poniedziałek, 9 listopada 2009

Nie wiem, jak im o nim powiedzieć.


Mam chłopaka... i nie mamy sie kiedy spotkać ;/ on ma do mnie straszne pretensje ponieważ chce czegoś więcej niż buziaka przez gg, nie dziwie sie ;/ ale moi rodzice mnie kontrolują na każdym kroku. Mieszkam w małej wsi, i nawet mi nie pozwalają nigdzie autobusami jeździc, a mam juz 15 lat, a on mieszka od 16 km odemnie. Co mam zrobic ? ponieważ rodzicą napewno nie powiem ;( Pozdrawiam ;* 

~Marti

Mój problem jest taki: w moim domu nigdy nie rozmawiało się o chłopakach czy seksie. Moi rodzice są świetnymi ludźmi, ale to zawsze były tematy tabu. Poza tym jestem jedynaczką i chyba dlatego traktują mnie jakbym była kilka lat młodsza - a mam 17 lat. Często powiadam mojej mamie o chłopakach moich koleżanek czy co ''odwalili'' w szkole moi koledzy, ale sama nigdy nie miałam chłopaka. Niedawno poznałam świetnego faceta, ale nie chodzi do mojej szkoły (i jest rok starszy). Bardzo się lubimy, ale... Nie wiem, jak powiedzieć o nim mamie! Czasem kiedy spotykam się z nim po szkole mówię jej, że idę na dodatkowe zajęcia czy gdzieś z koleżankami, ale nie chcę jej dłużej okłamywać. Z drugiej strony, nie wiedziałabym jak zacząć i jak ona mogłaby zareagować. Gdyby jeszcze chodził do mojej szkoły, udałoby się go jakoś ''przemycić'' w opowieściach, a tak, nawet nie wiem, jak jej wytłumaczyć, gdzie go poznałam (koleżanka nas kiedyś umówiła). Pomóżcie :( 

~Christine


Kochane!
Czytając Wasze pytania doszłam do wniosku, że dużo Was łączy. Obie boicie się powiedzieć rodzicom o swoich chłopakach. Nie wiecie jak zareagują, co powiedzą. To jest normalne- każda z nas się tego boi. Ale u każdej z Was ten problem jest trochę inny.

Marii.
Twoi rodzice bardzo się o Ciebie boją i starają się Ciebie chronić. Może kiedyś coś nabroiłaś i teraz nie mają do Ciebie takiego zaufania? Jeśli tak, to postaraj się je odbudować. Pokaż im, że wyrosłaś już z fazy 'dzieciaka' i mogą na Tobie zawsze polegać. Wykonuj swoje obowiązki i bądź typową, ułożoną córeczką. wiem, że to może być trudne, ale chyba warto, prawda? Możesz zagadać do mamy, że Twoje koleżanki znalazły juz sobie chłopaków itp. Potem możesz powiedzieć coś w stylu: "Wiesz mamo, podoba mi się taki jeden..." Tak- pewnie obie będziecie się czuć troche niepewnie, ale to minie ;) Każdy rodzic jest troche mniej lub bardziej nadopiekuńczy. Ważne jest, żeby się nie wściekać, obrażać i nie robić 'scen'. Wtedy każdy rodzić dojdzie do wniosku, że ich dziecko to jeszcze... dziecko. A tego chyba nie chcemy, prawda? Co do chłopaka: Pogadaj z nim i wszystko mu wytłumacz, powinien zrozumieć. Po mału, drobnymi kroczkami rodzice nabiorą do Ciebie zaufabnia i pozwolą Ci na więcej. Może to trochę potrwać dlatego musisz uzbroić się w cierpliwość.

Christine.
Napisałaś, że Twoi rodzice to świetni ludzie. Dlaczego więc boisz się im o wszystkim opowiedzieć? Wiadomo, że rodzice chcą 'chronić' swoje dzieci przed 'chodzeniem' ;) Nie musisz od razu mówić: "Mamo, tato mam chłopaka..." Zbyt wielki szok wtedy byłby gwarantowany. Coś w stylu: "Mamo jak poznałaś tatę i jak to było między Wami?" Byłoby delikatną sugestią. Musisz ich oswoić z nową myślą, że ich córka nie jest już taka mała. Potem powiedz im, że poznałaś 'kolegę' itd.

Życzę Wam obu powodzenia i wiem, że sobie poradzicie ;)
Pozdrawiam, Cykcyk.

niedziela, 8 listopada 2009

Ludzie mówią do mnie po nazwisku

Dopiero dzisiaj znalazłam tego bloga i musze przyznać , że to najlepszy blog jaki widziałam ;) Otóż mam pewien problem . W szkole większość osób wyzywa mnie po nazwisku . Próbowałam już to ignorować , nie pomogło . Zwracałam im uwagę , żeby tak na mnie nie mówili , nie pomogło . Próbowałam nie zwracać uwagi na to że tak na mnie mówią , ale nie daje rady . Teraz zaczął tak na mnie mówić pan od matematyki . A to jest bardzo wkurzające . Prosze pomóżcie ! 

~mis888

 

Kochana!

Przede wszystkim, nikt Cię nie wyzywa ;p. Wyzywanie polega na formułowaniu niezbyt pochlebnych słów w Twoją stronę. A Twoje nazwisko chyba takie nie jest, prawda? ;D
Myślę, że Ci wszyscy ludzie, którzy mówią do Ciebie bezpośrednio po nazwisku, nie chcą zrobić Ci na złość, ale tak się już przyzwyczaili i trudno jest im zmienić ten nawyk, nie jest to ich wina. Oczywiście mogą to zmienić, ale na pewno sama dobrze wiesz, że trudno jest oduczyć się nawyków, dlatego niektórzy nawet jeśli nie chcą, nie potrafią inaczej na Ciebie powiedzieć.
Oczywiście da się z tym walczyć! Jak?

> Uzbroić się w cierpliwość i cały czas wszystkich upominać

> Poprosić o pomoc wychowawczynię, która może zrobić na godzinie wychowawczej pogadankę na temat tego, aby nie nazywać ludzi w sposób w jaki nie chcą

> Wymyślić razem z koleżankami dla Ciebie jakąś fajną ksywkę, która odwróci uwagę innych od Twojego nazwiska

> Przyzwyczaić się 

Sprawa wymaga jednak czasu, a przede wszystkim Twojej cierpliwości! Nie możesz odpuszczać. Nikomu.
Jeśli chodzi o pana od matematyki. Podejdź do niego po lekcji lub powiedz na lekcji, gdy tylko zwróci się do Ciebie bezpośrednio po nazwisku, że nie życzysz sobie, aby tak się do Ciebie zwracał. Oczywiście zrób to bardzo grzecznie. Wyjaśnij, że próbujesz z tym walczyć, aon Ci tego nie ułatwia. Nauczyciel zapewne chciałby być taki "młodzieżowy", dlatego próbuje się jakoś przypodobać uczniom, właśnie dlatego podłapał Twoją "ksywkę".
Pamiętaj: cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość!

Pozdrawiam,
Crazy 

sobota, 7 listopada 2009

Koleżanka mnie denerwuje!

Mam koleżankę, ale strasznie mnie wkurza! Jak jej nie znałam wydawała sie dużo fajniejsza. Teraz nie mogę jej ufać. Ciągle kłamie i przesadnie się podlizuje. Ona nie jest miła, ona się po prostu chce do każdego upodobnić! Za plecami każdego obgaduje .. po prostu jej nie lubię! A ona na dodatek pisze mi ciągle sms typu: Dobranoc <3 KC <3 Hejo <3to mnie jeszcze baardziej wkurza! Ona chce być fajna, ale nie wiem.. może to we mnie jest problem. Po prostu nie lubię, gdy ktoś sie tak zachowuje. Nie umiem przy niej być sobą i jestem dla niej szczera. Powiedziałam jej ostatnio, że jej nie ufam, bo juz tyle razy się wygadała, że nic jej nie mówię. Ostatnio też zaczęła .. .;/. Wygadała się przy takiej dziewczynie.. No i ja jej mówię że mnie wkurza i to ja wychodzę na tą złą.Ale z nią się inaczej nie da!! Kurde aż mi ciśnienie podskoczyło jak to wszystko sobie przypomniałam ...Na dodatek to jest tylko jakieś marne 10% wszystkiego co zrobiła. ;p. 
Błagam o odpowiedź ;**. Jeśli nie dacie rady to proszę chociaż o jakieś info, że przeczytałyście czy co . :]. Dziękuję :*:*:* 

~Miloy ;]



Droga Miloy!

Często zdarza się, że osoby w kręgu naszego towarzystwa są nieszczere, dwulicowe, fałszywe, rozgadują wszystkim każdy sekret jaki zostanie im powierzony, w dodatku nie widzą w tym nic złego. Dlaczego? Bo nikt nie powiedział im o tym, że robią źle!
Wydaje mi się, że Twoja koleżanka nie chce być złośliwa czy nielubiana. Wręcz przeciwnie. Nie wie jednak, że przyjaciół zdobywa się poprzez bycie tylko i wyłącznie sobą, a nie udając, lub próbując być kimś, kim się nie jest. Chciałaby się jakoś przypodobać, ale nie wie jak. Chciałaby zdobyć nowe koleżanki, ale nie potrafi ich przy sobie utrzymać. Chciałaby być lubiana, ale nie potrafi tego dokonać, ponieważ poprzez swoje nadmierne starania zatruwa ludziom życie.
Jaki z tego morał?
Póki co, nie powierzaj jej żadnych tajemnic! Problem możesz rozwiązać na dwa sposoby: całkowicie odciąć się od jej towarzystwa lub spróbować jej pomóc.
Pierwsza droga jest dla osób wygodnickich, którzy chcą po prostu mieć święty spokój i żyć sobie własnym życiem.
Jeżeli wybierzesz ten sposób to:
> Nie odpisuj jej na smsy
> Nie rozmawiaj z nią
> Unikaj jej towarzystwa
> Nie spotykaj się z nią
> Dawaj jej wyraźnie do zrozumienia, że nie jesteś zainteresowana jej "ofertą"

Druga droga jest dla osób, które chcą dobra na świecie (xP) i chcą jakoś pomóc owej koleżance. Jeżeli wybierzesz ten sposób to:
> Zacznij z nią rozmawiać, tłumaczyć, wyjaśniać wszystko, co robi źle
> Zapewniać, że najlepiej jest być tylko sobą
> Przede wszystkim na początku nie powierzać żadnych tajemnic

Nie znam Cię, nie wiem, jaki masz charakter, dlatego podałam Ci dwa sposoby na koleżankę ;p. Wybór pozostawiam już Tobie. Oby był dobry!

Pozdrawiam,
Crazy

Nie ma dla mnie czasu

Siemka, dziewczyny. Macie super bloga ibardzodobre porady, dlatego i ja proszę o pomoc,ale może najpierwopowiemwszystko po kolei. Gdzieś w Maju tego roku do mojego blokuwprowadziłasię nowa dziewczyna. Postanowaiłam ją poznać i dowiedziałamsię odniej, że przeprowadziła się tu z innego miasta i codzienniemusidojeżdżać tam do szkoły, ale od przyszłego roku szkolnegobędziechociła tam gdzie ja. W ciągu wakacji bardzo sięzaprzyjaźniłyśmy.Teraz ona chodzi do nas do szkoły, ale ostatniookazało się, że jejbabcia jest ciężko chora i codziennie musi jeździćdo tego miasta gdziekiedyś mieszkała. Przez to nie ma czasu dlamnie.Rozumiem to, że jejbabcia jest chora, ale mogła by chociażpoświęcic mi chwile w szkole,ale nawet w szkole mnie ignoruje, ponieważkeidy zaczęła jeżdzić dobabci odrodziła się jej przyjaźń ze starymiznajomymi. Teraz ona całyczas w szkole do nich pisze SMS'y itd. Proszepomóżnie! Co moge zrobićżeby odzysać z powrotem przyjaciółkę?

~Ta co ma problem

 

Kochana!

Zastanawiamsię, czy po tak krótkiej znajomości mogła zrodzić się między Wamiprzyjaźń... Nie znam Waszej sytuacji, ale zastanów się, może to poprostu dobra koleżanka, a "przyjaciółka" to za dużo powiedziane? Cóż,sama wiesz najlepiej ;).
Twoja przyjaciółka jest teraz w bardzo trudnej sytuacji, powinnaś raczej jej współczuć i wspierać,niż wymagać od niej rzeczy niemożliwych. Może tego po niej nie widaćlub widać, ale z pewnością bardzo przejmuje się chorobą babci i jestjej krótko mówiąc ciężko z tym wszystkim. Skoro jest gotowa codziennie do niej jeździć, to znaczy, że są bardzo zżyte, a Twoja przyjaciółka bardzo ją kocha. Nie możesz robić jej teraz wyrzutów i wymagać, aby się z Tobą spotykała, kiedy masz na to ochotę.
Co do znajomych z miejscowości, w której Twoja przyjaciółka kiedyśmieszkała. To chyba dobrze, że utrzymuje kontakty z ludźmi, z którymi spędziła kawał swojego życia i przeżyła wiele chwil? Wydaje mi się, że jesteś troszkę zazdrosna, czyż nie ;>? Powinnaś po prostuzaakceptowaćfakt, że Twoja przyjaciółka koleguje się także z innymi, ale toprzecież nie znaczy, że Ciebie już nie lubi! Szczerze wątpię, żedziewczyna nic innego nie robi na przerwach, jak pisze smsy. Na pewnoznajduje dla Ciebie czas, jeśli uważasz, że nie, problem możeszrozwiązać inaczej... Możesz np. zaproponować przyjaciółce, że pojedziesz razem z niądo babci. Pogadałybyście sobie w autobusie/aucie, potem pomogłabyś jejnp. w robieniu kolacji dla staruszki, mogłabyś ją na bieżąco wspierać i zorientować się w całej tej sytuacji.Jeśli przyjaciółka nie przystanie na taką propozycję, porozmawiaj z niąo tym, poproś, aby poświęcała Ci więcej czasu, abyście mogły więcejrozmawiać podczas przerw w szkole.
To chyba już wszystko. Trzymaj się z daleka od paskudnej zazdrości! ;)

Pozdrawiam,
Crazy

piątek, 6 listopada 2009

Uroda: Szara, niezdrowo wyglądające cera

Mam pewien problem. Mam bardzo jasną karnację. Niedawno stojąc obok innych dziewczyn zauważyłam, że większość z nich ma ładną skórę, jednolitego koloru. Moja niestety taka nie jest. W porównaniu do ich twarzy moja jest szara, nawet lekko sina i pozbawiona jakiegokolwiek blasku, czy koloru. Nie chciałabym używać jakichś kremów brązujących, albo walić na siebie tony pudru.. Nie wiem już co robić. Pomóżcie..

 ~ Biała dama xD

 

Droga Biała Damo!

Powodów takiego wyglądu Twojej skóry twarzy może być wiele. Stres, zmęczenie, niedosypianie, złe odżywianie się, odwodnienie organizmu, rzadkie wychodzenie na świeże powietrze czy palenie papierosów (o to Cię nie posądzam). Musisz więc zatroszczyć się przede wszystkim o swój tryb życia i zmienić go. Zacząć zdrowiej się odżywiać, pić przepisowe 2 litry wody dziennie, odbywać częste spacery po świeżym powietrzu, wcześniej chodzić spać (lepiej się wysypiać), ograniczyć stres. Wiem, że to ostatnie może przyjść Ci z trudem. Szkoła przynosi nam codziennie mnóstwo zmartwień i stresu: sprawdziany, kartkówki, pytanie, a nieraz także kłopoty z koleżankami czy chłopcami. Trzeba jednak próbować!

Dieta.
Co należy ograniczyć?
Kawa, herbata, konserwowane i sztucznie przetworzone produkty żywnościowe.

Co trzeba włączyć do diety?
Dieta powinna być bogata przede wszystkim w kobalt i kwas foliowy, witaminy z grupy B, beta-karoten oraz żelazo i jod.
Zalecane produkty: czerwone buraki (właściwości odświeżające skórę i chroniące kobiecy organizm przed nowotworami, bogate w kobalt i kwas foliowy), jajka, wątróbka (żelazo dotlenia i nadaje zdrowy wygląd naszej skórze), warzywa zielonolistne (szczególnie szpinak), rośliny strączkowe (zwłaszcza fasola), pestki dyni i słonecznika, chleb pełnoziarnisty, miąższ dyni, grzyby, suszone owoce, marchew, pomidory i morele (beta-karoten), ryby (jod nawilża skórę).

Aby Twoja skóra nabrała wymarzonego kolorytu (chociaż blada cera ma swój niezwykły, niepowtarzalny urok i moim zdaniem jeśli tylko odpowiednio o nią zadbasz, będziesz wyglądać niepowtarzalnie), zadbaj o nią od wewnątrz! Polecam np. Capivit sun system. Dodatkowo, marchewka poprawi koloryt Twojej skóry.

Capivit Sun System
Cena:  13,85–17,50zł



Poza tym, powtarzam jeszcze raz: ruch, 2 litry wody dziennie, więcej snu, mniej stresu!

Pozdrawiam!
Megu;)

Boję się o moją siostrę


Chyba o moim problemie zapomniano, to napiszę jeszcze raz... A wiec moja siostra wpadła w złe towarzystwo, pije, pali nawet marihuanę! Przyłapałam ją na tym. Ona mieszka z tatą, ja z mamą... Ona ma 15, lat ja 13... 
Mamie powiedziałam o tym, ale się nie przejęła (bo ona, gdy siostra wybrała tatę, straciła do niej ufność)... A tacie też powiedziałam, to powiedział, że z nią rozmawiał, ale jak się nie zmieni, to nic nie zrobi, a ja czuję, że nie rozmawiał... Z nią gadalam to mówiła, że to jej życie i mam się w nie nie wtrącać.
 Co mam robić? Masakra, pomocy!

~siss.



Droga Siss!
Nie powiem - bardzo długo zastanawiałąm się nad tym co Ci poradzić i jak to napisać. Zastanawiałam się nad tym, dlaczego Twoja siostra wpadła w to towarzystwo. Możliwe, że powodem tego są wasze relacje w rodzinie. Mimo tego, że Twoi rodzice się rozwiedli, to nie mogą ignorować zachowania swojej córki! Co z tego, że ona wolała być z tatą? Twoja mama, mimo to powinna utrzymywać z nią kontakty i martwić się o nią. A Twój tata? On wybrała jego, co jest jasnym dowodem, że to do niego ma większe zaufanie i łatwiej jest jej z nim przebywać. Uważam, że powinnaś porozmawiać z obojgiem rodziców. Nie pozwól, by się próbowali wymigać od rozmowy i przedstaw im dokładnie całą sprawę. Niech to im da do myślenia. Jednak Tobie będzie trudniej rozmawiać z siostrą. Otwarcie powiedziała Ci, że masz się nie wtrącać. Nie oznacza to jednak, że masz ją z tym zostawić! Bądź przy niej, staraj się zrozumieć i nie wytykać jej win. Prawdopodobnie sama już się 'zaplątała' w tym wszystkim. Bądź jej przyjaciółką, bo jesteście rodziną i powinnyście się trzymać razem. Jeśli to wszystko zawiedzie- porozmawiaj ze szkolnym pedagogiem. Z poimocą dorosłej osoby, napewno sobie poradzisz i wspólnie rozwiążecie ten problem. Trzymam za Ciebie w kciuki i życzę powodzenia!
Pozdrawiam, Cykcyk

Przyjaciółka dopisała sobie ocenę

Hej! Moja przyjaciółka ma pewien problem...
Po przyrodzie rozmawiała z panią, a gdy ona się odwróciła wzieła jejdługopis i dopisała sobie piątke w dzienniku. Teraz ma wieelkie wyrzutysumienia i o niczym innym nie myśli. Co zrobic zeby wyrzuty znikneły?Prosze o pomoc. Z góry dzięki :*

~Little

 

Droga Little!

Często bardzo zależy nam na dobrych stopniach i pięknym świadectwie z czerwonym paskiem. Ale nie raz nasze starania przybierają niebezpieczny obrót...
Wyrzuty sumienia same ot tak sobie nie znikną, niestety. Twoja przyjaciółka powinna po prostu przyznać się do tego, co zrobiła.
Jeżeli naprawdę tego żałuje i chciałaby się poprawić, zdobędzie się na odwagę i podejdzie do nauczycielki, aby ją przeprosić za swoje głupie przewinienie. Aby dodać jej trochę odwagi, możesz pójść z nią i choć trochę ją wesprzeć.
Twoja przyjaciółka powinna podejść do nauczycielki, wytłumaczyć wszystko po kolei, co zrobiła, jak i dlaczego. Niech opowie o tym, że ma straszne wyrzuty sumienia i nie może przestać myśleć o tym, co zrobiła i że pragnie się poprawić a na samym końcu po prostu serdecznie przeprosić nauczycielkę. Aby trochę udobruchać przyrodniczkę, może jej kupić np. czekoladę, na przeprosiny.
Przypomnij swojej przyjaciółce także o tym, aby pod żadnym pozorem nie kłóciła się z kobietą, ale przyznała jej rację i w pokorze słuchała tego, co nauczycielka ma jej do powiedzenia lub wykrzyczenia.

Pozdrawiam,
Crazy

Przyjaciółka zakochała się nieszczęśliwie

Jak mam wytłumaczyć przyjaciółce, żenieodwzajemniona miłość to jeszcze nic wielkiego ? Boli mnie, żewszystkie bóle wyrzuca na innych, zazdrości innym szczęścia,że się imukłada, a jej nie.. a nie potrafię jej tego wytłumaczyć, że ma wielepozytywnych cech, wiele rzeczy, którzy inni mogliby jej zazdrościć.. Poprostu jest strasznie uparta i często nieprzyjemna, np dla mnie..znoszę to bo rozumiem, że przechodzi trudne chwile, ale najgorsze jestto, że nie mogę zapanować nad jej wahaniem nastroju.. jestem bezsilna,a tak bardzo chciałabym by była szczęśliwa.. Ja często gdy mamproblemy, staram się nie wyrzucać ich na innych, tuszuję humorem.. onatego nie potrafi, może nie chcę.. CO ZROBIĆ ? Jak jej pomóc ? Z górydziękuję za odpowiedź.

~wstrząśnięta

 

Droga Wstrząśnięta!

Jak już na pewno wiesz, powinnaś teraz bardzo wspierać swoją przyjaciółkę, ale także dużo z nią rozmawiać, nie tylko wytykać jej błędy. Każdy przeżywa wszystko inaczej, bo każdy jest inny, ma inny charakter i inną sytuację życiową, więc może problem, który Tobie mógłby wydawać się błahy, dla Twojej przyjaciółki znaczy bardzo wiele. Podobnie jest i w tym przypadku. Dla Twojej przyjaciółki nieodwzajemniona miłość, to prawie koniec świata, dla Ciebie - błahostka. Przynajmniej tak wnioskuję z tego co napisałaś ;>.
Jeżeli będziesz krótko wytykać błędy przyjaciółce, będzie to jak grochem o ścianę - nic nie zdziałasz, z osobą upartą należy przede wszystkim spokojnie rozmawiać.
Poświęć jej trochę czasu, zaproś do siebie. Powinnaś obchodzić się z nią jak z jajkiem i opiekować i chronić jak własne dziecko. Ona teraz Ciebie bardzo potrzebuje i powinna móc na Ciebie liczyć w każdej sytuacji.
Możecie urządzić sobie babski wieczór, wtedy wszystko idzie łatwiej.
Tak czy inaczej, powinnaś z nią spokojnie i dużo rozmawiać. Tłumaczyć (spokojnie!), dlaczego ludzie nie przepadają za jej towarzystwem. Opowiedzieć, jak wygląda jej zachowanie z Twojego punktu widzenia i wszystko jak najlepiej wytłumaczyć.
Pamiętaj, aby: nie rozmawiać nigdy na zasadzie "wypominania błędów", nie krzyczeć, nie kłócić się, nie obstawać przy swoim, ale tłumaczyć!

Pozdrawiam,
Crazy

środa, 4 listopada 2009

Podmieniona...


hej, mam na imię Dagmara i mam 16 lat. moja sytuacja jest dosyc pokomplikowana i mam nadzieję, że mi pomożecie. otóż, dorastałam w normalnej rodzinie - dom, szkoła, przyjaciele itp. moje życie zmieniło się jakiś miesiąc temu - okazało się, że po urodzeniu podmieniono mnie z inną dziewczynką - ona trafiła w ręce moich biologicznych rodziców, a ja w jej rodziców. nie miałam pojęcia, aż to tamtego dnia. kobieta, która mnie wychowała nazywa się krystyna i normalnie mówię na nią mama i nie mam zamiaru przestac. ale gdy spotkałam się z moją mamą biologiczną, nie wiedziałam jak ją nazwac ... ojca tak samo ... co mam poradzic ? mogłybyście mi pomóc ? 

~Daga.


Droga Dagmaro!

Twoje zachowanie jest całkowicie zrozumiałe jak i dla mnie tak jak i dla twoich biologicznych rodziców. To był na pewno dla Ciebie wielki szok, dowiedzieć się, że osoby, które były Ci tak bliskie nie są z Toba wogóle spokrewnione. 

Pamiętaj jednak, że rodzic to przede wszystkim osoba, która Cię wychowała, nie tylko urodziła.
Myślę jednak, że jesteś niewiarygodną szczęściarą. Z tego wynika, że Twoi biologiczni rodzice zabiegają o  spotkania z Tobą, czyli chcą, choć w małym stopniu odzyskać Cię. 

O takiej sytuacji można myśleć na 2 sposoby:
-O nie, zrujnowali mi życie!...
-Łał! Mało kto ma takie szczęście jak ja! Mam 2 pary wspaniałych rodziców, którzy mnie kochają i przyszywaną siostrę urodzoną w podobnym czasie, co ja. Na początku pewnie będzie trochę trudno, ale to musi skończyć się happy endem.
Ja oczywiście proponuje drugi wariant myślenia.

Pytałaś, w jaki sposób masz zwracać się do biologicznych rodziców.Proponuję nie rzucać się, odrazu z słowami typu "mamo, tato". Jeśli nie czujesz się zręcznie w takiej sytuacji, możesz mówić do nich po imieniu. Na pewno to zrozumieją, w końcu oni też mogą mieć problem z mówieniem do ciebie "córciu", "kochanie" itp.


Mam nadzieję, że pomogłam Ci choć troszkę.
Lenny

Boję się ją przeprosić

Hej dziewczyny! Mam problem z moją dawną przyjaciółką. Wiem, że napisałyście już notkę o tym, ale moj problem jest troszkę inny. Rok temu pokłóciłyśmy się strasznie, wszyscy oprócz jednej dziewczyny są po mojej stronie. Nie wiem czy ona nadal chce się ze mną przyjaźnić, bo teraz są najlepszymi przyjaciółkami z tą jedną, co jest po jej stronie. Nie chciałam,żeby to tak wyszło, a ja widzę jak ona bardzo mnie nie nawidzi. Z drugiej strony przyjaciólki wmawiają mi, że ona pewnie tak samo myśli jak ja. Nie jestem do końca pewna, a nie chce źle wypaść przed klasą, bo klasę mam małą, wszystko szybko sie rozchodzi. Nachodzą mnie myśli, że może jest już jej dobrze samej, z tą koleżanką. Nie mogę do niej w rzaden sposób podejść, bo zacznie się ze mnie śmiać i wyzywać. Tak bardzo żałuję tego, że sama tak jej kiedyś zrobiłam ( tylko byłyśmy same) wiem, że to okrutne co jej zrobiłam i bardzo tego żałuję naprawde. Z drugiej strony nie zostawię jej listu, bo ona spektakularnie wyjmie go z pod ławki i przeczyta przy wszystkich ze smiechem. Bo ja zawsze przed nią taką udaję i nikt mnie nie rozumie. Jest w nas taka duma, myslę, że jest jej dobrze z tą dziewczyną, a może tak mi się wydaje? Czy ona już zupełnie mnie nie ciepri? Błagam odpowiedzcie, bo nie potrafię żyć w kłótni pzez całe życie. Mam dwanaście lat, moja ksywa to Cherry.

~Cherry 

  

Droga Cherry!

Cóż, na pytanie czy Twoja przyjaciółka Cię nie cierpi nie jestem w stanie odpowiedzieć. Niestety nie siedzę jej w głowie ;). Ale sądzę, że ona podobnie jak Ty boi się po prostu do Ciebie podejść, przeprosić, porozmawiać, ponieważ z tego co widzę miewasz okrutne reakcje. Skończ z nimi koniecznie! Chodzi mi tu o wyśmiewanie, wyzywanie itp. ;>
Napisz do niej smsa, wiadomość na nk, cokolwiek, z prośbą o spotkanie. Bezpośrednie poproszenie jej w szkole chyba się nie powiedzie, dlatego właśnie taki sposób będzie najprostrzy. Ale przypadkiem nie przepraszaj jej przez tego typu komuniaktory! W żadnym wypadku, to byłoby nie na miejscu. Umów się z nią w parku na spacer, albo po prostu do kawiarni czy własnego domu na przysłowiowe kawę i ciacho ;).
Gdy już spotkacie się (w cztery oczy! nie bierz ze sobą żadych koleżanek, kolegów itp.) przeproś ją. Powiedz, że bardzo żałujesz tego co jej zrobiłaś i całej tej Waszej bezsensownej kłótni. Wyjaśnij, że chciałabyś, aby było tak jak dawniej, abyście znowu mogły cieszyć się wspólną przyjaźnią, bez patrzenia na siebie wilkiem. Wyznaj jej wszystko, co tylko leży Ci na sercu. Nic jej nie wypominaj, nie mów o tym, co ona zrobiła źle, nic z tych rzeczy! Po prostu przeproś ją za to co jej zrobiłaś. 
Wierzę, że sobie poradzisz, wystarczy szczerość ;).

Pozdrawiam,
Crazy

wtorek, 3 listopada 2009

Przyjaźń czy miłość?

Witajcie...mam duży problem , otóż
chodzi o mojego przyjaciela-Mateusza.Przyjaźnimy się od ponad roku,zawsze mogłam na niego liczyć , pocieszał mnie kiedy inni mieli mniebrzydko mówiąc w du*** , mogłam z nim porozmawiać na prawdę nawszystkie tematy.No i zakochałam się krótko mówiąc.Ukrywałam to w sobieprzez dłuższy czas (jakieś 8 miesiecy) ale ostatnio on chyba samzorientował się,że coś do niego czuję ...zaczęły się ciągłe spojrzenianawet wypytywanie "Czy jest coś co chciałabyś mi powiedzieć / Czujeszcoś do mnie/zauważyłem coś...ale nie jestem pewien".W sumie to jestempewna ,że on wie..Udawałam,że nic takiego,starałam się zmieniać temat,jakoś tak aby przestał wypytywać. Teraz mi trochę głupio, bo mam 17 lata zachowuję się jak dzieciak.Nie potrafiłam po prostu powiedzieć muprawdy.Nawet to,że bałam się go stracić nie jest chyba dobrymwytłumaczeniem dla mojej nieśmiałości.Co powinnam robić? porozmawiać znim szczerze na osobności? czy wyznać mu ,że go kocham czy może lepiejdać sobie spokój i nie ryzykować utratą tak pięknej przyjaźni ?

~Anette.

 

Droga Anette!

Tak to już jest z przyjaźnią damsko - męską. Wiąże się ona z dużym ryzykiem, bo najczęściej zdarza się, że jedna albo druga strona, prędzej czy później zaczyna odczuwać i chcieć czegoś więcej niż tylko przyjaźni.
Sprawa jest bardzo delikatna, powinnaś więc wszystko jeszcze parę razy, bardzo dokładnie przemyśleć.
Po pierwsze: Zastanów się nad tym, co możesz zyskać, a co możesz stracić po takim wyznaniu. Jeżeli chłopak traktuje Cię tylko jak przyjaciółkę, może poczuć się niepewnie i nie chcieć utrzymywać już przyjaźni. Jeżeli natomiast jest w podobnej sytuacji co Ty, możecie po prostu zostać wspaniałą parą, o silnym związku zbudowanym na wielkiej przyjaźni.
Ja osobiście (do niczego nie zmuszam!) jestem za tym, abyś wyznała mu prawdę. Zasługuje na to, niezależnie od tego, czy boryka się z tym samym co Ty, czy nie. Wtedy Ty też nie będziesz musiała się męczyć, wszystko będzie jasne, bo rozumiem, że musi Ci być bardzo ciężko starać się opanować swoje uczucia.
Jeżeli chłopak nie zakochał się w Tobie, poproś, aby było tak jak dawniej, ale nie obiecuję, że rzeczywiście tak się stanie. Nawet jeżeli on zgodzi się na utrzymywanie Waszej przyjaźni, zawsze będzie trochę inaczej. Sytuacja będzie wymagała czasu.
Możesz także nadal tłumić w sobie uczucia i męczyć się przy każdym spotkaniu z przyjacielem, ale to nie jest rozwiązanie.
Jestem za szczerością.

Pozdrawiam,
Crazy

poniedziałek, 2 listopada 2009

Dlaczego ciągle się awanturuję?

ostatnio strasznie kłóce się z rodzicami ;/ np. moja mama kupiła mi farbe do pokoju a ja jej zrobiłam awanture ze jest o ton ciemniejsza, a później jak tak myślę to mi żal swojego zachowania o_O' co sie ze mną dzieje?! 

~;/


Kochana!
Nie wiem ile masz lat, dlatego jest mi trudno określić co jest tego przyczyną. Myślę jednak, że dojrzewasz i to stąd się bierze :) Taki już 'urok' tego okresu- ciągle się awanturujemy, płaczemy i co najważniejsze: nie kontrolujemy swoich emocji. Niestety, ty i Twoja rodzina będziecie musieli przetrwać ten okres. Nie będzie to łatwe, ale sobie poradzicie. Możesz spróbować pogadać o tym z mamą. Przecież nie tylko ty tak masz, a z pewnością ona też to przechodziła. Powiedz jej, że jest Ci przykro za Twoje zachowanie. Tymczasem, jak będziesz chciałą powiedzieć coś wrednego lub zacząć się kłócić to... weź głęboki wdech i nie mów tego :) Ten okres może trwać różnie w zależności od Ciebie. Życzę Ci powodzenia i cierpliwości ;D
Pozdrawiam, Cykcyk

Przyjaciółka skazuje mnie na samotność

Dziewczyny proszę o pomoc ! Chodzi o to ,że mamprzyjaciółkę Karolę. Karusia oddala się coraz bardzie ode mnie . Niechce chodzić ze mną po szkole na dwudziestominutówce ,bo woli siedziećz grupą dziewczyn , które są takie crazy i mają wokoło pełno chłopaków.Chce jak najbardziej za przyjaznić się z taką Melą . Ona słucha reggaetak jak ja i Karola , ale dla Karoli ona jest kimś ,bo ma pełnoznajomych . Mój kontakt z Karolą zaczął się psuć gdy pojechała natydzień o Irlandii . W ogóle z nią nie gadałam tylko raz i powiedziałamco myślę ,że nie jest tak jak kiedyś itd. Ona ma przyjaciółkę takąAgatę i ta Agata miała często w opisie jak Karoli nie było : Tęsknię ,czekam na strzałki ' a do mnie Karola to w ogóle nie pisała gdy była wIrlandii a miało dostęp do gg . Było mi bardzo smutno , nawet zaczęłampisać notki na pb , że to już dobiega końca i dziękowałam jej za każdąspędzoną chwilę razem. Potem było przez jakiś tydzień normalnie . Teraznie raczy mi napisać smsa i w ogóle odpisać ,chociaż wiem , że ma domnie darmowe. Nie chce chodzić po szkole razem tak jak we wrześniu , boona chodzi sobie z Agatą i taka jeszcze jedną Olką . I nie napisze czypojdziemy się przejść po szkole. Jeżeli chcę iść z nią z psem ( akiedyś chodziłyśmy co wieczór ) to ja muszę pisać ,bo ona nie raczy .Nie ma dla mnie czasu i nie pisze na gg . Mam tylko ją . Klasę mambeznadziejną , a reszta klas jest bardziej beznadziejna . Tracę ją ijest bardzo smutno . Często płaczę zamykam się w sobie . Co zrobić bybyło normalnie ? Ja chcę tak jak to kiedyś było ... ;( Pomocy, ja jużtak nie wyrabiam .

~Patola

 

Kochana Patolo!

Napiszę Ci wprost, co myślę o tej całej sytuacji. Powinnaś po prostu przestać kolegować się z Karolą. To będzie najlepsze rozwiązanie, na razie nie martw się tym, że nie masz nikogo oprócz niej, że będziesz samotna. Karola już skazała Cię na samotność i dzięki niej straciłaś jedyną ważną dla Ciebie osobę. Właściwie dla Ciebie nic się nie zmieni.
Wydaje mi się, że Karola po prostu lubi zabawę w kotka i myszkę. Z jednej strony jest Twoją rzekomą przyjaciółką, z drugiej ciągnie ją do kogoś innego, do nowych ludzi, sławy w szkole i kupy znajomych, którzy nie mogą liczyć się z jedną, oddaną przyjaciółką, która zawsze może ją wesprzeć. Ale to jest jej (zły) wybór.
Sama na pewno się domyślasz, napisałam to już powyżej, że nie jest zbyt fajnie mieć paczkę "przyjaciół", bo zazwyczaj nie można na nich tak naprawdę liczyć. Niestety. Karola na pewno zrazi się jeszcze nie raz i zrozumie swój błąd, a przede wszystkim najgorszy wybór jakiego mogła dokonać.
Nie mów Karoli, że zrywasz z nią znajomość. Ona nie raczyła Cię poinformować o tym, że już nie jest zainteresowana Twoją bezinteresowną, jedyną w swoim rodzaju przyjaźnią, prawda? Po prostu odetnij się od niej. Nie pisz sms'ów, nie rozmawiaj, nie pisz na gg. Sam Twój brak zainteresowania jej osobą, na pewno ją zmartwi i być może będzie próbowała Cię przepraszać, może wtedy uda się przywrócić to, co było kiedyś między Wami? Bo póki co, to dla niej bardzo wygodna sytuacja. Z jednej strony ma super "przyjaciół", z drugiej ma Ciebie, czyli osobę, do której może w razie czego uciec. Pokaż jej, że nie jesteś na każde jej zawołanie, krótko mówiąc: Nie dawaj sobą pomiatać!
Co potem?
Gdy już całkowicie uda Ci się odciąć od Karoli, poszukaj nowych koleżanek ;). Nie mów od razu, że Twoja klasa jest beznadziejna i inne też. Na pewno jest ktoś, kim mogłabyś być zainteresowana i kto może okazać się wspaniałym kumplem/kumpelą. Podejdź do kogoś, zagadaj, daj się poznać i poznaj innych. Po kilku rozmowach będziesz wiedziała, kto jest warty Twojej uwagi, a kogo powinnaś raczej unikać.
Możliwe także, że Karola zrozumie, jak wiele może stracić, urywając z Tobą kontakt i wszystko wróci do normy ;).

Pozdrawiam,
Crazy

Moja mama ma kilku facetów


MAM BARDZO WAZNY PROBLEM, Otóż pewnego razu przypadkowo weszłam na gg mojej mamy w archwium, i zaczęłam je czytać, było tam pełno rozmów mojej mamy i jakiś facetów że uprawiali seks i takie tam... Z każdym innym, nie mieszkam już z tatą, ale nie chce żeby mówili o mojej mamie że jest dzi**wką że się puszcza i wgl... Źle się z tym czuje, gdy to wiem. Chciałabym jej to powiedzieć że to czytałam ale dostała bym niezły opiernicz... Ostatnia rozmowa jest z dzisiaj że ma jutro do jakiegoś faceta jechać na seks.... Macie jakieś propozycje? ;/// 

~Zrozpaczona


Droga Zrozpaczona!
Przede wszystkim- nie załamuj się! Wiem, że teraz jest Ci bardzo trudno, bo czeka Cię rozmowa z mamą. Wierzę, że sobie poradzisz. Najlepszym sposobem będzie szczera rozmowa z mamą. Powiedz jej, że przeczytałaś tą korespondencję i jest Ci głupio. Z pewnością Twoja mama będzie na Ciebie zła, ale nie pozwól żebyście się pokłóciły. Prawdopodobnie Twoja mama przez to zachowanie stara się ukryć swoje emocje, np. smutek i żal. Wiem, że to dziwne wytłumaczenie, ale całkiem możliwe. Rozumiem, że nie będziesz czuć się dobrze rozmawiając o tym z mamą, ale to najlepsze co możesz zrobić. Mów spokojnie, wykazując strach o nią i troskę. Możliwe jest też, że usłyszysz, iż to nie Twoja sprawa. Ale to nieprawda. Jesteście rodziną i musicie przy sobie trwać i wzajemnie na sobie polegać. Powiedz jej, co i leży na sercu i jak się z tym czujesz. Myślę, że da to jej dużo do myślenia. Mów jej często, że ją kochasz i ci na niej zależy, to na pewno jej pomoże :)  Zastanowiła mnie jednak jedna rzecz: nie chcesz, żeby na Twoją mamę mówili dz**ka. Rozumiem, że wtedy było by Ci jeszcze gorzej, ale jak Ty o niej myślisz? Przecież to Twoja mama i bez względu na to, co się stanie zawsze nią będzie. Potrzebujecie siebie nawzajem i to jest ważne, prawda?
Pozdrawiam, Cykcyk

niedziela, 1 listopada 2009

Przyjaciółka jest zazdrosna o moją kuzynkę!

cześć dziewczyny :) macie super bloga, naprawdepotrafi pomoc w wielu roznych sprawach. pisze do was z moim problemem,bo juz naprawde nie wiem co mam robic.. otuz jest taka sprawa, ze wtamtym roku szkolnym poklocilam sie z kuzynka ktora jest rok starsza idokladnie nie pamietam juz jak to bylo, ale wiem, ze wtedy jakos naglewszystkie dziewczyny z mojej klasy sie z nia zaprzyjaznily ^^ no itroche to trawalo, ale potem przeszlo oprocz jednej dziewczyny. jakossie zaprzyjaznily, do tej pory sie przyjaznia, i nie mam nic przeciwkotemu, ale jednej rzeczy nie rozumiem. oczywiscie z kuzynka siepogodzilam niedlugo po tej calej klotni. i teraz jest tak, ze dobrzedogaduje sie z kuzynka , ale ta kolezanka nazwijmy ja A , jest calyczas zazdrosna . poprostu nie moge rozmawiac z wlasna kuzynka ! mowilamjuz o tym kuzynce, ze to troche dziwne, ze o takie cos sie A wkurza, boprzeciez jestesmy rodzina to trudno zebysmy nie mialy ze soba kontaku,a ona mi na to odpowiedziala, ze nie przestanie sie ze mna zadawac, boA nie bedzie jej mowila z kim ma rozmawiac, a z kim nie. wiec jej totez w sumie nie pasuje, ale jakos nic nie robi w kierunku, aby tozmienic. wczoraj mialysmy w szkole dyskoteke i zaczelam tanczyc zkuzynka, a A juz zaczela robic miny i potem powiedziala jej, ze janienawidzi O.o i potem oczywiscie jej przeszlo. nie mozemy w szkolerozmawiac, ani na dyskotece tanczyc. poprostu mozemy tylko tak zeby onanas nie widziala ani zadna z jej kolezanek. a najlepsze jest to, zesama do mnie normalnie sie odzywa, fajnie sie nam gada, chodzimy razemna tance potem odwoze ja do domu.. a kuzynce mojej nie pozwala ze mnarozmawiac ;/ jedynie teraz cos sie do mnie nie odzywa, bo jestwkurzona.. co mam robic? chce sie oczywiscie przyjaznic ze swojakuzynka, ale to jest niemozliwe poku ona zadaje sie z A , a znowu A tezjest bardzo fajna, ale gdyby nie przyjaznila sie z moja kuzynka..takieto glupie i dziecinne. co mam zrobic, prosze pomozcie? pozdrawiam :*

~Wanda

 

Droga Wando!

Sprawa jest na tyle skomplikowana, że Twój problem musiałam czytać kilka razy, mam więc nadzieję, że wszystko dobrze zrozumiałam i nic mi nie umknęło ;).
Niestety tak to już w przyjaźni bywa. Wszystko ładnie i pięknie, dopóki między przyjaciółki nie wkradnie się najgorszy wróg - zazdrość, który psuje wszystko. Trudno jest z nim walczyć, ale to nie znaczy, że nie jest on nie do pokonania, trzeba po prostu znaleźć dobry sposób.
Żeby było ładnie i przejrzyście, rozdzielę wszystko w podpunktach.

Oto kilka sposobów na Twój problem:

> Porozmawiaj z A., szczerze. Powiedz o tym, co Cię gryzie, wyznaj, że nie lubisz być ograniczana, a już na pewno nie w ten sposób. W końcu to Twoja kuzynka, musicie ze sobą rozmawiać, jesteście rodziną i nikt nic na to nie poradzi, można to tylko zaakceptować. Możesz także napomknąć o tym, że Ty i Twoja kuzynka bardzo ją lubicie i to że także utrzymujecie między sobą przyjazne stosunki, nie znaczy, że o niej już zapominacie.

> Gdy chcesz spotkać się z A albo swoją kuzynką... Spotkaj się z obydwoma na raz! To poprawi Wasze stosunki, a A zauważy, że obie bardzo ją lubicie niezależnie od tego, czy jesteście w danej chwili razem, czy osobno.

> Pamiętaj o tym, aby zawsze starać się dzielić swój wolny czas po równo pomiędzy obie przyjaciółki. Nigdy nie rób żadnych wyjątków, w których jedna z nich mogłaby się poczuć jako ta gorsza.

> Zawsze możesz po prostu przestać kolegować się, lub obrazić się na A, ale to chyba nie jest rozwiązanie.

> Razem z kuzynką obgadajcie jeszcze raz całą sprawę (w końcu co dwie głowy to nie jedna!) I znajdźcie jakiś sposób na to, aby A mogła czuć się zawsze przez Was obie doceniona, tak aby nie miała powodów do zazdrości.

Jednym słowem: sposobów jest wiele, ale trzeba znaleźć ten najlepszy ;). Uwzględnij wszystko, całą Waszą sytuację itp., a wybór sam się nasunie.

Pozdrawiam,
Crazy

sobota, 31 października 2009

Tato zdradza mamę mojej przyjaciółki!

mam problem. zresztą jak większość tutaj ;D .moja przyjaciółka przez przypadek przeczytała sms-y swojego taty. no izobaczyła tam pełno wiadomości od jakiejś 'pani' . to było jeszcze napoczątku wakacji. teraz znowu oglądała sms-y taty i wyszło, że on dalejz nią pisze, ale teraz te wiadomości są jeszcze bardziej czułe... typu' brakuje mi ciebie, twoich pocałunków ' .. nie mówiła tego nikomu iraczej nie powie, bo nie chce nikogo martwić, a tym bardziej swojejmamy. wiem to tylko ja i ona.
ona często mi o tych smsach mówi ze łzami w oczach.. ;(
jak ja mogę ją pocieszyć???

~julia.

 

Droga Julio!

Sprawa faktycznie jest bardzo delikatna, powinnaś działać bardzo ostrożnie. Po pierwsze powinnaś być zawsze przy swojej przyjaciółce i wspierać ją jak najlepiej potrafisz. Ona powinna mieć pewność, że może zawsze na Ciebie liczyć.
Co do pocieszenia. Czasami zamiast pustych słów typu "Wszystko będzie dobrze", "Nie martw się, wszystko się ułoży" wystarczy przytulenie, pozwolenie przyjaciółce na wypłakanie się we własne ramię. Często nawet samo wysłuchanie i milczenie przynosi ulgę.
Pocieszenie to jedna sprawa, pomoc to druga, przecież problem trzeba rozwiązać, prawda? Doradź przyjaciółce, aby odważyła się na rozmowę z tatą, może to jednak jakaś pomyłka? Trzeba to sprawdzić ;). Zobaczymy, co powie na to wszystko tato. Najlepiej będzie, gdy Twoja przyjaciółka doradzi tacie szczerość w stosunku do mamy, bo jest to trochę nie fair. Może będzie to bolesne, ale będzie sprawiedliwe i lepsze od ciągłego życia w kłamstwie i udawaniu, że nic się nie stało.

Pozdrawiam,
Crazy

piątek, 30 października 2009

Zostawia mnie, a potem wraca

mam pewien problem. Moja przyjaciółka jest dlamnie często wredna, ostatnio zdarzyła sie pewna sytuacja, nie wiem corobić. W wakacje mnie nie było w domu i juz nie mogłam doczekac siekiedy się z Agatą zobacze. Wysyłałam jej kartki itd, pisałam smsy,wróciłam do szkoły chciałam z nia pogadać o wakacjach co sie działoitd. i zośia ( koleżanka) powiedziała mi że siedze teraz z nią bo Agatasiedzi z inną dziewczyną. Potem koleżanki z klasy powiedziały mi jak toAgata mnie obgadywała. Wymieniła mnie i nawet mi nie powiedziała że zemną już nie siedzi. W czasie naszej pprzyjaźni była o wszystkozazdrosna i zaborcza ale nie sądziłam że stać ją na coś takiego.no więcAgata sie pokłuciła ze swoja "nową przyjaciółką" i chce z nowu sie zwmna przyjaźnić. W dodatku nie pozwala mi siąźć z Zośką( bo w koncuAgata nie siadła z swoja przyjaciółką), jak jej to powiedziałam toudała, że mnie nie słyszy. Co robic? Dalej się z nią przyjaźnic? ( Chcedodać, że siedze z Agatą w jednej ławce)

~Gośka

 

Droga Gosiu!

Po pierwsze - nie można się z kimś przyjaźnić i nagle zerwać przyjaźni i udawać, że niczego między Wami nie było. Prawdziwej przyjaźni nie da się zerwać ot tak, kiedy tylko się tego chce. Dobrze więc będzie, jeśli zastanowisz się nad tym, czy rzeczywiście łączy lub łączyło Was coś więcej niż tylko koleżeństwo. Może po prostu jesteście dobrymi koleżankami, a słowo "przyjaźń" to zbyt mocne określenie na Wasze wzajemne stosunki. Cóż, nie mi to oceniać, sama na pewno wiesz najlepiej, jak to między Wami jest ;).
Zastanów się więc dobrze, czy zależy Ci na utrzymywaniu Waszych stosunków. Przemyśl wszystkie za i przeciw. Pomyśl o tym, co fajnie jest Wam robić razem i o tym, co tak bardzo irytuje Cię w Agacie. Zdecyduj czy więcej masz korzyści, czy zmartwień z Waszych wspólnych spotkań.
Jeżeli zrozumiesz, że Wasza przyjaźń nie jest warta tego, abyś znosiła te wszystkie przykrości i problemy, którymi obdarowuje Cię Agata, po prostu wytłumacz jej wszystkogrzecznie i znowu usiądź w jednej ławce z Zośką.
A jeśli uznasz, że zależy Ci na Waszej przyjaźni i jest Ci ciężko bez Agaty, powinnaś z nią porozmawiać. Wytłumacz, że nie chcesz być tak traktowana, nie chcesz, aby Agata raz była Twoją koleżanką, a raz o Tobie zapominała i traktowała Cię jak obcą osobę, albo jak koleżankę "na pocieszenie" albo "na doczepkę". Porozmawiaj z nią spokojnie, ale szczerze! Wyznaj wszystko, co leży Ci na duszy i upewnij się, że tym razem przy pierwszej lepszej okazji przyjaciółka Cię nie opuści. Pamiętaj także o tym, aby nie być na każde zawołanie Agaty. Nie słuchaj jej, kiedy mówi Ci, że nie możesz usiąść z Zośką, bo to Twoja sprawa! Nie daj sobą pomiatać!

Pozdrawiam,
Crazy

Chcę mieć swój pokój!


Witam! ! Błagam Was ratujcie... A więc jest tak: moja mama obiecała mi remont pokoju ;) ale problem w tym, że miał od być odnowiony na wiosnę 2009 roku niestety nie jest :(( mama teraz mówi, że coś bedą robić u mnie w domu z prądem i będą rozburzać ściany i że się nie opłaca na razie ;(( ja chciałabym mieć pokój według swojego stylu, a mama postanowiła ze zrobi moj pokój i jednocześnie moj pokój jako pokój gościnny... jest mi smutno blagam poradzcie coś!!!

~Załamana marlenka

Droga Marlenko!
A starałaś się porozmawiać o tym na spokojnie z mamą? Teraz wydaje Ci się, że nie ma rozwiązania, ale napewno sobie poradzicie :) Warto ponegocjować. Twoja mama chce zrobić Twój pokój jako gościnny, tak? W takim razie możecie spróbowac przedzielić go na pół. Przecież są specjalne drzwi, które oddzielałyby dwie części pokoju, a każda z Was byłaby zadowolona. Jeśli jednak Twoja mama się nie zgodzi i uzna, że wtedy gościnny będzie zbyt mały by pomieścić gości, to zaproponuj coś innego. Możesz na przykład powiedzieć, że jak będą u Was goście, to nie będziesz miec warunków do nauki (ten argument zazwyczaj działa). Porozmawiaj z nią szczerze i spokojnie. Przeciez ona też kiedyś była nastolatką, która chciała mieć swój własny kąt. Pamiętaj! Poprzez krzyki, złość, groźby - niczego nie osiągniecie! Powodzenia!
Pozdrawiam, cykcyk

czwartek, 29 października 2009

Jak ją przekonać do depilacji?


Hej jestem tu na próbnym i mam nadzieję, że spodoba się Wam moja odpowiedź :)

'Depilacja nóg? Jesteś za młoda' Tak. A więc ja sądzę że mam już za długie włosy na nogach i krępują mnie one przy chłopakach. Chciałabym się golić ale moja mam sądzi że jestem za młoda. Jeśli jeszcze trochę poczekam, będę włochatym potworem. Proszę o pomoc. 

~pstars




















Droga Pstars!
Myślę, że Twoja mama trochę boi się, że jeśli zaczniesz już teraz golić włosy, to staną się one mocniejsze i będziesz musiała powtarzać tą czynność coraz częściej. Z drugiej strony doskonale Cię rozumiem, bo moja mama miała takie same nastawienie do tej sprawy. Właściwie, to bardzo duża zależy od koloru Twoich włosków. Jeśli są one jasne, to nie będą tak widoczne, a jeśli ciemne, to masz trochę większy kłopot. Uważam, że najlepszym rozwiązaniem będzie szczera rozmowa z mamą. Opowiedz jej o tym problemie. Na pewno ona też kiedyś miała takie kłopoty. Możesz przygotować taką małą "prezentację" swoich argumentów. Pamiętaj jednak, by nie dać unieść się emocjom, bo wtedy kłótnia gotowa. Warto też podsunąć jej delikatne sugestie o depilacji w dzisiejszych czasach. Poopowiadaj jej o nowych sposobach depilacji, np. o kremach. Przedstaw jej wszystkie argumenty i... daj jej czas do zastanowienia się! Napewno będzie potrzebowałą troszkę czasu. Po kilku dniach wróć do rozmowy i zapytaj się czy zastanowiła się nad tym. Nie używaj jednak sarkastycznego tonu, bo potraktuje to jako wyzwanie. U mnie się udało i mam nadzieję, że u ciebie też :) Powodzenia!
Pozdrawiam, cykcyk

środa, 28 października 2009

Jak im pomóc w rzuceniu palenia?

Mam problem. otóż mam 14 lat, i razem z moimikoleżankami palimy papierosy niecałe trzy lata. Niektóre nie chcąrzucić, niektóre chcą i próbują. ale gdy tylko ktoś ma kasę lub fajkęto zapominają o wszystkim. Cały czas prawie im anegdotki jak rzucić,żeby się postarały, a one mnie ignorują ja już nie palę od roku ijestem bardzo zadowolona.

~Chiński ognomiot

 

Kochana!

Przede wszystkim: gratuluję rzucenia nałogu :). Domyślam się, że było to bardzo trudne, jestem pełna podziwu.
Niestety pierwszą rzeczą, o której chcę Ci napisać, jest ta, że nie każdy ma tak silną wolę, jak Ty. Nie każdy potrafi tak łatwo zwalczyć nałóg, po prostu każdy jest inny, każdy ma inny charakter, sytuację i jednemu walka z nałogiem przyjdzie szybciej niż temu drugiemu.
Rzeczą, która może Cię zmartwić, jest taka, że nie możesz zmienić podejścia Twoich koleżanek bez żadnego wysiłku, tak szybko, hop siup! Jest to niestety bardzo trudne i wymaga czasu, czasu i jeszcze raz czasu, więc gdy efekty na samym początku nie będą zbyt widoczne, nie zniechęcaj się, z czasem będzie coraz łatwiej ;). Powinnaś pamiętać także o tym, że palenie można rzucić tylko wtedy, kiedy się tego bardzo, bardzo chce!
Nie przestawaj prawić swoim koleżankom anegdotek, mów o samych zaletach rzucenia palenia (bo chyba nie ma żadnych wad, prawda? ;>). Twoim zadaniem będzie zachęcanie ich do zmienienia ich dotychczasowego trybu życia.
Gdy tylko ktoś w Waszym towarzystwie będzie częstował koleżanki, które obiecały nie palić papierosami, przypomnij im o tym, że miały rzucić palenie.
Na mikołajki, urodziny, imieniny lub bez okazji możesz dawać im w prezencie książki o rzucaniu palenia, albo jakieś preparaty, które im w tym pomogą.
Niektóre dziewczyny, w kompletnej bezradności mówią o wszystkim swoim rodzicom, lub rodzicom swoich koleżanek, nauczycielom albo pedagogom szkolnym. Ale raczej tego unikaj! Chyba nie chcesz stracić dobrych koleżanek, prawda?
Cóż, jak już wspomniałam, wszystko to wymaga czasu, czasu, czasu...

Pozdrawiam,
Crazy

poniedziałek, 26 października 2009

Uroda: Pękające naczynka na twarzy

Macie SUPEROWSKIEGO bloga, naprawde! Sama chcialabym takiego miec. Mój prodblem moze nie jest taki straszny, jak niektore a dotyczy on zimy. No bo ja mam cere mieszanom, czyli mam skóre normanlną, a nos brodę i zcoło mam tłuste, w dodatku moja skura jest dosc delikatna i od zimna pekaja mi naczynka ;/. Mozecie podac jakies kremy na zime, czy cos, aby chronily mnie pzred zimnem i zebym się nie błyszczala? Mam 13 lat

~ Bells



Droga Bells!

W przypadku bardzo wrażliwej skóry i pękania naczynek na twarzy, należy dbać o nią i chronić ją regularnym stosowaniem odpowiednich kosmetyków. Aby pozbyć się tego problemu można też stosować odpowiednie zabiegi dermatologiczne i estetyczne, ale myślę, że Twoja młoda skóra jeszcze ich nie potrzebuje.

Przede wszystkim, zalecam udać się do dermatologa. Mogę oczywiście dać Ci wskazówki, jak powinnaś pielęgnować cerę i czego unikać, podać nazwy kilku sprawdzonych kremów chroniących przed zimnem itd., ale uważam, iż sprawę naczynek trzeba skonsultować ze specjalistą. Może być to przypadłość wrodzona lub nabyta, ale w każdym przypadku należy ją zwalczyć.

Codzienna pielęgnacja skóry wrażliwej ze skłonnością do pękających naczynek.

1) Kosmetyki do skóry wrażliwej / hypoalergiczne, najlepiej nie zawierające specjalnie dużo składników, lekkie i koniecznie bezalkoholowe. Mleczka do mycia twarzy lub delikatne preparaty myjące.

2) Chroniące przed mrozem i promieniowaniem UV preparaty nawilżająco-łagodzące, np.:
- z wyciągiem z kasztanowca
- z panthenolem
- witaminą C lub E.

Większość takich kremów przeznaczonych jest dla niemowląt i dla dzieci - taka jest powszechna opinia. Nie prawda! Będą one znakomitą pielęgnacją dla każdej wrażliwej skóry.

Flos-Lek Cera Naczynkowa Krem
maseczka z suchym wyciągiem z kasztanowca
Cena: ok. 14-15 zł
Pojemność: 75 ml

"Przeznaczona do pielęgnacji każdego typu skóry z rozszerzonymi naczynkami, z tendencją do ich pękania i powstawania wybroczyn oraz ze skłonnością do rumienia."
(nokaut.pl)

ATW kosmetyki - Krem z wyciągiem z kasztanowca
Cena: 19,50 zł
Pojemność: 50 ml

"Poprawia wygląd skóry zmęczonej z widocznymi rozszerzonymi naczynkami, zapewnia uczucie jędrności, elastyczności i odpowiedniego natłuszczenia i nawilżenia. Chroni skórę wrażliwą przed niekorzystnymi warunkami środowiskowymi. Balsam może być stosowany do pielęgnacji twarzy lub ciała."
(atw.krakow.pl)

Bambino - krem pielęgnacyjny z pantenolem
Cena: 7 zł
Pojemność: 150 ml
 

Dieta dla osób ze skłonnością do pękających naczynek:

Czego nie jeść? Białego pieczywa, ciężkostrawnych, tłustych potraw, słodyczy.
Co jest zalecane? Pomarańcze, otręby przenne, soki z czarnej porzeczki, napój drożdżowy.

Co zrobić, aby nawilżona twarz się nie świeciła?

Możesz stosować krem nawilżająco-matujący (upieczesz tym sposobem dwie pieczenie na jednym ogniu, wspomagając działanie specyfików nawilżających). Taki krem jest dodatkowo zalecany do skóry mieszanej!
Jeśli nie chcesz przesadzać z ilością produktów do twarzy, a nie masz nic przeciwko makijażowi, jest wiele podkładów matujących. Ja polecam te w postaci musu.

Maybelline - Dream Matte - Mousse make-up
Cena: 30 zł

 

Pozdrawiam!
Megu;) 

niedziela, 25 października 2009

Nie interesuje się mną

WItam załogę NBS. Mam problem z którym sięzmagam od dłuższego czasu. Mam przyjaciółkę którą bardzo kocham, zawszemnie wysłucha, i gdy potrzeba również pomoże, ale problem w tym, żesama nie zapyta co mi jest, (gdy widać że mam gorszy dzień ) niezadzwoni, tylko tyle co piszemy ze sobą na gg, odrazu mówię że niemieszkamy blisko siebie i nie widujemy się codziennie. Jak mam jej otym powiedzieć, że fajnie by było gdyby czasami zapytała co ze mną? Jajak widzę że jest z nią coś nie tak, do odrazu pytam .. Z góry dziękujęza jakąkolwiek pomoc.

~Tatianne

 

Droga Tatianne!

Dziewczynom bardzo często wydaje się, że tylko one angażują się w przyjaźń, a druga strona tylko czerpie z tego korzyści, nie dając nic w zamian. Możliwe, że faktycznie tak jest, w końcu egoizm w dzisiejszych czasach się szerzy, jednak raczej skłaniałabym się w kierunku tej drugiej wersji...
Może po prostu Twoja przyjaciółka nie jest taka "domyślna" jak Ty ;)? Wydaje mi się, że tak właśnie jest, ale to nie jej wina, prawda? Każdy jest inny, każdy zwraca uwagę na coś innego, a Twoja przyjaciółka może po prostu nie "wyczuwa" Twojego humoru na odległość i o pewnych sprawach powinnaś mówić jej wprost? Gdy będziesz chciała się jej zwierzyć, poczuć od niej jakieś zainteresowanie Tobą i Twoją obecną sytuacją, napisz jej na gg "Mam zły dzień.", wtedy na pewno zapyta o co chodzi i będzie starała się Ci pomóc, musisz po prostu pokazać jej, że coś z Twoim humorem dzisiaj nie tak. Gdy będziesz chciała, aby do Ciebie zadzwoniła, może po prostu powiedz jej o tym. Zawsze przecież możesz Ty zadzwonić i poopowiadać co u Ciebie ;).
Naprawdę, nie jest tak źle, jak Ci się wydaje ;). Wystarczy ruszyć głową i popatrzeć na problem jeszcze raz, spokojnie.

Trzymam za Ciebie kciuki,
Crazy

sobota, 24 października 2009

Duże oczy

Hej! Na samym początku chciałabym Wam podziękować za to, że ten blog wogóle istnieje xD To niesamowite, jak wielu nastolatkom pomogłyście :P Ja też postanowiłam zwrócić się do Was z problemem. Otóż mam strasznie duże oczy. Czy możne jakoś je optycznie "zmniejszyć"? Tylko żeby makijaż nie był zbyt mocny, tak abym mogła w nim chodzić do szkoły itp.

~ vestonia <14 lat>



Kochana Vestonio!

Cała przyjemność po mojej stronie, ja osobiście bardzo dziękuję za docenienie naszej pracy:)!
Oczywiście, istnieje wiele sposobów na optyczne zmniejszenie oczu. Makijaż. Niestety, może on rzucać się w oczy, więc nie zawsze jest dobrym wyjściem, jeśli chodzimy do szkoły.

W przypadku dużych oczu:

- ciemne kolory cieni (czerń, grafit, zgaszona zieleń, b. ciemny brąz...),
- cienie muszą być matowe,
- zakaz jasnych, perłowych, brokatowych cieni,
- im większe oczy tym ciemniejszy odcień cienia,
- tusz do rzęs - wydłużający, absolutnie nie pogrubiający i w małej ilości.

Niestety dla Ciebie, najlepszym rozwiązaniem jest eyeliner (kreska na górnej powiece), ale z kolei jest on bardzo odważnym wyborem dla czternastolatki.



Takie optyczne zmniejszanie oczu ciemnym, przytłaczającym makijażem jest dobre, ale dla kogoś starszego. Poczekaj z tym kilka lat, gdyż: po pierwsze - w większości szkół jest to niedozwolone, po drugie - czternastolatka z czarnym cieniem do oczu? Do wygląda co najmniej śmiesznie:).
A poza tym, dziewczyno, każda kobieta marzy o dużych oczach! Oczywiście, niektórzy zazdrośnicy mogą nazywać je "wytrzeszczem". Olej ich! Musisz zaakceptować tę cechę swojego wyglądu, bo z odpowiednim nastawieniem nie wyda Ci się już taka poważna!

Przesyłam "wirtualne uściski",
Megu;)

piątek, 23 października 2009

Uroda: Rozjaśnianie cery

Tak więc jestem w 2 gimnazjum i od niedawna maluję się... mam kilka pytań i sądzę, że dużo dziewczyn również chciałoby to wiedzieć. ;)
Tak więc:
Największy problem mam z rzęsami... tuszuję je zawsze do szkoły, zmywam po powrocie do domu, po czym smaruję rzęsy olejem rycynowym - boję się, że przez maskarę rzęsy mi sie osłąbią... czy jest to możliwe? I czy olej rysynowy naprawdę pomaga rzęsom?? Jakie są jego właściwości, jak nakłądać, by było najlepiej?
Jest jeszcze jedna sprawa - drobna ''nadwaga podbródka'': to jest, mam odrobine pyzate policzki a mój podbródek nie jest prosty i gładki, tylko troszke wisi mi ''ciałka''... tak więc, jak się pozbyć ''nadwagi twarzy''? Są na to jakieś ćwiczenia, kremy? Dzięki za pomoc, jesteście kochane :) :*

~Andzia z tuszem an rzęsach



Kochana Andziu!

Na początku odpowiem na Twoje pytanie, a w zasadzie wskażę Ci notkę o sposobach na pozbycie się drugiego podbródka, bo takowa została niedawno opublikowana.
KLIK
Mam nadzieję, że zawarte w niej rady będą wystarczające (bo polegają głównie na ćwiczeniach, o których prosiłaś, a osobiście uważam, że kremów ujędrniających/napinających skórę mogą używać starsze kobiety, nie nastolatki).

Jeśli chodzi o Twoje wątpliwości dotyczące rzęs, moja opinia jest następująca:

Czy maskara ma wpływ na rzęsy?

Oczywiście. Może stać się tak, że rzęsy zostaną osłabione przez tusz do rzęs. Nie jest to stuprocentowo pewne, ale bardzo możliwe, więc lepiej temu zapobiegać, niż czekać na najgorsze. Słyszałam o przypadkach, że rzęsy wypadały przez bardzo częste malowanie, ale nie możemy być pewne, ile w tym prawdy, a ile bujdy.

Jak wzmocnić rzęsy?

Olej rycynowy faktycznie jest dobrym specyfikiem na wzmocnienie rzęs (używany jest także do wzmocnienia naszych włosów). Możesz się w takowy bez problemu zaopatrzyć w aptece. Jak go nałożyć? Szczoteczką do rzęs, oczyszczoną spiralą ze zużytego tuszu, możesz też użyć własnych palców. Nic prostszego. Działa on jak odżywka. Najlepiej zastosować wieczorem.

Oprócz tego, unikaj tuszy wodoodpornych, gdyż mają działanie osłabiające. Wiem, że przy obecnej pogodzie będzie to spore wyrzeczenie, ale innego wyjścia nie widzę. Zalecam  stosowanie dobrego płynu do demakijażu oczu i dobrej maskary z substancjami odżywczymi.
Polecam też używania odżywek do rzęs, ale o nich notka już była: KLIK.

Olejek rycynowyCena: do 2 zł
Dostępny w aptekach

Garnier, Skin Naturals, Podstawa pielęgnacji
Płyn do demakijażu oczu z żywą wodą z owoców
Cena: 11-12 zł
Pojemność: 150 ml


"Płyn jest bardzo świeży i delikatny w użyciu. Jego nowa, ulepszona formuła usuwa każdy rodzaj makijażu i przynosi ukojenie bez podrażniania wrażliwej skóry wokół oczu."

Pozdrawiam!
Megu;)

Bardzo sucha skóra

Dziewczyny, pomozcie, plisss ;* Otoz ja mam strasznie sucha skore, okropnie ;( Policzki mam takie strasznie chropowate, jakich kosmetykow powinnam uzywac?

~ Zmartwiona

 

Droga Zmartwiona!

W przypadku problemu z suchą skórą powinnaś używać przeznaczonych do niej kosmetyków. Każda marka ma swoją linię do tego rodzaju skóry. Nie sądzę, abyś miała jakikolwiek problem ze znalezieniem odpowiedniego specyfiku w najbliższej drogerii.
Poza tym, powinnaś pić dużo wody. Teraz, kiedy nadchodzi jesień, powinnaś zadbać też o dodatkową ochronę przed zimnem i wiatrem. Smaruj twarz przed każdym wyjściem na dwór.
Oprócz specyfików działających z zewnątrz, możesz nawilżyć skórę od wewnątrz. Odpowiednich kapsułek szukaj w aptekach.

Eveline, Happy Day, Krem ultra-nawilżający 24h
(skóra sucha i wrażliwa)
Cena: ok. 12 zł
Pojemność: 50 ml



"Perfekcyjnie nawilża i chroni skórę przez 24 h. Twarz jest wypoczęta i zrelaksowana, bez oznak zmęczenia i stresu.
Skóra jest aksamitna i jednolita. Ultralekka konsystencja i apetyczny zapach pobudzają zmysły, poprawiają mikrocyrkulację komórek skóry."

Under Twenty, Pink Smile, Maseczka głęboko nawilżająca
Cena: 4 zł
Pojemność: 2 razy 8 ml


"Maseczka głęboko nawilżająca zawiera:
- wzmacniający wyciąg z winogron
- nawilżający olej ryżowy
- energizujące witaminy E.
Nawilżający olej ryżowy zapewnia jej uczucie kojącego komfortu. Witaminy E i C nasycą Twoją skórę nową energią a wzmacniający wyciąg z winogron troskliwie ją ochroni. "



LIRENE - Under Twenty - Krem nawilżająco - matujący
Cena: ok. 13,30zł
Pojemność: 50 ml

Pozdrawiam,
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x