia, nie łam się. Spróbuj znaleźć czarne legginsy bądź spodnie (jestem bardziej za legginsami) i czarną bluzkę z długim/krótkim rękawem. W miejscu gdzie bluzka będzie łączyła się z dołem umieścisz pasek i połączenie to zniknie. Całość będzie wyglądała jak kostium. Umieścisz na tym żółte wzory + buty i rękawice i całość gotowa.
Żółte wzory:
Ozdobniki kostiumu Shadowcat to głównie żółte wzory i pas z "iksem". Musisz je po prostu wyciąć z żółtego materiału lub wykorzystać części garderoby już stworzone. Mówię tutaj o kamizelkach i tunikach w tym kolorze. Na przykład możesz ubrać czarną/granatową sukienkę i na to żółtą kamizelkę i pas. Poniżej pokażę Ci parę zdjęć, które mam nadzieję Cię zainspirują.
Tutaj głównymi kolorami, które będą wykorzystywane są zielony, żółty i brązowy. Tutaj również można stworzyć kostium bądź sukienkę. Materiały jakie będziesz potrzebowała możesz znaleźć w second handach, w swoich szaf i komodach, możesz zapytać innych.
- główne rzeczy jakich będziesz potrzebowała to zielona/żółta sukienka bądź bluzka i spodnie, żółty/zielony materiał, stary pasek, (wszystko zależy od tego czy zdecydujesz się na sukienkę czy komplet)
- dodatkowo czy wybierzesz sukienkę czy kostium powinnaś zorganizować stałe dodatki czyli : wysokie buty (żółte) oraz rękawiczki (żółte lub zielone, w zależności od tego jaki kolor będzie przeważał by wszystko współgrało) oraz brązowa kurtka bądź płaszcz oraz pasek, również brązowy z naszywką "iksa"
Sukienka:
Żółta lub zielona sukienka, na którą naszyjesz żółty/zielony pas przez całość. Tutaj raczej nie wymyślałabym znaczków gdyż ta bohaterka ma raczej bardziej zdefiniowany kostium, jednak decyzja należy do Ciebie. Do tego stałe dodatki. Myślę, że to najprostsza metoda by taki kostium osiągnąć.
Kosium:
Tutaj również fartem byłoby znalezienie zielonych bodów, naszycie na nie żółtego kwadratu i dodanie dodatków. Można również połączyć tu bluzkę z legginsami w odpowiednich kolorach tak jak u Shadowcat i zakryć połączenie paskiem.
Myślę, że kilka zdjęć bardziej Cię zainspiruje niż moje chaotyczne tłumaczenia :)
Nie jestem pewna czy nie powinnam zwrócić się do autorki kategorii "Moda", jeśli tak to przepraszam :) Chodzi o to, że pod koniec stycznia idę na imprezę, której motywem przewodnim są superbohaterowie. Każdy musi się przebrać i ja postanowiłam, że przebiorę się za kogoś z X-Menów. I chciałabym Cię prosić o radę, jak wykonać taki kostium? Nie musi być dokładnie taki sam, chodzi o luźną inspirację tych z filmu/kreskówek/komiksów. Myślałam głównie o Shadowcat i Rogue więc fajnie by było gdybyś je głównie opisała, choć reszta też może być ;) Z góry dziękuję :)
Superhero
Droga Superhero!
Gdybyś szukała pomocy w tym, co ubrać na imprezę kostiumową to byłoby pytanie do działu moda, jednak Ty już wiesz w jakim kręgu superbohaterów chcesz wystąpić. Pytasz o to jak wykonać własnoręcznie taki kostium, a to już zadanie do działu zrób to sama.
Zacznę od opisu (super)bohaterek, które sama zaproponowałaś:
Shadowcat
W zależności od tego czy czerpiemy inspiracje z bajek czy z filmów kolorystyka kostiumu tej bohaterki to żółty, niebieski/granatowy/czarny. Może być to sukienka bądź całościowy komplet. Jeżeli chodzi o propozycje stworzenia elementów kostiumu to proponuje tak:
- poszukanie ubrań w second handach, przeszukanie swoich szaf i komód, zapytanie innych.
- główne rzeczy jakich będziesz potrzebowała to czarna sukienka bądź bluzka i spodnie, żółty materiał, stary pasek, żółta kamizelka (wszystko zależy od tego czy zdecydujesz się na sukienkę czy komplet)
- dodatkowo czy wybierzesz sukienkę czy kostium powinnaś zorganizować stałe dodatki czyli : wysokie buty (żółte lub czarne) oraz rękawiczki (również w kolorach żółci lub czerni)
Zaczynamy od stroju w formie sukienki:
Czarna sukienka, na której (w zależności od sprawności manualnych Twoich lub Twojej mamy lub babci, które ewentualnie możesz poprosić o pomoc) naszyjesz żółte wzory tzn. trójkąt bądź pasy jak na obrazku powyżej. Dodatkowo pasek możesz zrobić z rulonu żółtego materiału, na który naszyjesz koło z literą X na środku. Co do paska możesz również wykorzystać stary pasek, który otoczysz żółtym materiałem.
Jeżeli chodzi o kostium:
Tutaj będzie nieco więcej pracy. Po pierwsze wręcz idealnym sposobem byłoby znalezienie ciemnych bodów pasujących na Ciebie. Wtedy pozostałaby tylko kwestia naszycia żółtych elementów stroju (inspiracje do nich podam na zdjęciach), buty, rękawice i voila! Jeżeli jednak nie będziesz miała aż tyle szczęścia, nie łam się. Spróbuj znaleźć czarne legginsy bądź spodnie (jestem bardziej za legginsami) i czarną bluzkę z długim/krótkim rękawem. W miejscu gdzie bluzka będzie łączyła się z dołem umieścisz pasek i połączenie to zniknie. Całość będzie wyglądała jak kostium. Umieścisz na tym żółte wzory + buty i rękawice i całość gotowa.
Żółte wzory:
Ozdobniki kostiumu Shadowcat to głównie żółte wzory i pas z "iksem". Musisz je po prostu wyciąć z żółtego materiału lub wykorzystać części garderoby już stworzone. Mówię tutaj o kamizelkach i tunikach w tym kolorze. Na przykład możesz ubrać czarną/granatową sukienkę i na to żółtą kamizelkę i pas. Poniżej pokażę Ci parę zdjęć, które mam nadzieję Cię zainspirują.
Kamizelka o której wspominałam:
Sukienka (większa część jest żółta, odwrócone zostały kolory,
ale widać skąd została wzięta inspiracja)
Trójkąt, o którym wspomniałam w żółtych elementach)
+ - + - + - + - +
Rogue
Tutaj głównymi kolorami, które będą wykorzystywane są zielony, żółty i brązowy. Tutaj również można stworzyć kostium bądź sukienkę. Materiały jakie będziesz potrzebowała możesz znaleźć w second handach, w swoich szaf i komodach, możesz zapytać innych.
- główne rzeczy jakich będziesz potrzebowała to zielona/żółta sukienka bądź bluzka i spodnie, żółty/zielony materiał, stary pasek, (wszystko zależy od tego czy zdecydujesz się na sukienkę czy komplet)
- dodatkowo czy wybierzesz sukienkę czy kostium powinnaś zorganizować stałe dodatki czyli : wysokie buty (żółte) oraz rękawiczki (żółte lub zielone, w zależności od tego jaki kolor będzie przeważał by wszystko współgrało) oraz brązowa kurtka bądź płaszcz oraz pasek, również brązowy z naszywką "iksa"
Sukienka:
Żółta lub zielona sukienka, na którą naszyjesz żółty/zielony pas przez całość. Tutaj raczej nie wymyślałabym znaczków gdyż ta bohaterka ma raczej bardziej zdefiniowany kostium, jednak decyzja należy do Ciebie. Do tego stałe dodatki. Myślę, że to najprostsza metoda by taki kostium osiągnąć.
Kosium:
Tutaj również fartem byłoby znalezienie zielonych bodów, naszycie na nie żółtego kwadratu i dodanie dodatków. Można również połączyć tu bluzkę z legginsami w odpowiednich kolorach tak jak u Shadowcat i zakryć połączenie paskiem.
Myślę, że kilka zdjęć bardziej Cię zainspiruje niż moje chaotyczne tłumaczenia :)
Możesz wykorzystać dłuższy lub krótszy płaszcz jak powyżej.
Główne postacie, które chciałaś zostały opisane. Jeżeli potrzebowałabyś pomocy przy innych bohaterach - pisz śmiało! Nie wiem czy o taką pomoc Ci chodziło, jednak mam nadzieję, że chociaż troche ułatwiłam Ci pracę nad przebraniem i będziesz się wspaniale bawić!
Pozdrawiam,
Miosza.
piątek, 3 stycznia 2014
Garść noworocznych informacji
Witajcie w nowym roku, kochane czytelniczki!
Wiem, że teoretycznie powinna się ta notka pojawić dwa dni temu, ale dopiero wczoraj w nocy wróciłam z wyjazdu. Chciałabym wam życzyć, żeby ten rok był jeszcze lepszy niż poprzedni. Jeśli coś sobie planujecie na najbliższe 365 dni, to życzę, żeby się wam to spełniło. Wypełnijcie każdy z tych wielu dni uśmiechem i dobrym humorem. ;)
Ale nie piszę tylko w celu złożenia życzeń, mam też kilka informacji do przekazania dla czytelniczek i dla autorek.
Po pierwsze przypominam, że szukamy autorki do działu MODA. Nawet dość pilnie szukamy, bo pytania się pojawiają, a nie ma na nie kto odpowiadać.
Po drugie z przykrością stwierdzam, że powoli nie radzę sobie z systematycznym odpowiadaniem na pytania we własnym dziale, dlatego potrzebowałabym współautorki do pomocy. Są działy na blogu, które cieszą się większym zainteresowaniem i wtedy jednej osobie ciężko jest to ogarnąć. Ja choć się staram, w najbliższym czasie będę mieć jeszcze mniej czasu, dlatego prośba o pomoc jest trochę pilna.
Po trzecie rozważam wznowienie części działu Chłopcy, jaką był Męski punkt widzenia. Na razie nie mam jednak nikogo, kto mógłby się zająć tą częścią. Jeśli znacie jakiegoś chłopca, który byłby zainteresowany pomaganiem dziewczynom, to może zaproponujcie mu taką "pracę" i popchnijcie do kontaktu ze mną. Jeśli bloga czyta w tym momencie jakiś chłopak (a wiem, że tacy się zdarzają), to również zapraszam do współpracy. Ja sama też będę się starała kogoś poszukać wśród moich znajomych, ale nie wiem z jakim skutkiem.
Po czwarte przypominam, że ciągle szukamy kogoś, kto napisałby czasami coś do naszej Kolumny Kulturalnej. Szukamy również kolejnej autorki do działu Zrób to sama.
Osoby zainteresowane którąś ofertą z powyższych zapraszam do wypełnienia formularzy w Rekrutacji lub do kontaktu ze mną przez maila (krysztalowa.mysz@op.pl) :)
Jeśli zaś chodzi o informacje dla autorek, to proszę, aby KAŻDA autorka odezwała się do mnie na maila lub w inny sposób. Jeśli któraś z was nie zrobi tego przez najbliższy tydzień (do 10.01), to niestety konsekwencje będą mało miłe. Piszę tutaj, ponieważ na forum nie zawsze wchodzicie.
Cocalotte.
Wiem, że teoretycznie powinna się ta notka pojawić dwa dni temu, ale dopiero wczoraj w nocy wróciłam z wyjazdu. Chciałabym wam życzyć, żeby ten rok był jeszcze lepszy niż poprzedni. Jeśli coś sobie planujecie na najbliższe 365 dni, to życzę, żeby się wam to spełniło. Wypełnijcie każdy z tych wielu dni uśmiechem i dobrym humorem. ;)
Ale nie piszę tylko w celu złożenia życzeń, mam też kilka informacji do przekazania dla czytelniczek i dla autorek.
Po pierwsze przypominam, że szukamy autorki do działu MODA. Nawet dość pilnie szukamy, bo pytania się pojawiają, a nie ma na nie kto odpowiadać.
Po drugie z przykrością stwierdzam, że powoli nie radzę sobie z systematycznym odpowiadaniem na pytania we własnym dziale, dlatego potrzebowałabym współautorki do pomocy. Są działy na blogu, które cieszą się większym zainteresowaniem i wtedy jednej osobie ciężko jest to ogarnąć. Ja choć się staram, w najbliższym czasie będę mieć jeszcze mniej czasu, dlatego prośba o pomoc jest trochę pilna.
Po trzecie rozważam wznowienie części działu Chłopcy, jaką był Męski punkt widzenia. Na razie nie mam jednak nikogo, kto mógłby się zająć tą częścią. Jeśli znacie jakiegoś chłopca, który byłby zainteresowany pomaganiem dziewczynom, to może zaproponujcie mu taką "pracę" i popchnijcie do kontaktu ze mną. Jeśli bloga czyta w tym momencie jakiś chłopak (a wiem, że tacy się zdarzają), to również zapraszam do współpracy. Ja sama też będę się starała kogoś poszukać wśród moich znajomych, ale nie wiem z jakim skutkiem.
Po czwarte przypominam, że ciągle szukamy kogoś, kto napisałby czasami coś do naszej Kolumny Kulturalnej. Szukamy również kolejnej autorki do działu Zrób to sama.
Osoby zainteresowane którąś ofertą z powyższych zapraszam do wypełnienia formularzy w Rekrutacji lub do kontaktu ze mną przez maila (krysztalowa.mysz@op.pl) :)
Jeśli zaś chodzi o informacje dla autorek, to proszę, aby KAŻDA autorka odezwała się do mnie na maila lub w inny sposób. Jeśli któraś z was nie zrobi tego przez najbliższy tydzień (do 10.01), to niestety konsekwencje będą mało miłe. Piszę tutaj, ponieważ na forum nie zawsze wchodzicie.
Cocalotte.
Chciałabym być lepsza
Droga Luno!
Wiem, że ostatnio masz tutaj
pełno pytań, ale i ja chciałabym swoje zadać. Co zrobić, żeby być tylko jedną
osobą, a nie tą z Internety i tą ze świata realnego? O ile w Necie czuję się po
prostu wspaniała, to w rzeczywistości tak nie jest. Zwykle powtarzam sobie, że
inni to idioci i nie potrzebuję ich towarzystwa. Po prostu muszę zwierzyć się z
paru rzeczy, bo w szkole spędzam strasznie dużo czasu i muszę czekać, zanim
przeleję to do sieci. Czasem jednak czuję chwilę załamania i myślę, że coś jest
ze mną nie tak. Wtedy stwierdzam, że to moja klasa się o wszystko czepia, to w
końcu nienormalne. Kiedyś tak nie robiłam i w mojej głowie cały czas gościł
smutek.
Na całe szczęście to już ostatni
rok i jak uda mi się wygrać dużo konkursów, to dostanę się do gimnazjum, gdzie
nikogo nie znam i wszystko zacznę od nowa. Nowy rozdział w moim życiu. To nie
tak, że jestem cicha, jednak to denerwujące, kiedy po dwóch słowach słyszę
"za dużo gadasz". Nie rozgaduję się tak dużo, mówię im tylko odrobinę
tego, co mnie spotkało. Od paru lat trochę naśladuję moją znajomą z klasy.
Niestety, kiedy ona coś powie, to jest zabawnie, a kiedy ja coś takiego samego
- to oczywiście niemiłe. Niepokoję się trochę sobą. Chciałabym być mną z
Internetu.
— Ja
Droga Ja!
Chociaż przybliżyłaś mi swój
problem tylko trochę i nie do końca jestem pewna, czy dobrze go
zinterpretowałam, to mogę Ci odpowiedzieć na to pytanie, ale być może, że za tą
odpowiedź się na mnie obrazisz. Problem nie tkwi w klasie, a w Tobie. Od
początku trochę odtrącał mnie ton, w jakim napisałaś swoją wypowiedź.
Przeczytaj ją jeszcze raz. Bije od niej pewność siebie i narcyzm. „Chcę być
wspaniała wszędzie”, „Inni nie są tak wspaniali jak ja, nie potrzebuję ich
towarzystwa” – takie zdania wysuwają się mi na myśl po zapoznaniu się z
treścią. Naśladujesz dziewczynę bardziej akceptowaną, bo jest lepsza – Ty chcesz
być taka jak ona, ale tak nie jest. Może powinnaś bardziej zastanowić się nad
tym, o czym mówisz? Jeśli chcesz rozmawiać, omijaj szerokim łukiem tematów o
sobie. Nikt nie lubi słuchać, gdy ktoś stawia w centrum własną osobę, więc w
komentarzu Twoich znajomych dziwi mnie tylko to, że potrafią być tak
bezpośredni. Jeśli nic nie zrobisz ze swoją osobą, staniesz się w przyszłości
określaną jako „toksyczną” i ludzie będą wręcz od Ciebie stronić. Moja rada
jest jedna, ale wielka: przestań stawiać w centrum swoją osobę, a zwróć uwagę
na innych. I to nie tak, że interesuje mnie tylko to, co może mieć wpływ na
mnie i moje życie – zacznij otwierać się na ludzi. Porozmawiaj bezinteresownie
na jakiś luźny temat. Rozumiem, że swoimi przeżyciami chcesz się podzielić i
może jesteś jeszcze zbyt młoda, aby doświadczyć do końca, jak parszywi potrafią
być ludzie (to nie tak, żebym mówiła, że to ja jestem doświadczona – na pewno
nie) i czasami lepiej pomilczeć niż powiedzieć za dużo o sobie. Możesz zawsze
przecież zwierzyć się mamie – mama jest zawsze najlepszą przyjaciółką, w moim
przypadku nawet jedyną – jeśli nie, to komuś zaufanemu z otoczenia, starszej siostrze,
babci – nie raz mogą jeszcze coś zaradzić na nasze kłopoty i podzielą nasz
entuzjazm o wiele bardziej niż zwykli szkolni rówieśnicy. Mam nadzieję, że nie
obrazisz się, a weźmiesz sobie do serca to, co napisałam, bo długo musiałam
zastanawiać się, w czym rzecz tkwi.
Pozdrawiam,
Luna
Subskrybuj:
Posty (Atom)