wtorek, 14 maja 2013

Jak zagadać? Jak zacząć rozmowę?

Kochane! Często pytacie mnie, jak zagadać do chłopaka, na którym wam zależy. (Ostatnio Sammy1104 i to jest jednocześnie odpowiedź dla niej) Chociaż już wielokrotnie odpowiadałyśmy na to pytanie (sama odpowiadałam z 5 razy), postanowiłam zebrać wam wszystkie te poprzednie odpowiedzi w jedną jasną i przejrzystą.

Zacznijmy od tego, żebyśmy nie bały się zagadać. Jesteśmy już w XXI wieku i teraz mamy równouprawnienie, które często podkreślam. Jasne, że nadal uważa się, że to chłopak powinien wykonać pierwszy krok, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby czasami odwrócić sytuację. Jeśli bardzo boisz się podejść i odezwać do chłopaka, to pamiętaj, że gdy już się odważysz, wszystko pójdzie lepiej. W dodatku pamiętaj, że chłopcy też bywają nieśmiali i też się często boją.

Przejdźmy jednak do tej ciekawszej części, czyli co dokładnie powiedzieć. Tutaj postanowiłam podzielić notkę na dwie części- gdy chcemy zagadać do kogoś na żywo i gdy chcemy do kogoś "zagadać" przykładowo na facebooku. Zacznijmy od tej części na żywo. Generalnie spotkałam się już wielokrotnie ze zdaniem, że wystarczy powiedzieć "cześć", a rozmowa się potoczy. Przykro mi was uświadamiać, ale to bzdura. Możliwe, że zdarzy się, że to wyjdzie, ale zazwyczaj jednak trzeba powiedzieć coś jeszcze. Najczęściej rozmowę próbujemy zacząć jakimś pytanie. Jedno jeszcze, co warto pamiętać, to żeby raczej zagadywać chłopaka, gdy nie będzie w pobliżu jego kumpli. Tobie publiczność niepotrzebna, a on nie będzie się wtedy zachowywał naturalnie. To tak dużo teorii, ale przejdźmy już do praktyki:

- Czasami zdarza się, że chodzicie z interesującym was chłopakiem razem do szkoły. Wtedy możesz podejść i zapytać chociażby o to, jaką lekcje ma teraz, z kim ma tę lekcję. Powiedź coś o tej nauczycielce, co skłoni go do odpowiedzi. Jeśli jesteście w równoległych klasach i macie wspólnych nauczycieli, możesz zapytać czy jakaś nauczycielka zrobiła jego klasie ostatnio kartkówkę albo co było na sprawdzianie. Oczywiście długich rozmów na takie tematy nie da się prowadzić (choć niektórzy potrafią), ale jak już zaczniesz rozmowę, to dalej powinna się potoczyć sama.

- Gdy spotykasz go co jakiś czas i zauważysz na jego plecaku lub gdzieś indziej przykładowo naszywkę z logo zespołu, to możesz "uczepić się" tego tematu. Tylko taka mała podpowiedź, że jak nie znasz zespołu, to nie udawaj, że jest inaczej, bo możesz się lekko wygłupić. Nie rób z siebie osoby, która myśli, że Red Hot Chilli Peppers to przyprawa kulinarna, a Justin Timberlake jest podróbką Justina Biebera. ;)

- Czasami zdarza się, że znasz interesującego cię chłopaka z widzenia, bo np. wracacie jednym autobusem albo tramwajem. Wtedy gdy widzisz go na przystanku, to możesz zapytać na jaki tramwaj/autobus czeka (jeśli oczywiście nie zawsze jeździ tym samym co ty), możesz też zapytać czy daleko jedzie, a może okaże się, że mieszka w okolicy.

- Jeśli wiesz, że chłopak, który cię interesuje zna się z jakimiś twoimi znajomymi, możesz zapytać chociażby o to, skąd zna jakąś twoją koleżankę czy kolegę. Albo czy widział się ostatnio z nimi, bo ty akurat nie, a bardzo byś chciała. To taki pomysł, jak już wiesz więcej o chłopaku.

- Oczywiście nie zapominajmy, że zawsze możesz też zwyczajnie zapytać o godzinę, a później jakoś skomentować jego zegarek czy telefon. Tylko z oczywistych względów uważaj, żebyś nie miała wtedy gdzieś na wierzchu własnego zegarka.



- Jest też taka opcja, że upuszczasz coś w jego pobliżu, najlepiej gdyby to był np. piórnik, ale tak, żeby coś się z niego wysypało. Chodzi o to, żebyś sama sobie nie mogła tego od razu podnieść i żeby chłopak ci pomógł pozbierać te rzeczy. Wtedy serdecznie mu dziękujesz, uśmiechasz się i dopowiadasz żartobliwie coś w stylu "Ale ze mnie gapa, ciągle mi coś spada! Ty też tak masz?", coś takiego, żeby go trochę rozbawić, a trochę skłonić do jakiegoś komentarza.

- Chłopcy podobno reagują też całkiem nieźle na zaczepki w stylu "Wiesz może jak to działa?". Najzwyczajniej w świecie udajecie, że czegoś nie umiecie zrobić na telefonie, chociażby zdjęcia i pytacie chłopaka, czy nie mógłby wam pomóc. Tylko z tym trzeba uważać, żeby nie wyszło sztucznie, to znaczy, że nie możecie udawać, że nie potraficie wykonać połączenia, bo to akurat każdy potrafi.

Lepiej skończę, zanim zacznę wymyślać jakieś absurdalne pomysły. Wierzę w waszą kreatywność i myślę, że same też macie sporo pomysłów na rozpoczęcie rozmowy. Przede wszystkim pamiętajcie, żeby wykorzystywać sytuację, jeśli jest coś, co się przed chwilą wydarzyło i co możesz skomentować, zrób to! No i oczywiście nie zapominaj o uśmiechu! Czasami sam uśmiech wystarczy, bo jeśli jest naprawdę promienny, to zapada w pamięć i sprawi, że chłopak jeszcze z pewnością o was pomyśli.

A teraz przejdę jeszcze o części dotyczącej zaczynania rozmów na portalach społecznościowy czy innych takich miejscach, gdzie nie widzimy rozmówcy. Teoretycznie przynajmniej zaczęcie rozmowy np. w internecie jest prostsze niż na żywo, właśnie ze względu na to, że my nie widzimy drugiej osoby i ona też nie widzi nas. Tak więc jest to opcja dla tych trochę mniej śmiałych dziewcząt. Aczkolwiek metody są trochę zbliżone. Np. ten pierwszy z moich podanych wyżej pomysłów jest też do wykorzystania w tej opcji. To ja opiszę jeszcze kilka.

- Jeśli jeszcze się nie znacie, możesz udawać, że wydawało ci się, że się znacie. Możesz napisać do niego pytając o cokolwiek np. kiedy następnym razem będzie gdzieś tam. Gdy odpisze, że nie wie o co ci chodzi, to ty pytasz czy nie jest tym chłopakiem, z którym np. rozmawiałaś na przystanku. Jak już napisze, że nie, nie jest, to grzecznie przepraszasz pisząc, że musiałaś się pomylić, a następnie już pytasz o coś, co pozwoli ci go poznać. Np. gdzie w takim wypadku możesz go spotkać, jakimi autobusami jeździ albo jakie to uczucie, że gdzieś na świecie chodzi jakiś chłopak bardzo do niego podobny. Cokolwiek.

- Gdy już go znasz (choć jak nie znasz to też możesz tak zrobić), to możesz poczekać aż coś napisze na swoim profilu lub chociaż jak odpowie w jakiejś ankiecie (w przypadku facebooka, w przypadku gg możesz poczekać aż zmieni opis). Wtedy piszesz do niego i pytasz np. czy naprawdę uważa, że cośtam jest lepsze od czegośtam, bo ty uważasz inaczej/tak samo. Później już pytasz o coś kolejnego związanego z tematem albo nawet on sam zapyta.

- Możesz też do niego napisać, że widziałaś, że trenuje cośtam, a ty też się nad tym zastanawiałaś i masz parę pytań dotyczących tego. Tylko to powinna raczej być prawda, żebyś mogła zadawać jakieś w miarę rozsądne pytania. Tak samo możesz zrobić z pytaniem o np. zespół muzyczny, który oboje lubicie. Jeśli to zespół, który jeszcze koncertuje, to możesz zapytać np. czy był kiedyś na koncercie tego zespołu. A zawsze możesz też spytać o jego ulubioną piosenkę.

- Ostatecznie możesz nawet napisać do niego po prostu, że zauważyłaś, że macie podobne zainteresowania i chciałabyś go poznać. Wiem, że to najprostsze rozwiązanie, ale czasami działa. Jest jednak trochę ryzykowne, bo wymaga dużo odwagi i nie wiadomo, czy nie przestraszysz chłopaka.

Tak na koniec podam wam jeszcze 2 triki, o których słyszałam, a nawet sama wypróbowałam (i choć z początku wydały mi się bzdurą, to zadziałały). Są jednak sprzeczne ze sobą. Jeden jest taki, żeby pisać do chłopaka regularnie przez kilka dni o tej samej porze (byle nie za długo, maksymalnie 5 dni), a później kolejnego razu nie napisać do niego nic i zobaczyć, czy tym razem to on sam napisze do nas. Chodzi o to, że człowiek się szybko przyzwyczaja i jeśli tylko rozmowa była miła, to podświadomie zaczyna kojarzyć, kiedy mu się przydarzyła taka przyjemność. Któregoś dnia już czeka na tą rozmowę, a następnego, gdy jej nie ma, to sam zaczyna dążyć do tego, żeby jednak była. Trochę zawile to chyba opisałam, ale mam nadzieję, że coś da się z tego zrozumieć. A inna metoda polega na tym, żeby właśnie nie zamęczać chłopaka ciągłym pisaniem do niego, tylko raz napisać, później kilka dni nic i znowu coś napisać. Taka metoda jest dobra, jak popełnimy jakąś wpadkę w rozmowie i wolimy, żeby on o niej zapomniał. Ale też jakby dodajemy rozmowę z nami do czynności, które on wykonuje, a siebie zaliczamy do osób, z którymi rozmawia, co sprawi, że gdy to on będzie chciał do kogoś napisać, to bardzo możliwe, że wybierze nas.

To kilka propozycji, które pozbierałam z poprzednich notek, kilka dopisałam, no i raczej postarałam się je trochę rozwinąć. Oczywiście nigdy nie dałabym rady opisać wszystkiego, dlatego nawet nie próbuję. Dalej też powtórzę, że wierzę w waszą kreatywność! Poza tym koniecznie musicie pamiętać, że nie możecie żadnej rozmowy zaplanować "na sucho" w domu i później liczyć, że taka właśnie wyjdzie. Nie bójcie się jednak wykonywania pierwszego kroku! Zamiast myśleć, co hipotetycznie mogłybyście stracić (a zapewniam was, że nie ma takich rzeczy), myślcie o tym, co możecie zyskać, a zyskać możecie dużo. Nawet jeśli nie będziecie później tworzyć z danym chłopakiem nierozłącznej pary w drodze do ołtarza, to możecie poznać wartościową osobę.

Kończę krótkim: ODWAGI!

Buziaki od Cocalotte. :)

23 komentarze:

  1. Całkiem dobre porady, ale nie ma to jak nieśmiałość i liczenie na to, że "to on powinien zagadać pierwszy", albo "jakimś cudem domyśli się o co Ci chodzi" xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha zgadzam się, to jest chyba najlepszy sposób:)) Czekanie na cud, że On się domyśli i zagada;D i rzeczywiście czasami tak jest. Ale może warto spróbować?
      A ta metoda, żeby napisać do chłopaka, parę dni odczekać i znowu się odezwać działa. Sama próbowałam. Koleś gdy nie pisałam dwa dni sam zagadał znowu. Chłopcy odbierają to chyba jako znak, że teraz czas na ich kolej wykonania jakiegoś kroku(przynajmniej ja tak myślę);P

      Usuń
    2. Czasem trzeba się po prostu przemóc. Jak już pisałam, pamiętaj, że nic nie stracisz, a możesz wiele zyskać. ;)

      Usuń
  2. Cocalotte, jesteś wspaniała ;D . Często gdy chcę zagadać do jakiegoś chłopaka, nie wiem, jak zacząć, a teraz mam cały szereg pretekstów do rozmowy. Dzięki, dzięki, dzięęęki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, miło wiedzieć, że ktoś mnie docenia. :D
      Powodzenia w rozmowach. ;)

      Usuń
  3. Oooo świetna notka ;) tylko z niektórymi się nie zgadzam, ale co tam xD jeżeli chodzi o to pisanie do chłopaka np. pięć dni z rzędu to racja! Sprawdza się! Ludzie naprawdę się do siebie przyzwyczajają. Tylko ja pisałam do chłopaka mniej więcej codziennie lub co drugi dzień, bo po prostu miałam parę pytań do niego (chodzi ze mną do szkoły i tylko trochę się znamy). I nasza wspólna znajoma zaproponowała mi, żebym przestała i zobaczymy kiedy napisze. Napisał jeszcze tego samego dnia :) Wszystkim dziewczynom życzę powodzenia i odwagi! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że nie musisz się ze wszystkim zgadzać, dlatego podaję dużo przykładów, a może z czymś jednak się zgodzisz. ;)

      Usuń
  4. Mój facebookowy sposób na rozpoczęcie rozmowy z kimś, kogo nie znam, a chodzi do mojej szkoły (ale działa też na ludzi spoza niej ;]):
    Hej, muszę zrobić ankietę do szkoły i jesteś jedną z osób, które odpowiadają jej kryteriom. Czy zechcesz mi pomóc i odpowiedzieć na kilka pytań? To nie potrwa długo :)
    Działa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawy sposób. Muszę kiedyś wypróbować;D

      Usuń
    2. Ciekawe, a jakie pytania wymyślasz? Coś też dotyczące szkoły czy tak ogólnie? ;)

      Usuń
    3. To zależy od osoby, ale najczęściej coś dotyczącego wolontariatu. Ale najlepiej dopasować do osoby, do której się chce zagadać - np. ankieta muzyczna na WOK, właśnie wolontariat na religię itp. ;)

      Usuń
    4. Hmmm, chyba sama się kiedyś skuszę i wypróbuję. :)

      Usuń
    5. Ja nie jestem za takimi bardziej podstępnymi sposobami... Z tą ankietą, niby dobre, ale jednak po co zaczynać znajomość od kłamstw?

      Usuń
    6. Zawsze można się przyznać, że z tą ankietą to taki żart bo po prostu bardzo chciałaś go poznać, ale nie miałaś zielonego pojęcia jak to zrobić i brakowało Ci odwagi. Mężczyźni podobno cenią sobie taką szczerość;P

      Usuń
  5. TEn pomysł z pisaniem kilka dni pod rząd jest niezły! Tylko, żeby on był dostępny o tej porze co i my.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja dodałabym jeszcze korepetycje. Jeśli wiemy, że chłopak jest z czegoś dobry, chodzi na inny profil, możemy poprosić o jedno spotkanie, żeby wyjaśnić dany temat ;] A jako zapłatę za lekcje zaproponować wyjście na kawę lub czekoladę

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam jeszcze małe pytanie. Czy gdy chłopak jest od ciebie starszy ale np. patrzył na ciebie, a ty na niego itp. :) To warto troche poczekać rzeby się przekonać czy to tak na serio, czy szczelać od razu z tą rozmową?

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeczytałam już kilka blogów , opisów dotyczące tego otóż pytania ehhh . Jestem ogólnie bardzo żywiołową , spontaniczną , rozgadaną , uśmiechniętą osobę . Mam 15 lat . Jestem na prawdę dość dojrzała na swój wiek , i jest pewny ktoś ma 22 lata . Mieszka nie daleko mnie , ale wyjeżdża do pracy 4h od miejsca gdzie mieszkam. Przy nim nie jestem sobą nie wiem co mam mówić , rozmowa się nie klei jak rozmawiamy przez telefon , sms-y jakoś jeszcze ujdą . W piątek się z nim spotykam i nie wiem jak to będzie . Nie wiem jak mam z nim rozmawiać . On mi mówi że bardzo mu się podobam i że traktuje to na poważnie ... ://// Bardzo mi zależy , ale nie wiem co mam mu powiedzieć . Mamy wspólnego kolegę . I dużo robimy rzeczy jak by to ująć nie dozwolonych . Ehhhh ....

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie do końca masz rację, że ryzykując nic się traci. Jestem zakochana w chłopaku z klasy, z którym, moim zdaniem, mam całkiem dobry kontakt :D Gdybym powiedziała mu co czuję ten kontakt mógłby się zepsuć, a przy 1,5 roku które spędzimy jeszcze w tej samej klasie nie byłoby to zbyt dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam, że nic się nie traci próbując zagadać i zacząć rozmowę, nic nie pisałam o wspomnianym przez Ciebie problemie. ;)

      Usuń
  10. Autorka to debilka myśląca sterotypami, jak większość ludzi piszących te bzdury na internecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może przydałoby się minimum kultury?
      Wypadałoby uzasadnić krytykę, bo ja na swoim własnym przykładzie mogę powiedzieć, że to nie jest takie stereotypowe. Prawie każdy przykład podany wyżej widziałam, doświadczyłam i cóż, relacja się toczyła, także czekam na jakieś argumenty.

      Usuń
    2. Jako autorka pozwolę sobie odpowiedzieć, że to totalny brak kultury, gdy nazywa się kogoś debilem w internecie, wiesz, że takie obrazy są karalne?
      Moje porady mogą się nie podobać, nikomu nie nakazuję z nich korzystać, ale to nie są wymyślone przeze mnie bzdury, tylko potwierdzone naukowo psychologiczne fakty. Oczywiście, że nie każdy chłopak jest taki sam, zawsze są i będą wyjątki (bez tego świat byłby nudny), jednak jeśli mówimy o sposobach na rozpoczęcie rozmowy, to nie ma znaczenia, jak bardzo stereotypowo się zachowamy, bo chodzi jedynie o zwrócenie uwagi na swoją osobę oraz o rozpoczęcie znajomości.

      Usuń

Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x