Hej dziewczyny, mam problem :( Mam 14 lat i od pewnego czasu mój brat (17 l.) grozi mi, że mnie zabije... Ale nie tak zwyczajnie, na żarty czy coś, tylko dosłownie jak jest zły, to wyżywa się na mnie, bije mnie i wali we mnie poduszkami z całej siły, a gdy ostrzy nóż, to patrzy się na mnie i uśmiecha... Nie wiem, co robić, bo rodziców nie słucha... Pomożecie?
~Ania
Moja droga!
Długo zastanawiałam się nad Twoim problemem, wybrałam się też do naszej nauczycielki WDŻu (Wiedza do życia). Łącząc obie myśli, biorę się za odpowiedź. ;)
Rodzeństwo to rodzeństwo…
Możliwe jest, że to, co robi Twój brat to tylko typowe zachowanie, dla rodzeństwa. W końcu rzadko znajdziemy brata i siostrę, braci czy siostry.. Którzy się nie kłócą. Proponuje Ci zastanowić się nad tym, co robi Twój brat. Gdy będzie Cię zaczepiał zwróć uwagę jak się w tedy zachowuje. Jeśli dalej zdaje Ci się to poważnym problemem…
Prawdziwe groźby
Powiadom rodziców! Nie zależnie od tego, czy Twój brat ich słucha, musisz powiadomić ich o tym, co dzieje się między wami. Możliwe jest, że na początku nie będą prać poważnie tego, co mówisz. Próbuj dalej, aż do skutku. Rozmawiaj z nimi, wytłumacz, co czujesz i czego od nich oczekujesz. Sądzę, że pomoc rodziców powinna starczyć, ale jeśli nawet oni nie będą mogli poradzić sobie z tą sytuacją możesz powiadomić jeszcze o tym pedagoga szkolnego.
Ważne jest, byś nie zamykała się z Tym problemem. Jeśli Twój brat zachowuje się w ten sposób (znęca się nad Tobą) jest to naprawdę poważna sprawa. O ile nie mylę się, również karalna. Pomocy szukaj aż do skutku, nikt nie może czuć się bezkarny.
Wierzę, że uda Ci się poradzić z bratem.
Lenny.
|
Potrzebujesz pomocy albo porady w jakiejś sprawie? A może chciałabyś się po prostu komuś wygadać? Jeśli tak, dobrze trafiłaś! Załoga naszego bloga spróbuje Ci pomóc. :)
czwartek, 22 października 2009
Groźby brata
Mama układa sobie życie na nowo
Mam taki problem..
Zrobiłam coś złego,bo przeczytałam kilka smsów mamy.
Od kilku miesięcy domyślam się że ona ma kogoś innego.
Jest mi teraz ciężko bo wiem że nasza rodzina może się rozpaść.
Mam jeszcze dużo problemów.. złe oceny,nic mi nie wychodzi.. przyjaciel się ode mnie oddala i wogóle wszystko się psuje,nic mi nie wychodzi...
czuje że popadam w depresje.. jakie są tego oznaki??
Myśle że mama od nas nie odejdzie ale chce zeby przestała rozmawiać z tym innym!
Jest mi ciężko i nei umiem jej spojrzeć oczy. Nie wiem co z tym robić???
O depresji właśnie przeczytałam.. i wiele się sprawdziło.. smutek,tylko że ja to ukrywam.. w szkole udaje tylko wesołą a w domu to tylko w samotnosci płaczę.., myśli samobójcze,samookaleczenia,napad y wściekłości,izolacja od innych,brak apetytu, i wogóle to wszystko co było w tamtej notce! nie wierze w siebie i wogóle..wszystko jest beznadziejne.. ;// boje sie ze naprawde popadam w deprsje..ale z tym jakos dam rade
ale prosze pomóżcie.. co mam zrobić w sprawie z mamą? ja naprawde juz jej nie ufam,niechce z nią rozmawiać, boje sie spojrzec jej w oczy i obwiniam ją o to że psuje naszą rodziną.. niechce jej nienawidzić ale dziwnie się czuje! ;((
pomocy!! ;//
-Angelika
Witam.
Moja mama spotyka się z chłopakiem o 11 lat młodszym. Kiedyś tylko chodzili razem na tańce czy do kawiarni, a teraz przez kilka nocy nie mogę spa, bo on przyjeźdża i nadużywa gościnności. Poza tym, nie mogę spa bo słyszę... Jesteśmy wierzące i Kościół to zabrania. Martwię się o nią i chcę, by to wszystko się jak najprędzej skończyło. POMOCY!!!
~Mimi
Moje drogie!
Wiem, wierzę w to bardzo mocno, że jesteście silne i poradzicie sobie.
Nie napisałyście, czy wasze mamy są samotne, czy są mężatkami. Wywnioskowałam, że jedna mama jest sama, druga jednak jest mężatką. Sytuacja wygląda inaczej w każdym przypadku, więc odpowiedź rozłożę „na dwa”.
W każdym przypadku ważna jest jednak rozmowa. Wasze mamy chcą na nowo ułożyć sobie życie, na pewno chcą tez byście wy miały tam miejsce. Dlatego powinniście często rozmawiać na różne sprawy. Szkoła, dom, znajomi.. Takie rozmowy budują zaufanie. A w takich sytuacjach jest ono niezbędne.
Angeliko!
Jeśli Twoi rodzice są wciąż razem, problem jest nieco poważniejszy.
Możliwe jest, że jednak źle odczytałaś sytuację. W końcu, nie wiesz dokładnie czy jest to prawdą. Nigdy nie złapałaś mamy na zdradzie. Proponuję ci porozmawiać szczerze z mamą i wyjaśnić całą sytuacje. Niewykluczone, że będzie na Ciebie zła, za to, że czytałaś jej wiadomości, ale musisz przyznać się do tego, by cała sprawa była wyjaśniona w odpowiedni sposób.
Mimi!
Twoja mama jest chyba samotna, dlatego nie możesz zabronić jej spotykać się z tym facetem. Nie polecam Ci też kłócić się z nią w tej sprawie. To może tylko pogorszyć wasze relacje, a tego na pewno nie chce żadna z was.
Powodzenia!
Lenny
Wyśmiewają się, bo jestem emo
Drogie NBS... mam pewien problem i bardzo chcę żebyście mi pomogły ,bo nikt nie potrafi mnie zrozumieć:( Jestem 100 % Emo i każdy się z tego powodu śmieje ze mnie. Nie wiem co robić , najczęsciej nic nie mówię i próbuję byc twarda, ale to nie dziala wszyscy w szkole dalej sie ze mnie smieja lub dziwnie sie na mnie patrzą . Co robić??Nigdy nie zrezygnuje z bycia Emo !
~EmoGirl

Kochana!
Wcale nie musisz się zmieniać tylko dlatego, że komuś nie podoba się Twój styl. W końcu wybrałaś go dla siebie, nie dla kogoś i temu "komuś" nic do tego czy jesteś emo, barbie, punkiem, metalem, czy nosisz nawet majtki na głowie xD. Widocznie to Ci siępodoba, wiąże się to w jakiś sposób z Twoim poglądem na świat, albo ma po prostu wyjaśnić ludziom coś o Tobie bez używania słów.
Cóż... widzę, że wiele rzeczy składa się na to, czy otoczenie akceptuje ludzi, którzy bardziej wyróżniają się z tłumu niż pozostali. Chyba najważniejszym czynnikiem jest wielkość miejscowości, z której pochodzisz (lub wsi). W dużych miastach nikogo nic nie dziwi, im więcej ludzi, tym większe ich zróżnicowanie i nikt tutaj nie wytknie Cię palcemza inny kolor skóry, odmienny ubiór, makijaż itp. Natomiast w mniejszych miastach ludzie niekoniecznie są przyzwyczajeni do tak dużej odmienności i często po prostu wyśmiewają się z wyróżniających się osób.
Co powinnaś zrobić?
Przede wszystkim nie zniechęcaj się do ludzi. Pozwól im poznać siebie, pokazać to, jaką naprawdę jesteś (czyli fajną dziewczyną ;)). Podejdź czasem do kolegów/koleżanek z klasy, zapytaj o cokolwiek, niech rozwinie się rozmowa. Zacznij małymi kroczkami, z czasem uda Ci się dostrzec, kto jest Ci życzliwy i dostrzegł w Tobie pozytywne cechy, których posiadasz na pewno mnóstwo. Gdy ktoś będzie się z Ciebie śmiał, przezywał lub wytykał palcami, staraj się śmiać z samej siebie (w końcu "Wiele okazji do śmiechu traci ten, kto nie potrafi śmiać się z samego siebie"), takim zachowaniem zakasujesz przeciwnika ;p.
Jednak staraj się skupiać na ludziach, którzy Cię lubią i doceniają, osoby niemiłe zostaw za sobą daleko w tyle, albo zakop głęboko w swojej podświadomości, w końcu świat nie jest złożony tylko z małych, wrednych człowieczków.
Pozdrawiam,
Crazy
~EmoGirl
Kochana!
Wcale nie musisz się zmieniać tylko dlatego, że komuś nie podoba się Twój styl. W końcu wybrałaś go dla siebie, nie dla kogoś i temu "komuś" nic do tego czy jesteś emo, barbie, punkiem, metalem, czy nosisz nawet majtki na głowie xD. Widocznie to Ci siępodoba, wiąże się to w jakiś sposób z Twoim poglądem na świat, albo ma po prostu wyjaśnić ludziom coś o Tobie bez używania słów.
Cóż... widzę, że wiele rzeczy składa się na to, czy otoczenie akceptuje ludzi, którzy bardziej wyróżniają się z tłumu niż pozostali. Chyba najważniejszym czynnikiem jest wielkość miejscowości, z której pochodzisz (lub wsi). W dużych miastach nikogo nic nie dziwi, im więcej ludzi, tym większe ich zróżnicowanie i nikt tutaj nie wytknie Cię palcemza inny kolor skóry, odmienny ubiór, makijaż itp. Natomiast w mniejszych miastach ludzie niekoniecznie są przyzwyczajeni do tak dużej odmienności i często po prostu wyśmiewają się z wyróżniających się osób.
Co powinnaś zrobić?
Przede wszystkim nie zniechęcaj się do ludzi. Pozwól im poznać siebie, pokazać to, jaką naprawdę jesteś (czyli fajną dziewczyną ;)). Podejdź czasem do kolegów/koleżanek z klasy, zapytaj o cokolwiek, niech rozwinie się rozmowa. Zacznij małymi kroczkami, z czasem uda Ci się dostrzec, kto jest Ci życzliwy i dostrzegł w Tobie pozytywne cechy, których posiadasz na pewno mnóstwo. Gdy ktoś będzie się z Ciebie śmiał, przezywał lub wytykał palcami, staraj się śmiać z samej siebie (w końcu "Wiele okazji do śmiechu traci ten, kto nie potrafi śmiać się z samego siebie"), takim zachowaniem zakasujesz przeciwnika ;p.
Jednak staraj się skupiać na ludziach, którzy Cię lubią i doceniają, osoby niemiłe zostaw za sobą daleko w tyle, albo zakop głęboko w swojej podświadomości, w końcu świat nie jest złożony tylko z małych, wrednych człowieczków.
Pozdrawiam,
Crazy
wtorek, 20 października 2009
Uroda: Sposoby na wzmacnianie rzęs
Tak więc jestem w 2 gimnazjum i od niedawna
maluję się... mam kilka pytań i sądzę, że dużo dziewczyn również
chciałoby to wiedzieć. ;)
Tak więc:
Największy problem mam z rzęsami... tuszuję je zawsze do szkoły, zmywam po powrocie do domu, po czym smaruję rzęsy olejem rycynowym - boję się, że przez maskarę rzęsy mi sie osłąbią... czy jest to możliwe? I czy olej rysynowy naprawdę pomaga rzęsom?? Jakie są jego właściwości, jak nakłądać, by było najlepiej?
Jest jeszcze jedna sprawa - drobna ''nadwaga podbródka'': to jest, mam odrobine pyzate policzki a mój podbródek nie jest prosty i gładki, tylko troszke wisi mi ''ciałka''... tak więc, jak się pozbyć ''nadwagi twarzy''? Są na to jakieś ćwiczenia, kremy? Dzięki za pomoc, jesteście kochane :) :*
~Andzia z tuszem an rzęsach

Kochana Andziu!
Na początku odpowiem na Twoje pytanie, a w zasadzie wskażę Ci notkę o sposobach na pozbycie się drugiego podbródka, bo takowa została niedawno opublikowana.
KLIK
Mam nadzieję, że zawarte w niej rady będą wystarczające (bo polegają głównie na ćwiczeniach, o których prosiłaś, a osobiście uważam, że kremów ujędrniających/napinających skórę mogą używać starsze kobiety, nie nastolatki).
Jeśli chodzi o Twoje wątpliwości dotyczące rzęs, moja opinia jest następująca:
Czy maskara ma wpływ na rzęsy?
Oczywiście. Może stać się tak, że rzęsy zostaną osłabione przez tusz do rzęs. Nie jest to stuprocentowo pewne, ale bardzo możliwe, więc lepiej temu zapobiegać, niż czekać na najgorsze. Słyszałam o przypadkach, że rzęsy wypadały przez bardzo częste malowanie, ale nie możemy być pewne, ile w tym prawdy, a ile bujdy.
Jak wzmocnić rzęsy?
Olej rycynowy faktycznie jest dobrym specyfikiem na wzmocnienie rzęs (używany jest także do wzmocnienia naszych włosów). Możesz się w takowy bez problemu zaopatrzyć w aptece. Jak go nałożyć? Szczoteczką do rzęs, oczyszczoną spiralą ze zużytego tuszu, możesz też użyć własnych palców. Nic prostszego. Działa on jak odżywka. Najlepiej zastosować wieczorem.
Oprócz tego, unikaj tuszy wodoodpornych, gdyż mają działanie osłabiające. Wiem, że przy obecnej pogodzie będzie to spore wyrzeczenie, ale innego wyjścia nie widzę. Zalecam stosowanie dobrego płynu do demakijażu oczu i dobrej maskary z substancjami odżywczymi.
Polecam też używania odżywek do rzęs, ale o nich notka już była: KLIK.
Olejek rycynowyCena: do 2 zł
Dostępny w aptekach

Garnier, Skin Naturals, Podstawa pielęgnacji
Płyn do demakijażu oczu z żywą wodą z owocówCena: 11-12 zł
Pojemność: 150 ml

"Płyn jest bardzo świeży i delikatny w użyciu. Jego nowa, ulepszona formuła usuwa każdy rodzaj makijażu i przynosi ukojenie bez podrażniania wrażliwej skóry wokół oczu."
Pozdrawiam!
Megu;)
Tak więc:
Największy problem mam z rzęsami... tuszuję je zawsze do szkoły, zmywam po powrocie do domu, po czym smaruję rzęsy olejem rycynowym - boję się, że przez maskarę rzęsy mi sie osłąbią... czy jest to możliwe? I czy olej rysynowy naprawdę pomaga rzęsom?? Jakie są jego właściwości, jak nakłądać, by było najlepiej?
Jest jeszcze jedna sprawa - drobna ''nadwaga podbródka'': to jest, mam odrobine pyzate policzki a mój podbródek nie jest prosty i gładki, tylko troszke wisi mi ''ciałka''... tak więc, jak się pozbyć ''nadwagi twarzy''? Są na to jakieś ćwiczenia, kremy? Dzięki za pomoc, jesteście kochane :) :*
~Andzia z tuszem an rzęsach
Kochana Andziu!
Na początku odpowiem na Twoje pytanie, a w zasadzie wskażę Ci notkę o sposobach na pozbycie się drugiego podbródka, bo takowa została niedawno opublikowana.
KLIK
Mam nadzieję, że zawarte w niej rady będą wystarczające (bo polegają głównie na ćwiczeniach, o których prosiłaś, a osobiście uważam, że kremów ujędrniających/napinających skórę mogą używać starsze kobiety, nie nastolatki).
Jeśli chodzi o Twoje wątpliwości dotyczące rzęs, moja opinia jest następująca:
Czy maskara ma wpływ na rzęsy?
Oczywiście. Może stać się tak, że rzęsy zostaną osłabione przez tusz do rzęs. Nie jest to stuprocentowo pewne, ale bardzo możliwe, więc lepiej temu zapobiegać, niż czekać na najgorsze. Słyszałam o przypadkach, że rzęsy wypadały przez bardzo częste malowanie, ale nie możemy być pewne, ile w tym prawdy, a ile bujdy.
Jak wzmocnić rzęsy?
Olej rycynowy faktycznie jest dobrym specyfikiem na wzmocnienie rzęs (używany jest także do wzmocnienia naszych włosów). Możesz się w takowy bez problemu zaopatrzyć w aptece. Jak go nałożyć? Szczoteczką do rzęs, oczyszczoną spiralą ze zużytego tuszu, możesz też użyć własnych palców. Nic prostszego. Działa on jak odżywka. Najlepiej zastosować wieczorem.
Oprócz tego, unikaj tuszy wodoodpornych, gdyż mają działanie osłabiające. Wiem, że przy obecnej pogodzie będzie to spore wyrzeczenie, ale innego wyjścia nie widzę. Zalecam stosowanie dobrego płynu do demakijażu oczu i dobrej maskary z substancjami odżywczymi.
Polecam też używania odżywek do rzęs, ale o nich notka już była: KLIK.
Olejek rycynowyCena: do 2 zł
Dostępny w aptekach
Garnier, Skin Naturals, Podstawa pielęgnacji
Płyn do demakijażu oczu z żywą wodą z owocówCena: 11-12 zł
Pojemność: 150 ml
"Płyn jest bardzo świeży i delikatny w użyciu. Jego nowa, ulepszona formuła usuwa każdy rodzaj makijażu i przynosi ukojenie bez podrażniania wrażliwej skóry wokół oczu."
Pozdrawiam!
Megu;)
poniedziałek, 19 października 2009
Argumenty za soczewkami kontaktowymi
Jak przekonać rodziców do szkieł kontaktowych? Chodzi o to, ze za rok idę do gimnazjum i chciałabym nosić kontakty. Przedstawiłam im cenę chociażby tych miesięcznych, podliczyłabym, że na cały rok zużyliby tylko 280 zł,. Ale oni udają, ze nie mówię poważnie i po prostu ignorują to. Jak mówię, że bardzo tego chcę oni nic! Nie obchodzi ichże źle czuję się w okularach, tylko to, że będą musieli więcej wydawać! Odpowiedzcie proszę! Choćby w komentarzu!
~Jolka lat 12
jak poprosić mamę o noszenie kontaktów? za tydzień jade do optyka, i chciałabym nosić już szkła. najpierw coś mama mówiła ze może bym nosiła, a później że jestem za młoda i to jest drogie
~AnAn
Kochane Czytelniczki!
Przekonać rodziców do szkieł kontaktowych nie jest tak łatwo, bo zwykle są oni bardzo konserwatywni, albo mają wątpliwości, czy to nie za wcześnie. Mogą być też pełni wątpliwości ze względu na wydatki. Przede wszystkim więc same musicie być stuprocentowo przekonane, że jesteście gotowe na tę, bądź co bądź, odpowiedzialność.
Podstawa to dobre przygotowanie i odpowiednia argumentacja. Podejście do temetu bez dowiedzenia się o pielęgnacji i plusach szkieł byłoby głupie. Dlatego przygotowałam listę korzyści z ich noszenia.
Jakie są korzyści związane z noszeniem szkieł?
1) Wygoda - nie ma wątpliwości, że o okulararach raczej nie da się zapomnieć, za to w soczewkach poczujesz się tak, jakbyś nie miała wcale żadnej wady wzroku. Dzięki wysokiej przepuszczalności tlenu nowoczesnych kontaktów, Twoje oko nie zmęczy całodzienny wysiłek. Zresztą, możesz je nosić tylko do szkoły i na inne zajęcia, a w domu włożyć z powrotem stare, dobre pingielki.
2) Koniec z ciągłym czyszczeniem szkieł! Jeśli systematycznie się je wymienia (np. co miesiąc) doczewki są zawsze czyste i pozbawione zgromadzonych na powierzchni osadów, co zapewnia niepodważalny komfort widzenia, a zatem - jest znacznie zdrowsze!
3) Wf - nie musisz z niego rezygnować, albo wstydzić się za potłuczone szkła/wypadek po omacku. Dzięki soczewkom zobaczysz zbliżającą się piłkę, a wszystkie ćwiczenia wykonasz bez przeszkód. Zwróć uwagę na to, że dobra ocena z wychowania fizycznego znacznie poprawiłaby Twoją średnią, w dodatku mogłabyś zacząć chodzić na jakieś zajęcia taneczne czy sportowe!
4) Basen - poproś okulistkę o darmową próbkę 10 soczewek jednodniowych, które będziesz mogła założyć na pływalnię i stosując odpowiednie środki ostrożności, pływać, nie mając przed oczami rozmazanych plamek i mogąc zatrzymać się w odpowiedniej odległości od brzegu;).
5) Nie zaparowują podczas zmiany temperatury otoczenia - przydatne zwłaszcza w zimie, kiedy wchodzimy do szkoły, a one parują i ograniczają widoczność. Poza tym nie wpłynie na nie pot podczas wysiłku czy oddechu (w zimie, podczas ćwiczeń).
6) Nie ześlizgują się - koniec z drobnymi wypadkami: gnieceniem, łamaniem i innym niszczeniem się oprawek.
7) Nie ograniczają pola widzenia - masz pełną swobodę ruchów, widzisz wszystko co dzieje się nie tylko z przodu, ale też dookoła Ciebie.
8) Są ochroną przed kurzem i wiatrem - znajdują się przecież bezpośrednio na oku i wymienione zjawiska nie drażnią źrenic.
9) Nie odbija się w nich światło - nadjeżdżający samochód, albo słońce w upalny dzień już Cię nie oślepi.
10) Jeśli pada deszcz lub śnieg, szkła nie zamoczą się i nie będziesz musiała od razu kombinować chusteczki, albo specjalnej szmatki.
Poza tym:
Czynności, które możesz wykonywać w soczewkach znacznie lepiej niż w okularach:
* teatr ? dobre zarówno dla początkujących aktorów jak i aktorek
* taniec
* nurkowanie
* granie na instrumentach muzycznych
* baseball i koszykówka
* żeglarstwo
* piłka nożna ? regulamin często zabrania noszenia okularów na boisku podczas gry
* wspinaczka górska
* narciarstwo - wodne i zimowe
* pływanie - po rekomendacji i pod kontrolą lekarza specjalisty
* tenis i badminton
* ułatwione nakładanie makijażu dla osób z dużą wadą wzroku, dzięki czemu mogą one widzieć się w lustrze bez konieczności zakładania okularów
* kajakarstwo
* jazda konna.
(www.visioncare.pl)
Z takim przygotowaniem na pewno odepchniecie wszelkie ataki.Niepraktyczność? Gdzie tam! Wręcz przeciwnie. A rodzice nie będą musieć słuchać jęków i non stop prowadzić do optyka, żeby zrobił porządek z oprawkami.
Jeśli chodzi o cenę, nie jest to jakiś kosmiczny wydatek, a w ogólnym podsumowaniu wyjdzie nawet taniej. Opakowanie 6 soczewek miesięcznych (np. takich, które wkładamy do pudełeczka na noc, a wyrzucamy dopiero po 30 dniach) kosztuje ok. 140 zł. Przypomnijcie mamie/tacie, że znacznie więcej kosztowałaby ciągła naprawa okularów i że inwestują w Wasze aktywne życie - bo dzięki szkłom wysiłek fizyczny stanie się prostszy, a dzięki ruchowi będziecie zdrowsze!
Poza tym, Wasza wada wciąż się zmienia. Łatwiej będzie po prostu kupić następne opakowanie kontaktów z inną wartością, niż płacić za nowe szkła i wstawianie ich do oprawek (albo ich wymianę). W dodatku pierwsza wizyta kontrolna jest darmowa.
Czy wiek stanowi tu przeszkodę? Absolutnie! Moja własna okulistka twierdzi, że ma klientki w wieku od 12 lat, które szczycą się noszeniem szkieł kontaktowych i nie mają absolutnie żadnych problemów. Oczywiście, musisz o nie dbać! W zestawie z soczewkami i płynem dezynfekującym otrzymasz pudełeczko do przechowywania tych małych błonek, a Twoja okulistka wytłumaczy Ci wszystko przy pierwszej wizycie.
Pozdrawiam serdecznie,
Megu;)
|
sobota, 17 października 2009
Moja przyjaciółka podrywa każdego!
Cudny blog ! Tyle porad że nie wiem w czym wybieraĆ xD
Hehe , cóż , kiedyś już opublikowałyście mój problem,i teraz chciałabym się zgłosiĆ z kolejnym :))
Chodzi o to że przyjaźnię sie z pewnym dziewczyną,nazwijmy ją A , no ija jej chyba zazdroszczę.Ja należę do takich większych dziewczyn ,jestem ładna bo od wileu chłopaków to słyszałam,ale ona to dopiero jestlaska.Chodzi o to że nie mam takiej pewności do chłopaków jak ona,a onakażdego zaczepia ``ejj co Ty tuu `` albo rzuca czymś w nich, lubszturcha palcami i maa taki megaaa zalotny wzrok i kurde chciałabym byĆnią ! aLe głównie chodzi mi o to że czasem mogłaby sobie odpuściĆ boona ma chŁopaka , a flirtuje dokładnie z każdym ! Mnie to wkurzazwłaszcza że zarywa też do chŁopaka z naszej klasy który mi sie podoba:(
Nie chce z nią na ten temat mówiĆ,bo przecież nie powiem jej żejej zazdroszczę,a zminiĆ też się nie zmieni bo zawsze tak robi , a jają lubię ;/ nie wiem co mam robiĆ , doradźcie ;*
~Magda ;]

Droga Magdo!
Chyba sama dobrze wiesz, że przyjaźń idąca w parze z zazdrością do niczego dobrego nie prowadzi. Ty stale będziesz zazdrościć swojej przyjaciółce i chcieć mieć to, co ona ma, a ona nie będzie nawet wiedzieć o tym, co tak naprawdę czujesz, bo jej o tym nie powiesz. I tak błędne koło się zamyka. Zamiast patrzeć na to, co mają, lub czego nie mają inni, zajmij się tym, co Ty masz! Na pewno jest w Tobie wiele wartościowych cech charakteru, w dodatku jesteś ładna, a to zmienia postać wielu już rzeczy ;).
Po pierwsze - nie powinnaś nigdy porównywać się do Twojej przyjaciółki, ani do nikogo innego, bo przecież to bezsensu. Każdy człowiek jest inny i nikt ani nic tego nie zmieni, ale właśnie dlatego na świecie nie jest nudno ;). Tylko pomyśl, gdybyś wyglądała i robiła dokładnie to samo, co Twoja przyjaciółka, z czasem chłopcom znudziłyby się takie dziewczyny. Dlatego każdy powinien znaleźć swój własny sposób na zdobycie chłopaka, a przede wszystkim własny sposób na życie.
Inną sprawą, o której pragnę Ci wspomnieć jest ta, że chłopcy boją się dziewczyn typu Twoja przyjaciółka. Nie lubią nachalnych dziewczyn, które ciągle ich zaczepiają, wolą raczej te ciche myszki niewyróżniające się z tłumu. Z resztą jak już wiadomo, chłopcy uwielbiają "zdobywać", więc może nie zabierajmy im tej przyjemności i poczekajmy na jakiegoś "zdobywcę"? ;) Czasami rzeczywiście zdarzają się chłopcy, którzy lubią być podrywani i lubią takie śmiałe dziewczyny, ale to świadczy tylko o tym, że idą na łatwiznę. Czyli nic w nich wartościowego ^^.
Moim zdaniem, nawet dla dobra Twojej przyjaciółki, powinnaś porozmawiać z nią o tym, aby nie podrywała na boku innych chłopaków, jeżeli jest już z kimś w związku. Wytłumacz jej, że jest to po prostu nieuczciwe i krzywdzi swojego chłopaka, który nie jest niczemu winien. Powiedz o tym, że skoro lubi takie "zagrywki" niech po prostu zerwie z tym chłopakiem, wtedy przynajmniej będzie mniej pokrzywdzony. Ale oczywiście pamiętaj, aby wytłumaczyć to spokojnie, bez żadnych kłótni i wrzasków, które prowadzą tylko i wyłącznie do niepotrzebnych konfliktów. Dobrze będzie także, gdy opowiesz przyjaciółce o tym chłopcu, który Ci się podoba, po prostu pozwierzaj jej się trochę, powiedz co Ci się w nim podoba ;). Gdy Twoja przyjaciółka dowie się, jak bardzo Ci na nim zależy, z pewnością przestanie z nim kręcić.
Jeszcze inną rzeczą, jaką możesz zrobić, to po prostu poprosić przyjaciółkę, o jakieś sposoby na to "Jak zdobyć chłopaka". Na pewno coś Ci doradzi, w końcu jest specjalistką ;p.
Nie dawaj się nigdy niepotrzebnej zazdrości!
Pozdrawiam,
Crazy
Hehe , cóż , kiedyś już opublikowałyście mój problem,i teraz chciałabym się zgłosiĆ z kolejnym :))
Chodzi o to że przyjaźnię sie z pewnym dziewczyną,nazwijmy ją A , no ija jej chyba zazdroszczę.Ja należę do takich większych dziewczyn ,jestem ładna bo od wileu chłopaków to słyszałam,ale ona to dopiero jestlaska.Chodzi o to że nie mam takiej pewności do chłopaków jak ona,a onakażdego zaczepia ``ejj co Ty tuu `` albo rzuca czymś w nich, lubszturcha palcami i maa taki megaaa zalotny wzrok i kurde chciałabym byĆnią ! aLe głównie chodzi mi o to że czasem mogłaby sobie odpuściĆ boona ma chŁopaka , a flirtuje dokładnie z każdym ! Mnie to wkurzazwłaszcza że zarywa też do chŁopaka z naszej klasy który mi sie podoba:(
Nie chce z nią na ten temat mówiĆ,bo przecież nie powiem jej żejej zazdroszczę,a zminiĆ też się nie zmieni bo zawsze tak robi , a jają lubię ;/ nie wiem co mam robiĆ , doradźcie ;*
~Magda ;]
Droga Magdo!
Chyba sama dobrze wiesz, że przyjaźń idąca w parze z zazdrością do niczego dobrego nie prowadzi. Ty stale będziesz zazdrościć swojej przyjaciółce i chcieć mieć to, co ona ma, a ona nie będzie nawet wiedzieć o tym, co tak naprawdę czujesz, bo jej o tym nie powiesz. I tak błędne koło się zamyka. Zamiast patrzeć na to, co mają, lub czego nie mają inni, zajmij się tym, co Ty masz! Na pewno jest w Tobie wiele wartościowych cech charakteru, w dodatku jesteś ładna, a to zmienia postać wielu już rzeczy ;).
Po pierwsze - nie powinnaś nigdy porównywać się do Twojej przyjaciółki, ani do nikogo innego, bo przecież to bezsensu. Każdy człowiek jest inny i nikt ani nic tego nie zmieni, ale właśnie dlatego na świecie nie jest nudno ;). Tylko pomyśl, gdybyś wyglądała i robiła dokładnie to samo, co Twoja przyjaciółka, z czasem chłopcom znudziłyby się takie dziewczyny. Dlatego każdy powinien znaleźć swój własny sposób na zdobycie chłopaka, a przede wszystkim własny sposób na życie.
Inną sprawą, o której pragnę Ci wspomnieć jest ta, że chłopcy boją się dziewczyn typu Twoja przyjaciółka. Nie lubią nachalnych dziewczyn, które ciągle ich zaczepiają, wolą raczej te ciche myszki niewyróżniające się z tłumu. Z resztą jak już wiadomo, chłopcy uwielbiają "zdobywać", więc może nie zabierajmy im tej przyjemności i poczekajmy na jakiegoś "zdobywcę"? ;) Czasami rzeczywiście zdarzają się chłopcy, którzy lubią być podrywani i lubią takie śmiałe dziewczyny, ale to świadczy tylko o tym, że idą na łatwiznę. Czyli nic w nich wartościowego ^^.
Moim zdaniem, nawet dla dobra Twojej przyjaciółki, powinnaś porozmawiać z nią o tym, aby nie podrywała na boku innych chłopaków, jeżeli jest już z kimś w związku. Wytłumacz jej, że jest to po prostu nieuczciwe i krzywdzi swojego chłopaka, który nie jest niczemu winien. Powiedz o tym, że skoro lubi takie "zagrywki" niech po prostu zerwie z tym chłopakiem, wtedy przynajmniej będzie mniej pokrzywdzony. Ale oczywiście pamiętaj, aby wytłumaczyć to spokojnie, bez żadnych kłótni i wrzasków, które prowadzą tylko i wyłącznie do niepotrzebnych konfliktów. Dobrze będzie także, gdy opowiesz przyjaciółce o tym chłopcu, który Ci się podoba, po prostu pozwierzaj jej się trochę, powiedz co Ci się w nim podoba ;). Gdy Twoja przyjaciółka dowie się, jak bardzo Ci na nim zależy, z pewnością przestanie z nim kręcić.
Jeszcze inną rzeczą, jaką możesz zrobić, to po prostu poprosić przyjaciółkę, o jakieś sposoby na to "Jak zdobyć chłopaka". Na pewno coś Ci doradzi, w końcu jest specjalistką ;p.
Nie dawaj się nigdy niepotrzebnej zazdrości!
Pozdrawiam,
Crazy
piątek, 16 października 2009
Krytykuje mnie, a potem się obraża
Wow,świetnie piszecie dziewczyny , jestem pod wrażeniem:) Ale mam problem ....Moja najlepsza przyjaciółka jest dla mnie gorsza niż matka , ciągle na mnie krzyczy i mówi , że ciągle robię coś nie tak.Krytykuje mnie za najmniejszą rzecz i strasznie wszystkiego się czepia. Próbuje jej powiedzieć , żeby się odczepiła , ale ona od razu się obraża i się nie odzywa.Co mam zrobić?? Pomóżcie!!!!
~Madzik

Kochana!
Na samym początku powinnaś poważnie się zastanowić, kto to jest prawdziwy przyjaciel. A co dopiero najlepszy. Czy prawdziwy przyjaciel krytykuje Cię za najmniejsze przewinienie, za byle co? Czy najlepszy przyjaciel obraża się na Ciebie, nie ma ochoty Cię słuchać? Wiesz na czym opiera się przyjaźń? Na wzajemnym słuchaniu. Jeżeli Twoja przyjaciółka nie potrafi spokojnie Cię wysłuchać, ale z powodu własnej, urażonej dumy się obraża, to chyba coś nie tak...
Myślę, że sama doszłaś już do jakichś wniosków, po przeczytaniu powyższych zdań ;>. Jednak jeżeli uważasz, że "tak, jesteście najlepszymi przyjaciółkami" i faktycznie łączy Was prawdziwa przyjaźń, powinnaś podjąć jakieś kroki, aby pozbyć się złych nawyków Twojej przyjaciółki w stosunku do Ciebie.
Najlepszym rozwiązaniem będzie szczera rozmowa. Wytłumacz swojej przyjaciółce, że po prostu dusisz się w tej przyjaźni. W końcu prawdziwa więź przyjaźni rozwija skrzydła, pozwala latać, coraz wyżej i wyżej, natomiast z Wami jest na odwrót. W Waszej przyjaźni Ty tylko chowasz skrzydła i staczasz się coraz niżej i niżej. Opowiedz o tym, że jedną matkę już masz, drugiej nie potrzebujesz, poproś, aby zachowywała się w stosunku do Ciebie jak prawdziwa przyjaciółka, nie jak dorosła osoba, bo na bycie dorosłą będziecie miały jeszcze dużo czasu ;). Możesz także porozmawiać z nią o wzajemnym wysłuchiwaniu się. Ty posłuchasz tego, co ona ma do powiedzenia, a potem ona tego co Ty, bez żadnego dziecinnego obrażania się. Bo tak robią malutkie przedszkolaki, które nie mają cierpliwości i niewiedzą jak reagować na pewne sytuacje. Wy jesteście jużstarsze i na pewno wiecie więcej, więc zachowujcie się doroślej ;).
Mam nadzieję, że pomogłam. Nie daj się! ;)
Pozdrawiam,
Crazy
~Madzik
Kochana!
Na samym początku powinnaś poważnie się zastanowić, kto to jest prawdziwy przyjaciel. A co dopiero najlepszy. Czy prawdziwy przyjaciel krytykuje Cię za najmniejsze przewinienie, za byle co? Czy najlepszy przyjaciel obraża się na Ciebie, nie ma ochoty Cię słuchać? Wiesz na czym opiera się przyjaźń? Na wzajemnym słuchaniu. Jeżeli Twoja przyjaciółka nie potrafi spokojnie Cię wysłuchać, ale z powodu własnej, urażonej dumy się obraża, to chyba coś nie tak...
Myślę, że sama doszłaś już do jakichś wniosków, po przeczytaniu powyższych zdań ;>. Jednak jeżeli uważasz, że "tak, jesteście najlepszymi przyjaciółkami" i faktycznie łączy Was prawdziwa przyjaźń, powinnaś podjąć jakieś kroki, aby pozbyć się złych nawyków Twojej przyjaciółki w stosunku do Ciebie.
Najlepszym rozwiązaniem będzie szczera rozmowa. Wytłumacz swojej przyjaciółce, że po prostu dusisz się w tej przyjaźni. W końcu prawdziwa więź przyjaźni rozwija skrzydła, pozwala latać, coraz wyżej i wyżej, natomiast z Wami jest na odwrót. W Waszej przyjaźni Ty tylko chowasz skrzydła i staczasz się coraz niżej i niżej. Opowiedz o tym, że jedną matkę już masz, drugiej nie potrzebujesz, poproś, aby zachowywała się w stosunku do Ciebie jak prawdziwa przyjaciółka, nie jak dorosła osoba, bo na bycie dorosłą będziecie miały jeszcze dużo czasu ;). Możesz także porozmawiać z nią o wzajemnym wysłuchiwaniu się. Ty posłuchasz tego, co ona ma do powiedzenia, a potem ona tego co Ty, bez żadnego dziecinnego obrażania się. Bo tak robią malutkie przedszkolaki, które nie mają cierpliwości i niewiedzą jak reagować na pewne sytuacje. Wy jesteście jużstarsze i na pewno wiecie więcej, więc zachowujcie się doroślej ;).
Mam nadzieję, że pomogłam. Nie daj się! ;)
Pozdrawiam,
Crazy
czwartek, 15 października 2009
Depilacja okolic bikini
Mam trochę intymne pytanie: jak golić się w miejscu intymnym? tzn. całość, czy tylko część włosów... i czym najlepiej?
~ Ola

Droga Olu!
Depilacja okolic bikini, czyli inaczej okolic intymnych musi być czynnością wypracowaną i dokładną, aby była skuteczna i niebolesna. Jest to zabieg powszechnie stosowany. Od Ciebie zależy, czy chcesz wydepilować włosy łonowe całkowicie, czy tylko częściowo.
Przede wszystkim, włosy łonowe zostały "stworzone" po to, aby ochronić nasze miejsca intymne. Zatrzymują się na nich bakterie i drobnoustroje chorobotwórcze, a ich likwidacji towarzyszy nieprzyjemny zapach. Dzisiaj tę funkcję pełnią raczej majtki, włosy nie są już więc tak niezbędne. Dlatego sprawa rozstrzyga się w kategoriach czysto estetycznych. Wobec tego możesz sama wybrać swój rodzaj depilacji bikini.
Rodzaje depilacji bikini:
~ Ola
Droga Olu!
Depilacja okolic bikini, czyli inaczej okolic intymnych musi być czynnością wypracowaną i dokładną, aby była skuteczna i niebolesna. Jest to zabieg powszechnie stosowany. Od Ciebie zależy, czy chcesz wydepilować włosy łonowe całkowicie, czy tylko częściowo.
Przede wszystkim, włosy łonowe zostały "stworzone" po to, aby ochronić nasze miejsca intymne. Zatrzymują się na nich bakterie i drobnoustroje chorobotwórcze, a ich likwidacji towarzyszy nieprzyjemny zapach. Dzisiaj tę funkcję pełnią raczej majtki, włosy nie są już więc tak niezbędne. Dlatego sprawa rozstrzyga się w kategoriach czysto estetycznych. Wobec tego możesz sama wybrać swój rodzaj depilacji bikini.
Rodzaje depilacji bikini:
Lekkie przycinanie
Chcesz,
aby włosy w okolicach bikini wyglądały ładniej, ale obawiaszsię
podrażnień, które występują podczas golenia to najlepszą metodąbędzie
przycięcie włosów nożyczkami. Zwłaszcza mężczyźni, którzy chcąszybko i
bezboleśnie poprawić kondycję okolic intymnych mogą w tensposób pozbyć
się niechcianego owłosienia. Minusem jest fakt, żeczynność trzeba
powtarzać dosyć często (raz w tygodniu lub częściej!).
Styl Brazylijski
Najczęściej
jest to depilacja woskiem,której wynikiem jest całkowicie usunięcie
włosów z okolic miejscintymnych. Po takich zabiegach skóra w okolicach
miejsc intymnych jestdelikatna i miękka. Najlepiej, przed przystąpieniem
do zabiegudepilacji brazylijskiej zafundować sobie niewielkie golenie,
bowiem tona pewno pomoże złagodzić ból, jaki czeka nas w związku z
bolesnądepilacją woskową. Zabiegi są skuteczne i dosyć długotrwałe –
pozbywamysię włosów na ok. 4 – 6 tygodni.
Trójkącik, pas startowy, dróżka…
Styl
przeznaczony dla osób lubiących włożyć odrobinę inwencjitwórczej do
depilacji okolic bikini. Zostawianie włosków ułożonych wróżne kształty
jest ostatnimi czasy bardzo popularne. Najczęściej dowykonania zadania
(czyt. stworzenia wzorku) potrzebne będą depilatory oraz odrobina
cierpliwości i precyzji. Reszta zależy od wspomnianej wcześniej inwencji
twórczej.
Naturalny styl
Pozostawienie
włosów w okolicach miejsc intymnych samych sobie.Wielu ludzi jest tak
zwanymi fanami „krzaków”. Dla niektórych jest tonawet fetysz. Jednak
chyba każdy, raz na jakiś czas musi zadbać outrzymanie owłosienia miejsc
intymnych – na przykład przycinając włoskinożyczkami.
Koniec
końców warto dodać, że ostatnimi czasy również depilacja laserowajest
dostępna dla osób pragnących pozbyć się owłosienia z miejscintymnych
raz, a porządnie. Dotychczas było to niebezpieczne, aleprzecież technika
wciąż idzie do przodu i teraz jest to bardzopopularna metoda!
Czym się golić/depilować?
- maszynką do golenia (nie polecam, mogą występować podrażnienia)
- kremem do depilacji
- kremem do golenia
- depilacja cukrowa
- depilacja woskiem (nie polecam robić samodzielnie, istnieje ryzyko poparzeń)
Jak robić to samodzielnie?
Golenie na mokro
Krok 1: Podetnij włosy łonowe.
Najprościej
do tego celu użyć maszynki elektrycznej. Jednak z brakulaku nożyczki
też się nadadzą, ale w tym przypadku trzeba zachowaćmaksymalną
ostrożność. Włoski muszą być podcięte, bowiem golarki są
takskonstruowane, aby skutecznie radzić sobie tylko z krótkimi włoskami.
Krok 2: Przygotuj swoje ciało.
Najlepszym
rozwiązaniem, przed przystąpieniem do golenia jestwzięcie ciepłego
prysznica, dzięki temu nasze ciało jestdelikatniejsze, a depilacja
przebiega o wiele sprawniej.
Krok 3: Nałóż piankę do golenia.
Pamiętaj,
aby nigdy nie golić okolić bikini bez użycia kosmetyków służących do
golenia! Mogą być to pianki, żele lub krem do depilacji– cokolwiek.
Niezastosowanie któregoś z tych kosmetyków sprawi, żemożemy nabawić się
poważnych podrażnień – już nie wspominając odyskomforcie.
Krok 4: Rozpocznij golenie.
Depilacja
bikinipowinna odbywać się zgodnie z kierunkiem porostu włosów, dzięki
temumożna uniknąć dodatkowych podrażnień skóry. Unikaj kilkukrotnych
ruchówgolarką po tych samych powierzchniach – w ten sposób
podrażniaszjeszcze bardziej delikatną skórę okolic miejsc intymnych.
Krok 5: Eksfoliacja.
Za
pomocą gąbki i mydła pozbądź się pozostałości po goleniu, któremogą
blokować pory. Zabieg jest niezwykle łatwy, wystarczy delikatnieprzemyć
wszystkie miejsca, które były poddane depilacji.
Krok 6: Nawilżanie.
Na koniec, wskazane jest nałożenie delikatnego nawilżacza. Można użyć oliwki dziecięcej lub kosmetyków zawierających aloes.
Golenie na sucho
Golenie
przy użyciu maszynki elektrycznej odbywa się na bardzopodobnej
zasadzie. Jednak w tym przypadku pominiemy krok dotyczącynakładania
lubrykantów, służących do depilacji miejsc intymnych, bowiemgolenia
można dokonać na sucho. Ponadto podczas golenia na sucho trzebazwrócić
szczególną uwagę na nawilżenie miejsc objętych depilacją.Nawilżacze lub
pudry stosowane po goleniu powinno się nakładać nawetprzez kilka dni po
zabiegu depilacji.
źródła: depilacjabikini.pl
revitol.pl
Jeżeli jest to dla Ciebie proces zbyt trudny i niebezpieczny, zalecam wizytę u (sprawdzonej!) kosmetyczki! Porządny gabinet zachowa dyskrecję i rozluźniającą atmosferę. Musisz tylko przełamać lody i nie gryźć się tą wizytą.
Innym wyjściem jest depilacja laserowa - trwała. Nie polecam jej jednak dla Ciebie - uważam, że jesteś jeszcze za młoda.
Pozdrawiam serdecznie,
Megu;)
Jak pozbyć się drugiego podbródka?
Hej:) Mam pytanie co zrobić by mieć idealne rysy twarz? By nie tworzył się tz drugi podbródek?
~ Zuzia

Kochana Zuziu!
Niestety, prawda jest taka, że idealne rysy twarzy są niemożliwe, chyba że za pomocą operacji plastycznych (tego nie wiem) :). Więcej, człowiek idealny nie istnieje, pod żadnym względem, i dobrze, bo byłoby okrutnie nudno. Dzięki temu, że wszyscy jesteśmy inni i niedoskonali, mamy własne tożsamości i osobowości. Przede wszystkim powinnaś więc zaakceptować swoje rysy.
Jak pozbyć się drugiego podbródka?
Skąd on się w ogóle wziął?
Niestety, do tej pory nigdy nie interesowałam się tym tematem, a nie chciałabym doradzić Ci źle. Dlatego wyszukałam na jednym z for internetowych artykuł, który mówi szczegółowo, jak możemy uzyskać odpowiedni owal twarzy :).
"Ładny owaltwarzy, długa szyja, ale nie drugi podbródek. Wystarczy nam jeden!Żadna z nas nie chce mieć drugiego podbródka. Skłonność do niego bywaniestety dziedziczna. Jeśli nie odziedziczyłyśmy podbródka po babci,często same „pracujemy” nad tym, by się pojawił. Tworzeniu się podbrodą poduszeczki tłuszczu sprzyja nadwaga oraz brak ruchu inieprawidłowa sylwetka. Drugi podbródek postarza, dlatego warto zdobyćsię na wysiłek i – dzięki ćwiczeniom, zmianie złych nawyków orazzabiegom pielęgnacyjnym – pozbyć się go.
Nie tylko tusza i dziedziczne predyspozycje są przyczyną powstawianiadrugiego podbródka. Garbienie się, wadliwa postawa, głowa wciśnięta wramiona powodują utratę sprężystości mięśni szyi. U osób, które częstozwieszają głowę, nie mają nawyku trzymać się prosto wyciągając głowę dogóry, mięśnie szyi i podbórdka wiotczeją, a w tkankach rozrastają siękomórki tłuszczowe. Podbródkowi sprzyja również nieprawidłowa pozycja –spanie na kilku poduszkach i opieranie głowy na klatce piersiowej.Długie prażenie się w słońcu i opalanie w solarium także nie pomoże cito w walce z drugim podbródkiem, a wręcz przeciwnie. Gdy się opalasz,szybciej pękają i ulegają uszkodzeniu włókna kolagenowe w skórzeodpowiedzialne za jej sprężystość. Ponadto twoja skóra szybko traciwodę, staje się przesuszona, więc dodatkowo traci elastyczność. Gdyzachodzą wyżej opisane zjawiska, skóra podbródka zaczyna zwisać podwłasną ciężkością.
Nic tak nie poprawia wyglądu podbródka, jak ćwiczenie mięśni szyi idolnych partii twarzy. Napinaj i rozluźniaj mięśnie szyi przed lustrem.Głośno wymawiaj samogłoski: u, i, o, a, e. Obracaj głowę najpierw wprawo, potem w lewo, a następnie w górę i w dół. Codziennie trzymajprzez 5 minut głowę odchyloną do tyłu – to ćwiczenie wbrew pozorom niejest wcale takie proste i przyjemne. Jeśli po kilkunastu sekundach maszdość, boli cię szyja i chcesz jak najszybciej wrócić do normalnejpozycji, oznacza to, że mięśnie szyi są przykurczone i jeśli sięjeszcze trochę pomęczysz, dobrze ci to zrobi.
Doskonale wzmacnia i kształtuje podbródek ćwiczenie polegające nawyciąganiu języka. Wykonuj je następująco: wyciągnij język jak najdalejpotrafisz i unieś jego końcówkę do góry napinając przy tym mięśnie.Wytrzymaj 15 sekund. Powtarzaj to ćwiczenie kilka razy z rzędu,codziennie. Szybko zauważysz znaczącą poprawę wyglądu!"
"Skórę szyi i dekoltu wygładzą również domowe kompresy z ziół.Zaparz siemię lniane w dwóch szklankach wrzącej wody. Po wystygnięciunaparu, zanurz w nim gazę i owiń szyję na 30 minut. Taką kurację możeszstosować raz w tygodniu. Pomagają także kąpiele z dodatkiem rozmarynu iskrzypu. Zaparz po torebce ziół w szklance i pozostaw do ostygnięcia.Rękawicą lub ręcznikiem zamoczonym w naparze energicznie uderzaj wpodbródek. Możesz również oklepywać podbródek szorstką, kąpielowąrękawicą lub ręcznikiem namoczonym w lodowatej wodzie z dodatkiem kilkukropel cytryny lub octu. Nawet oklepywanie podbródka nadgarstkiemsprawi, że pod zaczerwienioną skórą, krew zacznie szybciej krążyć iprzyspieszać przemianę materii. Na ukrwienie podbródka doskonalerównież działają naprzemienne ciepłe i zimne kompresy lub okłady zlodu, które wywołują kurczenie i rozszerzanie naczyń krwionośnych.
Zmień swoje nawyki. Chodź zpodniesioną głową. Wyprostuj plecy. Ściągnij łopatki do tyłu. Ramionaopuść luźno. To działa. Skąd wiadomo? Wystarczy przyjrzeć siębaletnicom, żeby nie mieć co do tego wątpliwości.
Pilnuj prawidłowej postawy nie tylko chodząc, ale także pracującprzy komputerze, czytając i oglądając telewizję. Uśmiechaj się szeroko.Śpij na wałku lub małym, twardym jaśku. Unikniesz obwisłego podbródkajeśli będziesz tańczyć (nie tylko w balecie) i pływać żabką – taniec ipływanie wymagają unoszenia i wyciągania szyi."
(portal erodzina.pl, artykuł autorstwa Riolki)
W artykule zamieszczone były też informacje o używaniu kremów ujędrniających itd., ale tego nie wklejałam, dlatego, iż uważam, że jesteś na to za młoda. Takie specyfiki są przeznaczone dla starszych kobiet.
Pozdrawiam serdecznie!
Megu;)
~ Zuzia
Kochana Zuziu!
Niestety, prawda jest taka, że idealne rysy twarzy są niemożliwe, chyba że za pomocą operacji plastycznych (tego nie wiem) :). Więcej, człowiek idealny nie istnieje, pod żadnym względem, i dobrze, bo byłoby okrutnie nudno. Dzięki temu, że wszyscy jesteśmy inni i niedoskonali, mamy własne tożsamości i osobowości. Przede wszystkim powinnaś więc zaakceptować swoje rysy.
Jak pozbyć się drugiego podbródka?
Skąd on się w ogóle wziął?
Niestety, do tej pory nigdy nie interesowałam się tym tematem, a nie chciałabym doradzić Ci źle. Dlatego wyszukałam na jednym z for internetowych artykuł, który mówi szczegółowo, jak możemy uzyskać odpowiedni owal twarzy :).
"Ładny owaltwarzy, długa szyja, ale nie drugi podbródek. Wystarczy nam jeden!Żadna z nas nie chce mieć drugiego podbródka. Skłonność do niego bywaniestety dziedziczna. Jeśli nie odziedziczyłyśmy podbródka po babci,często same „pracujemy” nad tym, by się pojawił. Tworzeniu się podbrodą poduszeczki tłuszczu sprzyja nadwaga oraz brak ruchu inieprawidłowa sylwetka. Drugi podbródek postarza, dlatego warto zdobyćsię na wysiłek i – dzięki ćwiczeniom, zmianie złych nawyków orazzabiegom pielęgnacyjnym – pozbyć się go.
Nie tylko tusza i dziedziczne predyspozycje są przyczyną powstawianiadrugiego podbródka. Garbienie się, wadliwa postawa, głowa wciśnięta wramiona powodują utratę sprężystości mięśni szyi. U osób, które częstozwieszają głowę, nie mają nawyku trzymać się prosto wyciągając głowę dogóry, mięśnie szyi i podbórdka wiotczeją, a w tkankach rozrastają siękomórki tłuszczowe. Podbródkowi sprzyja również nieprawidłowa pozycja –spanie na kilku poduszkach i opieranie głowy na klatce piersiowej.Długie prażenie się w słońcu i opalanie w solarium także nie pomoże cito w walce z drugim podbródkiem, a wręcz przeciwnie. Gdy się opalasz,szybciej pękają i ulegają uszkodzeniu włókna kolagenowe w skórzeodpowiedzialne za jej sprężystość. Ponadto twoja skóra szybko traciwodę, staje się przesuszona, więc dodatkowo traci elastyczność. Gdyzachodzą wyżej opisane zjawiska, skóra podbródka zaczyna zwisać podwłasną ciężkością.
Nic tak nie poprawia wyglądu podbródka, jak ćwiczenie mięśni szyi idolnych partii twarzy. Napinaj i rozluźniaj mięśnie szyi przed lustrem.Głośno wymawiaj samogłoski: u, i, o, a, e. Obracaj głowę najpierw wprawo, potem w lewo, a następnie w górę i w dół. Codziennie trzymajprzez 5 minut głowę odchyloną do tyłu – to ćwiczenie wbrew pozorom niejest wcale takie proste i przyjemne. Jeśli po kilkunastu sekundach maszdość, boli cię szyja i chcesz jak najszybciej wrócić do normalnejpozycji, oznacza to, że mięśnie szyi są przykurczone i jeśli sięjeszcze trochę pomęczysz, dobrze ci to zrobi.
Doskonale wzmacnia i kształtuje podbródek ćwiczenie polegające nawyciąganiu języka. Wykonuj je następująco: wyciągnij język jak najdalejpotrafisz i unieś jego końcówkę do góry napinając przy tym mięśnie.Wytrzymaj 15 sekund. Powtarzaj to ćwiczenie kilka razy z rzędu,codziennie. Szybko zauważysz znaczącą poprawę wyglądu!"
"Skórę szyi i dekoltu wygładzą również domowe kompresy z ziół.Zaparz siemię lniane w dwóch szklankach wrzącej wody. Po wystygnięciunaparu, zanurz w nim gazę i owiń szyję na 30 minut. Taką kurację możeszstosować raz w tygodniu. Pomagają także kąpiele z dodatkiem rozmarynu iskrzypu. Zaparz po torebce ziół w szklance i pozostaw do ostygnięcia.Rękawicą lub ręcznikiem zamoczonym w naparze energicznie uderzaj wpodbródek. Możesz również oklepywać podbródek szorstką, kąpielowąrękawicą lub ręcznikiem namoczonym w lodowatej wodzie z dodatkiem kilkukropel cytryny lub octu. Nawet oklepywanie podbródka nadgarstkiemsprawi, że pod zaczerwienioną skórą, krew zacznie szybciej krążyć iprzyspieszać przemianę materii. Na ukrwienie podbródka doskonalerównież działają naprzemienne ciepłe i zimne kompresy lub okłady zlodu, które wywołują kurczenie i rozszerzanie naczyń krwionośnych.
Zmień swoje nawyki. Chodź zpodniesioną głową. Wyprostuj plecy. Ściągnij łopatki do tyłu. Ramionaopuść luźno. To działa. Skąd wiadomo? Wystarczy przyjrzeć siębaletnicom, żeby nie mieć co do tego wątpliwości.
Pilnuj prawidłowej postawy nie tylko chodząc, ale także pracującprzy komputerze, czytając i oglądając telewizję. Uśmiechaj się szeroko.Śpij na wałku lub małym, twardym jaśku. Unikniesz obwisłego podbródkajeśli będziesz tańczyć (nie tylko w balecie) i pływać żabką – taniec ipływanie wymagają unoszenia i wyciągania szyi."
(portal erodzina.pl, artykuł autorstwa Riolki)
W artykule zamieszczone były też informacje o używaniu kremów ujędrniających itd., ale tego nie wklejałam, dlatego, iż uważam, że jesteś na to za młoda. Takie specyfiki są przeznaczone dla starszych kobiet.
Pozdrawiam serdecznie!
Megu;)
Mamy inne poczucie humoru
witam. pisze tutaj ze swoim problemem i mam nadzieje, ze mi pomozecie. otoz ostatnio poklocilam sie ze swoja przyjaciolka szczerze watpie czy sie jeszcze pogodzimy, bo im dluzej sie do siebie nie odzywamy tym mniejsza mam ochote dalej sie z nia przyjaznic. odkad sie z nia nie przyjaznie zaczelam rozmawiac ze wszystkimi, z dziewczynami z klasy i chlopakami troche radziej z innymi osobami ze szkoly, ale mam konakt. przedtem gdy sie z nia przyjaznilam mialysmy tak jakby swoj swiat. zawsze z nia mi bylo wesolo w sumie to smialysmy sie ze wszystkiego, ale z czasem jakos tak sie stalo, ze nie mialysmy juz o czym ze soba rozmawiac i tak sie kontakt urwal, a ona znalazla sobie inna przyjaciolke. natomiast glownym moim problemem jest to iz bardzo dobrze jest mi z tym, ze mam kontakt z wieloma osobami, a nie tylko z jedna, tylko, ze jak jestem z dziewczynami z klasy to one sa tez takie smieszki, ale na przyklad smieja sie z czego co mnie w ogole nie smieszy..albo rzadko kiedy mamy o czym gadac, zazwyczaj to gadam o glupotach byle by tylko kontakt byl. czy to jest kwestia przyzwyczajenia do nowego towarzystwa czy lepiej znalesc sobie inne kolezanki ? prosze o pomoc i pozdrawiam :**
~Aisza

Droga Aiszo!
Tak to już na tym świecie bywa, że każdy ma inne poczucie humoru. Jeden będzie się śmiał z czegoś, co dla drugiego nie będzie wcale śmieszne i na odwrót.
Jak na moje oko, to po prostu brakuje Ci Twojej dawnej przyjaciółki ;>. Szukasz u ludzi podobnych cech charakteru, które ona ma i irytuje Cię to, że z nikim tak dobrze Ci się nie rozmawia, jak z Twoją przyjaciółką. Dlatego może warto pomyśleć o pogodzeniu się? Nie musisz tak bardzo upierać się przy tym, że wcale Ci jej nie brakuje, jeśli tak nie jest ;p. Jeżeli jednak uważasz, że wcale, ale to wcale Ci jej nie brakuje i możesz sobie bez niej żyć, i tak warto się pogodzić. Po załagodzeniu konfliktu nie musisz się z nią przyjaźnić i spotykać, ale będziesz miała wtedy czyste konto.
Co do reszty ludzi. Najlepiej będzie, gdy znowu znajdziesz sobie jedną koleżankę, może dwie, ale takie, których towarzystwo będzie Ci najbardziej odpowiadać. Trudno jest kolegować się z wszystkimi na raz. Oczywiście nie mówię tu o dzieleniu się na jakieś grupki, które w ogóle się ze sobą nawzajem nie kontaktują, ale o tym, aby mieć na kogo liczyć w trudnej sytuacji. Bo teraz możesz kolegować się z wszystkimi, ale gdy będziesz miała trudny okres nie wiadomo, czy Ci "wszyscy" nie odwrócą się do Ciebie plecami i nie powiedzą, że nie czują się do niczego zobowiązani, bo nigdy nie byli Twoimi bliższymi znajomymi. Tak niestety może być i będzie to uzasadnione zachowanie.
Każdy człowiek ma trochę inne poczucie humoru. Zwykle lubimy spędzać czas z ludźmi, których śmieszy to samo co nas. Jednak poczucie humoru, to raczej nie jest kwestia przyzwyczajenia, z tym się po prostu rodzimy. Dlatego gdy ludzie śmieją się z czegoś, co Cię nie bawi, zawsze możesz trochę poudawać, aby nikomu nie było przykro, że mówi kiepskie żarty, albo po prostu stanąć z boku i się nie śmiać, ale nie robić z tego wielkiej afery.
Pozdrawiam,
Crazy
~Aisza
Droga Aiszo!
Tak to już na tym świecie bywa, że każdy ma inne poczucie humoru. Jeden będzie się śmiał z czegoś, co dla drugiego nie będzie wcale śmieszne i na odwrót.
Jak na moje oko, to po prostu brakuje Ci Twojej dawnej przyjaciółki ;>. Szukasz u ludzi podobnych cech charakteru, które ona ma i irytuje Cię to, że z nikim tak dobrze Ci się nie rozmawia, jak z Twoją przyjaciółką. Dlatego może warto pomyśleć o pogodzeniu się? Nie musisz tak bardzo upierać się przy tym, że wcale Ci jej nie brakuje, jeśli tak nie jest ;p. Jeżeli jednak uważasz, że wcale, ale to wcale Ci jej nie brakuje i możesz sobie bez niej żyć, i tak warto się pogodzić. Po załagodzeniu konfliktu nie musisz się z nią przyjaźnić i spotykać, ale będziesz miała wtedy czyste konto.
Co do reszty ludzi. Najlepiej będzie, gdy znowu znajdziesz sobie jedną koleżankę, może dwie, ale takie, których towarzystwo będzie Ci najbardziej odpowiadać. Trudno jest kolegować się z wszystkimi na raz. Oczywiście nie mówię tu o dzieleniu się na jakieś grupki, które w ogóle się ze sobą nawzajem nie kontaktują, ale o tym, aby mieć na kogo liczyć w trudnej sytuacji. Bo teraz możesz kolegować się z wszystkimi, ale gdy będziesz miała trudny okres nie wiadomo, czy Ci "wszyscy" nie odwrócą się do Ciebie plecami i nie powiedzą, że nie czują się do niczego zobowiązani, bo nigdy nie byli Twoimi bliższymi znajomymi. Tak niestety może być i będzie to uzasadnione zachowanie.
Każdy człowiek ma trochę inne poczucie humoru. Zwykle lubimy spędzać czas z ludźmi, których śmieszy to samo co nas. Jednak poczucie humoru, to raczej nie jest kwestia przyzwyczajenia, z tym się po prostu rodzimy. Dlatego gdy ludzie śmieją się z czegoś, co Cię nie bawi, zawsze możesz trochę poudawać, aby nikomu nie było przykro, że mówi kiepskie żarty, albo po prostu stanąć z boku i się nie śmiać, ale nie robić z tego wielkiej afery.
Pozdrawiam,
Crazy
środa, 14 października 2009
Uroda: Czerwienie się
Cześć Dziewczyny!
Otóż mam taki problem. Bardzo często się czerwienię na policzkach, gdy się zbyt dużo śmieję albo gdy mówi ktoś mówi na temat dla mnie niewygodny. Bardzo mi to utrudnia życie. W domu jeszcze ujdzie, ale w szkole zdarza się, że ktoś mnie nazwie "burakiem". Proszę pomóżcie, bo sądzę, że ten problem dotyka nie tylko mnie.
~ asia_pee

Kochana Asiu!
Problem czerwienienia się dotyka wielu osób. Zazwyczaj pojawia się podczas okresu dojrzewania, a z czasem zanika. Może być to spowodowane np. zaburzeniami układu współczulnego, wówczas polecam udać się do lekarza rodzinnego na konsultację.
Możliwe też, iż taka cecha została ci przekazana genetycznie. Innym wyjściem jest to, iż dolega ci lekka erytrofobia, czyli lęk przed czerwienieniem się. Powoduje to błędne koło: człowiek rumieni się ze wstydu, że to robi itd. Powinnaś rozpatrzyć to wszystko wspólnie z lekarzem.
"Erytrofobia (łac. erythrophobia) – chorobliwy lęk przed czerwienieniem się. Jest zwykle jednym z objawów fobii społecznej, choć może też występować samodzielnie (erythrophobia separata). Zwykle skutkuje właśnie rumienieniem się, np. w sytuacjach towarzyskich; może to prowadzić do unikania ich. Takie chorobliwe czerwienienie się może być spowodowane zaburzeniami układu współczulnego. Do leczenia izolowanej erytrofobii bywają niekiedy stosowane β-blokery, np. propranolol; natomiast w przypadku cięższych współistniejących zaburzeń lękowych (np. w fobii społecznej) optymalnym wyjściem jest leczenie podstawowego zaburzenia."
(wikipedia.pl)
Złotym środkiem na każdą tego typu dolegliwość jest nic innego, jak akceptacja. Złośliwi mogą twierdzić, że wyglądasz jak burak, wielu uważa jednak, iż jest to urocze. Musisz popracować nad pewnością siebie. Jak to zrobić: taka notka znajduje się w archiwum naszego bloga:).
KLIK
Mam nadzieję, że pomogłam choć w małym stopniu!
Pozdrawiam,
Megu;)
Otóż mam taki problem. Bardzo często się czerwienię na policzkach, gdy się zbyt dużo śmieję albo gdy mówi ktoś mówi na temat dla mnie niewygodny. Bardzo mi to utrudnia życie. W domu jeszcze ujdzie, ale w szkole zdarza się, że ktoś mnie nazwie "burakiem". Proszę pomóżcie, bo sądzę, że ten problem dotyka nie tylko mnie.
~ asia_pee
Kochana Asiu!
Problem czerwienienia się dotyka wielu osób. Zazwyczaj pojawia się podczas okresu dojrzewania, a z czasem zanika. Może być to spowodowane np. zaburzeniami układu współczulnego, wówczas polecam udać się do lekarza rodzinnego na konsultację.
Możliwe też, iż taka cecha została ci przekazana genetycznie. Innym wyjściem jest to, iż dolega ci lekka erytrofobia, czyli lęk przed czerwienieniem się. Powoduje to błędne koło: człowiek rumieni się ze wstydu, że to robi itd. Powinnaś rozpatrzyć to wszystko wspólnie z lekarzem.
"Erytrofobia (łac. erythrophobia) – chorobliwy lęk przed czerwienieniem się. Jest zwykle jednym z objawów fobii społecznej, choć może też występować samodzielnie (erythrophobia separata). Zwykle skutkuje właśnie rumienieniem się, np. w sytuacjach towarzyskich; może to prowadzić do unikania ich. Takie chorobliwe czerwienienie się może być spowodowane zaburzeniami układu współczulnego. Do leczenia izolowanej erytrofobii bywają niekiedy stosowane β-blokery, np. propranolol; natomiast w przypadku cięższych współistniejących zaburzeń lękowych (np. w fobii społecznej) optymalnym wyjściem jest leczenie podstawowego zaburzenia."
(wikipedia.pl)
Złotym środkiem na każdą tego typu dolegliwość jest nic innego, jak akceptacja. Złośliwi mogą twierdzić, że wyglądasz jak burak, wielu uważa jednak, iż jest to urocze. Musisz popracować nad pewnością siebie. Jak to zrobić: taka notka znajduje się w archiwum naszego bloga:).
KLIK
Mam nadzieję, że pomogłam choć w małym stopniu!
Pozdrawiam,
Megu;)
Uroda: Tuszowanie dużego nosa
dziewczyny, mogłybyście napisać notkę o tym, jak zatuszować duży nos? ;***
~ agi:-)

Droga Agi!
Nie mam pojęcia, ile masz lat, ale wiedz, iż najlepszy sposób na maskowanie dużego nosa to makijaż: gra kolorów i blasku-matu oraz mocne podkreślenie oczu. Oprócz tego, powinnaś dobrać odpowiednią fryzurę; jeśli nie zamierzasz się malować, polecam ten drugi sposób.
Gra kolorów i blasku-matu.
Podstawowa zasada: ciemny - zmniejsza, jasny - powiększa. Chodzi mi tu oczywiście o zabawę pudrami (różem, brązem - to zależy od karnacji). Zaopatrz się więc w puder o jeden ton ciemniejszy od odcienia twojej buzi (dwa tony są już ryzykowne). Wszystko zależy też od tego, czy nos jest za szeroki, czy może zbyt długi.
1) Nos zwężamy, nakładając róż/brąz po bokach, na płatkach. Przy okazji podkreśl puderem kości policzkowe, łuki brwiowe i podbródek.
2) Jeżeli nos jest za długi, nałóż na niego jasny puder, a końcówkę przyciemnij.
3) Aby nos wogóle nie rzucał się w oczy, na całą długość nosa, łącznie z czubkiemm, róż lub brąz.
1) Jeśli nasz nosek zdobi brzydki garb, ukryjemy go ciemniejszym pudrem.
Rozświetlenie uwydatnia, za to mat skutecznie maskuje. W przypadku za dużego nosa unikaj pudrów ze świetlistymi pigmentami po bokach, za to możesz użyć go np. na jego przodzie (jeśli jest zbyt szeroki) ;).
Zwrócenie uwagi na inny fragment twarzy.
Oczy, usta - podkreśl je, aby odciągnąć uwagę od nosa. Jeśli chodzi o oczy, najlepsze będzie mocne podkreślenie, np. czarną kredką, a także tusz do rzęs. Używaj naturalnych kolorów cieni: brązu, zieleni, beżu. Usta pomaluj wyrazistą szminką/błyszczykiem.
Jak wspomniałam wcześniej, powinnaś też podkreślić te miejsca twarzy, z których jesteś najbardziej zadowolona (kości policzkowe/podbródek).
Fryzura.
Zwłaszcza dla tych, którzy nie noszą makijażu.
Najlepszym rozwiązaniem będzie grzywka, jednak zdecydowanie nie pod linijkę, ale asymetryczna, na jeden bok i wycieniowana. Wyrazisty kolor włosów także odciągnie uwagę od nosa.
Polecam obciąć/zapuścić włosy do ramion i pocieniować.
Możesz cieniować włosy, malować się i próbować innych trików, ale przede wszystkim musisz zaakceptować siebie:). Z odpowiednim nastawieniem defekt wyda Ci się nieważny, a nawet oryginalny. Dzięki temu, że nie jesteśmy idealni, zachowujemy własną osobowość!
Pozdrawiam serdecznie!
Megu;)
~ agi:-)
Droga Agi!
Nie mam pojęcia, ile masz lat, ale wiedz, iż najlepszy sposób na maskowanie dużego nosa to makijaż: gra kolorów i blasku-matu oraz mocne podkreślenie oczu. Oprócz tego, powinnaś dobrać odpowiednią fryzurę; jeśli nie zamierzasz się malować, polecam ten drugi sposób.
Gra kolorów i blasku-matu.
Podstawowa zasada: ciemny - zmniejsza, jasny - powiększa. Chodzi mi tu oczywiście o zabawę pudrami (różem, brązem - to zależy od karnacji). Zaopatrz się więc w puder o jeden ton ciemniejszy od odcienia twojej buzi (dwa tony są już ryzykowne). Wszystko zależy też od tego, czy nos jest za szeroki, czy może zbyt długi.
1) Nos zwężamy, nakładając róż/brąz po bokach, na płatkach. Przy okazji podkreśl puderem kości policzkowe, łuki brwiowe i podbródek.
2) Jeżeli nos jest za długi, nałóż na niego jasny puder, a końcówkę przyciemnij.
3) Aby nos wogóle nie rzucał się w oczy, na całą długość nosa, łącznie z czubkiemm, róż lub brąz.
1) Jeśli nasz nosek zdobi brzydki garb, ukryjemy go ciemniejszym pudrem.
Rozświetlenie uwydatnia, za to mat skutecznie maskuje. W przypadku za dużego nosa unikaj pudrów ze świetlistymi pigmentami po bokach, za to możesz użyć go np. na jego przodzie (jeśli jest zbyt szeroki) ;).
Zwrócenie uwagi na inny fragment twarzy.
Oczy, usta - podkreśl je, aby odciągnąć uwagę od nosa. Jeśli chodzi o oczy, najlepsze będzie mocne podkreślenie, np. czarną kredką, a także tusz do rzęs. Używaj naturalnych kolorów cieni: brązu, zieleni, beżu. Usta pomaluj wyrazistą szminką/błyszczykiem.
Jak wspomniałam wcześniej, powinnaś też podkreślić te miejsca twarzy, z których jesteś najbardziej zadowolona (kości policzkowe/podbródek).
Fryzura.
Zwłaszcza dla tych, którzy nie noszą makijażu.
Najlepszym rozwiązaniem będzie grzywka, jednak zdecydowanie nie pod linijkę, ale asymetryczna, na jeden bok i wycieniowana. Wyrazisty kolor włosów także odciągnie uwagę od nosa.
Polecam obciąć/zapuścić włosy do ramion i pocieniować.
Możesz cieniować włosy, malować się i próbować innych trików, ale przede wszystkim musisz zaakceptować siebie:). Z odpowiednim nastawieniem defekt wyda Ci się nieważny, a nawet oryginalny. Dzięki temu, że nie jesteśmy idealni, zachowujemy własną osobowość!
Pozdrawiam serdecznie!
Megu;)
poniedziałek, 12 października 2009
Kolczyk w wardze na 18-stkę
Mam problem z moimi rodzicami. Nie pozwalają mi na nic co dotyczy mojego wyglądu. Trochę ich rozumiem ale to przecież moja sprawa jak wyglądam. Niedługo mam osiemnastkę. Chciałam sobie zrobić prezent a mianowicie zrobić kolczyka w wardze. Wcześniej myślałam o tatuażu, dredach, warkoczykach... Tata kategorycznie odmawia bo mówi że za każdym razem jak na mnie spojrzy to ciśnienie mu do 200 podskoczy. Ogólnie to moi rodzice są tzw starej daty. Nadal mają myślenie że "za ich czasów to..." Strasznie mnie to denerwuje. Mają złe doświadczenia z moją starszą siostrą. Była trochę "trudna" w wychowaniu. Ma tatuaż, często farbowała włosy, raz nawet uciekła z domu. Rodzicie ciągle mi powtarzają że jestem "tą lepszą" córką i że myśleli że mi do głowy nie będą wpadały takie głupoty. Mówią że jak pójdę na swoje to będę mogła robić co chcę ale teraz mam się im podporządkować. Znam osobę która profesjonalnie robi kolczyki, dbając o moje zęby i dziąsła chcę zamiast kolczyka z tytanu kupić labret z PTFE, wiem jak mam zadbać o przekłute miejsce. Podeszłam poważnie do tematu - popytałam w salonach, poczytałam w necie ale do rodziców to nie dociera... Proszę Was.. Pomóżcie mi. Jak mam ich przekonać? Jakich argumentów mam użyć?
~kaś
Droga Kasiu!
Muszę przyznać, że nad Twoim pytaniem musiałam chwilkę usiąść i pomyśleć.
Sądzę, że trzeba zacząć od początku, a początek kryje się daleko i głęboko zapomniany…
Czemu…
Czemu nie możesz mieć kolczyka? Twoja siostra go miała i była „gorszą córką”
Czemu nie możesz mieć dreadów/warkoczyków… bo to kolejna modyfikacja jaka kojarzy się Twoim rodzicom tylko z problemami..
To znak, że czas na poważną rozmowę. Zdaje mi się, że nigdy nie rozmawialiście na temat zachowania Twojej siostry. Narodził się z tego tzw. temat „Tabu” a wszystko, co z nim może wiązać się, w jaki kolwiek sposób jest złe.
Co z kolczykiem?
Proponuję Ci na razie odłożyć myśl o kolczyku, choćby na tydzień- dwa tygodnie. Dać trochę odetchnąć sobie jak i rodzicom. W tym czasie, możesz „po ciuchu” przygotowywać prezentacje dla nich. O pielęgnacji, kolczykach, (z jakich materiałów są wykonane itp.), zagrożeniach i sposobami na walkę z nimi. Nie ma, co ukrywać jakichś faktów, lepiej przedstawić im wszystko.
Kiedy pokazać im swoje podejście do kolczyka?
Organizujecie może rodzinne wieczorki? Czas, który spędzacie razem na rozmowach, grach czy choćby oglądaniu filmu? W czasie gdy będziecie się śmiać i poczujesz naprawdę dobrą atmosferę na taką rozmowę powiedź coś w stylu „oh! Coś sobie przypomniałam, zaraz wam pokaże” i uśmiechnij się. Przyjdź z swoją prezentacją i zacznij opowiadać. Gdy będą Ci przerywać zaczekaj aż skończą i kontynuuj. Nie denerwuj się, nie podnoś głosu. Chcąc nie chcąc będą musieli Cię wysłuchać.
Możesz też na początku, bądź na końcu swojej przemowy dodać coś o dobrych ocenach i nienagannym zachowaniu.
Sądzę, że w ten sposób Twoi rodzice zobaczą, że podchodzisz do sprawy na poważnie i z głową. Mam nadzieję, że pomogłam Ci rozwiązać tę sprawę.
Lenny
|
Uroda: Pielęgnacja twarzy bez większych zanieczyszczeń
Drogie NBS! Nie
mam zbyt dużych problemów z cerą, CZASEM wyskoczy pryszcz albo zimno lub
mam lekką 'kaszke' na twarzy. A tak to nic. I właśnie chciałam spytać
jakie kosmetyki mi polecacie. Oczywiście nie mam na myśli żadnych
tuszów, pudrów itp. tylko takie kosmetyki typu żele, toniki itp. :D mam
nadzieje ze cos napiszecie ;)
~ Iiika

Kochana Iiiko!
Szczęściara z Ciebie, niejedna dziewczyna chciałaby mieć w wieku dojrzewania takę cerę:)! Jednak to, że nie masz większych problemów nie znaczy, iż nie musisz dbać o skórę twarzy. Przeciwnie!
Po pierwsze: codzienna pielęgnacja.
Oczyszczający tonik, dwa razy w tygodniu łagodny peeling przeciw zaskórnikom - myślę, że to powinno wystarczyć. Absolutnie nie alkoholowe, najlepiej o lekkiej konsystencji. Tonik dwa razy dziennie.
Olay - Daily Cleansers - odświeżający i oczyszczający tonik do twarzy
Cena: 20 zł
Pojemność: 200 ml

"Łagodna i bezalkoholowa formuła została wzbogacona rumiankiem aby rewitalizować i tonizować skórę.
Efekt - Cera jest odświeżona, ożywiona i bardziej gładka."
(portal wizaz.pl)
Olay, Daily Cleansers, Łagodny peeling do mycia twarzy
Cena: 17 zł
Pojemność: 150 ml
"Łagodny peeling do mycia twarzy Olay został opracowany z myślą o codziennej pielęgnacji cery mieszanej/tłustej. Unikalna receptura, która zawiera łagodnie złuszczające mikroperełki, kompleks beta-hydroksylowy i wyciąg z oczaru wirgińskiego:
- skutecznie usuwa wszystkie rodzaje makijażu i zanieczyszczenia, nie wysuszając skóry,
- oczyszcza pory i zmniejsza ich widoczność,
- delikatnie pobudza procesy odnowy naskórka.
Efekt - Skóra jest oczyszczona, gładka, świeża i promienna."
(portal wizaz.pl)
- Choć ja polecam używać peelingu dwa razy w tygodniu, częstotliwość powinna zależeć od Twoich obserwacji.
Po drugie: kaszka na twarzy.
Może być to efekt niedostatecznego nawilżenia twarzy, prawdopodobnie są to zaskórniki zamknięte (otwarte, jeśli pojawiają się też czarne punkciki). Aby ją zwalczyć/zapobiec jej, musisz używać przede wszystkim odpowiednich kosmetyków nawilżających. Może być to najzwyklejszy krem, nic wymyślnego. Poza tym, jeśli chcesz, możesz położyć raz w tygodniu odpowiednią maseczkę.
Nivea - Soft - krem intensywnie nawilżający
Cena: 9 zł
(b. dobre recenzje)

"Krem ten zadziwił mnie. Skuteczny zarówno do ciała, rąk jak i twarzy! W działaniu po prostu boski! Przyjemnie łagodzi spieczoną na słońcu skórę.
Zapach jak to nivea.
Konsystencja przyjemnie lekka, choć wchłania się dosyć wolno.
Dostępny zarówno w okrągłym pudełeczku, jak i w wygodnej tubce."
(portal torebka.kafeteria.pl, ocena kivi)
Pamiętaj, że wszystko zależy od potrzeb Twojej skóry. Powinnaś popróbować, zanim na stałe zaczniesz stosować dany krem/tonik/peeling.
Pozdrawiam serdecznie!
Megu;)
~ Iiika
Kochana Iiiko!
Szczęściara z Ciebie, niejedna dziewczyna chciałaby mieć w wieku dojrzewania takę cerę:)! Jednak to, że nie masz większych problemów nie znaczy, iż nie musisz dbać o skórę twarzy. Przeciwnie!
Po pierwsze: codzienna pielęgnacja.
Oczyszczający tonik, dwa razy w tygodniu łagodny peeling przeciw zaskórnikom - myślę, że to powinno wystarczyć. Absolutnie nie alkoholowe, najlepiej o lekkiej konsystencji. Tonik dwa razy dziennie.
Olay - Daily Cleansers - odświeżający i oczyszczający tonik do twarzy
Cena: 20 zł
Pojemność: 200 ml
"Łagodna i bezalkoholowa formuła została wzbogacona rumiankiem aby rewitalizować i tonizować skórę.
Efekt - Cera jest odświeżona, ożywiona i bardziej gładka."
(portal wizaz.pl)
Olay, Daily Cleansers, Łagodny peeling do mycia twarzy
Cena: 17 zł
Pojemność: 150 ml
"Łagodny peeling do mycia twarzy Olay został opracowany z myślą o codziennej pielęgnacji cery mieszanej/tłustej. Unikalna receptura, która zawiera łagodnie złuszczające mikroperełki, kompleks beta-hydroksylowy i wyciąg z oczaru wirgińskiego:
- skutecznie usuwa wszystkie rodzaje makijażu i zanieczyszczenia, nie wysuszając skóry,
- oczyszcza pory i zmniejsza ich widoczność,
- delikatnie pobudza procesy odnowy naskórka.
Efekt - Skóra jest oczyszczona, gładka, świeża i promienna."
(portal wizaz.pl)
- Choć ja polecam używać peelingu dwa razy w tygodniu, częstotliwość powinna zależeć od Twoich obserwacji.
Po drugie: kaszka na twarzy.
Może być to efekt niedostatecznego nawilżenia twarzy, prawdopodobnie są to zaskórniki zamknięte (otwarte, jeśli pojawiają się też czarne punkciki). Aby ją zwalczyć/zapobiec jej, musisz używać przede wszystkim odpowiednich kosmetyków nawilżających. Może być to najzwyklejszy krem, nic wymyślnego. Poza tym, jeśli chcesz, możesz położyć raz w tygodniu odpowiednią maseczkę.
Nivea - Soft - krem intensywnie nawilżający
Cena: 9 zł
(b. dobre recenzje)
"Krem ten zadziwił mnie. Skuteczny zarówno do ciała, rąk jak i twarzy! W działaniu po prostu boski! Przyjemnie łagodzi spieczoną na słońcu skórę.
Zapach jak to nivea.
Konsystencja przyjemnie lekka, choć wchłania się dosyć wolno.
Dostępny zarówno w okrągłym pudełeczku, jak i w wygodnej tubce."
(portal torebka.kafeteria.pl, ocena kivi)
Pamiętaj, że wszystko zależy od potrzeb Twojej skóry. Powinnaś popróbować, zanim na stałe zaczniesz stosować dany krem/tonik/peeling.
Pozdrawiam serdecznie!
Megu;)
Przyjaciółka i jej rodzina mnie zbywają!
Cześć dziewczyny! Po szukaniu pomocy u innych źródeł stwierdziłam, że najlepiej jeśli napiszę tu, więc...
Mam koleżankę, którą bardzo lubię. Poznałyśmy się w 1 gim. Na początkuchodziłyśmy razem do szkoły, na miasto po niej itd. Pod koniec rokuszkolnego zaczęła chodzić w kratkę do szkoły i często nie mogłam się doniej dodzwonić (często późnym wieczorem ona dzwoniła do mnie po lekcjeitp.). W drugiej klasie na początku było ok, później znowu przestaławychodzić w domu. Potrafiła chodzić do szkoły przez 2 dni na miesiąc!Przestała też dzwonić, odbierać moje telefony i smsy. Miała tak dużonieobecności, że tylko dzięki lataniu jej mamy i babci nauczyciele dalijej promocję do następnej klasy. Teraz zaczęła się 3 gim a ona nie byław szkole ani jednego dnia. Komórka głucha, jak przychodzę do niej dodomu przez domofon dowiaduję się od jej mamy (lub babci) że ona źle sięczuje inie może mnie przyjąć. Bardzo się o nią martwię! Kiedyśrozmawiałam z nią na ten temat, ale nic konkretnego od niej nie udałomi się dowiedzieć, poza tym, iż ona twierdzi, że ma jakąś 'blokadę' czycuś w tym stylu... Proszę o radę, bo bardzo mi zależy, aby znów byłojak dawniej :(
~Ellie

Droga Ellie!
Możliwe jest (jak już sama się pewnie domyślasz), że Twoja przyjaciółka jest na coś chora. Najprawdopodobniej nie chce powiedzieć Ci, że tak jest, bo boi się, że Wasza przyjaźń może się skończyć, że przestaniesz ją lubić, przestraszysz się i nie odezwiesz ani słowem. Może także nie chce Cię martwić bo bardzo Cię lubi. Takich hipotez może być od groma, ale pewna nie jestem o co tak naprawdę chodzi, bo nie znam Twojej przyjaciółki osobiście.
Najlepiej będzie, gdy porozmawiasz z nią o wszystkim jeszcze raz osobiście, jeżeli natomiast znowu zostaniesz "spławiona" przez mamę albo babcię Twojej przyjaciółki, napisz do niej list i wyślij przez maila, gadu gadu, naszą klasę albo podrzuć do skrzynki pocztowej z wyraźnie napisanym jej imieniem i nazwiskiem ;).
Co powinnaś zawrzeć w owej rozmowie/liście (pamiętaj, że najlepsza będzie bezpośrednia rozmowa!)? Powiedz, że zależy Ci na Waszej przyjaźni, że się o nią martwisz, powiedz, że może Ci zaufać, bo chcesz jej pomóc, wyznaj, że jest Ci z tym wszystkim bardzo ciężko. Jednym słowem wyznaj jej to wszystko, co napisałaś mnie, a nawet więcej, napisz, co leży Ci na sercu. Pamiętaj, aby jej nic nie wypominać!
Jeżeli to się nie uda, porozmawiaj z jej mamą. Nie bój się tego spotkania, po prostu zapytaj o co chodzi i bądź uparta, nie daj się spławić jakimiś beznadziejnymi wytłumaczeniami. Obstawaj przy swoim choćby nie wiem co i dowiedz się co jest grane!
Życzę powodzenia!
Crazy
Mam koleżankę, którą bardzo lubię. Poznałyśmy się w 1 gim. Na początkuchodziłyśmy razem do szkoły, na miasto po niej itd. Pod koniec rokuszkolnego zaczęła chodzić w kratkę do szkoły i często nie mogłam się doniej dodzwonić (często późnym wieczorem ona dzwoniła do mnie po lekcjeitp.). W drugiej klasie na początku było ok, później znowu przestaławychodzić w domu. Potrafiła chodzić do szkoły przez 2 dni na miesiąc!Przestała też dzwonić, odbierać moje telefony i smsy. Miała tak dużonieobecności, że tylko dzięki lataniu jej mamy i babci nauczyciele dalijej promocję do następnej klasy. Teraz zaczęła się 3 gim a ona nie byław szkole ani jednego dnia. Komórka głucha, jak przychodzę do niej dodomu przez domofon dowiaduję się od jej mamy (lub babci) że ona źle sięczuje inie może mnie przyjąć. Bardzo się o nią martwię! Kiedyśrozmawiałam z nią na ten temat, ale nic konkretnego od niej nie udałomi się dowiedzieć, poza tym, iż ona twierdzi, że ma jakąś 'blokadę' czycuś w tym stylu... Proszę o radę, bo bardzo mi zależy, aby znów byłojak dawniej :(
~Ellie
Droga Ellie!
Możliwe jest (jak już sama się pewnie domyślasz), że Twoja przyjaciółka jest na coś chora. Najprawdopodobniej nie chce powiedzieć Ci, że tak jest, bo boi się, że Wasza przyjaźń może się skończyć, że przestaniesz ją lubić, przestraszysz się i nie odezwiesz ani słowem. Może także nie chce Cię martwić bo bardzo Cię lubi. Takich hipotez może być od groma, ale pewna nie jestem o co tak naprawdę chodzi, bo nie znam Twojej przyjaciółki osobiście.
Najlepiej będzie, gdy porozmawiasz z nią o wszystkim jeszcze raz osobiście, jeżeli natomiast znowu zostaniesz "spławiona" przez mamę albo babcię Twojej przyjaciółki, napisz do niej list i wyślij przez maila, gadu gadu, naszą klasę albo podrzuć do skrzynki pocztowej z wyraźnie napisanym jej imieniem i nazwiskiem ;).
Co powinnaś zawrzeć w owej rozmowie/liście (pamiętaj, że najlepsza będzie bezpośrednia rozmowa!)? Powiedz, że zależy Ci na Waszej przyjaźni, że się o nią martwisz, powiedz, że może Ci zaufać, bo chcesz jej pomóc, wyznaj, że jest Ci z tym wszystkim bardzo ciężko. Jednym słowem wyznaj jej to wszystko, co napisałaś mnie, a nawet więcej, napisz, co leży Ci na sercu. Pamiętaj, aby jej nic nie wypominać!
Jeżeli to się nie uda, porozmawiaj z jej mamą. Nie bój się tego spotkania, po prostu zapytaj o co chodzi i bądź uparta, nie daj się spławić jakimiś beznadziejnymi wytłumaczeniami. Obstawaj przy swoim choćby nie wiem co i dowiedz się co jest grane!
Życzę powodzenia!
Crazy
Nie chcę, aby ludzie mówili, że jestem puszczalska!
Około tydzień temu mój kolega w weekend urządził małą imprezkę, ja byłam zaproszona kilka moich koleżanek, jego koledzy... Taka domówka. Wpadł mi w oko jego kumpel, Rafał. Ja mu też. Nie jestem zbyt ładna, nigdy nawet nie miałam chłopaka na poważnie, zazdroszczę moim koleżanką... Gadaliśmy, piliśmy... Potem zaczęliśmy się całować... I nawet nie wiem kiedy, znaleźliśmy się w pokoju i... przespałam się z nim... ;(( Jestem załamana! Byłam kompletnie pijana on z resztą też... Nie chcę aby wszyscy myśleli o mnie jak o puszczalskiej! Naprawdę nie wiem jak do tego doszło! Żałuje, że w ogóle tam poszłam. z Tej nocy też nie pamiętam zbyt wiele... Zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę nawet nic do niego nie czuje. Pewnie wszyscy się dowiedzą. Masakra. Co mam robić?!
~Tamara

Droga Tamaro!
Po pierwsze, na samym wstępie nie powinnaś się załamywać. Podejdź do sytuacji na spokojnie i bez nerwów - spojrzyj na nią trzeźwo i pomyśl logicznie o tym, ile jest z niej wyjść ;).
Najczęściej na wszelkiego typu imprezach tak bywa, że mamy do dyspozycji alkohol i zawsze kusi nas, aby trochę spróbować. W dodatku wszyscy piją i namawiają Cię do tego samego, piją za zdrowie byle czego, byleby się napić.
Na kolejnej imprezie powinnaś całkowicie zrezygnować z alkoholu, albo wypić go niewiele. Najlepiej będzie, gdy poprosisz kogoś ze znajomych, kto nie będzie pił bo np. nie chce, nie lubi, prowadzi samochód itp., aby Cię przypilnował. Gdy zobaczy, że pijesz coraz więcej i więcej, że robi Ci się coraz weselej, wyrwie Ci kieliszek z ręki albo zaprowadzi do domu. Jednak moim zdaniem najlepiej będzie, gdy do końca imprezy pozostaniesz w pełni trzeźwa.
Co do ludzi, którzy mogą Cię wyzywać. Olej ich! Nie przejmuj się wcale, przecież nie sypiasz regularnie z kim popadnie i gdzie popadnie! Zdarzyło Ci się to pierwszy (i mam nadzieję ;)) ostatni raz. Prawda? Przecież się to więcej nie powtórzy ;>.
Jednak Twoi znajomi mogą nie dowiedzieć się wcale, jeżeli im o tym nie powiesz i Rafał także dochowa tajemnicy. Najlepiej będzie, gdy się z nim spotkasz i porozmawiacie razem o tej całej zaistniałej sytuacji. Będziesz miała okazję go poprosić o dyskrecję ;).
Grunt to się nie załamywać!
Pozdrawiam,
Crazy
~Tamara
Droga Tamaro!
Po pierwsze, na samym wstępie nie powinnaś się załamywać. Podejdź do sytuacji na spokojnie i bez nerwów - spojrzyj na nią trzeźwo i pomyśl logicznie o tym, ile jest z niej wyjść ;).
Najczęściej na wszelkiego typu imprezach tak bywa, że mamy do dyspozycji alkohol i zawsze kusi nas, aby trochę spróbować. W dodatku wszyscy piją i namawiają Cię do tego samego, piją za zdrowie byle czego, byleby się napić.
Na kolejnej imprezie powinnaś całkowicie zrezygnować z alkoholu, albo wypić go niewiele. Najlepiej będzie, gdy poprosisz kogoś ze znajomych, kto nie będzie pił bo np. nie chce, nie lubi, prowadzi samochód itp., aby Cię przypilnował. Gdy zobaczy, że pijesz coraz więcej i więcej, że robi Ci się coraz weselej, wyrwie Ci kieliszek z ręki albo zaprowadzi do domu. Jednak moim zdaniem najlepiej będzie, gdy do końca imprezy pozostaniesz w pełni trzeźwa.
Co do ludzi, którzy mogą Cię wyzywać. Olej ich! Nie przejmuj się wcale, przecież nie sypiasz regularnie z kim popadnie i gdzie popadnie! Zdarzyło Ci się to pierwszy (i mam nadzieję ;)) ostatni raz. Prawda? Przecież się to więcej nie powtórzy ;>.
Jednak Twoi znajomi mogą nie dowiedzieć się wcale, jeżeli im o tym nie powiesz i Rafał także dochowa tajemnicy. Najlepiej będzie, gdy się z nim spotkasz i porozmawiacie razem o tej całej zaistniałej sytuacji. Będziesz miała okazję go poprosić o dyskrecję ;).
Grunt to się nie załamywać!
Pozdrawiam,
Crazy
niedziela, 11 października 2009
Moje zdrowie, mama i niemili koledzy.
Moja mama jest troskliwa, ale czasem mam wrażenie, że jeśli chodzi o zdrowie, to mój brat jest najważniejszy, a ja się nie liczę. Gdy się źle czuję [mam anemię], boli mnie brzuch [mam strasznie bolesne miesiączki i w ogóle brzuch boli mnie między okresami] czy głowa [nie wiem, co się dzieje, ale ostatnio głowa mi pęka z bólu] a moja mama mówi jedynie, że mam się położyć, albo nawet nie zwraca na to uwagi. Nie chcę jej mówić, że się źle czuję i nie chcę iść do szkoły, bo pomyśli, że kręce, żeby wymigać się od lekcji. Ale na lekcjach czuję się nie lepiej; osatnio musieli mnie zwalniać ze szkoły. Na tenisie stołowym [mam także i takie lekcje ] i w-fie czuję się jeszcze gorzej. Mdli mnie, kręci mi sie w głowie. A na dodatek mam wspaniałych kolegów, którzy się ze mnie ciągle śmieją. Nikt nie chce zrozumieć, że potrzebuję chcoć jednego dnia odpoczynku ;( Pomóżcie.
~Kim
Droga Kim!
Twoje pytanie podzieliłam na dwie części, bo myślę, że tak będzie czytelniej : )
DOM
Mam dobra? Mama zła? Wytłumaczenie jej, że źle się czujesz nie powinno być chyba takie trudne. Sama mówisz, że Twoja mama jest troskliwa, więc chyba spokojnie możesz powiedzieć jej, że potrzebujesz trochę odpocząć. Sądzę, że gdybyś mówiła jej to wcześniej, też pozwoliłaby Ci odetchnąć. Wcale nie dziwi mnie to, że zdaje Ci się, że w takich sytuacjach jesteś mniej ważna. Czy kiedykolwiek mówiłaś mamie, że masz gorszy dzień, źle się czujesz i chciałabyś odpocząć? Spróbuj mówić delikatnie, że źle się czujesz i chyba nie jest najlepszym pomysłem żebyś poszła do szkoły. Jeśli pomimo wszystko mama wyśle Cię na zajęcia uprzedź ją, że „powinna być w domu, gdyby musiała przyjść po Ciebie”. Ostatecznie, możesz też po lekcjach zadzwonić po nią. Czy nie mogłaby przyjść po Ciebie, bo gorzej się czujesz. Może nie jest to do końca uczciwe, ale może kolejnym razem pozwoli Ci zostać w domu? ;)
SZKOŁA
Jeśli chodzi o komentarze od kolegów możesz załatwić to po prostu rozmową z wychowawczynią lub pedagogiem. Wytłumaczyć, jaka jest sytuacja i może zwrócić „przy okazji” uwagę na dodatkowe problemy przy wfie i poprosić o zwrócenie się w tej sprawie do nauczyciela tego przedmiotu.
Mam nadzieję, że choć troszkę Ci pomogłam.
Lenny
|
Subskrybuj:
Posty (Atom)